Dodaj do ulubionych

Wloskie mamisynki

27.05.08, 15:32
Mam znajomego Wlocha, chlopak 29 lat, stala prace od 10 lat i zarabia bdb
(kolo 1700 Euro netto na miesiac). Nie zamierza sie wyprowadzic z domu
rodzinnego mimo ostrych klotni miedzy nim a ojcem. Ostatnio jego zonaty brat
rozmawial ze swoja matka, i powiedzial, ze lepiej by bylo gdyby mamisynek sie
wyprowadzil, w sumie juz 29 lat, czas by bylo kredyt wziac lub jakas kawalerke
na wynajem,dziewczyne poznac, chlopak wreszcie powinien dorosnac,
usamodzielnic sie. Matka popatrzyla na niego (gdyby wzrok mogl zabijac,-). Ona
woli, aby on z nimi mieszkal, bo ona sie by czula samotna,ze 'wszystkie dzieci
wyszly z domu', i ze jak nie ma nikogo w domu to wlacza non stop telewizor aby
nie czuc sie sama, no i ze ona jest idealna matka, w niczym synowi nie
przeszkadza, itp., pierze wszystko, gotuje itd. Zal mi chlopaka, ewidentnie
matka nie chce go 'poscic', mimo, ze facet juz wylysialy, nadal jest w domu
rodzinnym i pewnie tak zostanie do 50-tki. Takie chore uzaleznienie
emocjonalne, ale wg statystyk we Wloszech 80% facetow w wieku 25-35 mieszkaja
z rodzicami. Jakie wy macie spostrzezenia na ten temat? Dla mnie to
niezrozumiale, w Polsce jest norma jak ktos pracuje i mieszka z rodzicami
doklada sie do rachunkow, czynszu, itp., a i tak przezywany jest mamisynkiem.
Tutaj to zaleta, milosc chora miedzy mamami a synami a la zastepstwo meza.
Obserwuj wątek
    • linn_linn Re: Wloskie mamisynki 27.05.08, 16:29
      Skoro, jak sama piszesz, jest jeszcze chlopakiem, nie widze powodu, dla ktorego
      mialby pojsc na swoje. Co innego 29-letni mezczyzna.
      • cuciolo Re: Wloskie mamisynki 28.05.08, 15:31
        Taki jest ten swiat. We Wloszech na porzadku dziennym jest fakt ze
        duzi nawet pracujac mieszkaja ze swoja z rodzina. Ja tego nie
        rozumiem ale znam mnostwo zwiazku z kilkunastoletnim stazem
        kontynuowanych na odleglosc albo na zasadzie widywania sie w wekendy
        Kwestia wygody, zapracowania czy silnego emocjonalnego zwiazku z
        rodzinna?
        Nie wiem i nie wnikam, u mnie tak nie bylo nie jest i nie bedzie
        • ligaturka Re: Wloskie mamisynki 28.05.08, 19:32
          Kwestia jest taka, ze rodzina i owszem byla zawsze bardzo wazne we Wloszech, ale
          w poprzednim pokoleniu normalne byly i szybkie sluby i pierwszym celem bylo
          zawsze 'farsi casa' czyli odrebne od rodzicow zamieszkanie mlodej pary. Wydaje
          sie, i teza ta znalazla potwierdzenie w badaniach socjoligicznych, ze wraz z
          bogaceniem sie spoleczenstwa w przeciwienstwie do innych krajow, im rodzice maja
          wiecej pieniedzy, tym wiekszy odsetek mieszkajacych w domu rodzicow. Sa tego
          powazne konsekwencje: bardzo niski przyrost naturalny, malo slubow itp. Uwazam,
          ze rodzice czynia wielka krzywde dziecku szantazujac je emocjonalnie i dajac mu
          wygodne zycie 'byle tylko sie nie wyprowadzil'. Dramat dla kobiet wloskich ktore
          maja niewielki wybor partnerow. No i taki emocjonalny 30-letni inwalida, raczej
          sie juz nie zmieni. Moj maz ma np.30 lat i koledzy sie z niego wysmiewaja, ze
          jest JUZ po slubie! Nawet posiadanie stalej dziewczyny jest jakims dziwactwem
          (sic!)
          • linn_linn Re: Wloskie mamisynki 29.05.08, 09:16
            Trzeba brac pod uwage, ze aktualne pokolenie 20-30-latkow jest pierwszym po
            wojnie, ktore ma szanse zyc gorzej niz ich rodzice. Dla wielu z nich wynajecie
            mieszkania pochloneloby prawie cale zarobki. Wloszki z kolei bardziej mysla o
            kaierze niz o rodzinie.
    • wimx Re: Wloskie mamisynki 30.05.08, 07:44
      > Mam znajomego Wlocha, chlopak 29 lat, stala prace od 10 lat i zarabia bdb
      > (kolo 1700 Euro netto na miesiac).

      1700 euro netto na miesiac - to sa bdb zarobki??
      • ligaturka Re: Wloskie mamisynki 30.05.08, 08:05
        Wlasnie potwierdzona zostala teza odwrotna: niskie zarobki i kiepskie prace
        dlatego bo nie trzeba sie starac mieszkajac u rodzicow, po co sie starac skoro
        tak dobrze w domu? A koszty najmu to takie wygodne wytlumaczenie, dlaczego
        dzielic mieszkanie z innymi wiecznymi studentami skoro w somu ma sie wszystkie
        'uslugi' gratis.

        A co do 1700 Euro netto to sa bdb zarobki jak na Wlochy i osobe bez konkretnego
        zawodu w reku. No ale w porownaniu z polskimi budowlancami w mojej okolicy (1500
        Euro) to rzeczywiscie niewiele ,-)
        • linn_linn Re: Wloskie mamisynki 30.05.08, 09:06
          Moze nie dotyczytalam, ale czy mowimy tutaj o studentach?
      • linn_linn Re: Wloskie mamisynki 30.05.08, 09:05
        To SA bardzo dobre zarobki.
        • ligaturka Re: Wloskie mamisynki 30.05.08, 13:33
          Chodzilo mi a la tzw niemieckie WG czyli grupa osob od 18-30+ mieszkajacych ze
          soba, czeste wsrod studentow kontynuowane tez pozniej w zyciu zawodowym, taki
          start w zycie. Niemcy w przeciwienstwie do Wlochow nie widza nic zlego w
          mieszkaniu z obcymi osobami badz przyjaciolmi i obnizeniu standardow zycia na
          pewnien czas. Oczywiscie to takze jest rozwiazanie dla wloskich 'wiecznych
          studentow', bo jobbowanie i studia na wloskich uczelniach najczesciej da sie
          polaczyc wiec teoretycznie wloski 19-latek moze juz zaczynac isc na swoje :-)
          Zreszta jak rodzicom zalezy na usamodzielnieniu sie potomka wystarczy pozyczyc
          im pieniadze na 'rozruch' w poczatkowym stadium.
          • linn_linn Re: Wloskie mamisynki 30.05.08, 15:58
            Nie da sie robic takich porownan. Studia we Wloszech czesto wygladaja tak, ze
            mozna mieszkac z rodzicami i pracowac, a jezdzic wlasciwie tylko na egzaminy.
            • viki2lav Re: Wloskie mamisynki 31.05.08, 23:15
              to czesto nie maminsynki ale wygodniccy lub pozbawieni innych
              mozliwosci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka