Dodaj do ulubionych

Fikcja literacka

05.05.18, 23:12
Binjamin Wilkomirski. W roku 1995 stał się prawdziwą szychą na salonach. Napisał książkę o swoich przeżyciach z holokaustu. Jak podaje Ireneusz Lisiak, jeden z jej fragmentów dotyczył ataku Polaków na... sierociniec, w którym mieszkał Wilkomirski. Bo przecież co by to była za książka o holokauście, bez wątku krwiożerczych Polaków.

Jego książka wzbudziła zachwyt. Przetłumaczono ją na 12 języków. Wszystkie światowe lewicowe media pieją nad jej wspaniałością, przechodzi do kanonu. Zdobywa wiele nagród. Wśród nich - Prix Memoire de la Shoah we Francji, Jewish Quarterly w Wielkiej Brytanii i National Jewish Book Awards w USA.

Wilkomirskiego rozpoznała też, i potwierdziła jego wersję, inna ofiara holokaustu - Laura Grabowski. Wystąpiła w programie opiniotwórczej Oprah Winfrey (amerykańska Kuba Wojewódzki) i potwerdziła na oczach wzruszonej Oprah i milionów telewidzów, że rozpoznaje Wilkomirskiego i 50 lat temu widziała go w Auschwitz. Mieli wtedy po dwa lata, ale to nie szkodzi. Doskonale się pamiętają. Zresztą, to przecież normalne. Nie powiesz mi chyba, że za 50 lat nie rozpoznasz na ulicy kogoś, kogo jako niemowlak widziałeś, gdy był niemowlakiem.

Ja co chwilę słyszę na ulicy rozmowy typu:
- Przepraszam, pamięta mnie pan? Zgorzelec, październik 1964, kolejka do mięsnego! Mama trzymała pana na rękach a ja siedziałem w wózku!
- No k**wa ziomal, jeszcze pytasz?! Zazdrościłem ci tego wózka jak cholera! Pamiętam też, że Twoja mama kupowała wtedy słoik smalcu i 20 deko kaszanki.
- A nie 25...?
- Na sto procent 20, pamiętam jak dziś!
- Doobra, nie będę się kłócił.

Wracając do tematu - lewicowa brytyjska BBC podchwytuje wątek. Nagrywa koncert zorganizowany w synagodze Beverly Hills 19 kwietnia (Dzień Pamięci o Holokauście). Wilkomirski gra w nim na klarnecie, Laura Grabowski śpiewa utwór ,,Oda do tych najmniejszych". Dwie ofiary holokaustu na jednej scenie, po latach. Wzruszenie sięga zenitu. Łzy lecą siurkiem. Lewica w sztosie.

To tyle jeśli chodzi o lewicową, alternatywną rzeczywistość. Teraz fakty.

Wilkomirski nigdy nie był więźniem żadnego obozu.

Nie jest nawet... Żydem. Nazywa się Bruno Dössekker.

Wojnę, jako małe dziecko, spędził w Szwajcarii. W dostatku. Niczego mu nie brakowało.

Jeśli kiedykolwiek był w okupowanej lub wolnej Polsce, to jedynie jako turysta.

W swojej książce opisuje widziane oczami dziecka historie, z których niektóre wydarzyły się... zanim się urodził.

Zdemaskowania jego kłamstw, krok po kroku, podjął się szwajcarski historyk, który - początkowo odsądzany od czci i wiary, oskarżany o bluźnierstwo i negowanie holokaustu - zdołał dowieść ponad wszelką wątpliwość, że książka ,,Wilkomirskiego" to od początku do końca wymyślony stek bzdur, efekt bujnej, chorej wyobraźni autora. Wydawca książki wycofał się z dalszego publikowania jej. Melvin Jules Bukiet, syn osoby ocalonej z holokastu, nazwał go przykładem pragnienia na siłę bycia ocalonym z zagłady, w swojej najobrzydliwszej formie.

Laura Grabowski, czyli koleżanka Wilkomirskiego? Naprawdę nazywała się Laurel Rose Willson. Jako Lauren Stratford napisała 3 książki, z których najsłynniejsza - ,,Podziemie Szatana" - dotyczyła jej przeżyć z młodości, kiedy to rodziła dzieci na rytuały dla satanistycznej sekty.

Kiedy okazało się, że jej wypociny to stek bzdur, skompromitowana pisarka pod zmienionym nazwiskiem wykreowała się jako Laura Grabowski, ofiara holokaustu. Do swojego programu i mainstreamu zaprosiła ją, wspomniana już, Oprah Winfrey.

Pobierała tysiące dolarów z funduszu dla ofiar holokaustu.

Ale i tę wersję nieszczęsnej kobiety zdemaskowano. Jeśli kiedykolwiek była w obozie w Auschwitz, to tylko pod warunkiem, że przed wejściem kupiła bilet wstępu.

Zresztą, nie była w Polsce nawet w roli turystki, bo nigdy nie opuściła granic USA.

Zanim zmarła w 2002 roku, wyszło na jaw, że od wielu lat miała poważne problemy psychiczne, okaleczała się i groziła samobójstwem.

Wnioski z historii tych dwoje są równie oczywiste, co przerażające.

Żeby wejść na lewicowe salony, żeby wtargnąć do mainstreamu, żeby z dnia na dzień stać się gwiazdą i nagradzanym literackim autorytetem, możesz być czubkiem. Kompletnym świrem. Zaawansowanym schizofrenikiem. Kimkolwiek.

Warunek jest tylko jeden.

Zrób z siebie żydowską ofiarę, podążaj za lewicową narracją, a jeśli jeszcze nasrasz na Polskę i jej historię, miejsce w panteonie gwiazd masz gwarantowane.
Obserwuj wątek
    • m.maska Re: Fikcja literacka 05.05.18, 23:13
      to powyzej to z netu oczywiscie... smile
      • al-szamanka Re: Fikcja literacka 06.05.18, 22:31
        No i wierzy się takim oszustom, bo po linii.
        To samo przecież zrobił Gross z Jedwabnem.
        • m.maska Re: Fikcja literacka 06.05.18, 22:38
          Oczywiscie... potem idzie takie info w swiat i juz nikogo nie interesuje jak jest prawda.
          Podczas tej ostatniej awantury z Izraelem tez pojawilo sie kilku takich co to im babcie pomordowali a potem okazalo sie, ze babcia nigdy w Polsce nie byla i dozyla dlugich lat po wojnie.
    • a74-7 Re: Fikcja literacka 09.05.18, 16:28
      David Duke " My Awakening"
      ciekawe czytadelko...
      wolna-polska.pl/wiadomosci/moje-przebudzenie-kwestia-zydowska-dr-david-duke-2015-01
      • m.maska Re: Fikcja literacka 09.05.18, 18:37
        Bardzo interesujace - ale w gruncie rzeczy nic nowego - od dawna wiadomo, ze komunizm to zydowski twor.
        A w Niemczech, kiedy tutaj przyjechalam w 1981 roku jesli ktos wymawial slowo Jude to tylko szeptem...
      • al-szamanka Re: Fikcja literacka 09.05.18, 21:13
        a74-7 napisał:

        > David Duke " My Awakening"
        > ciekawe czytadelko...
        > wolna-polska.pl/wiadomosci/moje-przebudzenie-kwestia-zydowska-dr-david-duke-2015-01


        Bardzo ciekawe.
        A ten cytat jakże trafny : "Żydzi zasługują na pochwałę za swoje osiągnięcia, i odwrotnie, nie powinni mieć immunitetu na krytykę za swoje niedociągnięcia"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka