Zapowiadalo sie ladnie i slonecznie,
lecz pogda zmienila zamiary i niebo zaciagnelo sie szaroscia.
Wykorzystalismy to odpowiednio i przy okazji zwiedzilismy Syon House (po raz kolejny z mala zmiana- wlasciciele wyprowadzili sie z londynskiej siedziby i mozna robic fotki na pokojach , superb.)