Dodaj do ulubionych

przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac?

15.04.05, 15:25
Witam wszystkich!
od jakiegos juz czasu czytam to forum i przyznam ze stalo sie ono moja codzienna lektura..
chcialam prosic o pomoc i rade w zwiazku z tym ze niedlugo wyjade do Wloch na stale. Moja sytuacja jest nastepujaca : nie mam meza Wlocha, na razie :P tzn. jade do mojego chlopaka; nie mam tez nagranej pracy a zamierzam jej szukac na miejscu. Od czego zatem mam zaczac tam na miejscu, chodzi mi o sprawe permesso, bo z tego co wyczytalam musze jakis powod przy skladaniu podania o permesso podac a bez pracy nie jest to motivo di lavoro a bez meza nie jest to motivo familiare..
napiszcie mi takze jakie dokumenty polskie musze koniecznie przetlumaczyc przed wyjazdem.
dziekuje z gory za odpowiedz i rady
pozdrawiam binghetta
Obserwuj wątek
    • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 15:34
      Polecam strone:
      www.poliziadistato.it/pds/cittadino/stranieri/carta_comunitari.htm
      Praktycznie o permesso (a raczej o carta di soggiorno) mozesz wystapic z
      powodow rodzinnych, z powodu pracy (takze samozatrudnienia, czyli jesli chcesz
      we wloszech prowadzic dzialanosc gospodarcza) oraz nauki (studia)... Wiec chyba
      nie pozostaje ci nic innego, jak zapisac sie na studia ;-)

      A wlasciwie to po co ci poki co permesso?
      • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 15:37
        ..a przy okazji przetlumacz sobie dyplom ze studiow, jesli takowy posiadasz.
        Pamietaj tylko, ze nalezy go zalegalizowac najpierw w Min Edukacji, Min Spraw
        Zagranicznych, przetlumaczyc i zaniesc do legalizacji do Ambasady Wloskiej..
        • makami70 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 22:36
          A ja mama pytanie odnośnie tego postu. Też myślę o przeniesieniu się do Włoch i
          na razie zbieram informacje na tego typu tematy. Chodzi mi o to co daje polski
          dyplom (w moim przypadku AE) zalegalizowany w Min. Eduk., Min. Spr. Zagr. i w
          Amb. Włoskiej? Chodzi mi o pracodawców, a nie o kontynuację nauki.
      • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 15:59
        dzieki za odp!!!
        na zapisanie sie na studia chyba mnie nie bedzie stac, zreszta juz mam dosc studiowania ;) a po co mi permesso? zeby chyba zalegalizowac pobyt, bo teoretycznie to kazdy kto przyjezdza nawet na wakacje powinien o permesso di soggiorno wystapic, co oczywiscie nie jest praktykowane...
        bo praktycznie to jak tam przyjade, bede mieszkac u mojego chlopaka i szukac pracy.. to zaden ichniejszy dokument mi nie jest potrzebny?
        z tego co piszesz to chyba slub ulatwia duzo...
        • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 16:15
          E, ale wtedy to chyba idziesz do questury tylko zarejestrowac swoj pobyt,
          turystycznie.
          Zreszta nie wiem, ja mieszkalam przed slubem z owczesnym narzeczonym pol roku
          we Wloszech bez zadnego papieru.. Zreszta teraz na granicy (lotnisku) nie
          wbijaja ci pieczatek- kto ci udowodni, jak dlugo juz we Wloszech jestes (nota
          bene: musisz sie nauczyc takiego- wloskiego - myslenia ;-) Oni
          bardzo "elastycznie" pochodza do przepisow :-)))
          Generalnie to slub duzo ulatwia (tzn szukajac pracy masz juz papiery w reku a
          nie zmuszac potencjalnego pracodawcy do wystepowania o zgode na twoje
          zatrudnienie- pamietaj, ze Wlochy wprowadzily okres przejsciowy na dostep do
          rynku pracy dla nowych czlonkow UE).
          Ale jak cos zle mowie, to popawcie mnie, bo az tak dobrze sie nie znam :-)
          • binghetta do makda 15.04.05, 16:43
            a przed slubem pracowalas? jesli tak to wlasnie jak wygladala u ciebie sprawa zatrudnienia bez permesso di soggiorno?
        • linn_linn Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 16:18
          Jeszcze to:
          www.ilpassaporto.kataweb.it/
          Bez dokumentow to tu sa tysiace; nie sadze, abys chciala do nich dolaczyc.
          • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 16:54
            no wlasnie nie chce tak bez dokumentow.. nie chcialabym...
            na stronie polizia di stato sa wymienione rozne typy permesso, z ktorych tylko 3 i to nie do konca mogly by mi "odpowiadac":
            1. Permesso di soggiorno per turismo
            Per presentare la richiesta, è necessario allegare :
            La documentazione relativa alla disponibilità dei mezzi per il rientro nel paese di provenienza e ai mezzi di sussistenza commisurati alla durata del soggiorno.
            Nie wiem czy tu nie trzeba biletu powrotnego przedstawic... poza tym watpie czy ktos zechce mnie zatrudnic na podst. pemesso turistico..
            2. Permesso di soggiorno per attesa occupazione
            E' necessario presentare:
            Iscrizione nelle liste o nell’elenco anagrafico del centro dell’impiego;
            4 foto formato tessera , marca da bollo da € 11,00, passaporto e relative fotocopie;
            to by nawet pasowalo, tylko ze znajac "racjonalne" wloskie myslenie podejrzewam ze aby wpisac sie na te listy to trzeba przedstawic permesso di soggiorno :D
            3. Permesso di soggiorno per motivi di famiglia
            Per presentare la richiesta è necessario allegare:
            Certificato di matrimonio, tradotto e legalizzato presso la Rappresentanza Consolare Italiana all’estero, se la certificazione proviene da Paese non appartenente all’Unione Europea;
            Dichiarazione di presa a carico del coniuge
            to wyjscie jest jakby najlogiczniejsze i zapewnia 100% sukcesu...tylko ze nie chce traktowac slubu jako koniecznosc i zmuszac do szybkiego podejmowania decyzji i mnie i jego...
            no nic, troche sie rozpisalam... jesli ktos byl w podobnej sytuacji, to prosze podzielcie sie doswiadczeniem... pewnie wyolbrzymiam sprawe i na miejscu wszystko sie pouklada, ale chcialam miec jaks "wizje" tego co mnie czeka
            pozdrawiam wszystkich serdecznie
            • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 17:06
              Eee, nie pracowalam. Do glowy by mi nie przyszlo pracowac na czarno. Zreszta na
              czarno to zatrudniaja do pracy w pizzerii a ja szukalam pracy zgodnej z
              wyksztalceniem..
              Enyuej, na permesso turistico nie zatrudunia cie bo to jest niezgodne z
              przepisami i rownoznaczne z zatrudnieniem na czarno.
              Attesa di impiego tez cie nie zalatwia, bo musialabyc tu pojsc do Urzedu Pracy
              i wpisac sie na liste czekajacych na zatrudnienie.

              Wiesz co, ja bym ci radzila, zebys tu przyjechala, pobyla i niekoniecznie od
              razu szukala pracy- jesli macie takie mozliwosci finansowe, oczywiscie. Nie
              warto brac slubu tylko dla papieru.. ja dalam sobie pol roku na podszlifowanie
              jezyka, zorientowanie sie na rynku pracy, pogadanie z ludzmi..
              A jestes- jestescie na 100%zdecydowana, ze chcesz mieszkac we Wloszech?
              • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 17:20
                ja mam nadzieje ze na 100% poniewaz jestem po rozmowie z moim profesorem (pracuje jako asystent na uniwerku - pierwszy rok i na pol etatu) co to dalszej wspolpracy i ewentualnych studiow doktoranckich (j.francuski), kiedy to go poinformowalam o moim przyszlym wyjezdzie, oczywiscie w porozumiemiu z moim mezczyzna... tak wiec, decyzja, jesli nic nieprzewidzianego sie nie zdarzy jest ostateczna..
                a mozesz mi jeszcze wyjasnic dlaczego attesa di impiego, czyli wpisanie sie na ta liste czekajacych (jesli to w ogole mozliwe) nie ratuje mnie?
                pewnie tak zrobie ze przyjade i jakis czas bede bez pracy i papierow, ale tak szczerze mowiac to tu chodzi o kwestie jak najszybszego usamodzielnienia sie.. bo on jak to na typowego Wlocha przystalo mieszka jeszcze ze swoimi rodzicami a z jego pensji przy splacaniu mieszkania i utrzymywaniu nas obojga dlugo nie pociagniemy. dlatego zalezy mi szybko na znalezieinu pracy a co za tym idzie zalegalizowania pobytu.. jasne ze na poczatek wytrzymam mieszkajac z jego rodzina.. ale wiadomo, nie ma swobody w takim ukladzie a ja mam taka osobowosc ze nie czuje sie na 100% u siebie, bo tez nie jestem u siebie co tu ukrywac..
              • funghettino Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 17:24
                dokladnie, po co ci na razie to permesso...teoretycznie mozesz przebywac do 3
                miesiecy we wloszech jako turysta(nie ma po co wyrabiac permesso turistico bo
                po pierwsze nikt tego nie robi a po drugie czas oczekiwania na jego wyrobienie
                bylby dluzszy od jego waznosci...) terminu w ktroym do wloch przyjechalas nikt
                nie jest w stanie sprawdzic bo stempelkow w passaporto dawno juz nie ma- na
                marginesie moja kwestura bardzo sie zdziwila z powodu braku stempli i
                powiedziala ze w takim razie moge wpisac jakakolwiek date wjazdu bo to i tak
                nie ma znaczenia...-przyjedz i zobacz czy na pewno chcesz tu zostac na stale,
                porozgladaj sie za mozliwosciami, nie warto brac slubu tylko dla glupiego
                papierka
                • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 17:32
                  ok rozumiem i jak mowilam... pewnie zrobie jak mi radzicie.. tylko zalozmy ze znajde prace w ciagu tych 3 miesiecy (oby!) czy beda mnie mogli zatrudnic i w ogole czy beda chcieli ze mna rozmawiac jesli nie bede miala w reku tego permesso? a jesli nie znajde pracy to po 3 miesiacach wycieczka do domu jak rozumiem? tylko w zasadzie po co skoro nie ma stepelkow?
                  czyli sumujac.. kiedy powinnam po permesso wystapic?
                • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 17:32
                  Dobrze mowi :-)
                  Zreszta szukanie pracy we Wloszech moze byc czynnoscia pracochlonna :-)
                  I jak w kazdym kraju, lepiej najpierw zorientowac sie na rynku pracy, zeby
                  potem wiedziec, gdzie i jak uderzac.
                  Co do centro dell'impiego- to mam wrazenie, ze to sa takie ichnie Urzedy Pracy,
                  wiec generalnie musisz wziac, co ci daja. (osobiscie nie znam nikogo, kto byz
                  tego korzystal, mam wrazenie,ze to jest bardziej dla zawodow typu murarz-
                  tokarz, ale moze trwac w glebokiej ignorancji).

                  Ja np mialam taki pomysl, zeby robic tutaj doktorat z anglistyki, co zostalo mi
                  skutecznie wybite z glowy przez Università degli Studi di Milano (nikt mi nie
                  umial powiedziec, na czym polega egzamin wstepny na studia doktoranckie,
                  profesor byl nieuchwytny) oraz znajoma profesorke (znajoma rodizny meza), ktora
                  powiedziala mi, ze i tak wszystkie miejsca na doktoracie sa juz obsadzone i
                  zebym sobie nie zawracala glowy.

                  AAALE!! przyszla mi genialna mysl do glowy. A nie moglabys nawiazac wspolpracy
                  z jakims tutejszym biurem tlumaczen? Tlumacze tutaj to wolny zawod- liberi
                  professionisti i z tego tytulu mozesz wystapic o permesso. Wiem, bo ma znajoma
                  Hiszpanke, ktora tu jest tlumaczem..
                  • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 17:41
                    tak.. o biurze tlumaczen tez juz myslalam.. duzo w ogole myslalam ze juz mnie troche glowa boli ahaha pora chyba zeby przestac myslec i zaczac dzialac.. pokolei oczywiscie
                    dziekuje raz jeszcze za odpowiedzi, jestescie super! super-szybkie i super-mile
                    a presto ciaoooooo
                    • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 21:47
                      znowu troszke pomecze :)
                      Lo straniero che risiede in Italia con regolare permesso di soggiorno ha diritto all'assistenza sanitaria dal Servizio Sanitario Nazionale, con lo stesso trattamento e gli stessi diritti di un italiano.
                      A wiec do czegos jednak sie przydaje permesso.. nie mowie ze mam od razu zamiar chorowac, ale tez nie mam zamiaru placic za leczenie i potem specjalnie jechac do polski po zwrot kosztow...
                      • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 22:59
                        Tylko nie zapomnij,zeby dostac to permesso to jednym z papierow, ktore musisz
                        dolaczyc, jest kwitek oplacenia przez ciebie skladki na assicurazione sanitaria,
                        ktore w polecanej przez questure Allitalia kosztuje, bagatela, 700 euro rocznie.
                        Wiec ja tam wole nie placic i jakby mi sie tfu tfu cos stalo jednorazowo
                        zaplacic. U lekarza to juz dobre 15 lat nie bylam, wiec mam nadzieje,ze nie ebde
                        taka pechowa, zeby musiec tutaj udac sie z wizyta. ALe to oczywiscie tymczasowo,
                        jak juz tu wroce na dobre to wtedy napewno czym predzej permesso zrobie,
                        chociazby dlatego, by nie dolaczyc do rzeszy tych bez permesso.
                        • iwona_bb Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 21:39
                          > ktore w polecanej przez questure Allitalia kosztuje, bagatela, 700 euro
                          rocznie

                          Nie prawda, kosztuje dokładnie 77,47 za rok.
                          • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 23:24
                            Mi podali dokladnie taka cene. Zalezy ona od wielu czynnikow, w duzej mierze od
                            wieku ubezpieczanego. Nie wiem gdzie Ci sie udalo tak tanio znalezc
                            ubezpieczenie, ja orientowalam sie w innych firmach i najtansze co znalazlam
                            wynoscilo 500 euro rocznie. Czy napewno mowimy o tym samym ubezpieczeniu?
                            • iwona_bb Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 10:26
                              Chodzi mi o ubezpieczenie potrzebne do permesso di soggiorno. Polecane jest
                              ubezpieczenie w INA Assitalia, które kosztuje 77,40 za rok (można też wykupić
                              na pół roku za pół ceny). Informację tę mozna znaleźć na każdej stronie
                              poświęconej permesso i potrzebnym dokumentom (jest ich multum). Można też
                              ubezpieczyć się inaczej, albo, odkąd Polska jest w Unii, kombinować inaczej,
                              ale z INA Assitalia jest najłatwiej i nie trzeba się wykłócać i tłumaczyć potem
                              przy składaniu papierów.

                              Po otrzymaniu permesso per motivi di lavoro albo familiari można się bezpłatnie
                              zapisać w odpowiedniej jednostce lokalnej i otrzymuje się taką samą publiczną
                              opiekę zdrowotną jak i Włosi. Jeśli ma się permesso per motivi di studio, to
                              przy zapisie płaci się jeszcze 150 euro rocznie (choć to może akurat zależeć od
                              regionu).

                              Iwona
                      • daisy123 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 23:06
                        Najlogiczniejsze by bylo abys przyjechala i sie rozejrzala co i jak. Mozesz nie
                        robic permesso turystyczne, bo tak jak Ci napisaly dziewczyny nikt Cie nie
                        sprawdzi kiedy wjechalas a jesli np. przy jakiejs okazji beda Ci sprawdzac
                        dokumenty mozesz zawsze powiedziec, ze wjechalas wczoraj, samochodem (nie
                        musisz okazywac biletow)i ze wlasnie jutro wybierasz sie do questury. Bez
                        permesso di soggiorno nie mozesz sie zarejestrowac w urzedzie pracy, ale wg
                        wloskich kryteriow nie masz prawa do permessa, wiec... Przyjedz i moze
                        zaczniesz sie rozgladac jak otworzyc wlasna dzialanaosc, moze to byc nawet
                        biuro tlumaczen tak jak Ci ktos podpowiedzial.
                        Ubezpieczenie zdrowotne... Jesli chcesz to mozesz zrobic sobie prywatne. W
                        zaleznosci kto Ci ubezpiecza cena jest ok 5oo euro rocznie a polise podpisujesz
                        na 10 lat. Mozesz byc pewna, ze o permesso nikt Cie nie spyta, ale o adres
                        stalego miejsca zamieszkania we Wloszech tak.
                        • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 23:23
                          i ten adres musze miec jakos udokumentowany? tzn. czy trzeba sie jakos zameldowac?
                          • funghettino Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 15.04.05, 23:31
                            nie wiem jak to jest do ubezpieczenia akurat-mysle jednak ze jakis dokument
                            beda chcieli. do permesso musisz miec albo umowe wynajmu albo oswiadczenie
                            kogos kto cie gosci, i tu jest kolejny problem przecie zeby ci wynajac
                            mieszkanie legalnie musza cie zarejestrowac a do tego potrzebne jest im twoje
                            premesso, ktorego nie masz...i kolko sie zmyka-we wloszech to typowe dlatego
                            nie trzeba podchodzic do ich wymogow prawnych zbyt rygorystycznie(oni sami tego
                            nie robia)bo stosujac sie do wszystkich ich praw nie bylabys w stanie nic
                            zlatwic...
                            a co do ubezpieczenia to moze chwilowo ubezpiecz sie w kraju, zaoszczedzisz
                            kilkaset euro...
                            • linn_linn Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 11:01
                              Jest watek "assicurazione sanitaria":
                              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10307&w=22034979&v=2&s=0
                              Nawiasem mowiac, byloby dobrze nie ograniczac sie do wlasnego watku, ale takze
                              zerknac do wyszukiwarki albo spisu watkow. Ostatnio kilka razy w tygodniu
                              padaja podobne pytania. A osob odpowiadajacych nie jest tu tak duzo...
                              • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 12:47
                                witam w kolejnym dniu!
                                ja nie ograniczam sie do wlasnego watku, czytam wszystkie, co wiecej - przejrzalam strone po stronie forum wloskie w poszukiwaniu interesujacych mnie watkow i wszystkie, ktore dotycza spraw emigracyjno-imigracyjnych dolaczylam do moich ulubionych, o assicurazione tez..
                                a otwarcie nowego watku, tego wlasnie, szczerze mowiac mnie troche uspokoilo, bo juz glowa mi rosla na sama mysl, ze to wszystko jest takie pogmatwane i czasami nielogiczne tam we wloszech. i mam nadzieje ze innym w podobnej, tzn. zamierzajacym wyjechac na stale do wloch tez sie przyda.
                                pozdrawiam
                                • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 14:08
                                  I ja sie dolacze do pytajacych, bo kto pyta mniej bladzi ponoc. Mam taka
                                  prosbe: wszystko co wam wiadomo o domicilio, czyli gdzie z czym i do kogo
                                  trzeba isc. Mam juz troche wiedzy pozbieranej na miejscu, ale opinie
                                  wsrod "wiedzacych miejscowych" sa sprzeczne, jakos w necie szukanie nie daje
                                  rezultatow... Tez chyba czas dolaczyc do "legalnych" ale w moim przypadku to
                                  jest nie chcem ale muszem. Mnie tam nie przeszkadzalo za bardzo bycie w cieniu
                                • linn_linn Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 14:51
                                  Jest pogmatwane, niestety. Ci, ktorzy tu mieszkaja od lat, dobrze o tym wiedza.
                                  To co w mojej miejscowosci przy wyrabianu dowodu osobistego jest jasne, w innym
                                  miejscu jest nie do uzyskania / byl tu ostatnio taki przyklad z wymian dowodu
                                  osobistego przed uplywem waznosci /. Wlasnie dlatego oprocz ogolnych zasad
                                  tzreba sie niestety zmagac "z kwestia terytorialna". Ja wciaz polecam strony
                                  dla cudzoziemcow. Sa w miare syntetyczne choc na pewno nie pomoga w 100%.
                            • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 14:23
                              Teoretycznie Twoi gospodarze maja jakis okreslony czas, by w Kwesturze
                              zglosic,ze maja goscia, chyba wypelnia sie wowczas tzw denuncia ospitalitá,
                              podbija sie je na komendzie i ten papierek sluzy ci jako potwierdzenie
                              zamieszkania we wloszech. Takze skladajac papiery o permesso dolaczasz kopie
                              tego zaswiadczenia.
                              • funghettino Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 14:46
                                ja nie musialam dawac tego papierka tylko kopie kontraktu o wynajem
                                mieszkania...ale tak jak pisalam wczesniej moja kwestura akceptuje tez
                                oswadczenie osoby ktora cie gosci w swoim domu i to juz wystarcza...pewnie jak
                                zwykle wszystko zalezy od tego gdzie sie zalatwia permesso
                                • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 17:27
                                  ja nie potrzebuje permesso jak na razie tylko domicilio, sprawa troche
                                  skomplikowana, bo nie ja jestem wynajemca mieszkania, a wynajemca chwilowo
                                  niedostepny, a mnie sie spieszy
                              • daisy123 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 16.04.05, 23:19
                                Wg prawa obowiazujacego w Mediolanie i w hinterlandzie na zgloszenie w comune,
                                ze kogos goscisz, komus wynajmujesz mieszkanie itd masz... 48 godz. Ten papier
                                z comune sluzy do zgloszenia w questurze, ze masz goscia. No i wszystko zalezy
                                od comune. Mnie sie zdarzylo, ze carabinierzy przyszli do domu (!), bo mialam
                                goscia. Byla to dziewczyna obywatelka Jugoslawii (bylo to troche dawno temu),
                                ktora studiowala we Wloszech, wiec wszystkie permessa miala w porzadku, ale nie
                                zglosilismy jej przyjazdu w ciagu 48 godz. Takie niespodzianki ze strony
                                carabinierow to nie zdarzaja sie czesto, chociaz moga.
                                • linn_linn Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 11:57
                                  To prawo powstalo w czasach wloskiego terroryzmu i obowiazuje nadal, na terenie
                                  calych Wloch. Ja nie spotkalam sie nigdy z taka kontrola, ale podstawa prawna
                                  istnieje.
                                  • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 16:55
                                    bede nudzic: moze by tak ktos podal co mozna zalatwic w kwesturze, co w
                                    urzedzie miejskim etc.
                                    zaczyna mnie ogarniac depresja, tu nic nie jest normalne, urzednicy nie znaja
                                    przepisow, wszystko zalezy od ich humoru i stanu "wiedzy", co z tego ze
                                    przychodze przygotowana na rozmowe, znam paragrafy i przepisy godzinami szukane
                                    w necie i realu, tu gorzej niz w Afryce. Az dziwne ze dopiero teraz to do mnie
                                    dotarlo...Jak mam szczescie zalatwiam sprawe w 5 minut, a jak nie to odsylaja
                                    mnie od okienka do okienka, i tak dlugo az zrobi sie czas na obiad, wtedy
                                    wreszcie sa zgodni i rownoczesnie zamykaja wszystko.
                                    • linn_linn Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 18:34
                                      Nie chodzi ot o, ze nudzisz. Tyle, ze te informacje ciagle sie powtarzaja, a
                                      jakby nikt ich nie czytal.
                                      Zajrzyj na strony, ktore juz byly podane / polizia di stato, passaporto /.
                                      Kazda gmina ma takze swoja strone. Przestudiuj wszystko, a wiele Ci sie
                                      wyjasni. Jesli znasz przepisy, powinnas wiedziec co sie zalatwia w kwesturze.
                                      Krotko w kwesturze permesso di soggiorno, carta di soggiorno, pozwolenie na
                                      bron itd.
                                      Co do "comune" i innych urzedow latwiej chyba zaczac od tego, co chcesz
                                      zalatwic, a nie gdzie co sie zalatwia.

                                      • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 20:24
                                        dzis caly dzien przebijam sie przez kodeks cywilny, mozg mie sie juz lasuje.
                                        Pytam tu, wszystkie podane strony przegladnelam, najfajniejsze jest ze
                                        informacje na nich wzajemnie sie wykluczaja albo mijaja z rzeczywistoscia. A,
                                        mysle jednak ze nudze, ponarzekac mi sie zachcialo i nie mialam gdzie. A zawsze
                                        tarfic moze sie ktos w podobnym nastroju i sobie wspolnie mozna popadac w mila
                                        melancholie
                                        • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 21:09
                                          tet-anium! doskonale Cie rozumiem, bo po przeczytaniu wszystkich wypowiedzi ze wszystkich watkow w glowie pozostaje wielki metlik. najlepsza by byla strona lub czyjas wypowiedz, ktora by krok po kroku wyjasnila co nalezy robic... ja jeszcze jestem w naszym pieknym kraju i mam nadzieje, ze jak juz wpadne w wir "zalatwiania" papierow, wszystko sie jakos w tym absurdzie pouklada
                                          • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 21:22
                                            Po pierwsze: spokojnie! Nie panikujcie. Kazdy - kazda z nas sobie jakos
                                            poradzila z wloska biurokracja, bez pomocy forum/ znajomych itd i tez
                                            przezylismy. Przezyjecie i wy :-)
                                            Tet-anium, radze ci porzucic niezwykle interesujaca lekture kodeksu cywilnego,
                                            bo (jak sie przekonalam na wlasnej skorze przy okazji zalatwiania zapowiedzi
                                            przedslubnych) niewielu urzednikow go zna i stosuje, a raczej:
                                            wprowadza "uproszczone procedury" , bo przeciez jak pisala linn chyba, tu
                                            przepisy traktowane sa jak zlo konieczne..
                                            • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 22:51
                                              linn_linn masz maila.
                                              Na razie sobie jakos radzilam sama ale odkad poznalam forum to probuje sobie
                                              ulatwiac zycie , nic na sile. wszystko mlotkiem
                                              • linn_linn Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 10:36
                                                Jestem w trakcie zmiany polaczenia netowego. Nie wiem, czy uda mi sie odebrac
                                                maila. Ciagle mnie wylogowuje, ale bede pamietac.
                                            • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 23:30
                                              bo w duzej mierze ich nie rozumieja. Mi w centro per impiego kazali zmienic
                                              model CV z europejskiego na zwykla brzydka liste z wypisanymi moimi
                                              umiejetnosciami (btw kazali mi wyrzucic troche szkol, twierdzac,ze tak
                                              wykwalifikowane osoby to im nie sa potrzebne), bo jak stwierdzili, dla wielu
                                              pracodawcow wzor europejski jest zbyt skomplikowany i nic po lekturze takiego cv
                                              nie wiedza, wiec lepiej im kawe na lawe. Faktycznie, wiekszosc osob napotykanych
                                              (wlochow/szek) rozumkiem nie gzreszy, zdaja si nie przejmowac wieloma rzeczami,
                                              moze to i dobrze, ebz stresu,a jakos sie zyje. Tylko z takim podejsciem daleko
                                              nie zajda, wystarczy spojrzec co im zostalo z wielkiego imperium rzymskiego....:)

                                              ----
                                              A mimo wszystko nas tu ciagnie...
                                          • daisy123 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 17.04.05, 23:23
                                            binghetta: co Ty dokladnie chcialabys zalatwic? Jak zrozumialam z Twojego postu
                                            to chcialabys przyjechac do Wloch i w zaleznosci od tego czy Ci sie
                                            spodoba/ulozy z narzeczonym itd chcialabys zostac. Permessa turystycznego nie
                                            chcesz robic, bo to nic nie daje, na czarno czyli bez permessa nie chcesz byc,
                                            a tak najbardziej to chcialabys otrzymac permesso di soggiorno, ktore
                                            gwarantuje Ci takze opieke lekarska i pozwolenie na prace.Powiedz mi gdzie jest
                                            taki kraj na swiecie, do ktorego mozna przyjechac i zazadac pozwolenia na pobyt
                                            aby w nim zostac nie majac podstaw prawnych ? Jak sama napisalas na studia juz
                                            nie masz ochoty, a praca to sama wiesz, ze Wlochy podpisaly dwuletni okres
                                            przejsciowy dla Polakow, wiec musisz jeszcze rok odczekac.
                                            Masz racje,ze bierzesz pod uwage i to, ze moze Ci sie tutaj nie spodoba. Sa na
                                            tym forum dziewczyny, ktore wyszly za Wlochow i ktorym sie tutaj nie podoba,
                                            wiec masz 100% racje, ze sie w jakis sposob chcesz asekurowac, ale ... albo
                                            wybierzesz droge permesso turystyczne (ewentualnie bez permessa)albo zalatwiasz
                                            permesso di soggiorno ze wzgledu na studia albo otwierasz dzialnosc na wlasny
                                            rachunek (bedziesz potrzebowac czasu aby sie z tego wykrecic, jesli okaze sie,
                                            ze to nie to co chcialas).
                                            Pytasz co masz zrobic po przyjezdzie tutaj: w comune w ciagu 48 godz. osoba
                                            Ciebie goszczaca powinna zglosic, ze u niej przebywasz (wypelnia sie cessione
                                            di fabbricato), nastepnie idziesz do questury i tam wypelniasz wniosek na
                                            permesso di soggiorno (musisz wpisac powod dla ktorego przebywasz we Wloszech i
                                            tutaj w zaleznosci od przyczyny pobytu sa wymagne rozne zalaczniki). Nie sa to
                                            absurdalne wymagania, ale kazdy z nas jest tutaj z innego powodu i inne papiery
                                            musial przedkladac.
                                            Tak jak ktos napisal sa ogolne prawa, ale pamietaj, ze we Wloszech sa i tez
                                            regiony autonomiczne, ktore maja pewne wlasne wymagnia (moze nie chodzi o
                                            ogolne zasady wydawania permessa di soggiorno, ale czasami moga zadac kilku
                                            dokumentow wiecej);))))
                                            • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 01:56
                                              calma daisy!mnie chodzi glownie o to co kiedy i jak nalezy zalatwiac zeby normalnie zyc. tzn. jesli nie mialabym zamiaru pracowac.. w zasadzie zadne permesso mi do szczescia nie byloby potrzebne, bo to znaczyloby ze nie mam zamiaru zostawac we Wloszech. a ja wiem, ze jedynym sposobem, zeby moc sie usamodzielnic z moim chlopakiem jest praca, nie ma innego wyjscia, dlatego tak mi zalezy zeby uregulowac swoj pobyt, aby nie miec problemow w momencie ew.rozmowy o prace. ja nie zadam, zeby ktos mi dawal permesso na piekne oczy!tylko jak dostac permesso jesli nie mam jak udokumentowac motivo? turismo odpada, bo nie jest pomocne (tak przynajmniej zrozumialam) w poszukiwaniu pracy, zamezna nie jestem ani nie mam zadnej nagranej pracy i nie wiem jak to jest, kiedy sie starasz o prace, czy wymagaja permesso czy nie, bo czytajac wypowiedzi widze ze bywa roznie. oczywiscie zdaje sobie sprawe ze ze znalezieniem i z zatrudnieniem nie bedzie latwo i szybko. poza tym o pozwolenie na prace wystepuje pracodawca...
                                              na studia wiecej niz ochoty to nie mam kasy! zreszta po 2 kierunkach juz naprawde sie nie chce... i ja sie nie asekuruje, tylko probuje dowiedziec, bo nie chodzi o to czy mi sie wlochy spodobaja czy nie, ja chce byc z moim facetem i jest mi obojetne gdzie, tylko jemu nie..przynajmniej jeszcze nie teraz..
                                              a to ze w ciagu 48 godzin powinnam sie zglosic.. wlasnie powinnam ale jak wszyscy wiedza nikt tego nie robi.. bo tu tylko w gre wchodzi permesso turistico, ktore tylko dla czystego sumienia i spelnienia obowiazku chyba sie robi a ze nikt nie robi to inna sprawa, wiec i ja nie widze potrzeby, moze pozniej okaze sie inaczej.
                                              a absurdem wydaje mi sie zeby na raz zadali udokumentowania permesso co jest praktycznie niemozliwe np w moim przypadku, a potem do zatrudnienia chcieli permesso di soggiorno. ale pewnie jest gdzies zloty srodek i ktos,w takim wypadku pracodawca powiennien pojsc na kompramis i dac zaswiadczenie ze ma zamiar mnie zatrudnic i wtedy z tym moge zrobic permesso di soggiorno, tak?
                                              no chyba ze sie pobierzemy w miedzyczasie i zrobie permesso bezstresowo :)
                                              w kazdym razie pozyjemy zobaczymy.. a tak na marginesie to udaje sie do Turynu, a teraz do lozka bo juz bardzo pozno;)
                                              dobranoc
                                              • linn_linn Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 10:42
                                                To nie jest absurd. Takie obowiazuja zasady. Prace mozna podjac jesli
                                                przebywasz legalnie, ale jednoczesnie masz prawo do pracy. Polakow obiejmuje
                                                jeszcze 2-letni okres przejsciowy i chyba niektorzy o tym zapominaja.
                                                Od czego zaczac? Moim zdaniem od legalizacji pobytu / jakie sa podstawy,
                                                wiecie /. Mozna tez poczekac na uplyw okresu 2-letniego, mozna przebywac
                                                nielegalnie ze wszytskimi tego konsekwencjami / pracujac na czarno, jesli taka
                                                prace sie znajdzie /. Wtedy jednak wiadomo, ze ma sie prawo w zasadzie tylko do
                                                podstawiej opieki lekarskiej w naglych wypadkach. Reszta to tylko bicie piany i
                                                do niczego nie prowadzi.
    • funghettino a w jakim 18.04.05, 00:38
      miescie bedziesz? moze sie tu trafi ktos akurat z twojego regionu...w gaszczu
      przepisow zmieniajacych "geograficznie" trudno powiedziec tak ogolnie czego
      akurat w twoim miescie beda wymagac
      • slims1 Re: a w jakim 18.04.05, 09:26
        ja ci jeszcze dorzuce ze do dokumentow przetlumaczonych (przez tlumacza
        przysieglego) i powierdzonych w amb. wloskiej (byla mowa na poczatku watku )
        zrob sobie dichiarazione di valore -wystawia to ambasada wloska warszawie
        (powiedz ze do kontynuowania nauki to ci zrobai za darmo)to jest takie
        potwierdzenie twoich polkich dyplomow z systemem szklonictwa wloskiego)
    • iwona_bb Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 10:49
      Cześć,
      Strasznie przerażający ten wątek się zrobił! Na szczęście w rzeczywistości nie
      jest tak źle. Opiszę moje doświadczenia z przeprowadzką do Italii to może
      dodadzą one trochę otuchy tym którzy tak się przejmuja Włoską biurokracją no i
      może komuś się to przyda.

      Przyjechałam do Włoch, z tego powodu co wiele innych czytelniczek, czyli z
      miłości ;) Początkowo nie miałam ani pracy ani nic, więc nie starałam sie o
      permesso. Mój narzeczony wynajmuje mieszkanie i mieszkałam zawsze u niego.
      Nigdy mnie nie zgłaszał jako gościa (w ciągu 48 godzin ani w ogóle) i nie zna
      nikogo kto by zgłaszał albo miał z tego powodu problemy.

      Polska jeszcze nie była wtedy w Unii. Zawsze pilnowałam, żeby wracać do Polski
      co 3 miesiące, choć nie wyrabiałam permesso turystycznego. Raz jedyny na
      lotnisku spytali o permesso, więc udałam Greka, że nie wiem o co chodzi i mnie
      puścili bez problemu.

      Po niecałym roku takiego bujania się dostałam się na studia doktoranckie ze
      stypendium, dzięki czemu mogłam zalegalizować swój pobyt. Na questurę doniosłam:
      - Zaświadczenie o studiowaniu z uczelni
      - Zaświadczenie o stypendium z uczelni (środki utrzymania)
      - Umowa wynajmu mieszkania przez mojego narzeczonego oraz "dichiarazione
      d'ospitalita'", czyli, że się zobowiązuje mnie gościć oraz kopia jego dowodu
      - Kwitek, że opłaciłam ubezpieczenie w INA Assitalia za 77,40 za rok
      - Znaczek skarbowy za 10,33, który odkąd Polska jest w Unii NIE jest potrzebny
      Po kilku mięsiącach i licznych dniach spędzonych w kolejce dostałam permesso.
      Ale te dni w kolejce to tylko ze względu na totalny bałagan, który tam mają.
      Odkąd Polska jest w Unii to Polacy nie muszą w moim mieście stać w kolejce, co
      jest dużym ułatwieniem.

      I tyle! Więc do tych co po nocach studiują kodeksy cywilne: spoko! Dobrze
      będzie. Zawsze można mówić, że się nie wiedziało. Tutaj większość pracowników
      państwowych nie wie, że Polska jest w Unii a co dopiero, żeby znali przepisy.
      Na szczęście od innych też tej znajomości nie wymagają. Więc, oczywiście nie
      należy przesadzać, ale żeby tak być zupełnie w zgodzie z prawem to się wręcz
      nie da (wtedy byłby jeden wielki strajk włoski - ha ha).

      Pozdrawiam i życzę powodzenia!
      Iwona
      • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 10:59
        a mi sie przydalo studiowanie kodeksu, dzis moglam ciolom w okienku palcem
        pokazac jak stanowi litera prawa. Inna sprawa, ze dalo mi to tylko osobista
        satysfakcje, bo splynelo to po nich jak woda po kaczce. Nie masz boga nad
        naczelnika a urzednik jest jego prorokiem. Inszallah
        • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 11:02
          zapomnialam: Testardo, na razie zdjecia odpadaja, wgrzebalam sie po uszy i
          biegam z wywieszonym jezykiem po miescie, zapominam jak sie nazywam chwilami
          • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 14:13
            OK, no problem, ja ostatnio tez zaganiana jestem, zapomnialam sie odezwac nawet,
            sorki. Ale teraz juz codziennie normalnie pracuje. Poniedzialek, wtorek i
            czwartek rano jak nie pada to w parku tam gdzie ostatnio.
      • daisy123 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 11:12
        binghetta: wszystko sprowadza sie do tego, ze Ty bys chciala legalnie, ale nie
        na permesso turystyczne. Nie chcesz przyjac do wiadomosci, ze tak legalnie do
        pracy zaraz i juz to nik Ci nie che. No, chyba ze jestes wykwalifikowana
        pilegniarka i wowczas mozesz i z Polski zalatwic sobie prace.
        Iwona_bb napisala Ci, ze przyjechala do Wloch i pilnowala bardzo aby co 3 mce
        wyjezdzac itd, no i w koncu dostala permesso. Z mojego osobistego doswiadczenia
        wiem, ze to sie oplaca, bo i ja po 8 latach wyrabiania permessa per i motivi di
        turismo (zaczynalam w czasach, gdy byly potrzebne wizy do Wloch) dostalam
        permesso per i motivi familiari. Po prostu pan kwestor po tych 8 latach widzac,
        ze jezdze w prawo i w lewo dal mi takie permesso chociaz ja nawet o nie nie
        prosilam. OK, mialam zawsze udokumentowane, ze mam srodki do zycia (to jest
        batrdzo wazne, bo majac np. iles milionow euro do zainwestowania mozna otzymac
        permesso i nawet obywatelstwo bez problemow;))))
        A wloska biurokaracja zmienia sie tez w zaleznosci od sytuacji. Pamietam, gdy w
        latach 90 przybil do brzegow Italii statek z uwieszonymi uchodzcami z Albanii w
        questurze zadano wowczas poswiadczenia osoby goszczacej Ciebie, ze Cie utrzyma
        itd i nawet zadano, aby ta osoba pojwila sie z Toba w questurze co normalnie
        jest niepotrzebne.
        Nie wczytuj sie za bardzo w posty na tym forum, bo tak jak Ci napisalam kazda z
        nas ma inna sytuacje i w inym gaszczu biurokracji sie znalazla co nie oznacza,
        ze i Ty bedziesz przechodzic gehenne.
        • daisy123 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 11:18
          Ucielo mi w powyzszym watku: gehenne mozesz ale nie musisz przechodzic. Ja
          osobiscie nigdy nie przechodzilam, a jestem tutaj od prawie 15 lat. Nigdy nie
          zdarzylo mi sie w questurze, ze zadano ode mnie nie wiadomo jakich dokumentow
          itd.
        • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 12:13
          allora... jesli chodzi o permesso turystyczne to moge i wyrobic jak wczesniej mowilam dla czystego sumienia i odnawiac je (tylko ze chyba wczesniej za maz wyjde niz w ciagu 8 lat, taka mam nadzieje, i czekac na prace tyle lat mogloby byc niemozliwym pod wzgledem ekonomicznym:)), ale ono prawa do pracy nie daje. zdaje sobie sprawe z okresu przejsciowego, ktory nie jest jednak rownoznaczny z niemozliwoscia otrzymania legalnej pracy, a "tylko" ograniczeniem liczby zatrudnien, tak wiec licze na szczescie (widzicie ze potrafie byc optymistka:))
          a moze ktos byl w podobnej sytuacji, ze przyjechal do wloch, nie mial na poczatku zadnych motivi do permesso di soggiorno, ew.wyrobil permesso per turismo i staral sie o prace?
          i jeszcze pytanie do daisy: jak dokumentowalas srodki do zycia?
          • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 14:22
            Tak jak pisalam we wczesniejszym poscie (darmowe kursy wloskiego w rzymie),
            mozesz wyrobic sobie permesso z powodow studiowania i wcale nie musisz wydawac
            majatku na uniwerek. Zapisz sie na kurs wloskiego dla obcokrajowcow organizowany
            przez comune, a raczej podlegajace jej CTP i to wystarczy. I w dodatku ja bylam
            w kwesturze jakis miesiac temu, kurs konczy sie w czerwcu,a gliniarz mi
            powiedzial,ze mi dadza permesso na rok. Nie wiem jak by sie to dalej potoczylo,
            bo ze wzgledu na ubezpieczenie, a takze pozniejszy brak czasu nie poszlam tam
            juz wiecej. Prace mam bez permesso, za kilka miesiecy wracam do kraju i wlasnie
            sie zastanawiam czy sobie wyrobic to permesso teraz,zeby pozniej ew.kolejne
            latwiej dostac, czy sobie oszczedzic?
            • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 15:11
              co jest potrzebne do zapisania sie na ten kurs? chodzi o dokumenty.. mam nadzieje ze zadne permesso ahaha zartuje... wiem ze jak sie tak pytam to pewnie wkurzam wiele osob, ale gdybym byla na miejscu to bym sama poszla i sie zapytala, no ale nie jestem...
              a co do wyrabiania permesso teraz przez Ciebie, to nie moge nic powiedziec, bo wiesz ze kompletnie sie nie znam, ale pewnie zalezy od tego kiedy zamierzasz wrocic do wloch...
              pozdr
              • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 15:35
                No nie wiem, w Mediolanie darmowe kursy sa wylacznie dla posiadaczy permessa
                (co jest nawet logiczne..)
                • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 15:38
                  a permesso per turismo wystarcza? bo jesli nie, to jak tu sie nie zalamac ahaha
                  • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 15:40
                    Nie wiem. Na logike, to kursy sa za darmo dla osob, ktore sie tu zamierzaja
                    osiedlic i pracowac na chwale Republiki Wloskiej.
                    Jakby byly dla wszystkich, rowniez i turystow, to szkoly jezykowe nie
                    zarabialyby nic, a Comune poszlyby z torbami, organizujac za friko kursy dla
                    przyjezdnych.. Ale moze sie myle.
                    • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 16:18
                      oczywiscie ze logiczne... ja tez sie zamierzam osiedlic i pracowac na chwale Wloch.. tylko nie mam jak tego udokumentowac :)
                • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 20:33
                  W rzymie przy zapisach na kurs permessa wymagaja tylko od ludzi spoza UE.
              • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 20:32
                Do zapisania sie trzeba tylko wypelnic formularz, ktory ci dadza, dolaczyc ksero
                dowodu osobistego lub paszportu, zaplacic 10 euro na poczcie i to wszystko.
                Zalatwia sie od reki!
            • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 16:34
              testardo: mozesz opisac jak zapisalas sie na kurs, czy mialas jakies permeso wtedy? cytuje z Twojego watku o tym kursie: " Jedyne co trzeba zrobic to wplacic na ich konto 10€ i dostarczyc kopie dokumentu tozsamosci (+permesso dla ludzi spoza UE)."
              • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 20:36
                I potwierdzam to co napisalam wczesniej: tylko xero dokumentu tozsamosci i
                odcinek dla nich z potwierdzeniem wplaty tego majatku na ich konto. I
                formularzyk Ci daja do wypelnienia, ja wypelnilam na pierwszej lekcji.
          • daisy123 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 16:42
            binghetta: pytasz jak dokumentowalam srodki do zycia? Bardzo prosto -
            pokazywalam gotowke. To byl poczatek lat 90 i zupelnie ale to zupelnie inne
            realia. Pozniej wyrobilam sobie karte kredytowa i wozilam ze soba wyciag z
            konta, wiec i na granicy gdy pytano sie o srodki do zycia mialam co pokazac.
            Teraz nie jest tak zle. Pisaly dziewczyny, ze starajac sie o permesso per
            motivi di studio wypisaly w questurze autocertyfikat (chyba tak sie to nazywa
            po polsku),ze dostaja miesiecznie tyle i tyle od rodzicow.
            Ty sie nie stresuj, bo jak widzisz sa tutaj osoby, ktore studiow doktoranckich
            za nic nie mogly sobie zalatwic a sa i takie , ktore zalatwily. Ty sie nie
            zniechecaj tylko przyjedz, pogrzeb w necie (to mozesz zrobic i w Polsce)i gdy
            bedziesz na miejscu to probuj pytac sie osobiscie na uniwersytecie na co bys
            mogla sie zalapac. O ewentualna prace tez mozesz pytac.

            P.S. Nikt Ci nie obieca, ze po 8 latach da Ci permesso per i motivi familiari.
            Mnie dano chociaz nie prosilam, ale mnie chyba miano juz dosyc w tej questurze,
            bo ja co jakis czas pokazywalam sie tam i wyrabialam permesso (czasami od razu
            mowilam,z e i tak go nie odbiore, bo bede tylko kilka tygodni).
      • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 12:16
        czesc!
        a mozesz napisac jak konkretnie dostalas sie na studia doktoranckie?
        • iwona_bb Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 12:40
          Hej,
          To było tak, że zobaczyłam co mają w ofercie uniwerki w pobliżu Pistoi, bo tam
          mieszkam. Do wyboru miałam ten we Florencji i w Pizie. Ten drugi, choć dalej,
          bardziej mi się spodobał. Okazało się, że mają różne fajne stypendia. Między
          innymi mieli ofertę wyłącznie dla ludzi spoza Unii (wtedy jeszcze takowym
          byłam). Wystarczyło złożyć odpowiednie papiery, przetłumaczone nawet bez
          tłumacza tylko przeze mnie. No i referencje od dwóch profesorów. No i udało
          się. Gdyby mnie nie przyjeli to miałam jeszcze okazję zdawać egzamin, tym razem
          dostępny dla wszystkich, i dla najlepszych też były stypendia.

          Z tego co wiem, to mało było w ogóle chętnych, więc łatwo było się dostać.
          Oczywiście może być różnie na różnych kierunkach (mi chodziło o informatykę).
          Największy problem to znalezienie informacji o tym co oferują. Na necie
          informacje nie zawsze są kompletne i aktualne. Najlepiej po prostu, jak już się
          jest we Włoszech, to pójść osobiście i pogadać, np. z organizatorem studiów
          doktoranckich. Ja tak zrobiłam, bo gdybym polegała na necie to prawdopodobnie
          nie dowiedziałabym się o tych stypendiach w porę.

          Pamiętam, że pisałaś, że dość już masz studiowania. Dokładnie tak samo uważałam
          jak się tu sprowadzałam! Ale jak zobaczyłam jak trudno jest z pracą nie znając
          języka, bez pozwolenia i w dodatku jeśli chce się mieszkać w małym miasteczku,
          to szybko zmieniłam zdanie. Teraz się bardzo cieszę, że zdecydowałam się na te
          studia, bo rozwiązało to wszystkie moje problemy z prawem, a przede wszystkim
          dało zajęcie no i szansę nauki języka.

          A Ty gdzie planujesz mieszkać we Włoszech (jeśli już pisałaś, a przegapiłam, to
          sory)?

          Pozdrawiam,
          Iwona

          • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 12:51
            ja wybieram sie do Turynu. studiowac, tak od samego poczatku, to bym juz nie chciala, a studia doktoranckie i gdyby byly ze stypendium to juz inna sprawa. w tej chwili jestem asystentem na uniwerku (pierwszy rok - czuje sie wciaz studentka ahah bo nawiasem mowiac jeszcze tez nie skonczylam drugiego kierunku, koncze lada moment) i gdyby nie to ze wyjezdzam do wloch, to prawdopodobnie zostalabym na studiach doktoranckich... pytalam profesora, ale niestety nie maja zadnej wspolpracy z uniwersytetem w turynie :(
            • iwona_bb Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 13:11
              A na jakich konkretnie kierunkach studiowałaś? Ja Ci radzę wejść na stronę
              internetową uniwersytetu w Turynie, a lepiej konkretnego wydziału, który Cię
              interesuje i poszukac informacji na temat studiów doktoranckich i stypendiów.
              Mój uniwersytet też nie miał żadnej współpracy. Możesz także wyszukać na
              stronie kogoś kto jest odpowiedzialny za studia doktoranckie, albo kogoś kto
              się zajmuje podobną tematyką do Ciebie i pisać bezpośrednio. A jak stoisz z
              językiem? Niestety we Włoszech ciężko się dogadać w obcych językach, choć na
              uczelniach zazwyczaj znają angielski.
              Powodzenia,
              Iwona
              • binghetta Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 13:22
                w tamtym roku skonczylam kierunek j.francuski a w tym koncze j. hiszpanski.. dodam ze nie chodzi o filologie romanska bo u nas sa to 2 osobne kierunki aczkolwiek bardzo podobne..a z wloskim stoje dobrze, na pewno nie perfec, wiadomo zawsze znajda sie slowka ktorych nie znam, ale jezyk to nie problem.
                tak..wlasnie przegladam strone uniwersytetu.. moze sie czegos doszukam
                dzieki
                • funghettino Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 13:27
                  hej, a ja sobie tak pomyslalam, ze skoro jestes asystentem to moze sprobuj
                  zalatwic sobie jakas prace na uni w turynie? pewnie bedzie to dosc trudne ale
                  nie niewykonalne i omijasz sprawe kontyngentu bo dla nauczycieli akademickich
                  nie ma okresu przejsciowego i jak pielegniarki moga pracowac bez problemu...
                • pulzara Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 14:37
                  Czesc!
                  Ja mieszkam pod Turynem i pracuje w Turynie. Jezeli jestes zainteresowana opcja
                  otworzenia wlasnej dzialalnosci gospodarczej i praca jako tlumacz/lektor, to
                  moze moglabym Ci pomoc. Mam kolezanke, ktora ma biuro tlumaczen i inna, ktora
                  wlasnie mysli o otworzeniu szkoly jezykowej. Daj znac na gazete.
                  Pozdrawiam
                  pul
      • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 14:11
        NIE jest potrzebny znaczek? Mi kazali kupic,mimo ze wiedzieli,ze Polska jest w
        UE. Kosztowal dokladnie 11.00 euro.
        • makda Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 14:49
          Nie jest. Ja kupilam, przykleilam, a facet w Questurze tylko pokiwal z
          politowaniem glowa. I 11 eurow poszlo sie pasac (odkleic sie juz znaczka nie
          dalo, cholerstwo ma klej silny ;-)
        • iwona_bb Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 18.04.05, 17:08
          No a ode mnie nie chcieli. A może dlatego, że za drugim razem to było
          przedłużenie?
          • tet-anium Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 19.04.05, 14:39
            Ja juz wiem od czego trzeba zaczac przeprowadzke do Wloch ! Odkrylam to dzis
            wlasnie. Od nauki medytacji i filozoficznego podejscia do zycia. Pozdrawiam
            wszystkich zestresowanych i zagubionych w akcji (urzedach). To mimo wszytsko
            jest piekny kraj i moze dac duzo radosci. A ze czasem nielekko to coz? A
            widzial ktos gdzies raj na ziemi ?
            • piter1114 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 20.04.05, 09:44
              ...ostatnia odpowiedź to dobra puenta :) (sam od jakiegoś czasu myślę o wyjeździe,i wiem ,że muszę przygotować sie na smutki i radości,ale jestem optymistą i liczę,że to mi choć odrobinę pomoże...:) )

              pozdrawiam wszystkich!
              • testardo Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 20.04.05, 10:06
                Oooo! kolejny facet na forum! Albo wczesniej przeoczylam? A zdradzisz nam motywy
                swojej przeprowadzki? Tylko nie mow,ze przepiekna Wloszka ;)
                • piter1114 Re: przeprowadzka do Wloch - od czego zaczac? 20.04.05, 12:00
                  ...hmm,nawet tego nie zauważyłem,że na tym forum przeważają kobiety:)a co do powodów,czy raczej chęci mojego wyjazdu, to powodem nie jest zadna włoszka:)choć nie wątpię,że są one równie piękne jak i polki:)ale zwykła chęć poznania języka (którego zacząłem sie uczyc:) )i chyba chęć zwykłego poznania czegoś i inego, oderwania sie codzienniości...
                  pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka