29.03.06, 13:10
Ja jak zwykle z ogromną prośbą, głównie do tłumaczy przysięgłych. Od 1
kwietnia będę prowadzić działalność gospodarczą w zakresie tlumaczeń.
1.Czy muszę być płatnikiem VAT?
2.Czy mam prowadzić książkę przychodow i rozchodów czy może jakoś inaczej
się rozliczać?
3.Jakie rachunki wystawiać za tłumaczenia? (zwykłe druki KP czy jakieś inne)?
4.Co można odliczyć? Czy można gdzieś znaleźć informacje odnośnie odliczeń?

Bardzo proszę o pomoc, bo jestem przerażona tym co mnie czeka, te wszelkie
urzędowe sprawy ... brrrr. Pokierujcie, proszę.
Julka
Obserwuj wątek
    • ek1111 Re: VAT? 29.03.06, 14:01
      Zależy, kim będą twoi klienci. Jeśli głównie osoby fizyczne, to lepiej nie być
      VATowcem, i wtedy wystawiasz rachunki, bez VAT. W zadnym wypadku KP!
      Jeśli twoimi odbiorcami będą firmy i os. fizyczne prowadzące dział. gosp. to
      lepiej być na VAT.
      Prowadzisz książkę przychodów i rozchodów, lepiej wziąć od razu księgową, bo
      się zamotasz.
      Odliczasz koszty prowadzenia :ZUS ( bez zdrow. bo to od podatku odejmiesz),
      papier, tusz, komputer, programy i wszystko, co w pracy potrzebne.
      Tak czy siak, czeka cię przeprawa przez przepisy podatkowe i rozporządzenie o
      prowadzeniu KPiR. Nie sądź, że jako tłumacz będziesz miała łatwo przetłumaczyć
      sobie na ludzki język te przepisy!
      Kasa fiskalna, jak mi się wydaje, na razie nie dotyczy.
      Powodzenia!
      • j1972 jeszcze jedno... 29.03.06, 15:08
        Dzięki za informację. A co w takiej sytuacji: Nie jestem Vatowcem i mam
        zlecenie tłumaczenia dla firmy. Co wtedy? Nie mogę przyjąć takiego tłumaczenia?
        To bez sensu.
        Julka
        • ek1111 Re: jeszcze jedno... 29.03.06, 15:47
          Możesz wystawić rachunek, nie ma problemu. Niektórzy zresztą uważają, że lepiej
          nie być VATowcem. Fakt, księgowość jest wtedy o niebo łatwiejsza.
          • amatorski Re: poczytaj sobie 29.03.06, 19:40
            "Zwolnienie dla rozpoczynających działalność:
            Każdy, kto rozpoczyna działalność gospodarczą, staje się automatycznie
            podatnikiem VAT. Z tym, że nie każdy musi naliczać ten podatek już od pierwszej
            sprzedaży towaru, czy wykonania pierwszej usługi.

            Przedsiębiorca, który ma niewielką sprzedaż, może korzystać ze zwolnienia
            podmiotowego od VAT. Będąc podatnikiem zwolnionym nie musi on:
            * rejestrować się w rejestrze podatników VAT,
            * doliczać podatku VAT do ceny sprzedawanych towarów czy świadczonych usług,
            * prowadzić rejestrów zakupów i sprzedaży VAT (musi tylko prowadzić ewidencję
            uproszczoną),
            * wystawiać faktur VAT (co więcej nie ma do tego prawa, podobnie jak nie ma
            prawa do odzyskania VAT naliczonego przy zakupie towarów i usług na cele swojej
            działalności).

            Jako początkujący przedsiębiorca możesz skorzystać ze zwolnienia od VAT, jeśli
            przewidujesz, że Twoja sprzedaż (w proporcji do okresu jej prowadzenia) nie
            przekroczy w trakcie roku równowartości 10 000 euro (w 2005 r. jest to kwota 43
            800 zł). Przy obliczaniu tego limitu nie uwzględnia się wartości sprzedaży
            zwolnionej przedmiotowo od VAT oraz sprzedaży towarów zaliczanych do środków
            trwałych (a więc jeśli sprzedasz np. swój używany samochód dostawczy za 50 000
            zł, nie utracisz zwolnienia)."
            • amatorski Re: limit 2006 29.03.06, 19:42
              Jeżeli obrót netto (bez VAT) podatnika w roku 2006 nie przekroczy 39'200zł,
              wówczas podatnik nie ma obowiązku rejestracji VAT w roku 2006. Jeżeli jednak
              limit obniży się, wówczas może okazać się, że pomimo nie przekroczenia 39'200zł
              w roku 2006 podatnik będzie miał obowiązek zarejestrowania się w charakterze
              podatnika VAT od 1 stycznia 2007r. (limit będzie znany na początku października
              2006r.).
        • silvermane Re: jeszcze jedno... 29.03.06, 16:39
          Możesz, na umowę o dzieło (prowadzenie dzgosp nie wyklucza wykonywania również
          innej działalności).
          • ek1111 Re: jeszcze jedno... 29.03.06, 17:48
            Jeśłi we wpisie do rej. działalności gosp. masz tłumaczenia, to nie możesz
            tłumaczeń wykonywać na umowę o dzieło.
            Ale możesz namalować obrazek albo napisać artykuł na uod.
            • silvermane Re: jeszcze jedno... 29.03.06, 18:07
              > Jeśłi we wpisie do rej. działalności gosp. masz tłumaczenia, to nie możesz
              > tłumaczeń wykonywać na umowę o dzieło.

              Ale przecież wtedy wykonuję je jako osoba prywatna, a nie firma. Skoro jako
              osoba prywatna mogę mając firmę zatrudnić się na etacie, to czemu nie mogę
              zawrzeć umowy o dzieło? Wbrew pozorom w kwestiach podatkowych jest to
              rozwiązanie mniej korzystne, więc nie propaguję oszukiwania fiskusa.
              • ek1111 Re: jeszcze jedno... 29.03.06, 18:47
                Takie potępowanie, silvermane, jest niezgodne z prawem. Jeśli masz
                działalność "tłumaczenia", to tylko w ramach dg możesz tłumaczyć. Inne rzeczy
                możesz robić na uod, ale nie tłumaczenia, skoro masz je wpisane w rejestrze.
                Poza tym firma to ty, a więc nie ma tej granicy, którą chcesz widzieć.
                • ek1111 Re: jeszcze jedno... 29.03.06, 18:49
                  Ale możesz pracować na etacie jako tłumacz, owszem.
                • silvermane Re: jeszcze jedno... 29.03.06, 22:12
                  > Takie potępowanie, silvermane, jest niezgodne z prawem.

                  Hmm... poproszę o podstawę prawną.
                  • grzespelc Re: jeszcze jedno... 03.04.06, 10:22
                    Poczytaj sobie definicje działalności gospodarczej z ustawy o s.d.g. Jezeli
                    prowadzisz działalność w zakresie tłumaczeń, to każde tłumaczenie, które
                    wykonujesz w takich warunkach (samodzielnie) wchodzi do działalności. Nie
                    zalicza się tylko tłumaczeń wykonywanych w ramach umowy o pracę.
            • cc_2004 Re: możesz 30.03.06, 07:53
              państwo nie wymusza formy umowy. może to być umowa o świadczenie usług, umowa
              sprzedaży usług (tzn. rachunek lub faktura), umowa zlecenia lub umowa o dzieło.
              ta ostatnia nie jest objęta VATem nawet jeżeli i ty i twój klient jesteście
              płatnikami VAT.
              • malakas Re: możesz 30.03.06, 09:46
                Z tym ostatnim byłbym ostrożny. Umowa o dzieło nie zawsze może być wyłączona
                spod VAT. W art.15.3.3 Ustawy dodany jest bowiem sławetny warunek o
                odpowiedzialności wobec osób trzecich. Niekorzystna interpretacja konkretnej
                umowy przez US może być bolesna.
                A co do rozdwojenia jaźni w sensie jednoczesnaego prowadzenia jednoosobowej
                działalności gospodarczej i działalności wykonywanej osobiście, ja sam tak
                robię i wiele innych osób. Firmom wystawiam faktury jako firma, a
                organom "rachunki tłumacza" jak ja.
                Jest oczywiście ryzyko, ale co tam, Alleluja i do przodu. Gdybym miał się
                wgłębiać w te wszystkie tajniki, pułapki etc. nigdy nic bymm nie przetłumaczył,
                chyba że na etacie albo do szuflady.
                • malakas Re: możesz 30.03.06, 09:51
                  Jeżeli nie rozbolała Cię jeszcze głowa (to do inicjatora wątku), to po
                  przeczytaniu tego tinyurl.com/n4eya masz jak w banku.
                  • biuro_norden Powodzenia! 30.03.06, 23:48
                    Przede wszystkim niech Cie nie przerazaja tzw. papierkowe sprawy. Nie ma sie
                    czego bac, naprawde. Ja prowadze dzialalnosc od maja ubieglego roku. Nie jestem
                    VAT-owcem i poki co ciesze sie z tego. Biura wspolpracujace ze mna tez nie
                    narzekaja.
                    Nie mam ksiegowej i wszystko rozliczam z coraz mniejsza pomoca meza. Raz w
                    miesiacu siadam do KPiR i uzupelniam zaleglosci (teoretycznie powinnam robic to
                    codzienie, wiem, mea culpa). 10-go ZUS, 20-go podatek i juz. To naprawde nie
                    jest trudne.
                    Zycze Ci powodzenia! I naprawde nie wierz w farmazony o "tych wszystkich
                    ciezkich przejsciach w urzedach i inne takie brrr....". Bujda na resorach.
                    Pozdrawiam
                    Joanna
                    • j1972 Re: Powodzenia! 31.03.06, 14:34
                      Bardzo dziękuję Wam za wszystkie rady. Joanna (biuro_norden) jestem Ci
                      wdzięczna za wsparcie i cieple słowa smile)) W skarbówce już się zarejestrowałam.
                      Dziś spotykam się z kumplem, który pomoze mi poprowadzić KPiR (przynajmniej na
                      początku. Jutro już wpisuje tlumaczenia do książki.Pewnie będe miała jeszcze
                      mnostwo pytań więc jeszcze trochę Was pomęczęsmile Jesteście niezawodni!
                      Julka
                      • j1972 Kolejne pytanie... 01.04.06, 09:40
                        Czy każdej osobie lub firmie dla ktorej robię tłumaczenie muszę wystawiać
                        rachunek, nawet w sytuacji gdy mój klient sobie tego nie życzy? Czy ilość
                        wystawionych rachunków nusi równać się ilości wpisów w KPiR i Repertorium?
                        Pytam, bo słyszałam różne opinie. Jedni prowadzą tę buchalterię bardzo
                        skrupulatnie a jedna znajoma ptzez 3 lata wystawila dosłownie 3 rachunki ale
                        książke prowadzi dokladnie. A jak jest u Was?
                        Julka
                • grzespelc Re: możesz 03.04.06, 10:28
                  > A co do rozdwojenia jaźni w sensie jednoczesnaego prowadzenia jednoosobowej
                  > działalności gospodarczej i działalności wykonywanej osobiście,

                  W VAcie nie ma czegoś takiego, jak działalność wykonywana osobiście. POSTĘPUJĄC
                  TAK JAK OPISUJESZ, KANTUJESZ PAŃSTWO I UPRAWIASZ NIEUCZCIWĄ KONKURENCJĘ.
                  • malakas Re: możesz 03.04.06, 14:32
                    Zamień proszę argument siły (capslock) na siłę argumentów. Twierdzisz, że w
                    Vacie nie ma czegoś takiego, jak działalność wykonywana osobiście. Otóż spieszę
                    poinformować, że jednak jest. Wzmiankowany przeze mnie artykuł 15 zawiera w
                    podpunktach 1 i 3 punktu 3 wyłączenia odwołujące się do updof. Ten drugi z
                    wymienionych wskazuje na art. 13 tejże uastawy. Co w nim czytamy?
                    "Za przychody z działalności wykonywanej osobiście (...) uważa się" : itd.
                    A zatem działalność wykonywana osobiście nie jest działalnością gospodarczą w
                    świetle ustawy o VAT, z zastrzeżeniami, o których mowa w art. 15.3.3 i 15.3.3a.
                    Właśnie o tym mówiłem, a TY miast się do tego odnieść, insynuujesz mi jakieś
                    kantowanie państwa i nieuczciwą konkurencję. Zignoruję to i zamiast flejmować
                    zadam Ci pytanie. Czy ty wystawiasz np. sądowi fakturę VAT, która opiewa na
                    wynagrodzenie + VAT = stawka urzędowa z rozporządzenia? Czy odprowadzasz ten
                    VAT oraz zaliczkę na podatek dochodowy, a drugą zaliczkę zatrzymaną przez sąd
                    odliczasz sobie w zeznaniu rocznym? Zostaje chociaż na znaczek pocztowy, by
                    wysłać te tłumaczenie?
                    To nie ja kantuję państwo, ale państwo chce okantować mnie. Mówi, że mi zapłaci
                    24,77, a płaci 20, przerzucając sobie VAT z jednej kieszeni do drugiej. Poza
                    tym pożycza sobie na rok moją zaliczkę, bez pytania i bez należytego
                    wynagrodzenia z tego tytułu. Taką mam koncepcję wink
                    • grzespelc Re: możesz 04.04.06, 07:48
                      > Zamień proszę argument siły (capslock) na siłę argumentów.

                      Włączył się przypadkiem.

                      Wzmiankowany przeze mnie artykuł 15 zawiera w
                      > podpunktach 1 i 3 punktu 3 wyłączenia odwołujące się do updof. Ten drugi z
                      > wymienionych wskazuje na art. 13 tejże uastawy. Co w nim czytamy?
                      > "Za przychody z działalności wykonywanej osobiście (...) uważa się" : itd.
                      > A zatem działalność wykonywana osobiście nie jest działalnością gospodarczą w
                      > świetle ustawy o VAT, z zastrzeżeniami, o których mowa w art. 15.3.3 i
                      15.3.3a.

                      Doczytaj, kiedy dziłalność wykonywana osobiście jest działalnością gospodarczą,
                      a kiedy nie jest. Zrezstą nie wiem czy zroumiesz, bo wielu ludzi także tych,
                      którzy tak jak ja, zajmują się tym zawodowo, mają problemy ze zrozumieniem tego
                      przepisu i jego stosowaniem.
                      Ustawa mówi, że działalność wykonywana osobioście nie jest jest działalnością
                      gospodarczą tylko wtedy, kiedy "istnieje stosunek prawny pomuiedzy zlecającym
                      wykonanie czynnosci i wykonującym zlecane czynności co do warunków wykonywania
                      tych czynnosci, wynagrodzenia i odpowiedzialności zlecającego wykonanie tycz
                      czynności". Definicja dosyćniefortunna, bo nie sptrecyzowano, że chodzi o
                      odpowiedzialność za rezultat tych czynności, czyli w przypadku, o którym
                      mówimy - tłumaczenie. Warunek ten sprowadza się do tego, że jeżeli tłumaczysz
                      na zlecenie biura, które Twoje tłumaczenie sprzedaje swojemu klientowi, to
                      takie zlecenie nie podlega VAT, natomiast jeżeli tłumaczysz dla klienta, który
                      jest ostatecznym odbiorcą tłumaczenia - czynność podlega VAT.
                      Wkleję jeszcze art. 4 ust. 4 Szóstej Dyrrektywy, który mówi o tym samym:
                      "4. Użycie słowa "samodzielnie" w ust. 1, wyklucza opodatkowanie pracowników i
                      innych osób, o ile są one związane z pracodawcą przez umowę o pracę lub inny
                      stosunek prawny tworzący więzy między pracodawcą a pracownikiem co do warunków
                      pracy, wynagrodzenia i odpowiedzialności pracodawcy."
                      Jest tu odwołanie do stosunku pracy - opodatkowanie wyłącza tylko zatrudnienie
                      na warunkach odpowiadających stosunkowi pracy. Jeżeli ktoś prowadzi działalność
                      samodzielnie - podlega VAT. Takie jest też orzecznictwo Trybunału w luksemburgu.
                      Mam nadzieję, że Cię przekonałem.

                      > Właśnie o tym mówiłem, a TY miast się do tego odnieść, insynuujesz mi jakieś
                      > kantowanie państwa i nieuczciwą konkurencję. Zignoruję to i zamiast flejmować
                      > zadam Ci pytanie. Czy ty wystawiasz np. sądowi fakturę VAT, która opiewa na
                      > wynagrodzenie + VAT = stawka urzędowa z rozporządzenia? Czy odprowadzasz ten
                      > VAT oraz zaliczkę na podatek dochodowy, a drugą zaliczkę zatrzymaną przez sąd
                      > odliczasz sobie w zeznaniu rocznym? Zostaje chociaż na znaczek pocztowy, by
                      > wysłać te tłumaczenie?

                      Nie jestem tłumaczem, ale są tacy, którzy tak robią i nie opowiadają takich
                      głodnych kawałków, jak:

                      > To nie ja kantuję państwo, ale państwo chce okantować mnie. Mówi, że mi
                      zapłaci
                      > 24,77, a płaci 20, przerzucając sobie VAT z jednej kieszeni do drugiej. Poza
                      > tym pożycza sobie na rok moją zaliczkę, bez pytania i bez należytego
                      > wynagrodzenia z tego tytułu. Taką mam koncepcję wink

                      Vat to nie są Twoje pieniądze, to jest podatek, który Ty albo ktoś inny jedynie
                      przekazuje do budżetu. Przyjmij to do wiadomosci. Zrezstą nie wiem, o czym
                      mówisz z tą zaliczką. Wszyatkich obowiązujątakie same zasady jak Ciebie i są
                      tacy, którzy po prostu więcej pracują zamiast kombinować.
                      • malakas Re: możesz 04.04.06, 10:59
                        Farmazony.
                        Ja uważam, że działalność wykonywana na zlecenie sąd nie jest samodzielną
                        działalnością gospodarczą, gdyż spełnione są nawet te mętne warunki
                        art.15.3.3a, a mianowicie warunki pracy (czy jak kto woli "usługi) wyznaczone
                        są odgórnie rozporządzeniem, a także zachodzi tożsamość przedmiotu zlecenia z
                        przedmiotem działalności zleceniodawcy, chociażby dlatego, iż sąd jest
                        najwyższym biegłym.
                        Dodatkowym argumentem jest fakt podlegania tego typu działalności pod paragrafy
                        ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jako _wynagradzanej_ jak praca.
                        Gdybyśmy mieli bowiem do czynienia z czystym świadczeniem usług, sąd po prostu
                        by za nią płacił, a nie traktował jako wynagrodzenie, od którego - jako
                        płatnik - musi zatrzymać zaliczkę.
                        Nie wiesz jak to działa? Zapytaj, zamiast się wymądrzać (chociaż jak sam
                        mówisz, nie bardzo rozumiesz tych uregulowań) i postponować na tej wątłej
                        podstawie innych dyskutantów.
                        Stawka ustanowiona jest rozporządzeniem. Wystawiając fakturę VAT, za pomocą
                        reguły 18,03 ustalam cenę netto i dodaję do niej VAT. Sąd od ceny netto potrąca
                        zaliczkę na podatek dochodowy (bo to jest dla niego wynagrodzenie brutto!), a
                        następnie do kwoty pomniejszonej o potrącenie dodaje VAT i całość Ci wypłaca.
                        Ty osiągnąłeś dochód, czyli netto z faktury = brutto z wynagrodzenia i od tego
                        w następnym miesiącu płacisz kolejną zaliczkę na PIT. Kapewu? Odliczyć możesz
                        zaliczkę "sądową" w zenaniu rocznym.
                        Wiem, że inni tak robią, chociaż wielu "dzialaczy" wykręca się po prostu od
                        tłumaczeń dla organów, z uwagi właśnie na powyższe, niekorzystne dla tłumacza
                        kombinacje. Ja tak nie robię, z powodów opisanych już powyżej. Wypraszam sobie
                        natomiast uporczywe zarzucanie mi jakiegoś oszustwa, uszczuplania należności
                        skarbowych oraz łamania jakiej mitycznej solidarności środowiskowej.
                        • grzespelc Re: możesz 04.04.06, 12:52
                          > Farmazony.

                          Gratuluję kultury i dobrego samopoczucia.

                          > Ja uważam, że działalność wykonywana na zlecenie sąd nie jest samodzielną
                          > działalnością gospodarczą, gdyż spełnione są nawet te mętne warunki
                          > art.15.3.3a, a mianowicie warunki pracy (czy jak kto woli "usługi) wyznaczone
                          > są odgórnie rozporządzeniem,

                          Rozporządzeniem? Jakim?

                          a także zachodzi tożsamość przedmiotu zlecenia z
                          > przedmiotem działalności zleceniodawcy, chociażby dlatego, iż sąd jest
                          > najwyższym biegłym.

                          Tak? Sąd prowadzi biuro tłumaczeń? Ciekawe...

                          > Gdybyśmy mieli bowiem do czynienia z czystym świadczeniem usług, sąd po
                          prostu
                          > by za nią płacił, a nie traktował jako wynagrodzenie, od którego - jako
                          > płatnik - musi zatrzymać zaliczkę.

                          A gdzie pisze, że to, kto płaci zaliczkę na podatek dochodowy, ma decydujące
                          znaczenie?

                          > Nie wiesz jak to działa? Zapytaj, zamiast się wymądrzać (chociaż jak sam
                          > mówisz, nie bardzo rozumiesz tych uregulowań) i postponować na tej wątłej
                          > podstawie innych dyskutantów.

                          Ty za to mówisz, że rozumiesz, a nie rozumiesz. Wiesz, jak wyglądał ten przepis
                          przed zmianą z czerwca 2005? Czytałeś artykuły i opinie na ten temat? Znasz
                          pismo Ministerstwa Finansów na temat opodatkowania VAT adwokatów i biegłych?
                          Wiesz, jaka jest praktyka w urzędach?
                          NAstępnym razem nie pisz na temat, na którym się nie znasz.

                          > Stawka ustanowiona jest rozporządzeniem. Wystawiając fakturę VAT, za pomocą
                          > reguły 18,03 ustalam cenę netto i dodaję do niej VAT. Sąd od ceny netto
                          potrąca
                          >
                          > zaliczkę na podatek dochodowy (bo to jest dla niego wynagrodzenie brutto!), a
                          > następnie do kwoty pomniejszonej o potrącenie dodaje VAT i całość Ci wypłaca.

                          Dziwny ten sąd, ale to że ktoś postępuje niewłaściwie to nie moja wina. Podatek
                          dochodowy potrąca się od ceny bez VAT. Jeżeli dostajesz za mało, możesz żądać
                          dopłaty. Wiem, będzie z tym problem, ale jest szansa na wygrane nawet z sądem.

                          Wypraszam sobie
                          > natomiast uporczywe zarzucanie mi jakiegoś oszustwa, uszczuplania należności
                          > skarbowych oraz łamania jakiej mitycznej solidarności środowiskowej.

                          Chodzi o to, że nie płacisz VAT od tłumaczeń dla osób prywatnych. O żadnej
                          solidarności śropdowiskowej nie pisałem. Na dodatek zaciemnasz temat
                          przykłądami z tłumaczeń sądowych, a to tylko część.

                          • malakas Re: możesz 04.04.06, 13:52
                            > > Farmazony.
                            >
                            > Gratuluję kultury i dobrego samopoczucia.

                            Farmazony = "głodne kawałki", przypomnij sobie kto to napisał

                            > > warunki pracy (czy jak kto woli "usługi) wyznaczone
                            > > są odgórnie rozporządzeniem,
                            >
                            > Rozporządzeniem? Jakim?

                            z dn. 24 stycznia 2005 w sprawie wynagrodzenia za czynności tłumacza
                            przysięgłego. Inne, ogólne warunki wykonywania tłumaczeń regulowane są ustawą o
                            zawodzie t.p.

                            > Czytałeś artykuły i opinie na ten temat? Znasz
                            > pismo Ministerstwa Finansów na temat opodatkowania VAT adwokatów i biegłych?
                            > Wiesz, jaka jest praktyka w urzędach?
                            > NAstępnym razem nie pisz na temat, na którym się nie znasz.

                            Czytałem i Ty czytałeś. Natomiast Ty się znasz, a ja nie, cha cha.. Lex Telex

                            > Chodzi o to, że nie płacisz VAT od tłumaczeń dla osób prywatnych.

                            Taa? Pracujesz w CBA czy ki diabeł? Ty w ogóle czytasz, co się do Ciebie piszę,
                            czy jesteś tak skupiony na własnym znawstwie, że nie masz na to czasu. Właśnie
                            że płacę, natomiast nie płacę od zleceń dla organów. Możesz na mnie donieść.
                            EOT

                            • grzespelc Re: możesz 04.04.06, 16:12
                              1. Wątek nie dotyczył wyłącznie tłumaczeń dla sądów.
                              2. To, że rozporządzenie w jakimś zakresie reguluje kwestię tłumaczeń dla
                              sądów, nie oznacza, że sąd odpowiada za rezultat tłumaczenia.
                              3. Nie masz argumentów, więc próbujesz mnie obrazić, trudno. Ale ja Ci nie będę
                              mówił jak się tłumaczy, więc ty mi nie mów, jak mam stopsować ustawę o vat.
                              4. Myśl i rób jak chcesz. Po prostu nie dezinformuj ludzi, którzy mogą się
                              rzejechać na takiej poradzie.
                              • malakas Re: możesz 04.04.06, 22:08
                                Miało być EOT, ale w zasadzie Twój post z tematem mało już ma wspólnego...

                                Ad. 1 Owszem, nie dotyczył. Natomiast ja wypowiadałem się tylko polemicznie
                                odnośnie VAT w kwestiach tłumaczeń dla "organów", które są, że tak powiem,
                                racją bytu tłumacza przysięgłego, a pytający właśnie został ustanowiony.
                                Ad. 2 No tu się właśnie nie zgadzamy, pozostańmy więc przy swoich opiniach.
                                Ad. 3 Jesteś gołosłowny i na dodatek bezczelny twierdząc, że ja nie mam
                                argumentów. Każdy może sobie ocenić nasze argumenty, i to kto kogo próbował
                                pierwszy obrazić. ("kantowanie", "głodne kawałki", "kombinowanie")
                                Ad. 4 Myślę i robię jak chce, i dzielę się tym z bliźnimi. Po to wymyślono fora
                                dyskusyjne by dyskutować, prawda? Przecież zastrzegłem, że moja interpretacja
                                może mi napytać kłopotów. W domyśle, każdemu kto chciałby podążyć moją drogą.
                                Wszak jesteśmy w towarzystwie ludzie inteligentych, nieprawdaż?

                                Z innej beczki, chętnie posłucham porad podatkowych (tym bardziej że
                                darmowych wink, ale bardzo Cię proszę, byś powściągnął język i zaprzestał
                                imeprtynencji. Skupmy się na problemie raczej, niż na naszych ja i tym, czyje
                                będzie na wierzchu. Mówię, bom sam nie bez winy.
                                • grzespelc Re: możesz 06.04.06, 07:47
                                  Dobra, nie lubię tego typu wymian "uprzejmości", więc zakończę.
                      • blackberry5 Re: możesz 10.04.06, 12:59
                        Przeczytałam powyższą dyskusję i mam wrażenie, że grzespelc nie do końca
                        rozumie istotę problemu, o której pisze malakas. Może ja spróbuję to
                        wyłuszczyć, bo sprawa jak najbardziej dotyczy i mnie, bom tez przysięgła i,
                        niestety, zlecenia od organów wymiaru sprawiedliwości też dostaję. Otóż problem
                        polega na tym, że: 1) ustawa o zawodzie tłumacza przysięgłego nakłada na nas
                        obowiązek wykonywania tłumaczeń na rzecz ww. organów (teoretycznie odmowa
                        możliwa jest tylko wówczas, gdy uzasadnimy ją szczególnie ważnymi przyczynami);
                        2) rozporządzenie Min. Sprawiedl. określa wysokość stawek, jakie możemy
                        pobierać z tytułu zleceń na rzecz tychże organów (w przypadku języków tzw.
                        grupy 1 jest to np. 23 zł za stronę tłumaczenia na j. polski); 3) organy wym.
                        spr. odmawiają przyjmowania faktur VAT od tłumaczy, jeżeli do owej stawki – w
                        tym przypadku 23 zł – d o d a n y jest VAT. Żądają od nas uwzględnienia 22%
                        VAT w tychże 23 zł! I tutaj jesteśmy – że użyję przyjętego w tej dyskusji
                        określenia wink – kantowani przez nasze państwo po raz pierwszy. Dlaczego bowiem
                        tłumacz, który jest VAT-owcem ma otrzymywać za tę samą pracę wynagrodzenie o
                        blisko 1/4 niższe od tego, który się na VAT nie załapał??? Pomijam już fakt, że
                        niektórzy nie zaczęli być płatnikami VAT z własnej woli, tylko – np. tak jak
                        ja – w pewnym momencie po prostu przekroczyli określony próg obrotów – mam za
                        to teraz w tej sytuacji ponosić jakąś karę? Drugi „kant” to pobranie przez ów
                        organ od kwoty netto na fakturze zaliczki na podatek dochodowy, który to
                        podatek przecież niezależnie od tego ja i tak muszę odprowadzić (de facto
                        czynność zostaje opodatkowana podwójnie)! Przyznaję, że nie dziwię się
                        malakasowi, że przyjął taką taktykę postępowania z sądami, prokuraturami itd.,
                        o jakiej wspomniał. Bo czy rzeczywiście taka praktyka wobec przysięgłych VAT-
                        owców nie jest „kantowaniem” nas przez państwo? Przecież wysokość stawki
                        została określona w stosownym rozporządzeniu, a tutaj zmusza się nas do jej
                        obniżania! Co więcej, taką metodę postępowania (wystawianie zwykłych rachunków)
                        sugerowały mi już księgowe z dwóch sądów! Znam jednak przytoczone tu przez
                        cc_2004 pismo Min. Fin. i tego nie robię, ale coraz częściej odbierając telefon
                        z sądu czy prokuratury w sprawie nowego zlecenia dla nich mam ochotę zapytać,
                        czy jawna dyskryminacja finansowa tłumaczy-VAT-owców i zmuszanie ich do pracy
                        za grosze byłaby wystarczającym uzasadnieniem dla odmowy zlecenia w świetle
                        ustawy o zawodzie tłumacza przysięgłego.
              • grzespelc Re: możesz 03.04.06, 10:26
                > państwo nie wymusza formy umowy. może to być umowa o świadczenie usług, umowa
                > sprzedaży usług (tzn. rachunek lub faktura), umowa zlecenia lub umowa o
                dzieło.
                >
                > ta ostatnia nie jest objęta VATem nawet jeżeli i ty i twój klient jesteście
                > płatnikami VAT.

                Drogi CC. Nie dezinformuj. Każda z wymienionych przez Ciebie umów może być
                objeta vatem, a zależy to w przypadku tłumaczy od tego, czy klient jest
                odbiorcą tłumaczenia, czy też sprzedaje to tłumaczenie komuś innemu. W tym
                pierwszym przypadku będzie vat (oczywiście po przekroczeniu limitu obrotów), w
                drugim nie.
                • biuro_norden Re: możesz 03.04.06, 12:49
                  > Czy każdej osobie lub firmie dla ktorej robię tłumaczenie muszę wystawiać
                  > rachunek, nawet w sytuacji gdy mój klient sobie tego nie życzy?

                  W artykule, do ktorego przesylam link, jest napisane, ze rachunki wystawia sie
                  na zyczenie klienta:

                  www.1praca.gov.pl/index.php?id=9&tresc=2232
                  Wszystkie tlum. uwierzytelnione trzeba wpisac do KPiR, bo masz je udokumentowane
                  w repertorium, natomiast tlumaczenie zwykle, na ktore dodatkowo klient nie chce
                  rachunku... coz... ja nic nie sugeruje smile

                  Joanna
                  • ek1111 Re: możesz 03.04.06, 16:36
                    Jeśli na tłumaczenie zwykłe klient nie chce rachunku, to powinnaś transakcję
                    wpisać w zestawieniu sprzedazy nieudokumentowanej i na koniec miesiąca jednym
                    wpisem zaksięgować w PKPiR.
                    Tak i tylko tak jest zgodnie z prawem.
                    Pomijanie takich przychodów może bardzo drogo kosztować.
                    • grzespelc Re: możesz 04.04.06, 07:55
                      Do tego dochodzi ewidencja sprzedaży VAT.
                      • biuro_norden Re: możesz 04.04.06, 12:46
                        > Jeśli na tłumaczenie zwykłe klient nie chce rachunku, to powinnaś transakcję
                        > wpisać w zestawieniu sprzedazy nieudokumentowanej i na koniec miesiąca jednym
                        > wpisem zaksięgować w PKPiR.
                        > Tak i tylko tak jest zgodnie z prawem.

                        Czyzbym robila cos niezgodnego z prawem (lekko sie wystraszylam)? Ja, jesli
                        klient nie chce rachunku, i tak go drukuje, na potrzeby swojej ksiegowosci, i
                        wpisuje do KPiR. To chyba tez jest ok, prawda? No i chyba jest to prostsze niz
                        robienie zestawien sprzedazy nieudokumentowanej.
                        • grzespelc Re: możesz 04.04.06, 12:53
                          Nie widzę problemu, możesz tak robić.
                • cc_2004 Re: usługi dla sądu a VAT - poczytajcie sobie 05.04.06, 16:28
                  "Czynności wykonywane na zlecenie sądu przez (...) tlumaczy przysięgłych nie
                  korzystają z wyłączenia z zakresu ustawy z 11.03.2004 o podatku od towarów i
                  usług, gdyż nie jest spełniony jeden z warunków określonych w art. 15 ust. 3
                  pkt 3 ustawy odnośnie odpowiedzialności zlecającego wykonanie czynności za ich
                  wykonanie przez zleceniobiorcę. Tym samym podlegają one opodatkowaniu VATem na
                  zasadach ogólnych (pismo MF z 29.04.2005)."
                • cc_2004 Re: możesz 05.04.06, 16:33
                  drogi G., powyższe usłyszałem z mojego urzędu skarbowego.
                  • grzespelc Re: możesz 06.04.06, 07:45
                    Cóż, widocznie tam też nie rozumieją, o co chodzi, ale skoro tak Ci
                    powiedzieli...
    • micmarci Staraj się nie wchodzić w VAT 11.04.06, 06:58
      Ja bardzo, bardzo starałem się aby nie wchodzić w VAT (200 zł mi zabrakło do
      przekroczenia limitu) bowiem osobie fizycznej, która przychodzi do Ciebie ze
      świadectwem nie wytłumaczysz, że Twoja strona kosztuje 35+VAT, a konkurencja -
      nie będąca płatnikiem VAT - bierze tylko 35 zł. A myślę, że w dobie masowej
      emigracji za pracą, właśnie osoby prywatne będą stanowiły gros zleceniodawców.
      Jeżeli będziesz chciała dotrzymać kroku konkurencji to będziesz musiała brać 35
      brutto (ok. 29 netto), a powiem Ci dodatkowo, że moja stawka 35 uchodzi za
      wygórowaną na rynku, ponieważ w dużych miastach są tłumacze co tłumaczą po 20
      za stronę i przy dużej ilości dokumentów moi potencjalni klienci są skłonni
      jechać 100 km w jedną stronę (dwukrotnie: bo po odbiór też). Jest też osoba z
      Poznania, co tłumaczy ŚWIADECTWO DOJRZAŁOŚCI TECHNIKUM za 80 PLN na podstawie
      zeskanowanego dokumentu w formacie *.jpeg i w cenie usługi odsyła swoje
      tłumaczenie przysięgłe listem poleconym.

      Firmom wypisuję własne rachunki w edytorze na komputerze.

      Rozlicza mnie księgowa za 50 PLN miesięcznie (z ZUSAMI oraz innymi zgłoszeniami
      i aktualizacjami)

      Jestem na podatku liniowym.
      • grzespelc Re: Staraj się nie wchodzić w VAT 11.04.06, 09:27
        > Jeżeli będziesz chciała dotrzymać kroku konkurencji to będziesz musiała brać
        35
        >
        > brutto (ok. 29 netto),

        Jako vatowiec ma się niższe koszty ( mniej więcej te o 22%), więc nie widzę
        problemu.
        • blackberry5 Re: Staraj się nie wchodzić w VAT 11.04.06, 10:05
          grzespelc napisał:
          >
          > Jako vatowiec ma się niższe koszty ( mniej więcej te o 22%), więc nie widzę
          > problemu.

          Niestety, w zawodzie tłumacza korzyści z bycia vatowcem są znikome, bo i
          wliczane w koszty prowadzenia działalności zakupy są bardzo ograniczone. Raz na
          jakiś czas ryza papieru, materiały eksploatacyjne do drukarki, jakieś inne
          drobne materiały biurowo-papiernicze... No chyba że planujesz w najbliższej
          przyszłości zakup sprzętu typu komputer czy drukarka, choć i w tym wypadku
          zastanawiam się czy na pewno w dłuższej perspektywie czasowej korzyści z bycia
          płatnikiem VAT przewyższałyby niedogodności (niekonkurencyjne stawki dla tzw.
          ludnosci plus - jeśli jesteś tłumaczem przysięgłym - zdecydowanie
          dyskryminujące pod względem finansowym traktowanie przez organy wymiaru
          sprawiedliwości, o czym pisałam kilka postów wyżej).
          • grzespelc Re: Staraj się nie wchodzić w VAT 11.04.06, 11:45
            > Niestety, w zawodzie tłumacza korzyści z bycia vatowcem są znikome, bo i
            > wliczane w koszty prowadzenia działalności zakupy są bardzo ograniczone.

            No jeżeli nie ma się biura, to tak.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka