balamuk
27.12.12, 18:01
No zaraza. Napisała do mnie znajoma, dawno z nią kontaktu nie miałam, myślę - życzenia pewnie, nawet poczułam wyrzuty sumienia. Otwieram. Łańcuszek świąteczny. Mam wysłać do dziesięciu osób, w tym do nadawczyni, a już w nocy we łbie mi się poukłada i będę szczęśliwsza.

Ratuje mnie fragment "Jeśli wierzysz w Anioły, prześlij tę wiadomość dalej i nie zignoruj jej". No nie wierzę, jako żywo, więc jestem kryta. Ale nich mi ktoś wytłumaczy, po co ludzie inteligentni i wykształceni coś takiego wysyłają???