wojbud
06.05.04, 11:51
Szanowni mieszkańcy,
Chciałbym zapytać o opinię nt. spacerów pod balkonami od strony stadniny. Wg
mnie jest nie jest to miejsce do urządzania sobie spacerów lub wieczornych
nasiadówek. "Spacerować" powinna tam tylko ochrona z oczywistych względów.
Teraz, gdy trawa się zieleni jest ona niszczona nie tylko przez mieszkańców
ale i psy które są tam wyprowadzane często bez smyczy i kagańca głównie przez
osoby mieszkające po "drugiej" stronie osiedla. Przeglądałem posty nt. psów
itp. Psy lubię, nawet bardzo, ale wyprowadzanie psów sąsiadom pod okno na
tego typu osiedlu graniczy z lekko mówiąc egoizmem i brakiem kultury
(zapachy, zniszczona zieleń - to musi kosztować w przyszłości i to nas
samych). Idiotyczne jest kazanie psu "wstrzymywanie" do furtki i ja się z tym
zgadzam - no cóż jak się stanie to się stanie - ale psy powinny być
wyprowadzane poza osiedle co część mieszkańców praktykuje i bardzo sobie
chwali tę formę "rekreacji". Nie wiem też czy rozsądne jest spacerowanie w
okolicach garażów, w okolicach których nie ma chodnika (od strony stadniny)
więc nie jest to miejsce do ruchu pieszych. A spacerują tam też matki i
ojcowie z dziećmi i wózkami. Jest na to miejsce na placu zabaw są ławki. Tam
samochody zagrażają bezpieczeństwu przy wyjaździe z garażów (niewielka
odległość od ogrodenia). Mi osobiście to przeszkadza, gdyż kupując mieszkanie
analizowałem wszystkie za i przeciw i nie wchodziło raczej w rachubę to o
czym postanowiłem napisać, gdyż topografia i plany osiedla pozwałała tak
sądzić.