I oto zeby bylo poprawnie niby rozsadni ludzie, tacy, ktorzy przypisuja sobie byc opiniotworczymi okazuje sie, ze juz kompletnie zidiocieli...
Takie oto wydarzenie: niejaki Piotr Jedlinski... opuscil Radiowa Trojke i przeszedl do "przyszlosci" radia czyli nowej stacji "Nowy Swiat"...
No i Piotr Jedlinski "odwaznie" stwierdzil, ze aresztowany bandzior latajacy po ulicy z nozem i wyzywajacy sie na samochodzie, bijacy ludzi to, uwaga, pan Jedlinski nazwal bandziora: AKTYWISTA... ufffff - niesamowite, co za obraza, nie nazwal go zbokiem, nie nazwal go nawet bandziorem, nazwal go AKTYWISTA a mialo byc "aktywistka".
"Na szczęście aktyw płciowy zachował rewolucyjną czujność i zdemaskował transfobiczne poglądy szefa rozgłośni. Swoje oburzenie wobec groźnego rewizjonisty we własnych szeregach wyraził lud nieheteronormatywny miast i wsi, pisząc szereg listów wyrażających potępienie dla zbrodni motywowanej nienawiścią. "
Jedlinski blyskawicznie zlozyl samokrytyke, niestety okazalo sie, ze takie "myslenie" eliminuje go z szeregow "prawomyslnych" tworcow "Nowego Swiata"...