apollonia_corleone
26.04.06, 17:25
Czesc,
Ucze sie włoskiego od ponad roku. Troche podukam, w sumie mam tak ze boje sie
mowic, bo co sobie pomysli 2 jak sie pomyle. Głupie nie?
Do rzeczy. Tydzien czasu na wymianie był u mnie w domu włoch. Chłopak
zakrecony jak róg jelenia, smieszny, zabawny. Naprawde było super, zżył sie z
moją Rodziną, zakceptowali go znajomi. Mozna było go wszedzie zabrac i sie
dobrze bawił.
Wrocil do domu. Pomyslałam, a pewnie żartował, że napisze i zajełam sie swoimi
codziennymi sprawami.
NO wracam ze szkoły jest mail, za kilka dni pocztówka, list od Jego Rodziców,
piekne zyczenia. Jednym słowem tylko siedze ze słownikiem i tłumacze co oni mi
tu nawypisywali:P W razie kłopotów komunikujemy sie po angielsku.
Teraz musze odpisac na list. Beda go pewnie czytac Jego Rodzice. Opisali nam
jak spedzili Swieta, gdzie pojechali i takie tam.A ja nie umiem im odpisac. W
sumie moge wymienic po przecinku potrawy jakie byly na stole ( no ale głupio tak).
Chciałabym im napisac ze Swieta były smutne, bo tydzien przed odeszła nasza
babcia. Brakowało nam jej radosci, wsparcia i swiatecznego sernika.
Przepłakalismy do poduszki ten czas i siedzielismy razem zeby bylo razniej.
Piate przez dziesiate pojedyncze slowa umialabym powiedziec, ale zeby to
dobrze napisac to juz nie:(
Pomozecie mi? Pozdrawiam:)