Dodaj do ulubionych

Ostrzeżenie przed firmą Dolcan

IP: *.171.95.114.static.crowley.pl 16.09.09, 08:07
Dzień dobry

Chciałbym zainteresować Państwa swoją sprawą, która bynajmniej nie
dotyczy tylko mnie, ale jeszcze wielu innych ludzi którzy za sprawą
tego, iż mieli takie nieszczęście podpisać umowę z niewłaściwą
firmą, znaleźli się w opłakanej sytuacji, która bez wątpienia nie
doprowadzi nas do niczego dobrego. Chodzi mianowicie o developera,
czy też raczej należałoby napisać „developera” – firmę Dolcan Sp. z
o.o., z którym ja i jeszcze wiele innych osób podpisało umowę o
budowę mieszkań, na które czekamy już bez mała czwarty rok, a końca
tego oczekiwania nie widać. Postaram się w skrócie opowiedzieć o
swojej drodze „przez mękę” z tą firmą, zaznaczając od razu że nie
jest to tylko moją drogą.

W kwietniu 2006 roku podpisałem umowę rezerwacyjną na budowę
mieszkania w Ząbkach k/Warszawy, z tą właśnie firmą. Inwestycja
nazywa się „Orla II”. Powszechnie wiadomo jaka była wówczas sytuacja
na rynku nieruchomości, nie ma sensu nawet o tym pisać. Nie mieli
wówczas jeszcze pozwolenia na budowę. Budowa miała się rozpocząć po
uzyskaniu przez nich pozwolenia na budowę – latem 2006 roku.
Ostatecznie wyszło tak że takie pozwolenie otrzymali dopiero w
grudniu 2006 roku i po uprawomocnieniu się tej decyzji w styczniu
2007 roku można było już rozpocząć prace na placu budowy, tj. zrobić
wykop itd. Inwestycja była obliczona na 5 budynków z garażami
podziemnymi oraz naziemny garaż wielopoziomowy, a termin zakończenia
na koniec 2007 roku. Cóż wszystko się opóźniło w związku z
nieuzyskaniem pozwolenia na budowę w planowanym czasie – zdarza się,
wiadomo przecież jak wygląda załatwianie spraw w urzędach, itp.,
itd. No ale jak już było to pozwolenie na budowę, to można było coś
tam na tej budowie robić. Ludzie wpłacali pieniądze, było
zarezerwowanych wiele mieszkań, więc było za co budować. Tymczasem
budowa wyglądała tak, że przez cały 2007 rok zrobili jedynie wykop
pod budynki i poziom garaży – czyli fundamenty budynków. Na budowie
pracowało zwykle tylko po kilku pracowników. Inna firma budująca po
drugiej stronie ulicy w tym samym czasie wybudowała stan surowy
zamknięty budynków, a oni budowali (jak to sami się reklamują – „z
pasją”) i zrobili fundamenty w tym czasie. Były aneksy do umów,
przesunięto termin zakończenia inwestycji do końca 2008 roku, a
następnie po raz kolejny do połowy 2009 roku. Były protesty,
interwencje, itp., itd. Po tym wszystkim na początku 2008 roku
pojawiła się liczniejsza ekipa budowlana, choć z czasem tych
robotników robiło się tam coraz mniej. No i jakoś budowali przez
cały 2008 rok, i na koniec tegoż roku był już tam stan surowy
zamknięty tych budynków, ale w lutym 2009 roku wszystko stanęło na 2
miesiące. Nie płacili firmie wykonawczej, więc ta poszła na
sąsiednią budowę, bo tam im płacili. Tym czasem ludzie docierają do
różnych informacji i klienci firmy Dolcan zaczęli pisać na forum
dyskusyjnym tej inwestycji w internecie, że firma działająca pod
szyldem kilkunastu różnych spółek (Dolcan, Dolcan II, Dolcan
Inwestycje, itp., itd.) wydała nasze pieniądze np. na zakup stawów
rybnych gdzieś za Wyszkowem. Potem na budowie zaczęło się znowu coś
dziać w kwietniu 2009 roku i tak przez 4 miesiące do sierpnia,
kiedy wykonawca zszedł z budowy bo mu nie płacili za wykonane dla
nich prace. Od tego czasu trwa ciągłe oszukiwanie i zwodzenie
klientów, podawane są ciągle któreś już kolejne ostateczne terminy
zakończenia inwestycji – już chyba piąty, lub szósty, nie sposób
tego już policzyć. Reklamując się wskazują, iż mają certyfikaty
developera, stosują kodeks dobrych praktyk developerskich, tym
czasem jest to zwyczajna banda oszustów, olewająca swojego klienta
na każdym kroku, w czasie kiedy każde sprzedane mieszkanie jest na
wagę złota. Mieszkam w Warszawie już od jakiegoś czasu i muszę
przyznać, że nigdzie nie widziałem żeby jakaś firma tak budowała jak
oni. Jest już pewnych 2,5 roku opóźnienia na tej inwestycji, a końca
tego dramatu nie widać. Trzeba zrobić tej firmie odrobinę reklamy,
takiej na jaką sobie bez wątpienia zasłużyli przez wiele lat, bo
wcześniej budowali tak samo „z pasją”. Chciałbym ostrzec pozostałych
ludzi szukających sobie mieszkania, póki jeszcze można to zrobić,
żeby nie wpakowali się w sidła tych oszustów. Internet świetnie się
do tego nadaje.






Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka