Dodaj do ulubionych

Dawni wlasciciele na swoim

25.07.07, 19:14
Wielokrotnie pisalem na temat zwrotu dawnych posiadlosci na bylych ziemiach
niemieckich. Zwracalem tez wielokrotnie uwage na istniejacy problem prawny
zagarnietych przez Skarb Panstwa nieruchomosci. Nie raz skasowalem za to od
tzw. "znawcow" materii, ze cos takiego nie moze miec miejsca, Poczdam,
odwieczen ziemie polskie itp. ..., przepraszam pjyrodouy. Efektem tego
wszystkiego bylo, ze Slask, niegdys kolebka sredniowiecznej literatury
niemieckiej, "das Land der 1000 Schlösser"/"Kraina 1000 zamkow (palacy)",
wielu wybitnych pisarzy/poetow, artystow, politykow, ludzi swiatlych po 1945
zostal zdewastowany i roskradziony, a po przeprowadzeniu czystek etnicznych i
korekcie historii prawie nie pozostalo z niego nic.

W takim samym oplakanym stanie znajdowaly sie dobra rodziny von Küstner. Gdy
pierwszy raz jako studenci ogladali swoja stara siedzibe rodowa, rosly z
okien palacowych drzewa, a balkony mogla zawalic spadajaca zapalka.

Nie dawno dowiedzialem sie, ze Kamieniec Zabkowicki jest remontowany przy
udziale dawnych - moze tez i nowych - wlascicieli. Jak spojrzy sie na
Plawniowice, gdzie rodzina von Ballestrem miala swoj wielki wklad w odbudowe
palacu rodzinnego, jak pieknie on dzisiaj wyglada i jak sie go porowna do
dzisiejszych bylych dobr rodziny von Schafgottsch, von Donnersmarck i von
Tiele-Winckler to mnie cho... bierze.

Tym bardziej mnie ucieszylo, ze dawnym wlascicielom rodzinie von Küstner
udalo sie odzyskac palac. Na poczatku bylo im bardzo cieszko. "Niemcy
przyszli po swoje" mozna bylo przed laty uslyszec od jednego, czy
drugie "zorientowanego". "Ale my nie damy nic, to nasze!". Takie, czy inne
teksty slyszalem bedac przed laty w Lomnicy.

Dzisiaj rodzina von Küstner zatrudnia 30 osob z okolicy. "Znawcy" ""naszego"
zamilkli, objekt wyglada dzisiaj tak:

www.palac-lomnica.pl/hotel.html
www.schlesien-heute.de/archiv/lomnitz.htm
Czas aby starzy wlasciciele mogli zatroszczyc sie swoimi wlosciami!

Ulrich und Elisabeth von Küstner alles Gute!!!

P.S. Jak kliknicie na "kamere" po lewej stronie, ogladnie kilkumimutowy film.
Obserwuj wątek
    • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 20:06
      Bardzo ładnie. Czy będzie ten obiekt do zwiedzania ?
      Nie musiałeś przy tym jednak wypominać Polsce błędy. Sami Polacy utracili swoje
      własności i dopiero po latach osiemdziesiątych pomaluśku odzyskiwali. Do tej
      pory jeszcze nie w pełni, bo zasiedlonych lokatorami z przydziału .
      • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 20:42
        Wytykam ze wzgledu, przepraszam na "swieto...bliwosci". Idiotyczne teksty duck-
        brather´s & company ltd. na ten temat zapewne sama slyszas. Oflagowanie
        obiektow odzyskanych przez wlascicieli, pomysl korygowanie ksieg wieczystych
        nie prowadza do tego, ze bedzie sie branym na serio. Robienie diabla z
        Powiernictwa Pruskiego nie znajac kompletnie tematyki bylo dosc dlugo na topie.

        Czytam, ze nie kliknelas na poletko z kamera po lewej stronie w pierwszym
        linku! Albo Cie zle zrozumialem?
      • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 22:11
        Zapomnialem - objekt mozna zwiedzac.
    • szwager_z_laband Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 20:11
      te dw< fakty. to ze tymi pisdarzami/poetami i to ze tymi zomkami, tego 99%
      Polokow niywiy - do jedo nich nojwiynkszy szok.
      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 20:26
        E, tam szok - witam pięknie na ziemiach polskich nowego właściciela zamku. Mam
        nadzieję , że zapoznacie wszystkich z tymi niemieckimi twórcami.
        :)
        "Nic co ludzkie nie jest nam obce".
        • szwager_z_laband Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 20:29
          Tys niyma te 99%

          :)
      • kochtschutz Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 20:31
        a co sie tera myślom ci ludzie,co uod wiekoow tukej miyszkali,robili i dowali
        robota inkszym.Co uoni czujom ,kiej widzom jak tera wyglondajom ich uojczyste
        domy-abo jak niy wyglondajom,bo niy ostauo po nich ani kamiynia.I to niy we
        wyniku dziauań wojynnych ino potym :(
        Wielu z nich niy miauo nic wspoolnego ze wojnom,beuo przeciw Hitlerowi,niejedyn
        i siedziou za to we lagrze.
        We 1945 zabrano im uojczyzna,majontek i dobre imie.Je to sprawiedliwe?
        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 20:47
          We 1945 zabrano im uojczyzna,majontek i dobre imie.

          ...i niy chce im siy doc mozliwosci uodzyskanio tygo co ich...
          • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 21:07
            Danke, Chris, fajnie to wyremontowali!
            www.schloss-lomnitz.pl/index.php?section=filme&PHPSESSID=d19de869dc45a53fdcdae1d236cfb006
            Bou kedys uo nich programm w TV!
            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 21:20
              Jou zych kupa lot tymu przez cufal tam wpod. To bou kajs 93-94 jak tou
              wyglondouo, katastrofa. Przed gyszeftem Spolem ino bryniole juz wiydzieli,
              zy "Nieeemcy tu teraz chooodza i oglaaadaaaja, co by zaaabrac".
          • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 21:15
            "W roku 1991 młode małżeństwo Ulrich i Elisabeth von Küster zdecydowali się
            uratować przed całkowitym zniszczeniem rodzinną posiadłość. Do dzisiaj udało się
            dzięki pracy z poświęceniem i ogromnej pomocy osób prywatnych, różnych
            stowarzyszeń i fundacji oraz okolicznej ludności i miejscowych instytucji
            przywrócić zewnętrznie pałacowi jego świetność. W roku 1995 kupiono również
            znajdujący się obok "Dom Wdowy". Tam także był potrzebny kapitalny remont. Park
            został stopniowo uprzątnięty i zrekonstruowany."

            To znaczy , ze zamek odkupili od Skarbu Państwa ?
            Christ, Wydaje mi sie , ze widzisz świat tylko: ten dobry niemiecki i ten drugi
            szpetny polski. Ja w ten sposób nie spostrzegam świata. Cenie Niemcy ale sercem
            jestem z Polską. Były pewne wcześniej uwarunkowania historyczne, polityczne że
            dziś jest to co jest, ale tak źle nie jest, bo dziś możecie odzyskiwać zamki i
            remontować, możecie inwestować w Polsce, dużo dziś możecie. Polska stoi prawie
            otwarta dla waszych inwestycji. A oskarżać nas za przeszłość, kiedy byliśmy w
            Układzie Warszawskim..... na łańcuchu ZSRR z systemem komunistycznym prawie.

            Ciesze się z wami, ze zamki będą świecić swoim blaskiem.
            • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 21:22
              Rita, co Niemcy zrobia, to ma zawsze rece i nogi!
              www.schloss-lomnitz.pl/index.php?section=filme&site=galerie&id=21
              a ogladalas ten film i te fotogalerie?
            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 25.07.07, 22:04
              "Podstawili" kumpla majacego polskie papiery i otworzyli spolke. Dzieki temu
              facetowi mogli "kupic" za grosze swoje posiadlosc. Bez kombinowania ani rusz...
              Dopiero w pozniejszych latach mozna sie bylo bezposrednio "dogadac".

              Rodzina von Schafgottsch scedowala w podobnym celu wszystkie prawa majatkowe do
              posiadlosci lezacych obecnie na terenie Polski na jedyna osobe tego rodu zyjaca
              w Polsce w Katowicach. Chodzi o majatek szacowany na ok. 400.000.000 zl. Czesc
              posiadlosci znajuje sie w rekach pewnego krakowskiego pseudo-biznesmena, ktory
              do tej pory nie wywiazal sie z zadnych zobowiazan podpisanych podczas kupna. Do
              tej pory rodzina ta nie otrzymala ani jednego objektu. Sprawa trwa od lat.


              > Christ, Wydaje mi sie , ze widzisz świat tylko: ten dobry niemiecki i ten
              drugi
              > szpetny polski.

              Chorera mnie bierze jak widze te, jak jusz wielokrotnie pisalem,
              swieto...bliwosc i mesjanizm nieudacznika. To mi dzwiga poziom adrenaliny we
              krwi i nie ma nic wspolnego z Polska, czy Niemcami. Tu chodzi o mentalnosc.

              Na jednym forum czytalem dosc dobry opis sytuacji w Polsce.
              Bylo to mniej lub wiecej tak:

              "W Polsce istnieja dwie mozliwosci rozwiazania problemu - normalna i cudowna.
              Normalna znaczy, ze Matka Boska za pomoca modlitw zalatwi sprawe. Cud bylby
              mial miejsce gdyby wszysce razem zakasali rekawy i wspolnie, uzupelnijac sie
              wzajemnie doprowadzili do rozwiazania problemu".

              Te tlumaczenia bo tamto, siamto i jeszcze cos. Zawsze cos nie wypali, na czas
              nie z organizuje, dokladnie nie zrobi. Jak nie sraczka to przemarsz wojsk
              radzieckich, a jak nie pierwsze i nie drugie to Niemcy sa winne...

              Polska stoi prawie
              > otwarta dla waszych inwestycji.

              Otwiera reke nie dajac na parkiecie nic... :(
              • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 10:17
                > Chorera mnie bierze jak widze te, jak jusz wielokrotnie pisalem,
                > swieto...bliwosc i mesjanizm nieudacznika. To mi dzwiga poziom adrenaliny we
                > krwi i nie ma nic wspolnego z Polska, czy Niemcami. Tu chodzi o mentalnosc.
                >

                Nie denerwuj sie tak, przecież nikt Cię nie obraża. Po prostu wydaje mi się, ze
                zyjeszcz jeszcze w czasie wiecznej wojny. A wojna się już skończyła i trzeba
                się pogodzić z klęską niemiecką. I tak klęska wasza jest zwycięska w pewnym
                sensie, kiedy Polacy borykali się po wojnie. Do tej pory jeszcze nie jesteśmy
                państwem ustabilizowanym krajem, ale czy mamy się samobiczować ?
                Idzie mlodość, ona przejmie pałeczkę.

                Ciekawe dlaczego po wojnie nie żądaliście zwrotów majatków ? Czekać 60 lat i
                teraz oskarżać nas o zniszczenie majątku. Gdzie byliście wtenczas ? Pewnie tam
                gdzie my tylko po drugiej stronie medalu.

                I jeszcze jedno Polacy też wpłacają pieniądze do kasy Unii, które wy teraz
                rozdzielacie. I bardzo dobrze , że dużo z tej kasy idzie na ochronę zabytków.
                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 12:38
                  "Nie denerwuj sie tak, przecież nikt Cię nie obraża."

                  Nie odbieram tego jako obraze.

                  "Po prostu wydaje mi się, ze
                  >
                  > zyjeszcz jeszcze w czasie wiecznej wojny"

                  Nie, nie zyje w czasie wojny, cale szczescie. Mam nadzieje, ze tak pozostanie w
                  przyszlosci.

                  A wojna się już skończyła i trzeba
                  > się pogodzić z klęską niemiecką. I tak klęska wasza jest zwycięska w pewnym
                  > sensie, kiedy Polacy borykali się po wojnie.

                  ...i przed wojna i po wojnie i teraz...


                  Do tej pory jeszcze nie jesteśmy
                  > państwem ustabilizowanym krajem, ale czy mamy się samobiczować ?

                  Polska niegdy nie byla panstwem stabilnym.

                  "Ciekawe dlaczego po wojnie nie żądaliście zwrotów majatków ?"

                  Bezposrednio po wojnie mozna bylo za to dostac kule w leb. Pozniej na "naszych
                  odwiecznie slowianskich ziemiach" bylo to utopia.

                  Czekać 60 lat i
                  > teraz oskarżać nas o zniszczenie majątku. Gdzie byliście wtenczas ? Pewnie
                  tam
                  > gdzie my tylko po drugiej stronie medalu.

                  Tylko teraz jestesmy po tej samej stronie medalu i te same standarty obowiazuja
                  nas wzajemnie. Jest to ogromna roznica.

                  > I jeszcze jedno Polacy też wpłacają pieniądze do kasy Unii, które wy teraz
                  > rozdzielacie.

                  Polska otrzymuje najwiecej funduszy ze wszystkich krajow UE. Jednak budzet
                  unijny sklada sie w 30% z pieniedzy niemieckich podatnikow.
                  To nie jest jednak nic zlego. Jest to bardzo dobre. Im szybciej beda sie
                  wyrownywac standarty zycia, tym lepiej dla obu stron. Jednak zachowanie Polski
                  w stosunkach bilateralnych i na parkiecie miedzynarodowym w stosunku do Niemiec
                  odpowiada kulturze jazdy na polskich drogach. Niemcy sie obawiaja, ze Polska
                  ich kosztem moze se skrecic leb. Niestety taki jest stan rzeczy.

                  "I bardzo dobrze , że dużo z tej kasy idzie na ochronę zabytków"

                  Tu nie chodzi o kase. Pieniedzy jest wystarczajaco. Tu nalezy pragmatycznie
                  podejsc do zagadnienia, a nie pieprzyc skrajno-nacjonalistyczne parole (nie o
                  Tobie pisze). Przepraszam za wyrazenie.
                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 19:55
                    ita napisała:
                    Czekać 60 lat i
                    > teraz oskarżać nas o zniszczenie majątku. Gdzie byliście wtenczas ? Pewnie
                    tam
                    > gdzie my tylko po drugiej stronie medalu.

                    Cris odpisał:
                    Tylko teraz jestesmy po tej samej stronie medalu i te same standarty obowiazuja
                    nas wzajemnie. Jest to ogromna roznica.

                    Widzisz Cris, oszukaliście Polaków, bo wchodząc do Unii nie powiedzieliście, że
                    prawo będzie działać wstecz i że będziecie żądać zwrotu majątku.
                    Czy to nie jest oszustwo, szczególnie oszukani poczuli się ludzie, którzy muszą
                    opuszczać swoje mieszkania , które zagwarantowała im komuna - też wymuszone
                    prawo powojenne, na które nikt nie miał wpływu.

                    • szwager_z_laband Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 20:15
                      mysla ze Poloki same sie oszukiwali i co dziwne dalyj sie jeszcze w tym
                      wzglyndzie oszukujom i udzom ...
                      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 20:26
                        szwager_z_laband napisał:

                        > mysla ze Poloki same sie oszukiwali i co dziwne dalyj sie jeszcze w tym
                        > wzglyndzie oszukujom i udzom ...

                        Ciągle władza zapewniała ludzi, że sprawy nie ma, choć pogłoska chodziła, że
                        przyjdą Niemcy i zabiorą, ale tego nie traktowało się poważnie.
                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 23:58
                          No to niech teraz placa tym ludziom zadoscuczynienie. Prosta sprawa.
                          • freemason Re: Dawni wlasciciele na swoim 01.08.07, 14:40
                            chrisraf napisał:

                            > No to niech teraz placa tym ludziom zadoscuczynienie. Prosta sprawa.

                            Zaraz, ale j a k i m ludziom? Tym, którzy mieli po 1945 r. polskie
                            obywatelstwo - tak (albo ich potomkom). Jakim prawem mają odzyskiwać mienie
                            Niemcy, którzy nie byli w 1945 r. obywatelami RP? To są tylko marzenia
                            ekstremistów z CDU i CSU, żaden poważny niemiecki polityk tego nie postuluje...
                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 16.08.07, 16:22
                              To są tylko marzenia
                              > ekstremistów z CDU i CSU, żaden poważny niemiecki polityk tego nie
                              postuluje...

                              Ekstremisci w demokratcznych partia? Czy czegos nie mylisz? ;)
                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 23:57
                      > Widzisz Cris, oszukaliście Polaków, bo wchodząc do Unii nie powiedzieliście,
                      że
                      > prawo będzie działać wstecz i że będziecie żądać zwrotu majątku.

                      Pjyrouniy! Wybacz, ale grupa w okol pana Mazowieckiego nie wygladala na bande
                      pacanow, ktorym trzeba elementarne zagadnienia prawne tlumaczyc. Byli to
                      ludzie swiatli, wiedzacy co robia.

                      To co teraz napisalas graniczy z glupota. Kazdy normalnie myslacy czlowiek,
                      ktory ma srednie wyksztalcenie kupieckie, handlowe, prawnicze uczy sie w
                      szkole, ze wlasnosc prywatna jest "nietykalna". To samo dotyczy ksieg
                      wieczystych. Zgodze sie z Toba, ze mozna tak myslec w Polsce, bo ostatnio
                      prawnik na stolku premiere trzasnol podobna glupote.
                      Twoje sformuowanie o "oszukaniu" jest farsa. :)))

                      Czy to nie jest oszustwo, szczególnie oszukani poczuli się ludzie, którzy muszą
                      > opuszczać swoje mieszkania , które zagwarantowała im komuna - też wymuszone
                      > prawo powojenne, na które nikt nie miał wpływu.

                      Polska im "dala" te mieszkania i niech Polska im za te nieprzyjemnosci placi
                      odszkodowania. Jezeli Ty komus podarujesz cos, co Ci nie nalezy i dawny
                      wlasciciel sie o tym dowie idziesz do kicia jak ta lala, rozumiesz? :)))

                      Wszystkiemu winna komuna. To jest takie same pielenie jak ktos twierdzi: Niemcy
                      nie ponosza zadnej winy talko nazisci.
                      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 20:22
                        > To co teraz napisalas graniczy z glupota. Kazdy normalnie myslacy czlowiek,
                        > ktory ma srednie wyksztalcenie kupieckie, handlowe, prawnicze uczy sie w
                        > szkole, ze wlasnosc prywatna jest "nietykalna". To samo dotyczy ksieg
                        > wieczystych. Zgodze sie z Toba, ze mozna tak myslec w Polsce, bo ostatnio
                        > prawnik na stolku premiere trzasnol podobna glupote.

                        Jedno jest chyba pewne
                        Niemcy nie mają historycznej racji ale mają lepszych historyków i pewnie
                        lepszych adwokatów, sędziów.
                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 28.07.07, 08:03
                          "Niemcy nie mają historycznej racji..."

                          Co to znaczy "racja historyczna" i "lepsi sedziowie"?
                          • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 28.07.07, 19:44
                            chrisraf napisał:
                            > "Niemcy nie mają historycznej racji..."
                            >> Co to znaczy "racja historyczna" i "lepsi sedziowie"?
                            >

                            Już odpowiadam Chris. Najpierw od przykładu zacznę. Przed chwilką zarzuciłeś mi
                            , że odwracam kota ogonem kiedy starałam się wyjaśnić swój głupi wpis i
                            faktycznie jesli coś takiego mi wyszło musiałam dla swojej obrony odwrócić kota
                            ogonem. I z historią też tak można robić.
                            "Niemcy nie mają historycznej racji..." to jest artykuł wspaniałego krytyka
                            muzycznego, wszystkim prawie znanym Roberta Leszczyńskiego, znanego z programu
                            telewizyjnego "Idol".
                            Przeczytaj uważnie.
                            schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=2869
                            schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=2870
                            schlesien.nwgw.de/board/download.php?id=2871
                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 17:55
                              Witam!

                              > "Niemcy nie mają historycznej racji..." to jest artykuł wspaniałego krytyka
                              > muzycznego, wszystkim prawie znanym Roberta Leszczyńskiego...

                              Nie odpowiedzialas mi co to jest ta "racja historyczna".

                              Przeczytalem komentarz tego pana i mysle, ze dobrze ze jest krytykiem muzycznym.

                              "Tymczasem byla to nawet nie ucieczka ale precyzyjnie przesiedlenie ludnosci ze
                              strachu przed dzialaniami wojenymi prowadzonymi przez Armie Radziecka. Ze
                              zbiorowa histeria wywolana przez media niemieckie".

                              Taki plan nie istnial. Co gorzej osoby, ktore z wlasnej inicjatywy pakowaly
                              swoje rzeczy i probowaly sie przedostac do Gdanska, Gdyni lub dalej na Zachod,
                              nie raz byly egzekutowane przez nazistow za sianie paniki.
                              Ucieczka tysiecy kobiet, dzieci, starcow - prawie wszyscy zdolni do walki
                              meszczyzni byli na froncie - przez Zatoke Wislana i ich bombardowanie i
                              ostrzeliwanie przez nurkujace samoloty sowjeckie byla okupiona nie zliczona
                              liczba ofiar. W swietle tych ofiar komentarz tego pana jest czysta kpina.


                              Dzieki brawurowej akcji ewakuacyjnej admirala Dönitza, udolo sie uratowac
                              2.000.000 osob. Podczas nie ustajacego ostrzalu poprzez sowjeckie okrety i
                              samoloty smierc ponioslo ok. 200.000. Chyba nazwy jak Wilhelm Gustloff, czy
                              Goja nie sa Ci obce.

                              Nie udalo by sie Dönitzowi ewakuowac tej ludnosci, mozna bylo oczekawac odwetu
                              krasnoarmistow na tej ludnosci za przestepstwa, ktorych dopuscily sie jednostki
                              niemieckie w Zwiazku Radzieckim. Wystarczy spojzec na historie Krolewca tamtych
                              dni, gdzie wiele kobiet i dziewczat zostalo gwalconych az do smierci.

                              „Ciekawym“ zbiegiem okolicznosci polscy komunisci rzadali wypedzenie wszystkich
                              prawowitych mieszkancow – zanim przejma te tereny. Wypowiedz ta miala miejsce
                              PRZED Poczdamem.

                              Sformulowanie, jakie w tym miejscu uzywa autor, ukazuje jego prosty tok
                              myslenia:“...A pozniej tez z druzyna futbolowa, ktora w 1974 zdradziecko
                              ukradla nam tytul mistrza swiata“.
                              Stuk-puk!

                              Cieszy mnie, ze w pewnym momencie autor zdaje sobie sprawe, ze mieszakancami
                              tego miasta byly nie tylko nazisci, lecz tez normalni ludzie, ktorzy duzo
                              osiagneli i wiele zrobili, by to miejsce, w ktorym on mieszka wygladalo tak, a
                              nie inaczej...

                              Na trzeciej stronie „jedzie jednak ze starym koksem“ na nowo.
                              „...glosy nalozyly sie 28625 do 2 (slownie dwoch). Powodow bylo wiele:
                              Zmasowana akcja propagandowa, slabosc dopiero co odrodzonej Polski,
                              perfekcyjnie przeprowadzona akcja importu z Rzesz 12. Tys osob (40% osob) o
                              maigrabowskich korzeniach, ktorym przyslugiwalo prawo glosu.

                              Gdzie nie bylo akcji propagandowych? Na Pomorzu polskie bojowki chcialy nawet
                              wywolac „powstanie“. Nie wiem, czy tu chodzi o kolektywna amnezje, czy nie ucza
                              tego w szkolach, ale to polska delegacja w Paryzu domagala sie mozliwosci
                              glosowania ludnosci pochodzacej z terenow objetych plebiscytami. Jak nie urok
                              to..., albo Niemcy sa winni...;)
                              Szczesciem Olecka bylo, ze okolice nie mialy ...wegla.

                              Nie bardzo wiem, co mi chcialas przekaz cytujac ten artykul.
                              • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 19:59
                                Czytając Twoje wypowiedzi o tej nieostecznym rozwiązaniu kwestii niemeickiej i
                                histerii w jaka popadsz opiosujac ją. Mam tylko jedno jedyne pytanie:

                                Czego Ty chrisraf do ciężkiej cholery sie spodziewał? Sprawiedliwości? Litości?
                                Miłosierdzia? Uczciwości? Na to co spotkało społeczeństwo niemieckie pod koniec
                                wojny i tu z po jej zakończeniu NIEMCY SOLIDNIE W POCIE CZOŁA DZIEŃ PO DNIU,
                                MIESIĄC PO MIESIACU, ROK PO ROKU SOLIDNIE SOBIE ZAPRACOWALI. Kali mordować
                                dobrze, Kalego zabić źle! Jak tak można?!? Kalego? Za co?
                                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:37
                                  "Nie udalo by sie Dönitzowi ewakuowac tej ludnosci, mozna bylo oczekawac odwetu
                                  krasnoarmistow na tej ludnosci za przestepstwa, ktorych dopuscily sie jednostki
                                  niemieckie w Zwiazku Radzieckim."


                                  " Czego Ty chrisraf do ciężkiej cholery sie spodziewał? Sprawiedliwości?
                                  Litości?
                                  > Miłosierdzia? Uczciwości? Na to co spotkało społeczeństwo niemieckie pod
                                  koniecwojny i tu z po jej zakończeniu NIEMCY SOLIDNIE W POCIE CZOŁA DZIEŃ PO
                                  DNIU,MIESIĄC PO MIESIACU, ROK PO ROKU SOLIDNIE SOBIE ZAPRACOWALI."

                                  Chyba jednoznacznie sie w tej kwestii wypowiedzialem.

                                  Kali mordować
                                  > dobrze, Kalego zabić źle! Jak tak można?!? Kalego? Za co?

                                  Przestepstwo pozostaje przestepstwem, nie zaleznie kto i dlaczego je popelnil.
                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:41
                                    chrisraf napisał:

                                    > Przestepstwo pozostaje przestepstwem, nie zaleznie kto i dlaczego je popelnil.
                                    >

                                    Nie mieszaj afektu z premedytacją.

                                    Tym niemniej odpowiedz mi proszę na pytanie:

                                    Czego Ty chrisraf do ciężkiej cholery sie spodziewał? Sprawiedliwości?
                                    > Litości? Miłosierdzia? Uczciwości?
                                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 09:11
                                      Niczego tego co wymieniles. Dlatego bylo to "szczesciem", ze Dönitzowi tak
                                      akcja sie udala. Sowjeci mieliby wielki problem zatuszowac np. milion
                                      wymordowanych cywilistow, a mysle ze byliby do tego zdolni.

                                      W takich kwestiach nie mozna tego oceniac jako premedytacje i afekt. Jezeli
                                      pojedynczy zolnierze "wyrywaja" sie z pod kontroli, mozna by to ewentualnie tak
                                      widziec. Jesli to czynia cale oddzialy to nie.W ten sposob mozna by bylo
                                      zapatrywac sie na pogrom Zydow w 1941 r. we Lwowie.
                                      • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:32


                                        Sowjeci mieliby wielki problem zatuszowac np. milion
                                        > wymordowanych cywilistow,

                                        1.To w nazistpowskich Niemczech było milion prawników- specjalistów w zakresie
                                        prawa cywilnego?

                                        2. Stary nie z takimi pronblemami władza sowiecka dawała sobie radę.

                                        > Niczego tego co wymieniles.

                                        O no to luzik.

                                        > W takich kwestiach nie mozna tego oceniac jako premedytacje i afekt. Jezeli
                                        > pojedynczy zolnierze "wyrywaja" sie z pod kontroli, mozna by to ewentualnie tak

                                        można . Ja tak to oceniam. I powiem jedno skoro jak piszesz Doniczce się "udała
                                        akcja" tzn, że miliony ludzi porzuciło swoje mienie, a nie zostało wypędzpnych.
                                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:43
                                          "O no to luzik."

                                          Czyzbysmy byli tego samego zdania???? ;)

                                          > > "...pojedynczy zolnierze "wyrywaja" sie z pod kontroli, mozna by to
                                          ewentualnie takmożna . Ja tak to oceniam. "

                                          Druga kwestia, w ktorej sie zgadzamy... ;))

                                          "powiem jedno skoro jak piszesz Doniczce się "udała
                                          > akcja" tzn, że miliony ludzi porzuciło swoje mienie, a nie zostało
                                          wypędzpnych."

                                          Wypedzenie nastapilo w momencie uniemozliwienia powrotu przez wladze polskie.
                                          • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 17:02
                                            > Czyzbysmy byli tego samego zdania???? ;)

                                            pewnie skoro się litości, sprawiedliwości innych pogardzanych przez Niemcó
                                            dyrdymałów nie spodziewałeś wieć usankcjonowałeś że \z Niemcami stało się to co
                                            miało sie stać.

                                            > Druga kwestia, w ktorej sie zgadzamy... ;))

                                            Ty zdaje się, że afekt widzisz jako działanie rozgrywające się w umysle ludzkim
                                            szast prast w ułamku seksundy. Tak prosto to nie ma :)

                                            > Wypedzenie nastapilo w momencie uniemozliwienia powrotu przez wladze polskie.

                                            ach to nie jest problem państwa polskiego, przecież to nie państwo polskie
                                            kazało im uciekać ;)

                                            to raz dwa,

                                            Jak ty sobie wyobrażałeś życie tych ludzi Niemców w państywei polskim? Bo
                                            uniemozliwienie im powrotu uniemożliwiło Polakom znęcanie się nad tymi Niemcami,
                                            które to akcje na pewno miałyby miejksce poniewaz Poalcy raczej niewdzięcznie
                                            niedoceniali osiągnięcia Rzeszy.
                                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 17:25
                                              ach to nie jest problem państwa polskiego, przecież to nie państwo polskie
                                              > kazało im uciekać ;)

                                              Tu chodzi o kwestie powrotu.

                                              "Jak ty sobie wyobrażałeś życie tych ludzi Niemców w państywei polskim? Bo
                                              > uniemozliwienie im powrotu uniemożliwiło Polakom znęcanie się nad tymi
                                              Niemcami, które to akcje na pewno miałyby miejksce poniewaz Poalcy raczej
                                              niewdzięcznie niedoceniali osiągnięcia Rzeszy."

                                              Gdyby do tego nie doszlo, Polska nie moglaby osiedlac wlasnej ludnosci na tych
                                              terenach. Staly by sie one polska/sowjecka strefa okupacyjna. Ostateczna
                                              delimitacja miala tak, czy inaczej nastapic po konferencji pokojowej. To by
                                              jednak uniemozliwialo aneksje tych ziem przez Polske.
                                              • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 17:46
                                                chrisraf napisał:


                                                > Tu chodzi o kwestie powrotu.

                                                Powiedz mi chris gdzie ci biedni Niemcy mieli świętośc prawa własności jak
                                                umykali przed sowietami?

                                                > Gdyby do tego nie doszlo, Polska nie moglaby osiedlac wlasnej ludnosci na tych
                                                > terenach.

                                                A kto by jej zabronił?

                                                To by
                                                > jednak uniemozliwialo aneksje tych ziem przez Polske.

                                                cóż chrisraf raz jeszcze powtarzam trzeba był albo wygrac wojnę, albo wymordowac
                                                wszystkich polaków zasięgi wzroku.

                                                Jak się nadstawia dupy to wiadomo, że ktoś skorzysta z okazji i wydupczy ;)

                                                Co ty chcesz osiągnąć? Polacy maja współcz€ć rasie nadludzi że została od
                                                podludzi sprana na kwasnie jabluszko?
                                                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 17:58
                                                  > Powiedz mi chris gdzie ci biedni Niemcy mieli świętośc prawa własności jak
                                                  > umykali przed sowietami?

                                                  Jedno z grugim nie ma nic do czynienia.

                                                  > A kto by jej zabronił?

                                                  Rozsadek. Mieszanie ludnosci w tej dawnej sytuacji ciagnelo by za soba ogromny
                                                  potencjal konfliktowy, ktory predzej, czy pozniej osiagnal swoja krytyczna mase.

                                                  > cóż chrisraf raz jeszcze powtarzam trzeba był albo wygrac wojnę, albo
                                                  wymordowacwszystkich polaków zasięgi wzroku.

                                                  No coz sorry, ale ja nie mysle tymi kategoriami i trudno mi jest tez zrozumiec
                                                  jaki sens ma postrzeganie tych kwestii poprzez pryzmat totalitaryzmu?

                                                  > Co ty chcesz osiągnąć? Polacy maja współcz€ć rasie nadludzi że została od
                                                  > podludzi sprana na kwasnie jabluszko?

                                                  Watek zaczal sie od objektu, ktory zostal przez potomkow dawnych
                                                  wlascicieli "przywrocony do zycia".
                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 18:24
                                                    chrisraf napisał:

                                                    > Jedno z grugim nie ma nic do czynienia.

                                                    Ach nie ma? Jak Sowieci z w zasięgu wzroku prawo własnmości mimo, że swiete
                                                    przegrywa z prawem do życia i się ucieka - jak sowietów nie ma to prawo
                                                    własniości świętsze niz Maryja zawsze dziewica tak?

                                                    To co to za świętość którą przestaje być święta w momencie kliedy właścielom nie
                                                    jest wygodnie?


                                                    >> Rozsadek.

                                                    Rozsądek, rozsądek rozzśadek? Czy władze Polskie zachowywały się po wojnie
                                                    rozsądnie? Racjonalnie? Weź mnie nie rozśmieszaj.,


                                                    > No coz sorry, ale ja nie mysle tymi kategoriami i trudno mi jest tez zrozumiec
                                                    > jaki sens ma postrzeganie tych kwestii poprzez pryzmat totalitaryzmu?
                                                    >

                                                    Jasne ty myslisz kategoriami morlmności kalego. A prze jaki pryzmat to wszystko
                                                    zaszło? właśnie przez totalitaryzm człowieku!


                                                    > Watek zaczal sie od objektu, ktory zostal przez potomkow dawnych
                                                    > wlascicieli "przywrocony do zycia".

                                                    I jak zwykle wyszedł po za swe ramy. Takj gadam sobie i myślę, ze miał racje
                                                    kolo, któy napisał: No to kiedy polska delegacja leci do Berlnian przepraszaźć
                                                    za powstanie warszawskie?"

                                                    Totalny brak samokrytyczymu chrisraf naprawde jesteś szowinistą (tylko nie wiem
                                                    czy w pełni zdajesz sobie z tego sprawę)
                                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 18:45
                                                    > Ach nie ma? Jak Sowieci z w zasięgu wzroku prawo własnmości mimo, że swiete
                                                    > przegrywa z prawem do życia i się ucieka - jak sowietów nie ma to prawo
                                                    > własniości świętsze niz Maryja zawsze dziewica tak?
                                                    >
                                                    > To co to za świętość którą przestaje być święta w momencie kliedy właścielom
                                                    niejest wygodnie?

                                                    ???

                                                    > Rozsądek, rozsądek rozzśadek? Czy władze Polskie zachowywały się po wojnie
                                                    > rozsądnie? Racjonalnie? Weź mnie nie rozśmieszaj.,

                                                    Pytales kto/co moglby to zabroni. Otrzymales odpowiedz. Czy PRL "posiadal"
                                                    rozsadek jest inna kwestia. ;)

                                                    > Jasne ty myslisz kategoriami morlmności kalego.

                                                    Mysle, ze wielokrotnie i jednoznacznie opisalem moje podejscie do tych
                                                    zagadnien. W tym nie ma nic z "Kalego"

                                                    " A prze jaki pryzmat to wszystko
                                                    > zaszło? właśnie przez totalitaryzm człowieku!"

                                                    Ale dzisiaj nie mozemy rozwiazywac sprzecznych kwestii maczuga!

                                                    "I jak zwykle wyszedł po za swe ramy. "

                                                    Do tego sie przyzwyczailem...;)

                                                    "No to kiedy polska delegacja leci do Berlnian przepraszaźć
                                                    > za powstanie warszawskie?""

                                                    Berlin kilka razy przeproszal na kolanach. Kiedy przeprosza Polacy siebie?

                                                    www.matka-kurka.net/post/?p=870

                                                    Totalny brak samokrytyczymu chrisraf naprawde jesteś szowinistą (tylko nie wiem
                                                    > czy w pełni zdajesz sobie z tego sprawę)
                                                    >

                                                    Jestem osoba bardzo krytyczna. Ale jesli tak o mnie myslisz, musze z tym
                                                    zyc. ;))

                                                    Pozdrawiam!
                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 19:27
                                                    > ???

                                                    1.Usiłujesz w sytuację jaka była 60 lat temu wtałaczać w ramę pojęć prawnych
                                                    jakie mamy dzisiaj 60 lat PO wojnie. (i jescze zasłaniasz się UE do tego celu)

                                                    2.Sqrwysyństwo jest dla Ciebie tożsame sprawiedliwością

                                                    3.Poczucie przyzwoitości jest ci obce

                                                    W związku z tym święte prawo własności ciąży także na niewolniczych pracownikach
                                                    AG Farben (wszak własność jest święta nieprawdaż?)?

                                                    > Pytales kto/co moglby to zabroni. Otrzymales odpowiedz. Czy PRL "posiadal"
                                                    > rozsadek jest inna kwestia. ;)

                                                    Wg mnie racjonalnie by łoby pojechać na te ziemie i wyrównać na ile się da
                                                    krzywdy jakie Polacy doznali od Niemców- a w związku z ogromem zniszczeć
                                                    wydałoby mi się to rozsądne.

                                                    > Ale dzisiaj nie mozemy rozwiazywac sprzecznych kwestii maczuga!

                                                    Nie ma żadnych spornych kwestii sprzecznyc (a przynajmniej być nie powinno)!
                                                    Niemcy mordowali- Niemców mordowano, Polaków wysiedlano- Niemców wysiedlano,
                                                    przepędzano, sami uciekali egal, Polaków traktowano jak bydło-Niemców traktowano
                                                    jak bydło. Koniec kropka.

                                                    A ze niesprawiedliwie- cóż wojna jest niesprawiedliwą sprawą. Trzeba było ja wygrać.
                                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:22
                                                    > 1.Usiłujesz w sytuację jaka była 60 lat temu wtałaczać w ramę pojęć prawnych
                                                    > jakie mamy dzisiaj 60 lat PO wojnie. (i jescze zasłaniasz się UE do tego celu)

                                                    Racze w rame pojec prawnych jakie obowiazywaly swiat cywilizowany.

                                                    2.Sqrwysyństwo jest dla Ciebie tożsame sprawiedliwością

                                                    Zdefiniuj "Sqrwysyństwo"

                                                    "3.Poczucie przyzwoitości jest ci obce"

                                                    Ciekawe jak na ten punkt wpadasz? Dlatego, ze nie akceptuje mordow, gwaltow,
                                                    grabiezy, wypedzen, obludy, pazernosci, wywlaszczen i podobnego bezprawia?
                                                    Dziwne masz podejscie do tych kwestii.

                                                    > W związku z tym święte prawo własności ciąży także na niewolniczych
                                                    pracownikach AG Farben (wszak własność jest święta nieprawdaż?)?

                                                    ...i na robotnikach-niewolnikach, ktorymi handlowal PRL?

                                                    > Wg mnie racjonalnie by łoby pojechać na te ziemie i wyrównać na ile się da
                                                    > krzywdy jakie Polacy doznali od Niemców- a w związku z ogromem zniszczeć
                                                    > wydałoby mi się to rozsądne.

                                                    Jak to ma wygladac?

                                                    > Nie ma żadnych spornych kwestii sprzecznyc (a przynajmniej być nie powinno)!
                                                    > Niemcy mordowali- Niemców mordowano, Polaków wysiedlano- Niemców wysiedlano,
                                                    > przepędzano, sami uciekali egal, Polaków traktowano jak bydło-Niemców
                                                    traktowan o jak bydło. Koniec kropka. A ze niesprawiedliwie- cóż wojna jest
                                                    niesprawiedliwą sprawą.

                                                    Nie istnieje cos takiego jak "sprawiedliwa wojna".

                                                    Trzeba było ja wy
                                                    > grać.

                                                    Zwyciestwo ma na sumieniu zawsze wiele ofiar.
                                                    Nie trzeba bylo do niej dazyc.
                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:41
                                                    chrisraf napisał:

                                                    > Racze w rame pojec prawnych jakie obowiazywaly swiat cywilizowany

                                                    Aha więc III Resza była krajem cywilizowanym tak?


                                                    > Zdefiniuj "Sqrwysyństwo"

                                                    Zdefiniowałem kilka postów wyżej.


                                                    > Ciekawe jak na ten punkt wpadasz? Dlatego, ze nie akceptuje mordow, gwaltow,
                                                    > grabiezy, wypedzen, obludy, pazernosci, wywlaszczen i podobnego bezprawia?
                                                    > Dziwne masz podejscie do tych kwestii.

                                                    Akceptujesz ! Nie akceptujesz tylko i wyłącznie gdy sprawcami są Polacy!

                                                    > ...i na robotnikach-niewolnikach, ktorymi handlowal PRL?
                                                    >

                                                    a kto ich kupował?

                                                    > Nie istnieje cos takiego jak "sprawiedliwa wojna".

                                                    Nic takiego nie napisałem. Mordowano i wypędzano Niemców bo Niemcy mordowali i
                                                    wypędzali. Jak Kuba Bogu.

                                                    > Nie trzeba bylo do niej dazyc.

                                                    Przestawiciel narodu, który nie dązył się odezwał i łąskawie prawi mi lekcje
                                                    morlaności. Narodu, który rozpętał dwie wojny światowe, któy za punkt honoru
                                                    postawił sobie wymazanie Żydów, homoseksualistów, czy Cyganów (Polaków i Rosjan
                                                    w nasteponej kolejności) z planety, któy odmawiał człowieczęnstwa innym ludziom.
                                                    któy roz3,14erdolił mój kraj w drzazgi, który żywuch ludzi i ich ciała traktował
                                                    jak surowiec przemysłowy otóż ten człowiek będzie mnie pouczał o nie dążeniu do
                                                    wojny...

                                                    dowcip chris bardzo miałki.

                                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 01.08.07, 07:18
                                                    > Aha więc III Resza była krajem cywilizowanym tak?

                                                    Jak wpadasz na taki "wniosek"?

                                                    > Zdefiniowałem kilka postów wyżej.

                                                    Nie, podales jedynie przyklad. Zdefiniuj ten termin.


                                                    > Akceptujesz ! Nie akceptujesz tylko i wyłącznie gdy sprawcami są Polacy!

                                                    Przeczytaj uwaznie, co napisalem na temat akcji "Doniczki".

                                                    > a kto ich kupował?

                                                    Zaklady rolne i zaklady przemyslowe dawnego PRL-u.

                                                    > Przestawiciel narodu, który nie dązył się odezwał i łąskawie prawi mi lekcje
                                                    > morlaności.

                                                    Do wojny dazyly Niemcy i Polska. Lieteratura jest dosc bogata.

                                                    "Narodu, który rozpętał dwie wojny światowe..."

                                                    Zagladnij do literatury, bo tutaj Cie teraz fantazja ponosi.

                                                    "któy za punkt honoru
                                                    > postawił sobie wymazanie Żydów, homoseksualistów, czy Cyganów"

                                                    Na ten temat zesmy juz dyskutowali.

                                                    "któy roz3,14erdolił mój kraj w drzazgi, ..."

                                                    Szwedzi jeszcze bardziej roz... ten kraj. Po tej wojnie Polska nigdy nie
                                                    stanela na nogi.

                                                    "ich ciała traktował
                                                    > jak surowiec przemysłowy"

                                                    Przyklady. Tylko nie opowiadaj o mydle.

                                                    "otóż ten człowiek będzie mnie pouczał o nie dążeniu do
                                                    > wojny..."

                                                    To sie zapoznaj z historia Twojego kraju.


                                                    > dowcip chris bardzo miałki

                                                    Raczej nie wygodna prawda.

                                                    Pozdrawiam

                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 01.08.07, 15:24
                                                    > Jak wpadasz na taki "wniosek"?

                                                    ZGdzie ty widzisz "cywilizowanie" w latach 39-45? Nie było cywiliziowanych
                                                    państw niue było cywilizowanych praw.Miedzy stalinem a hoitlerem sród mordó i
                                                    przyjkładów bezprzykładengo okrucieństw 3,14erdolisz o cywilizacji. Szkoda gadać.


                                                    > Do wojny dazyly Niemcy i Polska. Lieteratura jest dosc bogata.


                                                    Rozpętały wojny tylko Niemcy i jak bydło zaczeli się zachowywac pierwsi również
                                                    Niemcxy. Literatura jest dosć bogata.


                                                    > Zagladnij do literatury, bo tutaj Cie teraz fantazja ponosi.

                                                    To ty żyjesz w fantazyjnym świecie dobrych nieagresywnych niemców na
                                                    przestrzenie wieków.

                                                    > Szwedzi jeszcze bardziej roz... ten kraj.

                                                    Pięknie pięknie to jest argument na rzecz Niemców? Może byś zaćzął poważną
                                                    dyskusję i przestał pajacowć. To nie jest Narrenturm.

                                                    > Przyklady. Tylko nie opowiadaj o mydle.

                                                    Zęby,włosy, eskprymenty (pseudo)medyczne, niewolnicza praca.

                                                    > To sie zapoznaj z historia Twojego kraju.

                                                    No fajnie żebyś ty poznał historię, a nie mitologię swojego.

                                                    > Na ten temat zesmy juz dyskutowali.

                                                    Więc sprawy nie ma?
                                                    Na temat nieszczęsliwie niepomordowanych Niemców też ześmu rozmawiali i nie
                                                    rpzeszkadza ci to dotego wracać.

                                                    Fana z Hakenkrojcem już wyprał?
                                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 16.08.07, 12:24
                                                    ZGdzie ty widzisz "cywilizowanie" w latach 39-45? Nie było
                                                    cywiliziowanych
                                                    > państw niue było cywilizowanych praw.Miedzy stalinem a hoitlerem
                                                    sród mordó i
                                                    > przyjkładów bezprzykładengo okrucieństw 3,14erdolisz o
                                                    cywilizacji. Szkoda gadać.

                                                    Czy Ty tylko koncentrujesz sie na tym okresie?


                                                    > Rozpętały wojny tylko Niemcy i jak bydło zaczeli się zachowywac
                                                    pierwsi również Niemcxy.

                                                    Rozpetalo ja wiele panstw wspolnie. Niemcy byly jedynie tym
                                                    panstwem, ktore uderzylo na Polske. Literatura jest dosc bogata.

                                                    Mordy na ludnosci niemieckiej zaczely sie przed masowymi egzekucjami
                                                    przeprowadzanymi przez Niemcow (marsze smierci, Bydgoszcz itd.)

                                                    > To ty żyjesz w fantazyjnym świecie dobrych nieagresywnych niemców
                                                    na przestrzenie wieków.

                                                    Uchowaj!

                                                    > Pięknie pięknie to jest argument na rzecz Niemców? Może byś zaćzął
                                                    poważną dyskusję i przestał pajacowć. To nie jest Narrenturm.

                                                    Niewygodny argument?

                                                    > Zęby,włosy, eskprymenty (pseudo)medyczne, niewolnicza praca.

                                                    W tym sie niczym nie roznili od sowjetow. Jesli chodzi o ostatnia
                                                    pozycje, w PRL handlowano niewolnikami. :(

                                                    > No fajnie żebyś ty poznał historię, a nie mitologię swojego.

                                                    Mysle, ze znam ja w miare dobrze historie i mitologie tego kraju.

                                                    > Na temat nieszczęsliwie niepomordowanych Niemców też ześmu
                                                    rozmawiali i nierpzeszkadza ci to dotego wracać.

                                                    Twoja terminologia nie rozni sie od lysych pal z NPD lub ONR.


                                                    > Fana z Hakenkrojcem już wyprał?

                                                    Czy masz zly dzien, czy cos Ci dolega??? ;)
                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 17.08.07, 11:40
                                                    chrisraf napisał:

                                                    >Niemcy byly jedynie tym
                                                    > panstwem, ktore uderzylo na Polske.

                                                    haha jedynie robi wielką różnicę. Tylko napadli na Polskę tylko to. Nic
                                                    wielkieo. o co takie halo ;) . No to teraz rozumiem. Dla Niemca napadanie na
                                                    Polskę jest rzeczą tak zwyczajną i oczywistą że porównywalną tylko to
                                                    niespuszczenia wody w tolaecie. łądnie ładnie.

                                                    > Czy Ty tylko koncentrujesz sie na tym okresie?

                                                    Ech nie tylko. Żeliwny kancelarysta, Rozbiory, Hodo, Gero, Niedźwiadek i Lwiątko
                                                    też mieli ciekawe momenty.

                                                    Pragnę również przypomnieć, że to nie Polacy w3,14erdalali się na zachód tylko
                                                    Niemcy szli sobie na wschód. Stąd sie wzięła cała ta polsko-niemiecka bieda.
                                                    Inne okresy, kiedy mniej było Niemców a więcej Saksończyków, Bawarczyków itd.
                                                    były fajne i luźne- może warto to tego wrócić?

                                                    >Mordy na ludnosci niemieckiej zaczely sie przed masowymi egzekucjami
                                                    > przeprowadzanymi przez Niemcow (marsze smierci, Bydgoszcz itd.)

                                                    Bydgoszcz był tylko incydentem, a co do marsżów śmierci to sport popularny swego
                                                    czasu w cywilizowanej Ojropie.

                                                    > Niewygodny argument?

                                                    Czy jeśli Szwed zabije Fina to jest to usprawiedliwnie dla Niemca na to, że
                                                    Niemiec zabije Polaka? Argument? Niewygodny? Nieudolny prędzej.

                                                    W tym sie niczym nie roznili od sowjetow.

                                                    No i co z tego? Jako Niemiec aspirujesz do poziomu Sowietów? Jeśli tak to
                                                    przepraszam.

                                                    Jesli chodzi o ostatnia
                                                    > pozycje, w PRL handlowano niewolnikami.

                                                    no to chyba dobrze , ze większość niemców wygoniono precz, a nie porozmieniano
                                                    na dobre? Czy lepiej ich było przehandlować?


                                                    > Twoja terminologia nie rozni sie od lysych pal z NPD lub ONR.

                                                    Współczułem tym ludziom, ale cóż widać wyraxnie, ze pozostawienie ich przy
                                                    życiu uczyniło ich cholernie nieszczęsliwymi. Ale nie rozmumiem o co ci chodzi
                                                    przecież wg twych słów to własność, a nie życie jest święte. Umierali by jako
                                                    właściiele, a ty jako wyznawca Świętej Własności powinieneś się cieszyć a się
                                                    nie cieszysz. Dziwne.


                                                    Byś perwnie chciał mieć ciacho i zjeść ciacho?

                                                    > Czy masz zly dzien, czy cos Ci dolega???

                                                    Wyprał czy nie?
                                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 21.08.07, 20:10
                                                    Tylko napadli na Polskę tylko to. Nic
                                                    > wielkieo. o co takie halo ;) . No to teraz rozumiem. Dla Niemca
                                                    napadanie na Polskę jest rzeczą tak zwyczajną i oczywistą że
                                                    porównywalną tylko to niespuszczenia wody w tolaecie. łądnie ładnie.


                                                    Faktycznie, uzylem nie wlasciwego sformulowania, wybacz. Nie zmienia
                                                    to jednak wydarzen poprzedzajacych 1.09.1939

                                                    Ech nie tylko. Żeliwny kancelarysta, Rozbiory, Hodo, Gero,
                                                    Niedźwiadek i Lwiątk o
                                                    > też mieli ciekawe momenty.

                                                    Nie zapomnij o "momentych" tych pogodnych i Bogu ducha winnych,
                                                    bogobojnych wladcow z Gniezna i Krakowa.

                                                    Wiele razy zastanawialem sie dlaczego wielu Polakow za rozbiory wini
                                                    innych, najczescie Prusy. Przeciez to wlasna szlachta dopuscila sie
                                                    upodlenia.

                                                    > Pragnę również przypomnieć, że to nie Polacy w3,14erdalali się na
                                                    zachód tylko Niemcy szli sobie na wschód.

                                                    A co bylo z rzadaniami Slaska, Pomorza Zachodniego, Prus Wschodnich,
                                                    zapomnial Ty?

                                                    Inne okresy, kiedy mniej było Niemców a więcej Saksończyków,
                                                    Bawarczyków itd.
                                                    > były fajne i luźne- może warto to tego wrócić?

                                                    Saksonczycy i Bawarczycy nie sa Niemcami??? ;))
                                                    Dzieki za komplement z tymi "fajnymi" ludzmi. Moi przodkowie, miedzy
                                                    innymi pochodzili z tych stron. ;))

                                                    Ale jesli juz mowisz, ze to fajni ludzie, jak to mozna pogodzic z
                                                    bawarskim Freikorps Oberland, wspierajacym rozne slaskie Freikorpsy
                                                    podczas walk o Gorny Slask? ;)

                                                    > Bydgoszcz był tylko incydentem, a co do marsżów śmierci to sport
                                                    popularny sweg o
                                                    > czasu w cywilizowanej Ojropie.

                                                    Incydent??? Morderstwa popelnione przez Niemcow nazywasz slusznie
                                                    zbrodniami. Zbrodnie popelnione przez strone polska sa jedynie
                                                    incydentami? Cos chyba nie tak, wasc!


                                                    > Czy jeśli Szwed zabije Fina to jest to usprawiedliwnie dla Niemca
                                                    na to, że
                                                    > Niemiec zabije Polaka? Argument? Niewygodny? Nieudolny prędzej.

                                                    Cos Ci sie logika gmatwa.

                                                    > no to chyba dobrze , ze większość niemców wygoniono precz, a nie
                                                    porozmieniano
                                                    > na dobre? Czy lepiej ich było przehandlować?

                                                    Czy Ty znasz cos takiego jak poczucie prawa??? Jesli nie wiesz co to
                                                    jest, nie zrozumiesz mojej argumentacji.

                                                    > Współczułem tym ludziom, ale cóż widać wyraxnie, ze pozostawienie
                                                    ich przy życiu uczyniło ich cholernie nieszczęsliwymi. Ale nie
                                                    rozmumiem o co ci chodzi przecież wg twych słów to własność, a nie
                                                    życie jest święte.

                                                    Nigdy czegos takiego nie napisalem. Sa to dwie rozne kwestie, ktore
                                                    jednak obydwie sa "swiete".

                                                    > Wyprał czy nie?

                                                    Nigdy nie odczowalem takiej potrzeby...;)
                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 24.08.07, 01:40
                                                    chrisraf napisał:

                                                    > Faktycznie, uzylem nie wlasciwego sformulowania, wybacz. Nie zmienia
                                                    > to jednak wydarzen poprzedzajacych 1.09.1939
                                                    >

                                                    Użyłeś takiego sformułowania bo tak rzecz widzisz. Dla Ciebie widac nic
                                                    wielkiego, a ni strasznego napadac na inny kraj (a już zwłaszcza na Polskę). Nie
                                                    zamiataj teraz podłogi ogonem chrisraf. Cóż można rzec jednynie "trudno", że dla
                                                    Ciebie wysłaćniemieckie wojska na Polskę to naturalne jak wysrać się po obfitym
                                                    obiedzie. Ani mnie to rusza (teraz jak lepiej poznałem Twój pkt widzenia) ani
                                                    wzrusza.

                                                    > Wiele razy zastanawialem sie dlaczego wielu Polakow za rozbiory wini
                                                    > innych, najczescie Prusy. Przeciez to wlasna szlachta dopuscila sie
                                                    > upodlenia.

                                                    Fryderyk, Zofia Fryderyka Augusta Anhlat-Zerbst (zwana Katarzyną II)to też
                                                    polska szlachta. RZeczpospolita słaba i upodlona nikomu nie przeszkadzała,
                                                    przeszkadzałć zaczełą dopiero jak się spięła i zaczełą wyłażic z bagna wtedy ją
                                                    zlikwidowano, nie wcześniej.


                                                    > Saksonczycy i Bawarczycy nie sa Niemcami??? ;))
                                                    > Dzieki za komplement z tymi "fajnymi" ludzmi. Moi przodkowie, miedzy
                                                    > innymi pochodzili z tych stron. ;))

                                                    Skrót myślowy kiedy Sasi, czy Bawarczycy poczuwali się do lojalności politycznej
                                                    wobec własnych landów a nie wobec Niemiec. Czas sprzed zjednoczenia "krwią i
                                                    żelazem"

                                                    > A co bylo z rzadaniami Slaska, Pomorza Zachodniego, Prus Wschodnich,
                                                    > zapomnial Ty?

                                                    co było? Odszkodowanie za tereny wschodnie. I tyle. A że na skórach Niemców- cż
                                                    w związku z wojną lepiej ich niż kogokolwiek innego. W końcu Niemcy "jedynie"
                                                    napdli na Polskę i za to zapłacili "tylko" jedną trzecią terytorium.


                                                    > Incydent??? Morderstwa popelnione przez Niemcow nazywasz slusznie
                                                    > zbrodniami. Zbrodnie popelnione przez strone polska sa jedynie
                                                    > incydentami? Cos chyba nie tak, wasc!
                                                    >

                                                    Zbrodniczy incydent. Tak jak Jedwabne. Nie było mordowania Niemców przez Polaków
                                                    legalnie na skalę przemysłową. Niemcy nie mogą tego o sobie powiedzieć.

                                                    > Ale jesli juz mowisz, ze to fajni ludzie, jak to mozna pogodzic z
                                                    > bawarskim Freikorps Oberland, wspierajacym rozne slaskie Freikorpsy
                                                    > podczas walk o Gorny Slask? ;)

                                                    Nie ma sprawy- jesli spojrzeć na przynalezność państwową GŚ widac , ze (na
                                                    szczęście) wysiłki bnawarkich Freikorpsów zdały się pieskowi na budę ;)
                                                    Zwycięstwo Moralne Wasze - Śląsk Nasz :)))

                                                    > Cos Ci sie logika gmatwa.

                                                    Ujmę to w sposób prosty: Dla Helmuta , który zabił Bronka żadnym
                                                    usprawiedliwieniem jest uczynek Svena, który zabił Andrzeja kilkaset lat wczesniej

                                                    Czy Ty znasz cos takiego jak poczucie prawa??? Jesli nie wiesz co to
                                                    > jest, nie zrozumiesz mojej argumentacji.

                                                    Silent leges inter arma.

                                                    > Nigdy czegos takiego nie napisalem. Sa to dwie rozne kwestie, ktore
                                                    > jednak obydwie sa "swiete".

                                                    Dziwne, bo nigdy nie wspoinałeś o życiu jako o świętości, ani o nienaruszalności
                                                    życia ludzkiego- poszesz li jedynie o tym, że własnmośc jest święta i
                                                    nienaruszalna (rzecz jasna nie wtedy gdy święte prawa własności gwałcą Niemcy
                                                    wtedy to nie jest gwałt zadany prawu własności to jednynie poetycka
                                                    sprawiedliwość dziejowa)- w końcu wiadomo, ze to barbarzyńskich Polaków psi
                                                    obowiązek przestrzegać świętych praw ludów cywilizowanych- Niemiec to jest ponad
                                                    takie prawa.
                              • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:51
                                chrisraf napisał:
                                > Witam!
                                > > "Niemcy nie mają historycznej racji..." to jest artykuł wspaniałego kryty
                                > ka
                                > > muzycznego, wszystkim prawie znanym Roberta Leszczyńskiego...
                                > Nie odpowiedzialas mi co to jest ta "racja historyczna".
                                > Przeczytalem komentarz tego pana i mysle, ze dobrze ze jest krytykiem muzycznym

                                I taki krytyk muzyczny zna lepiej prawdę niż nie jeden historyk niemiecki, który
                                myli sobie kata z oprawcą, bo ku temu dążą niemieckie wywody.
                                A teraz przykład prosto jak bułeczka gorąca z pieca. Byłam w pałacu Ballestremów
                                i jak to się dzieje, że pałac w dzisiejszych czasach jest piękniejszy niż chyba
                                był za swojego żywota. Tak mi się wydaje. I co ciekawe ostatni właściciel musiał
                                zbiec przed Armią Czerwoną opuszczając pałac aż do Drezna i tam zginął w wyniku
                                nalotów alianckich.
                                Jak myślisz czy to wina Polaków ? Mikołaj von Ballestram chyba tak nie myślał.
                                I dlatego:
                                Nie można mieć też pretensji, że państwo Niemcom nie odbudowało, nie
                                wyremontowało po wichurze wojennej, a przecież nie Polacy zburzyli zamki, pałace
                                i dwory. Wiedząc i znając sytuację Polski powojennej, a potem kiedy ludzie stali
                                w kolejkach za zwykłą pasztetówką czy zwykłym papierem toaletowym, a potem kiedy
                                ludzie wywalczyli wolność i teraz kiedy zaczynamy uporządkowywać kraj,
                                remontować, kiedy grubo więcej pieniędzy idzie na rewaloryzacje zabytków i na
                                dodatek jest wielki bum na zamki czy pałace to larum wznoszone i oskarżenie
                                Polski za wszystko nawet za zniszczenia i zaniedbania jest nie na miejscu.
                                Tak, teraz jest wielka moda na pałace i zamki. Teraz zobacz jak wyrastają zamki
                                jak grzyby po deszczu. A jeszcze nie tak dawno ludzie marzyli o własnym choć
                                spółdzielczym m1. Oznacza to, ze stopa życiowa Polski wzrosła i po cięzkich
                                latach poprawił się wreszcie byt ludności. Widać to gołym okiem. A pamiętacie
                                ksiązki Hłaska opisujące lata powojenne i życie w Polsce, kiedy to w jednym
                                mieszkaniu mieszkało parę rodzin ze wspólną kuchnią w której nawet sypialnia
                                była, a czasami na balkonach kozy . Nie było łatwo w tych czasach. Ale one się
                                skończyły.
                                A spójrzmy teraz jak żyjemy. Nie jest tak źle. Chyba nawet stopą życiową
                                zaczynamy dorównywać Niemcom.
                                • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:59
                                  Rita, bylas juz w Plawniowicach, pojedz troche dalej za Brzeg i skrec w prawo
                                  albo lewo od autostrady, wiesz co zauwazysz, to co moja zona, calkowicie
                                  zniszczone , opuszczone wioski, a na koncu kazdej wioski osiedla z plyt, ktore
                                  tez juz czasami opuszczone sa.
                                  Zona mnie sie zapytala, co sie tu w tych wioskach wydarzylo, to jej wytlumaczylem:
                                  - Niemcy poszli, przyszli Polacy, najpierw plotami w zimie palily, potem
                                  spalili wrota od stodoly, potem wewnetrzne drzwi w mieszkaniach a na koncu sie
                                  wyprowadzili do tego osiedla, bo panstwo, czytaj komuna jednak o nich zadbala.
                                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:08
                                    ballest napisał:
                                    > - Niemcy poszli, przyszli Polacy, najpierw plotami w zimie palily, potem
                                    > spalili wrota od stodoly, potem wewnetrzne drzwi w mieszkaniach a na koncu sie
                                    > wyprowadzili do tego osiedla, bo panstwo, czytaj komuna jednak o nich zadbala.
                                    >

                                    Byłam dalej, widziałam. Ogólnie jest to biedna wioska. Ale czy wiesz z czym
                                    przybyli ludzie ? Z tobolkami i to wszystko i jak mieli się zagospodarować po
                                    wojnie ? Komuna jak była tez wiesz. Wszystko się kradło, rozkradało by przezyć.
                                    Cięzkie to były czasy. Wiekszośc wyjechała jak miała do kogo, zostali tylko
                                    ludzie, którzy musieli jakoś żyć na tej ziemi , którą im przydzielono. Urządzać
                                    się w komunie nie było łatwo, co sam na sobie wiesz. Gdyby było łatwo nie
                                    siedziałbyś w Niemczech.
                                    • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:23
                                      Rita, opowiem Tobie mala historyjke, brat mojego tescia byl powstancem, w dniu
                                      slubu ich siostry "Orgesze" czytaj Slonzacy ktorzy walczyli po stronie
                                      niemieckiej chcieli go zastrzelic i zamiast jego zastrzelili ta "mloda Pania"
                                      bo ona spala w tym dniu w lozku brata powstanca, TRAGEDIA jakiej nie bylo w
                                      Kotliszowicach!
                                      On uciekl do Katowic, po wojnie wrocil do Pyskowic, dzieci studiowaly, mysmy
                                      wyjechali do Niemiec, (ojciec sie przypadkowo w Polsce znalaz)
                                      Naraz tesciowa i tesc dostali prosbe od dzieci tego powstanca, zeby im
                                      poswiadczyli ze oni sa z niemieckiej rodziny, tesciu to zrobil!
                                      • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:31
                                        Oj zona mnie poprawia1
                                        Ten powstaniec pojechal moze w 1946 roku na Dolny Slask i tam dostal wielkie
                                        gospodarstwo i nawet je dobrze uprawial i niezle mu sie zylo, ale Polacy mu
                                        ogromnie zazdroscili sukcesu i go do tego Hitlerowcem wyzywali, tak ze w koncu
                                        zrezygnowal i wrocil do Pyskowic.
                                        Moj tesciu mi historyjke opowiadal, jak odwiedzil swego brata!
                                        Widzial, ze oprocz jego brata, tam nikt duzo nie uprawia i sie spytal sasiada,
                                        ze jak z tego ugoru on moze podatek zaplacic moze?
                                        a ten Polak na to:
                                        - a podatek, co to jest?
                                        - no to co musisz panstwu dac,
                                        - a tego to nie placimy!
                                        - jak nie placicie, to przyjdzie zielony i wos zafantuje!
                                        - Zielony ? - o nie ten nie przyjdzie, a jak by sie odwazyl, to zadzgamy nozem!
                                        • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:46
                                          Ten powstaniec pojechal moze w 1946 roku

                                          No widzisz, to był 1946 rok, a Ty już chcesz by godpodarka hulała i żeby wszyscy
                                          płacili podatki. A wtenczas się tworzyła Władza Ludowa i towarzysze byli.
                                          Calkiem inne czasy niż za Niemców.

                                          Ciekawe, że teraz Unia tak chłopom ciagle dotacje daje. Teraz to ich
                                          rozpieszczacie, az nadto ?
                                          • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:50
                                            ale tesciu go odwiedzil moze w 1956 ;)
                                            • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:53
                                              Rita, my nie rozpieszczamy rolnikow, my tylko popieramy gospodarstwa, ktore
                                              pracuja jak przedsiebiorstwa ale z polskom jest troche inaczej, tam UE popiera
                                              tez te podupadle a tego robic nie powinna.
                                              • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:35
                                                Znam wiele gospodarstw rolnych w Niemczech. Prawie wszystkie istnieja dzieki
                                                dotacja z Brukseli. :(
                                                • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:04
                                                  chrisraf napisał:

                                                  > Znam wiele gospodarstw rolnych w Niemczech. Prawie wszystkie istnieja dzieki
                                                  > dotacja z Brukseli. :(

                                                  Ciekawe, że przy tych dotacjach dla rolników jest największa korupcja, co
                                                  ostatnio dowodzi pewna afera.
                                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:23
                                                    Wieksza korupcja niz w jakich galeziach?
                                                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:25
                                                    chrisraf napisał:

                                                    > Wieksza korupcja niz w jakich galeziach?

                                                    Chris, nie jestem takim znawcą w tej dziedzinie. Ja widzę wszędzie korupcje , w
                                                    każdej dziedzinie, tam gdzie są pieniądze państwowe i unijne też.
                                                  • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:35
                                                    > chrisraf napisał:
                                                    >
                                                    > > Znam wiele gospodarstw rolnych w Niemczech. Prawie wszystkie istnieja dzi
                                                    > eki
                                                    > > dotacja z Brukseli. :(
                                                    Tu sie nie zgadzam z Chrissem, albo naprawde Chriss nie zna sytuacji rynkowej w
                                                    Niemczech, uwazam, ze np. w Bawarii 3/4 gospodarstw rolnych wcale nie chce
                                                    dotacji z Brukseli bo wtedy musi sie liczyc z kontrolami z Brukseli.
                                                    Najlepsze kiedys gospodarstwo mleczne w Bawarii nie dostaje do dzis ani fenika z
                                                    Brukseli!
                                                    Do tego ten co to gospodartwo prowadzi byl najlepszym bawarskim studentem w
                                                    Weihenstephan.
                                                    Teraz sie trzeba zastanowic, dlaczego wlasnie taki czlowie z tych dodatkow
                                                    rezygnuje?
                                                    To Niemcy sa najwieksza gospodarka rolna Europy, duzo jest osob, co tego nie
                                                    wierza, ale nalezy tylko spojrzec na produkcje mleka, to sie wie wszystko!
                                          • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:33
                                            Niestety. :(
                                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:33
                                          Mam we wlasnej rodzinie podobny przypadek. Daleka ciotka z Malej Dabrowki
                                          wyszla za polskiego gospodarza zza Buga. Jej maz wiedzial co znaczy rola i
                                          gospodarstwo. Dobrze sie im wiodlo. Podczas kampanii wrzesniowej dostal sie do
                                          niewoli niemieckiej, gdzie spedzil cala wojne. Po wojnie wypedzono ich ze
                                          swojego gospodarstwa i osiedlono na opolszczyznie. Razem z nimi wyladowala tam
                                          wiekszosc balych mieszkancow dawnych okolic. Ciotka z mezem wzieli sie od
                                          pierwszego momentu do roboty. Zadbali o po niemieckie gospodarstwo. Troszczyli
                                          sie tez o innych, nie majacych sie tak "dobrze". Pamietam jako dzieciak, ze
                                          podczas zniw cala wioska u nich pracowala. Przechodzac po wsi mozna bylo
                                          gospodarzy policzyc przy pomocy palcow jednej reki. Reszta dawnych zadbanych
                                          gospodarstw popadla w ruine.
                                          Gospodarstwo przeszlo na syna, a po smierci na wnuka. Moj "kuzyn"
                                          zagospodarowywuje obszar ponad 100 ha. Zatrudnia dwoch parobkow.
                                          Do 1945 funkcjonowala we wsi szkola ludowa, urzad pocztowy, browar, kopalnia
                                          kredy, karczma. Po 1945 nic nie funkcjonuje po dzien dzisiejszy. Wyjatkiem jest
                                          sklep...
                                          • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:23
                                            > Do 1945 funkcjonowala we wsi szkola ludowa, urzad pocztowy, browar, kopalnia
                                            > kredy, karczma. Po 1945 nic nie funkcjonuje po dzien dzisiejszy.

                                            Podobnie było w Prusach Wschodnich. Gospodarstwa zadbane, parobkowie pracowali ,
                                            był porządek i wszystko toczylo się swoją drogą. Ale po wojnie nastały inne
                                            czasy dla wszystkich. Wszystko nacjonalizowali, patronat sowiecki, czasy cięzkie
                                            i znikneli gburzy i znikneli parobkowie. W Prusach Wschodnich tez był bogaty
                                            gospodarz, posiadał wieś, swoj pałac tylko niestety , ponieważ inaczej widział
                                            Niemcy został w swojej posiadłości przez hitlerowców zastrzelony. Był to
                                            wspaniały właściciel, którego polityka nie interesowała tylko wieś i dla niej
                                            robił wszystko by ludziom żyło się lepiej.
                                            • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:38
                                              Rita, jak by nie uciekl i tak by zastrzelony zostal, albo przez Rusow, albo
                                              przez Polokow!
                                              • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:56
                                                Tym niemniej za jakby nie płacą został zastrzelony przez swoich ziomków poławiaczu.
                                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 09.08.07, 22:23
                                              Prusy Wschodnie byly niegdys jednym ze spichlezy Niemiec. Zobacz jak
                                              to dzisiaj wyglada... :(((
                                              • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 09.08.07, 23:11
                                                byly rowniez bezprzykladowzm niemieckim zadupiem.
                                                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 11.08.07, 15:53
                                                  > byly rowniez bezprzykladowzm niemieckim zadupiem

                                                  Mylisz sie. Tym byla do poznych lat powojennych Bawaria. Miedzy
                                                  innymi dzieki setkom tysiecy Slazakow (Dolna Zaksonia i Bawaria
                                                  przyjely ich najwiecej) ma to panstwo dzisiaj tak wysoki standart
                                                  zycia.

                                                  Powracajac jednak do Prus Wschodnich, nie posiadaly one przemyslu
                                                  ciezkiego, jednak wysoko rozwiniete rybolostwo, rolnictwo i kulture.
                                                  Przypomne tylko o uniwersytecie Königsberg. Miasto dzisiaj nie
                                                  istnieje, jednak uniwerek jest znow zywy i studenci rosyjscy sa
                                                  dumni, ze wlasnie moga tutaj studiowac.

                                                  Kilka lat temu, podczas jednej z wycieczek edukacyjnych, odwiedzilem
                                                  byly Braunsberg, dzisiejsze Braniewo. Zapewne wiesz, co sie tam
                                                  niegdys miescilo... Dzisiaj mozna jedynie powiedziec...rudera.

                                                  Takze po dzien dzisiejszy PRL i RP nie zdolaly odbudowac wzorowej
                                                  gospodarki rolnej tych regionow i infrastruktury. Po stronie
                                                  rosyjskiej wyglada to jeszcze gorzej. Jedynie Rosjanie przyznaja
                                                  sie, ze wiele zapieprzyli, Polacy nie...:(
                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 11.08.07, 21:13
                                                    Czytałeś OSrprohserów wspomnień czar? Jeśli syndziedzica łabędnika i
                                                    kilkupomniejszych folwarków (po 250 hejtarówkażdy), kolatora ko.scioła,
                                                    największego pracodawcy w okolicy słowem jeśli dla takiegopanicza pożarcie bułki
                                                    z gotowaną szynką raz do roku zalicząło się do najwspanialszych wspomnień to
                                                    chyba jest coś nie za bardzo.

                                                    Po za tym nie utożsamiaj Królewca z całymi Prusami- Królewiec byuł stolicą Prus
                                                    a nie Prusami samimi w sobie.

                                                    Po za tym fakt, ze duża część wsi wschdniopruskich nie była nawet
                                                    zelektryfikowana przeczy jakbu Prusy były jakoś szczególnie w czubie stawki
                                                    jeśli chodzi o niemeickie prowincje.


                                                    Ja wiem ze Kraj Lat Dziecinnych, Kraj Lat Młodych z perspelktywy czasu jawi się
                                                    jako raj utracony, kraina wieczniej szczęsliwości itp.

                                                    > Przypomne tylko o uniwersytecie Königsberg. Miasto dzisiaj nie
                                                    > istnieje, jednak uniwerek jest znow zywy i studenci rosyjscy sa
                                                    > dumni, ze wlasnie moga tutaj studiowac.

                                                    Co ten kaliningradzki uniwerek ma wspólnego z tym królewieckim;)?
                                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 16.08.07, 12:35
                                                    Znam kilka osob, ktore wychowaly sie w Ostpreußen. Byly tam regiony
                                                    bogatrze i biedniejsze. Jednak sugerowanie, ze bylo to ogromne
                                                    za...pie nie odpowiada faktom. Wystarczy porownac tereny na polodniu
                                                    i na wschodzie od granicy niemieckiej.

                                                    > Co ten kaliningradzki uniwerek ma wspólnego z tym królewieckim;)?

                                                    Dosc sporo. Dla Studentow i wykladowcow jest to uniwersytet ksiecia
                                                    Albrechta i sa dumni z jego tradycji. Duch Immenuela Kanta jest tam
                                                    nadal zywy.
                                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 17.08.07, 11:48
                                                    Albertyna ma tyle wspólnego z Rosyjskim Państwowym Uniwersytetem im. Immanuela
                                                    Kanta w Kaliningradzie co Uniwersytet Stefana Batorego z dzisiejszym
                                                    Uniwersytetem Wileńskim conajwyżej mury ;)

                                                    To jest rosyjska szkołą wyższa, niemiecka mówiąc w języku pał po prostu se
                                                    wzięła zdechła :)
                                                  • chrisraf Re: Przeoczylem 16.08.07, 12:38
                                                    > Co ten kaliningradzki uniwerek ma wspólnego z tym królewieckim;)?

                                                    Ten kaliningradzki ma wiele wspolnego z tym z Königsberg, z
                                                    krolewieckim nic. Taki nigdy nie istnial. ;)
                                      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:38
                                        Bo widzisz, kiedy gdzieś jest bieda ludzie szukają lepszego życia. W ten sposób
                                        dużo ludzi opuściło Polskę. A powiem ci jeszcze więcej, że wyjechali również
                                        ludzie całkiem nie związani ze Sloonskiem i jego przeszłością czy dawnymi
                                        Prusami Wschodnimi, ale z całej Polski , a nawet z Krakowa. Jedynym ich
                                        miernikiem było lepsze życie.

                                        Ale tragiczna sytuację opowiedziałeś.
                                        • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:45
                                          To byla siostra mojego tescia, notabene on, moj tesciu byl za Niemcami, a jego
                                          brat powstancem!
                                          • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:51
                                            Oj tak, bardzo byli Sloonzacy podzieleni i często w rodzinie dochodziło do
                                            kolizji, ale to samo bylo też na Prusach Wschodnich. Rozłamy w rodzinie.
                                            Czas pamiętać o tym , ale czas dzisiejszy powinien te wszystkie sytuacje
                                            łagodzic i doprowadzic do zgody, tym bardziej , ze stopa życiowa pomaluśku się
                                            wyrównuje. Gdyby pensje były jednakowe, to różnicy by nie było żadnej.
                                            Moglibyście sobie kupować ziemie, budować wille i mieszkać i gospodarować.
                                            Moglibyśmy mieszkać wszyscy w Europie, bez takich rozczeń i terroru psychicznego.
                                            • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 21:55
                                              przestan z tymi roszczeniami! przeciez nikt nie zabiera Polakowi co jest jego,
                                              zreszta Slazacy wcale sie nie upominaja, moze ja beda pierwszy, jak mnie dalej
                                              takie 999sie wkurzac beda!
                                          • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:37
                                            Moj Großonkel bou powstancym. Ze moim Opom se przez to nawzajym gymba
                                            szczaskali. :(
                                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:15
                                      Przed wojna na wschodzie polski czesto tez nie lepiej wygladalo.

                                      Aby wyprostowac plot wystarcza checi, nie trzeba funduszy. Rozumiesz?
                                      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:36
                                        chrisraf napisał:

                                        > Przed wojna na wschodzie polski czesto tez nie lepiej wygladalo.
                                        >
                                        > Aby wyprostowac plot wystarcza checi, nie trzeba funduszy. Rozumiesz?

                                        Nie rozumię. Wiesz dlaczego, bo jakby chcieli naprawić płot to by naprawili.
                                        Widocznie nie chcieli. Są rózne gospodarstwa zadbane i nie zadbane, ogrodzone i
                                        nie ogrodzone. Polacy nie byli przyzwyczajeni do dbałość tak jak Niemcy.
                                        Pamiętam jak w komunie pojechałam do NRD do Bad Salzungen na zawody i
                                        mieszkaliśmy u Niemców w domu. Ja mieszkałam w mieszkaniu w jednym z bloków i co
                                        mnie zdziwiło to to, ze mieszkańcy całego bloku zostawiali obuwie na klatce
                                        schodowej na samej dole i nikt im ich nie ukradł, kiedy w Polsce jeździło się do
                                        NRD specjalnie po zakup butów. Pamiętam jak domki były zadbane, jak balkony
                                        ukwiecone. Tak , pięknie to wyglądało. Może dzięki tym podróżom Polacy nauczyli
                                        się czystości i dbałośc. Dziś takie ogródki są prawie wszędzie w Polsce.
                                        Chwale Niemcy za ten porzadek, można z nich brać wzór, tylko na rany boskie nie
                                        odwracajcie historii i nie obwiniajcie nas za wszystko.
                                        Nie jesteśmy już Polakami z lat 50-60, to już calkiem inteligentny naród, wiele
                                        przeszedł żeby się nauczyć tego co wy już dawno potrafiliście.
                                        • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:42
                                          >Nie jesteśmy już Polakami z lat 50-60, to już calkiem inteligentny naród, wiele
                                          >przeszedł żeby się nauczyć tego co wy już dawno potrafiliście

                                          OJ, Rita, wlasnie ta polska inteligencje, poznala i poznaje cala EUROPA w
                                          Brukseli, gdzie Polakow za pijakow i prymitywnych pieniaczy uwazaja, wlacznie z
                                          Prezydentem i jego Pani minister o wscieklych Szerpach nawet nie wspomne!
                                  • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:13
                                    Czyjsc!

                                    Dej no namiar. Ciykow zych tou uoboczyc.
                                    • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:37
                                      chrisraf napisał:

                                      > Czyjsc!
                                      >
                                      > Dej no namiar. Ciykow zych tou uoboczyc.

                                      Na co namiar ? Tyż bym chcioła to łobaczić ;)
                                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:11
                                  "I taki krytyk muzyczny zna lepiej prawdę niż nie jeden historyk niemiecki,
                                  który myli sobie kata z oprawcą, bo ku temu dążą niemieckie wywody."

                                  Rita, nie myl jablek z gruszkami. Wypracowanie tego pana nie bylo na ten temat.
                                  Sam wskazalem bledy merytoryczne. Jesli piszesz o "nie jednym historyku
                                  niemieckim", kogo konkretnie masz na mysli?


                                  "Byłam w pałacu Ballestremó w i jak to się dzieje, że pałac w dzisiejszych
                                  czasach jest piękniejszy niż chyba był za swojego żywota. Tak mi się wydaje."

                                  Wydaje Ci sie, czy jest??? ;)))

                                  "I co ciekawe ostatni właściciel musiał zbiec przed Armią Czerwoną opuszczając
                                  pałac aż do Drezna i tam zginął w wyniku nalotów alianckich."

                                  Znam historie Ballestremow. Nicolaus Wolfgang von Ballestrem zginal, jak
                                  tysiace innych Slazakow podczas palenia miast niemieckich. W Dreznie znajdowalo
                                  sie w tedy ok. 600.000 uciekinierow. Wiekszosc kobiety, dzieci i osoby starsze.
                                  Do dzisiaj nie jest znana liczba ofiar tych nalotow na Drezno. Prawdopodobnie
                                  przewyzsza ona znacznie oficjalna liczbe 35.000 ofiar. W tych bombardowaniach
                                  podczas, ktorych zrzucano takze napalm bral udzial polski dywizjon "Poznan".

                                  Tuz przed smiercia poznalem syna, grafa Nicolausa, Valentina von Ballestrem.
                                  Zmarl w wieku 77 lat w zeszlym roku.

                                  "> Jak myślisz czy to wina Polaków ?"

                                  Hitler nie spadl Niemcom z nieba. Wielu czarnoksieznikow wazylo te bryje, ktora
                                  calej ludzkosci zostala zaserwowana. Austryjak z wasikiem byl jedynie jednym z
                                  tych czarnoksieznikow.

                                  "...a przecież nie Polacy zburzyli zamki, pałacei dwory."

                                  Zlituj sie Rita i nie pisz takich rzeczy. Masz internet, madra z Ciebie kobieta
                                  to wez poserwuj sobie szukajac dawnych zamkow i palacow. Jesli nie znajdziesz
                                  nic, daj znac. Podam Ci objekty, z ktorymi bedziesz sie mogla zapoznac.

                                  "Wiedząc i znając sytuację Polski powojennej, a potem kiedy ludzie stal
                                  > i w kolejkach za zwykłą pasztetówką czy zwykłym papierem toaletowym..."

                                  Tuz przed kolejnym kryzysem toaletowym w miescie, z ktorego pochodze usunieto
                                  stary niemiecki cmentarz z grobami ojcow i zasluzonych tego miasta. Nagrobki
                                  poszly pod budowe drog. Jednoczesnie usunieto zabytkowa wille glownego "tworcy"
                                  miasta. Kilka lat wczesniej pozbyto sie po niemieckiego palacu wraz ze
                                  swiatynia dumania i pomnikiem hrabiego von Tiele-Winckler oraz parku zamkowego.
                                  Znajduje sie tam teraz slaski upior.

                                  "...dodatek jest wielki bum na zamki czy pałace to larum wznoszone i oskarżenie
                                  > Polski za wszystko nawet za zniszczenia i zaniedbania jest nie na miejscu."

                                  A kto zniszczyl i zaniedbal, Marsjanie?

                                  "Teraz zobacz jak wyrastają zamki jak grzyby po deszczu."

                                  Przejezdzajac wielokrotnie przez Slask nie zauwazylem ani jednego zamku, ktory
                                  by "wyrosl". O jakie zamki Ci chodzi?

                                  "A pamiętacie
                                  > ksiązki Hłaska opisujące lata powojenne i życie w Polsce, kiedy to w jednym
                                  > mieszkaniu mieszkało parę rodzin ze wspólną kuchnią w której nawet sypialnia
                                  > była, a czasami na balkonach kozy . "

                                  Pamietam sam. Jak zych bou bajtlem, mojego fatra tako qrwica wziyua, jak sam
                                  siy dowiydziou, ze gorole swinia we badywaniy na czwortym sztoku czimali. Poloz
                                  sam do uonych i siy dowiydziou: "Swiiinja nikooomu nje szkooodzi." ...:(

                                  Chyba nawet stopą życiową
                                  > zaczynamy dorównywać Niemcom.

                                  Oby tak bylo. :)
                                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:42
                                    > "I taki krytyk muzyczny zna lepiej prawdę niż nie jeden historyk niemiecki,
                                    > który myli sobie kata z oprawcą, bo ku temu dążą niemieckie wywody."
                                    >
                                    > Rita, nie myl jablek z gruszkami. Wypracowanie tego pana nie bylo na ten temat.

                                    Ale i jabłka jak i gruszki zaliczają się do owoców, więc dużego błedu nie ma.
                                    Zależy jak na to patrzeć. I jedno i drugie ma dobry smak.
                                    >
                                    > Sam wskazalem bledy merytoryczne. Jesli piszesz o "nie jednym historyku
                                    > niemieckim", kogo konkretnie masz na mysli?

                                    Współczasnych nie znam.
                                    A znasz Adalberta von Winklera ?
                                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 20:52
                                    Jestem chyba pewna, że ten pałac Ballestremów nigdy piękniej nie wyglądał jak
                                    obecnie. Jeszcze jak obsadzą go więcej kwiatami to już naprawdę nie będzie do
                                    czego się doczepić.

                                    > Tuz przed smiercia poznalem syna, grafa Nicolausa, Valentina von Ballestrem.
                                    > Zmarl w wieku 77 lat w zeszlym roku.

                                    Temat Drezna to temat osobny. Wojna zabiera ofiary po wielu stronach. Wiem,
                                    zmasakrowano Drezno, ale nie bez przyczyny ponoć.

                                    A to ciekawe ks. Krystian Worbs mówił, że Mikołaj Ballestrem zginął bezpotomnie.
                                    Ja tak szczegółowo nie rozstrzygam sprawę dojścia Hitlera do władzy. Mogę tylko
                                    powiedzieć, że szkoda , ze taki człowiek był. Ponoć po stu latach będą odkryte
                                    karty Hitlera, tak mówi prawo międzynarodowe, a może i więcej, nie pamiętam.
                                    • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 21:02
                                      >A to ciekawe ks. Krystian Worbs mówił, że Mikołaj Ballestrem zginął bezpotomnie,
                                      ;) Rita, tego NIGDY Christian Worbs nie powiedzal, bo znal osobiscie jego syna
                                      Valentina, do tego Mikolaj mial 8 dzieci!
                                      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 21:13
                                        ballest napisał:

                                        > >A to ciekawe ks. Krystian Worbs mówił, że Mikołaj Ballestrem zginął bezpot
                                        > omnie,
                                        > ;) Rita, tego NIGDY Christian Worbs nie powiedzal, bo znal osobiscie jego syna
                                        > Valentina, do tego Mikolaj mial 8 dzieci!

                                        Na pewno nie wspomniał o tym. Może za długo czasu by mu zabrało opowiadanie o
                                        tych ośmiu dzieciach ;)))) Tak Go zrozumiałam. Skupił sie na odbudowie pałacu.
                                        • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 21:25
                                          RITA to TY SKRESLILAS, ze Dr.Worby powiedzial, ze Nikolaus zginal bezpotomnie!
                                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 21:06
                                    Co do zamków, no były rozkradane, były zaniedbywane, były nawet zamieszkałe. Ale
                                    chyba znasz się Chris trochę na budownictwie. Z jednej strony to dobrze, ze
                                    zamieszkane były jak nie przez sierocińce to przez jakieś zakony, to przez inne
                                    społeczne instytucje czy kółka rolnicze. Bo jak mówił ks. Krystian Worbs obiekt
                                    przez to żył. A to co nie zyje jest martwe i gnije, jeszcze bardziej niszczeje.
                                    To tłumaczył w pałacu Balestremów. Zniszczenia były ale nie takie by nie dały
                                    się naprawić, zrekonstruowac i teraz jest obiektem Roku 2007, najlepiej
                                    wyremontowanym. Ciekawe dlaczego Franciszek von Ballestrem objął za patronkę
                                    Matką Boską Niepokalaną ?


                                    > Tuz przed kolejnym kryzysem toaletowym w miescie, z ktorego pochodze usunieto
                                    > stary niemiecki cmentarz z grobami ojcow i zasluzonych tego miasta. Nagrobki
                                    > poszly pod budowe drog. Jednoczesnie usunieto zabytkowa wille glownego "tworcy"
                                    >
                                    > miasta. Kilka lat wczesniej pozbyto sie po niemieckiego palacu wraz ze
                                    > swiatynia dumania i pomnikiem hrabiego von Tiele-Winckler oraz parku zamkowego.
                                    >
                                    To są błędy , których nigdy nie da się naprawić. Zostaje mi tylko się uderzyć w
                                    pierś. Ale też pamiętaj, że w tych czasach ludziom wszystko co niemieckie źle
                                    się kojarzyło, przypominało wojnę, przypopminało im złe czasy. Tak to jest. Sama
                                    dla świetego spokoju wyrzuciłam pamiątki rodzinne i jak zawsze powtarzam przy
                                    takich okazjach - nie mam czystego sumienia i do dziś mnie to prześladuje.
                                    Wyrzuciłam coś co nigdy już nie odtworzę, dowody i dokumenty.

                                    Głupocie to można przypisać nic więcej.
                                    Najgorzej jak nie zdają sobie z tego sprawy architekci, urbaniści i
                                    konserwatorzy. W większości to oni mają wpływ na kształt miasta
                                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 21:11
                                    > Przejezdzajac wielokrotnie przez Slask nie zauwazylem ani jednego zamku, ktory
                                    > by "wyrosl". O jakie zamki Ci chodzi?

                                    Nie , na Sląsku może nie, ale może kiedyś.....
                                    Przejeżdzałam trasą w górach, nagle wyrasta mi zamek, a jeszcze dwa lata temu
                                    nawet go nie było widać, mówię o Tropsztynie
                                    schlesien.nwgw.de/foto/thumbnails.php?album=215
                                    Następny obok już jest w budowie prywatnej oczywiście.


                                    > Pamietam sam. Jak zych bou bajtlem, mojego fatra tako qrwica wziyua, jak sam
                                    > siy dowiydziou, ze gorole swinia we badywaniy na czwortym sztoku czimali. Poloz
                                    >
                                    > sam do uonych i siy dowiydziou: "Swiiinja nikooomu nje szkooodzi." ...:(
                                    >
                                    > Chyba nawet stopą życiową
                                    > > zaczynamy dorównywać Niemcom.
                                    >
                                    > Oby tak bylo. :)
                                    Nie dziękuje , by nie zapeszać :)
                      • freemason Polacy - komuna, Niemcy - nazizm 01.08.07, 14:38
                        chrisraf napisał:

                        > Polska im "dala" te mieszkania i niech Polska im za te nieprzyjemnosci placi
                        > odszkodowania. Jezeli Ty komus podarujesz cos, co Ci nie nalezy i dawny
                        > wlasciciel sie o tym dowie idziesz do kicia jak ta lala, rozumiesz? :)))

                        Takie porównanie jest niczym więcej jak demagogią. W 1945 roku doszło do
                        niespotykanego w historii przesunięcia granic w Europie Śorodkowej i ogromnej
                        wymiany ludności. Nie można tego nie wuzględniać przy tzw. roszczeniach
                        niemieckich. Sytuacja jest prosta: gdyby Niemcy nie wybrali w 1933 roku pana
                        Hitlera do władzy (a na tzw. ziemiach odzyskanych cieszył się on szczególnym
                        poparciem), nadal mieliby swoje majątki w Szczecinie, na Mazurach czy
                        Oberschlesien.
                        To nie Polacy rozpoczęli w 1939 roku wojnę, chyba, że twierdzisz inaczej...

                        To jest takie same pielenie jak ktos twierdzi: Niemcy
                        >
                        > nie ponosza zadnej winy talko nazisci.

                        Nie, nie to samo. Niemcy wybrali sobie sami Hitlera w 1933 roku (i to sporą
                        większością głosów, nawet na katolickim Śląsku) - Polaków, o to czy chcą
                        komunistycznego ustroju, nikt w 1944 r. ani później nie pytał...
                        To tak tytułem sprostowania historycznej nieścisłości.
                        • chrisraf Re: Polacy - komuna, Niemcy - nazizm 16.08.07, 12:48
                          "Takie porównanie jest niczym więcej jak demagogią."

                          Jest trzezwa ocena sytuacji.

                          W 1945 roku doszło do
                          > niespotykanego w historii przesunięcia granic w Europie Śorodkowej
                          i ogromnej wymiany ludności. Nie można tego nie wuzględniać przy
                          tzw. roszczeniach niemieckich.

                          Mozna jak najbardziej. Konfiskata prywatnego mienia byla bezprawna.

                          Sytuacja jest prosta: gdyby Niemcy nie wybrali w 1933 roku pana
                          > Hitlera do władzy (a na tzw. ziemiach odzyskanych cieszył się on
                          szczególnym poparciem), nadal mieliby swoje majątki w Szczecinie, na
                          Mazurach czy Oberschlesien.

                          Watpie w to, czy Socjalistyczna Polska Republika Radziecka i
                          Socjalistyczna Niemiecka Republika Radziecka dopuszczaly wlasnosc
                          prywatna.

                          > To nie Polacy rozpoczęli w 1939 roku wojnę, chyba, że twierdzisz
                          inaczej...

                          Wojna trwala juz dluzej. Niemcy uderzyli na Polske 1. wrzesnia.
                          Dziwnie jest to do dzisiaj ukazywane. Polska chciala wojny, Polska
                          przygotowywala sie do niej, a jak wybuchla, byla zaskoczona i...
                          nieprzygotowana. :(


                          > Nie, nie to samo. Niemcy wybrali sobie sami Hitlera w 1933 roku (i
                          to sporą większością głosów, nawet na katolickim Śląsku) - Polaków,
                          o to czy chcą komunistycznego ustroju, nikt w 1944 r. ani później
                          nie pytał...

                          Masz w tym racje. Nie zmienia to jednak faktu, ze wielu wspieralo
                          te rezimy.
                  • freemason Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 22:12
                    chrisraf napisał:
                    >
                    > ...i przed wojna i po wojnie i teraz...

                    No, tu już wychodzą piękne antypolskie uprzedzenia (przypomina się propaganda
                    SED z lat osiemdziesiątych, by nie szukać dalej)...

                    > Polska niegdy nie byla panstwem stabilnym.

                    No, kiedyś była. Tylko trochą za szybko się to skończyło. Był taki czas, kiedy
                    lepiej (również pod względem ekonomicznym) żyło się w Polsce niż Prusach...

                    > Tylko teraz jestesmy po tej samej stronie medalu i te same standarty
                    obowiazuja
                    >
                    > nas wzajemnie. Jest to ogromna roznica.

                    Dokładnie: np. że prawo nie działa wstecz. Jeśli jednak miałbyś ochotę podważyć
                    tę starą zasadę, możemy wystawić RFN nie tylko rachunki za zniszczenia wojenne,
                    ale również wepchnięcie Polski w pięćdziesięcioletnią lukę rozwojową w wyniku
                    słynnego paktu. No i wtedy nie będie to ani dla Niemiec, ani dla Europy
                    korzystne...
                    Całe szczęście, że niemiecka polityka zagraniczna jest wciąż w rękach ludzi
                    rozsądnych (co nie zawsze można powiedzieć o naszej)...

                    > Polska otrzymuje najwiecej funduszy ze wszystkich krajow UE.

                    No, ale w przeliczeniu na jednego mieszkańca - najmniej. To tylko tytułem
                    sprostowania, nie żebym się skarżył.

                    Jednak budzet
                    > unijny sklada sie w 30% z pieniedzy niemieckich podatnikow.

                    Bo Niemcy stanowią największą grupę ludnościową w UE. Per capita najwięcej
                    płacą kraje Beneluxu i Skandynawia. Niemcy to w sumie biedny kraj - oczywiście
                    jak na standardy zachodnioeuropejskie, żeby nie było niedomówień...

                    Jednak zachowanie Polski
                    > w stosunkach bilateralnych i na parkiecie miedzynarodowym w stosunku do
                    Niemiec
                    >
                    > odpowiada kulturze jazdy na polskich drogach. Niemcy sie obawiaja, ze Polska
                    > ich kosztem moze se skrecic leb.

                    No to może znów nas weźmiecie pod swoją opiekę, jak nieraz bywało?
                    My tacy wiecznie niedojrzali... :)

                    PS. Nie traktuj tego zbyt osobiście. Lubię być złośliwy, a najbardziej
                    denerwuje mnie nacjonalizm wszelkiej maści...
                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 00:26
                      > No, tu już wychodzą piękne antypolskie uprzedzenia

                      Uprzedzenia??? To jest typowa reakcja na krytyke Niemca. ;)
                      Ile rzadow miala Polska w okresie miedzywojennym?
                      Dykta-tura proletariatu chaba nie zbudowala stabilnego panstwa?
                      Od roku 1989 kraj przechodzi caly czas transformacje. Od powiedzmy 6. lat
                      Polska jest nie obliczalnym partnerem politycznym.
                      Chetnie mozemy na ten temat podyskutowac. :)


                      Dokładnie: np. że prawo nie działa wstecz. Jeśli jednak miałbyś ochotę podważyć
                      >
                      > tę starą zasadę, możemy wystawić RFN nie tylko rachunki za zniszczenia
                      wojenne,
                      >
                      > ale również wepchnięcie Polski w pięćdziesięcioletnią lukę rozwojową w wyniku
                      > słynnego paktu. No i wtedy nie będie to ani dla Niemiec, ani dla Europy
                      > korzystne...
                      > Całe szczęście, że niemiecka polityka zagraniczna jest wciąż w rękach ludzi
                      > rozsądnych (co nie zawsze można powiedzieć o naszej)...

                      Czy musze zaczynac u Adama i Ewy?

                      Jesli komus cos ukradniesz, kogos zgwalcisz, zamordujesz, oszukasz itd.
                      podlegaz wymiarze sprawiedliwosci i karze. W zaleznosci od popelnionego
                      przestepstwa po uplywie pewnego czasu przestepstwo to podlega przedawnieniu.
                      Wyjatkiem sa tu przestepstwa przeciwko ludzkosci.

                      Niemcy placily odszkodowania do lat 50-tych Polsce poprzez CCCP. Jednak
                      dobroduszny Wielki Brat zrezygnowal z oszkodowan, takze w imieniu Polski. Rzad
                      Polski potwierdzil te decyzje.

                      ale również wepchnięcie Polski w pięćdziesięcioletnią lukę rozwojową w wyniku
                      > słynnego paktu.

                      Jest to kwestia sporna. Polska byla krajem malo rozwinietym, prawie bez
                      przemyslu i infrastruktury. Porownaj obecna infrastrukture Polski na mapach
                      przed i po wojennych. Cos Ci sie rzuci w oczy.


                      Całe szczęście, że niemiecka polityka zagraniczna jest wciąż w rękach ludzi
                      > rozsądnych (co nie zawsze można powiedzieć o naszej)...

                      Uffff! Dzieki za ten komplement.


                      > No, ale w przeliczeniu na jednego mieszkańca - najmniej. To tylko tytułem
                      > sprostowania, nie żebym się skarżył.
                      >
                      > Jednak budzet
                      > > unijny sklada sie w 30% z pieniedzy niemieckich podatnikow.
                      >

                      To chyba jakis zart? Od kiedy wplata budzetowa zalezy od ilosci ludnosci?
                      Chetnie dam sie pouczyc.

                      > No to może znów nas weźmiecie pod swoją opiekę, jak nieraz bywało?
                      > My tacy wiecznie niedojrzali... :)

                      Czas dorosnac i stanac na wlasne nogi. ;)

                      PS. Nie traktuj tego zbyt osobiście. Lubię być złośliwy, a najbardziej
                      > denerwuje mnie nacjonalizm wszelkiej maści...

                      Spoko!
                      • freemason Re: Dawni wlasciciele na swoim 29.07.07, 13:51
                        chrisraf napisał:

                        > Uprzedzenia??? To jest typowa reakcja na krytyke Niemca. ;)

                        Jesteś Niemcem? No popatrz, a tak świetnie mówisz po polsku:)

                        > Ile rzadow miala Polska w okresie miedzywojennym?

                        A ile miała Republika Weimarska i jak często się one zmieniały? Zresztą wolę
                        paręnaście polskich rządów w latach 1919-39 niż jeden niemiecki z lat 1933-45
                        (no tak, był ordnung i pociągi jeździły na czas...)

                        > Dykta-tura proletariatu chaba nie zbudowala stabilnego panstwa?

                        No tak, tylko, że my tę dyktaturę proletariatu zawdzięczamy pewnym dwóm panom,
                        którzy (jak odnoszę wrażenie przynajmniej jeden z nich) wciąż cieszą się sporym
                        mirem na forum. Komuniści w międzywojennej Polsce mieli poparcie wielkości
                        błędu statystycznego...

                        > Od roku 1989 kraj przechodzi caly czas transformacje. Od powiedzmy 6. lat
                        > Polska jest nie obliczalnym partnerem politycznym.

                        Nie to co Niemcy, łamiące bez żenady pakt stabilności (podczas gdy maleńka
                        Portugalia musiała zaciskać pasa, żeby wprowadzać oszczędności), prowadzące
                        demagogiczną politykę w kwestii wojny irackiej w 2002 roku (tak jakby je
                        ktokolwiek prosił o poparcie dla niej), oraz mające partie polityczne, w
                        szeregach których znajdują się takie osobniki jak Steinbach albo Pawełka (w
                        Polsce takich osób nie ma nawet w LPR i Samoobronie)...

                        > Czy musze zaczynac u Adama i Ewy?

                        Nie, wystarczy, że pogadamy o latach 1939-45. Zresztą, to nie polska strona
                        wywołuję tę dyskusję...

                        > Jesli komus cos ukradniesz, kogos zgwalcisz, zamordujesz, oszukasz itd.
                        > podlegaz wymiarze sprawiedliwosci i karze. W zaleznosci od popelnionego
                        > przestepstwa po uplywie pewnego czasu przestepstwo to podlega przedawnieniu.
                        > Wyjatkiem sa tu przestepstwa przeciwko ludzkosci.

                        Tak, i właśnie Niemcy takie przestępstwa w czasie wojny popełniali (głównie na
                        ludności ZSRR i Polski) - zresztą RFN nie kwapiła się jakoś do ścigania swoich
                        zbrodniarzy wojennych po 1945 roku...
                        >
                        > Niemcy placily odszkodowania do lat 50-tych Polsce poprzez CCCP. Jednak
                        > dobroduszny Wielki Brat zrezygnowal z oszkodowan, takze w imieniu Polski.
                        Rzad
                        > Polski potwierdzil te decyzje.

                        Pytanie jak wielka była wóczas suwerenność rządu polskiego. Ale to temat na
                        inną dyskusję...

                        > Jest to kwestia sporna. Polska byla krajem malo rozwinietym, prawie bez
                        > przemyslu i infrastruktury.

                        Nie to co Prusy Wschodnie, Pomorze i Brandenburgia...

                        > Uffff! Dzieki za ten komplement.

                        Jesteś w niemieckim rządzie? :)

                        > To chyba jakis zart? Od kiedy wplata budzetowa zalezy od ilosci ludnosci?
                        > Chetnie dam sie pouczyc.

                        Z jakiegoś powodu Luksemburg wpłaca mniej do unijnej kasy niż RFN, mimo że ta
                        jest znacznie biedniejszym państwem...
                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 18:29
                          Witam!

                          " Nie to co Niemcy, łamiące bez żenady pakt stabilności (podczas gdy maleńka
                          > Portugalia musiała zaciskać pasa, żeby wprowadzać oszczędności)..."

                          Larmo bylo bardzo wielkie. Masz racje, jesli piszesz o tej niesprawiedliwosci.
                          Zwiazane to bylo z zachwianiem rownowagi gospodarczej (bankructwo panstwa).
                          Moglo to doprowadzic nawet do zachwiania rownowagi gospodarczej w Europie. Cale
                          szczescie Niemcy sa teraz juz prawie "na prostej".

                          "...prowadzące
                          > demagogiczną politykę w kwestii wojny irackiej w 2002 roku (tak jakby je
                          > ktokolwiek prosił o poparcie dla niej)

                          Nigdy nie bylem fanem Schrödera, jednak decyzja w sprawie wojny w Iraku byla
                          jedyna wlasciwa podczas calego okresu jego (katastrofalnego) kanclerstwa.
                          Nie bardzo rozumie Twoja wypowiedz umieszczona w cudzyslowiu. Niemcy jako jedna
                          z najwiekszych poteg gospodarczych swiata sprzeciwily sie aktowi agresji wobec
                          innego panstwa. Polska poszla "na boj" za Bushystanem. W Norymberdze za cos
                          takiego skazywano na lata wiezienia...

                          "oraz mające partie polityczne, w
                          > szeregach których znajdują się takie osobniki jak Steinbach albo Pawełka "

                          Opisz mi tych "osobnikow", bo nie bardzo wiem o co Ci chodzi.

                          (w
                          > Polsce takich osób nie ma nawet w LPR i Samoobronie)...

                          Tak dlugo, jak nie znam odpowiedzi na moje pytanie, nie moge sie ustosunkowac
                          do Twojej wypowiedzi.

                          Tak, i właśnie Niemcy takie przestępstwa w czasie wojny popełniali (głównie na
                          > ludności ZSRR i Polski) - zresztą RFN nie kwapiła się jakoś do ścigania
                          swoich
                          > zbrodniarzy wojennych po 1945 roku...

                          Duza czesc zbrodniarzy niemieckich zostala osadzona i skazana. Nie jest mi
                          znane by cos takiego mialo miejsce w Polsce i ZSRR z polskimi lub sowjeckim
                          zbrodniarzami.


                          Pytanie jak wielka była wóczas suwerenność rządu polskiego. Ale to temat na
                          > inną dyskusję...

                          Jesli kwestionujesz ten rzad, kwestionujesz wszystkie umowy, dekrety,
                          rozporzadzenia (w tym wywlaszczenia), po swiadectwa szkolne.

                          > Nie to co Prusy Wschodnie, Pomorze i Brandenburgia...

                          Nie zapominaj, ze Prusy Wschodnie dzieki precyzyjnemu systemowi nawadniania
                          byly jednym ze spichlezy Niemiec. Polska po dzien dzisiejszy nie jest w stanie
                          tych terenow porownywalnie zagospodarowac.

                          Ciekawe byloby porownanie PKB Pomorza z 1939 i 2007.

                          Bardzo dobrze rozbudowana infrastruktura znajdowala sie we wszystkich trzech
                          cytowanych prowincjach. Nie tylko na, przez Ciebie nie cytowanym Slasku.

                          Z jakiegoś powodu Luksemburg wpłaca mniej do unijnej kasy niż RFN, mimo że ta
                          > jest znacznie biedniejszym państwem...

                          Dlaczego?
                          • freemason Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 31.07.07, 18:42
                            Parę cytatów:

                            > Nie zapominaj, ze Prusy Wschodnie dzieki precyzyjnemu systemowi nawadniania
                            > byly jednym ze spichlezy Niemiec. Polska po dzien dzisiejszy nie jest w
                            stanie
                            > tych terenow porownywalnie zagospodarowac.

                            Obserwacja francuskiego oficera okupującego okręg Kłajpedy w latach 1919-23, o
                            żywności w Prusach Wschodnich:

                            "Ich chleb jest straszny. To prawdziwy <<KK>> chleb, który propaganda we
                            Francji uwieczniła. Poza tym wydzielany jest oszczędnie, według kartek. Ludzie
                            chciwie patrzą na nasz biały chleb, nazywają go ciastem. Zazdoszczą nam naszej
                            czekolady, naszego wina"

                            Teraz sytuacja po "wyzwoleniu" spod okupacji litewskiej i "powrocie do
                            Macierzy" w marcu 1939 r.:

                            "Rzucająca się w oczy zmianą w Kłajpedzie stały się także trudności materialne,
                            dotykające zwykłych obywateli. Spadł od razu poziom życia, zmalała realna
                            wartość zarobków. Do lata 1939 roku, a więc zaledwie w ciągu kilku miesięcy,
                            ceny towarów pierwszej potrzeby wzrosły ponad dwa razy. W rezultacie
                            opustoszały restauracje, zmniejszyła się liczba turystów.
                            Przez pewien czas najwięcej tańszych towarów, zwłaszcza spożywczych, dostać
                            można było jeszcze w sklepach przedsiębiorstw litewskich. Ustawiały się przed
                            nimi długie kolejki. Ale sklepy te ulegały likwidacji. Latem zaczęło brakować
                            również towarów na bazarach i targach. Coraz trudniej było o opał. Natomiast w
                            końcu sierpnia pojawiły się kartki. Upowoażniały one do zakupu na tydzień 0,8
                            kg mięsa i tyle samo margaryny, ćwierć kilo mąki i 30 gramów cukru. W
                            porównaniu z obfitością towarów s klepach za czasów litewskich były to dotkliwe
                            ograniczenia"

                            Oba cytaty podaję za Piotrem Łossowskim "Kłajpeda kontra Memel: problem
                            Kłajpedy w latach 1918-1939-1945" (Warszawa 2007)

                            Pzdr.
                            • chrisraf Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 31.07.07, 19:15
                              Witam!

                              Dziekuje za przytoczone cytaty.

                              Tak jak juz wspomniales cytaty dotycza tzw. Memmelland i odzwierciedlaja
                              sytuacji Prus Wschodnich.
                              • freemason Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 01.08.07, 14:32
                                chrisraf napisał:

                                > Tak jak juz wspomniales cytaty dotycza tzw. Memmelland i odzwierciedlaja
                                > sytuacji Prus Wschodnich.

                                Przepraszam, ale nie rozumiem, co miałeś na myśli: odzwierciedlają czy nie?

                                Pzdr.
                                • chrisraf Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 01.08.07, 23:31
                                  Witam!

                                  Sorry, zapomnialem "nie". Nie odzwierciedlaja sytuacji Prus Wchodnich.
                                  • 999s Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 01.08.07, 23:35
                                    Prawdopodobnie więc dzieci niemal udzielnego władcy na ok 1200 hektarowym
                                    folwarku w Prusach, które głupiały na widok gotowanej szynki też nie
                                    odzwierciedlają ;)
                                    • chrisraf Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 02.08.07, 01:35
                                      Skad masz ten bajer? ;))
                                      • 999s Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 02.08.07, 02:17
                                        www.jugendzeit-ostpreussen.de/pl/groeben.html
                                        rzecz ujasne wyjęte nieco z kontekstu, ale jak na nowoczesne i kapitalistyczne
                                        Niemcy, którymi tak chętnie i namiętnie Polakom rzucasz w twarz kwestia pewnego
                                        zapóźnienia cywilzacyjnego (wschodnio)pruskiej wsi połączona z quasi feudalnym
                                        systemem społecznym wydaje się być niezwykle interesująca ;)
                                        • chrisraf Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 16.08.07, 12:54
                                          rzecz ujasne wyjęte nieco z kontekstu, ale jak na nowoczesne i
                                          kapitalistyczne Niemcy, którymi tak chętnie i namiętnie Polakom
                                          rzucasz w twarz kwestia pewnego zapóźnienia cywilzacyjnego
                                          (wschodnio)pruskiej wsi połączona z quasi feudalnym systemem
                                          społecznym wydaje się być niezwykle interesująca ;)

                                          Wiesz co mam na mysli. Czy mam przeprowadzac analize gospodarcza
                                          tych dwoch panstw?
                                          • 999s Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 17.08.07, 11:53
                                            Nie wiem co masz na myśli. Ale za tydzień pewnie wymyślisz jakąś zabójczą
                                            wypowiedź ;))))

                                            Synek niemal udzielnego władcy i największego pracodawcy podniecający się
                                            bułeczką z gotowaną szynką. Po za tym doczytaj też inne wypowiedzi innych
                                            ostprojserów.
                                            • chrisraf Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 21.08.07, 20:18
                                              "Nie wiem co masz na myśli. "

                                              Nie odkupie Ci tego bajeru. ;)

                                              Ale za tydzień pewnie wymyślisz jakąś zabójczą
                                              > wypowiedź ;))))

                                              Wiec mam jescze kilka dni? ;)

                                              Synek niemal udzielnego władcy i największego pracodawcy
                                              podniecający się
                                              > bułeczką z gotowaną szynką. Po za tym doczytaj też inne wypowiedzi
                                              innych ostprojserów.

                                              Ostpreußen skladalo sie z roznych regionow, bardziej i mniej
                                              zamoznych. Jednak nie mozna mowic o wielkim zacowafaniu tych ziem.
                                              Powody przytoczylem juz tutaj. Jesli sie jednak uwaza te tereny za
                                              takie "zadupie", czym byly tereny na poludnie i na wschod od granicy?
                                              • 999s Re: Odnośnie "dobrobytu" w Prusach Wschodnich... 24.08.07, 01:43
                                                Mówimy o przewspaniałych Mniemcach. Poczytaj sobie wspomnienia tych ludzi na
                                                stronie której adres ci podałem.

                                                I powiem ci jedno- w porównaniu z rosyjską częścią byłych Prus Wschodnich to
                                                naprawdę nie ma o czym mówić...
              • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 11:11
                > Chorera mnie bierze jak widze te, jak jusz wielokrotnie pisalem,
                > swieto...bliwosc i mesjanizm nieudacznika. To mi dzwiga poziom adrenaliny we
                > krwi i nie ma nic wspolnego z Polska, czy Niemcami. Tu chodzi o mentalnosc.

                Mentalność ?
                Ja też nie chcę patrzeć przez pryzmat pasów niemieckich na których napisane
                było - Bóg z nami. Są Niemcy , którzy mieli inną mentalnośc, a której twórczośc
                nie jest docieniana w samej ich ziemi ojczystej. To sa tacy sławni pisarze jak
                Kirss, czy Lenz, czy Wiechert czy Kossert czy inni, którzy tą mentalność
                Niemiec też pokazują. Ludzie, którzy pisali rozumiejąc przyczyny wojny i czasy
                powojenne.
                To są turyści niemieccy, którzy z pokorą przyjeżdzają do nas oglądając każdy
                kamień swoich wspomnień. Widziałam to na własne oczy i uśmiechalismy się
                wzajemnie. Bo ich rozumię. Takich Niemców można pokochać, z takimi można
                współpracować, a nie z waszymi mediami, którzy starają się pokazać Polskę tak
                by zrobić z niej posmiewisko Europy. I nasze media też nie są lepsze.
                Ileż można tak kopać..... My też jesteśmy ludzie.
                Później się dziwicie naszych reakcji
                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 12:47
                  "Takich Niemców można pokochać, z takimi można
                  współpracować, a nie z waszymi mediami, którzy starają się pokazać Polskę tak
                  by zrobić z niej posmiewisko Europy."

                  Prosze o konretne przyklady tych "checi".

                  My też jesteśmy ludzie.

                  Cale szczescie! :)

                  > Później się dziwicie naszych reakcji

                  Prosze nie odwracaj kota do gory ogonem. Niemcy wielokrotnie wyciagali i
                  wyciagaja reke do Polski. Odwrotnie jest dosc trudno cos takiego zaobserwowac.

                  Problem mentalnosci mozna dosc latwo zauwazyc na przykladzie reakcji w Polsce
                  na krytyke. Jesli ktos powie lub napisze, w Polsce panuje balagan w
                  administracji lub polskie sadownictwo czesto nie wywiazuje sie ze swoich
                  obowiazkow w okreslonym czasie odbierane jest to jako niegodziwa wypowiedz na
                  temat calej Polski. Z drugiej strony wielokrotne zlekcewazenie i obraza
                  niemieckiej glowy panstwa jest czesto jako calkiem normalna sprawa. W koncu
                  zyje sie w wolnym kraju...
                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 18:37
                    Rozumiem, że tłuczenie się ze spoconą mordą 60 lat po wojnie po majątki (czyli
                    po kasę) i chowanie to za fartuchem krzywd moralnych jest wg Ciebie chrisraf :
                    1. cywilizowane
                    2. europejskie
                    3. słuszne
                    4. sprawiedliwe

                    rozumiem , że nie widzisz w tym nic nie stosownego? Nie widzisz związku między
                    tym a, wzrostem nieufności wzgledem Niemców? Może uważasz, że wywrócenie kwesti
                    własności na 1/3 terytorium Polski to nic wielkiego? No dla Ciebie może to
                    duperela, ale dla ludzi któzy tam mieszkają duuuuuża rzecz.

                    Nie rozumiesz , że każde nawet najmniejszy głos za restytucją dóbr na tzw
                    ziemiach odzyskanych , który wyrwie się z Niemeic dociera do Polski bardzo ,
                    ale to bardzo wzmocniony?

                    MInęło 60 lat Niemcy zostali stąd wypędzeni i chyba najwyższy czas żeby przyjąć
                    to do wiadomości i zostawić w spokoju ludzi, któzy tu żyją.
                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 00:57
                      Rozumiem, że tłuczenie się ze spoconą mordą...

                      Masz jakies zdjecia?

                      1. cywilizowane
                      > 2. europejskie
                      > 3. słuszne
                      > 4. sprawiedliwe

                      1. przemyslane
                      2. kosmopoliczne
                      3. sluszne
                      4. jak najbardziej sprawiedliwe

                      > rozumiem , że nie widzisz w tym nic nie stosownego?

                      Nie, nie widze. Wlasnosc prywatna jest swieta.

                      Nie widzisz związku między
                      > tym a, wzrostem nieufności wzgledem Niemców?

                      Gdyby rzad Polski nie lecial w "kulki" ze swoimi obywatelami, nie bylo by tego
                      problemu.

                      Może uważasz, że wywrócenie kwesti
                      > własności na 1/3 terytorium Polski to nic wielkiego?

                      Jest to wielki numer. Ale coz, takie jest zycie. Dr. Hans Deutsch, prawnik
                      zmusil w latach 60-tych rzad RFN przyslowiowo "na kolana". Chodzilo zwrot
                      majatkow zydowskich. Juz w tedy suma ta przekraczala ponad 2 mrd. owczesnych DM.
                      "Uziemiono" go. Wiele panstw nie chcialo (Niemcy, Wegry, Francja itd.) placic
                      takich pieniedzy. Jego syn diala dalej.Suma odszkodowan sie zwielokrotnila.
                      Podobnie jest z Powiernictwem Pruskim. Pierwszy glowny adwokat, po opracowaniu
                      sprawy i przedlozeniu wstepnych informacji zrezygnowal ze wzgledu zagrozenia
                      osobistego i jego najblizszej rodziny. Tuz przed tym udalo mu sie odzyskac od
                      firmy Karstadt-Quelle odszkodowanie chorendalnej wysokosci dla rodziny
                      Wertheim. Jak ktos napisal, historia lubi sie powtarzac.

                      No dla Ciebie może to
                      > duperela, ale dla ludzi któzy tam mieszkają duuuuuża rzecz.

                      Swoja polityka panstwo polskie im taki los zgotowalo i musi sie liczyc z
                      odszkodowaniami, ktore bedzi im placic.

                      >
                      > Nie rozumiesz , że każde nawet najmniejszy głos za restytucją dóbr na tzw
                      > ziemiach odzyskanych , który wyrwie się z Niemeic dociera do Polski bardzo ,
                      > ale to bardzo wzmocniony?

                      Absolutnie rozumie te tematyke. Bardzo dobrze okresliles ten "wzmocniony" glos
                      docierajacy do Polski. W wielu przypadkach chodzi o byle wielkie dobra, takie
                      jak w Lomnicy. Znam osoby, ktore sa gotowe zainwestowac i zagospodarowac te
                      dawne, ich rodzinom nalezace majatki. Ludzie by mieli prace, zabytki by byly
                      wyremontowane, a Skarb Panstwa swoje podatki. I co jest w tym wszystkim bardzo
                      wazne, atmosfere by sie bardzo poprawila...

                      > MInęło 60 lat Niemcy zostali stąd wypędzeni i chyba najwyższy czas żeby
                      przyjąć
                      > to do wiadomości i zostawić w spokoju ludzi, któzy tu żyją.

                      Przemiana jest jedyna stala w calym wszechswiecie. Jak sie juz nic nie zmienia
                      znaczy, ze nie istniejesz.

                      • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 01:47
                        chrisraf napisał:

                        > 1. przemyslane
                        > 2. kosmopoliczne
                        > 3. sluszne
                        > 4. jak najbardziej sprawiedliwe

                        Żeby była pełna jasność. Wziąłęm tę kwestię od strony analogicznej. Moją
                        rodzinkę sowiecki wiatr wywiał z Wilna i straciła wszystko w sumie oprócz życia,
                        na ile się orientuje jeśli chodzi o nieruchomości porzucone to miały zacną wartość.

                        I teraz wyobraziłem sobie, ze po 60 latach pojechałcym tam i chciał to odzyskać
                        - przeciez wartośc mienia znaczna i wiesz co?

                        Nie zrobiłęm tego i nie zrobie tego wiesz dlaczego (i nikt z mojej rodziny też
                        nie)? Bo to nie jest dla mnie przemyslane, kosmopoliczne, sluszne, jak
                        najbardziej sprawiedliwe- dla mnie spier dalanie się na łeb ludziom po tylu
                        latach i po tylu zawieruchach dziejowych jest chamstwem i zwykłym pogardy
                        godnym sqrwysyństwem.

                        Dodam, że moja rodzina nie miała luksusu niemieckich wypoędzonych , którym
                        specjalne ministerswo przez dziesiątki lat hojną i delikatną rączka ocierało
                        gorzkie łzy z buzi.



                        > Nie, nie widze. Wlasnosc prywatna jest swieta.

                        skoro jest święta to sie od niej odwal.

                        > Gdyby rzad Polski nie lecial w "kulki" ze swoimi obywatelami, nie bylo by tego
                        > problemu.

                        >
                        > Swoja polityka panstwo polskie

                        stara śpiewka żli Polacy i ci biedni nieszczęśliwie niewymordowani Niemcy.

                        > Przemiana jest jedyna stala w calym wszechswiecie. Jak sie juz nic nie zmienia
                        > znaczy, ze nie istniejesz.

                        I jak zwylke na podsumowanie wyśwoiechtany banał.
                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 18:39
                          Witam!

                          Żeby była pełna jasność. Wziąłęm tę kwestię od strony analogicznej. Moją
                          > rodzinkę sowiecki wiatr wywiał z Wilna i straciła wszystko w sumie oprócz
                          życia,
                          > na ile się orientuje jeśli chodzi o nieruchomości porzucone to miały zacną
                          wartość.

                          Masz prawo starac sie zwrot. Jest to wlasnosc Twoich przodkow, na ktorej
                          (mozliwie) wychowaly sie generacje.

                          > I teraz wyobraziłem sobie, ze po 60 latach pojechałcym tam i chciał to
                          odzyskać
                          > - przeciez wartośc mienia znaczna i wiesz co?

                          To Twoja osobista decyzja. Inny rodacy jak najbardziej chcieliby odzyskac
                          utracone wlosci. Jest to takze "sqrwysyństwem".

                          > skoro jest święta to sie od niej odwal.

                          Dziwnie definiujesz wlasnosc. Jesli ktos "stoi" ksiedze wieczystej, jest
                          wlascicielem. Jesli ktos zostal zmuszony do zmiany aktu wlasnosci, lub zostalo
                          ono zmienione bez jego wiedzy, nadal jest prawowitym wlascicielem. To chyba nie
                          takie trudne do pojecia?
                          • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 19:44

                            chrisraf napisał:

                            > Masz prawo starac sie zwrot. Jest to wlasnosc Twoich przodkow, na ktorej
                            > (mozliwie) wychowaly sie generacje.

                            Chris wiem, że mam prawo być sqrwysynem, ale wybrałem by nim nie być. Trudne do
                            zrozumienia?

                            > To Twoja osobista decyzja. Inny rodacy jak najbardziej chcieliby odzyskac
                            > utracone wlosci. Jest to takze "sqrwysyństwem".

                            jest to także sqrwysyństwem bez cudzysłowia.

                            > Dziwnie definiujesz wlasnosc. Jesli ktos "stoi" ksiedze wieczystej, jest
                            > wlascicielem.

                            Znasz taką instytucją co zowie się zasiedzenie?

                            zostalo
                            > ono zmienione bez jego wiedzy, nadal jest prawowitym wlascicielem. To chyba nie
                            >
                            > takie trudne do pojecia?

                            Skoro został pozbawiony własności przysługuje mu zadosćuczynienie np. w formie
                            świadczeń. Wartość świadczeń wykjonanych na rzecz wysiudanych przez rząd RFN
                            przewyższa wartosć mienia, któe pogonieni zostawili za plecami spieprzając przed
                            armią czerwoną.

                            W PRL prawo własności nie było świętością, a mimo to RFN uznała PRL za państwo
                            skoro zostąły nawiązane z nim stosunki dyplomatyczne- uznała tym sameym de facto
                            , że prawo własności nie jest aż takie święte. Próbujesz (tak jak te wszystkie
                            ziomkostwa i BdV) jechać na poczuciu krzywdy doznanej przed 60 laty. Nie chcę
                            nadużywac słóow ale chyba jesteś w stanie się domyslac jak bym to określił.

                            Własność prywatna jest świętością, ale prawo nie działa wstecz- a w przeszłości
                            własność prywatna wcale sie taką świętojebliwością nie cieszyła. Próbujesz
                            wstawić normy obowiązujące dzisiaj w świat istniejący 60 lat temu. Żenada.
                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 15:12
                              Witam!

                              "Znasz taką instytucją co zowie się zasiedzenie?"

                              Takie sprawy musza byc brane pod uwage. Te kwestie musza rozpatrzyc niezawisle
                              sady.

                              "Skoro został pozbawiony własności przysługuje mu zadosćuczynienie np. w formie
                              > świadczeń. Wartość świadczeń wykjonanych na rzecz wysiudanych przez rząd RFN
                              > przewyższa wartosć mienia, któe pogonieni zostawili za plecami spieprzając
                              przed armią czerwoną."

                              Czy brak szacunku jest czyms, czym sie mozna chelpic? Slyszalem wiele nie
                              wybrednych okreslen osob, osiedlonych na ziemiach po niemieckich. Nie uzywam
                              tych terminow.

                              Skad wiesz, ze wartosc swiadczen przewyzszala wartosc mienia? Podaj przyklady.

                              "W PRL prawo własności nie było świętością, a mimo to RFN uznała PRL za państwo
                              > skoro zostąły nawiązane z nim stosunki dyplomatyczne- uznała tym sameym de
                              fact
                              > o
                              > , że prawo własności nie jest aż takie święte."

                              Co ma do czynienia nawiazanie stosunkow dyplomatycznych z akceptacja danej
                              sytuacji prawnej?

                              "Próbujesz (tak jak te wszystkie
                              > ziomkostwa i BdV) jechać na poczuciu krzywdy doznanej przed 60 laty."

                              Nie jestem czlonkiem BdV. ;)

                              Jesli wezme pod uwage ile miliardow ten kraj wydal na zadosc uczynienie i jak
                              sie przez dekady stara o dobre sasiedztwo i porozumienie, a z drugiej strony
                              odmawia sie zwyklym ludziom rent za niewolnicza prace w polskim przemysle po
                              wojnie lub potomkom ofiar nie wolno postawic kamienia upamietniajacego ofiary
                              polskich obozow koncentracyjnych oraz rzad wielokrotnie olewa sasiada zza Odry,
                              nie wiem dlaczego Niemcy maja z czegos rezygnowac, co im przystoi?

                              Własność prywatna jest świętością, ale prawo nie działa wstecz- a w przeszłości
                              > własność prywatna wcale sie taką świętojebliwością nie cieszyła. Próbujesz
                              > wstawić normy obowiązujące dzisiaj w świat istniejący 60 lat temu. Żenada

                              Sa to normy obowiazujace wszystkich. Dlaczego po 60-latach roboznicy przymusowi
                              otrzymuja odszkodowania? Zenada? Pomysl nad tym... :)

                              Pozdrawiam
                              • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:54
                                chrisraf napisał:

                                > Witam!
                                >
                                > "Znasz taką instytucją co zowie się zasiedzenie?"


                                >
                                > Takie sprawy musza byc brane pod uwage. Te kwestie musza rozpatrzyc niezawisle
                                > sady.
                                >

                                Nieruchomości: 20 lat w dobrej wierze, 30 w złej.

                                > "Skoro został pozbawiony własności przysługuje mu zadosćuczynienie np. w formie
                                > > świadczeń. Wartość świadczeń wykjonanych na rzecz wysiudanych przez rząd
                                > RFN
                                > > przewyższa wartosć mienia, któe pogonieni zostawili za plecami spieprzają
                                > c
                                > przed armią czerwoną."
                                >
                                > Czy brak szacunku jest czyms, czym sie mozna chelpic? Slyszalem wiele nie
                                > wybrednych okreslen osob, osiedlonych na ziemiach po niemieckich. Nie uzywam
                                > tych terminow.

                                Pazerne sqrwle nie zasługują na szacunek chrisraf.

                                > Skad wiesz, ze wartosc swiadczen przewyzszala wartosc mienia? Podaj przyklady.

                                Czytąłem o tym jak tylko znajdę źródło to ci je dam.

                                > "W PRL prawo własności nie było świętością, a mimo to RFN uznała PRL za państw
                                > o
                                > > skoro zostąły nawiązane z nim stosunki dyplomatyczne- uznała tym sameym d
                                > e
                                > fact
                                > > o
                                > > , że prawo własności nie jest aż takie święte."
                                >
                                > Co ma do czynienia nawiazanie stosunkow dyplomatycznych z akceptacja danej
                                > sytuacji prawnej?

                                nawiązanie stosunku dyplomatycznych z państwem oznacza uznanie panujęcgo prawa
                                na terytorium danego państwa.


                                > "Próbujesz (tak jak te wszystkie
                                > > ziomkostwa i BdV) jechać na poczuciu krzywdy doznanej przed 60 laty."
                                >
                                > Nie jestem czlonkiem BdV. ;)
                                >

                                No i co z tego? Mentalność macie tę samą.

                                > Jesli wezme pod uwage ile miliardow ten kraj wydal na zadosc uczynienie i jak
                                > sie przez dekady stara o dobre sasiedztwo i porozumienie, a z drugiej strony
                                > odmawia sie zwyklym ludziom rent za niewolnicza prace w polskim przemysle po
                                > wojnie lub potomkom ofiar nie wolno postawic kamienia upamietniajacego ofiary
                                > polskich obozow koncentracyjnych oraz rzad wielokrotnie olewa sasiada zza Odry,

                                Stary możesz kamieni stawiać ile chcesz. Wsiądę w pociąg przyjadę i złożę
                                wieniec , zapalę znicz i uronię łezkę, postawię ci piwo odprowadzę Cię na
                                pociąg i pomacham, ci jak będziesz wracał tam skąd przyjechałeś! Jak będziesz
                                chciał przyjechać na rocznicę osobiści posprzątam abyś p0o p[rzyjeździe nie
                                doznał ządnego despektu

                                > nie wiem dlaczego Niemcy maja z czegos rezygnowac, co im przystoi?

                                masz rację to by świadczyło, maja poczucie przywoitosci, a z tego co mówisz to
                                takie coś Niemcom nie przystoi

                                > Własność prywatna jest świętością, ale prawo nie działa wstecz- a w przeszłośc

                                ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))


                                > > własność prywatna wcale sie taką świętojebliwością nie cieszyła. Próbujes
                                > z
                                > > wstawić normy obowiązujące dzisiaj w świat istniejący 60 lat temu. Żenada
                                >
                                > Sa to normy obowiazujace wszystkich. Dlaczego po 60-latach roboznicy przymusowi
                                >
                                > otrzymuja odszkodowania? Zenada? Pomysl nad tym... :)

                                Jeśt różnieca między rzuceniem garści Euro na "od3,14rdol się" od zwrotu
                                nieruchomości nie uważasz?


                                "prawo nie działa wstecz tylko w przeszłość" muszę to sobie zapisać hahahaha
                                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 17:45
                                  "Nieruchomości: 20 lat w dobrej wierze, 30 w złej."

                                  Wiec widze, ze mamy jakas "formulke"! ;)

                                  Jesli chodzi o nieruchomosci zamieszkale, zgadzam sie z Toba. Jestem ale tez za
                                  tym by takie objekty, jak w watku opisane mogly byc zwracane dawnym
                                  wlascicielom. Wszystkie strony na tym dobrze wychodza. Czymam kciuki za
                                  Kamieniec Zabkowicki , gdzie sie rzeczy podobnie maja.
                                  Czy jestes przeciwny takim projektom?

                                  "> Pazerne sqrwle nie zasługują na szacunek chrisraf."

                                  Ale to sa Twoi rodacy.

                                  "Czytąłem o tym jak tylko znajdę źródło to ci je dam."

                                  Bardzo mnie to zainteresowalo, dzieki.

                                  > nawiązanie stosunku dyplomatycznych z państwem oznacza uznanie panujęcgo prawa
                                  > na terytorium danego państwa.

                                  Nigdy nie spotkalem sie z takim spostrzezeniem.

                                  > No i co z tego? Mentalność macie tę samą.

                                  Ach, ci Niemcy... ;)

                                  "Stary możesz kamieni stawiać ile chcesz."

                                  Moj drogi, niestety tak latwo to nie jest. W Lambinowicach, w Oswiecimiu i
                                  innych nie pozwolono na to. Na miejscu pierwszego obozu drewnianych krzyz
                                  spalono trzy razy.

                                  Wsiądę w pociąg przyjadę i złożę
                                  > wieniec , zapalę znicz i uronię łezkę, postawię ci piwo odprowadzę Cię na
                                  > pociąg i pomacham, ci jak będziesz wracał tam skąd przyjechałeś! Jak będziesz
                                  > chciał przyjechać na rocznicę osobiści posprzątam abyś p0o p[rzyjeździe nie
                                  > doznał ządnego despektu

                                  Dzieki za zaproszenie! ;)
                                  Dam znac jak bede przyjezdzal...mozemy piwa "wymienic". ;))

                                  > Jeśt różnieca między rzuceniem garści Euro na "od3,14rdol się" od zwrotu
                                  > nieruchomości nie uważasz?

                                  Naturalnie, ze jest tu roznica. Jednak mozliwosci i warunki zwrotow mozna tak
                                  ustalic, ze oby dwie strony skorzystaja na tym.


                                  "> > Własność prywatna jest świętością, ale prawo nie działa wstecz- a w prze
                                  > szłośc
                                  >
                                  > ;))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))

                                  "prawo nie działa wstecz tylko w przeszłość" muszę to sobie zapisać hahahaha
                                  > "

                                  Moj drogi, ale to sa Twoje slowa. Ja je wkleilem jako cytat...;)))))))))))))

                                  Pozdrawiam ;)))
                          • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:45
                            chrisraf napisał:

                            > Masz prawo starac sie zwrot.

                            Odczytałem to jako: "Masz prawo powy3,14eradlać ludzi z domów". Dziekuję
                            chrisraf. Nie skorzystam. Może to w Niemczech uchodzi za sprawiedliwość i
                            prostodusdzność ale mnie w Polsce wychowano by inaczej patrzeć na tę kwestię.
                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 15:16
                              > Odczytałem to jako: "Masz prawo powy3,14eradlać ludzi z domów".

                              To sformuowanie uzyles Ty. Jesli nieruchomsc jest wynajmowana, czynsz moze
                              otrzymywac prawowity wlasciciel.
                              Jeszcze raz:
                              Panstwo polskie jest odpowiedzialne za ten bajzel i ono musi zagwarantowac tym
                              ludziom dach nad glowa + odszkodowanie.

                              Pozdrawiam
                              • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 16:42
                                chrisraf napisał:

                                > To sformuowanie uzyles Ty

                                no popatrz cos co dla Niemca jest sprawiedliwością dla Niemca dla Polaka jest
                                rasowym sqrwysyństwem. Jaka jest reakcja na światłego Niemca na taki obrót
                                sprawy? Radzi ciemnemu Polakowi bądź takim sqrwysynem jak Niemcy- BO MASZ DO
                                TEGO PRAWO. A inni ludzie? A niech s3,14edalają - problem państwa nie mój.

                                Widać na poczucie przyzwoitości w jednoczącej się Europy dla europekskiego
                                Niemca nie ma miejsca w słowniku. Piękne.
                                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 17:48
                                  Nie przesadzaj.

                                  Eksmisje sa w Polsce na porzadku dziennym. Jakos wielu osobom to nie
                                  przeszkadza.
                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 17:56
                                    Eksmisje są kwestią jednostkową. Roszczenia na terenie 1/3 panstwa nie jest na
                                    porządku dziennym i przeszkadza.
                                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 18:03
                                      Jest to roznica. Ale tak jak juz wielokrotnie pisalem: Zaden polityk nie wezmie
                                      na siebie tej roboty i wytlumaczy szaremu czlowiekowi o co chodzi.
                                      Z zawodu jestem kupcem i od wielu lat w tym zawodzie. Jednego sie nauczylem:
                                      Jesli dwie strony beda mialy w korzysc, zadna nie bedzie stratna. ;))

                                      Tutaj chodzi o kwestie dogadania sie. Jednak, tak jak juz wielokrotnie pisalem,
                                      panstwo polskie nie moze umywac przy tam rak. One tutaj najbardziej nawalilo.
                                      • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 18:25
                                        Tutaj nie chodzi o kwestię dogadania się tutaj chodzi o to by pod płaszczykiem
                                        krzywd moralnych sqrwle mogły sie obłowić.
                                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 19:17
                                          Tu nie chodzi o oblowienie. Znam osobiscie kilka osob, ktora chca wlozyc wlasna
                                          kase w nie zamieszkale objekty. Warunkiem jest jednak mozliwosc odzyskania
                                          posiadlosci.
                  • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 20:33
                    chrisraf napisał:

                    > "Takich Niemców można pokochać, z takimi można
                    > współpracować, a nie z waszymi mediami, którzy starają się pokazać Polskę tak
                    > by zrobić z niej posmiewisko Europy."
                    >
                    > Prosze o konretne przyklady tych "checi".

                    Nie mam przykładów i nie znam , szkoda. Pewnie mi się marzy dobra współpraca z
                    Niemcami na równych warunkach i przy obopólnej współpracy i wspólnych dążeń -
                    ale to utopia. Największy wpływ mają media ale i oni widzą swój interes w tym
                    biznesie.
                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 01:14
                      Rita podaj przyklady, albo nie pisz bzdur. Konkrety mnie interesuja.
                      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 20:04
                        chrisraf napisał:

                        > Rita podaj przyklady, albo nie pisz bzdur. Konkrety mnie interesuja.

                        Troche Cię nie rozumię, o jakie bzdury chodzi ? Skąd ja ci konkrety wezmę,
                        dowody czy coś w tym rodzaju , luźno rozmawiamy, tak swobodnie i wolnie jak
                        tylko można.

                        Już nie znajdę pewnie tych chęci. A chęci współpracy były i napewno są. Ale czy
                        nie zniszczyła tego ludzka pazernośc własności świętej w dobie wielkiej
                        koniunktury ziem odrolnionych. A jeszcze tak niedawno były rozpatrywane
                        stawiania pomników Bismarckowi czy Hindenburgowi nie mówiąc o Tannenbergu.
                        Samorządowcy i Stowarzyszenia już byli by gotowi do stawiania jako pomost
                        łączący wspólną historię. Nie wykluczam możliwość magii euro...
                        Powiedz, jak teraz patrzeć na historię ? Jak ufać Niemcom ? Jak ich mają
                        traktować sąsiedzi? Odpowiedz tym prostym wiejskim ludziom, którym zabiera się
                        miejsce zamieszkania mówiąc - Teraz My.
                        Powiesz im, że w zamian znajdą na ich własnościach pracę ?
                        A sprawa pozwów dopiero się rozkręca.


                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 18:48
                          > Troche Cię nie rozumię, o jakie bzdury chodzi ? Skąd ja ci konkrety wezmę,
                          > dowody czy coś w tym rodzaju , luźno rozmawiamy, tak swobodnie i wolnie jak
                          > tylko można.

                          Jesli piszesz o niemieckich mediach i ich wysmiewajachych Polske wypowiedziach,
                          podaj przyklady albo nie pisz takich rzeczy.

                          Już nie znajdę pewnie tych chęci. A chęci współpracy były i napewno są. Ale czy
                          > nie zniszczyła tego ludzka pazernośc własności świętej w dobie wielkiej
                          > koniunktury ziem odrolnionych.

                          ?????


                          A jeszcze tak niedawno były rozpatrywane
                          > stawiania pomników Bismarckowi czy Hindenburgowi nie mówiąc o Tannenbergu.
                          > Samorządowcy i Stowarzyszenia już byli by gotowi do stawiania jako pomost
                          > łączący wspólną historię. Nie wykluczam możliwość magii euro...

                          Wiec powinni dalej strac sie o ten "pomost". ;)

                          "Powiedz, jak teraz patrzeć na historię ? "

                          Miec w koncu odwage zapoznac sie tez z druga strona "medalu".

                          "Jak ufać Niemcom ?"

                          Niemcy sa bardzo obliczalni.

                          "Jak ich mają
                          > traktować sąsiedzi?"

                          Jak???

                          Odpowiedz tym prostym wiejskim ludziom, którym zabiera się
                          > miejsce zamieszkania mówiąc - Teraz My.

                          Nie teraz "My", tylko ten stan rzeczy zawdzieczacie wlasnym rzadom, ktore Was
                          dziesiatki lat oklamywaly. Tym ludziom nalezy sie odszkodowanie od Skarbu
                          Panstwa.

                          "A sprawa pozwów dopiero się rozkręca."

                          O tym pisalem juz dawno temu. Nikt mi nie chcial w tedy wierzyc.
                          • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 19:51
                            chrisraf napisał:

                            > ?????

                            Pozwól, ze wspomogę Ritę bo widac masz problemy z Jej zrozumieniem:

                            chodzi o kasę, flotę, cash. dzięki krzywdom wyrządzonym ludziom w przesżłości
                            oraz koniunturze jaka teraz panuje można sie pod płaszczykiem wstrząsniętego
                            moralnie "człowieka" zarobić dobrze zarobić, obłowic się, wyłudzić - tzn. jak ty
                            to byś ujął "otrzymać zadośćuczynienie za straszliwe krzywdy wyrządzone biednym,
                            niewinnym Niemcom przez okrutnych, bezdusznych, zbrodniczych (od kołyski)
                            Polaków." cos w tym stylu.
                            • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:03
                              999s napisał:
                              >
                              > Pozwól, ze wspomogę Ritę bo widac masz problemy z Jej zrozumieniem:
                              >
                              > chodzi o kasę, flotę, cash. dzięki krzywdom wyrządzonym ludziom w przesżłości
                              > oraz koniunturze jaka teraz panuje można sie pod płaszczykiem wstrząsniętego
                              > moralnie "człowieka" zarobić dobrze zarobić, obłowic się, wyłudzić - tzn. jak t
                              > y
                              > to byś ujął "otrzymać zadośćuczynienie za straszliwe krzywdy wyrządzone biednym
                              > ,
                              > niewinnym Niemcom przez okrutnych, bezdusznych, zbrodniczych (od kołyski)
                              > Polaków." cos w tym stylu.


                              Oj, dokładnie tak myślę. Bardzo dziękuję 999s. Chris oskarża wcześniejsze rządy
                              polskie , a sami Niemcy nie mieli odwagi wcześniej zwrócić sie o zwrot swoich
                              majątków. Sami czekali na dobrą koniunkturę. I przyszedł czas.....
                              • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:16
                                Nie ma sprawy Rita :)
                                • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:22
                                  Rzad niemiecki nie reprezentuje w tej sprawie ich obywateli , bo co to robi
                                  prawo miedzynarodowe, w tym wypadku Strassburg!
                                  Blender Schröder staral sie tylko i wylacznie o swoja reputacja, z Polskom
                                  wlecial jak sliwka w kompott, poznal Polakow , ale to na koncu jego haniebnej
                                  kariery, jak by nie jego stosunek do Iraku i USa to by go mozna sadzic o zdrade
                                  narodowa.
                                  • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:30
                                    Jasne pogonieni wyssali już co mogli z rządu BRD, więc teraz szukaja innego cyca.
                              • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 20:16
                                Nia ma takiego prawa, ktore wywlaszcza obywatela kraju, bez popelnieinia
                                przestepstwa jak ten opuszcza ten kraj.
                                Takiego prawa nie ma , nie bylo i nie bedzie, a wiec Agnes Rogalla dostala to co
                                jeje sie nalezalo, bo to bylo jej rodziny i to przez wieki.
                                Obojetnie czy by to porzucila, czy oddala na Skarb Panstwa, to jest jej i koniec.
                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 16.08.07, 12:59
                              dzięki krzywdom wyrządzonym ludziom w przesżłości
                              > oraz koniunturze jaka teraz panuje można sie pod płaszczykiem
                              wstrząsniętego
                              > moralnie "człowieka" zarobić dobrze zarobić, obłowic się,
                              wyłudzić - tzn. jak t
                              > y
                              > to byś ujął "otrzymać zadośćuczynienie za straszliwe krzywdy
                              wyrządzone biednym,niewinnym Niemcom przez okrutnych, bezdusznych,
                              zbrodniczych (od kołyski)
                              > Polaków." cos w tym stylu.

                              Gdyby tak bylo, zgodzil bym sie z Toba. Gdzie cos takiego zauwazasz
                              u na wstepie opisanej rodzinie? Czy jest to trudne do zrozumienia,
                              ze rodziny, ktore na tych ziemiach zyly po 300, 400, 500, 600 i
                              wiecej lat chca odbudowac swe dawne wlasnosci i nimi znowu
                              gospodarowac?
              • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 12:06
                Witam!

                chrisraf napisał:

                > To (...) nie ma nic wspolnego z Polska,

                Oczywiście, że ma. Nie wyrażam tej opinii pochopnie. Specjalnie odświerzyłem
                sobie Twoje wypowiedzi z wątków, w których uczestniczyłem i mówię to z całą
                odpowiedzialnością: Twoje wypowiedzi na forach są wyrazem głęboko
                zakorzenionych uprzedzeń etnicznych. Myślę, że masz do Polaków stosunek trochę
                taki, jak Ballest. Traktujesz nas jak wioskowego głupka. Jesteś gotów się o nas
                zatroszczyć i pokazać nam właściwą drogę, nauczyć nas dobrych manier itp. Ale
                dyskutować? Ważyć argumenty? Spróbować wejść w polskie buty? A po co?
                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 13:05
                  Milo mi!

                  > Oczywiście, że ma. Nie wyrażam tej opinii pochopnie. Specjalnie odświerzyłem
                  > sobie Twoje wypowiedzi z wątków, w których uczestniczyłem i mówię to z całą
                  > odpowiedzialnością: Twoje wypowiedzi na forach są wyrazem głęboko
                  > zakorzenionych uprzedzeń etnicznych

                  No nie! Uprzedzenia etniczne. Wiec w Twoich oczach jestem...rasista? To boli.

                  Staram sie dyskutowac w sposob twardy i kulturalny. Wlasnie napiselm Ricie na
                  czym problem, w moich oczach, polega. Sa to roznice mentalnosci. Nie jest to
                  cosc zlego, czy pozytywnego. Jest to faktor, ktory nalezy zaakceptowac.
                  Konstruktywna krytyka obu stron bardziej doprowadza do wzajemnego zrozumienia
                  niz jakies nacjonalistyczne "krzykadla".

                  "Traktujesz nas jak wioskowego głupka"

                  Kogo tak traktuje. Wskaz mi prosze gdzie cos takiego napisalem.

                  Jesteś gotów się o nas
                  >
                  > zatroszczyć i pokazać nam właściwą drogę, nauczyć nas dobrych manier itp.

                  Troszczyc sie o Was musicie sami. Inni moga Wam w tym tylko pomoc. O drodze,
                  ktora wybierzecie decydujecie w pierwszym rzedzie Wy. Czy ktos ma dobre
                  maniery, czy nie decuje jego wychowanie i charakter itp.

                  Jak najbardziej uwazam, ze dyskusja jest bardzo wazna. Powinna byc jednak
                  szczera bez owijania w bawelne, bez tabu.

                  "Spróbować wejść w polskie buty?"

                  Obydwa kraje laczy wiecej niz dzieli. Jak widze ludzi spiewajacych rote, czy
                  obchody "powstan slaskich" na Gorze Sw. Anny i do tego reakcje pewnych kacykow
                  terenowych (przepraszam za okreslenie) na te zajscia, rece mi opadaja.
                  • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 14:07
                    Witam!

                    chrisraf napisał:

                    > No nie! Uprzedzenia etniczne. Wiec w Twoich oczach jestem...rasista? To boli.

                    Nie dramatyzuj. Wszyscy jesteśmy dziećmi określonych kulturowych środowisk. W
                    następstwie roku 1871 niemiecka świadomość znalazła się pod silnym wpływem
                    prusackiej mitologii narodowej, a ta była oparta na głębokiej wierze w misję
                    cywilizacyjną, jaką Prusy mają do spełnienia na Wschodzie. Po pierwszym
                    rozbiorze Fryderyk Wielki pisał do d'Alemberta: "A teraz będziemy tych biednych
                    Irokezów przyuczać do europejskiej cywilizacji". Coś Wam z tego zostało do
                    dzisiaj ;) A cytat z Fryderyka jest symboliczny: Irokezami nazwał mieszkańców
                    Prus Królewskich, z których większość (zwłaszcza w miastach) stanowili
                    Niemcy... Stereotyp jest zawsze silniejszy od empirii ;)

                    > (...) Sa to roznice mentalnosci. Nie jest to
                    > cosc zlego, czy pozytywnego. Jest to faktor, ktory nalezy zaakceptowac.

                    I oczywiście nie ma w tym ani odrobiny etnicznego przesądu ;DD

                    > Konstruktywna krytyka obu stron bardziej doprowadza do wzajemnego zrozumienia
                    > niz jakies nacjonalistyczne "krzykadla".

                    Zgoda. O to mi właśnie chodzi - o wzajemne zrozumienie. I twierdzę, że
                    przychodzisz tu po to, aby zostać zrozumianym. Ale nie po to, żeby cokolwiek
                    zrozumieć.

                    > Kogo tak traktuje. Wskaz mi prosze gdzie cos takiego napisalem.

                    Chodzi mi o typ stosunku do drugiego człowieka. Jesteś osobą dobrze wychowaną,
                    więc nie nazwiesz drugiego człowieka głupkuem. Ba! Przypuszczam nawet, że
                    wzdragasz się przed użyciem takiego określenia w myślach. Co nie znaczy, że nie
                    traktujesz tak innych. Niektórych innych oczywiście ;)

                    > Troszczyc sie o Was musicie sami. Inni moga Wam w tym tylko pomoc.

                    No właśnie. I Niemcy się starają, co nie? Dziś rano przypomniałęm sobie taki
                    wątek sprzed kilku miesięcy, w którym piszesz o przykładzie niemieckiej
                    wielkoduszności wobec Polaków. Miała nim być próba utworzenia marionetkowego
                    Królestwa Polskiego. Dowodziłeś, że to Niemcy są autorami polskiej
                    niepodległości i że Powstanie Wielkopolskie to była z naszej strony czarna
                    niewdzięczność. To ja na to powtórzę starą modlitwę: "Panie, zbaw mnie od moich
                    przyjaciół. Z wrogami poradzę sobie sam" ;))

                    > Jak najbardziej uwazam, ze dyskusja jest bardzo wazna. Powinna byc jednak
                    > szczera bez owijania w bawelne, bez tabu.

                    Po obu stronach.

                    > Obydwa kraje laczy wiecej niz dzieli.

                    O. I tu się zgodzę, ale wątku nie pociągnę, bo pewnie mamy inne poglądy na
                    temat tego co nas dzieli a co łączy ;)
                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 14:37
                      Witam!

                      No właśnie. I Niemcy się starają, co nie? Dziś rano przypomniałęm sobie taki
                      > wątek sprzed kilku miesięcy, w którym piszesz o przykładzie niemieckiej
                      > wielkoduszności wobec Polaków. Miała nim być próba utworzenia marionetkowego
                      > Królestwa Polskiego. Dowodziłeś, że to Niemcy są autorami polskiej
                      > niepodległości ..."

                      Nie mialo to nic do czynienia z wielkodusznoscia. Zaprzeczasz, ze byl to
                      zalazek Niepodleglego Panstwa Polskiego?


                      "...i że Powstanie Wielkopolskie to była z naszej strony czarna
                      > niewdzięczność. To ja na to powtórzę starą modlitwę: "Panie, zbaw mnie od
                      moich> przyjaciół. Z wrogami poradzę sobie sam" ;))"

                      Kto storpedowal ten opisany zalazek NPP? ;)


                      > O. I tu się zgodzę, ale wątku nie pociągnę, bo pewnie mamy inne poglądy na
                      > temat tego co nas dzieli a co łączy ;)

                      Kilka miesiecy temu napisalem wypracowanie na ten temat. Nie chce mi sie szuakc
                      tego watku, wiec wklejam tekst ponownie:

                      "Niestety Polska miala wielki „wklad“ w wybuch II Wojny Swiatowej, w 1939 roku.
                      Jezeli dokladnie sie spojrzy na ten konflikt, to dochodzi sie do wniosku, ze
                      bylo to jedynie wznowieniem dzialan wojennych „starej II wojny Swiatowej“.

                      Biorac pod uwage skale nowozytnych zmagan wojskowych, mozna z cala pewnoscia
                      okreslic okres od wojny o niepodleglosc USA do wojen Napoleona Bonaparte
                      mianem I Wojny Swiatowej. Tak wiec konflikt roku 1914 byl faktycznie II Wojna
                      Swiatowa przerwana krotkim okresem „pokoju“. Pisze to dlatego w cudzyslowiu,
                      poniewaz o faktycznym pokoju nie moglo byc mowy. Traktat Wersalski, o ktorym
                      jego ojcowie, Clemenceu i Wilson byli przekonani, ze bedzie fundamentem pokoju
                      okazal sie politycznym bublem. Ten polegal na nieumiarkowanej checi wzbogacenia
                      sie na pokonanych przeciwnikach, nie dajac im mozliwosci ludzkiej egzystencji,
                      proby odwetu poprzez postawienie przed sad miedzynarodowy czolowych politykow i
                      wojskowych, lacznie z monarchami, oraz traktowania bylych mocarstw Niemiec i
                      Austrii wrecz jak persona non grata w Europie. Zarzadano od nich nie tylko
                      astronomicznych odszkodowan, ktore np. Niemcy splacilyby dopiero w roku 1989
                      (!). Austro-Wegry zostaly pocwiartowane. Powstaly nowe panstwa, ktore jako
                      takie nigdy nie istnialy. Przykladem sluzyc tutaj moze Czechoslowacja. Reszta
                      bylego cesarstwa pozostala w postaci Austrii politycznym karlem. Strach
                      Austrii, zwiazany z nowa sytuacja wzbudzil stara chec zjednoczenia z Niemcami.
                      Te chec Austryjakow i Niemcow pogrzebali alianci na dwie dekady. Kolejne bledy
                      popelnili oni w po 1945 r. przylaczajac Poludniowy Tyrol do Wloch. Walka
                      zbrojna Tyrolczykow trwala az do lat 60-tych. Ruch separatystyczny istnieje do
                      dzisiaj.

                      Niemcy bardzo duzo inwestowaly w tereny zabrane Polsce podczas zaborow.
                      Stabilnosc prawa, obowiazek uczeszczania dzieci do szkol, wzorowy jak na owe
                      czasy, pierwszy na swiecie panstwowy system ubezpieczen spolecznych
                      doprowadzily do nieslychanego rozwoju przemyslu i roznych dziedzin nauk.
                      Swiadcza o tym do dzisiaj infrastrukura zachodnich ziem Polski i liczba
                      niemieckich noblistow (80!).

                      Bardzo ciekawe sa statystyki migracyjne owczesnych czasow. Polacy z zaboru
                      rosyjskiego bardzo czesto osiedlali sie na terenach nalezacych do Rzeszy.
                      Podobna sytuacje mozna bylo spotkac w Galicji. Polacy mieli tam pewna
                      niezaleznosc. Odwierciedlala sie ona miedzy innymi w przekonaniu, ze „mozna byc
                      dobrym Polakiem i dobrym sluga Jego Cesarskiej Mosci“. Nie zmienialo to faktu
                      wrecz katastrofalnej sytuacji ekonomicznej i edukacyjnej. Tysiace Polakow
                      osiedlalo sie w granicach Rzeszy, by zagwarantowac sobie i swoim rodzinom
                      lepszy byt. Ze wzgledu na czesto niskie wyksztalcenie nie zawsze sie to
                      udawalo. Wielu Polakow uciekalo do Niemiec przed przesladowaniem przez policje
                      carska. Malo jest znany fakt owacyjnego powitania polskich powstancow w Lipsku.

                      Nieszczesna polityka „Kulturkampfu“ Bismarcka zostala przez kregi polskich
                      patriotow wykorzystana w walce o niepodleglosc. Bismarck chcial panstwa
                      swieckiego. Jego zdecydowana postawa wobec kleru byla przez ruchy
                      niepodleglosciowe bardzo sprytnie wykorzystywana. „Co katolickie to polskie“.
                      Swiadomosc ta wpajana szerokiej rzeszy pozostawila po dzien dzisiejszy glebokie
                      blizny. Nie raz przypatrywalem sie ludziom spiewajacym „Rote“ nie zdajacym
                      sobie sprawy z jej historycznego bezsensu. Koniecznosc nauki jezyka
                      niemieckiego byla niesiona przez polskich nacjonalistow jako walka z polskoscia
                      („brutalna germanizacja“).

                      Obecne Niemcy maja spory problem z tzw. „rownoleglymi spoleczenstwami“. Dotyczy
                      to roznych spolecznosci obcokrajowcow. Brak znajomosci jezyka uniemozliwia
                      edukacje w szkolach i zatrudnienie w firmach i instytucjach. Prowadzi ona do
                      ubostwa i ksztaltowania swiadomosci ekstremistycznych. Rzad chce temu
                      zapobiegac, miedzy innymi poprzez przymusowa nauke jezyka. Osoby wyznania
                      muzulmanskiego, pracujace w firmach i instytucjach panstwowych musza sie
                      przystosowac do europejskich standardow obyczajowych. Chusta na glowie
                      nauczycielki lub urzedniczki nie jest akceptowana. Trzy tygodnie temu mialem na
                      jednym z seminariow okazje dyskutowac z jednym z czolowych naukowcow
                      niemieckich z zakresu badan nad konfliktami, zajmujacym sie islamizmem. Pan dr
                      zwrocil w trakcie naszej rozmowy uwage na fakt dotychczasowej biernej postawy
                      spolecznej wobec istniejacej sytuacji i poglebiania sie rowow miedzy
                      spolecznosciami.

                      Porownujac sytuacje XIX w. z obecna nasuwa sie wiele podobnych zagadnien.
                      Owczesni nacjonalisci i dzisiejsi ekstremisci posluguja sie ta sama bronia –
                      manipulacja informacji.

                      Wpajana Polakom przez dzesiatki lat nienawisc do swojego zachodniego sasiada
                      nie posiada do lat 1939-1945 z a d n e g o szczegolnego uzasadnienia
                      historycznego.

                      Polska literatura XIX w., sluzaca bardziej pokrzepieniu serc niz ukazywaniu
                      prawdy historycznej przyczynila sie tylko jako jeden z faktorow do stworzenia
                      dla wielu blednego oblicza Niemiec. Czerpanie wiedzy np. na temat rycerzy
                      Zakonu Najswietrzej Maryji Panny z „Krzyzakow“ Sienkiewicza, rowna sie nauce
                      historii Stanow Zjednoczonych z westernow. Sam przeczytalem wszystkie dziela
                      tego genialnego pisarza, nie jedno wielokrotnie. Sa to fascynujace
                      ksiazki...przygodowe!
                      W tym kontekscie rzuca sie w oczy z jakim namaszczeniem obchodzi sie kolejna
                      rocznice bitwy pod Grunwaldem. Batalia, w ktorej po jednej stronie choragwie
                      krzyzackie, slaskie, niemieckie, czeskie, morawskie, zachodnio-pomorskie i
                      zachodnio-eropejskie walczyly z choragwiami polskimi, litewskimi, ruskimi,
                      czeskimi, morawskimi i tatarskimi, zajmuje bardzo wysokie miejsce w polskiej
                      swiadomosci narodowej. Tylko mala grupa spoleczenstwa zna przynaleznosci
                      narodowe bioracych w niej udzial oddzialow. Wrecz groteska jest opis znaczenia
                      wreczenia dwoch mieczy krolowi Polski przez Wielkiego Mistrza Zakonu. I nikt
                      sie nie stara tej glupoty sprostowac.

                      W przeciwienstwie do stoczonej wczesniej bitwy pod Legnica gdzie rycerstwo
                      slaskie wraz z rycerstwem niemieckim, Templariuszami, Joanitami i niedobitkami
                      oddzialow Maloposki walczac i umierajac ramie w ramie, pomimo porazki uchronilo
                      Europe przed Mongolami, bitwa pod Grunwaldem nie miala dla Europy tak wielkiego
                      znaczenia.
                      Zamiast pielegnowac wspolne historyczne osiagniecia, umacnia sie niewiedze.

                      Agitacja nacjonalistyczna Dmowskiego w cieniu spuscizny cywilizacyjnej, jaka
                      pozostwali Niemcy na terenach dzisiejszej Polski rowna sie z schizofremia.
                      Roman Dmowski na dlugo przed latami 1939-1945, okreslil Niemcy „odwiecznym
                      wrogiem“. Nie kazdemu rzuca sie w oczy, ze ta teza jest skrajnym absurdem.
                      Wystarczy jednak spojrzec na pokrewienstwa Piastow z rodami niemieckimi.
                      Przytocze tu kilka przykladow:
                      Mieszko
                      • chrisraf CD 31.07.07, 14:38
                        Mieszko I ozenil sie z Oda (Niemka); synowie: Mieszko , Swietopelk, Lambert.
                        Mieszko II Lambert pojal Rycheze (Niemka) za zone: syn Karl, wlasciwie
                        Kazimierz (Odnowiciel).
                        Wladyslaw Herman zeni sie z Judith Maria (Niemka).
                        Henryk Brodaty pojmuje za zone Hedwig von Anhalt-Mehran (Niemka); syn Henryk
                        (Pobozny)
                        Ksiezna Hedwig, jest po dzisiejszy dzien jako sw. Jadwiga patronka Slaska.
                        Na tym miejscu nalezy zauwazyc, ze granica zachodnia w okresie 1000 lat byla
                        najspokojniejsza granica Polski. Tego w ogole nie mozna powiedziec o granicach
                        wschodnich.

                        Dzisiejszy jezyk polski, chociaz nalezy do jezykow slowianskich posiada bardzo
                        duzo slow pochodzacych z jezyka niemieckiego: kruzganki (Kreuzgang),
                        wichajster (wie-heist-er=dingsda), majster (meister), kielnia (Kelle), murarz
                        (Maurer), cegla (Ziegel), rytmajster (Rittmeister), druk (Druck), burmistrz
                        (Bürgermeister), ratusz (Rathaus), knajpa (Kneipe), fotoaparat (Fotoaparat),
                        kartofle (Kartoffeln) i wiele innych. Zaskakujace jest, ze jezyk niemiecki nie
                        zawiera nawet czesciowo tylu slow pochodzenia polskiego, co polski pochodzenia
                        niemieckiego. Wnioskowac z tego mozna, ze rozwoj cywilazyjny Polski
                        promieniowal glownie z zachodu, z ziem niemieckich. Slysze tu natychmiastowy
                        okrzyk oburzenia jezykoznawcow! Tak, jezyk polski zawiera nie tylko wiele slow
                        niemieckich, lecz takze franzuskich i laciny. Wszyscy owczesni uczeni
                        poslugiwali sie lacina. Franzuski zostal adoptowany dopiero od czasu wojen
                        napoleonskich.

                        Jak zlozona i wspolna jest historia obu narodow swiadczy fakt, ze jeden z
                        najwiekszych eurpejskich uczonych, wielki Polak Mikolaj Kopernik mial korzenie
                        niemieckie. To samo dotyczy sw. Maximiliana (Rajmunda) Marii Kolbe. Jego
                        ojciec, Julius Kolbe byl jednoczesnie Niemcem i polskim patriota. Jest to
                        dzisiaj dla wielu w ogole nie zrozumiale. Przykladow mogl bym przytaczac
                        mnostwo, ale moje wypracowanie ma byc jedynie komentarzem, a nie ksiazka na
                        temat historii stosunkow polsko-miemieckich.

                        „Jak swiat swiatem, Niemiec nie bedzie Polakowi bratem“. Te slowa wypowiedziane
                        przez Wojciecha Korfantego, polityka o nie najlepszej reputacji swiadcza o jego
                        demagogii. Chyba wiekszego banalu nie ma.

                        Po klesce Niemiec i Austro-Wegier Polacy otrzymuja swe suwerenne panstwo. Przez
                        szereg historykow, owczesny prezydent USA Wilson jest uwazany za osobistosc,
                        ktorej Polska zawdziecza swa nowa niepodleglosc. Tutaj mamy powazny szkopul.
                        5 listopada 1916 r. cesarzowie Niemiec i Austro-Wegier powolali niezalezne
                        panstwo polskie. Na czele utworzonej rady regencyjnej stanal arcybiskup
                        warszawski Alexander Kakowski. Szefem rzadu zostal prof. Kucharzewski,
                        ministrem wojny, jak i glownodowodzacym polskich sil zbrojnych Josef Pilsudski.
                        Byl to zalazek panstwa polskiego!!! W 1917 r. Niemcy i Austro-Wegry liczyly na
                        odrodzenie Krolestwa Polskiego. Niestety ksiaze Heinrich Johann XV von Hochberg-
                        Fürstenstein (ksiaze pszczynski) odmowil korony Polski. Jest to fakt dzisiaj
                        bardzo malo znany.

                        Mozna sobie wyobrazic jakie uczucia u Niemcow wywolalo Powstanie
                        Wielkopolskie...

                        W trakcie Konferencji w Wersalu alianci zdecydowali przynaleznosc terytorialna
                        spornych terenow rozwiazac za pomoca plebiscytow. Wodrow Wilson nie nalezal do
                        wybitnych intelektualistow. Moglo sie juz zdarzyc (i zdarzylo!!!) na tej
                        konferencji, ze pan prezydent pomylil Warszawe z Praga. Nie rzucalo mu sie w
                        ogole w oczy, ze przedstawiane przez strone polska dokumenty, majace wspierac
                        polskie rzadania terytorialne bazowaly na sfalszowanych statystykach i mapach.
                        Dokladnie opisal te dzialania bioracy udzial w tej konferencji prof. Dawson w
                        swojej ksiazce „Germany under the treaty“ („Niemcy pod traktatami“, tlum.
                        autora), Londyn 1933.

                        Podsumowywujac wyniki plebiscytow ukazuja one niekorzystny rezultat dla Polski.
                        Polska nie wygrala ani jednego.

                        Alianci zaakceptowali wole ludnosci zamieszkujacych te tereny za wyjatkiem
                        Gornego Slaska. Tu doszlo do zacieklych walk pomiedzy dowodzonym przez gen.
                        Höfera OSSS (Oberschlesischer Selbstschutz) oraz oddzialami polskimi, czesto
                        wspieranymi przez jednostki francuskie. W podrecznikach i encyklopediach
                        polskich spotyka sie okreslenie „Powstania Slaskie“. Niestety z powstaniami
                        slaskimi, takimi jak powstanie tkaczy slaskich nie mialy one nic wspolnego.
                        Mamy tutaj w najlepszym wypadku do czynienia z wojna domowa wywolana przez
                        strone polska. Podczas 60-cio dniowych walk w roku 1921 strona polska stracila
                        1.218 zabitych, 794 ciezko i kilkuset lekko rannych. Po stronie niemieckiej
                        padlo 1.176 zolnierzy, 643 zostalo ciezko, 400 lekko rannych. Do tego dochodza
                        straty francuskie w walkach z Niemcami oraz straty wloskie poniesione w walkach
                        z jednostkami polskimi. Nie wolno pominac takze ofiar cywilnych oraz sadow
                        wojskowych Korfantego.

                        Na tym miejscu polecam ksiazke Tadeusza Szafara, „Cien targowicy nad Slaskiem“

                        Po przejeciu wladzy administracja polska od 1922 zaczela wywlaszczac
                        niemieckich przemyslowcow, poprzez np. bezprawne oblozenie ogromnymi podatkami
                        koncernu ksiecia von Hochberga przez wojewode slaskiego Michala Kurzydlo-
                        Grazynskiego, pozbawianie lekarzy niemieckich kontraktow z polskimi kasami
                        chorych, zwalnianie niemieckich pracownikow, tolerowanie (nie mylic z
                        tolerancja!) zamachow na firmy oraz zrzeszenia niemieckie, itd... Byle tereny
                        Niemieckie opuscilo, lub niejednokrotnie musialo opuscic od 750.000 do
                        1.000.000 osob narodowosci niemieckiej. Panstwo polskie wywlaszczylo
                        niemieckich wlascicieli ziemi na laczna sume 500.000 hektarow. W Katowicach w
                        1939 Polska jako p i e r w s z a zabronila odprawiania mszy w jezyku
                        niemieckim, co hitlerowcom bardzo bylo na reke. Nazisci zabronili krotko p o
                        t y m jezyka polskiego w kosciolach na terenie Rzeszy.

                        David L. Hoggan w swojej ksiazce „Der erzwungene krieg“ („Wymuszona wojna“,
                        tlum. autora),Tübingen 1961 opisuje odmowe rzadow Wielkiej Brytani i Francji w
                        sprawie uderzenia w 1933 r. na Niemcy.
                        6 marca 1933 laduje desant polski na Westerplatte. Ma on wzmocnic tam
                        stacjonujaca zaloge. Kilka dni pozniej polskie oddzialy byly gotowe do
                        wkroczenia do Prus Wschodnich i Wolnego Miasta Gdanska. Ze wzgledu na brak
                        poparcia ze strony partnerow Pilsudski nie zdecydowal sie na ostateczny krok.
                        Owczesny minister spraw zagranicznych Wielkiej Brytani sir John Simon na
                        zgromadzeniu Ligii Narodow ostro skrytykowal poczynania polskiego rzadu. Z
                        wzgledu na brak wsparcia 14 marca 1933 minister spraw zagranicznych Polski
                        Jozef Beck powiadomil, ze oddzialy polskie , ktore wyladowaly 6.marca zostana
                        wycofane z Westerplatte.
                        18 maja 1933 r. podczas narady sztabow generalnych na pytanie Francuzow
                        dlaczego Polska nie posiada wystarczajacych fortyfikacji na zachodniej granicy,
                        polski minister wojny, Kasprzycki; odpowiedzial: „...bo mamy zamiar prowadzic
                        wojne z marszu i od poczatku operacji wedrzec sie na terytorium Niemiec“.

                        Wysiedlenie wszystkich Niemcow z Polski nie bylo pomyslem z Teheranu, Jalty
                        lub z Poczdamu. Juz wczesniej podobne glosy odzywaly sie z szeregow narodowej
                        demokracji. Pozbycie sie tez innych mniejszosci, jak np. Zydow polskich bylo
                        glosno dyskutowane. W 1937 r. Sejm polski zajal sie konkretnymi planami
                        wysiedlenia wyznawcow mojzesza. W tym celu powstala komisja sejmowa, ktora
                        badala udajac sie na Madagaskar morzliwosci osiedlenia tam.

                        Lezy przede mna kopia ulotki z 1930 r. Na niej widac granice Polski, siegajace
                        na zachod po Berlin i Drezno, na poludniu obejmujace Czechoslowacje (!) i na
                        wschodzie siegajaca po granice z 1938 r. Ponad ta mapa cytat Adama
                        Mickiewicza: „A kazdy z was w duszy swej ma ziarno przyszlych praw i miare
                        przyszlych granic“.

                        Niejaki pan J. Giertych powiedzial po wojnie, ze „przesuniecie granic Polski na
                        Odre i
                        • chrisraf CD I 31.07.07, 14:39
                          Niejaki pan J. Giertych powiedzial po wojnie, ze „przesuniecie granic Polski na
                          Odre i Nyse bylo deklarowanym celem polityki narodowej demokracji“.

                          Bezkrytyczne obejscie z wlasna przeszloscia prowadzi do ksenofobii, zadufania,
                          megalomani i pychy.

                          W tym roku zmarl Valentin Graf von Ballestrem, potomek jednego z wybitnych
                          slaskich rodow szlacheckich. O Polakach i Niemcach powiedzial:“ Jestesmy jak
                          malzonkowie, ktorzy nie moga sie rozwiesc. W zlych i dobrych czasach musimy
                          razem kroczyc swoja wspolna droga“.



                          Pozdrowienia
                          • ballest Re: CD I 31.07.07, 15:45
                            ´Chris ze wszystkim sie zgodzam, cos skryslou, ale nie z tym, ze e tym roku Graf
                            Valentin Ballestrem zmarl;)
                            • chrisraf Re: CD I 31.07.07, 17:50
                              Ja, bo to jest wypracowanie z zeszlego roku. ;) Ale dzienki, zys mi to pedziou!
                              • 999s Re: CD I 31.07.07, 17:58
                                Z tą "tysiącletnioą spokojną granicą wschodznią" to o jaka konkretnie granice
                                chodziło tę z Księstwem Polski np za Chrobrego, tę ż Rzeczpospolitą czy spokój
                                na granicy między Prusami a Cesarstwem Rosyjskim?
                                • chrisraf Re: CD I 31.07.07, 18:04
                                  Wybierz sobie. ;)))
                                  • 999s Re: CD I 31.07.07, 18:34
                                    1939-1945 pokój, spokój, harmonia i kwitnąca przyjaźń.
                                    • chrisraf Re: CD I 31.07.07, 19:18
                                      Przeciez takiego czegos nie napisalem.
                                      • 999s Re: CD I 31.07.07, 19:35
                                        nie a skąd to ja pisałem o zachodniej granicy, ze przez 1000 lat była oazą spokoju.
                                        • chrisraf Re: CD I 31.07.07, 20:27
                                          Od 966 do 1939 minely 973 lata. Zaokroglajac otrzymujemy 1000 lat. Jesli
                                          porownasz intensywnosc zmagan wojskowych w tym okresie na granicach panstwa
                                          polskiego, dojdziesz do tego wniosku. :)
                                          • 999s Re: CD I 31.07.07, 20:53
                                            W 966 roku Polska nie graniczyła z Niemcami.Tym niemniej pod koniec wieku były
                                            naparzanki, od 1003 do bodajrze 1018 również, swoje dorzxucił i Bolesław III
                                            Krzywosty , a o samej granicy Polski z Niemcami możemy chyba mówić dopiero pod
                                            koniec XI wieku, kiedy Niemcy zaczeli wymordowywać sobie Wieletów i Obodrzyców.
                                            Granica międzuy panstwe niemeickiego zakonu szpitalników, a Koroną to też
                                            wpisuje się w pokres 1000 letniej sielanki, a rozbiory , czyli de facto
                                            rozpieprzenie państwa też jest dowodem na to, że raj normalny raj na ziemii był
                                            wówczas na tym obszarze:)

                                            W jakim świecie ty zyjesz?
                                            • chrisraf Re: CD I 16.08.07, 13:08
                                              > W 966 roku Polska nie graniczyła z Niemcami

                                              W tym roku ksiaze MieszkoI przyjal chrzest od kogo???

                                              Tym niemniej pod koniec wieku były
                                              > naparzanki, od 1003 do bodajrze 1018 również, swoje dorzxucił i
                                              Bolesław III Krzywosty ,

                                              Kto organizowal wyprawy na Misnie i handlowal niewolnikami?

                                              a o samej granicy Polski z Niemcami możemy chyba mówić dopiero pod
                                              > koniec XI wieku, kiedy Niemcy zaczeli wymordowywać sobie Wieletów
                                              i Obodrzyców.

                                              Czy to byli poddani Mieszka?

                                              "Granica międzuy panstwe niemeickiego zakonu szpitalników, a Koroną
                                              to teżwpisuje się w pokres 1000 letniej sielanki..."

                                              Nie jest to granica zachodnia z SCR.

                                              "a rozbiory , czyli de facto rozpieprzenie państwa też jest dowodem
                                              na to, że raj normalny raj na ziemii był wówczas na tym obszarze:)
                                              "

                                              Bardzo dziwne rozumowanie. Rozpieprzenie panstwa od wewnatrz na taka
                                              skale jest ewenementem w historii. Jak wielkie musialo byc
                                              upodlednie w tym kraju, by zdewastowac swoj kraj i pozbyc sie
                                              niepodleglosci? Obwiniac za to Prusy graniczy z zlym poczuciem
                                              humoru...;)

                                              W jakim świecie Ty zyjesz?
                                              • 999s Re: CD I 17.08.07, 12:01
                                                O popatrz! Więc jednak nie było spokoju opiewanego tu wcześniej przez Ciebie? Co
                                                się z nim stało? Oczywiście skoro nie było to Polska winna , no bo jak o
                                                cokolwiek obnwiniać niemców...

                                                > Bardzo dziwne rozumowanie. Rozpieprzenie panstwa od wewnatrz na taka
                                                > skale jest ewenementem w historii. Jak wielkie musialo byc
                                                > upodlednie w tym kraju, by zdewastowac swoj kraj i pozbyc sie
                                                > niepodleglosci? Obwiniac za to Prusy graniczy z zlym poczuciem
                                                > humoru...;)
                                                >

                                                Ja tam się nie śmieję, bo rozbiory nie nastąpiły dlatego, ze Polska była słaba
                                                tylko dlatego, że zaczełą się ze swej słabości dzwigać. Po za tym Prusy i humor
                                                - w jednym zdaniu to oksymoron.
                                                • bolek5 Re: CD I 18.08.07, 14:19
                                                  Witam!

                                                  999s napisał:

                                                  > (...) rozbiory nie nastąpiły dlatego, ze Polska była słaba
                                                  > tylko dlatego, że zaczełą się ze swej słabości dzwigać.

                                                  O! Dokładnie! Ta bajka o Polakach rozpieprzających swoje państwo to
                                                  prusko-rosyjski majstersztyk czarnego piaru.
                          • bartoszcze Chris wraca do swojej ulubionej taktyki 01.08.07, 00:22
                            i flooduje na całego.
                            W tekście na ponad 2 strony trudno się zdecydować, czy najpierw ustosunkować się
                            do spraw ważnych, czy prostować błędy, półprawdy i nieścisłości, oraz czy
                            ustosunkowywać się do rzeczy nieistotnych. A w rezultacie postronnemu a
                            niewyrobionemu obserwatorowi może się wydawać, że to zbiór mądrości wcielonych.
                            Doprawdy, Chris..
                            Sam się zresztą przyznałeś, że to bezkrytyczne powielenie "zeszlorocznego
                            wypracowania", w tym tyle razy już przeze mnie wytykanej kosmicznej bzdury o
                            "desancie na Westerplatte '1933"..
                        • bolek5 Re: CD 01.08.07, 01:21
                          Witam!

                          Reszta jutro. Czas spać.

                          Dobranoc

                          Bolek
                      • bolek5 Odpowiedź Chrisrafowi cz. 1 01.08.07, 00:34
                        Witam!

                        chrisraf napisał:

                        wypracowanie ;). Brawo, napracowałeś się

                        > Zaprzeczasz, ze byl to
                        > zalazek Niepodleglego Panstwa Polskiego?

                        Zaprzeczam. Fakt, że Rada Regencyjna przekazała władzę Piłsudskiemu nie miał
                        żadnego politycznego znaczenia, poza tym, że członkom Rady pozwalał uratować
                        twarz a może i skórę. A niepodległe? Od kiedy to żołnierze niepodległego
                        państwa są zmuszani do składania przysięgi obcemu władcy? W całej tej sprawie
                        chodziło tylko o polskiego rekruta. Kajzer próbował ominąć ograniczenia
                        prawnomiędzynarodowe. Biedak, nie umiał nawet zachować pozorów. Cała gra
                        wyglądałaby wiarygodniej, gdyby dorzucił Wielkopolskę, ale on próbował brać
                        Polaków na plewy. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że Wiluś oferuje coś, co w
                        sensie prawnomiędzynarodowym do niego nie należy.

                        > Kto storpedowal ten opisany zalazek NPP? ;)

                        Nie rozumiem. No Polacy - rozbrajając Niemców w Warszawie i dając wolne Radzie
                        Regencyjnej.

                        > "Niestety Polska miala wielki „wklad“ w wybuch II Wojny Swiatowej,
                        > w 1939 roku.

                        A o tym już rozmawialiśmy. Posłużyłęm się przykłądem z żulem. Mam nadzieję, że
                        pamiętasz, a jak nie, to poszukam.

                        > Biorac pod uwage skale nowozytnych zmagan wojskowych, mozna z cala pewnoscia
                        > okreslic okres od wojny o niepodleglosc USA do wojen Napoleona Bonaparte
                        > mianem I Wojny Swiatowej. Tak wiec konflikt roku 1914 byl faktycznie II
                        Wojna
                        > Swiatowa przerwana krotkim okresem „pokoju“.

                        Interesujący pomysł.

                        > Traktat Wersalski(...) polegal na nieumiarkowanej checi wzbogacenia
                        > sie na pokonanych przeciwnikach,

                        O! I zaczyna się niemiecki rachunek krzywd. Nie trzeba było upokarzać Francji w
                        1871, to by się nie mściła w 1918.

                        > Powstaly nowe panstwa, ktore jako
                        > takie nigdy nie istnialy. Przykladem sluzyc tutaj moze Czechoslowacja.

                        Żałujesz Czechom własnej państwowości?

                        > Kolejne bledy
                        > popelnili oni w po 1945 r. przylaczajac Poludniowy Tyrol do Wloch. Walka
                        > zbrojna Tyrolczykow trwala az do lat 60-tych. Ruch separatystyczny istnieje
                        do
                        > dzisiaj.

                        Ten wątek mnie bardzo zainteresował. Możesz wskazać mi jakieś dodatkowe źródła
                        informacji na ten temat?

                        > Niemcy bardzo duzo inwestowaly w tereny zabrane Polsce podczas zaborow.

                        Nie z pobudek charytatywnych. Wielkopolska i Prusy Królewskie współbudowały
                        niemiecką potęgę.

                        > Malo jest znany fakt owacyjnego powitania polskich powstancow w Lipsku.

                        Listopadowych. Bo styczniowych to już Bismarck ganiał wspólnie z Rosjanami.
                        Dokładniej: pozwolił rosyjskim oddziałom wojskowym wchodzić na pruskie
                        terytorium w pogoni za powstańcami.

                        > Nieszczesna polityka „Kulturkampfu“ Bismarcka zostala przez kregi p
                        > olskich
                        > patriotow wykorzystana w walce o niepodleglosc.

                        Ach, ci okropni Polacy ;)

                        > Koniecznosc nauki jezyka
                        > niemieckiego byla niesiona przez polskich nacjonalistow jako walka z
                        polskoscia
                        > („brutalna germanizacja“).

                        Nikt, o ile się orientuję, nie oczekuje od Turków mieszkających w Niemczech, że
                        staną się Niemcami, nikt nie utrudnia im zrzeszania się pod narodowym
                        sztandarem ani prowadzenia działalności gospodarczej. A tak było w przypadku
                        Polaków w bismarckowskich Niemczech. Nie porównuj tych dwóch spraw.

                        > Porownujac sytuacje XIX w. z obecna nasuwa sie wiele podobnych zagadnien.
                        > Owczesni nacjonalisci i dzisiejsi ekstremisci posluguja sie ta sama bronia R
                        > 11;
                        > manipulacja informacji.

                        Ty też manipulujesz informacją, porównując sytuację Polaków za Hakaty i Turków
                        dzisiaj. Jesteś nacjonalistą czy ekstremistą? ;))

                        > Wpajana Polakom przez dzesiatki lat nienawisc do swojego zachodniego sasiada
                        > nie posiada do lat 1939-1945 z a d n e g o szczegolnego uzasadnienia
                        > historycznego.

                        Tu chyba trochę upraszczasz. Faktem jest, że porównywanie stosunków w zaborze
                        pruskim i rosyjskim jest bez sensu, niemniej etniczny konflikt polsko-niemiecki
                        istniał. I nie chodziło tu o działania polityczne, lecz o emocje zwykłych
                        ludzi. Np. po zwycięstwie nad Francją w Poznaniu rozentuzjazmowani Niemcy
                        urządzili malutki pogromik Polakom nie reagującym wystarczająco patriotycznie.
                        Nic wielkiego, ale jednak. Postawy niechętne Polakom nieobce były niemieckim
                        elitom intelektualnym. Polonofobem był np. Max Weber. Tak czy inaczej - Polacy
                        mieli wystarczająco wiele powodów, by w kajzerowskich Niemczech nie czuć się
                        jak u siebie w domu.

                        cdn.
                        • chrisraf Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 1 16.08.07, 14:27
                          Witam!

                          > Zaprzeczam. Fakt, że Rada Regencyjna przekazała władzę
                          Piłsudskiemu nie miał żadnego politycznego znaczenia, poza tym, że
                          członkom Rady pozwalał uratować twarz a może i skórę.

                          Istnieje wielka roznica miedzy ich wspolpraca z Niemcami, a
                          kolaboracja ekipy dmowskiego z sylajacymi i mordujacymi wladzami
                          carskimi.

                          "(...)„Pilsudski zdawal sobie sprawe, ze nowa Polska nie powstala z
                          wlasnej sily, lecz z ofiary krwi pol miliona zolnierzy niemieckich
                          poleglych w walce z carem. W 1922 powiedzial: „ Moja duma milczy
                          doszczetnie, jak pomysle, ze nie my, nie Polacy i nie nasze starania
                          doprowadzily do tych ogromnych zmian, jesli dzisiaj mnie mozna
                          powitac salwami w Krakowie, Wilnie albo Poznaniu, polski hymn
                          zabrzmi i polski zolnierz bron prezentuje„.(9)(tlum. autora)(...)"

                          Ze "Slask, a sprawa polska"; tego samego autora.


                          "A niepodległe? Od kiedy to żołnierze niepodległego
                          > państwa są zmuszani do składania przysięgi obcemu władcy"

                          Pisalem o zalazku tego panstwa.

                          "W całej tej sprawie chodziło tylko o polskiego rekruta"

                          Wskaz mi przyklad, gdzie podczas wojny strony prowadzace konflikt
                          nie maja takiego interesu??? Tutaj chodzilo o troche wiecej. rekrut
                          byl potrzebny, ale to nie bylo wszystko.

                          "Kajzer próbował ominąć ograniczenia prawnomiędzynarodowe."

                          To Niemcy trzymaly sie prawa? ;) Prosze rozwin mysl.

                          "Cała gra wyglądałaby wiarygodniej, gdyby dorzucił Wielkopolskę, ale
                          on próbował brać Polaków na plewy. Wszyscy zdawali sobie sprawę, że
                          Wiluś oferuje coś, co w sensie prawnomiędzynarodowym do niego nie
                          należy."

                          Rozwin mysl! ;)

                          > > Kto storpedowal ten opisany zalazek NPP? ;)
                          > Nie rozumiem. No Polacy - rozbrajając Niemców w Warszawie i dając
                          wolne Radzie
                          > Regencyjnej.

                          "(...)W Moskwie od 21 do 27. lipca 1917 odbywal sie kongres endecji,
                          na ktorym rzadano rozbicia „pruskiego militaryzmu„. Nie honorowano
                          dzialan Niemiec majacych na celu stworzenie pierwszych struktur
                          panstwowych Polski.

                          16. marca 1918 Rzesza, Austro-Wegry, Imperium Osmanskie, Bulgaria,
                          Rosja i Ukraina podpisuja w Brzesciu nad Bugiem umowe pokojowa.
                          Niemcom udaje sie „przekonac„ Rosje do rezygnacji z ziem polskich.
                          Jest to jednoczesnie wielki sukces dla odradzajacej sie Polski.
                          Rzesza, jako najsilniesze panstwo srodkowe zmusza oprocz tego Rosje
                          do rezygnacji z Finlandii, Estonii, Litwy, Lotwy i Ukrainy.
                          Wszystkie wymienione panstwa maja sie stac samodzielne. Niemcy
                          groza Rosji sowjeckiej wznowieniem dzialan wojennych na wypadek
                          braku akceptacji warunkow umowy pokojowej. Trozki zdaje sobie sprawe
                          z zagrozenia rozbicia armii rosyjskiej przez wojska panstw
                          srodkowych i jest zmuszony do podpisu. Niestety 11. listopdada 1918
                          Ententa zmusza Rzesze do podpisania rozejmu w Compegnie. Rozejm ten
                          anuluje jednoczesnie umowe z Brzescia-Litowskiego. Jest to wielka
                          strata dla odradzajacej sie Polski.(...)

                          Logiczna konsekwencja bylo, ze Niemcy jako pierwsze uznaly Panstwo
                          Polskie. 16 listopada 1918 r. Pilsudski wyslal do panstw bioracych
                          udzial w konflikcie jak i panstw neutralnych note o powstaniu
                          Niepodleglego Panstwa Polskiego. Na te note odpowiedziely jedynie
                          Niemcy i wyslaly niezwlocznie swego ambasadora Kesselera do
                          Warszawy. Spotkalo sie to z wielka desaprobata Francji, Wielkiej
                          Brytanii i Stanow Zjednoczonych, oraz wrecz „przerazeniem„ kol
                          zwiazanych z Dmowskim. To one chcialy przeciez przy wsparciu panstw
                          Ententy „dac„ Polsce niepodleglosc! Wywarto presje na Pilsudskim w
                          efekcie, ktorej „swiezy„ ambasador w Warszawie odjechal z powrotem
                          do Berlina.

                          Jako ciekawostke przytocze tu fakt, ze Uniwersytet Warszawski zostal
                          na nowo utworzony przez niemieckiego gen. von Besseler. Powolal on
                          takze do zycia Wyzsza Szkole Techniczna w Warszawie. Wlasnie jemu
                          mlode panstwo polskie zawdziecza organizacje przyszlego Wojska
                          Polskiego. Widzac nienawisc Polakow do Niemcow i zniweczenie jego
                          staran o pokojowa wspolegzystencje zmarl zalamany w 1921 r. w
                          Berlinie. (...)"

                          Ze "Slaska, a sprawa polska"; tego samego autora.

                          " A o tym już rozmawialiśmy. Posłużyłęm się przykłądem z żulem. Mam
                          nadzieję, że pamiętasz, a jak nie, to poszukam."

                          Prosze


                          > O! I zaczyna się niemiecki rachunek krzywd. Nie trzeba było
                          upokarzać Francji w 1871, to by się nie mściła w 1918.

                          Co do tego mialy Wielka Brytania, USA, Wlochy i inne panstwa? Tu nie
                          chodzilo, jak w 1871 "tylko" o wzbogacenie, lecz tez o zrujnowanie
                          panstwa. W tym znajduje sie zasadnicza roznica. W swietle dawnych
                          wydarzen moglo to doprowadzic nawet do unicestwienia Niemiec jako
                          panstwa.

                          "> Żałujesz Czechom własnej państwowości?"

                          Czy ma to wplyw na opisywane dzieje?


                          > > Kolejne bledy popelnili oni w po 1945 r. przylaczajac Poludniowy
                          Tyrol do Wloch. Walka zbrojna Tyrolczykow trwala az do lat 60-tych.
                          Ruch separatystyczny istnieje do dzisiaj.
                          >
                          > Ten wątek mnie bardzo zainteresował. Możesz wskazać mi jakieś
                          dodatkowe źródła
                          > informacji na ten temat?

                          Bardzo prosze:

                          Peterlini, H.K.: Südtiroler Bombenjahre. Von Blut und Tränen zum
                          Happy End? Edition Raetia, Bozen 2005.

                          de.wikipedia.org/wiki/Befreiungsausschuss_S%C3%BCdtirol
                          pl.wikipedia.org/wiki/Po%C5%82udniowy_Tyrol

                          > Nikt, o ile się orientuję, nie oczekuje od Turków mieszkających w
                          Niemczech, że staną się Niemcami...

                          Czasy sie zmieniaja. Niemcy tez zrozumieli, ze
                          dotychczasowy "multikulti" prowadzi do powstania wielkiego
                          potencjalu konfliktowego.

                          "... nikt nie utrudnia im zrzeszania się pod narodowym sztandarem
                          ani prowadzenia działalności gospodarczej. A tak było w przypadku
                          > Polaków w bismarckowskich Niemczech. "

                          Nie zgadzam sie z Toba. Na terenie Niemiec byly rozwiazywane
                          organizacje prowadzace dzialalnosc antyniemiecka lub nawolujace do
                          przewrotow. Czesto odbywalo sie to pod plaszczakiem wlasnie takich
                          zrzeszen. Jesli chcesz podam Ci kilka przykladow.

                          "Ty też manipulujesz informacją, porównując sytuację Polaków za
                          Hakaty i Turków dzisiaj. "

                          Wszyscy jestesmy wszedzie poddani manipulacji informacji. Jednak w
                          nie wszystkich przypadkach jest ona bronia. Podawania przykladow,
                          ktore na pierwszy rzut oka moga budzic kontrowersje jest czescia
                          dysputu.

                          "Jesteś nacjonalistą czy ekstremistą? ;))"

                          Do jednych i drugich mi daleko... :)


                          " > Wpajana Polakom przez dzesiatki lat nienawisc do swojego
                          zachodniego sasiada nie posiada do lat 1939-1945 z a d n e g o
                          szczegolnego uzasadnienia historycznego.
                          >
                          > Tu chyba trochę upraszczasz. Faktem jest, że porównywanie
                          stosunków w zaborze pruskim i rosyjskim jest bez sensu..."

                          Dlaczego???

                          "...niemniej etniczny konflikt polsko-niemiecki istniał. I nie
                          chodziło tu o działania polityczne, lecz o emocje zwykłych
                          > ludzi."

                          Wiec sie zgadzasz z moja wypowiedzia?

                          "Np. po zwycięstwie nad Francją w Poznaniu rozentuzjazmowani Niemcy
                          > urządzili malutki pogromik Polakom nie reagującym wystarczająco
                          patriotycznie. Nic wielkiego, ale jednak."

                          Czy cos podobnego nie zdarzylo sie z Niemcami?

                          Postawy niechętne Polakom nieobce były niemieckim
                          > elitom intelektualnym. Polonofobem był np. Max Weber.

                          Czy takie fobie dotykaly jedynie Niemcow w stosunku do Polakow?

                          "Tak czy inaczej - Polacy mieli wystarczająco wiele powodów, by w
                          kajzerowskich Niemczech nie czuć się jak u siebie w domu."

                          "Nie czuć się jak u siebie w domu", a glosic cos o "odwiecznym
                          wrogu" zawiera istotna roznice.

                          cdn.
                          • bolek5 Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 1 18.08.07, 13:54
                            Witam!

                            chrisraf napisał:

                            > "(...) Pilsudski zdawal sobie sprawe, ze nowa Polska nie powstala
                            > z wlasnej sily, lecz z ofiary krwi pol miliona zolnierzy
                            niemieckich poleglych w walce z carem"

                            No proszę! Okazuje się że wszystkim dookoła musimy być za coś
                            wdzięczni. Niemcom za to, że wyzwolili nas od Rosjan, Rosjanom za
                            to, że wyzwolili nas od Niemców ;) Dobry Boże, co my byśmy poczęli
                            bez takich uczynnych sąsiadów ;DD. Piłsudski mógł sobie myśleć co
                            chciał (zresztą - cytowana przez Ciebie wypowiedź wygląda na wyrwaną
                            z kontekstu albo przeinaczoną), a ja odpowiem Ci tak: te pół miliona
                            Niemców nie poległo za naszą wolność tylko za Wilusia.
                            Prowadziliście po prostu swoją wojnę z Rosjanami na naszym podwórku.
                            To, że koniec końców wyszło z tego coś pożytecznego dla nas
                            zawdzięczamy wyłącznie szczęśliwemu zrządzeniu losu oraz zgodnej
                            pracy naszych ówczesnych politycznych elit. Niemcom nic do tego. To
                            prawda, że 16 listopada 1918 Niemcy uznali Państwo Polskie, ale
                            _w_Rosji_. Wielkopolskę trzeba już było wydzierać Wam z gardła siłą.
                            Krótko mówiąc: Państwa centralne realizowały w swej polityce wobec
                            Polaków wyłącznie własny, krótkoterminowy interes. Konwencje
                            międzynarodowe zabraniały im poboru rekruta z terenów okupowanych,
                            więc zastosowali sztuczkę, która miała sprawić, że ziemie zaboru
                            rosyjskiego nie będą już rosyjskimi ziemiami okupowanymi lecz nowym
                            państwem, które włączy się do wojny po ich stronie. I nie wyszło.
                            Powody były dwa: jeden prawnomiędzynarodowy. Cała intryga była po
                            prostu szyta zbyt grubymi nićmi. Drugi ważniejszy, to Wilusiowa
                            arogancja i głupota. Dla niego Polacy to byli przygłupi Słowianie,
                            którzy padną w zachwycie na kolana, gdy tylko cesarski majestat się
                            do nich zwróci i w swej łaskawości obieca im gruszki na wierzbie.
                            Jak można było obiecywać odrodzenie Polski, nie włączając do niej
                            Wielkopolski i Prus Królewskich? Jak można było od polskiego wojska
                            żądać przysięgi na wierność Wilusiowi? Jakim arogantem trzeba być,
                            żeby przypuszczać, iż ktokolwiek da się nabrać na takie jawne
                            oszustwa? I nie opowiadaj mi tu pierduł o zalążkach, bo obrażasz
                            moją inteligencję. Z ziarna fasoli nie wyrośnie róża. Gdyby Wiluś
                            wygrał wojnę, to zaraz na drugi dzień okazałoby się, że mówiąc o
                            wolnej Polsce miał na myśli coś w rodzaju Freistaat Bavaria.

                            Historyjkę o żulu masz tu:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=61909836&a=61982946
                            > Co do tego mialy Wielka Brytania, USA, Wlochy i inne panstwa? Tu
                            nie
                            > chodzilo, jak w 1871 "tylko" o wzbogacenie, lecz tez o zrujnowanie
                            > panstwa.

                            W 1918 Francja była głównym autorem zwycięstwa. Nic dziwnego, że
                            nadawała ton w Wersalu. Amerykanie dopiero raczkowali w światowej
                            polityce, a Wielka Brytania na kontynencie była "numerem dwa".
                            Pomimo to oba te kraje starały się ograniczyć konsekwencje
                            francuskiej żądzy odwetu i np. wsparli Niemcy w kwestii traktatu
                            mniejszościwego. Gdyby w 1871 potraktowano Francję łagodniej to na
                            pewno Wersal skończyłby się dla Niemców nieco lepiej.

                            > (...) Na terenie Niemiec byly rozwiazywane
                            > organizacje prowadzace dzialalnosc antyniemiecka lub nawolujace do
                            > przewrotow.

                            Piszesz tak, jakby te organizacje występowały przeciwko legalnej
                            władzy. A było dokładnie odwrotnie: one walczyły o przywrócenie
                            legalnej, polskiej władzy. Gdyby tylko Niemcy wycofały się z
                            traktatów rozbiorowych, to nie miałyby powodu, by się tych
                            organizacji obawiać ;))

                            > Wszyscy jestesmy wszedzie poddani manipulacji informacji. Jednak w
                            > nie wszystkich przypadkach jest ona bronia. Podawania przykladow,
                            > ktore na pierwszy rzut oka moga budzic kontrowersje jest czescia
                            > dysputu

                            Ty chyba rzeczywiście uważasz Polaków za genetycznie obciążonych
                            przygłupów. Przecież sam pięć linijek wyżej napisałeś, że
                            współcześni Niemcy nauczyli się cenić wielokulkturowość. Czy to nie
                            jest zasadnicza różnica pomiędzy czasami Hakaty i współczesnymi?
                            Liczyłeś na to, że jej nie zauważę? ;) I czy porównywanie tak dalece
                            odmiennych sytuacji zasługuje na nazwę inną niż "manipulacja"?

                            >>"Jesteś nacjonalistą czy ekstremistą? ;))"
                            >Do jednych i drugich mi daleko... :)

                            Większość ludzi nie ma o sobie samym żadnej rzetelnej wiedzy a
                            wyłącznie wyobrażenia. Najczęściej błędne ;)

                            Co zaboru rosyjskiego i pruskiego: warunki były w nich
                            nieporównywalne, bo Niemcy przynajmniej starały się być państwem
                            prawa. Gdyby Drzymała prówbował swoich sztuczek w Priwiślańskim
                            Kraju, to by go Kozacy nachajkami pogonili na Syberię i wsio...

                            > Wiec sie zgadzasz z moja wypowiedzia?

                            Co do samego istnienia konfliktu - tak. Ale co do jego źródeł - nie.

                            > Czy takie fobie dotykaly jedynie Niemcow w stosunku do Polakow?

                            A co mnie obchodzi, że Niemcy uważają za dzikusów również i inne
                            narody. To Wasze zmartwienie.

                            > "Nie czuć się jak u siebie w domu", a glosic cos o "odwiecznym
                            > wrogu" zawiera istotna roznice.

                            Czasami po prostu używam eufemizmów. Ci Tyrolczycy, o których
                            wspominałeś, też chyba nie czuli się we Włoszech "u siebie w domu"?

                            ---------------
                            Pozdrawiam

                            Bolek
                            • chrisraf Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 1 21.08.07, 21:43
                              No proszę! Okazuje się że wszystkim dookoła musimy być za coś
                              > wdzięczni. Niemcom za to, że wyzwolili nas od Rosjan, Rosjanom za
                              > to, że wyzwolili nas od Niemców ;) Dobry Boże, co my byśmy poczęli
                              > bez takich uczynnych sąsiadów ;DD.

                              Znaczy to, ze Polska nie jest wyspa, i ze wielu przyczynilo sie do
                              odzyskania niepodleglosci.

                              Piłsudski mógł sobie myśleć co
                              > chciał (zresztą - cytowana przez Ciebie wypowiedź wygląda na
                              wyrwaną
                              > z kontekstu albo przeinaczoną), a ja odpowiem Ci tak: te pół
                              miliona
                              > Niemców nie poległo za naszą wolność tylko za Wilusia.

                              Ale Pilsudski byl troche innego zdania. Wez pod uwage, ze w
                              szeregach armii niemieckiej walczylo wielu Polakow. Tez oni polegli
                              za Wilusia?

                              > Prowadziliście po prostu swoją wojnę z Rosjanami na naszym
                              podwórku.
                              > To, że koniec końców wyszło z tego coś pożytecznego dla nas
                              > zawdzięczamy wyłącznie szczęśliwemu zrządzeniu losu oraz zgodnej
                              > pracy naszych ówczesnych politycznych elit. Niemcom nic do tego.

                              Dziwie sie Tobie jako historykowi. Podczas tworzenia sie Polski
                              przedstawiciele roznych panstw byli czesto odmiennego zdania. ;)

                              "Wielkopolskę trzeba już było wydzierać Wam z gardła siłą."

                              Skoro miala byc przyznana Polsce dlaczego trzeba bylo ja wydzierac
                              sila?

                              "Drugi ważniejszy, to Wilusiowa
                              > arogancja i głupota. Dla niego Polacy to byli przygłupi
                              Słowianie..."

                              Apogeum inteligencji Wielkiego Wilego zostalo regolarnie osiagane
                              podczas liczenia ustrzelonych hazokow. Tutaj zgadzam sie z Toba bez
                              zastrzezen.

                              " Jak można było obiecywać odrodzenie Polski, nie włączając do niej
                              > Wielkopolski i Prus Królewskich?"

                              Mozna bylo tak samo jak rzadac Königsberg.

                              Jak można było od polskiego wojska
                              > żądać przysięgi na wierność Wilusiowi

                              Na kogo przysiegaly polskie oddzialy tworzone w armii carskiej? Komu
                              przysiegali wiernosc zolnierze gen. Hallera von Hallenburga?

                              I nie opowiadaj mi tu pierduł o zalążkach, bo obrażasz
                              > moją inteligencję.

                              To chyba nie jestem jedynym, ktory to robi...

                              Gdyby Wiluś
                              > wygrał wojnę, to zaraz na drugi dzień okazałoby się, że mówiąc o
                              > wolnej Polsce miał na myśli coś w rodzaju Freistaat Bavaria.

                              Nie sadzisz, ze wielu Polakow bylo by mu za to wdziecznych? ;D

                              > Historyjkę o żulu masz tu:
                              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=61909836&a=61982946

                              Tylko ten zul nie spadl nikomu z nieba. Oskar Reile w "Die geheime
                              Ostfront" dosc precyzyjnie opisal dawne dni. Prowokacje wojskowe
                              mialy bardzo czesto miejsce w ostatnich dniach przed 1. wrzesnia .
                              Jednak ocena tego "zula" bez calosciowej analizy sytuacji
                              geopolitycznej tamtych lat zawsze bedzie nie pelna. Bardzo ciekawe w
                              tym kotekscie sa wypowiedzi Josefa Becka podczas nocnej rozmowy z
                              profesorem Carlem J. Burkhardem. W liscie z 20.08.1938 do dyrektora
                              sekcji politycznej podsekretarza sekretariatu Ligii Narodow Franka
                              Walters`a opisuje ten Szwajcar te spotkanie. Nie bardzo pasuje tresc
                              tej rozmowy do ogolnie przyjetych standartow winnego i
                              poszkodowanego tego konfliktu. Do tego dochodza tez zapedy Stalina
                              majacego apetyt na Europe. Kilka lat wczesniej zaczeto prace nad
                              Zwiazkiem Socjalistycznych Republik Radzieckich calego swiata.
                              Strach USA, WB i Francji przed bankructwem tez nie byl bez podstaw.
                              Niemcy odeszly od standartowych zabezpieczen waluty w zlocie.
                              Polska byla w tej calej grze jedynie pionkiem, ktorego bylo sie
                              gotowym poswiecic, aby osiagnac wlasne cele. Z tym jest zwiazana
                              niechec aliantow do prawowitego rzadu w Londynie, usuniecie gen.
                              Sikorskiego i sprzedanie Polski Sowjetom.
                              Czy zastanawiales sie kiedys skad Gestapo tak szybko sie dowiedzialo
                              kto spiskowal w 1944 i dlaczego "szalony" zastepca Hitlera w 1941
                              ladowal na wyspach?
                              Poczowajac sie bezpiecznie, Polska grala swa gre i tak jak inni
                              uczestnicy za wyjatkiem jednego...przegrala.

                              W 1918 Francja była głównym autorem zwycięstwa. Nic dziwnego, że
                              > nadawała ton w Wersalu. Amerykanie dopiero raczkowali w światowej
                              > polityce, a Wielka Brytania na kontynencie była "numerem dwa".

                              Dzieki tej WS Stany staly sie mocarstwem. Jako jedyne panstwo
                              zarobily na tej wojnie i mogly splacic swe dlugi wobec WB.

                              Pomimo to oba te kraje starały się ograniczyć konsekwencje
                              > francuskiej żądzy odwetu i np. wsparli Niemcy w kwestii traktatu
                              > mniejszościwego. Gdyby w 1871 potraktowano Francję łagodniej to na
                              > pewno Wersal skończyłby się dla Niemców nieco lepiej.

                              Ostatnie zdanie jest czysta spekulacja. Przeciez to Ty mi dales
                              wielokrotnie do zrozumienia, ze przyzwoitosc w polityce nie
                              istnieje. Skad wiec taki pomysl?

                              > Piszesz tak, jakby te organizacje występowały przeciwko legalnej
                              > władzy. A było dokładnie odwrotnie: one walczyły o przywrócenie
                              > legalnej, polskiej władzy. Gdyby tylko Niemcy wycofały się z
                              > traktatów rozbiorowych, to nie miałyby powodu, by się tych
                              > organizacji obawiać ;))

                              Na Slasku istniala legalna wladza...

                              > Ty chyba rzeczywiście uważasz Polaków za genetycznie obciążonych
                              > przygłupów.

                              Jaki masz problem??? Byl bym Anglikiem, Amerykaninem, Francuzem tez
                              bys cos takiego pisal?

                              Przecież sam pięć linijek wyżej napisałeś, że
                              > współcześni Niemcy nauczyli się cenić wielokulkturowość.

                              Cenic wielokulturowosc jako integralna czesc spoleczenstwa jest
                              czyms calkowicie odrebnym niz tolerancja subkultur wywolujacych
                              konflikty lub bedacych wielkim ich potencjalem.

                              " Liczyłeś na to, że jej nie zauważę? ;) I czy porównywanie tak
                              dalece odmiennych sytuacji zasługuje na nazwę inną
                              niż "manipulacja"?"

                              Przeciez w dwojke manipulujemy. ;)


                              > Co zaboru rosyjskiego i pruskiego: warunki były w nich
                              > nieporównywalne, bo Niemcy przynajmniej starały się być państwem
                              > prawa. Gdyby Drzymała prówbował swoich sztuczek w Priwiślańskim
                              > Kraju, to by go Kozacy nachajkami pogonili na Syberię i wsio...

                              O to mi wlasnie chodzilo. :)

                              "A co mnie obchodzi, że Niemcy uważają za dzikusów również i inne
                              > narody. To Wasze zmartwienie."

                              Mialem na mysli jedynie Polakow i Niemcow.

                              Ci Tyrolczycy, o których
                              > wspominałeś, też chyba nie czuli się we Włoszech "u siebie w domu"?
                              >

                              Najwidoczniej nie. Bedac wiele razy w poludniowym Tyrolu nie
                              slyszalem tak idiotycznego okreslenia jak "odwieczny wrog", chociaz
                              jedni i drudzy prali sie jak mogli.


                              Pozdrawiam
                      • bolek5 Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 01.08.07, 01:01
                        chrisraf napisał:

                        > W przeciwienstwie do stoczonej wczesniej bitwy pod Legnica gdzie rycerstwo
                        > slaskie wraz z rycerstwem niemieckim, Templariuszami, Joanitami i
                        niedobitkami
                        > oddzialow Maloposki walczac i umierajac ramie w ramie, pomimo porazki
                        uchronilo
                        > Europe przed Mongolami,

                        Tu mamy przykład niemieckiego, z kolei, mitu narodowego. Tak naprawdę w ogóle
                        nie wiadomo, czy taka bitwa była. Jeżeli była, to większość sił Henryka musieli
                        stanowić Ślązacy i "niedobitki" Polaków. Krzyżacy dopiero niedawno pojawili się
                        w Polsce i stale mieli kłopoty na północy, a templariuszy było w ogóle u nas
                        tyle, co kot napłakał. Ale to ładnie wygląda: kwiat rycerstwa Zachodu, i trochę
                        polskich niedobitków mężnie staje tatarskim hordom. ocalając Europę. tak
                        naprawdę ta potyczka nie wpłynęła na realizację tatarskiego planu
                        strategicznego.

                        > bitwa pod Grunwaldem nie miala dla Europy tak wielkiego
                        znaczenia.

                        Ciekawe, czy powiedziałbyś to samo, gdyby Poalcy tą bitwę przegrali? ;)) Dałeś
                        właśnie piękny przykład westernocentryzmu, a może nawet germanocentryzmu.
                        Mówisz jak człowiek, dla którego Europa kończy się na granicy Niemiec. Dalej to
                        już dziki kraj... Bitwa pod Grunwaldem utrwaliła byt organizmu politycznego,
                        który rozdawał karty w tej części kontynentu przez najbliższe kilkaset lat,
                        wydał dynastię, która o mały włos a wysadziłaby z siodła Habsburgów i
                        promieniował kulturowo także na Zachód. Historia Europy potoczyłaby się
                        zupełnie inaczej, gdyby Polacy tą bitwę przegrali.

                        cdn.
                        • bartoszcze Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 01.08.07, 07:05
                          bolek5 napisał:

                          > chrisraf napisał:
                          >
                          > > W przeciwienstwie do stoczonej wczesniej bitwy pod Legnica gdzie rycerstw
                          > o
                          > > slaskie wraz z rycerstwem niemieckim, Templariuszami, Joanitami i
                          > niedobitkami
                          > > oddzialow Maloposki walczac i umierajac ramie w ramie, pomimo porazki
                          > uchronilo
                          > > Europe przed Mongolami,
                          >
                          > Tu mamy przykład niemieckiego, z kolei, mitu narodowego. Tak naprawdę w ogóle
                          > nie wiadomo, czy taka bitwa była. Jeżeli była, to większość sił Henryka musieli
                          >
                          > stanowić Ślązacy i "niedobitki" Polaków.

                          Zdaje się, że wiadomo, że była, ale nie jest pewne, gdzie dokładnie:) w każdym
                          razie niedaleko Legnicy.
                          Natomiast pisząc "Ślązacy" należy pamiętać, że to pewne uproszczenie, bo w skład
                          państwa henrykowskiego wchodziła wtedy też duża część Wielkopolski, skąd
                          niewątpliwie również stawiło się rycerstwo. Natomiast jeżeli przybyło jakieś
                          rycerstwo niemieckie, to - nie licząc joannitów i templariuszy - na własną rękę,
                          bo cesarstwo zignorowało prośbę Henryka o pomoc, a armia króla czeskiego
                          zatrzymała się o dzień drogi od miejsca bitwy..
                          • bolek5 Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 01.08.07, 10:33
                            Witam!

                            bartoszcze napisał:

                            > Zdaje się, że wiadomo, że była, ale nie jest pewne, gdzie dokładnie:)

                            No gdzieś oczywiście Henryk tą gorącą głowę stracił. Z tym, że - z tego co
                            czytałem - nie było to żadne heroiczne starcie cywilizacji. Ot, nieostrożny
                            książę z niewielkim oddziałem wpadł na większą grupę Mongołów. I wszystko.

                            > Natomiast pisząc "Ślązacy" należy pamiętać, że to pewne uproszczenie, bo w
                            skła
                            > d
                            > państwa henrykowskiego wchodziła wtedy też duża część Wielkopolski,

                            No właśnie. "Ślązacy" w znaczeniu "poddani księcia śląskiego". Późno było, jak
                            to pisałem ;)
                            • bartoszcze Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 01.08.07, 12:52
                              bolek5 napisał:

                              > > Zdaje się, że wiadomo, że była, ale nie jest pewne, gdzie dokładnie:)
                              >
                              > No gdzieś oczywiście Henryk tą gorącą głowę stracił. Z tym, że - z tego co
                              > czytałem - nie było to żadne heroiczne starcie cywilizacji. Ot, nieostrożny
                              > książę z niewielkim oddziałem wpadł na większą grupę Mongołów. I wszystko

                              Hmm, to wygląda na nowatorską koncepcję totalnej reinterpretacji źródeł:)
                              Jakkolwiek do Wiki można mieć zawsze wiele zastrzeżeń, to akurat w przypadku
                              tej bitwy wygląda na to, że przysiadł się do redagowania pasjonat-mediewista:
                              pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Legnic%C4%85
                              I szczerze mówiąc, mnie to wygląda wiarygodnie (podejście, bo o treści nie mnie
                              się wypowiadać:))
                              • bolek5 Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 01.08.07, 14:06
                                Witam!

                                bartoszcze napisał:

                                > Hmm, to wygląda na nowatorską koncepcję totalnej reinterpretacji źródeł:)

                                To taka nasza wrocławska specyfika ;) Tu masz link do forum "Odkrywcy", na
                                którym student historii z Wrocławia wspomina wykład, na którym się zapoznał z
                                taką interpretacją:
                                www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php?id=241016
                                Ja sam czytałem o tym w jakimś popularyzatorskim tekście, w lokalnym wydaniu
                                GW, o ile pamiętam.
                                • bartoszcze Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 01.08.07, 14:32
                                  Ech, wszystko jest mitem:)
                                  A ta łyżka nie istnieje:))(Matrix)
                        • chrisraf Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 16.08.07, 15:14
                          Witam!

                          > Tu mamy przykład niemieckiego, z kolei, mitu narodowego.

                          Tylko, ze ta bitwa w swiadomosci niemieckiej nie ma wielkiego
                          znaczenia. Nazywac ja mitem narodowym jest lekka przesada.

                          "Tak naprawdę w ogóle nie wiadomo, czy taka bitwa była."

                          ??? Tu nie chodzi o Psie Pole! ;)))

                          "kwiat rycerstwa Zachodu,.."

                          Fantazja...;)))

                          "..i trochę polskich niedobitków mężnie staje tatarskim hordom.
                          ocalając Europę. tak naprawdę ta potyczka nie wpłynęła na realizację
                          tatarskiego planu strategicznego.."

                          Analizujac dokladnie tamta "potyczke" masz racje co do "realizacji
                          tatarskiego planu". Jednak fakt, ze rycerstwo polskie wraz ze swoimi
                          sojusznikami walczylo i ginelo z nimiprzeciwko wspolnemu wrogowi
                          jest bardzo waznym aspektem symbolicznym, ktoremu po dzien
                          dzisiejszy nie przyklada sie wystarczajaco uwagi.

                          > Ciekawe, czy powiedziałbyś to samo, gdyby Poalcy tą bitwę
                          przegrali? ;))

                          O ile mnie pamiec nie zawodzi bitwa kierowal Litwin i decydujace
                          uderzenie przeprowadzili tez Litwini. ;))

                          "Dałeś właśnie piękny przykład westernocentryzmu, a może nawet
                          germanocentryzmu. "

                          Nie sadzisz, ze strojenie sie czyimis pjorkami w tym wypadku jest
                          troche rozweselajace? ;)) Gdyby Zakon zwyciezyl przegrali by bitwe
                          jedynie Litwini, Czesi, Tatarzy??? ;))))

                          "Mówisz jak człowiek, dla którego Europa kończy się na granicy
                          Niemiec"

                          Po takiej argumentacji odbieram powyzsze zdanie jako wstawka
                          humorystyczna. ;)))

                          "Dalej to już dziki kraj..."

                          Przykro mi ale, nie znam prawie rzadnych objektow klasy zamkow lub
                          palacow Francji, Niemiec, czy Wloch w srodkowo wschodniej Europie.
                          Wiem, ze istnialy niegdys takie objekty, najpozniej dzieki Szwedom
                          pozostaly po nich ruiny, lecz ich zageszczenie nie stoi w rzadnym
                          stosunku do objektow w Europie srodkowo-zachodniej, zachodniej
                          (wyjatek stanowi Wielka Brytania) i poludniowo-srodkowej. To samo
                          dotyczy klasztorow, biblotek i uniwersytetow.

                          "Bitwa pod Grunwaldem utrwaliła byt organizmu politycznego,
                          który rozdawał karty w tej części kontynentu przez najbliższe
                          kilkaset lat, wydał dynastię, która o mały włos a wysadziłaby z
                          siodła Habsburgów i promieniował kulturowo także na Zachód."

                          "W tej czesci kontynentu"-wlasnie!!! Ja pisalem o calej Europie!

                          Doprawdy Polska rozwijala sie wspaniale pod rzadami tej litwinskiej
                          dynastii! ;)

                          "Historia Europy potoczyłaby się zupełnie inaczej, gdyby Polacy tą
                          bitwę przegrali."

                          Czy polskie rycerstwo nie zostalo podczas tej bitwy posiekane? O
                          reszcie juz Ci pisalem. ;)))

                          cdn.
                          • bolek5 Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 2 18.08.07, 14:08
                            Witam!

                            chrisraf napisał:

                            > ??? Tu nie chodzi o Psie Pole! ;)))

                            O historyczności bitwy już było w rozmowie z Bartoszcze.

                            > (...) fakt, ze rycerstwo polskie wraz ze swoimi
                            > sojusznikami walczylo i ginelo z nimiprzeciwko wspolnemu wrogowi
                            > jest bardzo waznym aspektem symbolicznym, ktoremu po dzien
                            > dzisiejszy nie przyklada sie wystarczajaco uwagi.

                            Symbole są wykorzystywane wtedy, gdy są komuś do czegoś potrzebne.
                            Widocznie Niemcom nie jest potrzebny symbol współpracy z Polakami
                            przeciwko Wschodowi ;))

                            > O ile mnie pamiec nie zawodzi bitwa kierowal Litwin i decydujace
                            > uderzenie przeprowadzili tez Litwini. ;))

                            To pod Żalgirysem. Pod Grunwaldem było tak, jak pisałem. A jeszcze
                            inaczej było podobno pod Tannenbergiem.

                            > Przykro mi ale, nie znam prawie rzadnych objektow klasy zamkow lub
                            > palacow Francji, Niemiec, czy Wloch w srodkowo wschodniej Europie.

                            No przecież mówię. Dziki kraj ;)) W tym dzikim kraju w XV i XVI w.
                            stworzono m. in. ideę europejskości jako wymiaru kulturowego, naukę
                            prawa międzynarodowego, której koncepcje są żywe do dziś (pojęcie
                            wojny sprawiedliwej), wreszcie literaturę, którą Twoi ziomkowie aż
                            do XVIII w. tłumaczyli na pniu i zaczytywali się w niej z wypiekami
                            na twarzy ;)

                            > "W tej czesci kontynentu"-wlasnie!!! Ja pisalem o calej Europie!

                            No i masz swój germanocentryzm jak na dłoni. Część przecież składa
                            się z całości? To, co wpływa istotnie na część, musi być znaczące
                            dla całości, czyż nie? Twoja wypowiedź ma sens wyłącznie wtedy,
                            jeżeli przyjąć, że Europa-kontynent, domyślnie założona w pierwszym
                            zdaniu, to coś zupełnie innego, niż Europa w zdaniu drugim.
                            Najprawdopodobniej wyszło tu dość rozpowszechnione na Zachodzie
                            ograniczanie pojęcia Europy do romańsko-germańskiej wspólnoty
                            kulturowej. Europa Słowiańska w Waszej świadomości potocznej to
                            część geograficznej całości, może i politycznej wspólnoty, ale już
                            na pewno nie wspólnoty kulturowej.

                            > Doprawdy Polska rozwijala sie wspaniale pod rzadami tej
                            litwinskiej
                            > dynastii! ;)

                            Śląskowi pod rządami polskiej dynastii też wiodło się nieźle ;)

                            Co do Grunwaldu i jego wagi dla historii Europy. Bez względu na to,
                            kto wygrałby pod Crecy czy pod Azincourt historia Europy potoczyłaby
                            się mniej więcej tak samo. To były wydarzenia istotne dla Europy
                            romańsko-germańskiej ale dla całej naszej wspólnoty - bez większego
                            znaczenia. Inaczej było z Grunwaldem. Gdyby Zakon tam wygrał,
                            powstałaby potężna teokracja, głęboko zaangażowana w Niemczech. To
                            tak, jakby Świętej Inkwizycji oddać najpotężniejszą siłę militarną i
                            polityczną na kontynencie. Reformacja w takich warunkach byłaby nie
                            do pomyślenia. Luter jeszcze by nie skończył przybijać swoich tez do
                            drzwi kościoła w Wirtemberdze, a już by gnił w malborskim lochu. A
                            bez Reformacji nie byłoby - jeżeli wierzyć Weberowi - kapitalizmu i
                            potężnego skoku modernizacyjnego w XIX w. Gdyby więc Zakon wygrał w
                            1410 r. to dziś wszyscy w okolicy mówiliby po niemiecku i podziwiali
                            wielkie osiągnięcie ludzkości w postaci Transeuropejskiej
                            Katolickiej Kolei Żelaznej. ;))
                      • bolek5 Odpowiedź Chrisrafowi cz. 3 01.08.07, 15:49
                        Witam!

                        chrisraf napisał:

                        > Mieszko I ozenil sie (ciach!)

                        No i co z tego. Piastowie żenili się też z Rusinkami, Węgierkami. Normalna
                        polityka dynastyczna.

                        > Na tym miejscu nalezy zauwazyc, ze granica zachodnia w okresie 1000 lat byla
                        > najspokojniejsza granica Polski.

                        Tysiąc lat to gruba przesada i tylko jeśli nie brać pod uwagę granicy polsko-
                        pruskiej. Tu stale coś się działo.

                        > (...) Zaskakujace jest, ze jezyk niemiecki nie
                        >
                        > zawiera nawet czesciowo tylu slow pochodzenia polskiego, co polski
                        pochodzenia
                        > niemieckiego. Wnioskowac z tego mozna, ze rozwoj cywilazyjny Polski
                        > promieniowal glownie z zachodu, z ziem niemieckich.

                        Nie ma w tym nic zaskakującego. W językach germańskich za to było trochę
                        zapożyczeń z języków celtyckich. Słowa prawie zawsze przychodzą z oznaczanymi
                        przez nie rzeczami. Z tego samego powodu dziś mamy tyle zapożyczeń angielskich
                        i w polskim i w niemieckim.

                        > Franzuski zostal adoptowany dopiero od czasu wojen
                        > napoleonskich.

                        Nieprawda. Francuski był językiem elit dużo wcześniej. Fryderyk Wielki lepiej
                        mówił po francusku, niż po niemiecku.

                        Fragment o Koperniku i Kolbem bardzo miły.

                        > „Jak swiat swiatem, Niemiec nie bedzie Polakowi bratem“. Te slowa w
                        > ypowiedziane
                        > przez Wojciecha Korfantego,

                        Nie. To znacznie starsze powiedzenie i pierwotnie zdaje mi się dotyczyło Rosjan.

                        > Byl to zalazek panstwa polskiego!!!

                        Nie

                        > W 1917 r. Niemcy i Austro-Wegry liczyly na
                        > odrodzenie Krolestwa Polskiego.

                        Byle u sąsiadów ;)))

                        > Mozna sobie wyobrazic jakie uczucia u Niemcow wywolalo Powstanie
                        > Wielkopolskie...

                        Nawet nie będę próbował. Taka niewdzięczność... ;DDD

                        W sprawie XX-lecia wojennego powiem tak: Niemcy posmakowali na własnej skórze
                        polityki analogicznej do tej, jaką sami serwowali Polakom w XIX w. Nie mówię
                        tego, żeby Polaków usprawiedliwić, a tylko po to, żeby Ci pomóc zrozumieć co
                        nas dzieli a co łączy. Jeżeli znajdujesz zrozumienie dla polityki niemieckiej
                        wobec Polaków z czasów II Rzeszy, to znasz także powody polskiej polityki wobec
                        mniejszości niemieckiej w II RP. Jeżeli współczujesz Niemcom szykanowanym
                        wówczas przez Polaków, to wiesz również, co czuli Polacy pod rządami Niemiec.
                        Ja oczywiście wiem, że wielkopolscy Niemcy, mażący o powrocie swego Heimatu w
                        granice Vaterlandu, mieli swoje emocjonalne racje, ale jestem Polakiem i
                        niebędę udawał, że je rozumiem, czy podzielam. W zamian nie oczekuję od Niemców
                        lamentów nad losami dzieci z Wrześni. To była etniczna zimna wojna a na wojnie,
                        jak to na wojnie. Proponuję po prostu złapać do tamtych wydarzeń pewien
                        dystans. Przynajmniej próbować.

                        > 6 marca 1933 laduje desant polski na Westerplatte.

                        A o tej sprawie Bartoszcze zdaje mi się wie więcej ;)

                        > Wysiedlenie wszystkich Niemcow z Polski nie bylo pomyslem z Teheranu, Jalty
                        > lub z Poczdamu.

                        To był pomysł Benesza. PO doświadczeniach z Niemcami Sudeckimi Czesi dostali
                        antyniemieckiej alergii.

                        > Pozbycie sie tez innych mniejszosci, jak np. Zydow polskich bylo
                        > glosno dyskutowane. W 1937 r. Sejm polski zajal sie konkretnymi planami
                        > wysiedlenia wyznawcow mojzesza. W tym celu powstala komisja sejmowa, ktora
                        > badala udajac sie na Madagaskar

                        No właśnie. To jest tajemnicza sprawa. Polacy mieli wtedy roszczenia kolonialne
                        i wysyłali różne misje w rozmaite miejsca w Afryce, w tym na Madagaskar i,
                        bodajże, do Liberii. Ale w żadnym poważnym źródle nie znalazłem wzmianki o
                        polskich rządowych planach przesiedlenia tam mniejszości żydowskiej.

                        > Lezy przede mna kopia ulotki z 1930 r. Na niej widac granice Polski,
                        siegajace
                        > na zachod po Berlin i Drezno, na poludniu obejmujace Czechoslowacje (!) i na
                        > wschodzie siegajaca po granice z 1938 r.

                        No i co z tego, że jakaś marginalna organizacja drukowała mapki z granicami
                        Polski z czasów Bolesława Chrobrego? Co to ma wspólnego z oficjalną polską
                        polityką? W sieci raz dwa znajdę stronę jakichś weszniemieckich nacjonalistów z
                        granicami Niemiec z 1914 r. I co? Mam to uznać za dowód, że rząd Pani Merkel
                        szykuje restytucję Provinz Posen?
                        • bartoszcze Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 3 01.08.07, 22:01
                          bolek5 napisał:

                          > > 6 marca 1933 laduje desant polski na Westerplatte.
                          >
                          > A o tej sprawie Bartoszcze zdaje mi się wie więcej ;)
                          >
                          Ta sprawa została wyjaśniona w tym wątku (kolejne posty):
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=51101373&a=51672152
                          I później temat powtórzył się tu:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54738139&a=55197335
                        • chrisraf Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 3 16.08.07, 15:45
                          Witam!

                          > No i co z tego. Piastowie żenili się też z Rusinkami, Węgierkami.
                          Normalna polityka dynastyczna.

                          Wlasnie! Tylko trudno przyjmuje sie do swiadomosci, ze wladca kraju
                          na Wisla mogl pol-Niemiec! :)

                          > Tysiąc lat to gruba przesada i tylko jeśli nie brać pod uwagę
                          granicy polsko-pruskiej. Tu stale coś się działo.

                          Wiem, ze troche przesadzilem, mala prowokacja. Ale przesady nie jest
                          w tym duzo...

                          > Nie ma w tym nic zaskakującego. W językach germańskich za to było
                          trochę zapożyczeń z języków celtyckich. Słowa prawie zawsze
                          przychodzą z oznaczanymi przez nie rzeczami. Z tego samego powodu
                          dziś mamy tyle zapożyczeń angielskich i w polskim i w niemieckim.

                          Mysle, ze zaskakujacy jest wniosek na podstawie tych danych. Rozwuj
                          cywilizacyjny ziem polskich odbywal sie w orbicie kultury
                          niemieckiej.

                          > Nieprawda. Francuski był językiem elit dużo wcześniej. Fryderyk
                          Wielki lepiej mówił po francusku, niż po niemiecku.

                          We Wloszech gen. Dabrowski wydawal roskazy w jezyku niemieckim...

                          Nie wiem, czy Fritz lepiej umial po fracusku, niz po niemiecku. Z
                          Voltaire prowadzil korespondencje w perfekcyjnym francuskim - dalem
                          sobie powiedziec... ;)))

                          Poslugiwanie sie pewnym jezykiem przez elity jest jedna sprawa,
                          szeroka adaptacja tego jezyk inna.

                          > Fragment o Koperniku i Kolbem bardzo miły.

                          Keine Ursache! Gen. Haller von Hallenburg zapewne nie pochodzil z
                          polskiej szlachty, a walczyl o niepodlegla Polske.
                          Jesli chodzi o Kopernika jest on uwazany za wielkiego Polaka (przez
                          Polakow) i wielkiego Niemca (przez Niemcow).

                          Czego powinno to nas uczyc?

                          > To był pomysł Benesza. PO doświadczeniach z Niemcami Sudeckimi
                          Czesi dostali antyniemieckiej alergii.

                          Nie zgadzam sie. Sam pomysl jest duzo starszy. Wysiedlania Niemcow
                          mialy juz miejsc tuz po I WS.

                          "No właśnie. To jest tajemnicza sprawa. Polacy mieli wtedy
                          roszczenia kolonialne i wysyłali różne misje w rozmaite miejsca w
                          Afryce, w tym na Madagaskar i, bodajże, do Liberii. Ale w żadnym
                          poważnym źródle nie znalazłem wzmianki o polskich rządowych planach
                          przesiedlenia tam mniejszości żydowskiej."

                          O Liberii tez czytalem. Na temat wysiedlenia Zydow czytalem
                          wielokrotnie w roznych publikacjach. Samego tekstu dokumentu jednak
                          nigdy nie czytalem.

                          > > Lezy przede mna kopia ulotki z 1930 r. Na niej widac granice
                          Polski, siegajace na zachod po Berlin i Drezno, na poludniu
                          obejmujace Czechoslowacje (!) i na wschodzie siegajaca po granice z
                          1938 r. No i co z tego, że jakaś marginalna organizacja drukowała
                          mapki z granicami Polski z czasów Bolesława Chrobrego? Co to ma
                          wspólnego z oficjalną polską polityką? W sieci raz dwa znajdę stronę
                          jakichś weszniemieckich nacjonalistów z granicami Niemiec z 1914 r.
                          I co? Mam to uznać za dowód, że rząd Pani Merkel
                          > szykuje restytucję Provinz Posen?

                          Istnieje roznica miedzy marginalnymi wypowiedziami i publikacjami, a
                          powszechnymi tendencjami. Przesuniecie zachodniej granicy na Odre i
                          Nyse jaki i aneksja Prus Wschodnich byly celem polskiej polityki
                          zagranicznej. Sorrki! :(
                          • bolek5 Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 3 18.08.07, 14:16
                            Witam!

                            chrisraf napisał:

                            > Rozwuj cywilizacyjny ziem polskich odbywal sie w orbicie kultury
                            > niemieckiej.

                            W orbicie kultury Zachodu, która często szła do nas przez Niemcy,
                            choć nie zawsze.

                            > We Wloszech gen. Dabrowski wydawal roskazy w jezyku niemieckim...

                            No i? Czy ja twierdzę, że fakt, iż Fryderyk ledwo dukał po
                            niemiecku, czyni go gorszym Niemcem od polskiego germanisty?
                            Co ma piernik do wiatraka?

                            > Poslugiwanie sie pewnym jezykiem przez elity jest jedna sprawa,
                            > szeroka adaptacja tego jezyk inna.

                            Był czas, gdt po francusku można było się dogadać w całym
                            cywilizowanym świecie. Nawet z Anglikiem ;) Czego jeszcze potrzeba,
                            aby uznać ten język za rozpowszechniony? Jakbyś miał się zgodzić z
                            Polakiem, to by Ci chyba prędzej pypeć na języku wyrósł ;))

                            > Nie zgadzam sie. Sam pomysl jest duzo starszy. Wysiedlania Niemcow
                            > mialy juz miejsc tuz po I WS.

                            Nie na taką skalę, nie po to, by w całości wyeliminować określoną
                            grupę etniczną. Nawiasem: przez pierwsze lata po I-szej wojnie
                            Niemcy wręcz wspomagali wysiedlanie swoich ziomków w Polski,
                            zwłaszcza urzędników, kolejarzy i specjalistów wszelkiej maści.
                            Święcie wierzyli, że bez tych ludzi Polska się zawali ;)) Dopiero
                            gdy okazało się, że ta polityka do niczego nie prowadzi, powołano w
                            latach 20-tych instytucje wspierające Niemców w Polsce i zaczęto
                            przeciwdziałać procesowi wypychania Niemców z Polski.

                            > Na temat wysiedlenia Zydow czytalem
                            > wielokrotnie w roznych publikacjach. Samego tekstu dokumentu
                            jednak
                            > nigdy nie czytalem.

                            No właśnie. To chyba taka sama urban legend, jak ta o przemówieniu
                            Hitlera do generałów Wehrmachtu 22 sierpnia 1939, w którym miał
                            nawoływać do mordowania polskiej ludności cywilnej. Wszyscy wokół to
                            powtarzają, ale w profesjonalnym źródle, do którego kiedyś dotarłem,
                            tego fragmentu nie ma.

                            > Przesuniecie zachodniej granicy na Odre i
                            > Nyse jaki i aneksja Prus Wschodnich byly celem polskiej polityki
                            > zagranicznej. Sorrki! :(

                            Masz za co przepraszać, bo znowu manipulujesz. Roszczenia
                            terytorialne w tamtym czasie to raczej domena Niemiec niż Polski.
                            Nie jestem pewien, czy Republika Weimarska kiedykolwiek
                            zaakceptowała swoje wschodnie granice. Na pewno nie uczyniła tego w
                            Locarno w 1925 r., gdzie zakceptowała wyłącznie swoje straty
                            terytorialne na zachodzie. Aż do 1945 r. żaden rząd Polski nie
                            wysuwał wobec Niemiec roszczeń terytorialnych o jakich piszesz. Nie
                            było tak w okresie ustalania granicy polsko-niemieckiej po 1918 r. i
                            nie było tak nawet w czasie wojny. Likwidacji Prus Wschodnich
                            zarządał dopiero Sikorski, już w Londynie ale nawet on nie oczekiwał
                            granicy na Odrze i Nysie Łużyckiej. Chciał za to granicy na Odrze -
                            wyłącznie ze względów obronnych. Dziwisz mu się?
                      • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 01.08.07, 16:07
                        Witam!

                        chrisraf napisał:

                        > Niejaki pan J. Giertych powiedzial po wojnie, ze „przesuniecie granic Pol
                        > ski na
                        > Odre i Nyse bylo deklarowanym celem polityki narodowej demokracji“.

                        Gierytchem bym się nie przejmował. Jego syn zajmuje się wzwodem u zamarzniętych
                        mamutów a wnuka to już w ogóle trudno zrozumieć. Muszą mieć coś w genach...

                        > Bezkrytyczne obejscie z wlasna przeszloscia prowadzi do ksenofobii,
                        zadufania,
                        >
                        > megalomani i pychy.

                        O to to! Złote słowa! Dobrze byłoby sobie powiesić nad biurkiem albo
                        gdzieś... ;))

                        > W tym roku zmarl Valentin Graf von Ballestrem, potomek jednego z wybitnych
                        > slaskich rodow szlacheckich. O Polakach i Niemcach powiedzial:“ Jestesmy
                        > jak
                        > malzonkowie, ktorzy nie moga sie rozwiesc. W zlych i dobrych czasach musimy
                        > razem kroczyc swoja wspolna droga“.

                        Mądry człowiek był...
                      • bolek5 Odpowiedź Chrisrafowi cz. 4 01.08.07, 16:09
                        Witam!

                        chrisraf napisał:

                        > Niejaki pan J. Giertych powiedzial po wojnie, ze „przesuniecie granic Pol
                        > ski na
                        > Odre i Nyse bylo deklarowanym celem polityki narodowej demokracji“.

                        Gierytchem bym się nie przejmował. Jego syn zajmuje się wzwodem u zamarzniętych
                        mamutów a wnuka to już w ogóle trudno zrozumieć. Muszą mieć coś w genach...

                        > Bezkrytyczne obejscie z wlasna przeszloscia prowadzi do ksenofobii,
                        zadufania,
                        >
                        > megalomani i pychy.

                        O to to! Złote słowa! Dobrze byłoby sobie powiesić nad biurkiem albo
                        gdzieś... ;))

                        > W tym roku zmarl Valentin Graf von Ballestrem, potomek jednego z wybitnych
                        > slaskich rodow szlacheckich. O Polakach i Niemcach powiedzial:“ Jestesmy
                        > jak
                        > malzonkowie, ktorzy nie moga sie rozwiesc. W zlych i dobrych czasach musimy
                        > razem kroczyc swoja wspolna droga“.

                        Mądry człowiek był...
                        • chrisraf Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 4 16.08.07, 15:53
                          > Gierytchem bym się nie przejmował. Jego syn zajmuje się wzwodem u
                          zamarzniętych mamutów a wnuka to już w ogóle trudno zrozumieć. Muszą
                          mieć coś w genach...

                          Troche mnie tym zaniepokoiles. A wiesz, czy moga oni sie dalej
                          rozmnazac??? :))


                          "...Valentin Graf von Ballestrem..."

                          Byl wielkim czlowiekiem. Ta rodzina wiele zrobila dla debrego
                          sasiedzkiego wspolzycia Polakow i Niemcow i co mauo fto rozumioua
                          nos, Gornosloonzokow.
                          • bolek5 Re: Odpowiedź Chrisrafowi cz. 4 18.08.07, 13:50
                            Witam!

                            chrisraf napisał:


                            > Troche mnie tym zaniepokoiles. A wiesz, czy moga oni sie dalej
                            > rozmnazac??? :))

                            Tęsknisz za eugeniką? Ale my tu mamy demokrację ;DD
                • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 13:52
                  bolek5 napisał:

                  > Witam!
                  >
                  > chrisraf napisał:
                  >
                  > > To (...) nie ma nic wspolnego z Polska,
                  >
                  > Oczywiście, że ma. Nie wyrażam tej opinii pochopnie. Specjalnie odświerzyłem
                  > sobie Twoje wypowiedzi z wątków, w których uczestniczyłem i mówię to z całą
                  > odpowiedzialnością: Twoje wypowiedzi na forach są wyrazem głęboko
                  > zakorzenionych uprzedzeń etnicznych. Myślę, że masz do Polaków stosunek trochę
                  > taki, jak Ballest. Traktujesz nas jak wioskowego głupka. Jesteś gotów się o nas
                  >
                  > zatroszczyć i pokazać nam właściwą drogę, nauczyć nas dobrych manier itp. Ale
                  > dyskutować? Ważyć argumenty? Spróbować wejść w polskie buty? A po co?
                  >


                  oho widać, że nie tylko mnie drzaźni aksamitny szowinizm chrisrafa.
                  • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 15:09
                    Witam!

                    999s napisał:

                    > oho widać, że nie tylko mnie drzaźni aksamitny szowinizm chrisrafa.

                    Nie czuję się zdrzaźniony. Po prostu staram się oddać Mu przysługę ;))
                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 16:17
                      Merci boque mon petit. ;))
                      • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 16:32
                        Witam!

                        chrisraf napisał:

                        > Merci boque mon petit. ;))

                        Hmm... ;)) Chodziło Ci chyba o "Merci beaucoup" ;)) Poza tym użycie formy "mon
                        petit" wobec osoby dojrzałej w latach może być uznane za cokolwiek
                        protekcjonalne. Rozumiem, że Niemcowi wobec Polaka to uchodzi ;) ale np. do
                        Francuza radziłbym zwracać się raczej "mon cher" albo, najlepiej, "Monsieur". A
                        w ogóle to il n'y a pas de quoi oczywiście ;)
                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 19:21
                          Witam!

                          Przepraszam nie wiedzialem, ze jestes osoba dojrzala w latach, wybacz.

                          "Rozumiem, że Niemcowi wobec Polaka to uchodzi ;)"

                          ????

                          "ale np. do
                          > Francuza radziłbym zwracać się raczej "mon cher" albo, najlepiej, "Monsieur".
                          A
                          >
                          > w ogóle to il n'y a pas de quoi oczywiście ;)"

                          Do Francuza z moim francuzkim "startowac" nie bede. ;))

                          Powracajac jeszcze do tego co napisalem wczesniej. Mysle, ze Polakow i Niemcow
                          wiecej laczy niz dzieli i to w pozytywnym sensie tego slowa.

                          Pozdrawiam
                          • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 19:47
                            Witam!

                            chrisraf napisał:

                            > Przepraszam nie wiedzialem, ze jestes osoba dojrzala w latach, wybacz.

                            Może nie aż tak bardzo, jak sobie pomyślałeś, ale też dużo bardziej, niż bym
                            chciał ;o) A poza tym nie ma za co przepraszać.

                            > "Rozumiem, że Niemcowi wobec Polaka to uchodzi ;)"
                            >
                            > ????

                            No taki protekcjonalny ton. "Mon petit" znaczy "mój mały"

                            > Mysle, ze Polakow i Niemcow
                            > wiecej laczy niz dzieli i to w pozytywnym sensie tego slowa.

                            Aż do poł. XIX włącznie nasze stosunki można chyba uznać za wzorcowe. Niemcy
                            dawali niekiedy prawdziwie wzruszające dowody sympatii dla Polaków. Np. po
                            klęsce powstania listopadowego właścicielka jednego z burdeli we Frankfurcie
                            nad Menem udostępniła polskim uchodźcom swój przybytek za darmo. Panienki
                            zostały na tą okazję przebrane w białe suknie, przepasane czerwonymi szarfami,
                            a klimat robiła orkiestra dyskretnie przygrywająca polskie pieśni patriotyczne.
                            Do tego wszystkiego każdy oficer dostał od Madame niewielki datek pieniężny.
                            Ale później przyszły Prusy i idylla się skończyła :(
                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 01:11
                              Witam!

                              Np. po
                              > klęsce powstania listopadowego właścicielka jednego z burdeli we Frankfurcie
                              > nad Menem udostępniła polskim uchodźcom swój przybytek za darmo. Panienki
                              > zostały na tą okazję przebrane w białe suknie, przepasane czerwonymi
                              szarfami,
                              > a klimat robiła orkiestra dyskretnie przygrywająca polskie pieśni
                              patriotyczne.

                              Znam podobne wydazenie z Kattowitz. Friedrich Wilhelm Grudmann troszczyl sie
                              na katowickim rynku o powstancow i ich rodziny. Dostali oni dach nad glowa i
                              prace. Czesc uchodzcow przejal Karl Godulla, a czesc hrabia von Donnersmark.
                              W dzisiejszych Katowicach nie znaduje sie zadna wzmianka na ten temat. Zapytany
                              przez moja skromna osobe dyrektor, w Katowicach znajdujacego sie "Slaskiego
                              Muzeu", dr Lech Szaraniec wymigal sie od odpowiedzi. Pracownicy "Muzeum Miasta
                              Katowic" nic nie wiedza na ten temat. :(

                              Nie mozna tez zapomniec, ze Prusy przyniosly tez wiele pozytywnych rzeczy.

                              Pozdrawiam i dobranoc
                              • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 27.07.07, 22:44
                                Witam!

                                chrisraf napisał:

                                > Nie mozna tez zapomniec, ze Prusy przyniosly tez wiele pozytywnych rzeczy.

                                Nie, no pewnie. Koleje, przemysł i te rzeczy. Ale stosunki polsko-niemieckie
                                zniszczyły. Do fundamentów.
                                • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 28.07.07, 08:06
                                  ...powszechny obowiazek uczeszczania do szkoly, ubezoieczenia spoleczne. O ile
                                  sie nie myle poziom zycia w zaborze Pruskim byl wyzszy niz w rosyjskim i
                                  austryjackim?
                                  • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 28.07.07, 13:50
                                    Witam!

                                    chrisraf napisał:

                                    > ...powszechny obowiazek uczeszczania do szkoly,

                                    Niemcy z upodobaniem przypominają o pruskim szkolnictwie, sugerując, że bez
                                    niego Polacy byliby bandą ciemnych analfabetów. A to nieprawda. Pod koniec
                                    swojego istnienia Rzeczpospolita zaczęła rozkręcać własny system szkolnictwa
                                    powszechnego. Jego celem była unifikacja narodowa, w przede wszystkim
                                    polonizacja Kresów (Bismarck by zrozumiał ;)).


                                    > O ile sie nie myle poziom zycia w zaborze Pruskim byl wyzszy niz w rosyjskim
                                    i
                                    > austryjackim?

                                    Klatka, nawet z wygodami, to przecież jednak ciągle klatka.
                                    • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 18:56
                                      > Niemcy z upodobaniem przypominają o pruskim szkolnictwie, sugerując, że bez
                                      > niego Polacy byliby bandą ciemnych analfabetów.

                                      No coment.

                                      A to nieprawda. Pod koniec
                                      > swojego istnienia Rzeczpospolita zaczęła rozkręcać własny system szkolnictwa
                                      > powszechnego.

                                      Taki tez pozniej istnial w ramach panstwa Pruskiego. O ile pamietam, po
                                      wywolaniu Niepodleglego Panstwa Polskiego w 1916 r. system szkolnictwa byl w
                                      rekach wylacznie polskich...

                                      "Klatka, nawet z wygodami, to przecież jednak ciągle klatka."

                                      To dlaczego Polacy, zyjacy po zaborem austryjackim emigrowali masowo na Gorny
                                      Slask?
                                      • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 19:40
                                        Witam!

                                        chrisraf napisał:

                                        > Taki tez pozniej istnial w ramach panstwa Pruskiego. O ile pamietam, po
                                        > wywolaniu Niepodleglego Panstwa Polskiego w 1916 r. system szkolnictwa byl w
                                        > rekach wylacznie polskich...

                                        Zarówno polscy reformatorzy XVIII w., jak i pruscy o kilkadziesiąt lat młodsi
                                        traktowali system powszechnej edukacji jako narzędzie inżynierii społecznej.
                                        Celem w obu przypadkach nie była edukacja jako taka, lecz edukacja do
                                        określonego wzorca etniczno-politycznego. Było to zgodne z rodzącą się
                                        podówczas ideą państwa narodowego. Taka edukacja jest dobrem dla państwa, ale
                                        opresją dla każdego obywatela, który nie podpada pod zadany wzorzec. A o
                                        tym "Niepodległym" Państwie nawet nie wspominaj. Czasami lepszy ochłap psom
                                        zrzucano z pańskiego stołu.

                                        > To dlaczego Polacy, zyjacy po zaborem austryjackim emigrowali masowo na Gorny
                                        > Slask?

                                        W czasach, gdy w RPA obowiązywały jeszcze zasady aparthaidu, pomimo tego
                                        uciekało tam tysiące obywateli sąsiednich państw. Myślisz, że robili to, bo
                                        lubili aparthaid?
                                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 14:41
                                          Witam!

                                          A o
                                          > tym "Niepodległym" Państwie nawet nie wspominaj. Czasami lepszy ochłap psom
                                          > zrzucano z pańskiego stołu.

                                          Podaj przyklady tych "ochlapow".

                                          Pozdrawiam
                                          • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 01.08.07, 16:15
                                            Witam!

                                            chrisraf napisał:

                                            > Podaj przyklady tych "ochlapow".

                                            To była metafora. Chodziło mi o to, że propozycja państw centralnych to był
                                            ochłap i to jeszcze marnej jakości. Ale skoro przy tym jesteśmy, to Rosjanie
                                            obiecywali odrodzenie Królestwa Polskiego w przedrozbiorowych granicach
                                            (oczywiście pod carskim berłem) a bolszewicy w diabły unieważnili traktaty
                                            rozbiorowe. To oczywiście nie miało nic współnego z ich prawdziwymi intencjami,
                                            ale - z drugiej strony - co do prawdziwych intencji Wilusia i Pana Prohazki też
                                            nikt raczej wątpliwości nie miał ;)
                                        • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 14:46
                                          Witam!

                                          "W czasach, gdy w RPA obowiązywały jeszcze zasady aparthaidu, pomimo tego
                                          uciekało tam tysiące obywateli sąsiednich państw. Myślisz, że robili to, bo
                                          lubili aparthaid?"

                                          Skoro tak katastrofalnie zle im bylo, nikt ich tam przymusem nie trzymal. Mieli
                                          do wyboru dwa inne zabory. ;)

                                          Teraz ale na powaznie. Co bylo, Twoim zdaniem powodem zmiany nastawienia rzadu
                                          Prus do Polakow?
                                          • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 01.08.07, 16:21
                                            Witam!

                                            chrisraf napisał:

                                            > (...) Co bylo, Twoim zdaniem powodem zmiany nastawienia rzadu
                                            > Prus do Polakow?

                                            Program budowy państwa narodowego. I dotyczyło to nie tylko mieszkańców Prus,
                                            ale Niemców w ogóle. Często np. wspomina się czasy Wiosny Ludów, jako okres
                                            polsko-niemieckiej narodowej idylli. Ale w czasie debaty w lipcu 1848 r.
                                            poświęconej sytuacji Polaków w Prusach Parlament Frankfurcki w całości poparł
                                            pruską politykę przy akompaniamencie przemówień o niemieckiej misji
                                            cywilizacyjnej na Wschodzie.
                                            • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 16.08.07, 16:01
                                              "Program budowy państwa narodowego. I dotyczyło to nie tylko
                                              mieszkańców Prus, ale Niemców w ogóle. "

                                              Byl to powszechny nurt w Europie.

                                              "Często np. wspomina się czasy Wiosny Ludów, jako okres polsko-
                                              niemieckiej narodowej idylli. Ale w czasie debaty w lipcu 1848 r.
                                              > poświęconej sytuacji Polaków w Prusach Parlament Frankfurcki w
                                              całości poparł pruską politykę przy akompaniamencie przemówień o
                                              niemieckiej misji cywilizacyjnej na Wschodzie."

                                              Bylo to zwiazane tez z czesto katastrofalna sytuacja edukacyjna na
                                              kresach Niemiec.
                                              Nie bardzo umie zrozumiec Twoja wypowiedz. Z jednej strony zarzuca
                                              sie Niemcom obojetnosc wobec ludnosci autochtonicznej - patrz
                                              wschodni Gorny Slask - z drugiej strony slychac okrzyk oburzenia,
                                              gdy sie wzieli za problemy.
                                • freemason Re: Dawni wlasciciele na swoim 28.07.07, 18:08
                                  bolek5 napisał:

                                  > Nie, no pewnie. Koleje, przemysł i te rzeczy. Ale stosunki polsko-niemieckie
                                  > zniszczyły. Do fundamentów.

                                  Nie, nie wygłupiajmy się. Jakoś w Saksonni i Meklemburgii też są koleje...
                                  • bolek5 Re: Dawni wlasciciele na swoim 28.07.07, 22:28
                                    Witam!

                                    freemason napisał:

                                    > Nie, nie wygłupiajmy się. Jakoś w Saksonni i Meklemburgii też są koleje...

                                    Zgoda. Ale prawdziwy boom Niemcy przeżyli chyba dopiero po zjednoczeniu, a to
                                    się dokonało pod dyktando Prus. Poza tym - jak rozumiem - rozmawiamy o
                                    korzyściach jakie Poalcy mieli z niemieckiego panowania. A jak by na to nie
                                    spojrzeć, na współczesnych polskich ziemiach, od Pomorza przez Wielkopolskę po
                                    Śląsk rewolucja przemysłowa dokonała się pod panowaniem Hohenzollernów.
                    • bartoszcze Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 01:07
                      bolek5 napisał:

                      > 999s napisał:
                      >
                      > > oho widać, że nie tylko mnie drzaźni aksamitny szowinizm chrisrafa.
                      >
                      > Nie czuję się zdrzaźniony. Po prostu staram się oddać Mu przysługę ;))

                      Kolejny:))
                      Ostatnio też próbowałem, niestety bezskutecznie, wytłumaczyć Chrisrafowi, że
                      ewolucja jego zachowania na forum chluby mu nie przynosi, a raczej rujnuje jego
                      reputację poważnego dyskutanta (jaką sobie wyrobił na początku). O ewolucji
                      zachowania Chrisa napisał też Miszcz, więc jest ona NIEZBITYM faktem:))

                      pozdrawiam i znikam z powrotem
                      • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 16:21
                        O ewolucji
                        > zachowania Chrisa napisał też Miszcz, więc jest ona NIEZBITYM faktem:))

                        ??? Jesli juz o czyms piszesz to przytocz, co bylo pisane...

                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=65901198
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=65901198&a=65918970
                        ...tak dla przypomnienia...;)
                        • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 16:35
                          Co za przekrecanie moich postow!
                          Bartoszcze to je richtig wichlyrz!
                          • chrisraf Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 14:47
                            Myslalem, ze Bartosz nie "manipuluje" informacja. ;)))
                            • ballest Re: Dawni wlasciciele na swoim 31.07.07, 15:47
                              chrisraf napisał:

                              > Myslalem, ze Bartosz nie "manipuluje" informacja. ;)))

                              Bartoszcze to jeden z najwiekszych manipulatorow na forum, kiedys uech myslou,
                              ze to uon je Wielinski, ale dziynki Bogu, zech se pomylou!
                    • somepoint210 Re: Dawni wlasciciele na swoim 30.07.07, 03:11
                      bolek5 napisał:

                      > Witam!
                      >
                      > 999s napisał:
                      >
                      > > oho widać, że nie tylko mnie drzaźni aksamitny szowinizm chrisrafa.
                      >
                      > Nie czuję się zdrzaźniony. Po prostu staram się oddać Mu przysługę ;))

                      Rezerwuje sobie pierszenstwo w zwroceniu uwagi na brak wiarygodnosci Chrisrafa
                      jako rzetelnego dyskutanta, tutaj:)
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=639&w=54738139&a=55147379
                      Chrisraf stosuje prosty zabieg, kompendium pseudohistoryczne Nieszporka
                      i Polloka ubarwia opowiesciami z dodatkami "podobno", lub "temat tabu", choc z
                      tego ostatniego juz chyba zrezygnowal. W kazdym razie na przelomie roku, kiedy
                      pojawil sie pod tym nickiem na Silesianie rokowal calkiem interesujaco. Potem
                      bylo juz znacznie gorzej, ciagle mam jednak nadzieje:)
                      Pozdr.
          • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 01:46
            powinno im się zostawić uojczyzna, majontek i dobra imie a zabrac zycie- wtedy
            każdy byłby szczynsliwy.
            • chrisraf 999s czy jestes normalny? 26.07.07, 09:47

              • rita100 Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 09:56
                chrisraf napisał: nic nie napisał tylko się pyta
                odpowiadam

                999s jest normalny i ma ogromną wiedzę. Ciesze się , ze wspomaga dyskusję
                • ballest Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 11:08
                  Rita, on moze miec ogromna wiedze, ale jesli ktos nawoluje do mordow, to
                  uwazasz, ze jest normalny?
                  Przeczytaj, co on skresli, ten Twoj 999s?
                  • rita100 Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 11:21
                    Czytałam wszystkie wypowiedzi 999s i na róznych forach. Wydaje mi się, że
                    stracił cierpliwość do was, bo was już nikt i nic nie przekona, żadne argumenty
                    by patrzeć na pewne konflikty z róznych stron. Toczycie przed siebie idee jak
                    walec, ide wyższości jednego nad drugim.
                    Czasami .... nie zawsze.

                    W horoskopie na ten tydzień wszło mi - że raz się jest na wozie raz pod wozem.
                    Pewnie dziś znajdę się pod wozem. Ale czuję się pewnie to pisząc, bo wiem, ze
                    mnie trochę lubicie to i krzywdy nie zrobicie :)
                    • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 13:10
                      Ale czuję się pewnie to pisząc, bo wiem, ze
                      mnie trochę lubicie to i krzywdy nie zrobicie :)

                      Rece opadaja...:(((
                      • rita100 Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 19:47
                        chrisraf napisał: że rita napisała:

                        > Ale czuję się pewnie to pisząc, bo wiem, ze
                        > mnie trochę lubicie to i krzywdy nie zrobicie :)

                        Chris odpowiedział:
                        > Rece opadaja...:(((

                        A może masz je w pięści zaciśniete ? Rozluźnij się, otwórz delikatnie palce
                        dłoni i wyciągnij jak do zgody. Przynosi ulgę natychmiast.

                        Przepraszam wszystkich za ten wpis, spieszyłam się i tak jakoś niefortunnie
                        napisałam. Dokładnie to to chciałam przekazać: - Niepewnie się czuję , bo boję
                        się, że was krzywdzę , a łokropnie was lubię. Wiem, że mamy inne poglądy na
                        pewne sprawy ale to nie przeszkadza byśmy sobie powiedzieli co w duszy gra i
                        byli wobec siebie grzeczni i uprzejmi.
                        Tak , na pewno to chciałam przekazać :)
                        • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 27.07.07, 01:18
                          A może masz je w pięści zaciśniete ?

                          Niepewnie się czuję , bo boję
                          > się, że was krzywdzę , a łokropnie was lubię.

                          Tak , na pewno to chciałam przekazać :)

                          Lecisz w kulki, czy cierpisz na rozdwojenie osobowosci. Nie wiem kiedy czytalem
                          tyle zaprzeczen w jednym poscie . :(
                          • rita100 Re: 999s jest normalny ! 27.07.07, 19:54
                            chrisraf napisał:

                            > Lecisz w kulki, czy cierpisz na rozdwojenie osobowosci. Nie wiem kiedy czytalem
                            >
                            > tyle zaprzeczen w jednym poscie . :(

                            Nie martw się tak, ja to właściwie jestem Nikim.
                            No cóż Chris, pięknie wyłożyłeś mnie na łopatki. Muszę teraz przekonać Ciebie,
                            że nie robisz tego tak, jakbym to zrobiła ja, gdybym tylko tak zrobić umiała.
                            Kulki nie kulki, ale nadzwyczaj ciężko jest pogodzić taką sytuację z odrębnymi
                            przekonaniami wiedząc jakie idee tkwią w Twoim umyśle. Jeszcze raz postaram się
                            przekazać to co dwa razy próbowałam przekazać i to bardzo nieudolnie, a ty to
                            nazwałeś grą w kulki. Mówię to, bo nie ma we mnie nienawiści - może wreszcie
                            udało mi odkręcić tą niefortunną swoją wypowiedź. Sama z własnej winy zaplątałam
                            się w ten problem, bo to że problem własności jest wielkim obecnie problem jak
                            nie największym w skali naszego państwa nie ma wątpliwości. Bardzo mi przykro,
                            że wzrosła ci adrenalina. Nie wszystko w życiu układa się dobrze, ale jutro
                            zobaczysz znów wstanie słońce......tylko dla kogo zacznie świecić ?

                            Niemcy idą ! Po prostu ci ludzie prości , mieli rację mówiąc: przyjdą Niemcy i
                            zabiorą, tylko, że wtenczas ich wyśmiewano, a nawet gwarantowano, ze sprawy nie
                            ma. A sprawa jest.
                            Przykro mi jest, że sytuacja tak się rozwija. I nie chodzi tu o zamki.
                            • freemason Do Rity... 27.07.07, 23:17
                              rita100 napisała:

                              > Niemcy idą ! Po prostu ci ludzie prości , mieli rację mówiąc: przyjdą Niemcy i
                              > zabiorą, tylko, że wtenczas ich wyśmiewano, a nawet gwarantowano, ze sprawy
                              nie
                              > ma. A sprawa jest.
                              > Przykro mi jest, że sytuacja tak się rozwija. I nie chodzi tu o zamki.

                              Rita, większego zagrożenia nie ma. Nie straszmy, bo od straszenia są polscy
                              demagodzy i pani Steinbach z Pawełką. Agnes Trawny jest w pełnym prawie
                              odzyskać swój majątek, bo była po wojnie obywatelką Polski. Tak, więc majątki
                              Kaszubom, Ślązakom, Mazurom i Niemcom, którzy mieli po 1945 r. polskie
                              obywatelstwo się należą. I to stwierdzi każdy sąd, a zapewnienie Polakom domu
                              nad głową jest obowiązkiem polskiego państwa i samorządów na spełnienie którego
                              je stać.
                              Wielką niesprawiedliwością byłoby natomiast oddawanie dóbr osobom, które nie
                              miały w 1945 r. polskiego obywatelstwa (niezależnie czy są Niemcami czy nie).
                              Na to nie mogłoby pójść żądne państwo, a tym bardziej Polska, która
                              doświadczyła (obok ZSRR) największych strat wojennych i niespotykanego w
                              historii przesunięcia granic...
                              • rita100 Re: Do Rity... 28.07.07, 19:49
                                Dzięki Freemason. Tak sobie dyskutujemy, by poznać innych zapatrzenia na tą
                                sprawę i inne sądy. Tak, to jest problem państwa i samorządów. Za ten bałagan
                                oni są winni w pierwszym rzędzie. Szkoda, ze dopiero teraz się obudzili, a
                                ludziom wciskali że problemu nie ma.
                                Tylko nie mów,że to jest wyjątek. Nie ukrywa się dalszych pozwów o połowę miasta
                                Lidzbarka. Słyszałam o przypadkach w Legnicy. Tam też Niemcy pukają do drzwi.
                                A z drugiej strony to własność prawowitemu właścicielowi się należy bez dwóch
                                zdań. Sama posiadam malutką własnośc , tylko jakbym nie opłacała podatków za tą
                                nieruchomośc dawno komornik miałby łapę nad nią.
                                Muszą sobie jakoś tam ludzie poradzić .
                                Ja natomiast należę do zwolenników świętej właśności, żeby nie było nieporozumień
                                Wolność - Własność i Sprawiedliwość !

                                "Moje miejsce jest przy prześladowanych, a nie przy prześladujących"
                                Bartoszewski
                                • freemason Re: Do Rity... 29.07.07, 13:39
                                  rita100 napisała:

                                  > Dzięki Freemason. Tak sobie dyskutujemy, by poznać innych zapatrzenia na tą
                                  > sprawę i inne sądy. Tak, to jest problem państwa i samorządów. Za ten bałagan
                                  > oni są winni w pierwszym rzędzie. Szkoda, ze dopiero teraz się obudzili, a
                                  > ludziom wciskali że problemu nie ma.

                                  No właśnie...

                                  > Tylko nie mów,że to jest wyjątek. Nie ukrywa się dalszych pozwów o połowę
                                  miast
                                  > a
                                  > Lidzbarka.

                                  No, tak, ale czyje to są pozwy? Warmiaków i Mazurów, którzy wyjechali w ramach
                                  łączenia rodzin czy niemieckich wysiedleńców? Jeśli to drugie, to kązdy sąd
                                  (nawet ten w Strasburgu) stwierdzi, że nie mają oni żadnych praw majątkowych.

                                  Słyszałam o przypadkach w Legnicy. Tam też Niemcy pukają do drzwi.
                                  > A z drugiej strony to własność prawowitemu właścicielowi się należy bez dwóch
                                  > zdań.

                                  Tak, ale nie można lekceważyć przesunięć granicznych po 1945 roku i innych
                                  skutków wywołanej w 1939 roku wojny. Gdyby każdy chciał odzyskać swój majątek
                                  zostawiony na terenach innego państwa, mieli byśmy spory galimatias nie tylko w
                                  stosunkach polsko-niemieckich, ale i polsko-litewskich, polsko-białoruskich,
                                  polsko-ukraińskich, czesko-niemieckich, węgiersko-słowackich, rumuńsko-
                                  węgierskich czy węgiersko-ukraińskich. Trzeba powiedzieć stop: paru oszołomów z
                                  BdV (na czele z wypędzoną z Hesji do Prus Zachodnich panią S.) wywołuje
                                  awanturę psując do spółki z ich polskimi pobratymcami w głupocie (Giertych,
                                  Lepper et consortes) i tak już napięte stosunki w Europie Środkowej. To nie ma
                                  większego sensu: nie opłaci się Niemcom, ani Polsce...
                                  • rita100 Re: Do Rity... 29.07.07, 22:57
                                    Tak, Freemason, tylko czy to wszystko będzie uwzględnione. łatwo się mówi, ale
                                    czy czasami znów nie uspakajamy ludzi mówiąc - nie ma sprawy, Niemcy nie mają
                                    racji - zobaczycie, nie bójcie sie. Tak przez 60 lat mówią. Dziś była znów
                                    audycja na ten temat i dalej mówią w ten sposób - nie ma sprawy.
                                    Co gorsze , Sejm nie obraduje, bawią się w kotka i myszki, a sprawa wymaga
                                    nowych ustaw, które są przygotowane i będą rozpatrywane ponoc na najbliższym
                                    posiedzeniu, ale czy Sejm sie zbierze w tym temacie - czy naszych posłów to
                                    interesuje ? Czy partie są jednomyślne w tym ? Czy potrafią sie wznieść wyżej
                                    swoich konfliktów i personalnych rozgrywek. Oto jest pytanie.
                                    • freemason Re: Do Rity... 30.07.07, 00:50
                                      rita100 napisała:

                                      > Tak, Freemason, tylko czy to wszystko będzie uwzględnione. łatwo się mówi, ale
                                      > czy czasami znów nie uspakajamy ludzi mówiąc - nie ma sprawy, Niemcy nie mają
                                      > racji - zobaczycie, nie bójcie sie. Tak przez 60 lat mówią. Dziś była znów
                                      > audycja na ten temat i dalej mówią w ten sposób - nie ma sprawy.

                                      Praiwe wszyscy prawnicy po stronie polskiej i niemieckiej są zgodni: pozwy tzw.
                                      wypędzonych z terenów na wschód Odry i Nysy nie mają szans na obronienie się w
                                      sądzie.

                                      > Co gorsze , Sejm nie obraduje, bawią się w kotka i myszki, a sprawa wymaga
                                      > nowych ustaw, które są przygotowane i będą rozpatrywane ponoc na najbliższym
                                      > posiedzeniu, ale czy Sejm sie zbierze w tym temacie - czy naszych posłów to
                                      > interesuje ?

                                      Myśle, że musi to interesować, choćby z tego powodu, że interesuje to ich
                                      elektorat - jakby nie patrzeć na ziemiach tzw. odzyskanych mieszka około 15
                                      milionów Polaków.

                                      Czy partie są jednomyślne w tym ? Czy potrafią sie wznieść wyżej
                                      > swoich konfliktów i personalnych rozgrywek. Oto jest pytanie.

                                      Myślę, że akurat w tej sprawie jednomyślni są wszyscy - od SLD po LPR. I
                                      dobrze, to jest pocieszające.
                                      • rita100 Re: Do Rity... 30.07.07, 21:18
                                        freemason napisał:


                                        > Myśle, że musi to interesować, choćby z tego powodu, że interesuje to ich
                                        > elektorat - jakby nie patrzeć na ziemiach tzw. odzyskanych mieszka około 15
                                        > milionów Polaków.
                                        >
                                        > Czy partie są jednomyślne w tym ? Czy potrafią sie wznieść wyżej
                                        > > swoich konfliktów i personalnych rozgrywek. Oto jest pytanie.
                                        >
                                        > Myślę, że akurat w tej sprawie jednomyślni są wszyscy - od SLD po LPR. I
                                        > dobrze, to jest pocieszające.

                                        Cały czas mówimy słowo : myślę
                                        A to się okaże w praniu. Nie jestem pewna czy te partie będą popierać rząd
                                        i czy w ogóle Sejm zbierze sie na taką dyskusję. Większośc ludzi to tak nie
                                        żyje tą sprawą jak my i nie są wciągnięci, no bo co to kogo obchodzi skoro to
                                        innych tyczy. Dalej sobie bimbają z rzeczy. Zobaczymy co dalej nam czas pokaże.
                                  • chrisraf Re: Do Rity... 16.08.07, 16:20
                                    No, tak, ale czyje to są pozwy? Warmiaków i Mazurów, którzy
                                    wyjechali w ramach
                                    > łączenia rodzin czy niemieckich wysiedleńców? Jeśli to drugie, to
                                    kązdy sąd
                                    > (nawet ten w Strasburgu) stwierdzi, że nie mają oni żadnych praw
                                    majątkowych

                                    Blad! Ci drudzy maja bardzo dobre szanse otrzymac swoja wlasnosc
                                    spowrotem. Czesto otrzymawali oni zezwolenie na wyjazd w zamian za
                                    posiadlosci. Czesto Skarb Panstwa nie dokonal zmiany wlasciciela w
                                    ksiegach wieczystych.

                                    "Trzeba powiedzieć stop: paru oszołomów z BdV (na czele z wypędzoną
                                    z Hesji do Prus Zachodnich panią S.)..."

                                    Skad te pania wypedzono??? ;))) Nigdy nie slyszalem, by ta pani
                                    utozsamiala sie z pozwami PP.

                                    "...wywołuje awanturę psując do spółki z ich polskimi pobratymcami w
                                    głupocie (Giertych, Lepper et consortes) i tak już napięte stosunki
                                    w Europie Środkowej."

                                    Jesli Ci chodzi o awanture w sprawie Centrum Przeciwko Wypedzeniom,
                                    to te awanture wywolal tak sympatyczny pan Meckel, swego czasu
                                    ostatni minister spraw zagranicznych NRD, by sie katapultowac z
                                    ostatnich lawek Bundestagu do pierwszego szeregu poli(towania)ki.
                              • chrisraf Re: Do Rity... 16.08.07, 16:10
                                Witam!


                                "Nie straszmy, bo od straszenia są polscy demagodzy..."

                                Zgadzam sie.

                                "...i pani Steinbach z Pawełką"

                                Prosze o przyklady.

                                "...I to stwierdzi każdy sąd, a zapewnienie Polakom domu
                                > nad głową jest obowiązkiem polskiego państwa i samorządów na
                                spełnienie którego je stać. "

                                Yes!!!

                                > Wielką niesprawiedliwością byłoby natomiast oddawanie dóbr osobom,
                                które nie
                                > miały w 1945 r. polskiego obywatelstwa (niezależnie czy są
                                Niemcami czy nie).

                                Problem w tym, ze przed prawem sa wszyscy rowni...
                            • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 28.07.07, 08:11
                              Z takim samym problemem bedzie miala Polska do czynienia, gdy Polacy, ktorzy
                              wyemigrowali w latych 70-tych do USA beda chcieli swoje wlasnosci spowrotem.
                              Bedzie w tedy "beee" na Ameryke, czy nie?
                              • rita100 Re: 999s jest normalny ! 28.07.07, 19:53
                                chrisraf napisał:

                                > Z takim samym problemem bedzie miala Polska do czynienia, gdy Polacy, ktorzy
                                > wyemigrowali w latych 70-tych do USA beda chcieli swoje wlasnosci spowrotem.
                                > Bedzie w tedy "beee" na Ameryke, czy nie?

                                Chris, uspokoje Cię. Na mojej ulicy są trzy nieruchomości, gdzie właściciele
                                wyjechali do Ameryki, tylko, że ci ludzie zadbali by majątek przepisać na kogoś
                                z rodziny, albo dać w zarząd rodzinie, albo dac w Zarząd PGM lub ZWN i te
                                własności czekają na nich albo sprzedają za pośrednictwem adwokatów. Ich
                                własnośc jest wyregulowana.
                                • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 30.07.07, 20:29
                                  Nie moge sobie wyobrazic, ze wszyscy to zrobili.

                                  Po za tym ludzie wyjezdzajacy do Niemiec czesto nie mieli takiego luksusu.
                                  Paszport za chalpe i czesc! Do tego rzad PRL otrzymywal do 30.000 DM od rzadu
                                  RFN. :(
                            • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 30.07.07, 20:27
                              "...tylko dla kogo zacznie świecić ?"

                              Amen ;))

                              Niemcy idą ! Po prostu ci ludzie prości , mieli rację mówiąc: przyjdą Niemcy i
                              > zabiorą, tylko, że wtenczas ich wyśmiewano, a nawet gwarantowano, ze sprawy
                              nie
                              > ma. A sprawa jest.
                              > Przykro mi jest, że sytuacja tak się rozwija. I nie chodzi tu o zamki.

                              Najwazniesze jest zeby wlasnie tym ludziom zabrac strach siany w Polsce przez
                              odpowiedzialnych nieodpowiedzialnych. Oni to maja jednak gdzies. Jest to ich
                              kapital polityczny. Czy ktos w Polsce, tak na serio zajal sie wyjasnieniem tzw.
                              zwrotow wlasnosci?
                              • 999s Re: 999s jest normalny ! 30.07.07, 20:34
                                chrisraf napisał:

                                Najwazniesze jest zeby wlasnie tym ludziom zabrac strach

                                Najwazniejsze by zabrać ludziom nad głową. Własność przecież jest dla Ciebie
                                świętością absolutną. O strachu czy ludzkikm życiu w tej manierze sie nie
                                wypowidasz.
                                • rita100 Re: 999s jest normalny ! 30.07.07, 21:28
                                  A najgorsza to jest ta niepewność. Straszenie zabraniem dachu nad głową jest
                                  formą pewnego terroru.

                                  • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 30.07.07, 22:27
                                    ...i kapitalem politycznym. :(
                • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 13:08
                  Czy akceptacja masowej eksterminacji nie jest jednoznaczna z pochwalaniem
                  ludobojstwa? W Niemczech idzie sie za takie wypowiedzi do kicia, w Polsce nie?
                  • freemason Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 13:13
                    chrisraf napisał:

                    > W Niemczech idzie sie za takie wypowiedzi do kicia,

                    ... albo do landtagu Saksonii:)

                    Pzdr.
                    • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 26.07.07, 16:19
                      Masz z tym racje. Czekam az tych g... do pierdla wpieprza!
                      • freemason Re: 999s jest normalny ! 01.08.07, 14:43
                        chrisraf napisał:

                        > Masz z tym racje. Czekam az tych g... do pierdla wpieprza!

                        A za co? Przecież NPD jest legalną partią polityczną...
                        • chrisraf Re: 999s jest normalny ! 16.08.07, 16:30
                          Ich program jest wymierzony przeciwko konstytucji.
                          • 999s ! 28.08.07, 20:59
                            Ani Niemcom ani urzędowi ochrony Konstytucji widocznie to nic a nic nie przeszkadza.
    • freemason No cóż, przykre... 25.07.07, 22:20
      Że za odbudowanie tych zabytków muszą się brać dopiero Niemcy, byli właściciele
      tamtych ziem. Niestety, panujący przez 50 lat system, Polakom skutecznie
      uniemożliwił postawienie tych terenów na nogi po zniszczeniach wojennych...
      • ballest Re: No cóż, przykre... 25.07.07, 22:26
        Tylko i to nie sztimuje, juz przed wojna Polacy swoja czesc Slaska zniszczyli,
        malo tego popatrz jak dzisiaj rzadza i czy sa w stanie choc jeden Polski problem
        rozwiazac, oni nawet Trasy autostrady A1 nie byli wstanie wytyczyc, to zrobilo
        za nich UE jak sie tegio doczekac od Polakow nie mogli!
        Zo ale Polacy zrobili, to nakupowali sobie auta za Unijen pieniazki i poprzez
        "snopkow" za male pieniazki dzialki na terenach trasy A1! zeby je pozniej drogo
        sprzedawac!
        • freemason Re: No cóż, przykre... 25.07.07, 22:31
          ballest napisał:

          > Tylko i to nie sztimuje, juz przed wojna Polacy swoja czesc Slaska zniszczyli,

          Na czym opierasz swoje twierdzenie?

          > malo tego popatrz jak dzisiaj rzadza i czy sa w stanie choc jeden Polski
          proble
          > m
          > rozwiazac, oni nawet Trasy autostrady A1 nie byli wstanie wytyczyc, to zrobilo
          > za nich UE jak sie tegio doczekac od Polakow nie mogli!

          No to jest niestety przykra prawda. Tyle, że dwustu, a nawet trzystu lat
          zaległości w budowie nowoczesnego państwa, nie da się ot tak nadrobić w
          piętnaście lat (choć i tak bardzo dużo przez ten czas zrobiono). Mamy w plecy
          przez 50 lat PRL i tego się niestety nie wytrze "gumką-myszką"...
          • ballest Re: No cóż, przykre... 25.07.07, 22:37
            Freemason,tylko z tego, ze niemiecka czesc Slaska sie duzo szybciej rozwijala,
            jak czesc polska.
            • freemason Re: No cóż, przykre... 26.07.07, 12:57
              ballest napisał:

              > Freemason,tylko z tego, ze niemiecka czesc Slaska sie duzo szybciej rozwijala,
              > jak czesc polska.

              No, ale bezrobocie w części niemieckiej było większe niż w polskim woj.
              śląskim. Czy z tego też należy wyciągać wnioski?
              • chrisraf Re: No cóż, przykre... 26.07.07, 13:12
                Nie zapomnij o przesiedleniach, wywlaszczeniach i o etatyzmie Grazynskiego.
                • freemason Re: No cóż, przykre... 26.07.07, 13:14
                  chrisraf napisał:

                  > Nie zapomnij o przesiedleniach, wywlaszczeniach i o etatyzmie Grazynskiego.

                  Etatyzm Grażyńskiego jest winien, że na polskich Górnym Śląsku mniej osób nie
                  miało pracy?
                  • szwager_z_laband Re: No cóż, przykre... 26.07.07, 15:23
                    to je kawau roku:)
                  • chrisraf Re: No cóż, przykre... 26.07.07, 16:31
                    Jest temu winien, ze niemieckich pracownikow zwalniano. Czesto nie mogli potem
                    w innych, juz polskich zakladach dostac pracy.

                    "(...)Panstwo polskie wywlaszczylo niemieckich wlascicieli ziemi do 1924 r. na
                    laczna sume 510.000 hektarow. Do roku 1939, na podstawie reformy rolnej doszly
                    nastepne 400.000 hektarow. Do tego dochodza tez wywlaszczenia osrodkow
                    produkcyjnych. Szczegolnie dotkliwie odczuli to Niemcy na Gornym
                    Slasku. „Niemieccy gornicy i pracownicy umyslowi na Gornym Slasku zostali
                    pozbawiani chleba i tysiace bylo zagrozone smiercia glodowa, podobnie
                    traktowane starych niemieckich rybakow na polwyspie Hela“,(2)(tlum. autora)

                    (...)

                    Zaraz na poczatku walk, czolowi niemieccy dzialacze zwiazkowi spotkali sie z
                    przedstawicielami polskich zwiazkow zawodowych. Celem tego spotkania bylo
                    zapobiegniecie rozlewu krwi. Odpowiedz zwiazkowcow nalezacych do PPS-u, a wiec
                    partii Pilsudskiego brzmiala: „„Gorny Slask musi sie stac polski i aby osiagnac
                    ten cel jego mieszkancy musza przejsc przez morze krwi, tu nie mozna nic
                    zmienic.“ Bylo to jednoczesnie akceptacja popelnianych zbrodni“(16)(tlum.
                    autora)
                    Autor tej samej broszurki, Heinrich Löffler, przewodniczacy Deutscher
                    Gewerkschaftsbund/Stowazyszenia Niemieckich Zwiazkow Zawodowych w
                    Kattowitz/Katowice(tlum. autora) napisal: „Polacy musza zrozumiec, ze oni sami
                    nie moga tylko rzadac, lecz musza tez dawac . Od zakonczenia pertraktacji
                    zalezec bedzie, czy te dwa narody w pokoju i przyjazni beda mogly obok siebie
                    zyc. Niemiecka klasa robotnicza jest gotowa aby wniesc swoj wklad , nie tylko
                    do porozumienia, lecz tez do pojednania. Ze w Polakach te same uczucia sie
                    obudza, jest jej najgoretrzym pragnieniem. Niestety w tym przypadku nie mozna
                    miec wielkich oczekiwan. Wypedzenie niemieckich robotnikow z prowincji
                    poznanskiej i terror wobec niemieckich robotnikow Gornego Slaska na to nie
                    pozwala. Nienawisc oslepia polskich robotnikow. Miejmy nadzieje, ze przewidza,
                    zanim bedzia za pozno!“(tlum. autora)(...)"

                    Ze "Slask, a sprawa polska"; tego samego autora.
              • chrisraf Re: No cóż, przykre... 16.08.07, 16:31
                Bylo wieksze ze wzgledu na wysiedlenia ludnosci niemieckiej.
                • hanys_hans Re: No cóż, przykre... 17.08.07, 10:24
                  www.youtube.com/watch?v=acynPIa2pwo&mode=related&search=
                  • chrisraf Re: No cóż, przykre... 17.08.07, 11:26
                    Czysc!

                    Ja, ale mi sam chodzi uo wysiedlenio po uobjynciu wuadzy przez
                    polsko administracja po 1922 r.
    • 999s Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 01:42
      naprawdę głupia sprawa, że byli właściciele przeżyli... przeoczenie hiostorii?
      • rita100 Re: Dawni wlasciciele na swoim 26.07.07, 19:31
        Ale sie rozhulał wątek, chyba wszyscy , którym coś na sercu leży otworzyli się
        wzajemnie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka