Zarty!

IP: *.dip.t-dialin.net 14.05.09, 23:05
Czym się różni mucha od męża?
Mucha jest upierdliwa tylko latem
*****************
W księgarni klient pyta sprzedawczynię:
- Czy jest książka "Mężczyzna, władca kobiet"?
- Fantastyka na drugim stoisku.
*****************
Ona: - Kochanie, koledzy z biura powiedzieli, że mam bardzo zgrabne nogi.
On: - Naprawdę? A nie wspomnieli nic o wielkiej dupie?
Ona: - Nie, o Tobie nie rozmawialiśmy...
*****************
Mężczyzna 1/3 życia spędza na spaniu.
Pozostałą część poświęca na namawianie kobiet do przespania się z nim.
*****************
Dlaczego mężczyźni jeżdżą tak chętnie BMW?
- Bo to jedyne auto, którego nazwę mogą przeliterować.
*****************
Kiedy mężczyzna otwiera drzwi samochodu swojej żonie?
- Gdy ma nową żonę.
- Albo nowy samochód.
*****************
Dlaczego kobiety chętniej wybierają mężczyznę z kolczykiem?
- Bo potrafi on znieść ból i już raz kupił biżuterię.
*****************
Co mówi kobieta po wyjściu z łazienki?
- Ładnie wyglądam?
Co mówi mężczyzna po wyjściu z łazienki?
- Na razie tam nie wchodź.
*****************
Mąż: A może dla odmiany szybki numerek?
Żona: Odmiany od czego ...?
****************
Co dla mężczyzny znaczy gra wstępna?
- Pół godziny błagania.
*****************
Po czym poznać, że twój facet cię zdradza?
Zaczyna się myć dwa razy w tygodniu.
*****************
Dlaczego kobiety przecierają oczy, kiedy się budzą?
Bo nie mają jaj, żeby się po nich podrapać.
*****************
Po nocy poślubnej żona mówi:
- Wiesz ... Jesteś kiepskim kochankiem....
Na to oburzony mąż:
- Skąd możesz to wiedzieć? Po 30 sekundach?!
*****************
Dlaczego tyle kobiet udaje orgazm?
Bo tylu facetów udaje grę wstępną.
*****************
Mąż: Może wypróbujemy dziś wieczorem inną pozycję?
Żona: Z przyjemnością... ty stań przy zlewie, a ja usiądę w fotelu i będe
pierdzieć.
    • Gość: sz Re: Zarty! IP: 95.171.196.* 14.05.09, 23:32
      jak dla mnie bomba:D wiecej! :D
      • Gość: kibic Re: Zarty! IP: *.dip.t-dialin.net 15.05.09, 14:21
        Poranek wczesny
        Jadę pospiesznym
        Wprost do Giżycka
        Załatwiać sprawy
        Pociąg o czasie
        Ja w drugiej klasie
        Wagon się kiwa
        Piję trzy piwa
        Łódź Niciarniana
        W pęcherzu zmiana
        Pęcherz nie sługa
        A podróż długa
        Ruszam z tej racji
        Do ubikacji
        Kto zna koleje
        Wie, jak się leje
        To, co trzęsie się
        W Los Angelesie
        Formę osiąga
        W polskich pociągach
        Wyciągam łapę
        Podnoszę klapę
        Biada mi biada
        Klapa opada
        Rzednie mi mina
        Trza klapę trzymać
        Łokieć, kolano
        Trzymam skubaną
        Celuję w szparkę
        Puszczam Niagarkę
        Tryska kaskada
        Klapa opada
        Fatum złowieszcze
        Wszak wciąż szcze jeszcze
        Organizm płynną
        Spełnia powinność
        Najgorsze to, że
        Przestać nie może
        Toczę z nim boje
        Jak Priam o Troje
        Chce się powstrzymać
        Ratunku ni ma
        Pociąg się giba
        A piwo spływa
        Lecę na ścianę
        Z mokrym organem
        Lecąc na drugą
        Zraszam ją strugą
        Wagonem szarpie
        Leję do skarpet
        Tańcząc Czardasza
        Nogawki zraszam
        O, straszna męko
        Kozak, flamenco
        Tańczę, cholera
        Wzorem Astair'a
        Miota mną, ciska
        Ja organ ściskam
        Wagon się chwieje
        Na lustro leję
        Skład się zatacza
        Ja sufit zmaczam
        Wszędzie Łabędzie
        Jezioro będzie
        odtańczam z płaczem
        La Kukaracze
        Zwrotnica, podskok
        Spryskuję okno
        Nierówne złącza
        Buty nasączam
        Pociąg hamuje
        Drzwi obsikuję
        I pasażera
        Co drzwi otwiera
        Plus dawka spora
        Na konduktora
        Resztka mi kapie
        Na skrót PKP
        Wreszcie pomału
        Brnę do przedziału
        Pasażerowie
        Patrzą spod powiek
        Pytania skąpe
        Gdzie pan wziął kąpiel?"
        Giżycko, Boże!
        Nareszcie dworzec!
        Chwilo szczęśliwy
        Na peron spływam
        Walizkę trzymam
        Odzież wyżymam
        Ach, urlop błogi
        Od fizjologii
        Ulga bezbrzeżna
        Pociąg odjeżdża
        Rusza maszyna
        Hen w dal
        Po szczy...
        Po szynach.
Pełna wersja