Dodaj do ulubionych

Łódki i gumiści

01.12.02, 13:00
Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale prawie każdy gumista musi zrobic rybackie
łódki na brzegu. Przewaznie puste z widocznymi odłożonymi wiosłani . Guna
jest wtedy obowiązkowo w brązach lub czerwieniach. Zwykle sa to bliskie
ujecia ale zdarzaja sie dalsze przewaznie z drzewami. To jakas choroba czy
co ?
Juz rozgladam sie za łódkami. Myśle, ze przejde ze 20 km Wisły w okolicy
Puław bo tam ma najblizej, to spotkam jakies stare smołowane łódki i zalicze
ten obiwiązkowy temat gumisty. Czego i Wam zycze , AMEN !!!
--
Janusz
Obserwuj wątek
    • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 01.12.02, 15:21
      No skoro to jest obowiązkowe, a rzeczywiście to ja też zabieram sie za łódki,
      gdzieś tam mam ich kilka zrobionych (nawet gondole) w Wenecji, jednak te nasze
      polskie łódki pstryknę raz jeszcze w Wąbrzeźnie, w miejscowości gdzie mieszkam
      (tutaj miasto położone jest wokół trzech jezior), jest ci ich u nas pod
      dostatkiem, albo ostatnio widziałem takowe na Wiśle w Grudziądzu. Polecam he he
      he ale panie januszu to racja z tymi łódkami, jednak cos w tym jest. Może
      dzięki łódkom gumiści stają sie prawdziwymi gumistami? Nie wiadomo.
      • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 01.12.02, 22:30
        Ajejej!
        To pewien szablon i ja Państwa rozumiem, że będą robić ten temat. Tez juz mam
        na swoim koncie takie zdj ęćie. Ale szybko mi przeszło. A gondoli z Wenecji
        nigdy bym nie zrobił...
        Po Kuehnie i Stieglitzu?!! Toż to szaleństwo!
        Sam sie zastanawiam, co po oście Siekirkowskim. Mam juz pewien pomysł, zacząłem
        go realizować, ale na razie jeszcze sza...
        Będzie nieco grabarkowaty, ale z jeszcze bardziej dramatycznym światłem.
        Łódek nie będzie.
        most
    • gumista-pl Re: Łódki i gumiści 03.12.02, 16:01
      gumaarabska napisał:

      > Nie wiem czy zwróciliście uwagę ale prawie każdy gumista musi zrobic rybackie
      > łódki na brzegu. Przewaznie puste z widocznymi odłożonymi wiosłani . Guna
      > jest wtedy obowiązkowo w brązach lub czerwieniach. Zwykle sa to bliskie
      > ujecia ale zdarzaja sie dalsze przewaznie z drzewami. To jakas choroba czy
      > co ?
      > Juz rozgladam sie za łódkami. Myśle, ze przejde ze 20 km Wisły w okolicy
      > Puław bo tam ma najblizej, to spotkam jakies stare smołowane łódki i zalicze
      > ten obiwiązkowy temat gumisty. Czego i Wam zycze , AMEN !!!
      > --
      > Janusz

      Witam.
      Łódki faktycznie często są tematem fotografii, nie tylko gumowej. Pociąga nas
      gra świateł na wodzie i (najczęściej) rozpad łodzi. Ja też w życiu
      fotografowałem łódki, ale żadna z nich nie została wykonana w gumie. A że guma
      raczej gubi szczegóły rysunku, to jest chętne stosowana do portretu, aktu i
      tych krajobrazów, gdzie nie musi być rysunku szczegółowego.
      Pozdrawiam
      Dederko
    • jankowski1 Re: Łódki i gumiści 12.12.02, 12:05
      Witam,
      gdy przed laty zacząłem robić moje gumy, znałem tylko dwie nie moje.
      Na tych gumach łódek jednak nie było. Mineły lata, a gum znam nadal nie wiele,
      a jedyna guma z łódką, którą znam, to moja. Oczywiście nie chcę powiedzieć, że
      moja ignoracja w temacie łódek, miałaby być dowodem na to, że temat ten nie
      istnieje. Nie oto mi chodzi.
      Chcę natomiast dotknąć zagadnienia wyboru takiego, a nie innego motywu.
      Mnie osobiście nie interesuje (z punktu widzenia czystej estetyki) to, co kto
      lubi i robi. Nie interesuje mnie również to, czy jakiś przedmiot porusza tylko
      mnie, czy również tysiące.
      Czasami jest tak, że dostrzegam coś, czego inni nie dostrzegają, albo
      dostrzegają inaczej, innym zaś razem zauważam, że porusza mnie jakaś rzecz,
      która porusza tysiące, ale stwierdzenie tego faktu, wcale mnie nie irytuje. Czy
      poeci, rozkochani w wierzbach przydrożnych, malarze zauroczeni pięknem koni,
      rzeźbiarze studiujący ludzkie ciało, czy oni wszyscy, dotknięci byli syndromem
      jakiejś choroby. Moim zdaniem, każdy niech odpowiada na to, co nim porusza, i
      nieprzejmuje się tym, jak inni ocenią motywy tych poruszeń. I to byłoby na
      tyle. Dodam jeszcz, że nie wstydzę się mojej "łódki" i jestem przekonany, że w
      moim życiu powstaną, z dużym prawdopodobieństwem, następne, bo jak już
      wspomniałem, to ja, podmiot moich aktów aktywności estetycznej, wybieram
      spośród dotykającej mnie rzeczywistości motywy do utrwalenia w gumie, a nie
      stojący obok mnie krytycy, środowiska medialne, opiniotwórcze, a nawet artyści,
      choćby ci najbardziej twórczy.
      Pozdrawiam serdecznie
      Krzysztof
      • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 13.12.02, 20:34
        Wszystko to jest prawda, co Pan napisał. Niech kazdy fotografuje, co mu dusza
        podpowiada. Amen. Jednak słusznie tutaj Pan Janusz zauważył, że wdzięcznym
        tematem u gumistów są łódki na wodzie. Na pewno też nie są one robione
        z "czystej premedytacji" tzn aby potencjalnemu widzowi się one spodobały i aby
        osiągnąć swój cel np. komercyjny. NIE to nie o to chodzi. Gumiści robią łódki i
        to wszystko, pewnie u każdego z Was (nich) coś podświadomie gdzieś jest, że te
        łódki są robione.
        Dodam jeszcze, że każda z łódek jest inna i podejście do zagadnienie
        diametralnie u każdego jest zgoła odmienne. Niechaj tak pozostanie. Tak dalej
        Panowie.
        • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 13.12.02, 21:00
          maciejkastner napisał:

          Gumiści robią łódki i
          >
          > to wszystko, pewnie u każdego z Was (nich) coś podświadomie gdzieś jest, że
          te
          > łódki są robione. (...)
          > Niechaj tak pozostanie. Tak dalej
          > Panowie.A JA NIE CHCĘ ROBIĆ ŻADNYCH ŁÓDEK!!!!! PRECZ Z ŁODKAMI!!!
          most
          PS. Sorki - może jeszcze jedne zrobię. Ale to już naprawdę prawem wyjątku.
          • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 13.12.02, 21:53
            O jejku - nie wiedziałem, że te łódki aż tak poruszą. Powiem szczerze podoba mi
            sie Siekierkowski i łódki tez mi sie podobają. Panie most - a może prawem
            wyjątku - wszyscy robią te łódki, niechaj to u gumistów pozostanie niczym
            noszenie obuwia zimowego zimą, a letniego latem. tfuuu co ja juz plotę.
            • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 13.12.02, 22:25
              Ojejku!!!!!
              Pożartować nie można?
              zbytnik most
              • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 13.12.02, 22:29
                mosteczek2 napisał:

                > Ojejku!!!!!
                > Pożartować nie można?
                > zbytnik most

                No pewnie, że można. Powiem tak-nawet trzeba. Odrobina, żartu, uśmiechu nikomu
                jeszcze nie zaszkodziła. he ehe heh he hi hihi.
                • dtpgreg1 Re: Łódki i gumiści 20.12.02, 20:13
                  Witam
                  Mam pelna swiadomosc ze moze to sie wyda wszystkim dziwne ale ta rozmowa o
                  lodkach przypomniala mi o kilku negatywach zrobionych przed laty, wiec wczoraj
                  wykonalem kilka gum o wspomnianej tematyce i dzis jescze wysle skany do
                  administratora strony guma.powernet
                  Pozdrawiam greg.
                  • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 20.12.02, 20:46
                    Tak więc przy dobrych układach, jeżeli Pan Janusz wrzuci je na stronę -
                    niedługo będziemy mogli je zobaczyć. I bardzo to Cieszy.
                    • dtpgreg1 Re: Łódki i gumiści 20.12.02, 21:02
                      Wdzieczny wowczas bede za wszelkie uwagi.
                      Pozdowienia greg
                      • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 20.12.02, 21:07
                        dtpgreg1 napisał:

                        > Wdzieczny wowczas bede za wszelkie uwagi.
                        > Pozdowienia greg

                        Na pewno Pana prace nie pozostawimy bez echa. Pooglądamy, pocieszymy zapewne
                        wzrok i duszę...., podyskutujemy!!!! Nie wiem jak wy, ale ja mam ciągły głód
                        oglądania nowych prac. Takie informacje jak Pąńska, że byc może zobaczymy nowe
                        prace niezmiernie mnie cieszą. Dlaczego? To znowu cos nowego, to znowu jakieś
                        następne pomysły, wykonania itd. Ja osobiście czekam z niecierpliwością.
                        Wesołych Świąt. mk
    • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 02.02.03, 20:16
      Co jest na mojej pierwszej w życiu gumie???
      Oczywiście łódki zacumowane w porcie!!! he he he
      Głupi zbieg okoliczności, (właśnie teraz przeglądałem wątki bo będę miał wiele
      technicznych pytań, ale najpierw troche poeksperymentuję) podobało mi sie jedno
      zdjęcie, zrobiłem negatyw i co pierwsza guma to ŁÓDKI!!! Zastanawiam sie
      dlaczego!!! - pewnie podświadomie myślałem i miałem gdzies zakodowany ten
      wątek. Jak go teraz przeczytałem to uśmiechnąłem aż się no i dzielę się z Wami,
      że nareszcie zacząłem robić gumy.
      Mizerna to praca i długa (takiej tez się spodziewałem)
      Efekty - jak patrzę na inne gumy to mierne, lae na początek??? nie jest tak
      źle, emulsja nie spłynęła mi nigdy do kibla to coś, problem mam z wydobyciem
      szczegółów - kwestia pewnie pracy, racy i pracy. Na dzisiaj daję sobie jednak
      już spokój - starczy od 12 do 20. Boże toż to cała niedziela zleciała!!!
      pozdrawiam wszystkich!!
      • kordianp Re: Łódki i gumiści 02.02.03, 23:10
        maciejkastner napisał:

        > Co jest na mojej pierwszej w życiu gumie???
        > Oczywiście łódki zacumowane w porcie!!! he he he
        > Głupi zbieg okoliczności, (właśnie teraz przeglądałem wątki bo będę miał
        wiele
        > technicznych pytań, ale najpierw troche poeksperymentuję) podobało mi sie
        jedno
        >
        > zdjęcie, zrobiłem negatyw i co pierwsza guma to ŁÓDKI!!! Zastanawiam sie
        > dlaczego!!! - pewnie podświadomie myślałem i miałem gdzies zakodowany ten
        > wątek. Jak go teraz przeczytałem to uśmiechnąłem aż się no i dzielę się z
        Wami,
        >
        > że nareszcie zacząłem robić gumy.
        > Mizerna to praca i długa (takiej tez się spodziewałem)
        > Efekty - jak patrzę na inne gumy to mierne, lae na początek??? nie jest tak
        > źle, emulsja nie spłynęła mi nigdy do kibla to coś, problem mam z wydobyciem
        > szczegółów - kwestia pewnie pracy, racy i pracy. Na dzisiaj daję sobie
        jednak
        > już spokój - starczy od 12 do 20. Boże toż to cała niedziela zleciała!!!
        > pozdrawiam wszystkich!!


        Panie Macieju!
        Gratuluję rozpoczęcia! (Widzę, że przysłowiowy "kop" pomógł) Życzę dużo
        wolnego czasu, sił i ochoty do tej wspaniałej zabawy. Kordian
        • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 01:20
          (sarkastycznie, niemniej serdecznie) No, wreszcie!!!
          Teraz ma pan z górki!
          Czekam na skany gum!!!
          Przypominam - daje czas do 27 lutego! Hu hu hu!!!
          Serdecznie pozdrawiam i życzę sukcesów! most
          • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 08:34
            Tu nie o ten przysłowiowy "KOP" chodziło - wszystko było zaplanowane.
            Po prostu miałem ogromne problemy ze zdobyciem chemi- w tym tego świństwa jak
            już wiecie dwuchromianu. Rozpoczecie swojej przygody z gumą arabską uzalęznione
            więc było od sił wyższych na które ja nie miałem wpływu. Oczywiście mosteczek
            może powiedzieć, że w latach osiemdziesiątych było gorzej - oczywiście, że
            było, ale nie róbmy czegoś na siłę. Zawsze trzeba zachować trochę rozsądku - bo
            i po co wydawać niepotrzebnie kasę i jeździć po całym kraju za chemią. Miesiąc
            w jedną stronę bądź w druga to nie gra i tak już roli.
            Mobilizacja zawsze była - teraz jak już wiem, jak to wygląda ten cały warsztat -
            wybieram sie w plener fotografować i to tylko p[od kątem gumy, aby zrobic
            doskonałe negatywy, a później dłubanina i zabawa. Serdeczności
      • ajon1 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 08:59
        maciejkastner napisał:

        > nie jest tak źle, emulsja nie spłynęła mi nigdy do kibla to coś, problem mam
        z wydobyciem szczegółów

        Brawo ! brawissimo !
        No to teraz chyba wsiąknąłeś na dobre :] Robienie gum jest bardzo czasochłonne,
        a przy tym miłym zajęciu bardzo fajnie zapomina się o innych rzeczach (w tym o
        obowiązkach zawodowych i rodzinnych). Jestem pewien że teraz pójdzie Ci dobrze
        i będziesz nas wszystkich zachwycał swoimi pracami. Przy okazji przyślij mi
        również jakiś skan, ja postaram się przesłać obiecane opisy do moich skanów.
        Gratuluję i pozdrawiam
        Romek
        • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 09:16
          JEJKU!!!! PANOWIE!!!!! POMALUTKU!!!!!
          To co na razie mi wychodzi to jedna wielka kupa- jak to porównywałem z innymi
          gumami to jestem bliski załamania nerwowego.
          Problem w tym ,że nie mogę wydobyć szczegółów i cienie - moje gumy wyglądają
          jak z końca XIX wieku- są na razie fatalnej jkości. Jeżeli będzie cos
          sensownego to oczywiście podzielę sie z Wami skanami, jednak na "wstyd ludzki"
          nie będę wystawiał tego czegoś - co nie można nazwać poprawną choćby gumą.
          Musze troche poekserymentować z oświetleniem itd. Solarium znakomicie
          naświetla, jednak wydaje mi się, że za blisko je mam od powierzchni
          naświetlanej - bo mam zajebisty kontrast i może dlatego nie moge wydobyć cieni
          i szczegółow. Próbowałem też z proporcjami dodawać pigmentu, więcej gumy niż
          dwuchromianu i dwuchromianu i gumy - póki co mam juz pewne wnioski, ale na
          poprawne gumy jeszcze trochę musze poczekać poeksperymentować.
          Co do opisów Twoich gum - będę czekał niecierpliwie i porównam je z moim
          warsztatem - gdzieś robię błąd, ale gdzie???
          Pocieszające jest to, ze emulsja mi nigdy nie spłynęła! he he he
          A jak Tam Romku towje zmagania z pigmentami naturalnymi. Swoją droga to świetny
          pomysł połączenia cyfrowej techniki z epoką kamienia łupanego. Wniesiesz coś
          nowego do tej techniki - bądź wytrwały to bedziesz pierwszym.
          pozdrawiam!!!
          • ajon1 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 09:25
            maciejkastner napisał:

            > A jak Tam Romku towje zmagania z pigmentami naturalnymi

            Powolutku - to projekt zmierzony na długi czas. Teraz robię gumy o tematyce
            kolejowo-parowozowej (na zamówienie !) i cały czas pracuję nad techniką.
            Ktos pisał, że na gumie nie można zarobić, a ja za 2 gumy z parowozami mam
            dostać świetne regały do piwnicy ! Nie ma jak komercja Ha Ha HA!
            Romek
          • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 11:01
            Panie macieju!
            Pisze Pan, że Jego gumy wyglądają jak te z konca XIX wieku. Ja Pana bardzo
            proszę, niech Pan z łaski swojej pomyszkuje po Internecie, a zobaczy pan, że
            maestria techniczna wielkich fotografów sprzed stu lat sprawi, że zacznie sie
            Pan zastanawiać, czy w ogóle warto. Ja sobie od czsu do czasu patrzę na te
            fotografie, bo to uczy pokory. Naprawdę. Jeśli oni robili fotografie w low-key,
            to nie dlatego, że nie umieli inaczej, tylko tak po prostu miało być.
            Zawsze to powtarzam - myśmy nie wymyślili niczego nowego, a nasza pycha jest po
            prostu smieszna.
            Gratuluję Ajonowi 2 regałow za gumy. Niech żyje komercja. Zwracam tylko uwagę
            na fakt, że guma w USA ceniona jest na ok 2.000 papierów. Mamy b. skromne
            wymagania.....
            • ajon1 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 11:10
              mosteczek2 napisał:

              > Gratuluję Ajonowi 2 regałow za gumy. Niech żyje komercja. Zwracam tylko uwagę
              > na fakt, że guma w USA ceniona jest na ok 2.000 papierów. Mamy b. skromne
              > wymagania.....

              O cholera nie wiedziałem że aż tyle! Muszę potargować może klient dorzuci
              jakieś wino...
            • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 13:36
              mosteczek2 napisał:

              > Panie macieju!
              > Pisze Pan, że Jego gumy wyglądają jak te z konca XIX wieku. Ja Pana bardzo
              > proszę, niech Pan z łaski swojej pomyszkuje po Internecie, a zobaczy pan, że
              > maestria techniczna wielkich fotografów sprzed stu lat sprawi, że zacznie sie
              > Pan zastanawiać, czy w ogóle warto. Ja sobie od czsu do czasu patrzę na te
              > fotografie, bo to uczy pokory. Naprawdę. Jeśli oni robili fotografie w low-
              key,
              >
              > to nie dlatego, że nie umieli inaczej, tylko tak po prostu miało być.
              > Zawsze to powtarzam - myśmy nie wymyślili niczego nowego, a nasza pycha jest
              po
              >
              > prostu smieszna.
              > Gratuluję Ajonowi 2 regałow za gumy. Niech żyje komercja. Zwracam tylko uwagę
              > na fakt, że guma w USA ceniona jest na ok 2.000 papierów. Mamy b. skromne
              > wymagania.....

              Szanowny Panie most - nie wiem dlaczego Pan tak uprzedzony do mojej osoby, ale
              to taka moja osobista refleksja. Znam doskonale gumistów sprzed 100 lat - już
              dawno poszperałem w internecie i wiem co z czym sie je. Pisze Pan o pokorze -
              owszem istnieje coś takiego, jednak nie zawsze można byc pokornym - to sie po
              prostu nie opłaca. Z pewnych względów też widzę, że Pan do pokornych to nie
              należy. Piszę teraz nie o sztuce.
              Jeżeli chodzi o pokorę w sztuce - to wszystko zależy od tego co chcemy
              osiągnąc - Pan grzebie w gumie tzw Wiedeńskiej, a skad Pan wie, czy nie chcę
              robić takich gum Jak Galik czy EDII - takich co walą kolorkami po oczach.
              wszystko jest względne, takie efekty jak ja mam teraz kompletnie mi nie
              odpowiadają - w przyszłości będę chciał zrobić coś więcej a w jakim kierunku
              pójdę robiąc gumy - jeszcze nie wiem, pewnie go znajdę po mozolnych próbach.

              Jeżeli chodzi o komercyjne podejście do gum - to myślę, że ajon zrobił całkiem
              niezły interes zważywszy na fakt, iż bardzo kiepsko cokolwiek sprzedać, a to że
              gumy kosztują ze 2000 baniek to prawda - widziałem nawet kilka Pańskich prac
              wystawionych na jakiś amerykańskich serwerach.
              Mam pytanie i co??? Pewnie kiepsko się sprzedają (nie, nie nie to że są złe -
              one są doskonałe) jednak czy amerykanie albo inni kupują tego typu prace???
              Obserwowałem jakąs akcję na allegro krakowskiego gumisty - nawet ani jedna
              osoba nie zadeklarowała złotówki. Tak to już jest, jednak znam gumistów, którzy
              całą serię swoich prac sprzedali i to za grube pieniądze.
              I znowu piszę, żeby ktoś nie zrozumiał mnie źle, gumy to moje zainteresowanie
              hobby, ja nie chcę później ich sprzedawać i na nich zarabiać - mają mi tylko i
              wyłącznie dawać przyjemność robienia i oglądania. No oczywiście jakby kiedyś
              zdarzyła się okazja dwie gumy za dwa regały - to oddałbym je i jeszcze dał na
              wino he he he.






              • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 15:18
                Panie Macieju!!!
                Oczywiście, ma Pan prawo robić sobie taki gumy, jakie tylko Pan sobie życzy.
                Tylko wie Pan - pewien wielki aktor mawiał (nie odnoszę tego do siebie ani do
                Pana): "taki jak ja nie będziesz, a taki jak .... (i tu padło nazwisko) - nie
                warto". No pewnie, że można robić wściekłe kolorki, ale ja na taką wystawę
                raczej sie nie wybiorę, bo to nie ma nic wspólnego ani z fotografią, ani z
                dobrym smakiem. Zrozumiałem natomiast z Pańskiej wypowiedzi, że sądzi Pan, iż
                guma sto lat temu raczkowała, a ci wielcy twórcy nosili koszule w zębach albo
                statyw za lepszymi. Tak oczywiście nie było. Oni technicznie i artystycznie
                wyprzedzają nas nawet dziś... Ja sam chciałbym tworzyć dzieła na ich poziomie
                artyzmu. Zawsze powtarzam - nie takie same, bo to jest niepotrzebne, ale
                dorównujące siłą ich wizjom. Daj Bóg, może kiedyś mi sie to choćby raz uda.
                Oczywiście, że pokorny nie jestem, ale w stosunku do sztuki - owszem. Sztuka to
                wielka rzecz - ludzie zaś raczej malutcy.
                Co zaś do moich apanaży związanych z działalnościa zagraniczną - milczę, bo to
                mój słodki sekret. Anyway - nie jet tak źle, jak Pan myśli. Jeśli zaś nasz ajon
                zarobił na gumach - to ja sie naprawdę cieszę, bo to jest znak, że ludzie się
                przekonują, że w fotografię warto inwestować. Ot co.
                Serdeczności same
                most
                • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 15:21
                  PS. WAŻNE. A uprzedzony do Pana nie jestem. A niby czemu miałbym być? Wręćz
                  odwortinie. Ja tylko upierdliwy jestem.
                • ajon1 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 15:51
                  mosteczek2 napisał:


                  > Jeśli zaś nasz ajon zarobił na gumach - to ja sie naprawdę cieszę, bo to jest
                  znak, że ludzie się przekonują, że w fotografię warto inwestować.

                  Nie jest tak pięknie jak Panowie myślicie. Daliście się podpuścić, dziwię się
                  szczególnie Panu Tomaszowi, którego na tym forum bardzo cenię również za trafny
                  dowcip. Rzeczywistość amerykańska też jest trochę inna, widziałem w
                  interenetowym sklepie piękne, doskonałe gumy za marne 400-800 baksów/sztuka.
                  Moje regały + ewenyualne wino owocowe to niezły biznes.
                  A tak na poważnie, może ktoś widział gumy o szeroko pojętej tematyce kolejowej,
                  szczególnie interesują mnie parowozy w kłębach dymu. Jak to wyjdzie w gumie ?
                  • mosteczek2 Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 17:30
                    Nic się nie dałem podpuścić - serdecznie Panu gratuluję!! Naprawdę i bez jaj!
                    Jeśli ktoś zechciał dać wyraz swojej fascynacji pięknem i nagrodził choćby
                    regałem + alpagą - to jesteśmy na dobrej drodze cywilizowania jaskiniowców!
                    Dziękuję Panu za miłe słowa, ale wie Pan - ja nie jestem dowcipny, tylko stwór
                    niesyty mordu i krwi. To tyle.
                    A co do parowozów - widziałem cos takiego - robił taki cykl Bronisław Bugiel z
                    Zielonej Góry. Dobre gumy, choć wielobarwne (a ja jestem monochromatyczny
                    dewiant). Ale - Stieglitz robił na pocz. XX wieku takie cykle i to było fajne.
                    Nie kryję, że ta ówczesna fascynacja techniką popchnąłla mnie do zrobienia
                    Siekierkowskiego w gumie. Kłęby dymu - moga być fajkne, tylko choernie trudne
                    technicznie - tam jest mnóstwo b. łagodnych przejść światłocieniowych, ergo -
                    tzeba je niesłychanie staranie modelować.
                    A kiedy i gdzie można będzie obejrzeć rezultaty?
                    Serdeczności
                    most
                    • maciejkastner Re: Łódki i gumiści 03.02.03, 17:53
                      Witam!!!
                      Oj nigdy nie szydziłem z mistrzów gumy i tego robić nie będę. Chyba źle się
                      zrozumieliśmy i cały czas coś nie mozemy znaleźć wspólnego języka. Może to i
                      dobrze - do czegoś to wszystko zmierza.
                      Nie od razu abym robił gumy walące kolorkami po oczach, chociaż guma kolorowa
                      toże mi sie podoba i na pewno będę miał swój udział w tego typu działaniach.
                      Guma monochromatyczna jest ekstra, szczególnie te Pana i wielu jeszcze innych,
                      ale prosze mi nie wmawiać takich rzeczy, że ja niby jestem niepokorny wobec
                      wielkich mistrzów, że oni nam nie dorastają do ... itd. To nie prawda.
                      Dementuję to ja nigdy takich słów nie wypowiedziałem i nie zamierzam ich
                      wypowiadać to tylko Pańskie domysły. Powtarzam cos się nie zrozumieliśmy i to
                      wszystko. A co do pomysłu Kordiana fajnie byłoby sie spotkać w tym Krakowie
                      przy okazji pańskiej wystawy.

                      pzdr i życzę pogody ducha.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka