Dodaj do ulubionych

Mieszkania na parterze - ogródki

29.05.06, 15:52
Mam pytanie jaki był wpis w Waszych aktach not. odnośnie ogródków na
parterze - chcę by pozostała tam zielona trawka i nic więcej oraz żeby tam
nikt nie chodził - ze mną oczywiście włącznie - od tego są balkony.
Mieszkańcy A i B a jak to jest u Was? Niedawno ku mojej rozpaczy zobaczyłam w
A Panią opierająca się o barierkę. Czy to znaczy, ze Mieszkańcy tego bloku
sobie tam spacerują?!
Bardzo proszę o opinie w piątek podpisuję akt not..Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 29.05.06, 17:01
      ZZ I "A"
      ogródki zostały wyłączone do indywidualnego użytkowania -tzn nabywcy wszystkich
      (?) lokali pzryjęli do wiadomości wyłączenie "ogródków" z nieruchomości wpsólnej
      nikt nie nabył (kupił, dostał)
      sytuacja nie jest jasna - TP twierdził, że "przekazał wspólnocie"
      (jendostronnie?), Zarządca że nic takiego nie przyjął, choć wie, że TP chciał
      się problemu pozbyć
      więc nie pomogęsad
    • zz_aneta Re: Mieszkania na parterze - ogródki 29.05.06, 18:29
      jest tak jak pisze mooj
      teoretycznie trawka jest wspolna i chyba kazdy (!!) za nia placi
      ale nikt z mieszkańcow nie ma prawa chodzic po ogrodku...takie dziwadlo ale
      mnie sie podobasmile)
      aczkolwiek nie wiem czy to jest uregulowane w akcie notarialnym, zdaje sie ze
      nie ma tam ani slowa o trawce
      za czasow podpisywania aktow trawka nalezala do Turreta (?) nawet chcieli ja
      sprzedawac nam (za bajońska notabene kwote..)

      w praktyce czasem ktos chodzi po trawce - glownie mieszkancy parteru ktorzy np
      ziemie po kwiatkach z balkonu wynosza ta drogasmile oczywiscie chodza tez czasem
      ochroniarze albo ekipa remontowa etc ale nie ma spacerów po tarasie
      • zz_aneta Re: Mieszkania na parterze - ogródki 29.05.06, 18:30
        no wlasnie swoja droga - czy faktycznie kazdy za trawke placi?? a jak placi to
        dlaczego nikt o nia nie dba??
        hmm
      • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 29.05.06, 18:44
        ależ ja nic takiego nie sugerowałem
        raczej odwrotnie
        albo nie wszyscy płacą i nie wszyscy chodzić mają prawo
        albo wszyscy płacą i wszyscy mogą chodzić

        to że płacą (co nie jest pewnesmile i nie chodzą może oznaczać:
        a) nie sa świadomi że płacą
        b) nie korzystają z prawa do chodzenia

        tak czy inaczej stan obecny ma tendencję do bycia niestabilnymsmile
        • igazz Re: Mieszkania na parterze - ogródki 29.05.06, 20:04
          Polecam wątek "wiosenne porządki".
        • 125-ja Re: Mieszkania na parterze - ogródki 30.05.06, 09:19
          Nawet jeśli wszyscy płacą - ci z pięter też to działa to tak samo jak to, że
          muszę płacić za windę. Uważam jednak, że nikt prócz administracji itp. chodzić
          tam nie powinien bo tym samym w zasadzie za chwilę może wejsc do mnie oknem czy
          balkonem. Planuję dzwonic za każdym razem do ochrony a jak to nie pomoże to nie
          wiem. Jak ktoś nie kosi trawy to jest dla mnie w tym miejscu po prostu
          podejżany i tyle.
          • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 30.05.06, 10:36
            "Nawet jeśli wszyscy płacą - ci z pięter też to działa to tak samo jak to, że
            muszę płacić za windę. "
            jeśli działa tak samo (czego ni eneguję) to ja mam dzwonić po ochrone jak Cię w
            windzie zobaczę?smile
            do tego sprowadza się zaproponowany schemat "wspólne finansowanie ale ..."

            i co ma ochrona zrobić jak ktoś sie uprze że będzie chodził po tarasach
            przeciez prawdopodbnie nie będzie to mieszkaniec IV piętra który akurat ma chęć
            sprawdzić w praktyce teoriesmile nie polaryzujmy się "parte vs reszta" nie o to
            chodzi!

            uważam, że nie ma podstaw zabronienia jakiejś okreslonej grupie
            można zabronić uzytkowania w okreslony sposób (tzrymania czegokolwiek,
            chodzenia etc) ale nie po uważaniu "mieszkaniec X może a mieszkaniec Y nie"
            jak X moze trzymac rower to Y też, jak X wyprowadza psa na taras to Y też może

            a jelsi Y nie moze to i każdy z członków wpsołnoty nie może

            i to jest rozwiązanie jakieś i to nienajgorsze ale jest to rozwiązanie (moim
            zdaniem) podlegające zatwierdzeniu - zgodnie zarówno z UWL (zmian
            aprzeznaczenia części wspólnej) jak i logiką. I nie jest to rozwiązanie
            a) jedyne
            b) możliwe do zastosowania tam gzdie część ogródków jest wydzielona i ma
            okrelsonego użytkownika (prosto mówiąc tam gdzie TP sprzedał choćby jeden
            ogródek)
            Niespecjalnie byłbym szczęśliwy gdyby praktyką stało się wprowadzanie
            ograniczeń na podstawie (nawet uzasadnionego funkcjonalnie) "widzimisię"

            pozdrawiam
            P.S. naprawde nie ostrzę sobie zebów na opalanie sie pod oknami sasiadówsmile a
            przykłądy (psy, rowery) z życia osiedla wzięte
            • igazz Re: Mieszkania na parterze - ogródki 30.05.06, 20:28
              O ile opalający się, nie będzie 20 cm od pana okna wink A pewnie nie, bo chyba
              mieszka pan zdecydowanie wyżej. Niestety, punkt widzenia zależy od punktu...
              itd.
              • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 31.05.06, 02:16
                i odwrotnie tj
                wybór punktu do siedzenia zależy od tego co się (prze)widzi smile

                Dlaczego mieszkańcy parteru nie chcą za darmo ogródków?
                Czy to nie jest kierowanie się własną kieszenią -oszczędność na indywidualnej
                wodzie do podlewania i indywidualnej energii do koszenia?
                Dlaczego to ja mam tłumaczyć negatywne skutki dla wspólnoty decyzji o
                ponoszeniu kosztów których wspólnota zgodnie z umoami sprzedazy nie powinna
                ponosić?

                Nie twierdzę że wszystko musi być 100% efektywne i jestem przekonywalny Być
                moze wspólnota kierując się czymś (nawet to COŚ sobie mgliście wyobrażamsmile
                powinna przeznaczać środki akurat na trawkę na tarasach nie na inny cel. Rodzi
                to jednak pewne konsekwencje moim zdaniem - i o nich właśnie pisałem.

                Tylko to COŚ to nie jest obowiązek - oczywiście moim zdaniem.

                a co w sytuacji gdy ktoś formalnie przejmie ogródek (formalnie - faktycznie sa
                one użytkowane do róznych celów przez niekóych mieszkańców parteru)? ma być w
                gorszej sytuacji od osoby która tego nie zrobiła? dlaczego?

                pozdrawiam
                • igazz Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 08:52
                  Mieszkańcy chcą. Ale co zrobić z powierzchnią, która w kącie 90' przylega do 2
                  różnych mieszkań? Przy czym okna prawie się stykają. Chyba, że ktoś zgodzi się,
                  aby cała przestrzeń pod jego oknem należała do sąsiada? To tak jakby w pana
                  pokoju okna wychodziły nie na pana balkon, ale na balkon sąsiada i rano na tym
                  balkonie witał by pana ów sąsiad w "gatkach". A na to nikt normalny się nie
                  zgodzi! Niestety widać, że wypowiada się pan na temat, o którym nie ma pan
                  niestety pojęcia. Ale to normalność w naszym kraju sad
                  • igazz Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 08:58
                    I jeszcze jedno, czy to nie pan właśnie zbierał podpisy, żeby nie budowano
                    etapu C tak blisko etapu A? Bo jeśli tak, to panu jednak również przeszkadza
                    zaglądający sąsiad i to z o wiele większej odległości.
                    • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 14:56
                      ozywiście, ze preszkadza mi zagladający sąsiad
                      i oczywiście że rozumiem ze innym przeszkadza
                      tylko to akurat nie ma wiele wspólnego z finansowaniem podlewawania trawysmile
                      pytanie "dlaczego mieszkańcy parteru nie chcą za darmo ogródków" wisi nadal

                      podpisów nie zbierałem
                      wybrałbym inna drogę niż podpisy- zarówno w przypadku miejsca parkingowego jak
                      i mieszkania
                      pozdrawiam
                      • igazz Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 21:57
                        A pan dalej swoje. To jak rzucanie grochem o ścianę... Uważam, że wszyscy
                        lokatorzy mają obowiązek utrzymywania wspólnej zieleni, tej pod moim oknem i
                        tej pod pana. A żeby wiedzieć, dlaczego mieszkańcy parterów nie mogą mieć
                        ogródków (a nie jak pan sugeruje "nie chcą" - bo my chcieliśmy, nawet
                        próbowaliśmy kupić razem z mieszkaniem), to wystarczy uważnie czytać, co inni
                        poza panem napisali.
                        Serdecznie pozdrawiam.
                        • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 22:33
                          otóż to
                          mamy problem z wzajemnym zrozumieniem się

                          ja w dalszym ciagu nie widzę podtsaw do twierdzen o "wpsólnej zieleni" - jak
                          gdyby umknął fragnent co wg ustawy o własnośic lokali jest wspólną
                          nieruchomościa a co nie jest i jakie były zapisy w umowach sprzedazy lokali

                          ogródki(tarasy) zostały wyłączone ze wspólnego użytkowania -zostały
                          przeznaczaczone do uzytkowania indywidualnego
                          zgodnie z uwl wyłaczą to je z nieruchomości wspólnej a więc obowizku pokrywania
                          kosztów przez wspólnotę (analogicznie do miesjc parkingowych zewnetrznych)

                          stąd "wspólna zieleń" w odniesieniu do ogródków leżąca u podstaw dowodu o
                          wpsólnych kosztach nie jest po prostu prawdziwa

                          staram się bardzo uwaznie czytać - mało tego konfrontowac wiadomości na
                          podstawie niezaleznych źródeł

                          A:
                          "A żeby wiedzieć, dlaczego mieszkańcy parterów nie mogą mieć
                          > ogródków (a nie jak pan sugeruje "nie chcą" - bo my chcieliśmy, nawet
                          > próbowaliśmy kupić razem z mieszkaniem), to wystarczy uważnie czytać, co inni
                          > poza panem napisali. "
                          B:
                          Tp wystosowuje pismo w którym sygnalizuję chęć zrzeczenia sie prawa
                          (zastrzezonego a umowach sprzedaży) do ogródków za darmo

                          nie rozumiem tej sytuacjisad
                          nie twierdzę że któreś (A lub B) jest fałszywe ale wpsółistnienie tego można
                          chyba tylko wytłumaczyć nieaktualnością A
                          problem "z kątem" rzeczywiście jest poza moim horyzontem poznawczym zdaje się,
                          bo chyba niemożliwe żeby kilka wprost banalnych rozwiązań tego problemu nie
                          było rozważanych
                          więc chyba nie rozumiem i nie zrozumiem

                          abstrahując od tego że opisany problem nie dotyczy wszystkich lokali więc
                          rozwiazanie "przejecia praw i obowiazków" jest możliwe - być moze nie dla
                          wszystkich lokali

                          pozdrawiam naprawde staram się zrozumiećwink
      • przemek.c Re: Mieszkania na parterze - ogródki 30.05.06, 09:26
        > za czasow podpisywania aktow trawka nalezala do Turreta (?) nawet chcieli ja
        > sprzedawac nam (za bajońska notabene kwote..)

        Pazerność nie zna granic. Wręcz dziwi, że Turret nie żądał opłat za oddychanie
        powietrzem osiedlowym.
    • ewajula Re: Mieszkania na parterze - ogródki 29.05.06, 21:30
      O której godz.( jeśli to nie tajemnica) podpisujesz akt. Ja o 10.00. Może
      wspólnie ustalimy jak wyglada sprawa tych ogrodków np. w biurze sprzedaży.
      Proponowany zapis naprawdę nie jest dla nas korzystny, zresztą nie tylko ten.
      • 125-ja Re: Mieszkania na parterze - ogródki 30.05.06, 09:21
        Ja o 11, postaram sie byc wcześniej tak by zdążyc przed podpisaniem przez
        Ciebie aktu.
    • zz_marcin Re: Mieszkania na parterze - ogródki 31.05.06, 13:01
      Za murkiem mam suche klepisko zamieniające się po deszczu w błoto.
      Właśnie walczę w mrowiskiem, które zaczyna przybierać formę termitiery. Przy
      ścianach spod torfowej bryły zaczyna wystawać ochydna folia ogrodnicza.
    • daro017 Re: Mieszkania na parterze - ogródki 31.05.06, 18:46
      no pięknie się wypowiadasz, tylko pogratulować.

      Wiecie dlaczego to osiedle jest zamknięte? Bo część z nas to patologicze
      indywidua, aspołeczne chamy!!!!!!!!!!!!
    • macho331 Re: Mieszkania na parterze - ogródki 31.05.06, 20:53
      Dobrze, że ty wiesz jak się pisze słowo "chuj". Rzadko spotykany ewenement
      wśród hiphopowców i ich skejtszparek. Teraz już wiem komu należy zawdzięczać
      wysprejowane "CHWDP" w jednej z klatek. Pozdro dresiarowink))
    • daro017 Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 08:00
      O, post tusi6 zlikwidowano. A szkoda, bo panna dała popis elokwencjiwink)))
      • przemek.c Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 09:21
        daro017 napisał:

        > O, post tusi6 zlikwidowano. A szkoda, bo panna dała popis elokwencjiwink)))

        To była tusia71, chociaż "numer 6" też potrafi rzucić niewybredną inwektywą.
        • yigael Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 09:38
          71 to klon spowodowany zapewne zablokowaniem tusi6 możliwości pisania na forum
          po jej frapujących wynurzeniach na temat "odmieńców".
        • daro017 Re: Mieszkania na parterze - ogródki 01.06.06, 10:57
          Sorrywink, popierniczyły mi się numery tych lasekwink
    • 125-ja Re: Mieszkania na parterze - ogródki 07.06.06, 16:32
      czy dobrze zrozumiałam, że ktoś do Ciebie nie może a Ty do kogoś możesz przyjść
      pod okno się po opalać?, powidz jak Ty odrużnisz nieproszonego
      gościa "błąkającego" sie po tarasach od miejscowego? a może tylko Tobie można
      chodzic po tarasa bo masz taki zapis w akcie? sama nie wiem czy nie lepsze od
      info do ochrony nie byłoby robienie zdjęć tym opalajacym się,
      masz racje byłam naiwna bo kupując mieszkanie na parterze zostałam
      poinformowana przez sprzedawce, ze po to wszyscy zrzekaja sie praw do tarasów,
      zeby właśnie takiego opalania nie było, o moja naiwności, podpisałam już akt w
      niezmienionej treści wiec i tak już po herbacie
    • igazz Re: Mieszkania na parterze - ogródki 08.06.06, 08:22
      A można wiedzieć, w którym etapie? Bo my byliśmy jednymi z pierwszych lokatorów
      na ZZ i jak napisałam wcześniej, chcieliśmy mieć możliwość korzystania z
      tarasów. Wówczas byliśmy przekonywani przez TP, że po tarasach nie będzie wolno
      nikomu się poruszać wyłączając: ogrodników, ochronę, zarządcę itp. I
      rzeczywiście do 2005 roku lokatorzy bez problemów rozumieli, że jest to
      ustalona zasada niosąca ostatecznie korzyści wszystkim lokatorom. Może później
      zaczęli się wprowadzać lokatorzy z odrobinę mniejszą wyobraźnią i zrozumieniem,
      że jest to budynek wielo, a nie jednorodzinny??? Ale mam nadzieję, że nikogo
      nie uraziłam.
    • igazz Re: Mieszkania na parterze - ogródki 08.06.06, 08:41
      Zastanawia mnie jeszcze jak pan definiuje "części tarasu przylegającej
      bezpośrednio to granic mojego lokalu"? I czy wszyscy stosują tę samą miarę? A
      co jeśli dwa lokale przylegają do jednej części, to rozumiem, że mają wspólny
      balkonik, na którym jedna pani sadzi kwiatki, a druga je wyrywa. Bo nie mają,
      np. wspólnej wizji tego terenu. Jeżeli "korzystać" to, w jakim zakresie? I kto
      wówczas ponosi koszty naprawy izolacji nad garażami, jeżeli pana korzystanie do
      takiego uszkodzenia doprowadzi? Czy również korzystając z tej zieleni, dba pan
      o nią we własnym zakresie, tzn. podlewa pan zieleń wodą z własnego mieszkania?
      Bo jeśli nie ponosi pan żadnej odpowiedzialności, nie ma pan prawa u ż y t k o
      w a n i a, na jasno określonych zasadach, a koszt utrzymania spada na
      wspólnotę. To proponuję, aby każdy, kto pana zobaczy pod swoim oknem traktował
      pana jak intruza i wzywał policję. Ochrony nie polecam, bo i tak nic nie zrobią.
    • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 08.06.06, 09:28
      czyli mamy czarno na białym
      przynajmniej część tarasów nie jest częścią wspólną

      co do kosztów:
      koszone było wczoraj dzisiaj podlewanesmile
      o skutecznosci tych zabiegów się nie wypowiadam - przez parę lat problem
      nierozwiązany
    • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 08.06.06, 10:44
      no jak są jak nie sąsmile
      a przynajmniej jest to mocno wątpliwe że są

      "nikt z sąsiadów nie ma prawa
      kożystać z tarasu przylegającego do naszego balkonu. Natomiast umowa z
      developerem wyraźnie zezwala nam na kożystanie z tarsu"

      oznacza to wyłączenie to indywidualnego użytkowania
      zgodnie zaś z definicją Ustawy o Właności Lokali nieruchomośc wspólna to:
      "Nieruchomość wspólną stanowi grunt oraz części budynku i urządzenia, które nie
      służą wyłącznie do użytku właścicieli lokali." art 3

      i tylko na nieruchomość wspólną członkowie wpsólnoty "się zrzucają" w zaliczkach
      na resztę nie

      nie zazdroszczę
      natomiast gratuluję nie tylko poczucia humoru zapobiegliwości teżsmile

      pozdrawiam
      hehe? a niech i hehesmile
    • mooj Re: Mieszkania na parterze - ogródki 08.06.06, 11:10
      ano jest jak jest
      różnimy się co do tego jak jest formalnie, prawnie
      pokrywnaie kosztów wiżae się nie tylko z własnościa ale także prawem
      użytkowania (szczególnie wyłącznego)

      a czy nikt -tego nie wiem- nie zaryzykowałbym takiego stwierdzenia, dowodu
      (czyli wykazania kto zmusi) nie przeprowadzę - raczej odwrotnie
      W tym watku dałem przykład, ze zmuszenie do ponoszenia kosztów nmabywców którzy
      zapewnili sobie prawo wyłącznego użytkowania a dotychczasowemu dysponentowi
      (TP -pozostałe tarasy, ogródki) "odpuszczenie" jest conajmniej dziwne.

      nie boli mnie bardzo - dopóki koszty te są z mojego punktu widzenia (choć byc
      moze nieuzasadnione) niewielkie dopóty mnie nie boli
      jeśli mnie cos boli to bierność jeśli chodzi o rozwiązywanie problemów
      zaistniałych i brak przewidywania tych które mają sporą szanse zaistnieć

      podsumowjuąc: raczje nie będe inicjatorem działań mających na celu przywrócenie
      pzrestrzegania UWL w tym zakresie. ale jelsi inicjatywa się pojawi to raczej ja
      poprę
      może nawet bardziej nie z powodu kosztów a "hehe" -tj pzrekoania "i co mi
      zrobicie?"

      pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka