Gość: ha-ha-ha
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
29.05.13, 12:05
Oto objawił się nam nowy klon niejakiego dr Grząbki. Tym stwiewdzeniem przeniósł swoja dyscyplinę na nowe nieznane wcześniej poziomy:
- Ale to nie jest jeszcze sygnał zmiany trendu - zastrzega Jacek Furga. Według niego jest to pokłosie zakończonego w tym roku programu "Rodzina na swoim". Ceny transakcyjne często były dostosowywane do limitów, których nie wolno było przekroczyć, żeby dostać budżetową dopłatę do kredytu. W niektórych przypadkach koszty zakupu mieszkań ukrywane były w cenach pomieszczeń przynależnych bądź garaży. - Można zaryzykować stwierdzenie, że odnotowane wzrosty cen były jedynie urealnieniem nienaturalnie zaniżonych poprzednio cen - komentuje bankowiec.
wyborcza.biz/finanse/1,108340,14001884,Mieszkanie_na_wynajem_zamiast_lokaty__Kupujacy_placa.html?t=1369821487063#opform14001884#ixzz2UfsmCYQA