Dodaj do ulubionych

Ceny jak w 2007

IP: *.dynamic.chello.pl 27.02.13, 09:22
www.open.pl/news/to_nie_sa_dobre_czasy_dla_kredytow_mieszkaniowych.html
W minionym roku klienci pożyczyli w bankach na nieruchomości 39,11 mld zł, to jedynie o 0,4 mld zł więcej niż w kryzysowym 2009 r., kiedy to banki mocno ograniczyły tego typu finansowanie.Szczególnie słaby okazał się IV kwartał minionego roku, gdy klienci zawarli 47,5 tys. umów o wartości 8,8 mld zł.

Jak wynika z raportu ZBP, ostatnie miesiące zeszłego roku przyniosły dalsze spadki cen nieruchomości. Najbardziej obniżyła się wartość m.kw. mieszkania w Krakowie i aglomeracji katowickiej – odpowiednio o 4,8 proc. oraz o 3,07 proc. W skali roku również najbardziej staniały w Krakowie, ale także w Łodzi. W przypadku Warszawy i Krakowa ceny transakcyjne mieszkań są już porównywalne z cenami z przełomu 2006 i 2007 r., we Wrocławiu są nawet nieco niższe. W przypadku Białegostoku, Łodzi, Poznania i Gdańska pozostają jeszcze sporo ponad poziomem sprzed sześciu lat.
Obserwuj wątek
    • Gość: Zenek Re: Ceny jak w 2007 IP: 88.220.52.* 27.02.13, 09:25
      A jak to jest liczone, bo jeśli zwykłą średnią to sobie można ten wskaźnik wsadzić głęboko w pewien otwór, skoro wszystkie nowe bloki powstają na Białołęce i Ursusie.
      • Gość: dd Re: Ceny jak w 2007 IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.13, 09:40
        Taaak.. A w 2008 powstawały tylko na Mokotowie, Ochocie i w Śródmieściu.
        • Gość: Zenek Re: Ceny jak w 2007 IP: 88.220.52.* 27.02.13, 09:55
          A to przepraszam, cofam wszystko i dziękuję za uświadomienie, że średnia cena spadła od 2008.
    • Gość: gość portalu Re: Ceny jak w 2007 IP: 212.160.172.* 27.02.13, 10:03
      Dobrze, że postanowili się nie ośmieszać stwierdzeniami typu "ceny wróciły do poziomów sprzed boomu/10lat".

      Śr ofertowa cena metra w Warszawie:
      2002r - 3 594zł
      2005r - 4 879zł
      2007r - 8 659zł
      • Gość: sss Re: Ceny jak w 2007 IP: *.warszawa.vectranet.pl 27.02.13, 12:25
        Myślę, że warto zamieścić całą tabelkę:

        Średnie ceny oferowanych mieszkań w Warszawie:
        2002 – 3.594 zł
        2003 – 3.892 zł
        2004 – 4.341 zł
        2005 – 4.879 zł
        2006 – 7.354 zł
        2007 – 8.659 zł
        2008 – 9.380 zł
        2009 – 8.934 zł
        2010 – 8.254 zł

        Widać wyraźnie,że kluczowym jest przełom roku 2005/2006. W 2007 byliśmy już blisko szczytu i mówienie, że ceny wróciły do poziomu sprzed boomu (w 2007) to perfidna manipulacja.
        • sammler Re: Ceny jak w 2007 27.02.13, 14:43
          Gość portalu: sss napisał(a):

          > Myślę, że warto zamieścić całą tabelkę:

          Też tak myślę...

          > Średnie ceny oferowanych mieszkań w Warszawie:
          > 2002 – 3.594 zł
          > 2003 – 3.892 zł
          > 2004 – 4.341 zł
          > 2005 – 4.879 zł
          > 2006 – 7.354 zł
          > 2007 – 8.659 zł
          > 2008 – 9.380 zł
          > 2009 – 8.934 zł
          > 2010 – 8.254 zł

          2011 - 7656 zł
          2012 - 7134 zł

          Dane z bazy AMRON-u wg stanu na koniec roku.

          Jeśli więc przyjmiemy, że balon był najszybciej dmuchany między 2005 a 2006 r., to właśnie spadliśmy do poziomu mniej więcej z tego okresu. I końca spadków nie widać... Dla nieumiejących liczyć: spadek o 24% od szczytu bańki w 2008 r. (i to tylko nominalny, bo oczywiście na korzyść nabywców gra czas).

          A tym, którzy uważają, że banki znów za rok czy dwa rzucą się w tak wielkim stopniu do kredytowania zakupu mieszkań pozwolę sobie zwrócić uwagę na drobny fakt: 5-7 lat temu banki nie miały prawie w ogóle w portfelach kredytów mieszkaniowych. Teraz od nich puchną. Sytuacja więc jest zasadniczo odmienna i prosta ekstrapolacja wydarzeń sprzed boomu na przyszłość może zwieść na manowce...

          No i jeszcze informacja z wczoraj (cyt. za Samcikiem):

          Banki udzielają najmniej kredytów od co najmniej sześciu lat. Powodów jest kilka, ale wśród najważniejszych są obawy o pogorszenie się sytuacji finansowej klientów (i o wzrost kredytów niespłacanych w terminie), mniejszy popyt na kredyty (konsumenci powstrzymują się z większymi zakupami) oraz ograniczenia stawiane przez nadzór bankowy (oczekuje on od banków zwiększenia relacji zgromadzonych depozytów do udzielonych kredytów, bo dziś tych ostatnich jest o 100 mld zł więcej).

          S.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka