02.02.03, 22:33
Dopiero w Italii nauczylam sie doceniac zalety tego napoju.

Gdy pomysle o naszym sposobie parzenia kawy - zmielone ziarenka zalane
wrzatkiem, trace cala sympatie do tego "naparu". Nie lubie, gdy te male
drobinki kawy dostaja sie pod podniebienie, smak i aromat nie ten sam.

We Wloszech pilam pierwsze w moim zyciu espresso. Zdziwilo mnie, ze podaja
esensje kawy, ktorej wychodzi naparstek w porownaniu z iloscia nasypanych
do kawiarki lyzeczek.

Przwiozlam sobie kawiarke – klasyczna dwuczesciowa, skrecana i stawiana na
gazie.
Tylko w niej szykuje kawe.
Pijam tez rozpuszczalna, ale to inna inszosc.

Jakie sa Wasze doswiadczenia z kawa?
Obserwuj wątek
    • elsaa Re: Kawa. 02.02.03, 23:02
      mi przede wszystkim brakuje kawiarni (tej prawdziwej!!! z latte machiatto!!!)
      na rogu każdej ulicy; to straszne ale tutaj jedynym miejscem gdzie można napić
      się kawy o 8 rano jest mcdonald...
      • isis! Re: Kawa. 02.02.03, 23:13
        elsaa napisała:

        > to straszne ale tutaj jedynym miejscem gdzie można napić
        > się kawy o 8 rano jest mcdonald...

        Bosz, w Polsce w ogóle trudno znaleźć miejsce, gdzie dają dobra kawę (czyt.
        espresso, bo to moje ulubione). Dlatego w knajpach na ogół nie zamawiam (z
        wyjątkiem kilku sprawdzonych), wolę zrobić sobie w domu na nowym (świątecznym)
        nabytku - ekspresie ciśnieniowym saeco gran crema. Dodam, że kawa jest włoska
        jak i filiżaneczki tudzież :)
        • timit Re: Kawa. 03.02.03, 00:00
          troche sie chyba wykosztowalas na ten ekspres...ne?
      • timit Re: Kawa. 03.02.03, 00:00
        oj bidulko a gdzie ty mieszkasz??
        • isis! Re: Kawa. 03.02.03, 00:10
          timit napisał:

          > oj bidulko a gdzie ty mieszkasz??

          Skoro się wykosztowałam, to nie taka za mnie bidulka... :)))
    • annie76 Re: Kawa. 03.02.03, 10:39
      mielinek napisala:
      >Przwiozlam sobie kawiarke – klasyczna dwuczesciowa, skrecana i stawiana na
      >gazie.

      a wiecie moze jak 'toto' sie nazywa we wloszech? bo ja zylam w przekonaniu ze
      to perkolator, ale to chyba taka nazwa wlasna-rodzinna :))
      sciskam znad ohydkowej rozpuszczalnej kawo-niepodobnej cieczy...
      a

      a maly cisnieniowy ekspres wcale nie jest oblednie drogi to jakies 3 stowy max.
      Nie da sie wprawdzie zrobic mleka ubitego i piankowego cudownie, ale kawa
      wychodzi przyzwoita.
      • makda Re: Kawa. 03.02.03, 11:08
        'Toto' nazywa sie albo macchinetta albo mocha.
        A ja i tak lubie tylko i wylacznie espresso z baru (bo ja bym tutejszych
        przybytkownie nazywala kawiarniami- kawiarni jest mniej i sa bardziej
        eleganckie. Za to bary sa na kazdym rogu i kawe serwuja przewaznie pyszna). I
        dlatego w domu nie mam zadnego przyrzadu do robienia kawy i codziennie
        maszeruje na kawke to baru, jak wiekszosc Wlochow zreszta.
        • elsaa Re: Kawa. 04.02.03, 14:18
          no ja mam na myśli te bary, ale jakoś to słowo źle mi się kojarzy i zupełnie
          nie pasuje;) swoją drogą we wrocławiu jest miejsce, które jest
          namiastką 'barów', za którymi tak tęsknię, tylko że w rynku no i jakoś nigdy
          mi nie po drodze:(
      • aani Re: Kawa. 03.02.03, 12:29
        annie76 napisała:

        > mielinek napisala:
        > >Przwiozlam sobie kawiarke – klasyczna dwuczesciowa, skrecana i stawia
        > na na
        > >gazie.
        >
        > a wiecie moze jak 'toto' sie nazywa we wloszech? bo ja zylam w przekonaniu
        ze
        > to perkolator, ale to chyba taka nazwa wlasna-rodzinna :))

        "toto" nazywa się "caffettiera" - na moich wszystkich przywiezionych z Italii
        tak jest napisane. A kawa w nich parzona to "mocca". Jedna moja caffettiera
        robi kawę z pianką - cudo! Mam też (z Italii oczywiście) garnuszek do ubijania
        mleka do cappucino - trochę to pracochłonne, ale ujdzie.
        A moja ulubiona kawa to złota Lavazza. Niestety, jeśli kupowana w PL, to smak
        już nie ten :(
        Pozdrawiam wszystkich smakoszy kawy
        Ani
        • makda Re: Kawa. 03.02.03, 12:41
          A wiec tak (po dokonaniu badan w Internecie i spytaniu meza): caffettiera,
          macchinetta i moka to trzy slowa na 'perkolator'. Caffettiera to oficjalna
          nazwa, w zyciu nie slyszalam, zeby jakis Wloch tak mowil.
          A zreszta, dla 'wielbicieli perokolatorow' ;-)) strona najwiekszego producenta:
          www.bialetti.it/caffe.html
        • isis! Re: Kawa. 03.02.03, 13:01
          aani napisała:

          > "toto" nazywa się "caffettiera" - na moich wszystkich przywiezionych z Italii
          > tak jest napisane.

          Ale nikt tego tak nie nazywa.

          > Jedna moja caffettiera robi kawę z pianką - cudo!

          ??? Opisz, jak to robi, bo nie moge sobie wyobrazić!

          A propos tych maszynek - kawa z nich wcale mi nie smakuje - jest zbyt zbliżona
          smakiem do zwykłej zaparzanej. Jednak do dobrego espresso potrzebne jest
          ciśnienie. A znajomy Włoch, właściciel baru kawowego i dystrybutor kawy, który
          niezbyt pochlebnie się o maszynkach wyrażał, zapiał z zachwytu nad kawiarkami
          z "pożegnaniu z Afryką" (takie z rurką), kupił taką do domu i wychwala pod
          niebiosa...
          • aani Re: Kawa. 03.02.03, 14:26
            isis! napisała:

            >
            > > Jedna moja caffettiera robi kawę z pianką - cudo!
            >
            > ??? Opisz, jak to robi, bo nie moge sobie wyobrazić!
            Na stronie www.bialetti.it/caffe.html jest pokazana caffettiera
            BRIKKA - to właśnie ta. Ma na wylocie taki "kapturek", który powoduje, że kawa
            płynie z pianką :) Warto poczytać "Istruzioni per l'uso" ;) - szczególnie pkt.5
            >
            > A propos tych maszynek - kawa z nich wcale mi nie smakuje - jest zbyt
            zbliżona
            > smakiem do zwykłej zaparzanej.
            Ja też przez jakiś czas nie mogłam się przyzwyczaić. Ale teraz nie wypiłabym
            zwykłej "plujki" za nic! A wolę kawę z caffettiery niż z ekspresu - ale to
            pewnie kwestia gustu. No i nauczyłam się pić kawę z cukrem - dla mnie o wiele
            lepsza!
            Ani
          • timit Re: Kawa. 03.02.03, 20:08
            czy chodzi o taka na gaz czy mechaniczna?wpadne do pozegnania i sobie
            obejrze....czekam na cisnieniowy z prawdziwego zdarzenia ale troppo caro per
            me..
      • isis! Re: Kawa. 03.02.03, 12:55
        annie76 napisała:

        > a maly cisnieniowy ekspres wcale nie jest oblednie drogi to jakies 3 stowy
        max.

        Raczej min.

        > Nie da sie wprawdzie zrobic mleka ubitego i piankowego cudownie, ale kawa
        > wychodzi przyzwoita.

        Mleko też się da ubić, tylko musi być skondensowane, ze zwykłego, nawet
        tłustego za Chiny nie chce wyjść...
    • samartinaro Re: Kawa. 03.02.03, 13:54
      A które lubicie najbardziej? Z tych mniej znanych polecam kawę z Lecce, bardzo
      dobra, ma naprawdę tłuściutkie ziarna:-)
    • vera24 Re: Kawa. 03.02.03, 14:52
      No moi drodzy...nalepsza historie z kawa to przezylam ja!
      a dlaczego...bo pracowalam w Illycaffe', to rodzinna firma w Triescie produkuja
      taka pyszna kawe bardzo droga w Polsce dystrybutorem jest Tchiba..moze
      widzieliscie srebrna puszke z czerwonym napisem...
      i wlasnie tam specdzilam cale szesc miesiecy praktyki w dziale eksportu....po
      prostu bajka..
      oczywiscie pracy w cholere..ale jak na praktyke placili nawet cos:)
      i najlepsze w tym wszystkim bylo to, ze zaczynalismy prace o 8.30 a juz o 9.30
      pausa caffe'!!! i do baru naszego na kawe cale biuro! a na kazdym korytarzu
      macchinette caffe' ogolnodostepne..
      po obiedzie oczywiscie kawa..nie moge poezja..
      oczywiscie nie pilam takiej kawy w Polsce, cale szczescie ze obsypali mnie
      prezentami na zakonczenie praktyki...ekspresy i caly zapas kawy..
      • samartinaro Re: Kawa. 03.02.03, 14:58
        Rzeczywiście, Vera, Illy to b.dobra kafcia.
        Po takich praktykach to można nieźle wpaść w nałóg:-)
    • bellavecchia Re: Kawa. 08.02.03, 22:30
      moj eks mit latino twierdzi ze kazdego pracujacego
      poranka pierwszych kilka kaw we wloskich kawiarniach jest
      wylewane do zlewu, taki zwyczaj i taki standard.

      poza tym im starszy ekspres tym lepsza kawa.

      i bron boze nie czyscic detergentem tylko splukiwac woda
      i to jak najrzadziej.
    • melinek Macchiato. 11.02.03, 22:16
      Gdy zamawiam w polskich kawiarniach za kazdym razem otrzymuje cos innego.
      Raz jest to malenka filizanka z lyczkiem kawy na dnie i kropelka mleka,
      raz kawa z melkiem w szklance.

      Jak sie ja robi i jak wyglada?
      • annie76 Re: Macchiato. 16.02.03, 12:35
        ja dostaje espresso z plamka pianki z mleka... ale czy to prawdziwe macchiato?
        jakis glos eksperta: vera 24 do tablicy ;P
        caluski
        • vera24 Re: Macchiato. 18.02.03, 11:26
          Czuje sie naprawde wyrwana do tablicy...ale kurcze ja nie wiem..bo w roznych
          regionach Wloch pija inaczej....macchiato od macchia czyli plama...ma wlasnie
          byc takie poplamione kropelka pianki z mleka....ale szczerze mowiac nie widze
          roznicy z normalnym cappuccino..ale dlatego ze zaden ze mnie znawca!
          pozdrawiam i przepraszam ze nie sprawdzam sie jako ekspert..
      • anjac Re: Macchiato. 01.04.03, 08:54
        Z tym macchiato to bywa różnie. W Polsce dostałam raz macchiato w wysokiej
        przezroczystej szklance z dłuuugą łyżeczką - kawa espresso i duża ilość
        spienionego mleka - bardzo mi smakowało. Kiedy zamówiłam we Włoszech macchiato
        dostałam je w zwykłej przezroczystej szklance z duraleksu. Od capucino rózniło
        się tym, że było w niej trochę wiecej mleka.
        • socka2 Re: Macchiato. 01.04.03, 16:16
          espresso macchiato - normalna kawa espresso z pianka i min. iloscia mleka
          istnieje tez latte macchiato i to jest wlasnie mleko w szklance z filizanka
          espresso - tak mi wyjasnil moj maz Wloch
          • melinek Re: Macchiato. 03.04.03, 23:48
            socka2 napisała:

            > espresso macchiato - normalna kawa espresso z pianka i min. iloscia mleka
            > istnieje tez latte macchiato i to jest wlasnie mleko w szklance z filizanka
            > espresso - tak mi wyjasnil moj maz Wloch

            Wlasnie, teraz pojelam roznice. Myslalam, ze wynika ona
            z braku kulinarnego przygotowania barmanow w Polsce a wynikala
            z mojej niewiedzy. To czego sie chcialam napic to bylo najwyrazniej
            latte macchiato.
            Dzieki za oswiecenie :))
    • melinek Coffee Glossary. Od nadmiaru glowa boli. ;)) 18.02.03, 22:33
      Znalazlam w interku opis roznych wloskich kaw,
      jedyna niewygoda tekstu to jego wersja anglojezyczna.


      Ordering a cup of coffee in today's coffee houses and restaurants can be a
      confusing undertaking. Here's a guide to your choices. (Hint: most specialty
      coffee drinks are based on espresso
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka