Gość: Mondry IP: *.home.aster.pl 29.11.11, 17:28 Oto link www.pb.pl/2523905,72900,czarne-chmury-nadciagaja-nad-rynek-hipotek w sumie nic nowego.. wiszą czarne chmury i będzie burza... Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pikpok25 Re: Czarne chmury... 29.11.11, 22:42 4% spadek to jest nic dopiero wyniki za Q4 będą ciekawe (kiedy rns działa na nowych zasadach) Odpowiedz Link Zgłoś
pikpok25 RNS MdM -35% 01.12.11, 17:14 "O prawie 35 proc. spadła w październiku (w stosunku do września) liczba kredytów hipotecznych udzielonych w ramach programu Rodzina na Swoim" :)))))))))))))) www.oferty.net/raporty/5578 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek to akcyjki dewow znowu spadna IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.11, 18:05 niech padaja scierwa, czekamy na bankructwa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do mańka Re: to akcyjki dewow znowu spadna IP: *.subscribers.sferia.net 01.12.11, 19:00 ale z ciebie jełop, kumasz qrwa że ty też padniesz na pysk, jak będzie wojna to do ciebie też będą strzelać durniu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Re: to akcyjki dewow znowu spadna IP: *.dynamic.chello.pl 01.12.11, 19:53 wojny nie bedzie, ale padajace devy to tak, kredyciki na 500 mln odbija sie czkawka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taa... Re: to akcyjki dewow znowu spadna IP: *.108.154.114.wlantech.pl 01.12.11, 20:25 nie podszywaj sie pod "mańka"! :P On to byl agent jedyny - chyba go w tym instytucie do wiwatu wzieli... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rumek Re: Czarne chmury... IP: *.home.aster.pl 02.12.11, 17:16 Dokładnie. Od 2007 roku gromadzą się czarne chmury i już-zaraz ma być powrót do cen z 2004r. Może jakiś małe forumowe święto z okazji 5-lecia oczekiwania na dupościsku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mondry Re: Czarne chmury... IP: *.home.aster.pl 02.12.11, 17:59 Rumek, a co według ciebie było lepszym rozwiązaniem? Kupno nie patrząc na ceny - 9-10 tys. za metr? W tej sytuacji nie chodzi tylko o to że ludzie czekają na to że nagle ceny będą po 4 tys. w Wawie. Rozsądni ludzie widząc jakie wariacje się dzieją, po prostu wstrzymują się z zakupem bo nie wiedzą co będzie dalej! Tym bardziej że taka sytacja jest nienormalna. Mieszkania nagle drożeją o ponad 100% i nie ma do tego uzasadnienia. Za chwilę na rynku zastój od trzech lat, ceny przesłay wogóle rosnąć i zaczeły spadać (mniej czy więcej). Główne źródło finansowania z dnia na dzień się diamteralnie zmienia! Frank po 1,8 a za chwilę po 3,7? I nie wiadomo dalej co będzie w przyszłości. Można więc podjąć takie decyzje: - nie patrzeć na nic i kupować jak popadnie i za ile powiedzą (to rozwiązanie jest samobójcze co pokazała sytacja frankowiczów i eurowiczów i trochę złotówkowiczów) - poczekać, nawet wynajmując i dopiero gdy sytacja się ustabilizuje to można o czymś decydować Tutaj nie ma rozwiązania tylko dobrego i tylko złego. jak ktoś ma trochę zdrowego rozsądku i ma na uwadze swoją rodzinę to nie bedzie podejmował nieprzemyślanych decyzji jak ktoś rozumu nie ma to nie patrzy na efekty i daje się naciągnąć (patrz. frankowicze proszą rząd o pomoc, gdy frank skoczył do góry, kredytowanie "pod korek"), Jasne że trzeba gdzieś mieszkać, najlepiej na swoim. Ale na wynjamowanym też się da. W obecnbej sytacji w Europie i w Polsce również, kupno mieskzania po tych kosmetycznie obniżonych cenach to ryzyko bo, - sytacja deloperów i banków nie jest ciekawa (polskie banki córki zarobiły, ale ich matki za granicą są w złej kondycji, a dewloperzy posprzedawali częśc mieszkań ale też dzisiaj stoja całe puste osiedla -ryzykiem jet kupno wyludnionego osiedla ze względu na brak przepisow które realnie chroniły by kupującego takie mieszkanie krótko mówiąc przez wyzbywaniem się później majątku (osiedla) przez dewelop -jak się sytuacja pogorszy) - sytuacja na rynku pracy jest zła, również w Europie. - szalejąca drożyzna - wzrost wydatków budżetów domowych - brak jakiejkolwiek wiedzy co się bedzie działo w ciągu najbliższych chociaż 24 miesięcy To tak ogólnie, każdy musi przerachować swoją indywidualną sytuację i zdecydować. Rynek pokazał że biorąc kredyt czy w pln (stopy proc.) czy w walucie (każdy wie) trzeba sobie zrobić dużą zakłądkę w razie "w". Pozdrawiam, zaprasza do dyskusji! Bez głupot! Trochę miejcie szacunku do własnej osoby i nie róbcie z siebie "ścierek do podłogi" - debulnymi komentarzami - bo takowe tylko o was świadczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Co? Re: Czarne chmury... IP: *.centertel.pl 02.12.11, 18:58 > Dokładnie. Od 2007 roku gromadzą się czarne chmury i już-zaraz ma być powrót do cen z 2004r. Może jakiś małe forumowe święto z okazji 5-lecia oczekiwania na d > upościsku? A w czym konkretnie problem? Że czynsz najmu jest sporo niższy od mini ratki, mimo że właściciel musi jeszcze ponieść opłaty dla spółdzielni, a kartoniarz nie? Jakiś problem masz, że inni nie zaciągnęli 30 letnich zobowiązań, z których spora część zapowiada się obecnie na 60-letnie, pod warunkiem że nie opuścisz ani jednego dnia w pracy i będziesz zostawał po godzinach? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Moandry Re: Czarne chmury... IP: *.home.aster.pl 02.12.11, 19:30 Ale co racja to racja, niektorzy mogą otworzyć szampana i śiwętować że nie dlai się naciągnąć na głupotę i szął jaki był na rynku między 2006-2008. I się w spokoju napić w wynajmowanym, ale bez "pampersa" że frank już przekroczył granicę, 3,7 euro 4,5 i skacze po 1015 groszy codziennie. A banki się tylko czają jakby tu zabezpieczyć te przewartościwane kredyty które w tym szale rozdawali. Nie zazdroszczę sytaucji niektórym. Za progiem niż, szkoly powolutki zamykane, uczelnie od prywatnych poczynając znikają. Na dwudziestu 28 latków 5 ma po jednym dziecku. Kryzys w Europie szaleje,drożyzna że za 100 zł to można fajki kupić flaszkę i colę. Bank jest w mocnej pozycji i robi co mu odpowiada bez liośći. Bankowy tytuł egzekucyjny w rękach ma! Pewnie się porozkłada raty an dłuższy okres + dodatkowe zabezpieczenia na majątku rodziny i na chilę obecną może starczy. Pozdrawiam ludzi dorosłych i odpowiedzialnych i myślących, a nie połgłówków co tylko umieją buhahaaahać i inne glupoty robic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maniek Re: Czarne chmury... IP: *.subscribers.sferia.net 02.12.11, 20:17 Ja kupiłem dom z 800 tys. 450 wkład własny ,350 kredyt w CHF w 2010 roku jak franek był po 3 zł i wydawało mi się że to dobra decyzja. Rata poszła w górę o 200 zł i to nie jest problem, jednak gdybym chciał sprzedać dom to muszę liczyć się ze stratą...całe szczęście kupiłem do nie w celach spekulacyjnych ale dla siebie i rodziny (mam nadzieję), na lata... buuuachachachanie jest wyjatkowo debilne ale niektórzy tylko w ten sposób mogą wyrazić swoje emocje i frustracje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mondry Re: Czarne chmury... IP: *.home.aster.pl 02.12.11, 20:59 Dlatego dla kazdego sytuacja może być inna. Tylko, że części "kupujących", samo przeliczenie ile to on bedzie tych metrów kwadratowych zakupował, co to ta rata jest, w ogóle bez sencu nawet otwierać tę umowę jakąś w banku, przcież pani tak ładnie się uśmiecha i taka młoda coi by nawet oszukac nie umiała, na co czekać trzeba brać bo i tak się kupi, na nieruchomosciach nikt nigdy nie stracił itd, itp... Z niektórymi ludźmi nie ma wogóle rozmowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mondry Re: Czarne chmury... IP: *.home.aster.pl 02.12.11, 21:04 I dokończę, Ja rozumiem, że nikt nie musi się znać na operacjach i chirurgii jak idzie do lekarza. Nikt nie musi umieć rysować technicznie i liczyć idąc do architekta. I tak samo do banku, pośrednika,dewa, Ale w przyapadku tak dużch zobowiązań oczywiście odpowiedzialność za obecną sytację spoczywa na finansujących. Ale też na kupujących. Bo jak idziesz do lekarza a on ci mówi że trzeba wyciąć dwie nerki, i dwie nogi i jedną rękę to się odrazu na stół nie kładziesz, a jak widzisz że architekt narysowął ci projekt domu z 5 kominami i bez okien - to mówisz że go nie chcesz - no chyba że jesteś debilem! Odpowiedz Link Zgłoś