Dodaj do ulubionych

Wzrosøy limity RnS, banki troche łagodzą a sprzeda

IP: 195.117.157.* 21.05.10, 10:24
ż stoi ....
polecam licznikmieszkan.atspace.pl
Na dodatek gdzieś znikneli rumuni.
Ciekawe co zwiastuje

PS Że jużnie wspomnę o sytuacji na świecie i galopującym wzroście
dobrych perspektyw na jutro - czyli wyższe podatki na spłacanie
deficytów ...
Obserwuj wątek
    • Gość: xXx Re: Wzrosøy limity RnS, banki troche łagodzą IP: 84.38.22.* 21.05.10, 10:52
      Nie tylko rumun zniknął ale też artykuły HomeBroker (jeszcze tylko
      interia je publikuje), OpenFinance też nie ma.

      Ja mam wciąż nadzieję że rozwinie się druga fala kryzysu. Po ostatnim
      spadku o 8% w ciągu 15mnut na DIJA wycofałem całą kase z rynku i
      spokojnie czekam na recesję.
      • Gość: xXx Re: Wzrosøy limity RnS, banki troche łagodzą IP: 84.38.22.* 21.05.10, 10:53
        Rządy nie będą stymulowały już gospodarki, wręcz przeciwnie nie mają
        pieniędzy aby dalej funkcjonować tak jak do tej pory. Za wzrost po
        Lechmanie odpowiadały głównie wtdatki publiczne, jeśli zostaną obcięte
        (a na to się zapowiada) to czeka nas recesja.
        Jeśli do tego spadnie płynność, developrzy powinni stracić nadzieję.
        • Gość: xXx do Oko IP: 84.38.22.* 21.05.10, 10:54
          fajnie jak by ktoś z większą wiedzą skomentował moje przemyślenia
          • Gość: oko Re: do Oko IP: 167.236.248.* 21.05.10, 13:01
            na ograniczenie druku bym nie liczyl, brodaty jest jak franz z psow, bedzie
            walczyl do samego konca... swojego lub usa, oficjalny defic za IV.10 to 83mld
            USD a wydatki rosna podczas gdy wplywy podatkowe spadaja, rubikon minelismy juz
            dawno, teraz juz nic nie zatrzyma tego szalenstwa
            a jak to sie skonczy, to trzeba zapytac wrozke, niemniej jednak trzeba duzo
            optymizmu zeby wierzyc ze po wkroczenie calej cywilacji zachodniej na sciezke
            glebokiej recesji spowodowanej czy to inflacyja czy tez deflacja spowoduje ze
            szuflada w warszawie nadal utrzyma dzisiejsza wartosc w proporcji do zarobkow
            mysle ze w obecnej sytuacji zakup mieszkania powinien byc ostatnia rzecza jaka
            zaprzata uwage polakow, jest kilka o wiele wazniejszych kwestii, ale co ja sie
            tam znam w koncu forumowy znawca twierdzi ze wszystko bedzie dobrze a on
            przewidzial limit rns i 2 razy wiec sie zna

            • Gość: www Re: do Oko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.05.10, 18:26
              Nie mówi że przewidział, tylko przewidział. 2x pod rząd limity RnS,
              odbicie sprzedaży w ostatnim kwartale ubiegłego roku, wzrost znaczenie
              kredytów w euro, obniżki marż, łagodzenie wymagań, lepsze kryteria
              liczenia zdolności i generalnie całą miłościwie i obecnie nam panującą
              stabilizacje.

              A może pochwalisz się tym co Ty przewidziałeś, co? Z tego co pamiętam
              to w każdej z wymienionych kwestii miałeś odmienne zdanie. I chyba nie
              muszę przypominać że absolutnie nic się z Twoich rojeń nie sprawdziło.
              To samo zresztą dotyczy tutejszych cześko-srajxów wszelkiej maści...
              Chyba już czas najwyższy żeby zwrócić rumunowi honor...
              • Gość: dd Re: do Oko IP: *.adsl.inetia.pl 21.05.10, 18:43
                > Nie mówi że przewidział, tylko przewidział. 2x pod rząd limity RnS,

                Nie przewidział, tylko pracując dla devów wiedział, jakie przekażą dane, na
                podstawie których wyznaczany jest limit.

                > odbicie sprzedaży w ostatnim kwartale ubiegłego roku, wzrost znaczenie
                > kredytów w euro, obniżki marż, łagodzenie wymagań, lepsze kryteria
                > liczenia zdolności i generalnie całą miłościwie i obecnie nam panującą
                > stabilizacje.

                Daj linki gdzie to wszystko przewidział, bo ta teza wydaje mi się mocno naciągana.
                • Gość: www Re: do Oko IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 21.05.10, 19:32
                  > Nie przewidział, tylko pracując dla devów wiedział, jakie przekażą
                  dane, na podstawie których wyznaczany jest limit.

                  Czyli co? Pracował dla wszystkich developerów naraz? Nie bądź
                  śmieszny, stary. Takich informacji poza GUS-em nie ma nikt. A GUS
                  jeszcze wtedy ich nie miał.

                  > Daj linki gdzie to wszystko przewidział
                  Wyszukiwarka prawdę Ci powie.
                  • steady_at_najx Re: do Oko 21.05.10, 20:43
                    Przeciez to nasz rumunek ....:D

                    Ta megalomania i mowienie o sobie w 3 osobie, jednoczesnie
                    wychwalanie wlasnych "zaslug" i "sukcesow" i bagatelizowania
                    argumentow innych. Oczywiscie niesmiertelne "nie bede tlumaczyl" i
                    "poszukaj sobie" tez sie znalazlo.

                    Co tam rumunek? W HaBie etaty tna ? Czy moze sponsorzy odpuscili ?
              • Gość: oko Re: do Oko IP: *.home.aster.pl 21.05.10, 22:32
                przewidzial tez znikanie gotowych lokali z oferty bo podobo sa mitem
                a tymczasem w samej wawie wlasnie osiagnely rekordowe 4,5k,
                przewidzial rekordy ilosciowe rns po zwiekszeniu limitow ktorych nie
                bylo, spadek stop procentowych podczas gdy nbp mowi tylko o ich
                podwyzszeniu, zapowiadal 6k na liczniku na koniec roku najpozniej na
                koniec q1 2010 podczas gdy bylo prawie 10k, oglaszal utrzymanie
                trendu wzrostowego i rekordowe 3,5k sprzedazy w q1 10 podczas gdy
                tak naprawde byl spadek i z danych szanajcy wyszlo 2,2k wiec duzo
                slabiej niz q4 09, a rowniez wzrost sprzedazy w q4 09 ktory
                przewidzial mial zupelnie inna wartosc niz jego przepowiednia, a
                rzekome ulatwienia w kredytach polegaja na tym ze 100%ltv rok temu
                nie reklamowali a dzis reklamuja choc oferta byla wtedy i jest dzis
                ale to co najistotniejsze czyli koszty sa nadal nieporownywalne z
                tym w szczyscie banki i takie przyklady mozna mnozyc jeszcze dlugo

                i twoj idol bynajmniej nic nie przewidzial co najwyzej obstawial raz
                czarne raz czewone tak dlugo az w koncu ktores trafil

                a ja w przeciwinstwie do twojego idola "10% efektywnosci
                przepowiedni" nie przepowiadam cudow, od tego sa tzw "analyticy" ja
                tylko mowie co jest i co na podstawie tego stanu nalezy finansowo
                wnioskowac
                najem jest coraz tanszy, ceny zakupu nie rosna a ilosc ofert do
                wyboru gwaltownie sie zwieksza, w tym gotowych lokali takze, a za
                progiem najwiekszy krach finansowy od czasu wielkiego kryzysu
                nie kupowac, wynajmowac i odkladac nadwyzke to mowilem i mowie
                bylo aktualne rok temu jest i dzis a jesli ktos posluchal to nic na
                tym nie stracil tylko zyskal

                ale nikt ci nie zabrania czcis swego boga nieruchomosci i zgodnie z
                jego radami biec i kupowac bo zabraknie, nie boj sie ja tam ci
                twojego cennego apartme na bialolece nie podbiore a jestem pewien
                ze te 20 lat splacania kredytu po kkrachu zleca jak z bicza strzelil

            • Gość: xXx Re: do Oko IP: *.chello.pl 22.05.10, 21:33
              no tak tylko widzisz Oko ja się zastanawiam bo KZS ;) czyli i ja
              powiedzmy czekają i każdy ma jakaś kase uskładaną. Trochę mało
              komfortowe czuję się siedząc teraz na gotówce po wycofaniu się z
              papierów (miałem investorsa, ale już nie wierzę w ich prognozę że
              inflacja spowoduje wzrost wartości akcji. Generalnie jest to prawda,
              ale przy tej niepewności, niefrasobliwości rządów bardziej
              prawdopodobny jest najpierw głęboki zjazd). Złoto jest dość drogie.
              Moja ograniczona wiedza w temacie inwestycji podpowiada mi 2
              możliwości

              - żywność (biorąc pod uwagę powódź, kataklizmy oraz wartość którą
              reprezentuje). Tylko nie wiem jak w nią wpakować kasę przez WGPW.
              - srebro (biorąc pod uwagę wykorzystanie w przemyśle i podobno małą
              światową produkcję i chyba nie wysoką obecnie cenę)

              sam nie wiem nieprzewidywalność jest ogromna niezależnie czy się
              trzyma coś czy gotówkę.

              Przewidzieć się nie da ale widzę 3 scenariusze:
              1) Scenariusz wywłaszczający - wysoka inflacja, niskie stopy, niski
              wzrost, nieruchomości tracą ale nie lecą na pysk
              2) Stagflacja - wysoka inflacja wysokie stopy, niski wzrost,
              nieruchomości lecą na pysk
              3) Scenariusz japoński - deflacja, niski wzrost, nieruchomości tracą
              ale powoli

              Szczerze mówiąc skłaniam się ku pierwszemu o ile inflację uda się
              utrzymać na poziomie "rozdądnych" kilkunastu max kilkudziesięciu
              procent to jest to najlepsze dla rządzących i to powinni zrobić.

              Prawdziwe pytanie jest jak się obronić przed inflacją.
              Mogło by to być złoto ale jeśli nie będzie inflacji nie wierzę we
              wzrosty złota. Złoto wzrasta bo następuje kreacja pieniądza większa
              niż produkcja złota (+nerwowość). Nerwowość kiedyś opadnie ale
              kreacja też może opaść.

              Podsumowując żyjemy w "ciekawych" czasach
              • Gość: oko Re: do Oko IP: 167.236.248.* 24.05.10, 13:56
                od gieldy trzymac sie z daleka, srebro wydaje sie sensowne (choc w dzisiejszym
                swiecie trudno juz zrozumiec co jest a co nie sensowne), tylko trzeba miec
                swiadomosc ze na dzien dzisiejszy cena srebra jest kompletnie zmanipulowana
                (zanizona) przez jpm
                dodatkowo w polsce nie ma efektywnie rynku srebra, wiec spread ktory zaplacisz
                na zakupie to ok 20%, biorac pod uwage trwajacy festiwal drukarski w dlugim
                okresie nawet ten spread nie powinien jednak byc problemem

                odnosnie 3 scenariuszy to po pierwsze zapomnij o tym ze inflacje uda sie
                kontrolowac, takie bajki to moze opowiadac brodaty, od 2 lat masz empiryczny
                dowod na to ze ci "szpecjalisci" nie kontroluja niczego, poza tym zapominasz ze
                scenariusz inflacyjny oznacza golenie chinczykow i bankierow a ci watpie zeby na
                to poszli

                patrzac po dzisiejszych naglowkach w gazeta.biz
                -uk przy deficycie 156mld wprowadzi "gigantyczne" oszczednosci na 6 mld
                -niemcy przez 3 lata chca oszczedzic cale 10mld
                widzisz ze nikt nie zamierze zrobic niczego powaznego poki nie rozsmaruje sie
                twarza o sciane

                bedziemy drukowac az osiagniemy bankructwo, tylko i wylacznie, innej drogi juz
                nie ma
                ale co po nim nie podejmuje sie nawet zgadywac, ostatnie 2 miesiace pokazaly ze
                nie ma takiego kretynizmu ktorego by chlopaki nie zrobili wiec spodziewac sie
                mozna wszystkiego, jesli jest cos co moze laczyc wszystkie spodziewane
                scenariusze to wg mnie fakt iz po dupie najbardziej zbierze kowalski, dlatego
                pozdrawiamy wszystkich zakredytowanych po dach, ktorzy dzis sa zadowoleni bo
                maja nizsza rate niz w 2008
                • Gość: lendo Re: do Oko - srebro IP: *.mgsp.pl 24.05.10, 18:44
                  Dlaczego uważacie że cena srebra jest zaniżona ?

                  PS. Jak masz naprawdę większą gotówkę to ja mam pomysł( a nawet kilka
                  ;)
                  • Gość: oko Re: do Oko - srebro IP: *.home.aster.pl 24.05.10, 20:54
                    wyjasnienie lakoniczne - bo po cenach teoretycznie rynkowych nikt ci
                    srebra nie sprzeda
                    wyjasnienie troche dluzsze - bo ceny na rynku generowane sa przez
                    duza ilosc papierowego srebra, ktore to papierowe srebro dziwny
                    trafem gra na znizke wartosci
                    • Gość: lndo Re: do Oko - srebro IP: 195.117.157.* 25.05.10, 12:08
                      > wyjasnienie troche dluzsze
                      dzieki - przyjrze się temu :)
                • Gość: chip w głowie Re: do Oko IP: *.nat.umts.dynamic.eranet.pl 24.05.10, 23:01
                  >bedziemy drukowac az osiagniemy bankructwo, tylko i wylacznie, innej >drogi juz
                  nie ma ale co po nim nie podejmuje sie nawet zgadywac


                  TO ja się podejmę: zlikwidowanie pieniądza gotówkowego na świecie!!!
                  chip w główkę i pozamiatane. A jakie benefity:
                  - każdy płaci podatki, nie ma lewizny (wszystko jest pod kontrolą), nawet za
                  pestki u babci na bazarze.... :-)
                  - pełna kontrola nad społeczeństwem
                  - zresetowanie systemu ekonomicznego świata. Zapis elektroniczny można kreować
                  do woli :-)
                  - najnowsze chip wykrywa komórki rakowe - to jest marchewka aby każdy
                  dobrowolnie sobie go wszczepił :-)

                  No i jak??? Brzmi jak abstrakcja....???

                  Proponuję przemyslec temat na poważnie!




                  • Gość: lendo Re: do Oko IP: 195.117.157.* 25.05.10, 12:07
                    ajnowsze chip wykrywa komórki rakowe - to jest marchewka aby każdy
                    > dobrowolnie sobie go wszczepił :-)
                    >
                    jeśli w to ludziska uwierzą to ... -pozamiatene ;)
            • stoje_i_patrze druga fala kryzysu 25.05.10, 18:38
              Idzie druga fala kryzusu. Dawno o tym pisałem i pisze nadal.Nie zrobiono żadnych
              reform. Problem jest jednak taki że tym razem nie mozna pomagac fiskalnie
              (stymulowac gospodrke) bo dlugie niektorych panstw (sławne PIGS i nie tylko ) są
              takie że rynek odmawia im pieniędzy. Druga fala to własnie fala kryzysu
              związanego z nadmiernym długiem.

              O inflacje się nie martwcie z powodu drukowania. To czysty pusty frezes, który
              działa na wyobraźnie. PRawda jest taka iż żadnej inflacji w krajach rozwinietych
              nie ma, i mamy nawet deflacje (patrz ostatnie dane CPI dla US). Idziemy w
              kierunku Japonii. Dzisiaj 10 latki niemieckie wskazywaly 2.5%, co to jest?

              Ale spojrzmy na twarde wykresy. O to CRB INDEX FUTURE (kontrakty na indeks
              surowcowy)
              10 lat:
              stooq.pl/q/?s=cr.f&c=10y&t=c&a=lg&b=0
              odbicie po kryzysie nie pobilo nawet 38,1% zniesienia spadków (popatrz
              Czytelniku co to zniesienia fibonaczniego):
              tutaj kreski z przed paru dni które wklejałem na innym blogu
              pokazywarka.pl/kc0qxf/
              Wsparcia pękły.

              Podaż pieniądza M3 ciągle się kurczy wbrew pozorom:
              That receding, deflationary, resurfacing … M3 money supply
              ftalphaville.ft.com/blog/2010/05/24/240286/that-receding-deflationary-resurfacing-m3-money-supply/
              av.r.ftdata.co.uk/files/2010/05/m3supplybig.jpg

              Nota bene na tej podstawie, główny analityk CDM Pekao prognozował krach w
              okolicach czerwca 2010, polecam zainteresowanym:
              www.analizy.pekao.com.pl/pdf.php?id=1562

              wojciechbialek.blox.pl/2010/01/Skutki-normalizacji-sytuacji-monetarnej-w-USA.html

              wojciechbialek.blox.pl/2010/05/Prawdopodobienstwo-zalamania-a-maksymalna-mozliwa.html

              Mając na horyzoncie cięcia budżetowe w państwach UE (w tym Niemiec), Spadajacą
              dynamikę w Chinach i zagrozenie krachem:
              stooq.pl/q/?s=shanghai&c=3y&t=c&a=lg&b=0
              i szereg innych argumentów, ładnie zebranych tutaj:
              www.creditwritedowns.com/2010/05/bob-janjuah-the-fed-goes-qe-if-bond-markets-do-revolt-we-will-then-very-quickly-be-all-out-cheers-bob.html

              oraz majac na uwadze polskie poletko (obciecie RnS, reko T) nie widzę
              kompletnie sensu kupowania mieszkania.
              czuwaj.
              • stoje_i_patrze dwa wykresy 25.05.10, 19:29
                Żeby nie było że nie daje wykresów do 10 latek niemieckich.
                Prosze:
                www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GDBR10%3AIND
                jedyne 2,58% !

                UK 10 latki 3,47%!
                www.bloomberg.com/apps/quote?ticker=GUKG10%3AIND
                US 3,14%!
                finance.yahoo.com/q?s=^TNX
                • stoje_i_patrze Re: dwa wykresy 25.05.10, 19:37
                  i jeszcze w sprawie inflacji - CPI (consumer price index) polecam:
                  www.analizy.pekao.com.pl/pdf.php?id=2268
                  • stoje_i_patrze w sumie 25.05.10, 19:57
                    w sumie napisałem iż kurczy sie podaz pieniadza ale nie napisalem dlaczego. Otóz
                    wynika to z faktu iz mamy:
                    *** dalszy skurcz kredytowy (credit crunch) w tym bankructwa kolejnych firm
                    (patrz wczorajsze doniesienia o problemach caja (savings banks w hiszpanii):
                    www.analizy.pekao.com.pl/pdf.php?id=2268
                    www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=aZhSLNQUvs7Q
                    *konsumenci w krajach rozwinietych toną w długach i zamiast zaciagac nowe
                    splacaja je badz bankrutuja (brak popytu na pieniadz)

                    *baki oraz podmioty, siedza na nie spisanych z bilansu stratach (pudrowanie
                    nosa, zawieszenie wyceny rynkowej (mark to market) i wporwadzenie wyceny zakupu
                    (face value) w marcu 2009), i nie pozyczaja pieniedzy. Ogromne rezerwy w FED ECB
                    sobie siedza. Po prostu pieniadz stoi w miejscu. I tu nalezy sie uwaga - mamy
                    system FIAT money bazujacy na tym iz z jednego dolara powstaje 10, z powodu
                    systemu rezerw czastkowych i sposobu kreacji pustego pieniadza. W zwiazku z tym
                    ze pieniadz nie krazy w gospodarce (nikt nie bierze nowych kredytów, banki nie
                    pozyczaja, są takimi "zombi bank" jak w japonii bo siedza na stratach ale udaja
                    ze jest cacy, ale wola nie pozyczac by w razie problemów miec kapital na straty)
                    to nie jest tworzony w kolejnych bankach. Innymi slowy nie dziala tzw mnoznik
                    pieniadza. Równianie jest proste - w gospodarce jest wiecej pieniadza jesli
                    wiecej zawieranych jest transakcji. Wynika to wlasnie z czystemu czastkowego i
                    mnoznika. Jesli pieniadz nie krazy, a takie cos wlasnie mamy to pieniadza nie
                    przywyba. Dodatkowo firmy i konsumenci upadaja i splacaja dlugi. a wiadomo, dlug
                    to pieniadz, bez dlugu bowiem nie ma pieniadza (ot technika!). Innymi slowy
                    pieniadz (dlug) szybciej sie kurczy niz go drukuja. A drukowanie nic nie daje bo
                    banki tego nikomu nie pozyczaja i zwracaja kase do banku centralnego. Final tej
                    historii jest taki ze idziemy w kierunku japonii i deflacji. Gotowka jest
                    krolem, mozna pakowac sie w obligacje, unikac akcji nieruchomosci.
                    • stoje_i_patrze caja 25.05.10, 19:58
                      poprawny link do caja
                      www.bloomberg.com/apps/news?pid=newsarchive&sid=a1Z2OZnA0g3A
                    • Gość: xXx Re: w sumie IP: *.chello.pl 25.05.10, 23:47
                      Kreacja pieniądza odzwierciedla wartość zawartych kontraktów. Jeśli
                      biznes działa to ilość pieniądza wzrasta. Jeśli tak jak napisałeś
                      biznes nie działa to ilość pieniądza maleje. Jest rzeczą normalną że
                      biznes z czasem przestaje działać. Faceci w garniturach na górze
                      obniżają koszt pieniądza, zaciągają kredyty w imieniu państwa i
                      dopłacają do tego niedziałającego interesu. (czyli w zasadzie biorą
                      czynny udział w kreacji ale pobudzając biznes, który nie działa,
                      poręczając go państwem). W ten sposób zaburzają warunki rynkowe, w
                      których biznes, który nie działa upadł by. Powstał by nowy działający
                      zdolny do kreacji pieniądza. (oczywiście nastąpił by kryzys jakich
                      było wiele, większe bezrobocie)

                      Teraz kiedy mamy sytuację taką że państwa będą miały problem z
                      dalszym pozyskaniem pieniędzy będą musiały albo zaprzestać swoich
                      praktyk albo co jest bardziej prawdopodobne wzorem EBC/Grecji
                      zwyczajnie te pieniądze „dodrukować” tz. wziąć z niczego.

                      Ilość pieniądza maleje w wyniku destrukcji pieniądza ale powinna też
                      maleć wartość dóbr dlatego że biznes nie działa i nie produkuje tego
                      co ludzie potrzebują. Dochodzi jednak dodatkowy pieniądz emisyjny.
                      Podpierając się tym co napisałeś pewna ilość pieniędzy, które są
                      spłacone w biznesie wędruje do banku centralnego aby zachować rezerwy
                      na straty i czeka na lepsze czasy.

                      Czyli w tym okresie ilość pieniądza maleje (lub ew. stoi) w miejscu
                      mamy deflacje.

                      Niezależnie od tego ile czasu spędzimy w czyśćcu lepsze czasy nadejdą
                      jeśli biznes znów zacznie działać, kalkulować się. To zacznie
                      napędzać kreację pieniądza. Wtedy banki zaczną wycofywać depozyty z
                      banku centralnego razem z pieniądzem emisyjnym, dodrukowanym. Jeśli
                      dobrze rozumiem może to spotęgować dodatkową inflację przy kolejnym
                      odrodzeniu gospodarki.

                      Nie liczył bym na to że gospodarka zachodu szybko przejdzie tą
                      transformację, to potrwa.
                      My jednak nie jesteśmy jeszcze w strefie euro. Kopiujemy ich
                      beznadziejne mechanizmy z uporem maniaka ale nie jesteśmy na takim
                      etapie jak oni. Pytanie brzmi jak scenariusz opisany powyżej wpłynie
                      na nasz Polski ryneczek. Przypuszczam że:

                      - o dziwo waluty mogą się wzmacniać, w końcu ich ilość maleje w
                      stosunku do ilości zł. Nie jest jednak dla mnie jasne czemu w takim
                      razie dolar był taki słaby. Może przez negatywny sentyment, który był
                      znaczący w krótkim terminie ale z czasem zniknie.
                      - będzie mniej pieniądza importowanego – kredytów w walutach obcych
                      - Polska jako państwo będzie musiała liczyć się z wyższym kosztem
                      pożyczek, więc będzie zmuszona mniej pożyczać więc będzie miała
                      mniejszą możliwość finansowania niedziałającego biznesu.
                      - nasza gospodarka będzie bardziej konkurencyjna co powiększy eksport
                      wzrost gospodarczy
                      - dostaniemy mniej z UE co zmniejszy nasz wzrost gospodarczy

                      Jako kontrę na powyższe mógłbym zaproponować scenariusz, w którym
                      pieniądze jednak wędrowały by do Polski jako bezpiecznej przystani
                      (końcu coś trzeba z nimi zrobić). Uważam jednak że lepiej będą
                      procentowały w EBC i tam będą trzymane. Po co inwestować w tracące na
                      wartości zł.

                      Macie jakieś spostrzeżenia co do tych przewidywań ?

                      • stoje_i_patrze Re: w sumie 26.05.10, 12:52
                        Gość portalu: xXx napisał(a):

                        > Kreacja pieniądza odzwierciedla wartość zawartych kontraktów. Jeśli
                        > biznes działa to ilość pieniądza wzrasta. Jeśli tak jak napisałeś
                        > biznes nie działa to ilość pieniądza maleje. Jest rzeczą normalną że
                        > biznes z czasem przestaje działać. Faceci w garniturach na górze
                        > obniżają koszt pieniądza, zaciągają kredyty w imieniu państwa i
                        > dopłacają do tego niedziałającego interesu. (czyli w zasadzie biorą
                        > czynny udział w kreacji ale pobudzając biznes, który nie działa,
                        > poręczając go państwem). W ten sposób zaburzają warunki rynkowe, w
                        > których biznes, który nie działa upadł by. Powstał by nowy działający
                        > zdolny do kreacji pieniądza. (oczywiście nastąpił by kryzys jakich
                        > było wiele, większe bezrobocie)

                        wszystko ok, z uwagą taką że oczyszczenie rynku jest potrzebne by długoterminowa
                        alokacja kapitału była efektywna. PRzez to że rządy steruja gospodarka powoduja
                        coraz wieksze marnotrawienie kapitalu przez kierowanie go w nieefektywne miejsca
                        jak upadajace spolki.

                        > Teraz kiedy mamy sytuację taką że państwa będą miały problem z
                        > dalszym pozyskaniem pieniędzy będą musiały albo zaprzestać swoich
                        > praktyk albo co jest bardziej prawdopodobne wzorem EBC/Grecji
                        > zwyczajnie te pieniądze „dodrukować” tz. wziąć z niczego.

                        Zgadza się. Zwróc jednak uwagę iż drukowanie pieniedzy jeszcze z dwa dni przed
                        szczytem weekendowym UE w ogole nie było brane pod uwagę. Do tej pory ECB był
                        jedynym duzym bankiem któy nie drukował (nie skupował obligacji państw strefy
                        euro). Inne kraje jak UK (BoE), US (FED), JP (BoJ) drukowały pieniadze poprzez
                        skup różnuych papierów na rynku. Czesciowo były to obligacje państw, a czesciowo
                        papiery zabezpieczone hipotekami (mortgage backed secutiries - MBS)

                        > Ilość pieniądza maleje w wyniku destrukcji pieniądza ale powinna też
                        > maleć wartość dóbr dlatego że biznes nie działa i nie produkuje tego
                        > co ludzie potrzebują. Dochodzi jednak dodatkowy pieniądz emisyjny.
                        > Podpierając się tym co napisałeś pewna ilość pieniędzy, które są
                        > spłacone w biznesie wędruje do banku centralnego aby zachować rezerwy
                        > na straty i czeka na lepsze czasy.

                        Nie do konca. Splacenie kredytu, o DZIWO, powoduje jego znikniecie. Pisalem
                        wielokrotnie iz dług to pieniadz. Jesli ludzkosc splacila by wszystkie swoje
                        długi to znikł by pieniadz. Pieniadz znika w zwiazku z:
                        a ) splata zadluzenia
                        b ) bankructw (spisanie dlugów w straty)
                        c ) zaniku aktywnosci gospodarczej (brak mnoznika) - stagnacja

                        > Czyli w tym okresie ilość pieniądza maleje (lub ew. stoi) w miejscu mamy deflacje.
                        > Niezależnie od tego ile czasu spędzimy w czyśćcu lepsze czasy nadejdą
                        > jeśli biznes znów zacznie działać, kalkulować się. To zacznie
                        > napędzać kreację pieniądza. Wtedy banki zaczną wycofywać depozyty z banku
                        centralnego razem z pieniądzem emisyjnym, dodrukowanym. Jeśli
                        > dobrze rozumiem może to spotęgować dodatkową inflację przy kolejnym
                        > odrodzeniu gospodarki.
                        >
                        > Nie liczył bym na to że gospodarka zachodu szybko przejdzie tą
                        > transformację, to potrwa.

                        Aby wystapila inflacja potrzebne sa dwa czynniki:
                        a ) emisja pieniadza (latwo dostepny kredyt dla kowalskiego)
                        b ) presja inflacyjna (ludzie i firmy domagajacy sie podwyzek)

                        To drugie powiazane jest ze stanem wykorzystania zasobów. Jesli mamy niedobor
                        mocy produkcyjnych (brak ludzi, czy maszych, inaczej mowiac nadmiar popytu nad
                        podazą, czyli fabryki chodza na 100% a kolejne zamowienia splywaja, sytuacja w
                        czasie boomu) to jest silna presja inflacyjna bo kazdy jest rozchwytywany.
                        Dodatkowo jest latwo dostepny kredyt wiec kazdy sie przesciga by cos kupic -
                        patrz banka na nieruchomosciach np w chinach.

                        Jesli jednka mocy jest nadmiar (a z tym mamy do czynienia) to np. zwiazki
                        zawodowe s na skazanej pozycji. JAk moga bowiem negocjowac podwyzki skoro zaklad
                        wykorzystuje moce produkcyjne w 70% badz mniej? I tu jest "clue" programu. Nie
                        moze byc inflacji przy tak słabym wykrozystaniu zasobów i wysokim bezrobociu w
                        kraajch zachodnich (patrz us, UE, uk, a w szczegoilnosci hiszpania).

                        Dodatkowo zwróc uwage że nie slychac nic o przypadkach kiedy kraje ktorym
                        brakuje gotówki, drukowaly je. Maja oszczedzac - patrz wlochy np:
                        www.wprost.pl/ar/196443/Wlosi-w-trzy-lata-chca-zaoszczedzic-24-miliardy-euro/
                        czy niemcy czy uk:
                        wyborcza.biz/biznes/1,100896,7930150,Rekordowe_oszczednosci_budzetowe_Niemiec_i_Wielkiej.html
                        PAtrz tez na banrkutujace stany federalne w US i pomysly ciecia dlugu, wydatkow,
                        zwaliania pracownikow, ciecia emerytur :
                        forum.gazeta.pl/forum/w,17007,111902621,111902621,rewelacyjne_propozycje_podatkowe_w_Colorado.html
                        To nie jest srodowisko inflacyjne, tylko MOCNO deflacyjne.

                        > My jednak nie jesteśmy jeszcze w strefie euro. Kopiujemy ich
                        > beznadziejne mechanizmy z uporem maniaka ale nie jesteśmy na takim
                        > etapie jak oni. Pytanie brzmi jak scenariusz opisany powyżej wpłynie
                        > na nasz Polski ryneczek. Przypuszczam że:
                        >
                        > - o dziwo waluty mogą się wzmacniać, w końcu ich ilość maleje w
                        > stosunku do ilości zł. Nie jest jednak dla mnie jasne czemu w takim
                        > razie dolar był taki słaby. Może przez negatywny sentyment, który był
                        > znaczący w krótkim terminie ale z czasem zniknie.
                        > - będzie mniej pieniądza importowanego – kredytów w walutach obcych
                        > - Polska jako państwo będzie musiała liczyć się z wyższym kosztem
                        > pożyczek, więc będzie zmuszona mniej pożyczać więc będzie miała
                        > mniejszą możliwość finansowania niedziałającego biznesu.
                        > - nasza gospodarka będzie bardziej konkurencyjna co powiększy eksport
                        > wzrost gospodarczy
                        > - dostaniemy mniej z UE co zmniejszy nasz wzrost gospodarczy
                        >
                        > Jako kontrę na powyższe mógłbym zaproponować scenariusz, w którym
                        > pieniądze jednak wędrowały by do Polski jako bezpiecznej przystani
                        > (końcu coś trzeba z nimi zrobić). Uważam jednak że lepiej będą
                        > procentowały w EBC i tam będą trzymane. Po co inwestować w tracące na
                        > wartości zł.
                        >
                        > Macie jakieś spostrzeżenia co do tych przewidywań ?
                        >

                        Jesli UE i swiat zachodni zwolni, a juz zwalnia (wskazniki wyprzedzajace to
                        wskazuja), dodatkowo wprowadzane sa kolejne ograniczenia i wyrzeczenia (nie
                        bedzie juz programow "kasa za grata w us czy niemczech) to gospodarka bedzie
                        siadac. Chiny swiata nie uciagna. Czeka nas po prostu stagnacja badz deflacja.

                        Zacznij sie martwic o gotowke (inflacja, hiperinflacja) jak zaczna wygrywac
                        wszedzie zwiazki zawodowe a panstwa beda dawac kazdemu mld euro i dolarow by
                        ratowac co sie da WBREW ustawom. Pamietaj ze system emerytalny jest
                        niewyplacalny, czekaja nas ogromne ciecia. nie wierze w to ze panstwo zacznie
                        drukowac pieniadza na mega skale celem ich wyplaty. To grozi hiperinflacja czy
                        wysoka inflacja. Na to sie jednak nie zanosi. Aczkolwiek warto monitorowac
                        sytuacje. Ale uwaga, warto cos kupic wtedy ale za gotowke, kredyt nie ma sensu
                        (zabije cie oprocentowanie).

                        • stoje_i_patrze kolejne argumenty 26.05.10, 18:55
                          iż mamy doczynienia ze środowiskiem deflacyjnym:
                          To jest środowisko deflacyjne:

                          Fed and BoJ reject higher inflation target
                          www.ft.com/cms/s/0/57fa7380-6893-11df-96f1-00144feab49a.html
                          Japan should limit fiscal spending, lower debt-OECD
                          www.reuters.com/article/idUSTKC00583720100526
                          Germany must cut spending as deficit deepens -OECD
                          www.forexyard.com/en/news/Germany-must-cut-spending-as-deficit-deepens-OECD-2010-05-26T084553Z

                          Bank urged to raise UK interest rates
                          www.ft.com/cms/s/0/14548b16-68a7-11df-96f1-00144feab49a.html
                          OECD urges tax rises and spending cuts
                          www.ft.com/cms/s/0/251b0082-6894-11df-96f1-00144feab49a.html?ftcamp=rss

                          czyli ciecia wydatkow, podnoszenie podatkow...... i deklaracje najwiekszych
                          bankow iz nie podniosa celow inflacyjnych.
                          • stoje_i_patrze mozna by mnozyc i mnozyc 26.05.10, 22:28
                            codziennie złe nius.
                            wszystko w nurcie deflacyjnym (majac na uwadze co napisalem)

                            headlines z yahoo:
                            More Cities on Brink of Bankruptcy
                            http://finance.yahoo.com/news/More-Cities-on-Brink-of-cnbc-846713446.html;_ylt=AnNjBJRhBvjIR9poIpFveHC7YWsA;_ylu=X3oDMTE1dmR0OWgyBHBvcwM0BHNlYwN0b3BTdG9yaWVzBHNsawNtb3JlY2l0aWVzYXI-?x=0&sec=topStories&pos=2&asset=&ccode=

                            Distressed debt cycle not over for firms: PIMCO
                            http://finance.yahoo.com/news/Distressed-debt-cycle-not-rb-3403455605.html;_ylt=Aun_WddUaN4X9blwOMJQ5ES7YWsA;_ylu=X3oDMTE1cG9yZGF0BHBvcwM2BHNlYwN0b3BTdG9yaWVzBHNsawNkaXN0cmVzc2VkZGU-?x=0&sec=topStories&pos=4&asset=&ccode=

                            Cóż, może czekającym na spadki mieszkań (ja czekam od konca 2007, inwestuje,
                            oszczedzam. mam gotowke na calosc w tym momencie ale jestem centus i nie dam
                            tyle za mieszkanie) broda długości ZZ top wyrosnie ale to po prostu musi spaść.
                            Nie widzę argumentów za wzrostami.
                            • stoje_i_patrze i mnozyc 26.05.10, 22:56
                              w hiszpani zaczynaj wreszscie spisywac straty. nawet 30%.
                              Bank Of Spain Tells Lenders To Take 30% Loss Provisions On Foreclosed Real
                              Estate Held For Over Two Years
                              www.zerohedge.com/article/bank-spain-tells-lenders-take-30-loss-provisions-foreclosed-real-estate-held-over-two-years
                              • Gość: lendo Re: i mnozyc - to jeszcze 1 argument :) IP: *.mgsp.pl 26.05.10, 23:54
                                Anyone Who Is Still Bullish On Housing Clearly Isn't Paying Attention
                                To The Real Numbers

                                Read more: www.businessinsider.com/anyone-whose-still-bullish-
                                on-housing-clearly-isnt-paying-attention-to-the-real-numbers-2010-5?
                                source=patrick.net#ixzz0p4hs5CAN
                                • stoje_i_patrze US money supply plunges at 1930s 27.05.10, 09:42
                                  US money supply plunges at 1930s pace as Obama eyes fresh stimulus
                                  czyli
                                  podaz pieniadz kurczy sie jak w czasie depresji z 1030 roku...
                                  www.telegraph.co.uk/finance/economics/7769126/US-money-supply-plunges-at-1930s-pace-as-Obama-eyes-fresh-stimulus.html
                                  • stoje_i_patrze ostatnie 29.05.10, 07:36
                                    1
                                    Hiszpania traci najwyższy rating
                                    Agencja Fitch pozbawiła Hiszpanię najwyższego ratingu kredytowego AAA. Obniżyła
                                    go o jeden stopień, do poziomu AA+
                                    www.rp.pl/artykul/486612_Hiszpania_traci_najwyzszy_rating.html
                                    2
                                    Europa się odchudza
                                    Zadłużone kraje strefy euro jeden po drugim informują o cięciach wydatków
                                    Pakiety oszczędnościowe i podwyżki podatków sięgną ponad 100 mld euro
                                    www.rp.pl/artykul/486634_Europa_sie_odchudza.html
                                    wiecej juz nie wklejam. to nie forum ekonomiczne;)
                            • Gość: xXx Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: *.chello.pl 27.05.10, 22:32
                              ok, tylko powiedzmy że EU pogrąża się w deflacji. exportuje nam jej
                              trochę więc mamy niską inflacje, niskie stopy. Wzrost PKB jest
                              dyskusyjny, powiedzmy że będzie średni. Przy tym scenariuszu czeka nas
                              raczej powolny zjazd cen mieszkań.
                              • Gość: realista Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.05.10, 10:15
                                Cen realnych czy nominalnych?
                                • Gość: oko Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: *.home.aster.pl 29.05.10, 11:40
                                  panie realista pytanie czeka na pana w sasiednim watku, czy tez
                                  realista potrafi jedynie stwierdzic ze inni nie maja racji ale
                                  podeprzec juz takiej oceny faktami nie za bardzo moze
                                  • Gość: realista Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.05.10, 11:59
                                    Wiesz, z argumentacją na poziomie Davida Icke naprawdę ciężko się
                                    walczy. Oczywiście można wykazywać nadużycia jedno za drugim, ale
                                    wariaci tego pokroju produkują te swoje prawie-prawdziwe oparte na
                                    niby-faktach argumenty z prędkością światła i trudno za nimi nadążyć.
                                    I w ten to sposób w swoim własnym mniemaniu wygrywają większość
                                    dyskusji.
                                    • steady_at_najx Re: mozna by mnozyc i mnozyc 29.05.10, 12:44
                                      Zaiste piekny belkot.

                                      Jak brak argumentow to rzucimy o niedyskutowaniu z "niby-faktami" i
                                      "prawie-prawdziwych".

                                      Tak wogole to moze rozwinisz ta "blyskotliwie-belkotliwa" mysl o
                                      Icke ? Bo ja widze, ze dostajesz konkretne argumenty od Oka a
                                      wykrecasz sie jakimis "teoriami spisku".

                                      Smierdzisz rumunem na odleglosc. Ciekawe tylko czy to sam mistrz czy
                                      moze jakis "niby-pojetny" uczen. (To tez teoria "niby-spiskowa",
                                      nie?)
                                      • rumun_navigator Re: mozna by mnozyc i mnozyc 29.05.10, 13:47
                                        > Smierdzisz rumunem na odleglosc.

                                        Pół roku przed ostateczną weryfikacją Twoich prognoz cenowych Ty
                                        śmierdzisz jedynie przegranym frustratem. Masz może coś do powiedzenia
                                        tym, którzy Ci uwierzyli? Pewnie coś w deseń: "Wicie, rozumicie, się
                                        trochę obsunęło, ale pod koniec 2011r* to już na pewno będzie tak
                                        tanio, że szok"? Zgadłem?

                                        * 2012, 2015, 2025.. :)
                                        • steady_at_najx Re: mozna by mnozyc i mnozyc 29.05.10, 17:52
                                          Buheheh i wykurzylem smierdzacego szczura z kryjoweczki...:DD
                                          A brakowalo tej komedii juz na forum.

                                          Jak tam Hubercik ? Wciaz w HauBeu?

                                          Bo ja widze ze moje prognozy coraz blizej. Cenki w okolicach
                                          6000-6500 staja sie powszedniejsze, 5000 na bialolece juz teraz
                                          zaczynaja byc coraz powszedniejsze - zobaczymy smierdzielu pod
                                          koniec roku o ile sie pomylilem i zobaczymy ile czasowo sie
                                          pomylilem. Jesli sie pomylilem.

                                          A jak tam Twoje prognozki sprzedawczyku ? Ile to bylo ? 8500 w 2012
                                          i 8700 w 2011 ? buhehehe. Oplacany mierny komediant.

                                          Niejeden z tych co mi uwierzyl placi polowe tego wynajmujac ile by
                                          placil za to samo kredytujac. A jak tam te Twoje prognozy ktore
                                          wysmiewal oko? Juz zaczyna brakowac mieszkan na rynku? Czy jeszcze
                                          miesiac czy moze dwa ? Buhaha, napisz jeszcze kilka anonimowych
                                          postow na obrone pod tym kiedy Cie wysmiewaja.

                                          Moze ktos uwierzy ze to nie Ty...
                                          Buhyhy.
                                          • rumun_navigator Re: mozna by mnozyc i mnozyc 30.05.10, 08:25
                                            > 5000 na bialolece juz teraz zaczynaja byc coraz powszedniejsze

                                            5tys na Białołęce ma być niby dowodem na spadki? Przecież już w 2008r
                                            dało się tam kupić za mniej. Poza tym masz jakieś dowody na tą rosnącą
                                            powszechność? Średnia jakaś, albo mediana... Co?

                                            > A jak tam Twoje prognozki sprzedawczyku ? Ile to bylo ? 8500 w 2012
                                            > i 8700 w 2011 ? buhehehe. Oplacany mierny komediant.

                                            Coś jak to. Według oferty.net.
                                        • Gość: oko Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: *.home.aster.pl 29.05.10, 19:54
                                          ty sie rumun lepiej zatroszcz o wlasne prognozy, zwlaszcza po tak spektakularnym
                                          kwartale jak q1 gdzie udalo ci sie pomylic w absolutnie wszystkim: ilosci i
                                          trendzie ofert dostepnych, wielkosci i trendzie sprzedazy, trendzie w cenie
                                          nowych ofert, trendzie gotowych lokali w dostepnej ofercie
                                          w sumie to niezwykle osiagniecie przywidywac tyle roznych rzeczy i pomylic sie
                                          kompletnie we wszystkim, toz to nawet statystycznie powinno byc niemozliwe..., a
                                          zapomnialem ze ze statystyka tez sobie kiepsciucho radzisz nasz forumowy jednorozcu

                                          ps. "nie ma sianka nie ma na zamowienie pisanka" co rumunku...
                                          • rumun_navigator Re: mozna by mnozyc i mnozyc 30.05.10, 08:33
                                            kwartale jak q1 gdzie udalo ci sie pomylic w absolutnie wszystkim:

                                            -ilosci i trendzie ofert dostepnych,
                                            Tu nie miałem racji i już dawno to przyznałem.


                                            - wielkosci i trendzie sprzedazy,
                                            Tutaj o ile mnie pamięć nie myli zakładałem wzrost w stosunku do IVq i mimo tego, że za 1q dostępne śą jedynie dane cząstkowe(wyniki giełgowych developerów) to na tej podstawiespokojnie można mówić o kilkunastoprocentowym wzroście.

                                            trendzie w cenie
                                            > nowych ofert, trendzie gotowych lokali w dostępnej ofercie
                                            Czy już pisałem, że te dane są zdradliwe i raczej nie powinno im się wierzyć? Chyba tak.:) Szkoda, że nie powoływałeś się na te dane gdy (chyba w styczniu) wprowadzenie do sprzedaży paru drogich inwestycji podbiło średnią.
                                            • Gość: oko Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: *.home.aster.pl 30.05.10, 12:51
                                              "Tutaj o ile mnie pamięć nie myli zakładałem wzrost w stosunku do IVq i mimo
                                              tego, że za 1q dostępne śą jedynie dane cząstkowe(wyniki giełgowych developerów)
                                              to na tej podstawiespokojnie można mówić o kilkunastoprocentowym wzroście."

                                              zapowiadales 3,5k pozniej zrewidowales na 3,1-3,2k, na podstawie info od
                                              szanajcy mozna mowic o sprzedazy 2,2k a na podstawie wspolczynnika rotowalnosci
                                              podanego przez reasa w najlepszym przypadku o 2,5k
                                              wytlumaczysz nam jak w rumunskiej matematyce 2,5k>2,7k bo to bardzo ciekawa
                                              teoria ze 2,5k jest wieksze od 2,7k i to jescze o kilkanascie procent
                                              a gdyby tego bylo malo to raport amron pokazuje spadek lacznego kredytu na
                                              zakupy w wawie w q1 2010 vs q4 2009 o ponad 30%
                                              ale klam dalej zawsze milo jest obnazyc kolejne twoje mataczenie

                                              "Czy już pisałem, że te dane są zdradliwe i raczej nie powinno im się wierzyć?
                                              Chyba tak.:) Szkoda, że nie powoływałeś się na te dane gdy (chyba w styczniu)
                                              wprowadzenie do sprzedaży paru drogich inwestycji podbiło średnią."

                                              owszem pisales, tak jak pisales setki innych klamstw, jak widac powyzej i
                                              ponizej dlugo kolejnych nie trzeba szukac wiec twoja opinie raczej trudno uznac
                                              za wystarczajace uzasadnienie,
                                              z tego co pamietam miales nam tez ta teze udowodnic, mialo to podobno byc
                                              bajecznie proste i szybkie w zrobieniu ale jak
                                              zawsze nie udalo ci sie, jedyne co ci sie udalo to skompromitowac i pokazac ze
                                              nie znasz nawet podstwaowych zalozen dziedziny w ktorej podobno byles
                                              jednorozcem forumowym czy cos w tym stylu
                                              odnosnie samych danych o cenie nowych ofert to oczywiscie znowu klamiesz, jak
                                              najbardziej sie na nie powolywalismy, byla nawet pamietna zabawa w cytowanie
                                              twojego ulubionego pana Kirejczyka odnosnie tychze apartamentow (min. foksal),
                                              polecam bilobil lub cos innego na pamiec bo ewidentnie powaznie ci szwankuje,
                                              rozumem sie nie przejmuj i tak juz nic sensownego z nim nie zrobisz

                                              ps. widze ze idziesz na rekord, wpierw same bledne prognozy teraz same klamliwe
                                              wytlumaczenia, jestes niczym brodaty, nic cie nie powstrzyma przed tworzeniem
                                              alternatywnej rzeczywistosci, tyle ze tak samo jak w jego przypadku predzej czy
                                              pozniej nie bedziesz sie juz w stanie sam przelicytowac bo kazdy poziom
                                              debilizmu ma swoje granice
                                    • Gość: oko a mozna by dzielic i dzielic IP: *.home.aster.pl 29.05.10, 19:33
                                      aha czyli tak jak myslalem jak przychodzi do konstruktywnego przekazania swojej
                                      opinii to kolega nie ma nic do powiedzenia
                                      a to dziekujemy bardzo, naganiaczy na forum mamy juz wystarczajaco duzo
                                      bez odbioru
                              • Gość: xXx Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: *.chello.pl 29.05.10, 21:02
                                dyskusja trochę odbiegła od tematu, moje pytanie jest czy zgadzacie się
                                z tezą ?
                                • stoje_i_patrze Re: mozna by mnozyc i mnozyc 31.05.10, 08:53
                                  tezą powolnych spadków ??

                                  nie spodziewam się krachu na rynku mieszkań, a średnioumiarkowanych spadków.

                                  Mnie osobiście ciekawi, jak w przypadku drugiego uderzenia spowolnienia/kryzysu
                                  poradzi sobie Polska gospodarka.

                                  O ile wczesniej sklady budowlane jakos funkcjonowały, tak teraz wiem od
                                  znajomego (prowadzi 4 sklady budowlane) ze jest tragedia - wszystko stoi (tak,
                                  teraz)
                                  Zobaczymy tez jak działała reko T i czy banki beda sie starac obejsc przepisy, i
                                  jesli tak to jak. potem w styczniu 2011 druga czesc reko i koniec RnS....
                                  • Gość: oko Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: 167.236.248.* 31.05.10, 12:02
                                    no i jeszcze jeden istotny czynnik nieuwzgledniony, bliski twemu sercu a
                                    mianowicie limity zadluzenia i prog 60% pkb, przy dzisiejszym tempie osiagniemy
                                    je w 2012 i trza bedzie zrobic budzet bez deficytu
                                    pierwszy raz od ponad 20 lat...
                                    • Gość: xXx Re: mozna by mnozyc i mnozyc IP: 84.38.22.* 31.05.10, 12:11
                                      albo zmienić konstytucje :], po wyborach to chyba będzie możliwe
                                    • stoje_i_patrze Re: mozna by mnozyc i mnozyc 31.05.10, 20:42
                                      tak masz rację, to też będzie działać hamująco. W kolejnym roku (2011) wybory
                                      parlamentarne więc nie wierzę w podwyżki podatków itp czy zmiany konstytucji.

                                      Poza tym nasz zapis z Konstytucji RP stał się modny. Niemcy wpisały sobie zapis
                                      o zrównoważonym budżecie (zero deficytu) chyba od 2016. Podobno Francja też
                                      myśli o podobnym zapisie, bądź o zapisie procentowym w konstytucji.

                                      hej
                                      • stoje_i_patrze ciecia ciecia ciecia 07.06.10, 08:57
                                        Czy takie działania są deflacyjne? Pytanie retoryczne.

                                        David Cameron: cuts 'will change British life'
                                        www.guardian.co.uk/politics/2010/jun/06/david-cameron-spending-cuts
                                        G20 drops support for fiscal stimulus
                                        www.ft.com/cms/s/0/786776b4-708f-11df-96ab-00144feabdc0.html
                                        Czasy kiedy Niemcy żyły ponad stan minęły:
                                        www.rp.pl/artykul/5,490522_Czasy_kiedy_Niemcy_zyly_ponad_stan_minely.html
                                        Pytanie retoryczne.
                                        • Gość: xXx podaż pieniądza w PL IP: 84.38.22.* 09.06.10, 12:29
                                          www.bankier.pl/wiadomosc/Dezinformacyjne-dzialanie-oficjalnych-wskaznikow-inflacji-2156042.html

                                          pozdr.
                                          • Gość: xXx Re: podaż pieniądza w PL IP: 84.38.22.* 10.06.10, 12:21
                                            kolejny niezły artykuł o bazie monetarnej na barnier.pl

                                            www.bankier.pl/wiadomosc/Nawigacja-monetarna-bledne-dane-katastrofalne-decyzje-2156056.html

                                            zobacz ostatni akapit z wykresem

                                            pozdr.
                  • Gość: pytanie Re: dwa wykresy IP: *.acn.waw.pl 25.05.10, 21:10
                    Pytanie, nie retoryczne, proszę o odpowiedź i z góry dziękuję:)
                    Dlaczego ten wskaźnik CPI dla USA nie wuzglednia cen paliwa i żywności
                    ?
                    • treadstone73 Re: dwa wykresy 25.05.10, 21:34
                      Gość portalu: pytanie napisał(a):

                      > Pytanie, nie retoryczne, proszę o odpowiedź i z góry dziękuję:)
                      > Dlaczego ten wskaźnik CPI dla USA nie wuzglednia cen paliwa i żywności
                      > ?


                      Bo pewnie wtedy wskaźnik inflacji nie wyglądał by tak ładnie...
                    • stoje_i_patrze Re: dwa wykresy 25.05.10, 22:04
                      Wskaźnik bazowy cen produktów i usług (Core CPI)
                      CPI core – inflacja bazowa, czyli CPI po wyeliminowaniu żywności i energii. Ceny
                      żywności i energii zmieniają się z reguły pod wpływem czynników podażowych, na
                      które polityka monetarna nie ma wpływu. Krótkookresowe wzrosty (rzadziej spadki)
                      headline cpi uważane są za niegroźne, jeśli nie wywierają skutku na inflację bazową.

                      za:
                      www.xtb.pl/strona.php?p=435
                      oczywisci jest i zwykla CPI ale dlaczego CPI core masz powyzej.

                      Swoja droga polecam art Wofla (jak zwylel dory), ma kolume w ft. Zadaje pytanie
                      czy strefa euro jest niewyplacalna (insolvent)
                      bit.ly/axmNr8
    • Gość: xXx trochę o perspektywach akcji kredytowej IP: 84.38.22.* 25.05.10, 14:41
      www.bankier.pl/wiadomosc/Kryzys-kredytowy-nie-daje-spokoju-inwestorom-2148877.html

      polecam
    • Gość: czesiu Re: Wzrosøy limity RnS, banki troche łagodzą IP: 85.222.87.* 29.05.10, 18:44
      w kwietniu tego roku całkowity dług hipoteczny w Polsce powiększył się o 3,4 mld złotych (interia). Kwiecień podobno był w tym roku na razie najlepszym miesiącem sprzedaży. Prawdopodobnie znaczna część niezrealizowanego popytu ze srogiej zimy dała o sobie znać.
      Jeśli więc przyjąć, że średnio w 4 miesiącach br miesięczny przyrost kredytów stanowił nie więcej niż 3mld złotych to za rok uzbiera się nam 36mld zł. (Ciekawe ile z podawanego wzrostu długu hipotecznego wynika w ostatnim czasie z rosnącej ceny walut ?).
      Porównajmy do lat 2006-2008 kiedy to rocznie przybywało 80mld długu mamy więc obecnie popyt ponad 2 razy mniejszy przy podaży większej szacując skromnie ze 3 razy.
      Jest to cud, że na razie ceny bardzo powoli osuwają się w dół, cud wsparty RnS i powszechnej propagandzie.
      Niedługo inwestorzy, co rok temu wycofali się ze sprzedaży na rzecz najmu (pewnie ku ich zdziwieniu taniejącemu) jak uświadomią sobie, że cały czas tracą wrócą na rynek sprzedaży spuszczając z tonu. Obawiam się, że na zadowalające ceny będzie już stanowczo za późno
      • arkaszka1 Re: Wzrosøy limity RnS, banki troche łagodzą 29.05.10, 19:20
        limity to jedno, poluźnienie polityki to drugie, ale jest coś
        takiego co nazywa sie optymizm konsumencki, 2 lata temu, każdy
        myślał że będzie super, praca, no problem, nie chcą dać podwyżki, za
        miesiąc mam inną, lepiej płatną, jak nie, to w GB pracy jak lodu.
        Teraz do psychiki kupujących dociera ze kryzys jednak jest, a praca
        to nic pewnego.
        Dlatego sprzedaż nie wzrasta i w najbliższym okresie nie wzrośnie.
    • Gość: lendo Dajcie spokój rumunowi ;) IP: *.mgsp.pl 30.05.10, 20:58
      W końcu nie pomylił się w jednym - wzrosły limity RnS.
      Jednak co bezpośrednie dojścia do wtyk developerskich w państwowych (
      naszych - teoretycznie niestety :( ) urzędach to dostęp - można
      takie info sprzedać wcześniej.*
      Ale nawet to nie pomogło - jak to z ożywianiem trupa ( sprzedaży ;) -
      kilka razy się udało ale jak śmieć kliniczna trwa za długo to nawet
      elektrowstrząsy nie pomogą :)
      I zdaje się nadchodzi taki moment - sadełka nabytego w latach hossy
      developerskiemu lobby ubywa za wolno **) ale w czasach kryzysu nawet
      w przyzwyczajonych do inflacji Polakach dotarły wreszcie wątpliwości
      czy aby na pewno kupowanie mieszkania za wszelką cenę to najlepszy
      życiowy wybór.


      *&** Przy okazji wyborów samorządowych i przyszłorocznych proponuję
      zastanowić się dlaczego przez ostatnie lata przepisy miały być
      upraszczane, dotacje cięte, a rzeczywistość jest odwrotna ( staram
      się nie generalizować - jednak o sile narodów decyduje ich gospodarka
      wszystkie ekipy które tracą NASZ czas na swoje gierki zasługują na
      jedno - odesłanie w niebyt
    • Gość: czesiu Dyskusja na forum zamiera IP: 217.98.20.* 07.06.10, 12:46
      co się dzieje, wszyscy na zakupach ? :-)
      • Gość: lendo Re: na zakupach ? IP: 195.117.157.* 07.06.10, 17:11
        chyba tak - ale piwa ;)
        majac zaoszczedzone ze 2 cysterny - jedynym ryzykiem dla kupujcych (
        przyszłych) jest marskosc watroby :)
        (w przeciwienstwie do sprzedajacych ktorzy czekajac na wzrosty zejda
        raczej szybciej na zawał :)))

        PS. Własnie usłyszałem naganiactwo w tokFM - rzeczywiście wchodzi w
        nową fazę.
      • Gość: xXx Re: Dyskusja na forum zamiera IP: 84.38.22.* 08.06.10, 15:36
        albo są zajęci upłynnianiem inwestycji
      • Gość: nudziarz A o o czym tu pisać? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 08.06.10, 17:21
        Na rynku nuda i ani spadkowicze ani wzrostowicze nie maja okazji do
        tego by strzelac korkami od szampanow.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka