Dodaj do ulubionych

Marvipol: czekaj tatka latka, usterki były i będą

24.03.05, 17:19
Od listopada 2004 nie możemy doczekać się usunięcia usterek budowlanych przez
tą firmę w budynku przy Międzynarodowej. Chodzi o hałas i drgania konstrukcji
budynku spowodowane zastosowniem tanich elementów wyposażenia: pomp w
hydroforni, bram garażowych. Mamy także najgłośniejsze chyba windy w
Warszawie.

Od pół roku Marvipol bawi się w wysyłanie pisemek do podwykonawców, a my
dzwonimy niemal codziennie do Marviopolu. Nie widać jednak, żeby coś się
zmieniało.

W dodatku firma najprawdopodobniej zrobiła nieświadomych właścicieli mieszkań
w tym budynku w balona, nabywając prawo do wieczystego używania gruntu od
miasta po cenie znacznie wyższej od rynkowej. Teraz płacimy miastu
gigantyczne opłaty za użytkowanie wieczyste.

W mieszkaniach o powierzchni ok. 80 m2 przekraczają one tysiąc złotych
rocznie.

Radzę zastanowić się kilka razy, zanim podpiszą Państwo z nimi umowę. Proszę
nie dać się zwieść bądź co bądź bardzo dobrym podejściem do klienta.

Prawdziwe oblicze firmy poznaje się, gdy pojawiają się kłopoty. Marvipol nie
daje sobie z nimi rady.

Paweł
Obserwuj wątek
    • Gość: mateo Re: Marvipol: czekaj tatka latka, usterki były i IP: *.nyc.rr.com 30.03.05, 04:38
      1) kto byl wykonawca tego budynku, moze to glownie wina firmy budowlanej
      2) czy wiadomo jaka byla cena nabycia gruntu, i ile jest tam metrow powierzchni?
      3) jak marvipol reaguje na reklamacje?
      dzieki
    • Gość: goja Re: Marvipol: czekaj tatka latka, usterki były i IP: 217.17.46.* 30.03.05, 16:50
      Glosne windy to chyba specjalnosc schindlera.
      U nas tez sa glosne a mialy byc ciche i szybkobiezne
      albo schindler ma ciche windy tylko Marvipol wybral tansza i glosniejsza opcje.
      Kiedys na tym forum wypowiadal sie pan z Schindlera moze tym razem tez
      skomentuje dlaczego ich windy sa tak glosne czy to moze wina konstrukcji szybu
      windowego
      • horny7 Re: Marvipol: czekaj tatka latka, usterki były i 30.03.05, 16:54
        Gość portalu: goja napisał(a):

        > Glosne windy to chyba specjalnosc schindlera.
        > U nas tez sa glosne a mialy byc ciche i szybkobiezne
        > albo schindler ma ciche windy tylko Marvipol wybral tansza i glosniejsza opcje.
        > Kiedys na tym forum wypowiadal sie pan z Schindlera moze tym razem tez
        > skomentuje dlaczego ich windy sa tak glosne czy to moze wina konstrukcji szybu
        > windowego

        Marvipol, byc moze nauczony doswiadczeniem, w konczonej
        inwestycji Przy Agorze prawdopodobnie zainstaluje juz windy
        firmy KONE... Nie wiem czy lepsze, za czas jakis sam sie przekonam... ;-)

        &
        • marcin.jackowski [ZW] Problem dla lokatora 04.04.05, 11:38
          > Marvipol, byc moze nauczony doswiadczeniem,
          Szkoda ze sie uczy kosztem klientow...

          Nam na Wrzecionie nie udalo sie zainteresowac Marvipolu powaznymi usterkami i
          niezgodnosciami budynku z prawem budolwanym. Trzeba bylo szukac pomocy w
          mediach. Ponizej publikacja z Życia W-wy sprzed paru dni dostepna pod:
          www.zw.com.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=1033&news_id=60570


          Problem dla lokatora

          Zdaniem mieszkańcówbudynek przy ulicy Wrzeciono został sfuszerowany.


          Inwestor poczuwa się tylko do napraw gwarancyjnych, a reszta spoczywa na
          wspólnocie. Ten dom ukazuje wciąż nowe niedoróbki. Marvipol zbudował go chyba
          po najniższych kosztach - żali sięMarcin Jackowski, lokator budynku przy ulicy
          Wrzeciono.
          Spokojnie to tylko awaria
          Pierwszy wstrząs mieszkańcy bloku przeżyli niedługo po otrzymaniu kluczy do
          nowych lokali. -Mój mąż, przeżył fatalną przygodę. Kiedy jechał windą, ta nie
          zatrzymała się na piętrze i uderzyławbelkę stropową szybu windowego - wspomina
          Izabella Piątek, lokatorka zWrzeciona. - Potemzaczęła spadać. Dobrze że
          zadziałały hamulce - relacjonuje. Inna rzecz to kwestia tzw. rzygaczy. -Woda z
          balkonów odprowadzana jest bezpośrednio na chodnik. W zimie tworzą się
          gigantyczne sople, które wiszą nad głowami przechodniów – opowiada Jackowski. –
          Takie rozwiązanie to norma. We wszystkich budynkach w Warszawie z balkonem od
          strony ulicy, jedynym możliwym kierunkiem odpływu wody jest ten w stronę
          chodnika – odpiera zarzuty Michał Jaworski, projektant budynku. – Żadna z
          uprawnionychinstytucji nie zgłaszała zastrzeżeń do mojego projektu - podkreśla.

          Usterki w spadku To nie jedyne mankamenty, na jakie narzekają mieszkańcy. –
          Miejsca parkingowe w podziemiach są zbyt wąskie, a instalacje wodociągowe
          wykonano z rur stalowych zamiast z PCV. Te usterki mógłbym jeszcze długo
          wymieniać – mówi Bolesław Jerzak. Lokatorzy bloku wysłali już wiele pism w
          swojej sprawie. W odpowiedzi pada najczęściej: „nie dzieje się nic
          niepokojącego”.

          Zaniepokojona za to jest wspólnota mieszkaniowa. -Jeśli nie uda nam się
          wyegzekwować napraw od developera, to prawdopodobnie my będziemy odpowiedzialni
          za usunięcie usterek - rokuje Andrzej Szymański, prezes wspólnoty
          mieszkaniowej. Inwestor poczuwa się do usunięcia usterek, ale tylko częściowo. –
          Odpowiedzialni jesteśmy jedynie za poważne naruszenia konstrukcji w ramach
          napraw gwarancyjnych – oświadcza Ryszard Marciniak, rzecznik developera, firmy
          Marvipol.

          Data: 02.04.2005

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka