W pułapce

02.12.10, 11:49
Wczoraj wątek dotyczący problemów kredytobiorców biorących we franciszku jakoś szybko zleciał z głównej. Jakby ktoś szukał jest tutaj:

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8745469,W_pulapce_doubezpieczenia.html
(ja nie mogłem go długo znaleźć)
    • Gość: cieply Re: W pułapce IP: *.u.itsa.pl 02.12.10, 11:54
      ale o co placz? jesli ktos bral kredyt, to ubezpiecznie placil i tak w wysokosci zalozmy 5tys zl za 3 lata. teraz musi zaplacic zalozmy +30%, czyli 6,5 tys zl za kolejne 3 lata, co daje podwyzke rzedu 500 zl rocznie;). tragedia dla budzetu domowego, dodatkowo 50 zl/mc
      :D

      • Gość: czesiu neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: 178.73.51.* 02.12.10, 14:11
        taki los przygotowany przez styropianowców opłaconych przez zachodnich agentów serwowany jest młodym Polakom
        • Gość: Alf jelonki już się nie wyrabiają IP: *.ip.netia.com.pl 02.12.10, 14:21
          "Kwota niespłacanych długów Polaków przekroczyła 25 mld zł. Od listopada 2009 kwota ta wzrosła o 75%., rośnie też liczba osób, które mają problemy z terminową spłatą swoich długów i należności - wynika z raportu InfoMonitora."

          www.infomonitor.pl/download.php?file=2010_11_infodlug_pop.pdf
          wykres umieszczony na str. 6 nie jest zbyt optymistyczny
          • Gość: cieply Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.u.itsa.pl 02.12.10, 14:37
            rzeczywiscie. ten raport pokazuje wyraznie ze problemy sa z kredytami konsumenckimi nie hipotecznymi. bardzo trafne;)
            • Gość: Alf Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.ip.netia.com.pl 02.12.10, 15:05
              Ależ oczywiście, ze to wszystko jest powiązane. Obecnie mentalność jest taka ze Polak będzie zastawiał wszystko i zapożyczał się dalej (dopóki inny bank mu na to pozwoli) aby co miesiąc w zębach przynosić bankowi pieniądze "za czynsz". Fatalnie rozwiązana prawnie upadłość konsumencka tez nie daje mu wyjścia z tego błędnego kola.
              Refinansowanie "ostatniej szansy" kredytami konsumenckimi opóźniło obsuwanie się kredytów hipotecznych - ale niestety nie zapobiegło co pokazał raport z października o pogarszającym się portfelu hipotecznym (w tym walutowym: www.pb.pl/2/a/2010/10/01/Gotowka_zaraza_hipoteki ). Skoro jest tak dobrze to czemu jest tak źle?
              • Gość: cieply Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.u.itsa.pl 02.12.10, 16:53
                ale to logiczne przeciez, ze jak komus sie pogarsza to nie splaca czegos, na czym mu najmniej zalezy;). tez bym tak zrobil:P

                dowodzi to jednego, mianowicie tego, ze zapasc przy kredytach hipotecznych grozi nam dopiero w ostatecznosci.

                czy nie podobnie postepuja wynajmujacy mieszkania placac czynsz za mieszkanie? jesli ja wynajbowalbym mieszkanie, to rowniez szybciej bym oplacil wlasnie to mieszkanie niz splacil jakies raty za sprzet rtv...chcemy czy nie, dach nad glowa jest dobrem dla nas podstawowym i nic tego nie zmieni:)

                w jednym sie zgodze, zapozyczanie sie dalej jest bezsensem kopletnym, lepiej wlasnie zawiesic splate kredytow konsumenckich. jest to duzo zdrowsz wbrew pozorom.
                • Gość: Alf Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.ip.netia.com.pl 02.12.10, 18:06
                  > ale to logiczne przeciez, ze jak komus sie pogarsza to nie splaca czegos, na cz
                  > ym mu najmniej zalezy;). tez bym tak zrobil:P
                  ....
                  > w jednym sie zgodze, zapozyczanie sie dalej jest bezsensem kopletnym, lepiej wl
                  > asnie zawiesic splate kredytow konsumenckich. jest to duzo zdrowsz wbrew pozoro
                  > m.

                  Niewiele to da i raczej nie uchroni przed problemami. Jeśli masz kredyt konsumpcyjny oraz hipoteczny, i poświecisz ten pierwszy to i tak trafisz do BIK'u co momentalnie spowoduje reakcje banku, który udzielił kredytu hipotecznego. Skończyć może się rożnie w zależności od polityki banku (ta w jakimś stopniu zależy tez od tego jak bardzo ogólny bilans banku jest zatopiony): od dodatkowego ubezpieczenia, wydłużenie czasu spłaty itp po wypowiedzenie kredytu hipotecznego. Dlatego większość ludzi przypartych do muru kombinowała ze zaciągną kolejny kredyt konsumpcyjny aby pospłacać te wcześniejsze i przeczekać złe czasy. Wielu w ten sposób przeliczyło się a rekomendacja T wkrótce dobije tych "dogorywających". Raport infomonitora i knf'u pokazuje, ze ta piramida zaczyna się sypać.

                  Wracając jeszcze do uwagi zawartej we wcześniejszym poście: infomonitor uwzględnia tez złe kredyty zaciągnięte na zakup mieszkania choć rzeczywiście nie są wyszczególnione. Trend jest jednak wyznaczony - postępująca zapaść choć do załamania jeszcze trochę brakuje.
                  • Gość: cieply Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.warszawa.mm.pl 02.12.10, 21:15
                    > Niewiele to da i raczej nie uchroni przed problemami. Jeśli masz kredyt konsump
                    > cyjny oraz hipoteczny, i poświecisz ten pierwszy to i tak trafisz do BIK'u co m
                    > omentalnie spowoduje reakcje banku, który udzielił kredytu hipotecznego.

                    tutaj sie nie zgodze, bank w ktorym dluznik splaca kredyt modli sie, aby nadal tak bylo. niestety takie sa realia, ze bank niewiele moze. co z tego ze bank powie "oddaj wszystko". co zrobi dluznik? wg. mnie przestanie kompletnie placic bankowi, bankowi zajmie ok 3 lat, zeby sie pozbyc dluznika. dluznik majacy ok. 3 tys raty "zaoszczedzi" te raty co da mu jakies 120 tys po 3 latach oszczedzania.
                    oczywiscie zakladam, ze dluznik nie wnika w biki itp. instytucje. po prostu zostanie zmuszony do ukrycia dochodow, a to nie jest raczej trudne;)
                    dlatego, bank poki widzi co miesiac na swoim koncie splacona rate moim zdaniem nie bedzie dobijal lezacego, bo nie w tym zadnego interesu. siedzi tak samo w tym interesie jak dluznik niestety;)
                    • Gość: Alf Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.ip.netia.com.pl 02.12.10, 22:00
                      >tutaj sie nie zgodze, bank w ktorym dluznik splaca kredyt modli sie, aby nadal tak bylo....
                      > nie wnika w biki itp. instytucje.
                      Na finansowaniu z providenta, ktory rzeczywiście w bik nie wnika, to nawet milioner długo nie pociągnie ;)

                      Pewnie, ze bank się modli ale i na bieżąco monitoruje tez jego sytuacje. Czy brałeś ostatnio jakiś kredyt w banku na dłuższy okres? Nawet konsumpcyjny albo bank wydal Ci kartę kredytowa (choć tutaj procedura zależy od banku)? W takim razie zamów sobie bezpłatny raport z BIK i powinieneś mieć tam zawarte okresowe odpytywanie BIK przez Twój bank. Jeśli pojawia się w BIK informacje ze nie spłacasz terminowo innego kredytu to masz duże problemy i jesteś zdany na decyzje banku. W przypadku kredytu hipotecznego takie postępowanie jest regułą. To nie jest żadne widzimisię tylko procedury monitorujące ryzyko, które akurat w Polsce teraz jeszcze jakoś funkcjonują (choć w boomie nie było tak dobrze i obecnie mamy tego opłakane efekty, zresztą w 2008 kilka banku u nas niemal się nie wyłożyło a KNF był o krok od interwencji). Wypowiedzenie kredytu hipotecznego to ostateczność ale bank nie będzie miał żadnych skrupułów - w przeciwieństwie do USA tutaj bank nawet po przejęciu hipoteki będzie ścigał dłużnika do skutku albo sprzeda jego dług za 10% windykatorom, którzy zrobią to samo tylko może trochę mniej subtelnie. Inny przykład działań banków monitorujących na bieżąco ryzyko i dbających o zabezpieczenia udzielonych kredytów ( w tym przypadku ryzyko związane z wahaniem kursów walut) : gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,8745469,W_pulapce_doubezpieczenia.html link był już podany w 1 poście.
                      • Gość: cieply Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 00:18
                        >Jeśli pojawia się w BIK informacje
                        >ze nie spłacasz terminowo innego kredytu to masz duże problemy i jesteś zdany na decyzje >banku.

                        a dlaczego mialby wypowiadac splacany kredyt?

                        >sprzeda jego dług za 10% windykatorom, którzy zrobią to samo tylko może trochę mniej >subtelnie

                        windykatorzy maja jeszcze mniej praw niz bank;)

                        >związane z wahaniem
                        >kursów walut) :
                        >rel="nofollow">gospodarka.gazeta.pl/gospodarka>/1,33181,8745469,W_pulapce_doubezpieczenia.html link był już podany w 1 poście.

                        tak, juz wyliczelem wczesniej. 50zl dodatkowo/mc. prawdziwa tragedia dla budzetu:)
                        • kosm.aty Re: jelonki już się nie wyrabiają 03.12.10, 14:26
                          > a dlaczego mialby wypowiadac splacany kredyt?

                          A po co czekać, aż będzie za późno? Skoro nie spłacasz jednego, to znaczy, że coś jest na rzeczy.
                          • Gość: cieply Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 14:43
                            > A po co czekać, aż będzie za późno? Skoro nie spłacasz jednego, to znaczy, że c
                            > oś jest na rzeczy.

                            a umowe kredytowa hipoteczna uznajemy za niebyla na zyczenie banku? zakladam tutaj ze wszyscy podpisali normalne umowy, ale wiem ze tak byc nie moze...
                            • Gość: ja Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.10, 16:47
                              A czytałe? umowe? To przeczytaj.
                              • Gość: cieply Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 17:09
                                > A czytałe? umowe? To przeczytaj.

                                zwariowales? nigdy nie czytam, oczywiscie regulaminu tez nie przeczytalem, nic nie przeczytalem....kazali podpisac i tyle, czy to zle?

                                no i oczywiscie zawsze rezygnuje z wszelkich mozliwych ubezpieczen, a szczegolnie niskiego wkladu i na zycie! to wazne...
                • Gość: tja... Re: jelonki już się nie wyrabiają IP: 178.73.30.* 02.12.10, 20:25
                  wyborcza.biz/finanse/1,105684,8756315,Polacy_maja_ponad_25_mld_zl_zalegajacych_dlugow.html
        • kocica_ewela Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów 02.12.10, 14:21
          A ja bym powiedzial, ze taki los byl szykowany mlodym wyksztalconym z wielkich miast ;)
        • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.u.itsa.pl 02.12.10, 14:34
          a ja bym powiedzial, ze to chyba nie ten watek. zalozcie moze jakis pt
          "nie mam kredytu i ale lepiej wiem jak to jest miec kredyt";)

          od jakiegos czasu sobie czytam to forum i zastanawia mnie jedna rzecz. na jeden wpis, ktory sugeruje, ze naprawde kredytowym sie nic zlego nie dzieje pojawia sie dziesiec, ze im sie cos jednak dzieje napisanych przez osoby nie znajace tematu;). moze mnie oswiecice dlaczego? (moze dlatego ze chcecie zeby w koncu ten porzadny spadek nastapil? a moze z nudow?).



          zenada...
          • Gość: klikacz Taniej nie bedzie IP: 94.254.193.* 02.12.10, 18:42
            juz teraz rata kredytu jest co najwyzej taka sama jak koszt wynajmu - to jest jak perpetuum mobile - kupujesz jakies aktywo ktore samo sie splaca. W long term nie moze to trwac wiecznie, cos tu nie gra - albo kredyty sa za tanie, albo wynajem za drogi. Taki stan rzeczy istnieje dzieki taniemu pieniadzowi w euro, wczesniej chf, i temu ze faktycznei ludzie nie maja gdzie mieszkac, panstwo od dawna juz nic nie buduje, a na nowe od dewa stac niewielu; stad ciagly wyzysk wlascicieli mieszkan (a czasem i ruder) ktore wynajmuja po cenach ktore zabieraja czesto polowe pensji wiekszosci najemcow.



            Prawda jest taka, ze:
            1. kredyty hipoteczne nie znikna, beda mniej lub bardziej dostepne,
            2. zeby cos bylo tanie, musi byc tego duzo, a jak na razie, jak sie spojrzy na przeliczniki m2/osobe, to jeszcze tu sporo sporo trzeba nabudowac, aby bylo w miare normalnie.



            • Gość: tja Re: Taniej nie bedzie IP: 178.73.30.* 02.12.10, 20:28
              a gdzie to niby w warszawie rata kredytu to tyle co wynajem, bo ja nie znam takiej lokalizacji, takie rzeczy to w emersonie...
              • Gość: diana Re: Taniej nie bedzie IP: *.dynamic.chello.pl 02.12.10, 21:05
                Raczej tak rzeczywiście nie jest i w całej historii było tak tylko przez krótki czas w okolicach 2003-2005 roku. Natomiast na pewno wynajem wynosi więcej (i to sporo więcej, bo około połowy) niż odsetkowa część raty. Czyli jeśli chcesz wynajmować i odkładać tyle, co spłacasz w części kapitałowej raty to musisz wydawać więcej. Oczywiście wtedy nie ponosisz żadnych ryzyk, ale za to komfort mieszkania jest nieco inny.

                I fakt - na kredytach, mieszkaniach i developerach znają się najwyraźniej na tym forum najlepiej ci, którzy żadnych osobistych doświadczeń w tym względzie nie mają, a to co wiedzą pochodzi od innych - o ironio - z reguły takich jak oni anonimowych internautów, którzy udają speców, tam gdzie tak naprawdę guzik wiedzą. I stąd pewnie w tym kółku wzajemnej adoracji narastająca frustracja, że świat ma w nosie ich przemyślenia i w rzeczywistości dzieją się inne rzeczy niż te, które tak "logicznie" udowadniali sobie wzajemnie na forum.
                • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie IP: *.warszawa.mm.pl 02.12.10, 21:23
                  > Czyli jeśli chcesz w
                  > ynajmować i odkładać tyle, co spłacasz w części kapitałowej raty to musisz wyda
                  > wać więcej. Oczywiście wtedy nie ponosisz żadnych ryzyk, ale za to komfort mies
                  > zkania jest nieco inny.

                  wynajmujac ponosisz wieksze ryzyko niz kupujac na kredyt;) to proste, wystarczy porownac co sie stanie z osoba nie placaca przez 2 miesiace wlascicielowi mieszkania wynajetego? a co sie stanie z ta sama osoba, ktora bedzie bankowi "zalegala" z wplata 2 rat kredytu? z kim sie latwiej dogadac dluznikowi?:)
                  i to jest ryzyko, o ktorym sie zapomina przy wynajmie mieszkan.

                  dobra, a teraz zaraz dostane ze cos chce komus sprzedac...i tak juz dosc dlugo mi sie "udaje":P
                  • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 22:16
                    > > Czyli jeśli chcesz w
                    > > ynajmować i odkładać tyle, co spłacasz w części kapitałowej raty to musis
                    > z wyda
                    > > wać więcej. Oczywiście wtedy nie ponosisz żadnych ryzyk, ale za to komfor
                    > t mies
                    > > zkania jest nieco inny.

                    czesto jest wyzszy - zamiast klity na Bialolece wynajmujesz mieszkanie w centrum

                    > wynajmujac ponosisz wieksze ryzyko niz kupujac na kredyt;) to proste, wystarcz
                    > y porownac co sie stanie z osoba nie placaca przez 2 miesiace wlascicielowi mie
                    > szkania wynajetego? a co sie stanie z ta sama osoba, ktora bedzie bankowi "zale
                    > gala" z wplata 2 rat kredytu? z kim sie latwiej dogadac dluznikowi?:)
                    > i to jest ryzyko, o ktorym sie zapomina przy wynajmie mieszkan.

                    powiedz to 75% kredyciarzy - tak tak 75% wolumenu kredytow hipotecznych jest pod woda - wycena mieszkan spadla, a kredyt w CHF przeliczonych na walute wyplaty - czyli PLN znacznie wyzszy - dla nich nie ma mowy o ukladaniu sie z bankiem - kazda proba opoznienia platnosci raty to pretekst dla banku, by zadac dodatkowych zabezpieczen/ubezpieczen - a wiec mowa tu jest nie o dwoch ratach za wynajem - tylko 5-6 ratach za wynajem, wynajmujacy moze sie wyprowadzic i wrocic do rodzicow - nieszczesny kredyciarz nie dosc ze straci mieszkanie to bedzie musial zastawic mieszkanie rodzicow, by moc splacac dalej splacac kredyt - za cos czego juz nie ma, kredyt biiora na 30 lat - a za 5 lat w firmie zastapia ich mlodsi i tansi

                    > dobra, a teraz zaraz dostane ze cos chce komus sprzedac...i tak juz dosc dlugo
                    > mi sie "udaje":P

                    tak to wlasnie wyglada
                    • Gość: oleg Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.spray.net.pl 02.12.10, 22:22
                      > tak to wlasnie wyglada

                      Podziwiam Ciebie Jacku, ze chce sie Tobie tlumaczyc ,ze 2+2=4.
                      To jest potwornie przerażające, ze do tej porty tak duzo osob zyje w jakiejs wirtualnej rzeczywistosci vide kolezanka Diana, ktora twierdzi, iz

                      "Natomiast na pewno wynajem wynosi więcej (i to sporo więcej, bo około połowy) niż odsetkowa część raty."

                      Szkoda tylko, ze ta teza i stwierdzenie "na pewno" nie jest poparte żadnymi faktami.


                      masakra...
                    • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.warszawa.mm.pl 02.12.10, 22:45
                      > czesto jest wyzszy - zamiast klity na Bialolece wynajmujesz mieszkanie w centru
                      > m

                      mozliwe, nie wiem. kiedys nie mozna bylo. stanialy tak mocno wynajmy?


                      > powiedz to 75% kredyciarzy - tak tak 75% wolumenu kredytow hipotecznych jest p
                      > od woda - wycena mieszkan spadla, a kredyt w CHF przeliczonych na walute wyplat
                      > y - czyli PLN znacznie wyzszy - dla nich nie ma mowy o ukladaniu sie z bankiem
                      > - kazda proba opoznienia platnosci raty to pretekst dla banku, by zadac dodatko
                      > wych zabezpieczen/ubezpieczen -

                      jakich zabezpieczen? ubezpieczenie 30% kredytu bylo wymagane chyba od zawsze (ale nie jestem pewien). w kazdym razie, takie ubezpieczenie to ok 6 tys/3 lata przy kredycie ok 500 tys. zadna tragedia

                      > tylko 5-6 ratach za wynajem, wynajmujacy moze sie wyprowadzic i wrocic do
                      > rodzicow - nieszczesny kredyciarz nie dosc ze straci mieszkanie to bedzie musi
                      > al zastawic mieszkanie rodzicow, by moc splacac dalej splacac kredyt - za cos c
                      > zego juz nie ma,

                      tak podchodzac powiem: wynajmujacy wraca do rodzicow pod warunkiem ze ci maja na tyle duze lokum, aby pomiescic ich razem z dziecmi/wnukami;)
                      a kredytobiorca? wskakuje do szarej strefy:P. rownie przwrotne jak powrot do rodzicow. co za roznica czy ma kredyt czy nie ma? nie ma i tak lokalu:)

                      > kredyt biiora na 30 lat - a za 5 lat w firmie zastapia ich mlo
                      > dsi i tansi

                      mniej umiejacy? powiem Ci cos, ludzie ktorzy maja kredyt sa zyciowo bardziej zaradni niz ludzie wychowani u boku rodzicow.

                      >
                      > > dobra, a teraz zaraz dostane ze cos chce komus sprzedac...i tak juz dosc
                      > dlugo
                      > > mi sie "udaje":P
                      >
                      > tak to wlasnie wyglada

                      ech, chcialbym miec chocby kawalerke na sprzedaz:(. idac dalej: Ty chcesz cos wynajac w centrum?
                      • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 07:32
                        > > czesto jest wyzszy - zamiast klity na Bialolece wynajmujesz mieszkanie w
                        > centru
                        > > m
                        >
                        > mozliwe, nie wiem. kiedys nie mozna bylo. stanialy tak mocno wynajmy?

                        nigdy nie bylo tylu mieszkan do wynajmu

                        > > powiedz to 75% kredyciarzy - tak tak 75% wolumenu kredytow hipotecznych j
                        > est p
                        > > od woda - wycena mieszkan spadla, a kredyt w CHF przeliczonych na walute
                        > wyplat
                        > > y - czyli PLN znacznie wyzszy - dla nich nie ma mowy o ukladaniu sie z ba
                        > nkiem
                        > > - kazda proba opoznienia platnosci raty to pretekst dla banku, by zadac d
                        > odatko
                        > > wych zabezpieczen/ubezpieczen -
                        >
                        > jakich zabezpieczen? ubezpieczenie 30% kredytu bylo wymagane chyba od zawsze (a
                        > le nie jestem pewien). w kazdym razie, takie ubezpieczenie to ok 6 tys/3 lata
                        > przy kredycie ok 500 tys. zadna tragedia

                        czy ty w ogole wiesz o czym tu jest mowa ??? nie slyszales o pismach z bankow do franciszkanow po 2 PLN ??? okazalo sie ze banki nie moga zrobic nic - dopoki kredyt splacany jest regularnie - mimo zmiany kursu CHF/PLN, niech jednak pojda teraz do banku - po 2 niezaplaconych ratach - teraz bank bedzie ich trzynal za j......a

                        > > tylko 5-6 ratach za wynajem, wynajmujacy moze sie wyprowadzic i wrocic d
                        > o
                        > > rodzicow - nieszczesny kredyciarz nie dosc ze straci mieszkanie to bedzie
                        > musi
                        > > al zastawic mieszkanie rodzicow, by moc splacac dalej splacac kredyt - za
                        > cos c
                        > > zego juz nie ma,
                        >
                        > tak podchodzac powiem: wynajmujacy wraca do rodzicow pod warunkiem ze ci maja n
                        > a tyle duze lokum, aby pomiescic ich razem z dziecmi/wnukami;)
                        > a kredytobiorca? wskakuje do szarej strefy:P. rownie przwrotne jak powrot do ro
                        > dzicow. co za roznica czy ma kredyt czy nie ma? nie ma i tak lokalu:)

                        mozesz to jasniej napisac ???

                        > > kredyt biiora na 30 lat - a za 5 lat w firmie zastapia ich mlo
                        > > dsi i tansi
                        >
                        > mniej umiejacy?

                        oni sami zastapili kilka lat temu swoich poprzednikow - mimo ze mniej umieli

                        >powiem Ci cos, ludzie ktorzy maja kredyt sa zyciowo bardziej za radni niz ludzie wychowani >u boku rodzicow.

                        a co to za zaradnosc zyciowa - wziac to co reklamuje bank i kupic za to co reklamuje deweloper ??? reklamy wylewaja sie z gazet i telewizora !!!! i to bez wlasnej zlotowki oszczednosci !!!
                        zaradnosc zyciowa polegalaby na zebraniu grupy 30 rodzin z oszczednosciami zalatwienia kredytu, zakupu dzialki i zaprojektowaniu, wybudowaniu i wspolnym zarzadzaniu budynkiem

                        > > > dobra, a teraz zaraz dostane ze cos chce komus sprzedac...i tak juz
                        > dosc
                        > > dlugo
                        > > > mi sie "udaje":P
                        > >
                        > > tak to wlasnie wyglada
                        >
                        > ech, chcialbym miec chocby kawalerke na sprzedaz:(. idac dalej: Ty chcesz cos w
                        > ynajac w centrum?

                        moj kolega, ktory od 15 lat zyje z wynajmowania kilkunastu kawalerek od lat nie mial takiego zastoju - nie ma chetnych, ceny leca w dol, dwa lata temu mial kolejke chetnych
                        • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 07:56
                          > czy ty w ogole wiesz o czym tu jest mowa ??? nie slyszales o pismach z bankow d
                          > o franciszkanow po 2 PLN ??? okazalo sie ze banki nie moga zrobic nic - dopoki
                          > kredyt splacany jest regularnie - mimo zmiany kursu CHF/PLN, niech jednak pojd
                          > a teraz do banku - po 2 niezaplaconych ratach - teraz bank bedzie ich trzynal z
                          > a j......a

                          a co to ma do tego, ze kogos przeraza ubezpieczenie kredytu obiazajace budzet w smiesznej kwocie?
                          poza tym demonizujesz, nigdzie nie znalazlem strasznych wpisow tych trzymanych za jaja:P


                          > mozesz to jasniej napisac ???

                          a czego nie rozumiesz?

                          > > mniej umiejacy?
                          >
                          > oni sami zastapili kilka lat temu swoich poprzednikow - mimo ze mniej umieli

                          mlody rynek zatrudnienia, to sie skonczylo. moze w telemarketingu, gdzie sie liczy glos mlody;)

                          > zaradnosc zyciowa polegalaby na zebraniu grupy 30 rodzin z oszczednosciami zal
                          > atwienia kredytu, zakupu dzialki i zaprojektowaniu, wybudowaniu i wspolnym zarz
                          > adzaniu budynkiem

                          zatem zaradnosc zyciowa to jednak kredyt na budowe domu:)? masz racje. mi raczej chodzilo o zaradnosc "po" wzieciu kredytu, podczas splaty, ale rozszerzyles pojecie zaradnosci, to dobrze ze rowniez to dostrzegasz. tylko nie nazywaj chociaz ludzi, ktorzy sie boja kredytow niezaradnymi...

                          > moj kolega, ktory od 15 lat zyje z wynajmowania kilkunastu kawalerek od lat ni
                          > e mial takiego zastoju - nie ma chetnych, ceny leca w dol, dwa lata temu mial k
                          > olejke chetnych

                          zatem to Ty masz jakis interes w tym, aby namawiac do wynajmu. ja nie posiadam kolegow z 15 mieszkaniami do sprzedazy...:P
                          a zgadniesz dlaczego ceny wynajmu leca w dol?

                          i na tym polega przewrotnosc ktora tu obserwuje. walka nic niewiedzacych niekredyciarzy z...no wlasnie z kim? bo kredytobiorcy nie bardzo chca juz odpisywac na bzdurne zaczepki. a ludzie wiecej by sie dowiedzieli (np. ja) bez bzdurnych wpisow naganiaczy (czy jak sie tam tutaj nazywa piszacych o swoich pogladach) na spadki/zakupy/wzrosty...
                          • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 19:02
                            > > czy ty w ogole wiesz o czym tu jest mowa ??? nie slyszales o pismach z ba
                            > nkow d
                            > > o franciszkanow po 2 PLN ??? okazalo sie ze banki nie moga zrobic nic - d
                            > opoki
                            > > kredyt splacany jest regularnie - mimo zmiany kursu CHF/PLN, niech jednak
                            > pojd
                            > > a teraz do banku - po 2 niezaplaconych ratach - teraz bank bedzie ich trz
                            > ynal z
                            > > a j......a
                            >
                            > a co to ma do tego, ze kogos przeraza ubezpieczenie kredytu obiazajace budzet w
                            > smiesznej kwocie?

                            po raz kolejny pokazujesz, ze nie masz pojecia o czym klepiesz

                            > poza tym demonizujesz, nigdzie nie znalazlem strasznych wpisow tych trzymanych
                            > za jaja:P

                            a co kogo obchodzi twoj brak wiedzy o faktach ???

                            > > mozesz to jasniej napisac ???
                            >
                            > a czego nie rozumiesz?

                            twojego belkotu

                            > > > mniej umiejacy?
                            > >
                            > > oni sami zastapili kilka lat temu swoich poprzednikow - mimo ze mniej umi
                            > eli
                            >
                            > mlody rynek zatrudnienia, to sie skonczylo. moze w telemarketingu, gdzie sie li
                            > czy glos mlody;)

                            a slyszales o nowych technologiach ???

                            > > zaradnosc zyciowa polegalaby na zebraniu grupy 30 rodzin z oszczednosciam
                            > i zal
                            > > atwienia kredytu, zakupu dzialki i zaprojektowaniu, wybudowaniu i wspolny
                            > m zarz
                            > > adzaniu budynkiem
                            >
                            > zatem zaradnosc zyciowa to jednak kredyt na budowe domu:)?

                            raczej umiejetnosc czytania ze zrozumieniem - a nie manipulacji wyrywkami

                            > masz racje. mi racze
                            > j chodzilo o zaradnosc "po" wzieciu kredytu, podczas splaty, ale rozszerzyles p
                            > ojecie zaradnosci, to dobrze ze rowniez to dostrzegasz. tylko nie nazywaj choci
                            > az ludzi, ktorzy sie boja kredytow niezaradnymi...

                            typowa manipulacja naganiacza - nikogo takim badziewiem nie oszukasz

                            > > moj kolega, ktory od 15 lat zyje z wynajmowania kilkunastu kawalerek od l
                            > at ni
                            > > e mial takiego zastoju - nie ma chetnych, ceny leca w dol, dwa lata temu
                            > mial k
                            > > olejke chetnych
                            >
                            > zatem to Ty masz jakis interes w tym, aby namawiac do wynajmu.

                            mam interes w tym, zeby mieszkania byly dostepne

                            >ja nie posiadam
                            > kolegow z 15 mieszkaniami do sprzedazy...:P

                            tylko z 1500

                            > a zgadniesz dlaczego ceny wynajmu leca w dol?

                            nie musze zgadywac

                            > i na tym polega przewrotnosc ktora tu obserwuje. walka nic niewiedzacych niekre
                            > dyciarzy z...no wlasnie z kim? bo kredytobiorcy nie bardzo chca juz odpisywac n
                            > a bzdurne zaczepki. a ludzie wiecej by sie dowiedzieli (np. ja) bez bzdurnych w
                            > pisow naganiaczy (czy jak sie tam tutaj nazywa piszacych o swoich pogladach) na
                            > spadki/zakupy/wzrosty...

                            klepiesz naganiaczu - osmieszasz swoich mocodawcow
                            • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 21:05
                              > > a czego nie rozumiesz?
                              >
                              > twojego belkotu

                              wiecej nie chce mi sie nawet wklejac zwierzaczku:). najpierw mowisz ze nic o tym nie wiem, pozniej ze z tego zyje, pozniej ze mam mocodawcow jakis...wez sie zdecyduj w koncu:)...
                              jakas terapia? naprawde myslisz ze sprowokujesz mnie takimi drobiazgami watsonie:P?
                              • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 08:29
                                > wiecej nie chce mi sie nawet wklejac zwierzaczku:).

                                najlepiej ci wychodzi polemizowanie z polowkami zdan - wiecej i tak nie zrozumiesz

                                > najpierw mowisz ze nic o tym nie wiem, pozniej ze z tego zyje, pozniej ze mam
                                > mocodawcow jakis...wez sie z decyduj w koncu:)...

                                nie wiesz a klepiesz - tu nie ma zadnej sprzecznosci - tobie placa za klepanie a nie za wiedza

                                > jakas terapia? naprawde myslisz ze sprowokujesz mnie takimi drobiazgami watsoni
                                > e:P?

                                ty klepiesz bo ci kaza - nie musze cie prowokowac
                        • smurfetka4 Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! 03.12.10, 15:01
                          > moj kolega, ktory od 15 lat zyje z wynajmowania kilkunastu kawalerek od lat ni
                          > e mial takiego zastoju - nie ma chetnych, ceny leca w dol, dwa lata temu mial k
                          > olejke chetnych

                          niech zgadnę jak się twój kolega wabi: steady at najx, a może kocica ewela lub czesiu ?

                          • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 15:36
                            > niech zgadnę jak się twój kolega wabi: steady at najx, a może kocica ewela lub
                            > czesiu ?

                            nie no, nie zagladaj ludziom do lozek, to nieladnie;)

                            podoba mi sie, duzo fajnych napinaczy, bede czesciej zagladal, tylko login zmienie:)...ech, kusi te 20 tysi...oj kusi, ale z drugiej strony znam gazety od podszewki i wiem jak powstaja te artykuly z serii "sensacja, nawet do!..."
                            • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 18:46
                              > podoba mi sie, duzo fajnych napinaczy, bede czesciej zagladal, tylko login zmie
                              > nie:)...ech, kusi te 20 tysi...oj kusi, ale z drugiej strony znam gazety od pod
                              > szewki i wiem jak powstaja te artykuly z serii "sensacja, nawet do!..."

                              zeby zarabiac te 20 tys to musialbys wykazac sie czyms wiecej niz pazernoscia

                              za te twoja dzisiejsza tworczosc to wiele nie dostaniesz - tam byl warunek, zeby nie zostac zdemaskowanym - od ciebie cuchnie naganiactwem na kilometr
                              • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 20:34
                                > zeby zarabiac te 20 tys to musialbys wykazac sie czyms wiecej niz pazernoscia

                                oj, nie doczytalem, ale skoro tak ostro reagujesz musisz sie czegos bac...znasz to powiedzenie: na zlodzieju czapka gore?
                                cos za bardzo mi sie napinasz jak na kogos kto jest nieszczegolnie zainteresowany naganianiem na najem mieszkania

                                >
                                > za te twoja dzisiejsza tworczosc to wiele nie dostaniesz - tam byl warunek, zeb
                                > y nie zostac zdemaskowanym - od ciebie cuchnie naganiactwem na kilometr

                                no co ty? powstal kawal dobrej roboty...plik wykrecony, wyslany do druku, jest git:P
                                • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 09:13
                                  > oj, nie doczytalem, ale skoro tak ostro reagujesz musisz sie czegos bac...znasz
                                  > to powiedzenie: na zlodzieju czapka gore?

                                  to moze najpierw doczytaj i sprobuj zrozumiec

                                  > cos za bardzo mi sie napinasz jak na kogos kto jest nieszczegolnie zainteresowa
                                  > ny naganianiem na najem mieszkania

                                  mozesz mi wskazac potencjalnego mocodawce ??? znasz jakas firme zainteresowana ???
                                  albo choc spoldzielnie wynajmujacych ??? jak na razie pojedynczych wynajmujacych, zdesperowanych brakiem najemcow to na nic nie stac
                                  dla przypomnienia - DD i JWC probuja poprzez wynajmowniae pozyskac nabywcow ...

                                  zalosny jestes cieply
                                  • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 09:58
                                    > to moze najpierw doczytaj i sprobuj zrozumiec
                                    zalosny jestes, trafiony ynwestor od najmu:P...


                                    > cos za bardzo mi sie napinasz jak na kogos kto jest nieszczegolnie zainteresowa
                                    > ny naganianiem na najem mieszkania

                                    > dla przypomnienia - DD i JWC probuja poprzez wynajmowniae pozyskac nabywcow ...

                                    no wlasnie, dziekujemy. ile ci placa?...za duzo:P

                                    zalosny jestes cieply

                                    chyba stracisz fuche:D
                                    • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 10:32
                                      > > to moze najpierw doczytaj i sprobuj zrozumiec
                                      > zalosny jestes, trafiony ynwestor od najmu:P...

                                      tu mowi plot - dziekuje za celne trafienie

                                      > > cos za bardzo mi sie napinasz jak na kogos kto jest nieszczegolnie zainte
                                      > resowa
                                      > > ny naganianiem na najem mieszkania

                                      naganiam na realne ceny - to powtarzam i bede powtarzal, wstrzymaj sie z zakupem - kupisz taniej

                                      > > dla przypomnienia - DD i JWC probuja poprzez wynajmowniae pozyskac nabywc
                                      > ow ...
                                      >
                                      > no wlasnie, dziekujemy. ile ci placa?...za duzo:P

                                      cieple jest zimne, biale jest czarne

                                      > zalosny jestes cieply
                                      >
                                      > chyba stracisz fuche:D

                                      nie - za moja fuche nikt nie placi - wystarczy mi podziekowanie od tych, ktorych ostrzeglem przez kredytowa niewola
                          • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 19:07
                            wlasciciel 15 kawalerek tak samo jak spadku ceny wynajmu nie lubi spadku cen mieszkan

                            wlasciciela interesuje wylacznie ruch w gore

                            tu akurat panuje wspolnota interesow pomiedzy deweloperami i wynajmujacymi
                            • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 21:11
                              > wlasciciel 15 kawalerek tak samo jak spadku ceny wynajmu nie lubi spadku cen mi
                              > eszkan
                              >
                              > wlasciciela interesuje wylacznie ruch w gore
                              >
                              > tu akurat panuje wspolnota interesow pomiedzy deweloperami i wynajmujacymi

                              to prawda, jednak jedni i drudzy musza walczyc o klientow miedzy soba, wiec nie jest im obojetne na co sie zdecyduja nabywcy, chwytasz? dlatego ja sobie poobnazalem w tym watku druga strone, strone inwestorow od wynajmu.

                              dobra zwierzaczek, znudziles mnie to ci napisze kim jestem;). jestem zwyklym drobnym wlascicielem przedsiewziecia kompletnie niezwiazanego z budownictwem. a ty wiesz swoje chlopku roztropku. po prostu "cham sie uprze i mu daj...."pamietasz. kleisz?
                              • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 09:17
                                > to prawda, jednak jedni i drudzy musza walczyc o klientow miedzy soba,

                                miedzy soba ?? co ty pleciesz ??

                                > wiec nie
                                > jest im obojetne na co sie zdecyduja nabywcy, chwytasz?

                                to absurd

                                > dlatego ja sobie poobnazalem w tym watku druga strone, strone inwestorow od wynajmu.

                                raczej obnazyles swoj poziom niewiedzy

                                > dobra zwierzaczek, znudziles mnie to ci napisze kim jestem;). jestem zwyklym dr
                                > obnym wlascicielem przedsiewziecia kompletnie niezwiazanego z budownictwem.

                                i dlatego napisale 50 postow na forum deweloperzy warszawa - zeby sie od budownictwa zdystansowac

                                > a t
                                > y wiesz swoje chlopku roztropku. po prostu "cham sie uprze i mu daj...."pamieta
                                > sz. kleisz?

                                dla przypomnienia - ten "cham" chcial odebrac plaszcz z szatni, wreczajac numerek, zwany takze kontramarka

                                wiedzy ci brak - nadrabianie tupetem nic ci nie pomoze
                                • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 09:56
                                  > > to prawda, jednak jedni i drudzy musza walczyc o klientow miedzy soba,
                                  >
                                  > miedzy soba ?? co ty pleciesz ??

                                  co za pusty leb, wynajmujesz albo kupujesz, jest jeszcze jakas trzecia opcja?

                                  > to absurd
                                  dla takiego tepaka jak ty, tak:)

                                  > i dlatego napisale 50 postow na forum deweloperzy warszawa - zeby sie od budown
                                  > ictwa zdystansowac

                                  pisze tez na forach historycznych, a nie jestem historykiem, nadazasz zwierzaczku?

                                  > dla przypomnienia - ten "cham" chcial odebrac plaszcz z szatni, wreczajac numer
                                  > ek, zwany takze kontramarka

                                  i wszystko musisz odbierac idealnie tak jak w filmie? ja wyrwalem celowo czesc sceny a nie calosc tluczku, pomysl zwierzaczku
                                  • Gość: jacek Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 10:48
                                    > > > to prawda, jednak jedni i drudzy musza walczyc o klientow miedzy so
                                    > ba,
                                    > >
                                    > > miedzy soba ?? co ty pleciesz ??
                                    >
                                    > co za pusty leb, wynajmujesz albo kupujesz, jest jeszcze jakas trzecia opcja?

                                    posiadanie niepustego lba - czego ci zycze

                                    > > to absurd
                                    > dla takiego tepaka jak ty, tak:)

                                    ty nie znasz pojecia absurd

                                    > > i dlatego napisale 50 postow na forum deweloperzy warszawa - zeby sie od
                                    > budown
                                    > > ictwa zdystansowac
                                    >
                                    > pisze tez na forach historycznych, a nie jestem historykiem, nadazasz zwierzacz
                                    > ku?

                                    tam tez sie z ciebie smieja - a ty uwazasz ze to z toich dowcipow

                                    > > dla przypomnienia - ten "cham" chcial odebrac plaszcz z szatni, wreczajac
                                    > numer
                                    > > ek, zwany takze kontramarka
                                    >
                                    > i wszystko musisz odbierac idealnie tak jak w filmie? ja wyrwalem celowo czesc
                                    > sceny a nie calosc tluczku, pomysl zwierzaczku

                                    to cie demaskuja jako miernego naganiacza - wyrywanie z kontekstu i manipulowanie

                                    rzetelnosc wymaga analizy calosci - a nie wyrywka, ktory ci akurat pasuje
                      • Gość: Ze Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.centertel.pl 03.12.10, 11:25
                        > mniej umiejacy? powiem Ci cos, ludzie ktorzy maja kredyt sa zyciowo bardziej za
                        > radni niz ludzie wychowani u boku rodzicow.

                        o yes! Stosujemy proste przelożenie, że im wiecej ma się długów, tym się jest bardziej zaradnym, czy funkcja jest bardziej skomplikowana? kazdy kredyt świadczy o zaradności, czy tylko hipoteczny?
                        Jeśli zaradna jednostka dopuszcza do sytuacji, że z jej zaradności korzysta nie ona sama, tylko głównie bank, to jest to ewidentny brak zaradności.
                        • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 14:24
                          no dobra jeszcze sprobuje prosciej to napisac, bo nie ogarniasz...

                          > > mniej umiejacy? powiem Ci cos, ludzie ktorzy maja kredyt sa zyciowo bardz
                          > iej za
                          > > radni niz ludzie wychowani u boku rodzicow.
                          >
                          > o yes! Stosujemy proste przelożenie, że im wiecej ma się długów, tym się jest b
                          > ardziej zaradnym, czy funkcja jest bardziej skomplikowana? kazdy kredyt świadcz
                          > y o zaradności, czy tylko hipoteczny?

                          zycie posiadaczy kredytowych zmusza ich do wiekszej zaradnosci zyciowej, rozumiesz? mozesz to ew. odniesc do teorii doboru naturalnego, ewolucji, zdolnosci przystosowawczej organizmow...

                          > Jeśli zaradna jednostka dopuszcza do sytuacji, że z jej zaradności korzysta nie
                          > ona sama, tylko głównie bank, to jest to ewidentny brak zaradności.

                          a gdzie korzysc dla banku w nieterminowej splacie i przejeciu mieszkania ktore jest warte teraz mniej niz kredyt?

                          tu sie zgodze, brak gotowki na splate moze byc dowodem na brak zaradnosci, ale jest tez dowodem na slusznosc teorii wlasnie doboru naturalnego:)

                          ogarniasz?
                          • kosm.aty Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! 03.12.10, 14:31
                            > zycie posiadaczy kredytowych zmusza ich do wiekszej zaradnosci zyciowej, rozumiesz? mozesz to ew. odniesc do teorii doboru naturalnego, ewolucji, zdolnosci przystosowawczej organizmow...

                            A ja myślałem, że kredyt miał coś ułatwić, a nie pokazywać zaradność. Zaradność to możesz pokazać zamożnością netto, a ta dla kredytów CHF jest często ujemna!
                            Kredyt to taka zaradność jak ogon u pawia. Ciężkie jak cholera i wszystko utrudnia, ale jest co pokazać. To może jeszcze sobie jedną rękę upitolicie, żeby było trudniej? Wtedy to będzie dopiero pokaz zaradności!
                            • Gość: cieply Re: Taniej nie bedzie, bo bedzie duzo taniej ! IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 14:35
                              nie trybisz nadal


                              > A ja myślałem, że kredyt miał coś ułatwić, a nie pokazywać zaradność.

                              przeciez zapytales gdzie tu zaradnosc to odpowiedzialem, ogarniasz nadal?

                              > Kredyt to taka zaradność jak ogon u pawia. Ciężkie jak cholera i wszystko utrud
                              > nia, ale jest co pokazać. To może jeszcze sobie jedną rękę upitolicie, żeby był
                              > o trudniej? Wtedy to będzie dopiero pokaz zaradności!

                              masz racje, trzeba byc zaradnym zeby dac rade z jedna reka pracowac, o to chodzilo? ktos Ci pokazuje swoj kredyt? to inny temat.
                              znalazles jakies argumenty juz nad wyzszoscia wynajmu, tylko sensowne prosze?
                • Gość: najem Oszołom diana IP: *.ipgum.pl 03.12.10, 13:09
                  Najem 2 pkoje cca 55 metrów z garażem w Warszawie Wola Bemowto około 1800 - 200 zł z czynszem, czyli sam najem około 1400 1500 zł.
                  Kupno takiego mieszkania to około 450 000 zł, rata kredytu w złotych na 30 lat około 2800 zł + czynsz 500 zł
                  mamy koszty 3300 zł wynajete od banku
                  1800 zł - wynajete od właściciela

                  IDIOTÓW NAGANIACZE TU SZUKACIE ???

                  nikt rozumny nie da sie nabrać

                  kupować owszem ale wtedy kiedy się to opłaca
                  • Gość: cieply Re: Oszołom diana IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 13:59
                    wiedzialem ze zostane tak potraktowany

                    a ty umiesz czytac NAGANIACZU OD WYNAJMU? komus placasz kapital wynajmujac? czytales co pisalem o dlugoterminowosci? zakup mieszkania to nie jest cos na juz, tylko na lata. dziekuje, wolalbym splacac 30 lat po 3 tys (dlaczego podales tylko w zlotowkach rate, przeciez mowimy o CHF) niz wynajmowac 30 lat po 2 tys;).

                    spradwz sile nabywcza tej raty za 15 lat i sprawdz koszt najmu za 15 lat geniuszu:D

                    na marginesie, pierwszy z brzegu kalkulator podal mi wartosc z czynszem 2650 zl;)
                    • Gość: najem Re: Oszołom diana IP: *.ipgum.pl 03.12.10, 14:33
                      Merytoryczna dyskusja cieplego, uśmiać się można

                      a spłacaj sobie 3 tysiące miesięcznie za coś co można mieć za 1400 zł Twoja głupota, chociaż mógłbyś publicznie się nią nie chwalić
                      Ja wole te około 1500 zł różnicy odkładać nawet na lokatę i kupić za parę lat tańsze mieszkanie ze sporym wkładem własnym

                      oferty najmu:
                      dom.gratka.pl/mieszkania-do-wynajecia/lista/,warszawa,bemowo%5Ewola,2000,14,50,2,7,dz,cd,od,mo,lpo,rbo.html
                      sprawdź sobie po ile mozna kupić podobne mieszkania
                      to może w końcu zaczniesz cos merytorycznie bez pokrzykiwania wytartych sloganów z agencji sprzedaży
                      • Gość: cieply Re: Oszołom diana IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 14:41

                        > Merytoryczna dyskusja cieplego, uśmiać się można

                        no i dotarlismy w ten sposob do poziomu forum i odpowiednich argumentow;)

                        >
                        > a spłacaj sobie 3 tysiące miesięcznie za coś co można mieć za 1400 zł Twoja głu
                        > pota, chociaż mógłbyś publicznie się nią nie chwalić
                        > Ja wole te około 1500 zł różnicy odkładać nawet na lokatę i kupić za parę lat t
                        > ańsze mieszkanie ze sporym wkładem własnym

                        mozesz, dlaczego nie? Twoj wybor. ja wole jednak nie topic kapitalu przez te pare lat w kieszeni jakiego inwestora (przepraszam, tu sie pisze ynwestora, tak?). ba, oprocentowanie jak maja niektorzy 1,1% w skali roku to tez fajna rzecz, nawet za przeplacone 20% mieszkanie (nie, nie mam takiego mieszkania:P...)

                        >
                        > oferty najmu:
                        >
                        rel="nofollow">dom.gratka.pl/mieszkania-do-wynajecia/lista/,warszawa,bemowo%5Ewola,2000,14,50,2,7,dz,cd,od,mo,lpo,rbo.html
                        > sprawdź sobie po ile mozna kupić podobne mieszkania

                        i czego to dowodzi jesli laska? wyzszosci tego ze za jakies 20 lat rata dzisiejsza bedzie stanowila nadal 100% sily obecnej nabywczej?

                        > to może w końcu zaczniesz cos merytorycznie bez pokrzykiwania wytartych sloganó
                        > w z agencji sprzedaży

                        teraz jestem agentem sprzedazy?
                        • Gość: . Re: Oszołom diana IP: *.ipgum.pl 03.12.10, 15:00
                          Miało cie już tu nie być? ale co zarabiać trzeba wciskając kit.

                          Napisałeś mnóstwo postów w tym wątku, apsektów merytorycznych w nich żadnych, bo raczej ciężko uznać za nie stwierdzęń, że lepiej dwa razy więcej bankierowi w łapę pchać i kupować po każdej cenie niz taniej wynająć i poczekać na rozsądniejsze ceny mieszkań, które spadną jeszcze sporo chociażby dlatego że ciągle przybywa niespłacających raty kredytów.

                          > i czego to dowodzi jesli laska? wyzszosci tego ze za jakies 20 lat rata dzisiej
                          > sza bedzie stanowila nadal 100% sily obecnej nabywczej?
                          szkoda, że nie potrafisz zrozumieć ale to już Twój problem Panie ciepły

                          Chyba już dla każdego jest jasne jak Twoje zadanie na forum.
                          • Gość: dtp;)...ale cieply Re: Oszołom diana IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 15:15
                            > Miało cie już tu nie być? ale co zarabiać trzeba wciskając kit.

                            zarabiam pracujac w dtpie, robie duzy plik dlatego mam czas przy zapisywaniu:).

                            > Napisałeś mnóstwo postów w tym wątku, apsektów merytorycznych w nich żadnych,

                            a wypowiesz sie moze na temat sily nabywczej i dlugetrminowosci?

                            b
                            > o raczej ciężko uznać za nie stwierdzęń, że lepiej dwa razy więcej bankierowi w
                            > łapę pchać i kupować po każdej cenie niz taniej wynająć i poczekać na rozsądni
                            > ejsze ceny mieszkań, które spadną jeszcze sporo chociażby dlatego że ciągle prz
                            > ybywa niespłacających raty kredytów.

                            moze spadna, a moze nie, skad mozesz to wiedziec? mozez tylko zaklinac. dla Twojej informacji, bylem kiedys po tej stronie barykady, ale to byly inne czasy.

                            no i zdecydujcie sie w koncu kto mi placi, PR czy agencja sprzedazy czy developer, bo juz sam nie wiem

                            zwykly skromny dtp-owiec nudzacy sie troche i majacy ubaw z napinaczy razem z polowa studia:D
                            • Gość: d. Re: Oszołom diana IP: *.dynamic.chello.pl 03.12.10, 16:13
                              Przejrzałam cały wątek, no i cóż. Może jestem oszołomem jak dla was, ale posługuję się realną kalkulacją (z Żoliborza a nie z Bemowa, więc HGW jak jest w innych dzielnicach), tzn. mam konkretną ratę kredytu (we franciszku, obecnie spłacanym po kursie duuużo wyższym niż w momencie zaciągnięcia), a także mam konkretną podpisaną umowę na wynajem na rok od lutego (wyjeżdżamy za granicę na rok). I cena za wynajem to dokładnie 68% raty kredytu zapłaconej we wtorek (a więc po bardzo wysokim kursie) oraz czynszu. Wierzcie lub nie. Dodam, że pokrywa mi ta cena oczywiście w całości czynsz, część odsetkową raty oraz część części kapitałowej raty. W tym układzie to najemca będzie więc za mnie spłacał część wartości mieszkania.

                              Nie mam bladego pojęcia, co będzie za rok, dwa czy trzy. I wy też nie wiecie. Poza tym, że generalnie ciepły ma rację, że im o dłuższej perspektywie mówimy, tym większa szansa, że dochody będą większa, raty mniej uciążliwe, a mieszkania droższe. Nie namawiam nikogo do kupowania za wszelką cenę, bo też sądzę, że warto mieć jako tako ustabilizowaną sytuację rodzinno-zawodową oraz bufor oszczędności zanim przystąpi się do tak poważnego zobowiązania jakim jest kredyt hipoteczny, ale IMO wynajmowanie latami i czajenie się na spadki cen nie jest sensowne. W każdym razie ja przez 3 lata też wynajmowałam i wiem na przykład to, że znacznie łatwiej jest tą samą kwotę zapłacić w kredycie niż odłożyć w oszczędnościach.

                              • Gość: cieply Re: Oszołom diana IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 16:21
                                nic dodac nic ujac, prosta, sensowna, druzgocaca dla niektorych ocena zbiorcza.

                                teraz czekamy, dla kogoz to moze pracowac d.? zapraszamy wszystkich szerlokow, watsonow, wrozki od spadkow, bedzie perf. maksymalny, jakiego nie widzial swiat od czasu....zawieszenia tablicy z rosnacym dlugiem przy marszalkowskiej:P
                                • Gość: Go?ćć Re: Oszołom diana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.10, 17:09
                                  I jak miło sie zrobiło. A ja tak powiem! Dlaczego nie pracujecie w ministerstwie finansów. U was tylko w górę. O Grecji i Irlandii nie wspomnę. O zdażeniach losowych też. Ale bogaci nigdy dla siebie nie kupujš na kredyt. Oni wiedzš doskonale jak to działa. Za mieszkanie nie będa przecież płacić minimum dwa razy więcej, O tym w waszych wypowiedziach oczywi?cie ani słowa. Ale teoryzujšc odkładajšc ratę na lokatę przez pietna?cie lat mamy mieszkanie za gotówkę i nastepne pietna?cie lat na swoim nie bankowym. I tyle w temacie. I możecie pisac ile chcecie i co chcecie. Tego nie zmienicie. Uprzedzajšc wasze argumenty o inflacji i utracie warto?ci itp, itd napisze tylko że kredytów hipotecznych tez to dotyczy.
                                  • Gość: cieply Re: Oszołom diana IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 17:20
                                    > I jak miło sie zrobiło.

                                    prawda?

                                    > I jak miło sie zrobiło. A ja tak powiem! Dlaczego nie pracujecie w ministerstwi
                                    > e finansów.

                                    bo ja pracuje w PR i mi placa 20 tysi....a inni, to nie wiem dlaczego:P

                                    > I jak miło sie zrobiło. A ja tak powiem! Dlaczego nie pracujecie w ministerstwi
                                    > e finansów. U was tylko w górę. O Grecji i Irlandii nie wspomnę.

                                    kto to napisal!? wystap natychmiast, bo nie chce mi sie szukac;)

                                    > losowych też. Ale bogaci nigdy dla siebie nie kupujš na kredyt. Oni wiedzš dosk
                                    > onale jak to działa. Za mieszkanie nie będa przecież płacić minimum dwa razy wi
                                    > ęcej, O tym w waszych wypowiedziach oczywi?cie ani słowa.

                                    a po co bogaty ma kupowac na kredyt?
                                    jesli juz to 2,3 razy wiecej srednio...a, poczekaj, na dzien dzisiejszy 1,1%? to ile to razy wiecej?

                                    > Ale teoryzujšc odkład
                                    > ajšc ratę na lokatę przez pietna?cie lat mamy mieszkanie za gotówkę i nastepne
                                    > pietna?cie lat na swoim nie bankowym.

                                    jasne ze to prawda, nie tylko ty masz na nawoe, Twoj wynajmujacy tez:D

                                    > i utracie warto?ci itp, itd napisze tylko że kredytów hipotecznych tez to dotyc
                                    > zy.

                                    eee. nie kumam? mozesz rozwinac co dotyczy kredytow bankowych? inflacja jest dla nich negatywna? czy spadek sily nabywczej pieniadza?

                                    troche mnie zmyliles, bo to argument troche z drugiej strony barykady:)

                                    • Gość: go?ć Re: Oszołom diana IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.12.10, 18:21
                                      Odpowiem twoim cytatem: Po co bogaty ma kupować na kredyt? I tyle Ale najbardziej rozbawiło mnie to o inflacji, że ona nie nic wspólnego z kredytami. No ale widze stary, że juz nawet na bezczelnego piszesz a swojš niewiedzę traktujesz jak misje. Jezu tak mało sprzedałe?? Bo wytłumacz nam tu wszystkim dlaczego uważasz, że lepiej jest przepłacic dwa razy więcej za co? co można miec w połowę krótszym czasie i za mniejsze pienišdze oczywi?cie nie łatwiej( ja oszczędzam ty pacisz ratę). Czekamy z wiekš niwcierpliwo?ciš!
                              • Gość: Ze Re: Oszołom diana IP: *.centertel.pl 03.12.10, 23:07
                                > Nie mam bladego pojęcia, co będzie za rok, dwa czy trzy. I wy też nie wiecie. P
                                > oza tym, że generalnie ciepły ma rację

                                Mnie sie natomiast zdaje, że ciepły nie ma racji. Tzn. nie skorzystam z jego rekomendacji inwestycyjnych. Chocby rzeczywiście, jak pisze, jego koledzy mnie wyśmiali.

                                >I cena za wynajem to dokładnie 68% raty kredytu zapłaconej we wtorek (a więc po
                                > bardzo wysokim kursie) oraz czynszu.

                                Nie jest tak źle, chociaż jednak trochę musisz płacic za to, że ktoś sobie mieszka w Twoim mieszkaniu. Przy zagranicznych zarobkach te pozostałe 32% to nie będzie obciążenie :)

                                >im o dłuższej perspektywie mówimy, tym większa szansa, że dochody będą większa, raty >mniej uciążliwe, a mieszkania droższe.

                                Kredyty są dla optymistów. Na razie to wzrastają niespłacane kredyty, a nie dochody. Mieszkania mają drożec do pułapu, z którego właśnie zjechały, czy jeszcze go przebic? Wieżowce Tarchomina znowu wezmą szturmem 10 tys./metr? Pewnie jak ruszy tramwaj do Młocin, co? Niech se drożeją - kogo nie stac na Tarchomin, niech sobie radzi inaczej. Tarchomin, Lewandów, Ursus, Wilanów - tylko dla zaradnych!

                                >IMO wynajmowanie latami i czajenie się na spadki cen nie jest sensowne.

                                Zobaczymy ile lat będziesz się czaic na ten wzrost gospodarczy i wzrost dochodów. Ogólnie wystąpienia zwolenników kredytów w tym wątku uważam za bałamutne i bezczelne. Taka jest moja rekomendacja inwestycyjna.
                                • Gość: diveloper Re: Oszołom diana IP: 85.222.87.* 03.12.10, 23:22
                                  W ciagu mijajacej dekady zarobki w Warszawi wzrosly o 70-80%, wiec bzdury wygadujesz. Ekstrapoluj to sobie na 30lat.
                                  • Gość: zawiedziony Re: Oszołom diana IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.10, 00:13
                                    Tak kiepsko? Wiec inflacje na przestrzeni dekady przeskoczylismy tylko o jakies 5-15%? Ale skoro tak piszesz.. ;-)
                                • Gość: cieply Re: Oszołom diana IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 00:10
                                  > Mnie sie natomiast zdaje, że ciepły nie ma racji. Tzn. nie skorzystam z jego re
                                  > komendacji inwestycyjnych. Chocby rzeczywiście, jak pisze, jego koledzy mnie wy
                                  > śmiali.

                                  nie dramatyzuj. to zwykla polewka z napinaczy:), nie z wynajmujacych, kazdy ma swoje racje, a zycie to sztuka kompromisow/wyborow...

                                  > Mnie sie natomiast zdaje, że ciepły nie ma racji. Tzn. nie skorzystam z jego re
                                  > komendacji inwestycyjnych.

                                  tylko bez takich, nic nie rekomenduje, za nic nie biore odpowiedzialnosc. to ze ktos ma obsesje na punkcie firm dev i sprzedajacych to nie moj problem.

                                  > Nie jest tak źle, chociaż jednak trochę musisz płacic za to, że ktoś sobie mies
                                  > zka w Twoim mieszkaniu. Przy zagranicznych zarobkach te pozostałe 32% to nie bę
                                  > dzie obciążenie :)

                                  trzeba robic tak, zeby wlasnie bylo kogos stac na splate, a to wlasnie dobre podejscie. nie stac-nie bierzesz. stac- analizujesz i wybierasz, ale litosci, bez generalizowania i przeginki/napinki w obie strony:)

                                  > Kredyty są dla optymistów. Na razie to wzrastają niespłacane kredyty, a nie doc
                                  > hody. Mieszkania mają drożec do pułapu, z którego właśnie zjechały, czy jeszcze
                                  > go przebic? Wieżowce Tarchomina znowu wezmą szturmem 10 tys./metr? Pewnie jak
                                  > ruszy tramwaj do Młocin, co? Niech se drożeją - kogo nie stac na Tarchomin, nie
                                  > ch sobie radzi inaczej. Tarchomin, Lewandów, Ursus, Wilanów - tylko dla zaradny
                                  > ch!

                                  jasne ze dla optymistow! statystyki mowia roznie o dochodach, podobno wzrastaja...tarchomin? tam realna cena to jakies 5500-6000 zl. dzielnice wymienione...brrrr

                                  > Zobaczymy ile lat będziesz się czaic na ten wzrost gospodarczy i wzrost dochodó
                                  > w. Ogólnie wystąpienia zwolenników kredytów w tym wątku uważam za bałamutne i b
                                  > ezczelne. Taka jest moja rekomendacja inwestycyjna.

                                  czy 10 lat temu zarabiales tyle co teraz?
                  • lesher Re: Oszołom diana 04.12.10, 00:23
                    Jak porównujemy najem z kupnem, to trzeba porównywać TAKIE SAME wielkości, inaczej to nie ma kompletnie sensu:
                    1. Trzeba porównywać najem z kupnem mieszkania sfinansowanym w 100% z kredytu. Jeżeli porównuje się najem mieszkania z kupnem finansowanym częściowo wkładem własnym, to żeby to miało sens należy od czynszu odjąć odsetki od tego wkładu własnego jakie można uzyskać na lokacie czy obligacjach skarbowych (po opodatkowaniu) i dopiero tą wielkość porównywać z ratą kredytu.
                    2. Bez sensu jest porównywanie raty kredytu w CHF z najmem w PLN bo przy kredycie w CHF ponosi się ryzyko kursowe. Żeby porównać jedno z drugim do raty CHF trzeba dodać koszty zabezpieczeń przed zmianami kursu jakie trzeba ponieść - np. kontrakt terminowy (oczywiście to jest nierealne - bo kontraktów walutowych na tak niskie nominały - trzeba zabezpieczać każdą płatność z osobna - po prostu nie ma). Inaczej to równie sensowne jest mówienie, że zamiast pakować w kasę w mieszkanie wynajmujący wrzuci je na giełdę i zarobi 50% (100%, 200% - ile fantazja pozwoli).
                    3. Do kosztów kredytu (WIBOR+marża) trzeba dorzucić ewentualne dodatkowe koszty związane z kredytem (wycena, ubezpieczenia, ew. prowizja początkowa) i "rozłożyć" na czas spłaty kredytu.
                    4. Przy kredycie trzeba uwzględnić konieczność wyremontowania mieszkania co kilka lat.
                    5. Przy kredycie trzeba dodać opłaty ponoszone na rzecz spółdzielni/wspólnoty, przy wynajmie czynsz na ogół je obejmuje (jeżeli czynsz ich nie obejmuje to też te "brakujące" elementy trzeba do niego dodać).

                    No i najważniejsze - nie można porównywać czynszu za mieszkanie np. w Śródmieściu z ratą kredytu za mieszkanie na Białołęce. Na dodatek standart porównywanych mieszkań musi być taki sam (w sensie kosztów wykończenia), albo chociaż zbliżony.

                    Mam wrażenie, że większość ludzi prezentujących swoje "wyliczenia" kompletnie tego nie uwzględnia, a przez to co chcą udowodnić, to udowodnią. I wtedy jedni będą mówić że wynajem jest tańszy, a inni że kredyt dla tych samych mieszkań.
                    • lesher Re: Oszołom diana 04.12.10, 09:07
                      I umknęło mi to co na samym początku miałem napisać:
                      6. Nie można porównywać całej raty kredytu z wynajmem, bo najemca nie będzie właścicielem mieszkania po zakończeniu wynajmu, natomiast rata kapitałowa w przypadku kredytu spłaca część mieszkania. Porównywać trzeba tylko ratę odsetkową z czynszem.
                      • Gość: jacek mamy do czynienia z niskimi stopami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 09:32
                        procentowymi - nie ma gwarancji, ze takie zostana na zawsze, w wyliczeniach dobrze jest przylac stopy procentowe na poziomie 5-6% rocznie, a nie ponizej 2%

                        w dodatku wiekszosc bankow uwzglenia stawki krotkoterminowe - np. 3 miesieczne, nie doliczajac premii plynnosciowej

                        stosowany obecnie model finansowania kredytow hipotecznych - na 30 lat - depozytami 3 miesiecznymi jest nie do utrzymania na dluzsza mete - Basel III wprowadzi niedlugo znaczace zmiany wymuszajac lepsze dopasowanie terminow zapadalnosci a to spowoduej wzrost marz kredytow hipotecznych

                        obecne optymistyczne zalozenia wykorzystywane przez naganiaczy w obliczeniach nalezy traktowac z przymruzeniem oka


                        • lesher Re: mamy do czynienia z niskimi stopami 04.12.10, 10:50
                          > procentowymi - nie ma gwarancji, ze takie zostana na zawsze, w wyliczeniach dob
                          > rze jest przylac stopy procentowe na poziomie 5-6% rocznie, a nie ponizej 2%

                          Nie do końca się zgadzam. Po pierwsze "efektywne" oprocentowanie kredytów mieszkaniowych w PLN to koło 7% (wibor ok 4% + marża ok 1,5% + różne koszty ok 1,5%). Poniżej 2% to są kredyty w CHF, ale tak jak napisałem wcześniej w takim przypadku to należy doliczyć koszt zabezpieczenia i wtedy wyjdzie +/- koszt w PLN (nawet więcej, bo marże w PLN są niższe niż dla CHF).
                          Po drugie całe porównanie powinno być robione na "neutralnych" założeniach. Prawdopodobnie jak inflacja wzrośnie to stopy też pójdą w górę. Ale jak inflacja wzrośnie, to czynsze również prędzej czy później też wzrosną.

                          > w dodatku wiekszosc bankow uwzglenia stawki krotkoterminowe - np. 3 miesieczne,
                          > nie doliczajac premii plynnosciowej
                          > stosowany obecnie model finansowania kredytow hipotecznych - na 30 lat - depozy
                          > tami 3 miesiecznymi jest nie do utrzymania na dluzsza mete - Basel III wprowadz
                          > i niedlugo znaczace zmiany wymuszajac lepsze dopasowanie terminow zapadalnosci
                          > a to spowoduej wzrost marz kredytow hipotecznych

                          Na tym polega działalność bankowa, żeby krótkoterminowymi źródłami (depozyty) finansować długoterminowe aktywa (kredyty). I umiejętność zarabiania na różnicy stóp długo i krótkoterminowych jest obok zarządzania ryzykiem najważniejszą "wiedzą" w banku. I tak jest też w przypadku kredytów długoterminowych dla przedsiębiorstw. Nie sądzę żeby Basel coś zmienił w tym względzie - jedynie wymóg kapitałowy na ryzyko wzrośnie.
                          • Gość: jacek kolejny przesad do wykorzenienia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:05
                            > Na tym polega działalność bankowa, żeby krótkoterminowymi źródłami (depozyty) f
                            > inansować długoterminowe aktywa (kredyty).

                            w ramach okreslonych limitow - np. miesiac/dzien kwartal/miesiac rok/kwartal - ale juz nie w skali 30 lat/ rachunek biezacy

                            > I umiejętność zarabiania na różnicy stóp długo i krótkoterminowych jest obok zarządzania > ryzykiem najważniejszą "wiedzą" w banku.

                            to przypomnijmy - stopa depozytow oferowanych placona przez wiekszosc bankow jest nizsza niz WIBOR 3M -podstawa kredytow hipotecznych !!! gdzie to mowa o zarabianiu na roznicy - skoro mamy do czynienia z UJEMNA marza a nie z ZAROBKIEM banku !!!! banki w XXI wieku zarabiaja na Product MIX - oplaty, prowizje, odsetki - a nie na prostej roznicy - ktora w wielu przypadkach jest ujemna

                            > I tak jest też w przypadku kredytów długoterminowych dla przedsiębiorstw.

                            a czy ja wspomnialem o przedsiebiortswach ??? i co to ma do rzeczy w sprawie 30 letnich kredytow hipotecznych ???

                            > Nie sądzę żeby Basel coś zmienił w tym względzie - jedynie wymóg kapitałowy na ryzyko
                            > wzrośnie.

                            i to jest wlasnie ta ZASADNICZA roznica - banki beda musialy wiec podwyzszyc marze, by pokryc koszty dodatkowego kapitalu regulacyjnego
                            • lesher Re: kolejny przesad do wykorzenienia !!!! 04.12.10, 11:28
                              > > Na tym polega działalność bankowa, żeby krótkoterminowymi źródłami (depoz
                              > yty) f
                              > > inansować długoterminowe aktywa (kredyty).
                              >
                              > w ramach okreslonych limitow - np. miesiac/dzien kwartal/miesiac rok/kwartal -
                              > ale juz nie w skali 30 lat/ rachunek biezacy

                              Dlaczego nie? Popatrz na banki innych krajów, i to jeszcze zanim rozpętało się szaleństowo hipoteczne. Zwróć uwagę, że nawet kredyt hipoteczny na 30 lat w rzeczywistości jest "krótszy" (fachowo nazywa się to duration), bo spłacane są kapitał i odsetki. Kredyt 30 letni ma duration około 9 lat (przy 7% oprocentowania)

                              >
                              > > I umiejętność zarabiania na różnicy stóp długo i krótkoterminowych jest
                              > obok zarządzania > ryzykiem najważniejszą "wiedzą" w banku.
                              >
                              > to przypomnijmy - stopa depozytow oferowanych placona przez wiekszosc bankow je
                              > st nizsza niz WIBOR 3M -podstawa kredytow hipotecznych !!! gdzie to mowa o zara
                              > bianiu na roznicy - skoro mamy do czynienia z UJEMNA marza a nie z ZAROBKIEM ba
                              > nku !!!! banki w XXI wieku zarabiaja na Product MIX - oplaty, prowizje, odsetki
                              > - a nie na prostej roznicy - ktora w wielu przypadkach jest ujemna

                              No jak stopa depozytów jest poniżej WIBOR to wszystko jest ok!! Bank zarabia na kredytach udzielanych powyżej wiboru...
                              Poza tym zobacz sobie na strukturę depozytów w polskim systemie bankowym, około połowa to rachunki bieżące oprocentowane w okolicach 0% (fakt w tej kategorii też są konta oszczędnosciowe, ale większość stanowią rory).
                              Masz rację - na prowizjach też dużo banki "siekają", ale mimo wszystko przychody odsetkowe są dominujące. Poza tym duża część prowizji jest z działalności niebankowej (np. asset management).
                              >
                              > > I tak jest też w przypadku kredytów długoterminowych dla przedsiębiorstw.
                              >
                              >
                              > a czy ja wspomnialem o przedsiebiortswach ??? i co to ma do rzeczy w sprawie 30
                              > letnich kredytow hipotecznych ???

                              Ma - bo taka sytuacja (niedopasowanie) jest nie tylko w przypadku kredytów hipotecznych, ale w przypadku innych też. To po prostu jest część działalności bankowej i nie wynika z bańki na rynkach nieruchomości.
                              >

                              > i to jest wlasnie ta ZASADNICZA roznica - banki beda musialy wiec podwyzszyc ma
                              > rze, by pokryc koszty dodatkowego kapitalu regulacyjnego.
                              Ale to są ułamki procenta. Niech wzrośnie z 8% do 12% (najbardziej prawdopodobny wariant), to przełożenie na marże będzie miało na poziomie może 0,3% (przy opr. 7%).
                              • Gość: jacek kolejny przesad do wykorzenienia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 14:00
                                > Dlaczego nie? Popatrz na banki innych krajów, i to jeszcze zanim rozpętało się
                                > szaleństowo hipoteczne.

                                wlasnie - popatrz !!! to co robia banki w Polsc to partyzantka

                                > Zwróć uwagę, że nawet kredyt hipoteczny na 30 lat w rzeczywistości jest "krótszy"
                                > (fachowo nazywa się to duration),

                                pod warunkiem, ze bank jest w stanie pokazac na danych historycznych, ze przyjety model kredytu z przedplatami pozwala uzasadnic krotsze duration niz oparte na zapadalnosci kontraktowej, a oolskie banki takich danych nie posiadaja

                                > bo spłacane są kapitał i odsetki. Kredyt 30 letni ma duration około 9 lat (przy 7%
                                > oprocentowania)

                                ciekawe jak ci to wyszlo - bez przedplat nie jestes w stanie zejsc ponizej 17 lat

                                > > > I umiejętność zarabiania na różnicy stóp długo i krótkoterminowych
                                > jest
                                > > obok zarządzania > ryzykiem najważniejszą "wiedzą" w banku.
                                > >
                                > > to przypomnijmy - stopa depozytow oferowanych placona przez wiekszosc ban
                                > kow je
                                > > st nizsza niz WIBOR 3M -podstawa kredytow hipotecznych !!! gdzie to mowa
                                > o zara
                                > > bianiu na roznicy - skoro mamy do czynienia z UJEMNA marza a nie z ZAROBK
                                > IEM ba
                                > > nku !!!! banki w XXI wieku zarabiaja na Product MIX - oplaty, prowizje, o
                                > dsetki
                                > > - a nie na prostej roznicy - ktora w wielu przypadkach jest ujemna
                                >
                                > No jak stopa depozytów jest poniżej WIBOR to wszystko jest ok!!

                                ale jest wyzsza - w moim teskcie zabraklo "nie"

                                > Bank zarabia na kredytach udzielanych powyżej wiboru...

                                banka zarabia powyzej koszt finansowania + marza kredytowa - a to jest znacznie powyzej wibor + 2%

                                > Poza tym zobacz sobie na strukturę depozytów w polskim systemie bankowym, około
                                > połowa to rachunki bieżące oprocentowane w okolicach 0% (fakt w tej kategorii
                                > też są konta oszczędnosciowe, ale większość stanowią rory).

                                finansowanie kredytow hipotecznych ror-ami - to absurd ekenomiczny, dobry na krotka mete, w przypadku problemow banku ror znika w tydzien

                                > Masz rację - na prowizjach też dużo banki "siekają", ale mimo wszystko przychod
                                > y odsetkowe są dominujące. Poza tym duża część prowizji jest z działalności nie
                                > bankowej (np. asset management).

                                dochody odsetkowe bank liczy na masie nie na pojedynczych kredytach - srednio w Polsce sam kredyt hipoteczny jest dla banku deficytowy

                                dzialalnosc niebankowa to margines

                                > > > I tak jest też w przypadku kredytów długoterminowych dla przedsiębi
                                > orstw.
                                > >
                                > >
                                > > a czy ja wspomnialem o przedsiebiortswach ??? i co to ma do rzeczy w spra
                                > wie 30
                                > > letnich kredytow hipotecznych ???
                                >
                                > Ma - bo taka sytuacja (niedopasowanie) jest nie tylko w przypadku kredytów hipo
                                > tecznych, ale w przypadku innych też. To po prostu jest część działalności bank
                                > owej i nie wynika z bańki na rynkach nieruchomości.

                                czyli uwazasz ze dolewanie benzyny do ognia zmniejsza pozar ???

                                >
                                > > i to jest wlasnie ta ZASADNICZA roznica - banki beda musialy wiec podwyzs
                                > zyc ma
                                > > rze, by pokryc koszty dodatkowego kapitalu regulacyjnego.
                                > Ale to są ułamki procenta. Niech wzrośnie z 8% do 12% (najbardziej prawdopodobn
                                > y wariant), to przełożenie na marże będzie miało na poziomie może 0,3% (przy op
                                > r. 7%).

                                zwiekszenie kapitalu regulacyjnego do 12% nie pokrywa ryzyka niedopasowania wynikajacego z 30 letnich kredytow hipotecznych - w przypadku bankow irlandzkim mamy do czynienia z 45% nieobslugiwanych kredytow hipotecznych , w przypadku bankow w USA skala tez znacznie przekroczyla 12%,

                                dodatkowo przelozenie na marze zalezy od spreadu kredytowego pozyczek podporzadkowanych lub kosztu akcji - a wiec twoje szacowanie jest wrozeniem w fusach - moze sie okazac, ze 1% bedzie niewystarczajacy
                                • lesher Re: kolejny przesad do wykorzenienia !!!! 04.12.10, 14:48
                                  > wlasnie - popatrz !!! to co robia banki w Polsc to partyzantka

                                  Nie rozumiem - na całym świecie banki zawsze zarabiały na niedopasowaniu...

                                  > ciekawe jak ci to wyszlo - bez przedplat nie jestes w stanie zejsc ponizej 17 l
                                  > at
                                  Obligacja 30-letnia przy 7% ma duration ok. 14 lat... A to jest kredyt, który spłacany jest (rata kapitałowa) co miesiąc....

                                  > pod warunkiem, ze bank jest w stanie pokazac na danych historycznych, ze przyje
                                  > ty model kredytu z przedplatami pozwala uzasadnic krotsze duration niz oparte n
                                  > a zapadalnosci kontraktowej, a oolskie banki takich danych nie posiadaja

                                  No fakt, ale w ten sposób to nic nowego nigdy nie zostałoby wprowadzone, bo nie ma historii. Banki opierają się na danych z innych rynków, które faktycznie mogą okazać się niedostosowane do naszych realiów - takie ryzyko...

                                  > > No jak stopa depozytów jest poniżej WIBOR to wszystko jest ok!!
                                  >
                                  > ale jest wyzsza - w moim teskcie zabraklo "nie"

                                  Mało który bank daje lokaty powyżej 4% - jeżeli już to te mniejsze które muszą walczyć o depozyty, albo też te które nie dają "zwykłych" hipotek (np. Getin). A już zobacz sobie na największe Pekao czy PKO BP.

                                  > finansowanie kredytow hipotecznych ror-ami - to absurd ekenomiczny, dobry na kr
                                  > otka mete, w przypadku problemow banku ror znika w tydzien

                                  "Osad" jest jednym z najlepszych źródeł finansowania, w ostatnim kryzysie okazał się paradoksalnie najbardziej stabilny. A ryzyko o którym piszesz oczywiście istnieje, ale każda działalność jest związana z rykiem, bankowa akurat z takim. Bank jest od tego żeby umiejętnie zarządzał ryzykiem.

                                  > dochody odsetkowe bank liczy na masie nie na pojedynczych kredytach -

                                  Oczywiście.

                                  > srednio w
                                  > Polsce sam kredyt hipoteczny jest dla banku deficytowy
                                  >
                                  Tak było w niektórych bankach i to przed kryzysem. Mimo ostatnich spadków marży w tej chwili kredyt hipoteczny jest dla banku dochodowy (oczywiście zakładając, że koszty ryzyka nie pójdą w górę więcej niż wynika z normalnego starzenia się portfela). Chociaż cudów to na samym kredycie rzeczywiście nie ma.

                                  >
                                  > dzialalnosc niebankowa to margines
                                  Asset management (w tym tfi i ofe), biura maklerskie to nawet 20-30% dochodów prowizyjnych.
                                  Produkty FX drugie tyle...
                                  Produkty "uboczne" udzielonych kredytów hipotecznych to 10-20% dochodów prowizyjnych (nie wszystkie dochody np. z transakcji kartowych wynikają z kart wciśniętych przy okazji kredytów hipotecznych, to samo z innymi prowizjami).


                                  > czyli uwazasz ze dolewanie benzyny do ognia zmniejsza pozar ???
                                  Nie - uważam, że to jest normalne spalanie benzyny umożliwiające ruch pojazdu, a nie wzniecanie pożaru... Po prostu osiąganie przez bank zysków z niedopasowania struktury terminowej jest normalną działalnością, praktykowaną od dziesiątków (setek??) lat, i nie jest patologią wytworzoną przez boom nieruchomościowy (tak w Polsce, jak gdzie indziej na świecie). To że takie niedopasowanie wystąpiło też w przypadku banków które się wywaliły jeszcze o niczym nie świadczy, bo to nie to było przyczyną (tylko błędna ocena ryzyka).

                                  > zwiekszenie kapitalu regulacyjnego do 12% nie pokrywa ryzyka niedopasowania wyn
                                  > ikajacego z 30 letnich kredytow hipotecznych - w przypadku bankow irlandzkim ma
                                  > my do czynienia z 45% nieobslugiwanych kredytow hipotecznych , w przypadku bank
                                  > ow w USA skala tez znacznie przekroczyla 12%,

                                  Ale mylisz dwie rzeczy - ryzyko wynikające z niedopasowania i ryzyko wynikające z niespłacenia kredytu (default risk).
                                  >
                                  > dodatkowo przelozenie na marze zalezy od spreadu kredytowego pozyczek podporzad
                                  > kowanych lub kosztu akcji - a wiec twoje szacowanie jest wrozeniem w fusach - m
                                  > oze sie okazac, ze 1% bedzie niewystarczajacy
                                  Może się okazać że 1% będzie niewystarczający, a może się okazać że wogóle nie będzie potrzeby alokacji kapitałów dzięki wyłączeniom i marże wogóle nie wzrosną. Pożyjemy zobaczymy.
                                  • Gość: jacek kolejny przesad do wykorzenienia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 17:48
                                    1. zarabianie na niedopasowaniu mozliwe jest wylacznie przy rosnacej krzywej dochodowosci - co nie zawsze ma miejsce

                                    2. zarabianie na niedopasowaniu ma swoje granice - moze sie okazac ze generuje straty

                                    3. bank udzielajacy kredytow hipotecznych a nie posiadajacy pasywow o podobnej strukturze skazany jest na upadek, podobnie jak caly sektor stosujacy podobna praktyke

                                    4. banki irlandzkie - gdyby stosowaly sie do punktu 3 - nie doprowadzily do banki nieruchomosci spowodowanej wpuszczeniem krotkoterminowej plynnosci do dlugoterminowego rynku, w dodatku zle oszacowanego (ceny rosna do nieba), to ujawnilo jednosc ryzyka - nie ma ryzyka plynnosci ani ryzyka kredytowego jako samoistnych bytow - owszem sa rozne miary i metody pomiaru - to sa oblicza tego samego

                                    5. opieranie sie na osadzie jest dobre na krotka mete i na stabilnym rynku- przypomnijmy ze w 2008 roku banki placily do 9% za depozyty 3 miesieczne - max WIBOR osiagnal 7.5 %, w sytuacjji podbramkowej o osad z jednego banku walczy kilka innych

                                    6. banki nie radza sobie z zarzadzaniem ryzykiem - pokazal to po raz kolejny kryzys bankowy 2008 roku - premie za zyski zabieraja prezesi i dealerzy oraz dyrektorzy sprzedazy kredytow - straty przejmuje panstwo - czyli podatnicy - np. NBP zapewniaja swapy CHF dla bankow - gdyby nie to koszty dla bankow bylyby znacznie wyzsze - koszty plynnosci w CHF !!!

                                    7. rynek hipoteczny w Polsce to koronny przyklad podwojnego niedopasowania uzywany we wszystkich seminariach zarzadzania ryzy€kiem - nie dosc, ze kredyty hipoteczne to jeszcze w 75% CHF - przy 30% wzroscie wolumenu co rok do 2008, te trzy elementy wykluczaja np. opieranie sie na osadzie

                                    • lesher Re: kolejny przesad do wykorzenienia !!!! 04.12.10, 18:43
                                      > 1. zarabianie na niedopasowaniu mozliwe jest wylacznie przy rosnacej krzywej do
                                      > chodowosci - co nie zawsze ma miejsce

                                      Ryzyko banku. Pamiętaj że w polskich warunkach groźne jest nie samo odwrócenie krzywej dochodowości (bo kredyty są udzielane na zmiennej stopie i krzywa jest "zaszyta" w premii ponad Wibor), tylko sytuacja w której wibor nie jest reprezentatywny (tzn. nie oddaje rzeczywistych kosztów pozyskania pieniądza) - co miało miejsce na przełomie 2008/2009.

                                      > 2. zarabianie na niedopasowaniu ma swoje granice - moze sie okazac ze generuje
                                      > straty
                                      Każda działalność może okazać się stratną. Nawet na długoterminowych obligacjach skarbowych można stracić...

                                      > 3. bank udzielajacy kredytow hipotecznych a nie posiadajacy pasywow o podobnej
                                      > strukturze skazany jest na upadek, podobnie jak caly sektor stosujacy podobna p
                                      > raktyke
                                      Nie wiem, czy uważasz, że to dotyczy akurat kredytów hipotecznych, czy ogólnie?
                                      Dlaczego się nie zgadzam - pisałem już wcześniej.
                                      >
                                      > 4. banki irlandzkie - gdyby stosowaly sie do punktu 3 - nie doprowadzily do ban
                                      > ki nieruchomosci spowodowanej wpuszczeniem krotkoterminowej plynnosci do dlugot
                                      > erminowego rynku, w dodatku zle oszacowanego (ceny rosna do nieba), to ujawnilo
                                      > jednosc ryzyka - nie ma ryzyka plynnosci ani ryzyka kredytowego jako samoistny
                                      > ch bytow - owszem sa rozne miary i metody pomiaru - to sa oblicza tego samego

                                      Nieprawda. Problemem w bankach irlandzkich było złe oszacowanie ryzyka. W USA finansowanie było dopasowane do zapadalności kredytów (finansowanie długoterminowymi MBSami) i niewiele to pomogło. Jeżeli pula kredytów byłaby dobra to po ustąpieniu paniki wywołanej załamaniem płynności byłoby możliwe ich sprzedanie z niewielkim dyskontem, albo uzyskanie "chwilowego" kredytu redyskontowego w banku centralnym. Problemem i w USA i w Irlandii była beznadziejna jakość tych kredytów, a nie brak dopasowania.

                                      > 5. opieranie sie na osadzie jest dobre na krotka mete i na stabilnym rynku- prz
                                      > ypomnijmy ze w 2008 roku banki placily do 9% za depozyty 3 miesieczne - max WIB
                                      > OR osiagnal 7.5 %, w sytuacjji podbramkowej o osad z jednego banku walczy kilka
                                      > innych

                                      Osad był właśnie mało mobilny... Wycofywano kasę głównie z lokat. To że wibor był wysoki to nie problem (przekładało się to na cenę kredytów, oczywiście nie w chf), problem że po wiborze nie dało się dostać środków na r. międzybankowym.

                                      > 6. banki nie radza sobie z zarzadzaniem ryzykiem - pokazal to po raz kolejny kr
                                      > yzys bankowy 2008 roku - premie za zyski zabieraja prezesi i dealerzy oraz dyre
                                      > ktorzy sprzedazy kredytow - straty przejmuje panstwo - czyli podatnicy - np. NB
                                      > P zapewniaja swapy CHF dla bankow - gdyby nie to koszty dla bankow bylyby znacz
                                      > nie wyzsze - koszty plynnosci w CHF !!!

                                      A to zupełnie inna para kaloszy, ale wynika to z błędnego szacowania ryzyka (czy też ryzyko było właściwie szacowane, ale "sprzedażowe" priorytety były ważniejsze).

                                      > 7. rynek hipoteczny w Polsce to koronny przyklad podwojnego niedopasowania uzyw
                                      > any we wszystkich seminariach zarzadzania ryzy€kiem - nie dosc, ze kredy
                                      > ty hipoteczne to jeszcze w 75% CHF - przy 30% wzroscie wolumenu co rok do 2008,
                                      > te trzy elementy wykluczaja np. opieranie sie na osadzie

                                      Do ok. 2008 roku kredyty/depozyty były poniżej 100%, więc można uznać że nie było niedopasowania. Oczywiście kredyty w CHF powodowały, że było (i nadal jest) uzależnienie od normalnego funkcjonowania rynku swapowego, co już trudno uznać sa bezpieczne i opierające się na osadzie. No ale piszemy o kredytach w PLNie..
                                      • Gość: jacek kolejny przesad do wykorzenienia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 22:56
                                        > 3. bank udzielajacy kredytow hipotecznych a nie posiadajacy pasywow o podobnej
                                        > strukturze skazany jest na upadek, podobnie jak caly sektor stosujacy podobna p
                                        > raktyke
                                        "Nie wiem, czy uważasz, że to dotyczy akurat kredytów hipotecznych, czy ogólnie?
                                        Dlaczego się nie zgadzam - pisałem już wcześniej. "

                                        skoro pisze to znaczy, ze uwazam, ze swojej natury okres kredytowania hipotecznego zapewnia wystapienie kryzysu/korekty/zaburzenia - a wiec koniecznosc zabezpieczenia finansowania odpowiednimi instrumentami,

                                        > 4. banki irlandzkie - gdyby stosowaly sie do punktu 3 - nie doprowadzily do ban
                                        > ki nieruchomosci spowodowanej wpuszczeniem krotkoterminowej plynnosci do dlugot
                                        > erminowego rynku, w dodatku zle oszacowanego (ceny rosna do nieba), to ujawnilo
                                        > jednosc ryzyka - nie ma ryzyka plynnosci ani ryzyka kredytowego jako samoistny
                                        > ch bytow - owszem sa rozne miary i metody pomiaru - to sa oblicza tego samego

                                        "Nieprawda."

                                        prawda

                                        "Problemem w bankach irlandzkich było złe oszacowanie ryzyka."

                                        wlasnie poprzez wyodrebnienie jednego wymiaru ryzyka - gdyby ryzyko plynnosci mialo taka samo wage jak tradycyjne ryzyko kredytowe przyrost finansowania sektora nieruchomosci bylby wolniejszy, wolniej powstawalyby nowe inwestycje - a cena nowych inwestycji nie osiagala absurdalnych poziomow, same metody szacowania ryzyka byly poprawne - czego nie mozna powiedziec o metodach w bankach w USA stosowanych pod koniec banki

                                        "W USA finansowanie było dopasowane do zapadalności kredytów (finansowanie długoterminowymi MBSami) i niewiele to pomogło. "

                                        ale metody oceny ryzyka kredytowego byly zaburzone - w odroznieniu od Irlandii kredyt na nieruchomosc dostwali NINJA a nie wysoko oplacani budowlancy, spelniajacy wszystkie kryteri a

                                        "Jeżeli pula kredytów byłaby dobra to po ustąpieniu paniki wywołanej załamaniem płynności byłoby możliwe ich sprzedanie z niewielkim dyskontem, albo uzyskanie "chwilowego" kredytu redyskontowego w banku centralnym. "

                                        pula kredytow w USA po 2005 byla zla, w Irlandii po 2005 tempo przyrostu nowych inwestycji przekroczylo mozliwosci gospodarki

                                        "Problemem i w USA i w Irlandii była beznadziejna jakość tych kredytów, a nie brak dopasowania."

                                        kontrola dopasowania w sposob naturalny ogranicza mozliwosc powstawania baniek w nieruchomosciach i szalencze wzrosty cen, konczace sie zalamaniem i bankructwami

                                        nawet w USA wolumen nowych kredytow hipotecznych nie byl pokrytych wolumenem pasywow o podobnym okresie do zapadalnosci - w Irlandii bylo to znaczaco mniej ze wzgledu na inny poziom rozwoju rynku

                                        cykl wystepowania baniek zawsze zaczyna sie od nadmiernej plynnosci - obnizka stop, rozluznienie norm dotyczacych terminow zapadalnosci - w drugim etapie moze nastapic rozluznienie procesu analizy kredytowej (choc nie musi - analiza kredytowa osob fizycznych opiera sie na kilku prostych elementach - ktorych aktualnosc moze sie zmienic tydzien po przyznaniu kredytu) - trzeba te mozliwosci skonsumowac

                                        w pierwszym etapie decyduje bank centralny i rzad - w drugim banki komercyjne,

                                        • lesher Re: kolejny przesad do wykorzenienia !!!! 05.12.10, 13:05
                                          > skoro pisze to znaczy, ze uwazam, ze swojej natury okres kredytowania hipoteczn
                                          > ego zapewnia wystapienie kryzysu/korekty/zaburzenia - a wiec koniecznosc zabezp
                                          > ieczenia finansowania odpowiednimi instrumentami,

                                          Nigdy wszystkiego nie zabezpieczysz. A jeżeli tak to na koniec dostaniesz stopę wolną od ryzyka..
                                          Oczywiście że takie ryzyko jak piszesz istnieje, ale od tego bank ma wiedzę, żeby nim zarządzać. Między innymi w ten sposób, że nie nie powinien kredytować 100% żadnego biznesu (w tym zakupu mieszkania), żeby mieć "miejsce" na ewentualne zaburzenia (traci kredytobiorca, a nie bank).

                                          > > 4. banki irlandzkie - gdyby stosowaly sie do punktu 3 - nie doprowadzily
                                          > do ban
                                          > > ki nieruchomosci spowodowanej wpuszczeniem krotkoterminowej plynnosci do
                                          > dlugot
                                          > > erminowego rynku, w dodatku zle oszacowanego (ceny rosna do nieba), to uj
                                          > awnilo
                                          > > jednosc ryzyka - nie ma ryzyka plynnosci ani ryzyka kredytowego jako samo
                                          > istny
                                          > > ch bytow - owszem sa rozne miary i metody pomiaru - to sa oblicza tego sa
                                          > mego
                                          Bez przesady z tą jednością ryzyka, oczywiście są korelacje, ale to nie jest tak że wszystko należy do jednego worka wrzucać. Bez rozdzielania poszczególnych ryzyk zupełnie nie dałoby się nimi zarządzać (chociaż przez te zmieniające się korelacje niekiedy ryzyka które wyglądają na zabezpieczone wcale takie nie są, mimo wszystko to są przypadki ekstremalne, co nie znaczy że się nie zdarzają)).
                                          Czy wpuszczenie krótkoterminowej płynności na długoterminowe aktywa doprowadziło do bańki? I tak i nie. Gdyby nie było płynności krótkoterminowej to przy takim ssaniu jakie miało miejsce pojawiłaby się płynność długoterminowa (patrz MBSy w USA). Albo też płynność krótkoterminowa zostałaby w ten czy inny sposób "przepakowana" w długoterminową (hedge fundy???) i wysypałby się ten "pośredni" segment, a banki na zasadzie łańcuszka wysypałyby się następne.

                                          > wlasnie poprzez wyodrebnienie jednego wymiaru ryzyka - gdyby ryzyko plynnosci m
                                          > ialo taka samo wage jak tradycyjne ryzyko kredytowe przyrost finansowania sekto
                                          > ra nieruchomosci bylby wolniejszy, wolniej powstawalyby nowe inwestycje - a cen
                                          > a nowych inwestycji nie osiagala absurdalnych poziomow, same metody szacowania
                                          > ryzyka byly poprawne - czego nie mozna powiedziec o metodach w bankach w USA s
                                          > tosowanych pod koniec banki
                                          Taaak, to jeżeli metody szacowania ryzyka były prawidłowe to dlaczego jest tak dużo złych kredytów? Diabełki jakieś czy jak??? Jeżeli to był tylko problem niedopasowania (a nie złej jakości) to i owszem może banki powinny były się wysypać (zakładając brak interwencji banku centralnego), ale kredyty nieruchomościowe powinny być dobrze spłacane i stać się w związku z tym chodliwym towarem. No jakoś tak nie jest i wszyscy traktują je jak toksycznego syfa....

                                          > ale metody oceny ryzyka kredytowego byly zaburzone - w odroznieniu od Irlandii
                                          > kredyt na nieruchomosc dostwali NINJA a nie wysoko oplacani budowlancy, spelnia
                                          > jacy wszystkie kryteri a
                                          Czyli jak rozumiem sugerujesz, że banki w USA miały złą ocenę ryzyka kedytowego (default), ale dopasowanie było ok, natomiast banki w Irlandii umiały ocenić ryzyko default, natomiast rynek się wysypał przez to że płynność się wyłożyła. Ergo, gdyby nie było kryzysu płynnościowego i banki mogłyby spokojnie zdobyć finansowanie (depozytami, czy wyemitowanymi papierami dłużnymi), to irlandzki system bankowy byłby zdrowy, a kredytobiorcy spłacaliby normalnie swoje kredyty, tak?

                                          > kontrola dopasowania w sposob naturalny ogranicza mozliwosc powstawania baniek
                                          > w nieruchomosciach i szalencze wzrosty cen, konczace sie zalamaniem i bankructw
                                          > ami
                                          Nie. Oczywiście kredyt wydatnie napędza bańki, ale problem jest w ocenie ryzyka niewypłacalności. Jeżeli w jakiś sposób zostałoby zakazane udzielanie kredytów z krótkoterminowych źródeł płynności, to owszem może i powstawanie bańki trwałoby dłużej i nie byłoby tak dynamiczne, ale i tak by powstała. Konsekwencją wprowadzenia takich ograniczeń (zakładam że byłyby przestrzegane i nie pojawiłyby się podmioty "przepakowujące" płynność krótkoterminową w długoterminową) byłaby megarosnąca krzywa dochodowości, bo na krótkim końcu byłaby olbrzymia podaż pieniądza a na długim olbrzymi popyt. Oczywiście część lokat przekształciłaby się w takiej sytuacji w długoterminowe. A kredyty i tak byłyby udzielanie, bo w warunkach bańki kredyt nigdy nie jest za drogi (przecież na grzejących akcjach, nieruchomościach, cebulkach tulipanów (niepotrzebne skreślić) i tak się zarabia wiecej niż na kredycie!!)...

                                          > nawet w USA wolumen nowych kredytow hipotecznych nie byl pokrytych wolumenem pa
                                          > sywow o podobnym okresie do zapadalnosci - w Irlandii bylo to znaczaco mniej z
                                          > e wzgledu na inny poziom rozwoju rynku

                                          W większości był pokryty. Różnice wynikały z tego, że w Irlandii nie było rynku MBSów (i ich nabywców).

                                          > cykl wystepowania baniek zawsze zaczyna sie od nadmiernej plynnosci - obnizka s
                                          > top, rozluznienie norm dotyczacych terminow zapadalnosci

                                          Oczywiście. Problem w tym, że dopiero ex post można ocenić, że płynność była nadmierna i/lub są naciski żeby nadpłynność utrzymywać (argumentem jest ryzyko pogorszenia wzrostu gospodarczego)

                                          >- w drugim etapie moze
                                          > nastapic rozluznienie procesu analizy kredytowej (choc nie musi - analiza kred
                                          > ytowa osob fizycznych opiera sie na kilku prostych elementach - ktorych aktualn
                                          > osc moze sie zmienic tydzien po przyznaniu kredytu) - trzeba te mozliwosci skon
                                          > sumowac
                                          > w pierwszym etapie decyduje bank centralny i rzad - w drugim banki komercyjne,

                                          I to jest właśnie patologia oceny ryzyka ostatnich lat - traktowanie "bieżących" warunków jako takich które będą występowały w trakcie całego okresu "życia" kredytu. Do tego doprowadziła m.in. metodologia VaR, która opiera się na krótkich danych (oszacowania zmienności z okresu góra kilku -kilkunastu lat). Ocena ryzyka uwarunkowana wyłącznie warunkami których aktualność może się zmienić w tydzień (mam na myśli to że taka zmiana warunków doprowadza do wysypania sie kredytu) to g...ana ocena ryzyka...
                                          • Gość: jacek kolejny przesad do wykorzenienia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.12.10, 14:26
                                            "Nigdy wszystkiego nie zabezpieczysz. A jeżeli tak to na koniec dostaniesz stopę wolną od ryzyka.. "

                                            nie - dostaniesz realna wycene ryzyka - czyli stopa wolna + marza, gdzie marza > 2%

                                            "Oczywiście że takie ryzyko jak piszesz istnieje, ale od tego bank ma wiedzę, żeby nim zarządzać. "

                                            stosujac technike "nie rob nic, moze sie uda"

                                            "Między innymi w ten sposób, że nie nie powinien kredytować 100% żadnego biznesu (w tym zakupu mieszkania),
                                            żeby mieć "miejsce" na ewentualne zaburzenia (traci kredytobiorca, a nie bank). "

                                            to jest myslenie zyczeniowe - slabo sprawdzajace sie w zetknieciu z presja sprzedazy i deweloperow - jedynie
                                            nacisk wynikajacy z wzrostu premii za plynnosc moze to spowodowac ograniczenie

                                            "Bez przesady z tą jednością ryzyka, oczywiście są korelacje, "

                                            ja mowie o faktach - a nie ulomnych metodach statystycznych - kryzys w Azji w 1987 roku wywolany zostal
                                            gwaltowna dewaluacja walut azjatyckich (tam tez w nieruchomosciach dominowalo finansowanie w USD i JPY)
                                            nastepne bylo zaniknieciem plynosci i wzrost stop - w efekcie mielismy lawine bankructw - tu sie po raz
                                            kolejny ujawnil problem jednosci ryzyka - nie korelacji jego wymiarow - tylko jednosci obiektu

                                            "ale to nie jest tak że wszystko należy do jednego worka wrzucać. Bez rozdzielania poszczególnych ryzyk
                                            zupełnie nie dałoby się nimi zarządzać (chociaż przez te zmieniające się korelacje niekiedy ryzyka które
                                            wyglądają na zabezpieczone wcale takie nie są, mimo wszystko to są przypadki ekstremalne, co nie znaczy że się nie zdarzają))."

                                            rozdzielanie ryzyk to wylacznie mozliwosc zastoswania uproszczinych metod pomiaru - a nie zarzadzanie !!
                                            zarzadzanie jednym wymiarem wektora to absurd

                                            "Czy wpuszczenie krótkoterminowej płynności na długoterminowe aktywa doprowadziło do bańki? I tak i nie.
                                            Gdyby nie było płynności krótkoterminowej to przy takim ssaniu jakie miało miejsce pojawiłaby się płynność
                                            długoterminowa (patrz MBSy w USA)."

                                            co to jest to ssanie ???

                                            " Albo też płynność krótkoterminowa zostałaby w ten czy inny sposób "przepakowana"
                                            w długoterminową (hedge fundy???) i wysypałby się ten "pośredni" segment, a banki na zasadzie łańcuszka wysypałyby się następne. "

                                            i dlatego konieczna byla interwencja regulatora - ktora z przyczyn politycznych nie wystapila

                                            "Taaak, to jeżeli metody szacowania ryzyka były prawidłowe to dlaczego jest tak dużo złych
                                            kredytów? Diabełki jakieś czy jak??? "

                                            byly poprawne - z zastrzezeniem bledu wynikajacego z rozdzialy ryzyka na poszczegolne wymiary,
                                            oraz struktury organizacyjnej bankow

                                            "Jeżeli to był tylko problem niedopasowania (a nie złej
                                            jakości) to i owszem może banki powinny były się wysypać (zakładając brak interwencji banku
                                            centralnego), ale kredyty nieruchomościowe powinny być dobrze spłacane i stać się w związku z
                                            tym chodliwym towarem. No jakoś tak nie jest i wszyscy traktują je jak toksycznego syfa.... "

                                            czyli nie zauwazyles tego, ze przez pewien czas mimo braku dostepnosci kredytow rynek nieruchomosci
                                            sie nasycil i zabraklo chetnych do zakupu ? i ze chwile potem pekniecie banki nieruchomosc w USA
                                            spowodowalo efekt domina i zanik plynnosci na rynku ?
                                            nie zauwazyles wstrzymanych budow, bankructwa firm, niewyplacanych pensji, wzrostu bezrobocia, spadku cen ???
                                            po latach nadmiernego wzrostu sektor budownictwa osiagnal proporcje nieznane w tradycyjnych gospodarkach
                                            i krach, ktory przyszedl spowodowal skutki trudne do przewidzenia z perspektywy pojedynczego banku/oddzialu

                                            kredytobiorca pracujacy w banku lub u dewelopera stracil prace i jego kredyt stak sie toksycznym aktywem
                                            takie zjawisko nie wystapilo w Irlandii od czasow I wojny swiatowej, zas modele uzywane przez banki nie
                                            uwzglednialy spadku cen o 50%, skoro co rok rosly o 20% i wiecej oraz defaultow na poziomie 45% - danych
                                            takich nie mial nikt


                                            "Czyli jak rozumiem sugerujesz, że banki w USA miały złą ocenę ryzyka kedytowego (default), "

                                            to byl czynnik dominujacy po 2005 rok, przedtem banke nieruchomosci napedzala tania plynnosc,
                                            po 2007 problemem byla tez wycena plynnosci - produkty pochodne byly kupowane przez banki nie majace pojecia
                                            o ich wycenie

                                            "ale dopasowanie było ok, natomiast banki w Irlandii umiały ocenić ryzyko default, "

                                            analitycy kredytowi w Irlandii mieli do czynienia z wnioskami zlozonymi przez dobrze zarabiajacych
                                            budowlancow i bankierow, a nie NINJA jak w USA

                                            "natomiast rynek się wysypał przez to że płynność się wyłożyła. "

                                            nie - rynek byl rozgrzany przez nadmierna plynnosc - bez premii za dlugoteminowe finansowanie,
                                            przy nieograniczonej plynnosci i nieograniczonej liczbie nabywcow bonanza by trwala nadal,
                                            sufit sektora budowlanego w Irlandii to po prostu liczba Irlandczykow razy jeden dom

                                            "Ergo, gdyby nie było kryzysu płynnościowego i banki
                                            mogłyby spokojnie zdobyć finansowanie (depozytami, czy wyemitowanymi papierami dłużnymi),
                                            to irlandzki system bankowy byłby zdrowy, a kredytobiorcy spłacaliby normalnie swoje kredyty, tak? "

                                            pod warunkiem, ze kazdy Irlandczyk chcialby stac sie posiadaczem nie jednego a kilku domow, lub
                                            domy mozna by bylo jesc, robic z nich ubrania albo tez eksportowac np. do Chin w stale rosnacych cenach


                                            > kontrola dopasowania w sposob naturalny ogranicza mozliwosc powstawania baniek
                                            > w nieruchomosciach i szalencze wzrosty cen, konczace sie zalamaniem i bankructw
                                            > ami


                                            "Nie."

                                            tak

                                            " Oczywiście kredyt wydatnie napędza bańki, ale problem jest w ocenie ryzyka niewypłacalności.
                                            Jeżeli w jakiś sposób zostałoby zakazane udzielanie kredytów z krótkoterminowych źródeł płynności,
                                            to owszem może i powstawanie bańki trwałoby dłużej i nie byłoby tak dynamiczne, ale i tak by powstała."

                                            nie mowie o "zakazie" - mowie o wycenie !!! powstawanie banki byloby niemozliwe z powodu korekcyjnej banki
                                            - premii za finansowanie

                                            " Konsekwencją wprowadzenia takich ograniczeń (zakładam że byłyby przestrzegane i nie pojawiłyby się
                                            podmioty "przepakowujące" płynność krótkoterminową w długoterminową) byłaby megarosnąca krzywa dochodowości,"

                                            nie ograniczen - wyceny, wlasciwa wycena plynnosci dlugoteminowej trzymalaby ceny na wodzy

                                            "bo na krótkim końcu byłaby olbrzymia podaż pieniądza a na długim olbrzymi popyt."

                                            czyli wlasciwa cena

                                            " Oczywiście część lokat przekształciłaby się w takiej sytuacji w długoterminowe. A kredyty i
                                            tak byłyby udzielanie, bo w warunkach bańki kredyt nigdy nie jest za drogi (przecież na grzejących
                                            akcjach, nieruchomościach, cebulkach tulipanów (niepotrzebne skreślić) i tak się zarabia
                                            wiecej niż na kredycie!!)... "

                                            ja bym unikal wrzucania akcji, cebulek do jednego worka z nieruchmosciami - a dla przypomnienia zaden bank
                                            nie finansuje zakupu akcji bez udzialu wlasnego,

                                            "Oczywiście. Problem w tym, że dopiero ex post można ocenić, że płynność była nadmierna i/lub są naciski
                                            żeby nadpłynność utrzymywać (argumentem jest ryzyko pogorszenia wzrostu gospodarczego) "

                                            mozna - wystarczy popatrzec na wolumeny i ceny - jesli wzrost cen czy wolumenu przekracza 3-4% rocznie
                                            wiadomo, ze mamy do czynienia z nadplynnoscia - i zla wycena plynnosci dlugoterminowej

                                            "I to jest właśnie patologia oceny ryzyka ostatnich lat - traktowanie "bieżących" warunków
                                            jako takich które będą występowały w trakcie całego okresu "życia" kredytu. Do tego
                                            doprowadziła m.in. metodologia VaR, która opiera się na krótkich danych (oszacowania
                                            zmienności z okresu góra kilku -kilkunastu lat). Ocena ryzyka uwarunkowana wyłącznie
                                            warunkami których aktualność może się zmienić w tydzień (mam na myśli to że taka zmiana
                                            warunków doprowadza do wysypania sie kredytu) to g...ana ocena ryzyka... "

                                            zdaje sie ze wpadles w sprzecznosc logiczna - metody "osadu" sa ok - a inne do luftu ...
                                            branie krotkich depozytow - udzielanie dlugich kredytow - ok - mimo ze oparte na "biezacych" warunkow

                                            jak wspomnialem - mity do wykorzenienia

                                            • lesher Re: kolejny przesad do wykorzenienia !!!! 05.12.10, 22:33
                                              > stosujac technike "nie rob nic, moze sie uda"

                                              No to raczej nie jest właściwe zarządzanie ryzykiem.

                                              > to jest myslenie zyczeniowe - slabo sprawdzajace sie w zetknieciu z presja sprz
                                              > edazy i deweloperow - jedynie
                                              > nacisk wynikajacy z wzrostu premii za plynnosc moze to spowodowac ograniczenie

                                              Tylko, że w takiej sytuacji wzrost premii za płynność nic by nie dał (o ile wogóle nastąpiłby - prawdopodobnie "przepakowanoby" jak pisałem wcześniej płynność z krótkiego końca i załamanie systemu nastąpiłoby w innym miejscu)

                                              > ja mowie o faktach - a nie ulomnych metodach statystycznych - kryzys w Azji w 1
                                              > 987 roku wywolany zostal
                                              > gwaltowna dewaluacja walut azjatyckich (tam tez w nieruchomosciach dominowalo f
                                              > inansowanie w USD i JPY)
                                              > nastepne bylo zaniknieciem plynosci i wzrost stop - w efekcie mielismy lawine b
                                              > ankructw - tu sie po raz
                                              > kolejny ujawnil problem jednosci ryzyka - nie korelacji jego wymiarow - tylko j
                                              > ednosci obiektu

                                              Gospodarka jest cykliczna - tego nie unikniesz. A tego typu fala bankructw jest zdrowa dla gospodarki - najsłabsze przedsiębiorstwa padają, najbardziej zadłużone są restrukturyzowane. Problem pojawia się wtedy jeżeli skala bankructw zagraża gospodarce, jak w przypadku ostatniego kryzysu nieruchomościowego.
                                              Poza tym jeżeli kredyty były dobrej jakości to wzrost stóp procentowych nie powinien był doprowadzić do defaultów. Ani nawet pogorszenie koniunktury..


                                              > rozdzielanie ryzyk to wylacznie mozliwosc zastoswania uproszczinych metod pomia
                                              > ru - a nie zarzadzanie !!
                                              > zarzadzanie jednym wymiarem wektora to absurd

                                              No na tym polega zarządzanie ryzykiem w banku. Stosujesz pewne upraszczające modele lepiej lub gorzej odzwierciedlające rzeczywiste zjawiska.

                                              >
                                              > co to jest to ssanie ???
                                              To jest sytuacja w której ludzie dostają amoku i instynktu stadnego i bez opamiętania kupują jakieś aktywo, czy to są akcje, mieszkania, czy cebulki tulipanów. I nie patrzą wtedy na fundamenty, koszty kredytu, ani cokolwiek innego, bo to nie ma przecież znaczenia - będzie zawsze przecież rosło do nieba...

                                              > byly poprawne - z zastrzezeniem bledu wynikajacego z rozdzialy ryzyka na poszcz
                                              > egolne wymiary,
                                              > oraz struktury organizacyjnej bankow

                                              Wiesz, ja to prosto rozumuje - skoro wskaźnik niespłacanych kredytów był znacznie wyższy niż założenia, to metody szacowania ryzyka były do dupy...

                                              > czyli nie zauwazyles tego, ze przez pewien czas mimo braku dostepnosci kredytow
                                              > rynek nieruchomosci
                                              > sie nasycil i zabraklo chetnych do zakupu ? i ze chwile potem pekniecie banki
                                              > nieruchomosc w USA
                                              > spowodowalo efekt domina i zanik plynnosci na rynku ?
                                              > nie zauwazyles wstrzymanych budow, bankructwa firm, niewyplacanych pensji, wzro
                                              > stu bezrobocia, spadku cen ???
                                              > po latach nadmiernego wzrostu sektor budownictwa osiagnal proporcje nieznane w
                                              > tradycyjnych gospodarkach
                                              > i krach, ktory przyszedl spowodowal skutki trudne do przewidzenia z perspektywy
                                              > pojedynczego banku/oddzialu

                                              Kryzysy są charakterystyczne dla gospodarki kapitalistycznej. Nie jest to tajemna wiedza. Poza tym z tego typu problemami banki "na codzień" spotykają się w przypadku kredytów dla przedsiębiorstw w cyklicznych branżach (przykład: ciężka chemia, ropa): ekspansja -> przeinwestowanie -> recesja -> dołek -> ekspansja ->....
                                              >
                                              > kredytobiorca pracujacy w banku lub u dewelopera stracil prace i jego kredyt st
                                              > ak sie toksycznym aktywem
                                              > takie zjawisko nie wystapilo w Irlandii od czasow I wojny swiatowej,

                                              Nie przesadzaj - pracujących w bankach czy u deweloperów nie było na tyle dużo żeby wysadzić rynek nieruchomości w powietrze.
                                              > zas modele
                                              > uzywane przez banki nie
                                              > uwzglednialy spadku cen o 50%, skoro co rok rosly o 20% i wiecej oraz defaultow
                                              > na poziomie 45% - danych
                                              > takich nie mial nikt

                                              I tutaj właśnie tkwił problem - nieruchomości zostały potraktowane zupełnie inaczej niż inne sektory, w przypadku których robi się stress testy uwzględniające również pesymistyczne warianty. Problem pojawia się jeżeli LTV jest bliskie 100%, wtedy nie ma "miejsca" na spadki...

                                              > to byl czynnik dominujacy po 2005 rok, przedtem banke nieruchomosci napedzala t
                                              > ania plynnosc,
                                              Fannie Mae powstało w 1938 roku, inne GSE w latach 60-tych. Oczywiście że bańkę napędził tani pieniądz, tylko że nie ograniczał się on tylko do krótkiego końca. Stopy FED mają bezpośredni wpływ na krótki koniec, ale to nie jest tak, że jak pojawia sie płynność na krótkim końcu, to nie zostanie prędzej lub później przepakowana na długi.

                                              > przy nieograniczonej plynnosci i nieograniczonej liczbie nabywcow bonanza by tr
                                              > wala nadal,

                                              Ale przez analogię: nie możesz zakładać przy udzielaniu kredytu dla przedsiębiorstwa że nienaturalnie wysokie ceny jego produktów się utrzymają!! To tak jakbyś szacował zdolność obsługi długu przez KGHM za 10 lat na bazie dzisiejszych cen miedzi (które notabene też są pompowane przez płynność)!! Jeżeli w takiej sytuacji bank udzieliłby KGHMowi kredyt "pod korek" (odsetki=zysk operacyjny), a potem ceny miedzi by spadły i KGHM by zdefaultował to przyczyną nie jest wynik spadku płynności (mimo tego że to on bezpośrednio mógł wywołać spadek cen miedzi!!!), tylko błędnej oceny ryzyka!! Mimo tego, że teoretycznie przy nieograniczonej płynności miedź pewnie nigdy nie spadnie. I to samo dotyczyło kredytów mieszkaniowych - zakładanie, że ceny nie spadną znacznie było błędem, tylko że obowiązywała doktryna (jak to w bańce), że do mieszkań tradycyjne zasady ekonomii są nieadekwatne..

                                              > ja bym unikal wrzucania akcji, cebulek do jednego worka z nieruchmosciami - a d
                                              > la przypomnienia zaden bank
                                              > nie finansuje zakupu akcji bez udzialu wlasnego,

                                              Przed krachem w latach 30-tych banki finansowały niemal w 95% zakup akcji. Właśnie traktowanie nieruchomości jako coś specjalnego, czego nie dotyczą normalne reguły jest błędem. "tym razem jest inaczej" to jest zresztą jedna z cech wspólnych wszystkich baniek, ciekawe że opisał to Graham książce z 1934 roku.

                                              > mozna - wystarczy popatrzec na wolumeny i ceny - jesli wzrost cen czy wolumenu
                                              > przekracza 3-4% rocznie
                                              > wiadomo, ze mamy do czynienia z nadplynnoscia - i zla wycena plynnosci dlugoter
                                              > minowej

                                              W praktycznie każdej rozwijającej sie gospodarce wzrost wolumenu kredytu przekracza 4% rocznie.

                                              > zdaje sie ze wpadles w sprzecznosc logiczna - metody "osadu" sa ok - a inne do
                                              > luftu ...
                                              > branie krotkich depozytow - udzielanie dlugich kredytow - ok - mimo ze oparte n
                                              > a "biezacych" warunkow

                                              Nie - tu nie ma sprzeczności logicznej. Po prostu kluczowa jest ocena ryzyka. Jeżeli jest prawidłowa, to można spokojnie finansować długoterminowe aktywa krótkoterminowymi pasywami (w tym osadem), zwłaszcza jak jest instytucja pożyczkodawcy ostatniej instancji jaką jest bank centralny. Jeżeli ocena ryzyka jest do dupy to nie pomoże nawet idealne zsynchronizowanie zapadalności. A opieranie oceny ryzyka niewypłacalności na założeniu że płynność będzie zawsze wysoka jest błędem, bez względu na to czy dotyczy kredytu mieszkaniowego, czy jakiegokolwiek innego.

                                              • Gość: jacek kolejny przesad do wykorzenienia !!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 07:32
                                                "Nie - tu nie ma sprzeczności logicznej. "

                                                jest - tylko ty nie widzisz

                                                "Po prostu kluczowa jest ocena ryzyka. "

                                                co to znaczy ocena ryzyka - sam w swoich postach pokazujesz, ze banki nie potrafic ocenic ryzyka w bance - i najwiecej kredytow udzielaja na zakup akcji czy mieszakn po nierealnych cenach - sam piszesz i przywolujesz ksziazki, w ktorych stoi jak wol - ze ten wolumen zakupow w bance finansowany kredytem staje sie potem kolem mlynskim u szyi bankow

                                                "Jeżeli jest prawidłowa, to można spokojnie finansować długoterminowe aktywa krótkoterminowymi pasywami (w tym osadem), "

                                                jesli wolumen kredytow przez 4 lata rosnie w tempie 20% rocznie - to jakim "osadem" bedziesz to finansowal - rozciaganie pojec sprzed banki na okres banki nie ma sensu

                                                "zwłaszcza jak jest instytucja pożyczkodawcy ostatniej instancji jaką jest bank centralny. "

                                                czyli zaplaca podatnicy - to jest wlasnie metoda "nie rob nic" !!! - a nie zarzadzanie ryzykiem

                                                "Jeżeli ocena ryzyka jest do dupy to nie pomoże nawet idealne zsynchronizowanie zapadalności."

                                                pomoze - bo wtedy trzeba zaplacic premie i nie ma kredytow na 30 lat po wibor + 0.5%
                                                , ale Wibor + 3% - co w sposob znaczacy studzi zapedy krdytobiorcow

                                                " A opieranie oceny ryzyka niewypłacalności na założeniu że płynność będzie zawsze wysoka jest błędem, bez względu na to czy dotyczy kredytu mieszkaniowego, czy jakiegokolwiek innego."

                                                kredyt mieszkaniowy to jak sam podales - duracja 15 lat - a wiec dla banku 15 lat ponoszenia ryzyka bez mozliwosci likwidacji, w dodatku - w odroznieniu od KGHM, kredyt dla osoby fizycznej to brak mozliwosci uzyskania dodatkowego zabezpieczenia - dla przypomnienia - Basel II traktuje RRE w sposob ZMNIEJSZAJACY kapital regulacyjny - niezaleznie od fazy cyklu
                                                • lesher Re: kolejny przesad do wykorzenienia !!!! 06.12.10, 23:52
                                                  > co to znaczy ocena ryzyka - sam w swoich postach pokazujesz, ze banki nie potra
                                                  > fic ocenic ryzyka w bance - i najwiecej kredytow udzielaja na zakup akcji czy m
                                                  > ieszakn po nierealnych cenach - sam piszesz i przywolujesz ksziazki, w ktorych
                                                  > stoi jak wol - ze ten wolumen zakupow w bance finansowany kredytem staje sie po
                                                  > tem kolem mlynskim u szyi bankow

                                                  Niestety tak! Tyle tylko że jak już kilkukrotnie pisałem to kwestia błednej oceny ryzyka niewypłacalności. I występuje czy aktywa i pasywa są dopasowane (USA), czy nie (Irlandia). W przypadku krachu na rynkach akcji w latach 30tych teoretycznie nie było niedopasowania czasowego - kredyty były krótkoterminowe akcje (zabezpieczenie) są możliwe do upłynnienia w krótkim czasie, finansowanie też krótkim depozytem - nie było problemu niedopasowania.

                                                  > jesli wolumen kredytow przez 4 lata rosnie w tempie 20% rocznie - to jakim "osa
                                                  > dem" bedziesz to finansowal - rozciaganie pojec sprzed banki na okres banki nie
                                                  > ma sensu
                                                  Ale wtedy występuje problem całościowego finansowania (wsp. kredyty/depozyty, przy czym depozyty CAŁE krótkie i długie) a nie niedopasowania krótki koniec -długi koniec

                                                  > czyli zaplaca podatnicy - to jest wlasnie metoda "nie rob nic" !!! - a nie zarz
                                                  > adzanie ryzykiem

                                                  Nie!! Jeżeli jakość kredytu jest dobra to podatnicy nic nie zapłacą, bo kredyty zostaną spłacone! A w praktyce to po kryzysie płynności banki powinny zrefinansować w takiej sytuacji działalność na rynku (czy to depozyty, czy emisja papierów dłużnych) i zwrócić pożyczki bankowi centralnemu - czyli podatnik nic nie traci.. oczywiście to jest prawdziwe tylko jeżeli jakość kredytów jest dobra...

                                                  > pomoze - bo wtedy trzeba zaplacic premie i nie ma kredytow na 30 lat po wibor +
                                                  > 0.5%
                                                  > , ale Wibor + 3% - co w sposob znaczacy studzi zapedy krdytobiorcow
                                                  W bańce nic nie studzi zapędów kredytobiorow. Byłoby WIBOR +3%?? Przecież na nieruchomościach "się nie traci" więc co za problem zapłacić i WIBOR +3%?? Mniej ludzi miałoby zdolność kredytową?? Banki by sobie z tym poradziły - pamiętasz kredyt Alicja w PKO BP w latach 90-tych??
                                                  Zresztą pewnie nie doszłoby do takiej sytuacji, bo kredyty hipoteczne "wypchnęłyby" kredyty korporacyjne z rynku (albo "przesunęłyby" je na krótki koniec)
                                                  Być może bańka by wtedy trochę dłużej puchła..

                                                  Problem w tym, że WIBOR +0,5% nie odzwierciedlało długoterminowego ryzyka niewypłacalności, o czym sie prawdopodobnie w niedługim czasie przekonami, ale to inna sprawa...

                                                  > kredyt mieszkaniowy to jak sam podales - duracja 15 lat - a wiec dla banku 15 l
                                                  > at ponoszenia ryzyka bez mozliwosci likwidacji, w dodatku - w odroznieniu od KG
                                                  > HM, kredyt dla osoby fizycznej to brak mozliwosci uzyskania dodatkowego zabezpi
                                                  > eczenia
                                                  Duracja kredytu 30l to ok. 9 lat - obligacja (czyli płatność kapitałowa następuje po 30 latach (balonowo), a nie stopniowo jak w przypadku kredytu) ma durację ok. 15 lat.
                                                  Jakie zabezpieczenie masz dla KGHM jak zakredytujesz go pod korek?? Nieruchomości?? Przy tych sumach?? Złoża tracą wartość wraz ze spadkiem cen miedzi...

                                                  > - dla przypomnienia - Basel II traktuje RRE w sposob ZMNIEJSZAJACY kapi
                                                  > tal regulacyjny - niezaleznie od fazy cyklu

                                                  I to jest też błąd - ale to inny temat niż ten o którym rozmawiamy (mimo że trochę powiązany bo konieczność utrzymywania kapitału regulacyjnego wpływa na marże)
          • kocica_ewela Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów 02.12.10, 21:24
            A widziales kiedys osobnika ktory kupil gowno i pozniej glupio
            mu sie przyznac przed znajomymi ze jest matolkiem?:)
            tak jest z kredytami, co jakis czas kwekaja, ze poszla w gore rata, ci co bardziej sa cisnieci
            juz oszczedzaja i potrafia nawet powiedziec ze woleliby wynajmowac :)

            i to jest zenada :D
            • Gość: jacek raczej rownoleglobokow ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.12.10, 22:17
              kwadrat musi miec katy proste
            • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.warszawa.mm.pl 02.12.10, 23:00
              > A widziales kiedys osobnika ktory kupil gowno i pozniej glupio
              > mu sie przyznac przed znajomymi ze jest matolkiem?:)
              > tak jest z kredytami, co jakis czas kwekaja, ze poszla w gore rata, ci co bardz
              > iej sa cisnieci
              > juz oszczedzaja i potrafia nawet powiedziec ze woleliby wynajmowac :)

              chyba sie poruszamy w kompletnie roznych srodowiskach;) chetnie bym takich poznal.
              a widzialas kiedys malzenstwo 60 latkow ktorych stac na wynajem normalnego meszkania w warszawie z emerytury?

              >
              > i to jest zenada :D
              to ze sie wstydza? tak, to zenada. zycie to biznes, raz zarabiasz raz tracisz, wazne zeby dlugookresowo bylo na plus. nie mozna brac kredytu na 30 lat i plakac gdy tylko rata skoczy o pare setek. kredyt jest dla twardzieli...ale mieszkanie z rodzina i rodzicami dla hardkorowcow:)

              mowiac krotko, temat wyzszosci/roznic wynajmow, kredytow, mieszkan to bledne kolo. za duzo miejsca na rozne interpretacje i stanowiska, odczucia, preferencje. ja nie wiem czy stanieja, czy zdrozeja mieszkania, nie interesuje mnie to kompletnie. ba, nawet nie kalkuluje kiedy wymieniac mieszkanie na mniejsze/wieksze. bo po co? kazde dziecko wie ze wartosc mieszkan w warszawie to zawsze srednia pensja warszawska pracownika sredniego szczebla za metr.
              ale szczerze, czy wy naprawde wierzycie w to, ze bank tylko czycha aby dobic ew. majacego chwilowe klopoty kredytobiorce? to kredytobiorca zaklada ze moze miec kiedys jakis problem przejsciowy a bank nie? obie strony zakladaja taka mozliwosc:)
            • Gość: uwiązany Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.acn.waw.pl 02.12.10, 23:11
              mam kredyt w PLN (RNS) rata 1200 z RRSO poniżej 4 %
              wpłaciłem prawie 50% gotówką
              żona nie pracuje bo nie musi
              jakby mnie zwolnili to mam oszczędności na 3 lata życia i spłacania kredytu
              na Sylwestra jadę do Austrii na snowboard
              w przyszłym roku zmieniam samochód
              Nie kwęknę , że mi rata podskoczyła bo mam raty malejące a na dodatek wibor3M od ponad roku powoli spada
              ...ależ się uwiązałem ....

              • Gość: smiech Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: 178.73.51.* 02.12.10, 23:52
                tos panisko pelna geba !!!!!!!!! abstrahujac od tego ze i tak jestes dupek i golas to wniosek z tej historii jest taki, ze jak najszybciej powinni zakrecic kurek z rns, aby takie cwoki jak ty nie zyly z moich pieniedzy
                • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 00:22
                  >tos panisko pelna geba !!!!!!!!! abstrahujac od tego ze i tak jestes dupek i golas to wniosek z tej >historii jest taki, ze jak najszybciej powinni zakrecic kurek z rns, aby takie cwoki jak ty nie zyly z >moich pieniedzy

                  i to dowodzi, ze w jednej i drugiej grupie znajdziemy delikatnie mowiac prymitywne jednostki
              • Gość: go?ć Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.12.10, 07:56
                Chciałem zauważyć tylko: "wpłaciłem 50% gotówki". Taki drobny myk ! Ale co tam. A moze RUMUN TO TY?
            • pawstone Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów 03.12.10, 11:39
              Większość moich znajomych (poza nabitymi w mbank) mając kredyt w CHF ma teraz niższą ratę ze wzgłędu na niski libor. No i przy niskim liborze praktycznie 95% raty to kapitał, więc nie wiem o co ci chodzi w tych Twoich wywodach bo chyba oszczędzanie na własne mieszkanie mieszkając w nim (a tak jest przy niskim liborze) to chyba dobra droga?
              Mam znajomego któremu faktycznie się udało bo wziął kredyt jeszcze przed tąpnięciem kryzysowym a transze miał fartownie uruchamiane przy wysokim kursie chf (ponad 3 i niewiel pod 3). Płaci teraz śmiesznie niską ratę (oprocentowanie ok. 1,3 %).
              • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 12:51
                i wlasnie o to chodzi, nikt o tym nie pisze tutaj, ale jest za to grupa krzykaczy;)

                tez w kalkulatorze wpisywalem opcje kredytowe sprzed 2 lat (tani fank) i teraz. dorzuciwszy do tego spadek sily nabywczej pieniadza w dlugim okresie i urealnianie cen wynajmu...po prostu wynajem jest kompletnie nieoplacalny i tego sie nie da ukryc:)

                moze dlatego jeden z kolegow ma problemy wlasnie z wynajmem, poniewaz ludzie nauczyli sie liczyc?
                • Gość: jacek neoniewolnicy uwiązani do rownolegloboków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 19:20
                  > i wlasnie o to chodzi, nikt o tym nie pisze tutaj, ale jest za to grupa krzykac
                  > zy;)

                  co rzeczesz naganiaczu ???

                  > tez w kalkulatorze wpisywalem opcje kredytowe sprzed 2 lat (tani fank) i teraz.
                  > dorzuciwszy do tego spadek sily nabywczej pieniadza w dlugim okresie i urealni
                  > anie cen wynajmu...po prostu wynajem jest kompletnie nieoplacalny i tego sie ni
                  > e da ukryc:)

                  jak mozna tak oszukiwac ??? wstrzymuaj sie 2 lata z zakupem przy tej samej racie masz mieszkanie wieksze o 60-70% !!!

                  > moze dlatego jeden z kolegow ma problemy wlasnie z wynajmem, poniewaz ludzie na
                  > uczyli sie liczyc?

                  tak - to bylo widac po owczym pedzie jelonkow do biur sprzedazy i open fajansow - zeby kuoic mieszkanie po 5 000 CHF za m kw - by je moc teraz sprzedac po 2 700 CHF za m kw
                  a potem taki naganiacz sie dziwi, ze nie dostanie 20 000 PLN miesiecznie tylko 20 000 TRL rocznie
                  • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do rownolegloboków IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 20:42
                    > i wlasnie o to chodzi, nikt o tym nie pisze tutaj, ale jest za to grupa k
                    > rzykac
                    > > zy;)
                    >
                    > co rzeczesz naganiaczu ???

                    niedoslyszysz slowa pisanego;)
                    moj maly prywatny napinacz:D a jaki fajny, bede cie dokarmial zwierzaczku:D



                    > jak mozna tak oszukiwac ??? ?

                    ale w czym moj ty watsonie, hm?

                    >wstrzymuaj sie 2 lata z zakupem przy tej samej raci
                    > e masz mieszkanie wieksze o 60-70% !!!

                    dobra, wchodze w to! czyli realny spadek o 70% ceny mieszkania...rekord! kupie na 100%!

                    > a potem taki naganiacz sie dziwi, ze nie dostanie 20 000 PLN miesiecznie tylko
                    > 20 000 TRL rocznie

                    no co ty, wierzysz w slowo pisane, juz pisalem, ja wiem jak powstaja artykuly, ty w nie wierzysz, znaczy ze sa dobrze pisane:)
                    • Gość: jacek neoniewolnicy uwiązani do rownolegloboków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 08:26
                      > >wstrzymuaj sie 2 lata z zakupem przy tej samej raci
                      > > e masz mieszkanie wieksze o 60-70% !!!

                      > dobra, wchodze w to! czyli realny spadek o 70% ceny mieszkania...rekord! kupie
                      > na 100%!

                      osmieszaj sie dalej naganiaczu
              • Gość: jacek neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 19:16
                > Większość moich znajomych (poza nabitymi w mbank) mając kredyt w CHF ma teraz n
                > iższą ratę ze wzgłędu na niski libor. No i przy niskim liborze praktycznie 95%
                > raty to kapitał,

                to policzmy - gdy w 2008 brali kredyt w CHF za 2 CHF/PLN na mieszkanie 50 m kw wzieli ok 230 00 CHF, dzis mogliby wziac 133 00 CHF, przez te 2 lata splacili gora 25 000 CHF, przy czym i tak przez te dwa lata musieli wynajmowac - bo do kupienia byly tylko dziury w ziemi

                roznica - 97 000 CHF, w przy czym dzis mozna obejrzec mieszkanie przed zakupem i nie wchodzic w nie wiadomo co jak przed dwoma laty

                jednym slowem - wstrzymujac sie 2 lata z zakupem mozna bylo miec mieszkanie wieksze o 60-70% przy tej samej racie !!!
                • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 21:00
                  > > Większość moich znajomych (poza nabitymi w mbank) mając kredyt w CHF ma t
                  > eraz n
                  > > iższą ratę ze wzgłędu na niski libor. No i przy niskim liborze praktyczni
                  > e 95%
                  > > raty to kapitał,
                  >
                  > to policzmy - gdy w 2008 brali kredyt w CHF za 2 CHF/PLN na mieszkanie 50 m kw
                  > wzieli ok 230 00 CHF, dzis mogliby wziac 133 00 CHF, przez te 2 lata splacili g
                  > ora 25 000 CHF,

                  to prawda moj zwierzaczku, a 10 lat temu wygladalo to jeszcze inaczej, a za 5 lat bedzie znow inaczej, nadazasz?

                  > przy czym i tak przez te dwa lata musieli wynajmowac - bo do ku
                  > pienia byly tylko dziury w ziemi

                  geniusz;), zatem mieszkan w 2008 nie bylo i juz...
                  >
                  > roznica - 97 000 CHF, w przy czym dzis mozna obejrzec mieszkanie przed zakupem
                  > i nie wchodzic w nie wiadomo co jak przed dwoma laty
                  >
                  > jednym slowem - wstrzymujac sie 2 lata z zakupem mozna bylo miec mieszkanie wie
                  > ksze o 60-70% przy tej samej racie !!!

                  liczonej w chf? ja przeliczam na zlotowki i znow to samo:( aaa, juz wiem, zwierzaczek nie uwzglednil zmiany marzy i oprocentowania;)

                  i co nam wychodzi: biore kredyt na 600 tys przy parametrach sprzed 2 lat (1,1%, tak libor zwierzaczku) i mam rate niecale 2000. no i biore kredyt na 450 tys (uwzgledniam wzrost chf, lapiesz zwierzaczku?) i wychodzi mi rata 2200:(. co jest?

                  no ale wiadomo, libor nie bedzie na tym poziomie wiecznie, wiec moja rata wzrosnie, ale...o zgrozo! moja rata przy obecnych paramtrach tez wzrosnie...

                  pomoz zwierzaczku, zrob cos, ja chce miec rate 70% nizsza, obiecales przeciez;)
                  • Gość: oleg Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.spray.net.pl 03.12.10, 21:03
                    cieply - o tak really, co tak kaman?
                    • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 21:18
                      wlasciwie to nie wiem:). ale mam fajnego flapjacka:P
                  • Gość: jacek neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 08:34
                    dla przypomnienia w 2008 CHF / PLN 2
                    obecnie 3

                    w 2008 cena mieszkania 50 m kw w PLN - 450 000 PLN - kredyt w CHF na 230 000 CHF
                    w 2010 cena mieszkania 50 m kw w PLN - 400 000 PLN - kredyt w CHF na 135 000 CHF

                    w 2008 - 4500 CHF z m kw , w 2010 - 2700 CHF z m kw

                    a teraz pozaprzeczaj naganiaczu
                • pawstone Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów 03.12.10, 21:51
                  >
                  > to policzmy - gdy w 2008 brali kredyt w CHF za 2 CHF/PLN na mieszkanie 50 m kw
                  > wzieli ok 230 00 CHF, dzis mogliby wziac 133 00 CHF, przez te 2 lata splacili g
                  > ora 25 000 CHF, przy czym i tak przez te dwa lata musieli wynajmowac - bo do ku
                  > pienia byly tylko dziury w ziemi
                  >
                  A dlaczego wybrałeś akurat 2008? Ludzie brali kredyty masowo powiedzmy przez ostatnie 8 lat i kurs skakał w tą i nazad. Ja np. brałem kredyt w CHF po ok, 2.95 (w 2004 roku). Ceny mieszkan przez ostatnie 10 lat tez byly rozne. W twoim przykładzie tez jestes niekonsekwentny. Jeśli kupili dziurę w ziemi do żaden bank nie wypłacił od razu całej kasy a pewnie przez 2 lata były wypłacane w transzach (przy rosnącym kursie) - więc de facto dostali po średnim kursie zupełnie innym niz 2 i raczej blizszym 3 i jeszcze po wypłaceniu całej kasy z kredytu zostało im kupę kasy nadpłacone.
                  W wszystkich dyskusjach o kredytach za bardzo generalizujecie podciągając cały wolumen kredytowy pod jeden wygodny wam przykład. Wg. mnie realny problem mają ludzie którzy:
                  1. Kupili mieszkanie na 100% kredyty w chf w momencie kiedy był po 2 PLN i od razu zapłacili całą kasę - czyli było to mieszkanie na rynku wtórnym. Dodatkowo nie miałobyć to mieszkanie docelowe - wtedy faktycznie trudno wyjść z tej inwestycji.
                  2. Ludzie którzy przeszacowali swoją zdolność kredytową i mieszkając nawet w docelowym mieszkaniu to po prostu nie mają na raty kredytu.
                  • Gość: cieply Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 23:03
                    idz stad naganiaczu firm developerskich, to moj zwierzaczek;)
                    powaznie, oni tego nie pojma:P
                    • Gość: jacek neoniewolnicy uwiązani do rownolegloboków IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 08:49
                      uprzejmie prosze mocodawce cieplego o zapewnienie mu podstawowego kursu z ekonomii, prostych rachunkow, analizy prostych zestawow danych ekonomicznych

                      jasne jest, ze wobec spadku sprzedazy nie posiadacie panstwo wystarczajacych srodkow na zatrudnienie wykwalifikowanego naganiacza - wydaje sie ze na oszczednosci poczynione przy zatrudnieniu cieplego i ograniczeniu sie do dwugodzinnego kursu copy and paste oraz godzinnego kursu erystyki dla poczatkujacych spowoduja dalsze poglebienie spadku sprzedazy pasntwa firmy
                  • Gość: jacek neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 08:43
                    > A dlaczego wybrałeś akurat 2008? Ludzie brali kredyty masowo powiedzmy przez os
                    > tatnie 8 lat i kurs skakał w tą i nazad. Ja np. brałem kredyt w CHF po ok, 2.9
                    > 5 (w 2004 roku). Ceny mieszkan przez ostatnie 10 lat tez byly rozne. W twoim p
                    > rzykładzie tez jestes niekonsekwentny. Jeśli kupili dziurę w ziemi do żaden ban
                    > k nie wypłacił od razu całej kasy a pewnie przez 2 lata były wypłacane w transz
                    > ach (przy rosnącym kursie) - więc de facto dostali po średnim kursie zupełnie
                    > innym niz 2 i raczej blizszym 3 i jeszcze po wypłaceniu całej kasy z kredytu zo
                    > stało im kupę kasy nadpłacone.

                    otoz jak latwo sprawdzic masowa sprzedaz CHF za PLN - z uruchamianinych transz skonczyla sie w poznym lecie 2008 i nawet ci co brali kredyty wczesniej przy kursie CHF/PLN 2,2 w 2007 tez ostatnie transze mieli wymieniane po 2 PLN, dodatkowo wielu dokonywalo RPZEWALUTOWANIA kredytow w PLN na CHF - to zjawisko bylo czynnikiem dominujacym szalenczego umocnienia PLN w lecie 2008, w 2008 roku sprzedaz dziur ziemi zalamala sie i banki udzielajace na wyprzodki kredutow w CHF po 2 PLN wystraszyly sie wzorstu CHF/PLN, choc powinno byc dokladnie odwrotnie !!

                    > W wszystkich dyskusjach o kredytach za bardzo generalizujecie podciągając cały
                    > wolumen kredytowy pod jeden wygodny wam przykład. Wg. mnie realny problem mają
                    > ludzie którzy:
                    > 1. Kupili mieszkanie na 100% kredyty w chf w momencie kiedy był po 2 PLN i od r
                    > azu zapłacili całą kasę - czyli było to mieszkanie na rynku wtórnym. Dodatkowo
                    > nie miałobyć to mieszkanie docelowe - wtedy faktycznie trudno wyjść z tej inwes
                    > tycji.

                    nie tylko bylo jeszcze tzw kredyty konsolidacyjne, przewalutowania oraz kolejne transze kupna w 2006 i 2007,

                    > 2. Ludzie którzy przeszacowali swoją zdolność kredytową i mieszkając nawet w do
                    > celowym mieszkaniu to po prostu nie mają na raty kredytu.

                    przede wszystki przeplacili za mieszkanie - jesli ktos zaplacil deweloperowo 600 000 za cos co jest wart 300 000 to winny nie jest kredyt tylko zbyt wysoka cena
                    • pawstone Re: neoniewolnicy uwiązani do kwadratów 04.12.10, 11:36
                      Generalnie trzebaby szczegółowych i rzetelnych analiz żeby stwierdzić ilu ludzi ma aktualnie problemy ze spłatą. Wiem ze moje otoczenie to niereprezentatywna próbka ale znam aktualnie jedną taką osobę, która łącznych wszystkich rat (hipotecznych i konsumpcyjnych) ma na ok. 9 tys. No ale tu zdecydowanie można powiedzieć że sama sobie winna. Reszta spokojnie mieszka i spłaca. Z tym że zdecydowana większość z nich kupiła lokum maksymalnie do 2007 roku. Często było tak ze sprzedawali swoje mniejsze za duża cenę i za równie duża kupowali większe. Albo zostawiali mniejsze na wynajem tak aby większe się spłacało samo. Ja sam mam już 3 kredyt hipoteczny. Dwa poprzednie już spłacone teraz za trzeci buduje dom. I jakoś się uwiązany nie czuje... i pod wodą też nie....
                      • Gość: jacek neoniewolnicy uwiązani do kwadratów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 14:06
                        > Ja sam mam ju
                        > ż 3 kredyt hipoteczny. Dwa poprzednie już spłacone teraz za trzeci buduje dom.
                        > I jakoś się uwiązany nie czuje... i pod wodą też nie....

                        po prostu wypowiadasz sie w watku, ktore nie ma zwiazku z twoim doswiadczeniem - nie kupiles mieszkania w latach 2006-8 na etapie dziury w ziemi ani nie brales kredytu w CHF gdy byl po 2 PLN

                        twoja historia jest niezmiernie ciekawa i pouczajace - niemniej jednak mowa tu jest o osobach, ktore kupily mieszkania w niewlasciwym czasie za niewlasciwa cene albo wziely kredyt w niewlasciwej walucie w zlym czasie - albo i jedno i drugie - czyli dokladnie odwrotnie niz ty


                  • poszi Rozkład kredytów w CHF 04.12.10, 13:52
                    > A dlaczego wybrałeś akurat 2008? Ludzie brali kredyty masowo powiedzmy przez os
                    > tatnie 8 lat i kurs skakał w tą i nazad. Ja np. brałem kredyt w CHF po ok, 2.9
                    > 5 (w 2004 roku)

                    Ludzie masowo kredyty w CHF brali w 2008 roku.
                    licznikmieszkan.atspace.com/kredyty.html
                    70% wartości kredytów walutowych wyrażonej we frankach było branych po kursie CHF mniejszym lub równym 2,40 zł
                    45% kredytów walutowych po kursie mniejszym lub równym 2,20 zł dodatkowo w czasie absolutnego szczytu cen.

                    Absolutny rekord kredytów w CHF przypadł na lipiec 2008, kiedy pękło 2,00. To wszystko nie jest przypadek. Umocnienie złotego z pierwszej połowy 2008 roku było bezposrednim skutniem napływu ogromnego kapitału wykorzystywanego do finansowania walutowej akcji kredytowej.
    • Gość: err Re: W pułapce IP: 83.143.140.* 03.12.10, 07:14
      Zastanawiam się, kiedy lawinowo, tak na większą skalę, banki zaczna przejmować niespłacone mieszkania i wystawiac je na sprzedaż na wolnym rynku. Swego czasu, tuz przed kryzysem, ogromna rzesza Polaków brała ochoczo kredyty, zadłużajac sie w ten sposób na ładnych kilkanaście lub kilkadziesiat lat... a banki równie ochoczo "dawały" te kredyty, często zachęcając medialna reklamą. Mam wrażenie, że niebawem nadejdzie czas przejmowania nieruchomośc dłużnikówi przez banki. W końcu różnie w życiu bywa... dzisiaj jesteśmy młodzi, prezni, mamy dobra pracę... a jutro jesteśmy za starzy, już nas nie chca, praca byle jaka lub żadna... Sito czasu przesieje dłuzników. I niektórym nie bedzie do śmiechu. To takie moje rozważania.
      • Gość: cieply Re: W pułapce IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 08:01
        > Zastanawiam się, kiedy lawinowo, tak na większą skalę, banki zaczna przejmować
        > niespłacone mieszkania i wystawiac je na sprzedaż na wolnym rynku

        to trudne w Polsce...


        > końcu różnie w życiu bywa... dzisiaj jesteśmy młodzi, prezni, mamy dobra pracę
        > ... a jutro jesteśmy za starzy, już nas nie chca, praca byle jaka lub żadna...
        > Sito czasu przesieje dłuzników. I niektórym nie bedzie do śmiechu. To takie moj
        > e rozważania.

        tak, dzis rata to 1000 bochenkow chleba, za 20 lat to 300 bochenkow...pewnie ich bedzie dalej stac na splacanie. a wynajem: dzis 700 bochenkow za 20 lat 1000 bochenkow chleba. w ktorym przypadku emeryt sobie poradzi zarabiajac dzis 1500 bochenkow a za 20 lat majac 700 bochenkow?

        ale fakt, sito przesieje, ale nie demonizujmy...
        • Gość: jacek W pułapce naganiactw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 19:22
          klep klep naganiaczu
          • Gość: placek Re: W pułapce naganiactw IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 20:44
            fajne zwierzatko, a umiesz warowac?:D

            ubaw po pachy, to wciaga
            • Gość: jacek poczucie humoru naganiacza !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 08:59
              boki zrywac
    • Gość: cieply Re: O tym forum mowa IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 13:25
      tak, tez czytalem wczoraj:). a argumenty na temat?

      tylko kto placi tym od wynajmu? moze jakies spoldzielnie powstaja, tajne stowarzyszenia wynajmujacych? tez lubie czasem poczytac Browna:P
      • Gość: jacek a czytales cos w zyciu oprocz Browna ??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 10:36
        sprobuj
    • Gość: cieply oki, ja koncze;) IP: *.u.itsa.pl 03.12.10, 14:03
      dobra, ja koncze, brak powaznej dyskusji merytorycznej sprawia ze szkoda mi juz czasu, wszak agencje placa nam 20 tys miesiecznie tylko, wiec nie warto:P



      • Gość: jacek szkoda ci czasu ??? ile czasu spedzilesz klepiac g IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.10, 19:03
        glupoty zamiast pracowac ???
        • Gość: cieply przeciez mowiles... IP: *.warszawa.mm.pl 03.12.10, 20:31
          ze moja praca to klepanie glupot. rozdwojenie jakies?

          ale napinacz:D niezla polewka:P
          • Gość: Ze Re: przeciez mowiles... IP: *.centertel.pl 03.12.10, 23:42
            ciepły sie wyraźnie napiął na profil "jestem zrelaksowany, z poczuciem humoru", w kółko powtarza o tych napinaczach i wyśmiewa userów nie tylko sam, ale wręcz ze swoimi kolegami. Podziwiamy cię ciepły, że masz kolegów i że wszyscy razem się śmiejecie, to musi byc super uczucie.

            subtelnosc retoryki cieplego odpowiada atrakcyjnosci zakupu mieszkania na kredyt 100% LTV

            bo jeśli chodzi o kredyt powiedzmy 25% LTV, to sam powiem, że to fajna rzecz, jeśli ktos potrzebuje.
            • Gość: znudzony Re: przeciez mowiles... IP: *.dynamic.chello.pl 04.12.10, 00:49
              > subtelnosc retoryki cieplego odpowiada atrakcyjnosci zakupu
              > mieszkania na kredyt 100% LTV

              wyczuwam ironie, gdyz zapewne nie czujesz ducha tej zabawy :-( do niedawna byl to ulubiony sport Polakow, ktorym forex nie dostarczal wystarczajacej adrenaliny. Wiec wybierali kredyt 130% CHF na 30 lat.
              Czasami zastanawiam sie kto zaciagal te kredyty CHF na gorce w latach 2006-VIII/2008 (statystyki wskazuja ze bylo ich sporo), gdyz na forum spotykam samych zadowolonych franciszkowcow ktorzy zalapali sie na korzystny kurs CHF i nie przesadzili z LTV. Moze nie maja czasu tutaj zagladac poniewaz pracuja na 2 etaty? Ale moze sie myle.

              > bo jeśli chodzi o kredyt powiedzmy 25% LTV, to sam powiem, że to fajna rzecz, j
              > eśli ktos potrzebuje.

              Totalnie nie na temat. W tym przypadku bank nie wyskakuje nagle z nowym i niezapowiedzianym ubezpieczeniem. Odchodzimy od problemu ktory rozpoczal ta dyskusje ;-)
              • Gość: cieply Re: przeciez mowiles... IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 00:59
                ale co chcesz udowodnic, ze ktos kto zaciagnal na 130% zrobil zle? z Twojego punktu widzenia zle z jego punktu dobrze. sytuacje sa rozne i to jest klucz.
                tematu tych ubezpieczen nie znam dokladnie, jednak nadal uwazam ze dodatkowo 50 zl/mc to niewiele. znaczy dla mnie niewiele, ja moge placic nawet 500, luz. 130%...troche zaluje ze tyle nie wzialem. gdybym wiedzial ze libor tak poleci to bym to zrobil i zainwetsowal jakis 40% xcalej kwoty. nie, nie forexy, gieldy tylko w firme, zeby miec spokoj na starosc.

                zwyczajnie, trzeba kalkulowac i rozpatrywac przy kredytach wwzystkie mozliwosci. kredyt to nie zabawka na rok czy dwa, to powazna zabawa dla duzych chlopcow. duzy chlopiec wie ze moze sie taka skonczyc niemilo, ale od tego jest chlopcem zeby do tego nie dopuscic:)
                • Gość: jacek zalosne opowiastki naganiacza cieplego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 09:06
                  > ale co chcesz udowodnic, ze ktos kto zaciagnal na 130% zrobil zle? z Twojego pu
                  > nktu widzenia zle z jego punktu dobrze.

                  wracajac do przykladu z mieszkaniem 50 m kw za z kredytem 230 000 * 1.3 = 299 000 CHF czyli 1 000 000 PLN, wedlug obecnych cen ofertowych jest to 400 000

                  mamy tu do czynienia z LTV 250 %

                  > sytuacje sa rozne i to jest klucz.

                  raczej wytrych - ekonomia jest tu akurat jednoznaczna - przeplaciles - straciles

                  > tematu tych ubezpieczen nie znam dokladnie,

                  czemu sie wiec wypowiadacz - skoro nie wiesz ???

                  > jednak nadal uwazam ze dodatkowo 50zl/mc to niewiele.

                  to jest kilka tysiecy PLN platne z gory - kwota ta moze pojawic sie co roku

                  > znaczy dla mnie niewiele, ja moge placic nawet 500, luz. 13
                  > 0%...troche zaluje ze tyle nie wzialem. gdybym wiedzial ze libor tak poleci to
                  > bym to zrobil i zainwetsowal jakis 40% xcalej kwoty. nie, nie forexy, gieldy ty
                  > lko w firme, zeby miec spokoj na starosc.

                  buahaahahahahahahhaaha swietny argument niedoswiadczonego nieuka

                  > zwyczajnie, trzeba kalkulowac i rozpatrywac przy kredytach wwzystkie mozliwosci
                  > . kredyt to nie zabawka na rok czy dwa, to powazna zabawa dla duzych chlopcow.
                  > duzy chlopiec wie ze moze sie taka skonczyc niemilo, ale od tego jest chlopcem
                  > zeby do tego nie dopuscic:)

                  jaki ty jestes naiwny - kto te twoje bzdury kupi ???
                  • Gość: cieply Re: zalosne opowiastki naganiacza cieplego IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 10:06
                    > mamy tu do czynienia z LTV 250 %

                    dlaczego tak malo? dawaj 500%!

                    > > tematu tych ubezpieczen nie znam dokladnie,
                    >
                    > czemu sie wiec wypowiadacz - skoro nie wiesz ???

                    i mowie tyle ile wiem, nic wiecej. ty natomiast buraczku jak nie wiesz to dpisujesz swoje domysly jak bedzie

                    > > lko w firme, zeby miec spokoj na starosc.
                    >
                    > buahaahahahahahahhaaha swietny argument niedoswiadczonego nieuka

                    nie boj sie, sprobuj zalozyc i utrzymac, wtedy pogadamy. inwestycja we wlasna firme to najlepsza inwestycja! kazdy kto zna temat to poswiadczy zwierzaczku...


                    > jaki ty jestes naiwny - kto te twoje bzdury kupi ???

                    duzy chlopiec to wie, nie zrozumiesz zwierzaczku, nie probuj...
                    • Gość: jacek zalosne opowiastki naganiacza cieplego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 10:35
                      > > mamy tu do czynienia z LTV 250 %
                      >
                      > dlaczego tak malo? dawaj 500%!

                      a potrafisz wykazac to wyliczeniem czy tylko szarzujesz ???

                      > > > tematu tych ubezpieczen nie znam dokladnie,
                      > >
                      > > czemu sie wiec wypowiadacz - skoro nie wiesz ???
                      >
                      > i mowie tyle ile wiem, nic wiecej. ty natomiast buraczku jak nie wiesz to dpisu
                      > jesz swoje domysly jak bedzie

                      piszesz ze nie wiesz jak bedzie - ale podajesz wyliczenie 50 PLN/miesiac - na jakiej podstawie - skoro nie wiesz ???

                      > > > lko w firme, zeby miec spokoj na starosc.
                      > >
                      > > buahaahahahahahahhaaha swietny argument niedoswiadczonego nieuka
                      >
                      > nie boj sie, sprobuj zalozyc i utrzymac, wtedy pogadamy. inwestycja we wlasna f
                      > irme to najlepsza inwestycja! kazdy kto zna temat to poswiadczy zwierzaczku...

                      jak na razie glownie spedzasz czas na forum z glodnymi kawalkami

                      > > jaki ty jestes naiwny - kto te twoje bzdury kupi ???
                      >
                      > duzy chlopiec to wie, nie zrozumiesz zwierzaczku, nie probuj...

                      nawet jak na ciebie powyzsza kwestai to obciach
                      • Gość: cieply Re: zalosne opowiastki naganiacza cieplego IP: *.u.itsa.pl 16.12.10, 12:58
                        > piszesz ze nie wiesz jak bedzie - ale podajesz wyliczenie 50 PLN/miesiac - na j
                        > akiej podstawie - skoro nie wiesz ???

                        przeciez pisalem buraczku, wiem ile zaplacilem ubezpieczenia:) kminisz?

                        > nawet jak na ciebie powyzsza kwestai to obciach

                        obciach? slowo obciach to juz wyrazny kwas zwierzaczku cienki spoza kompa:P

                        to jak, pochwalisz sie wynikami akwizytorzyno od funduszy i ubezpieczen?
                        • Gość: jacek zalosne opowiastki naganiacza cieplego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 18:56
                          > > piszesz ze nie wiesz jak bedzie - ale podajesz wyliczenie 50 PLN/miesiac
                          > - na j
                          > > akiej podstawie - skoro nie wiesz ???
                          >
                          > przeciez pisalem buraczku, wiem ile zaplacilem ubezpieczenia:) kminisz?

                          i ten swoj przypadek od razu uogoliles ?? dobra metoda

                          > > nawet jak na ciebie powyzsza kwestai to obciach
                          >
                          > obciach? slowo obciach to juz wyrazny kwas zwierzaczku cienki spoza kompa:P

                          co mowisz roslinko ???

                          > to jak, pochwalisz sie wynikami akwizytorzyno od funduszy i ubezpieczen?

                          do siebie gadasz roslinko ???
                • Gość: templariusz Re: przeciez mowiles... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 18:13
                  > bym to zrobil i zainwetsowal jakis 40% xcalej kwoty. nie, nie forexy, gieldy ty
                  > lko w firme, zeby miec spokoj na starosc.

                  A jaką ciepły masz firmę ? Marketingu szeptanego ;) ?

                  To może pora poszukać innej roboty ?
            • Gość: cieply Re: przeciez mowiles... IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 00:51
              fajnie ze zauwazyles:). tak, mam poczucie humoru i jakos mi to nie przeszkadza w zyciu. widzisz, bylem uprzejmy, grzeczny, ladnie zaczalem dyskusje i z czym sie spotkalem w efekcie? dziwi Cie w zwiazku z powyzszym zmiana mojego podejscia do rozmowcow i potraktowanie ich jak dzieci z podstawowki?

              teraz widzisz jakie to glupie, jedni krzycza o naganiaczach, widza ich za kazdym rogiem. zaczyna ich bolec ze druga strona zaczyna krzyciec rownie glupio o napinaczach;)

              widzisz jakie to zabawne? szkoda tylko ze nie zrozumiales tekstu do konca o kolegach, ale nic to, Twoja reakcja jest dla mnie wystarczajacym dowodem, ze cos zaczynasz czuc, ze wiesz, ze jest cos nie tak z dyskusja na tej grupie...

              25% LTV powiadasz? fajny...a ja powiem 10%- fajniejszy. a ziutek powie- 0% rewelacja! i ja sie zgodze z kazdym z nich, kazdy osiaga w ten sposob cel mieszkaniowy. ale niech nikt mi nie wciska kitu ze wynajem jest tak cudowny, wiem bo wynajmowalem dlugo i wiem ile to kosztuje zdrowia, pieniedzy. wtedy sie dopiero zastanawialem co bedzie, jesli nie bede mogl oplacic mieszkania? niestety, ja nie mam miejsca gdzie moglbym zamieszkac po stracie wynajetego mieszkania, wiec uznalem ze latwiej sie dogadam jednak z bankiem.

              nie bierz tego do siebie, ja tylko odplacam pieknym za nadobne i dopoki ktos mnie nie oczernia jestem grzeczny, to dosc prosta zasada, nieprawdaz? ktos robi sie niegrzeczny, ja zaczynam go traktowac ja dzieciaka. pamietasz jak kmicic usadzil kmiota tatarskiego? w zyciu tez to dziala
              • Gość: jacek byles, jestes i bedziesz naganiaczem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 08:58
                i zadne lzawe opowiastki tego nie zmienia

                > fajnie ze zauwazyles:). tak, mam poczucie humoru

                poczucie humoru to nie wyprysk na podniebieniu - jesli inni tego nie widza - to po prostu nie masz, tu sie z ciebie smieja - nie z twoich dowcipow

                > i jakos mi to nie przeszkadza w zyciu.

                jak moze komus przeszkadzac w zyciu poczucie humoru ?????

                > widzisz, bylem uprzejmy, grzeczny, ladnie zaczalem dyskusje

                jak na naganiacza wyjatkowo - mozna powiedziec pieknie pelzalas dzdzownico

                > i z czym sie spotkalem w efekcie?

                spotkales sie z nazwaniem rzeczy po imieniu

                > dziwi Cie w zwiazku z powyzszym zmiana mojego podejscia do rozmowcow i potraktowanie > ich jak dzieci z podstawowki?

                idz pozamiatac swietlice, osiolku naganiactwa

                • Gość: cieply Re: byles, jestes i bedziesz naganiaczem IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 09:51
                  dalej probujesz, nie nudz...dam ci dobra rade jedna. jak chcesz kogos obrazac, nie rob tego za pomoca netu, to komiczne i wyjatkowo tchorzowskie.

                  moze nam napiszesz osiolku jakis dowod oprocz swoich tepawych domyslow. tak, ja sie nie boje nazywac cie tepaku smieciem, bo jestem w kazdej chwili cie zaprosic na ulice tepaku, zyczysz sobie? czy stac cie na wypociny w necie?

                  i tak juz zalamie ci sie wynajem deklu, juz ludzie potrafia liczyc:)
                  • Gość: jacek byles, jestes i bedziesz naganiaczem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 10:52
                    > dalej probujesz, nie nudz...dam ci dobra rade jedna. jak chcesz kogos obrazac,
                    > nie rob tego za pomoca netu, to komiczne i wyjatkowo tchorzowskie.

                    najpierw te rade zasosuj do siebie

                    > moze nam napiszesz osiolku jakis dowod oprocz swoich tepawych domyslow. tak, ja
                    > sie nie boje nazywac cie tepaku smieciem, bo jestem w kazdej chwili cie zapros
                    > ic na ulice tepaku, zyczysz sobie? czy stac cie na wypociny w necie?

                    sam dowodzisz te moje domysly w kazdym swoim poscie

                    > i tak juz zalamie ci sie wynajem deklu, juz ludzie potrafia liczyc:)

                    i na o licze - ze wynajem przeplaconych mieszkan jeszcze bedzie tanszy
          • Gość: jacek moim zdaniem dopiero podlapales fuche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 09:08
            swiezy kontakt z jakims mocodawca - a na razie okradasz jakis urzad gminny by w czasie pracy sobie "dorabiac"

            mocodawca nawet nie wie jakiego amatora wynajal
            • Gość: cieply Re: moim zdaniem dopiero podlapales fuche IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 09:47
              wez sie chlopie nie osmieszaj tymi sledztwami;) znudziles mnie zwiarzaczku;). gdybys mial choc odrobine jakiejkolwiek wiedzy, popisz sie i znajdz po prostu a nie klepiesz bzdury z jakiejs dziury. najpierw cos piszesz a dopiro pozniej szukasz poparcia argumentami w necie, kiedy juz ktos obnazy twoja niekonsekwencje. tak przesledzielm watki z twoimi wpisami zwierzaczku i szkoda na ciebie czasu. jestes zbyt zakompleksiony i twardoglowy zeby cokolwiek pojac. jak juz pisalem, cham wie swoje i juz.

              uwierz mi, ludzie z kredytem naprawde maja gdzies twoje wypociny, mozesz sie podlizywac dalej komu tam chcesz, jednak faktow nie zmienisz, zamiast wynajac od ciebie ja wole splacac. ja w przeciwienstwie do ciebie wiem o jednym i drugim z doswiadczenia, a ty? z niedoswiadczenia...

              tyle w temacie, nie stresuj sie, ale niestety nie masz zni 1% racji w zadnym ze swoich domyslow.

              ja powiedzialem czym sie zajmuje, a moze ty sie pochwalisz? nie wstydz sie...
              • Gość: jacek moim zdaniem dopiero podlapales fuche IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:14
                > wez sie chlopie nie osmieszaj tymi sledztwami;) znudziles mnie zwiarzaczku;). g
                > dybys mial choc odrobine jakiejkolwiek wiedzy, popisz sie i znajdz po prostu a
                > nie klepiesz bzdury z jakiejs dziury. najpierw cos piszesz a dopiro pozniej szu
                > kasz poparcia argumentami w necie, kiedy juz ktos obnazy twoja niekonsekwencje.
                > tak przesledzielm watki z twoimi wpisami zwierzaczku i szkoda na ciebie czasu.
                > jestes zbyt zakompleksiony i twardoglowy zeby cokolwiek pojac. jak juz pisalem
                > , cham wie swoje i juz.

                juz pisales i juz wskazalem jaki to obciach ze nie rozumiesz tego co piszesz

                > uwierz mi, ludzie z kredytem naprawde maja gdzies twoje wypociny, mozesz sie po
                > dlizywac dalej komu tam chcesz, jednak faktow nie zmienisz, zamiast wynajac od
                > ciebie ja wole splacac. ja w przeciwienstwie do ciebie wiem o jednym i drugim z
                > doswiadczenia, a ty? z niedoswiadczenia...

                wynajmowalem 7 lat - a potem kupilem mieszkanie za gotowke, przez kilka lat odkladalem i kupilem dom do remontu - po sprzedaniu mieszkania rozliczylem sie z budowlancami
                dzieki bance mieszkaniowej okazalo sie ze jestem milionerem i to z zapasem - pomysl sobie przez 5 lat mieszkania w domu kazda cegla i klepka zyskala ponad 100% wartosci !!! a kazdy metr kwadratowy dzialki do nawet 300% - jakie to piekne i absurdalne zarazem

                > tyle w temacie, nie stresuj sie, ale niestety nie masz zni 1% racji w zadnym ze
                > swoich domyslow.

                jak sie ma 100% to nie dziwota ze sie nie ma 1%

                > ja powiedzialem czym sie zajmuje, a moze ty sie pochwalisz? nie wstydz sie...

                wstyd to sie zajmowac na forum naganicatwem za pieniadze
            • Gość: cieply jacus, nikt nic nie wynajmie od twoich zleceniodaw IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 10:09
              zrozum to
              • Gość: jacek wynajmie w 100% - z 0 mieszkan wszystkie zostana IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:08
                wynajete - co do jednego
    • Gość: cieply dobra jacus, juz cie nie karmie IP: *.warszawa.mm.pl 04.12.10, 10:13
      teraz naprawde juz sie nie musisz napinac. jacus, nie martw sie, kiedys i ty bedziesz zarabial pieniazki. ja juz nie mam dla ciebie czasu. sam rozumiesz, to czas stracony bezpowrotnie. ide sobie kupic cos milego, stac mnie:)...rate za kompa juz zaplaciles czy sluzbowy? :D
      • Gość: jacek jak ci kaza - bedziesz klepal - najwyzej nick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.10, 11:07
        zmenisz

        bo cieply to obciach
        • Gość: property_man w razie czego sluze pomoca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 09:15
          user jacek jest znany ze szkalowania sektora deweloperow w tym szczegolnie polskich firm

          odslonil sie calkowicie w kontekscie innej sprawy

          jezeli zachodzi potrzeba podzielenia sie pelna informacja dla dobra polskiej ekonomii prosze o zostawienie namiarow

          skuteczna perswazja na podniesienie jakosci dyskusji posluzy wszystkim uzytkownikom forum ktorzy beda mieli dostep do rzetelnej informacji oraz jakosciowych opinii

          • Gość: tow. Colombo slusznie sie krzempus upominasz o dobre imie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.10, 19:04
            polskich zlodziei, szantazystow, lapowkarzy i praczy pieniedzy

            bez nich polska ekonomia calkiem by zdechla

            wiwat biznesmeni w bialych skarpetkach, z zawinietymi rekawami marynarek !!!

            "skuteczna perswazja na podniesienie jakosci dyskusji posluzy wszystkim uzytkown
            ikom forum ktorzy beda mieli dostep do rzetelnej informacji oraz jakosciowych opinii"

            piekna jest ta gwara w Manieczkach !!!


            • Gość: eustachy Popieram - Jazda, jazda, jazda!!! IP: *.spray.net.pl 06.12.10, 22:22
              www.youtube.com/watch?v=LlSf0KJGVhg
              • Gość: mm Re: Popieram - Jazda, jazda, jazda!!! IP: *.subscribers.sferia.net 06.12.10, 23:07
                ja w ciągu pięciu lat kupiłem i sprzedałem 3 mieszkania, zostało trochę kasy więc postanowilismy kupic dom ale żeby się nie napinać - na wsi 25 km od centrum wawy. Kredyt hip 370 tys w chf wypłacony po 3 złote.
                Powiem że gdybym miał to powtórzyć to... nie siedziałbym na d... w trzech pokojach z płyty i nie stresowałbym się przrz te lata.
              • Gość: property man dzieki !!! ze wzruszeniem ogladalismy w firmie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.10, 07:28
                ten piekny film, szef az sie poplakal przypominajac sobie swoja mlodosc w Manieczkach

                bylo glodno, chlodno - ale jakze pieknie i wesolo

                a dzis prosze - firma dzialajaca w nowoczesnej gospodarce w stolicy europejskiej - piekny przyklad polskiego snu bez porzucenia korzeni - inni pekaja z zazdrosci !!!
                • Gość: mm Re: dzieki !!! ze wzruszeniem ogladalismy w firmi IP: *.tvn.pl 07.12.10, 08:52
                  nich fersztejen
        • Gość: cieply Re: jak ci kaza - bedziesz klepal - najwyzej nick IP: *.u.itsa.pl 16.12.10, 12:51
          tak sobie wskoczylem co tam jacus poodpisywal, a tu dalej dno.

          jacus, jak sie zyje ze sprzedazy pseudofunduszy pod butem szefa akwizytora?:P buahahahahha"), zniszczyles mnie:D. nadal szukasz jeleni?
          • Gość: jacek jak ci kaza - bedziesz klepal - najwyzej nick IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.12.10, 19:03
            > tak sobie wskoczylem co tam jacus poodpisywal, a tu dalej dno.

            tak to juz cieply zalatwil

            > jacus, jak sie zyje ze sprzedazy pseudofunduszy pod butem szefa akwizytora?:P

            kto moze`to wiedziec lepiej niz ty ????

            >buahahahahha"), zniszczyles mnie:D.

            sam sie`niszczysz

            >nadal szukasz jeleni?

            nie`sadz innych po sobie

Pełna wersja