Dodaj do ulubionych

WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI

30.09.08, 08:23
wcozraj wieczorem, wjezdzajac na osiedle, poprosilam pana z ochrony
o otwarcie szlabanu, poniewaz zapomnialam karty. pan owszem,
otworzy, ale musi mnie SPISAC. ok, po pierwszym szoku zatrzymalam
sie przy budce ochrony, gdzie poproszono mnie o... dowod osobisty.
moje zdumienie bylo tak wielkie, ze myslalam, ze sie przeslyszalam.
otoz nie; ochrona otrzymala wytyczne, zgodnie z ktorymi ma
legitymowac osoby wjezdzajace bez karty poprzez okazanie dowodu
(zaznaczam, ze sytuacja byla wyjatkowa, a brak karty wynikal z tego,
ze nie ma juz przycisku przy furtce od strony sklepu - pomysl
komentowany wielokrotnie - i karte raz nosze w kieszeni, raz woze w
samochodzie). oczywiscie odmowilam (btw w moim dowodzie widnieje
inna ulica - wiec pewnie i tak okazanie go byloby na nic) i po
kilkuminutowej wymianie zdan ochrona zrezygnowala i "pozwolono" mi
odjechac na moje wlasne miejsce parkingowe.

tym krotkim postem pragne wyrazic moje wielkie zdumienie i oburzenie
na wprowadzone na zz "porzadki". mam nadzieje, ze zmienie miejsce
zamieszkania zanim wszepi nam sie pod skore czipy.
Obserwuj wątek
    • sibeliuss Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 10:21
      Wybacz, ale nie ma sytuacji wyjątkowych.
      Rozumiem brak zaufania ochrony. Sępiarze nie odpuszczają, czekam na
      głosowanie uchwały pozwalającej na odholowywanie aut na depozyt
      policyjny przy Mszczonowskiej. Nadal obok pojemników na recykling
      parkuje 6 aut należacych do tych, którzy nie zapłacili frajerskiego
      za miejsce postojowe. Nadal to samo auto blokuje wjazd do garaży
      przy IV klatce etapu C.
      Zapomniałeś karty - zostawiasz auto pod ratuszem i idziesz do domu
      po kartę, wracasz i wprowadzasz auto, gapowe się czasami płaci.
      • stewald Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 10:39
        Nie no bez przesady, zdarzają się sytuacje wyjątkowe, możesz np. też
        zgubić kartę, ale nie jest to powód żeby niedopuszczać ciebie do
        twojej własności. Wystarczy zidentyfikować twoje własne miejsce
        postojowe. Ale w żadnym przypadku ochroniasz nie ma ci prawa odmówić
        wjazdu na twoje miejsce, w przypadku gdy z jakiegokolwiek powodu nie
        masz dostępu w danej chwili do karty.
        • robert7704 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 12:36
          na naszym osiedlu panuje bardzo niesprzyjający "klimat" dla firm
          ochroniarskich...wystarczy naprawdę niewiele czasu a jak zaraza
          pojawiają się wciąż te same złe nawyki...zmieniają się tylko
          emblematy na kurtkach.
          Druga strona medalu nie wygląda lepiej - czas przestać się
          oszukiwać - na naszym hamerykanskim osiedlu oprócz zupełnie
          przyzwoitych ludzi mieszkają "świnie i buraki" uważający, że
          wszystko im wolno, do wszystkiego mają prawo, jak wspólne znaczy
          niczyje a za wymajem miejsc postojowych/parkingowych płacą tylko
          frajerzy.
          I albo będziemy tępić takie zachowania albo nieuchronnie ZZ zmieni
          się w "getto" (jak obrazowo już określają nasze osiedle policjanci z
          patroli).

          No i po raz kolejny dochodzę do wniosku, że tylko i wyłącznie
          baaardzo ścisła współpraca "ponad podziałami" wszystkich
          zarządców/zarządów/administracji może zaowocować sensownymi,
          przemyślanymi i egzekwowalnymi rozwiązaniami. Skończmy tę zabawę w
          piaskownicy i ogladanie się jeden na drugiego.

          Mój oficjalny pomysł: Panie Marcinie (gama180) jako mieszkaniec
          wspólnoty C zwracam się do Pana z wnioskiem o rozpoczęcie ścisłej i
          EFEKTYWNEJ współpracy z pozostałymi zarządami w kwestiach
          dotyczących wszystkich zagadnień wykraczających poza obręb budynku C
          a wpływających na komfort korzystania z części wspólnych CAŁEGO
          OSIEDLA (ochrona/furtki/zieleń/szyldy/domofony/system
          antynapadowy/parkowanie/oświetlenie osiedla/działka D i związane z
          nią problemy).
      • iwkam Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 12:12
        Czy odholowywanie będzie miało również dotyczyć aut parkujących na
        sępa w garażach???

        W garażu VII/VIII klatki budynku C notorycznie parkuje biały citroen
        w miejscu do tego nie przeznaczonym. Zgłaszałam ten problem wiele
        razy. Niestety brak efektu tych zgłoszeń, dlatego mam nadzieję, że
        takie auta również miałyby być odholowywane.
        • martus77 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 16:24
          To napisz na szybie MARKEREM temu komuś, że to nie jest miejsce do
          parkowania.... wiesz, takie małe ostrzeżenie...
          Nie wiem czy pomysł dobry czy nie...ale ja tak zrobiłam, jak nie
          mogłam zaparkować na swoim miejscu garażowym.
          • sibeliuss Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 16:51
            Czy to był taki foliopis, który ciężko zmyć?
            smile)))))))))
            • martus77 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 19:50
              Tak smile
              .. a co można zrobić jak przyjeżdżasz po 10-cio godzinnym dniu pracy
              i po raz trzeci nie możesz zaparkować na miejscu za które płacisz....
              • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 11:01
                martus77 napisała:

                > Tak smile
                > .. a co można zrobić jak przyjeżdżasz po 10-cio godzinnym dniu pracy
                > i po raz trzeci nie możesz zaparkować na miejscu za które płacisz....

                No cóż flamaster to niszczenie cudzej własności i jak Cię złapią to bekniesz zdrowo.
                ale:
                1. kartka że kradnie Ci miejsce.
                2. zdjęcie rejestracji i telefon do policji że samochód porzucony/stanowi
                zagrożenie/może coś w nim jest groźnego bo nie wiadomo co i skąd - odholują na
                parking. A gość wyrobi sobie znowu tablice,...
                3. odesłanie tablic do wydziału komunikacji jako znalezione. (no przecież
                znalazłaś/eś na swoim miejscu)

                tak samo na parkingu zewnętrznym i po problemie.
                BYLE NIE NISZCZYĆ pojazdów/cudzej własności.
                No i oczywiście zweryfikować kto i po jaką cholerę ma dostęp (kartą) do garażu i
                do szlabanu jak nie ma miejsca.


                Czy ktoś ma zastrzeżenia do tego typu działania?
                Całość działań powinna wykonywać np. ochrona.
                Po miesiącu i ok 20-30 odesłanych tablicach (często na drugi koniec Polski)
                problem zaniknie.


                No i zrobić wreszcie miejsca gościnne płatne za h.
                • sibeliuss Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 11:16
                  Gdy bez mojej wiedzy posadzisz w moim ogródku krzew, tak duży, że
                  zasłoni moje zasiewy i ja go przytnę (choć mógłbym wykopać i
                  wyrzucić) to czy zniszczę cudzą własność?
                  Martus77 nie niszy auta tylko oznacza je - a to różnica. Flamaster
                  można zmyć.
                  ps. oczekujesz od kobiety, żeby po iluś godzinach pracy odziana w
                  garsonkę grasowała ze śrubokrętem po garażu? Co to ma być - Gosia
                  Andrzejczuk 2, bo tylko ona wymienia koło w aucie ubrana w białą
                  garsonkę i się przy tym nie brudzi.
                  • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 11:19
                    śrubokrętem czy flamastrem nieduża różnica a w sądzie przy odszkodowaniu kolosalna.

                    Może to wykonać ochrona a zgłoszenie właściciela miejsca lub administratora przy
                    części wspólnej.

                    Jakoś nadal jestem przeciw "malowaniu", to potem doprowadzić może do
                    "rysowania", "mazania dziwną substancją" a docelowo do samozapłonu aut.
                    • sibeliuss Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 11:27
                      A teraz oceń sępa, który ma w dupie (dość głęboko), że nie możesz
                      korzystać ze swojej własności.
                      Jesteś chyba nowy, skoro nie widzisz, że na tym osiedlu ludzie
                      uprzejmi i kulturalni są przez wielu uważani za nienormalnych.
                      ps. jestem za całkowitą likwidacją miejsc gościnnych, jest parking
                      pod ratuszem. Osobę niepełnosprawną można podwieżć pod klatkę i auto
                      wyprowadzić poza osiedle. Opowieści o gościach z dziećmi też już
                      przerabialiśmy, bierze się wózek do bagażnika i z parkingu do
                      odwiedzanego domu dowozi w tymże wózku. Osoby paliatywnie chore z
                      respiratorem u nogi naszego osiedla raczej nie odwiedzają.
                      • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 13:40
                        sibeliuss napisał:

                        > A teraz oceń sępa, który ma w dupie (dość głęboko), że nie możesz
                        > korzystać ze swojej własności.
                        Podaj go do sądu.
                        Tyle Ci pozostaje.

                        Bo na przegląd aktywnych kart dostępu to raczej nie liczę.

                        • sibeliuss Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 14:08
                          Chyba masz mało do czynienia z wymiarem sprawiedliwości smile
                • martus77 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 17:06
                  Wtedy to mi przyszło do głowy.... ale Twoje propozycje są bardzo
                  dobre.
                  Na szczęście intruz nie pojawił się już od ponad pół roku...więc mam
                  nadzieję, że teraz będzie OK.
          • iwkam Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 21:46
            Good idea. Danke. Kartki były wyrzucane a tak to sęp odczuje to na
            własnej skórze suspicious
            • martus77 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 22:08
              Pierwszy raz włożyłam kartkę za wycieraczkę... nie poskutkowało.
              Drugi raz jakoś zaparkowałam...parkowanie nie na 3 tylko na 10 ale
              dałam radę.
              Trzeci raz już nie było wyjścia...
      • osmokach Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 12:48
        wybacz, ale mi bardziej niz owi sepiarze przeszkadzaja pomysly
        utrudniajace nam mieszkancom zycie - tj brak przycisku przy furtce,
        brak miejsc dla gosci, czy wreszcie spisywanie z dowodu przez
        ochrone (notabene - nie sadze, aby mieli takie uprawnienia).

        tak, tak, czytam i wiem, ze musimy sie zabezpieczyc przed czym tylko
        sie da, ale zaczyna to przybierac nienormalne (jak dla mnie)
        rozmiary i ja osobiscie mam juz tego getta dosc.

        aha, i jeszcze w kwestii tego, ze moglam pojsc po karte pieszo - no
        pewnie, przeciez furtka tuz pod nosem naszej czujnej ochrony jest
        zepsuta i wiecznie otwarta.
        • sibeliuss Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 13:31
          Nie byłoby takich problemów, gdyby wszyscy reprezentowali jakiś
          poziom. Niestety przez grupę cwaniaków cierpi ogół, i Ty i ja i inni.
          • m.polak23 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 16:40
            Popieram działanie ochrony w tym względzie. Zapomniałaś karty - musisz
            odcierpieć, niestety. Żałuję tylko że ochrona nie jest konsekwentna, i
            niejednokrotnie po prostu wpuszcza cwaniaczków, a wykazuje się nadgorliwością
            (dowód) w przypadkach takich jak Twój.
            • mitaka Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 30.09.08, 23:05
              Uwazam, ze obecna ochrona jest super (chociaz na poprzednie narzekac tez mi sie
              nie zdarzylo).
              Kiedy koncza sie miejsca dla gosci wywieszaja kartke przed szlabanem - nie ma
              watpliwosci, zawracania gitary. Przyplusowali tez tym sprawdzaniem dowodow. Nie
              maja uprawnien - to na bank. Ale gdyby to mnie dotknela skleroza zapomnienia
              karty i pan ochroniaz zapytalby o dowod - ochoczo pokaze! Wreszcie kontrola.

              btw. osmokach - my tez sie nie mozemy doczekac az wszystkie pieniacze tobie
              podobne sie wyprowadza - powodzenia w szukaniu lokum!
              • magdalenka22 ja też jestem za 01.10.08, 08:17
                a kto nie chce się stosować do zasad to może się wyprowadzić
              • osmokach Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 08:25
                mitaka, cieszy mnie twoja radosc, tym bardziej, ze jest obopolna,
                szkoda tylko ze przyjdzie nam jeszcze na to poczekac.

                a jezeli bezprawne dzialania nazywasz plusowaniem, to faktycznie
                jestem "pieniaczem", zgadzam sie z przyjemnoscia.

                zycze milego dnia.
                • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 11:10
                  osmokach napisała:
                  > a jezeli bezprawne dzialania nazywasz plusowaniem, to faktycznie
                  > jestem "pieniaczem", zgadzam sie z przyjemnoscia.

                  Podaj inne rozwiązanie jak mieli realnie sprawdzić Twoje prawo do wejścia? Jeśli
                  takie znasz to jak sądzę jako prawy obywatel podałaś/eś je im i potem
                  administratorowi.
                  No chyba że nie dasz dowodu, oni Cię nie znają nadal naprzykrzasz się więc
                  wzywają Policję że namolny człowiek się próbuje dostać na teren prywatny a nie
                  ma dowodu że ma prawo i Policja załatwi to prowadząc Cię do lokalu byś im akt
                  notarialny pokazał/a bo same klucze to za mało - można znaleźć/ukraść.
                  Tego chcesz?

                  --
                  • sibeliuss Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 11:28
                    Wyjściem jest też wymiana dowodu na taki z bardziej twarzowym
                    zdjęciem, koszt ok. 70 PLN plus koszt fotki.
                    • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 13:42
                      sibeliuss napisał:

                      > Wyjściem jest też wymiana dowodu na taki z bardziej twarzowym
                      > zdjęciem, koszt ok. 70 PLN plus koszt fotki.
                      Często to nie jest wyjście - patrz na rejestracje - te wszystkie osoby mają inne
                      miejsce zameldowania.
        • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 11:04
          A wyrób sobie kolejną kartę i nie rób problemu z niczego.

          A skąd ochrona ma Cię znać i wiedzieć że jesteś faktycznie uprawniony do
          wejścia/wjazdu? Innym razem jak kogoś wpuszczą to sam będziesz się denerwował że
          wpuszczają jak leci a mieli pilnować.

          • osmokach Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 14:37
            karte mam, czytaj z uwaga, i nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma.
            ochrona nie musi mnie znac, co nie zmienia faktu, ze nie ma prawa
            zadac dowodu i ja takim dzialaniom nie przyklaskuje, a zreszta
            jestem zameldowana na ulicy innej niz sw wincentego - prosze bardzo,
            mozemy wzywac policje, robmy z siebie posmiewisko, ja w tym czasie
            zaparkuje sobie (bo juz i tak mnie wpuszczono na teren zz) a pan z
            pizza, akwizytor, menel i kto tylko jeszcze wejdzie przez wiecznie
            otwarta i niepilnowana furtke tuz pod nosem ochrony.

            i zeby bylo jasne: nie mam nic przeciwko ochronie, w koncu tez za
            nia place, mam cos przeciwko glupocie i bezprawiu. wystarczy
            skonfrontowac nr miejsca z nr lokalu - proste, ale czemu niemozliwe?
            • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 14:50
              Dlatego przecież jasno napisałem KOLEJNĄ KARTĘ.
              By mieć ją przy sobie i uniknąć potrzeby innego udowadniania prawa do wstępu.
              Dlatego podpowiedziałem najprostsze rozwiązanie.

            • 3slaw3 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 01.10.08, 14:54
              osmokach napisała:
              > i zeby bylo jasne: nie mam nic przeciwko ochronie, w koncu tez za
              > nia place, mam cos przeciwko glupocie i bezprawiu. wystarczy
              > skonfrontowac nr miejsca z nr lokalu - proste, ale czemu niemozliwe?

              Znam kilka numerów mieszkań osób z ZZA i ZZB i numery ich miejsc parkingowych.
              Podam, wjadę, zaparkuję na sępa na innym miejscu lub poza miejscami i co mi
              ochrona zrobi?
              Jedynie nie dopuszczając do wjazdu mogą coś realnie i szybko zrobić.


              A powiedzieć że zapomniałam/em karty ochronie może każdy - zwłaszcza domokrążca
              lub inny niepożądany element i potem będziesz mieć pretensję że jak on wszedł i
              jak ochrona pilnuje.
            • marcin.lesiak Czy ochrona może legitymować? 01.10.08, 15:45
              USTAWA z dnia 22 sierpnia 1997 r. o ochronie osób i mienia

              Rozdział 6
              Środki ochrony fizycznej osób i mienia

              Art. 36.
              1. Pracownik ochrony przy wykonywaniu zadań ochrony osób i mienia w granicach
              chronionych obiektów i obszarów ma prawo do:
              1) ustalania uprawnień do przebywania na obszarach lub w obiektach chronionych
              oraz legitymowania osób, w celu ustalenia ich tożsamości,

              Pozdrawiam
              ML
              • piotr1233 Re: Czy ochrona może legitymować? 01.10.08, 16:10
                Ta ustawa dotyczy wyłącznie rządowych jednostek organizacyjnych :
                ministerstwa itp.
                • marcin.lesiak Re: Czy ochrona może legitymować? 01.10.08, 16:31
                  Na pewno określa obowiązkowe obszary podlegające ochronie

                  Rozdział 1
                  Przepisy ogólne
                  Art. 1.
                  Ustawa określa:
                  1) obszary, obiekty i urządzenia podlegające obowiązkowej ochronie;

                  Czy to znaczy, że na nieobowiązkowych obszarach np. osiedla czy nie wymienione
                  zakłady nie obowiązuje? Jeśli tak to w którym artykule jest takie wyłączenie?
                  W związku z tym jaka ustawa reguluje kwestie uprawnień ochrony poza obszarami
                  wymienionymi w ustawie, bo w/g mnie zapisy dotyczące np. licencji dla
                  pracowników firm ochroniarskich czy też zasady prowadzenia działalności
                  gospodarczej obowiązują jako ogólne.

                  Pzdr
                  ML
                • sibeliuss Re: Czy ochrona może legitymować? 01.10.08, 17:23
                  piotr1233 napisał:

                  > Ta ustawa dotyczy wyłącznie rządowych jednostek organizacyjnych :
                  > ministerstwa itp.
                  --
                  Mylisz się. Na podstawie tej ustawy pracuje ochorna w każdym
                  biurowcu i terenie, który zostaje powierzony do strzeżenia.
            • rene8 Osmokach 02.10.08, 15:59
              W marcu informowałas,ze zgubiłas kartę .
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10541&w=77280917
              Zastrzegłas tę karte? Czy szczęśliwy znalazca Ci oddał,czy włazi na
              Twoją?
              Ochrona postąpiła słusznie. Jak nie masz karty ,to po nią idz.
              Powinna Cię wogóle nie wpuścić. I masz jeszcze pretensje?
              Jutro ktos zaparkuje na Twoim miejscu ,bo miał Twoją zgubioną
              kartę.No co? Wjechał na kartę.
              Od tego jest ochrona i jak narazie wywiązuje sie faktycznie aż zbyt.
              Ale moze dzięki temu zniknęła cześć watków nt. ochrony.
    • arturos777 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 02.10.08, 08:08
      Pogadaliście sobie, wielki dym i tak cię wpuścili. Bez dowodu wskazującego na zamieszkanie na ZZ.
      Więc o co ci chodzi?
      A ochrona znów do kitu.
    • nobullshit a kiedy ostatni ochrona dzwoniła do Was 02.10.08, 15:56
      z meldunkiem, że przyszedł / przyjechał gość i pytaniem, czy może wpuścić? Bo do
      mnie tak dawno, że już nie pamiętam kiedy. Na szczęście wszystkie osoby, które
      do mnie przychodzą, istotnie są mile widzianymi gośćmi, a nie np. egzekutorami
      długów czy żonami licznych kochanków wyposażonymi w wałki do ciasta, ale
      obowiązkiem ochrony jest zgłaszanie wszystkich wizyt.
      • rene8 Re: a kiedy ostatni ochrona dzwoniła do Was 02.10.08, 16:03
        Nigdy nie dzwoniła,a mieszkam tu 3 lata. Ale zanim zamieszkałam, to
        faktycznie idac do znajomego dzwoniła.Ale wtedy Juventus był chyba?
        Myślę ,ze taka procedura jest jak najbardziej wskazana,zwłaszcza
        przy furtce od sklepu.
        • mitaka Re: a kiedy ostatni ochrona dzwoniła do Was 04.10.08, 11:37
          do mnie tez nigdy (tez 3 lata)
    • kyniu1 Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 10.10.08, 12:49
      No fakt dziwne ze Ci pozwolono wjechać. Wogóle nei powinni otwierac
      szlabanu. A jak się nie ma głowie to ma się w nogach. Ja jakoś
      jeżdze i chodze tyle lat po naszymn osiedlu i nigdy mi nie udało
      siezapomnieć karty.
      • osmokach Re: WJAZD NA OSIEDLE - APOGEUM PARANOI 13.10.08, 15:45
        pewnie ze dziwne, ze pozwolili - przeciez tam jest tyle miejsca do
        zawracania spod szlabanu, ze moze korek do dzisiaj juz by sie
        rozladowal. dziwne tym bardziej, ze na pewno gdzies tam w odmetach
        naszej zielonozaciszanskiej biurokracji na pewno jest regulamin
        podpisany krwia gorliwych mieszkancow, ze bez karty to tylko przez
        zepsuta furtke.

        a tak juz calkiem powaznie i na koniec, kiedy kupowalam mieszkanie
        poprzedni lokatorzy powiedzieli mi, ze forum mieszkancow jest, ale
        ze sa to takie potoki jadu i narzekania, ze w ogole tam nie
        zagladaja. do czego i ja sie przylacze. tak, tak, nikt po mnie
        plakal nie bedzie.

        zycze milego popoludnia. bez odbioru.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka