Gość: Negev
IP: *.warszawa.vectranet.pl
21.12.13, 16:59
Witam,
mam pytanie - czy to "normalne", ze płacąc deweloperowi opłatę rezerwacyjną w wys. iluś tam tyś zł. w sytuacji nie przyznania kredytu przez bank (a bardzo mozliwe, bo okazuje sie, ze inwestycja nie ma jeszcze pozwolenia na budowe) opłata rezerwacyjna przepada (?). TO nawek nie nazywa sie zaliczką ani zadatkiem, a właśnie opłatą rezerwacyjną.
Takie coś wlasnie mnie spotkało w ROBYGu. Dopiero po fakcie jest informacja, że może być kwota zwrócona pod warunkiem, że skorzysta się z ichniejszego doradcy