Dodaj do ulubionych

"Independent": Topnieją zasoby ropy

IP: *.gl.digi.pl 03.08.09, 16:49
Poniedziałek, 3 sierpnia (12:15)

Świat zmierza ku nowemu kryzysowi energetycznemu, ponieważ większość
dużych pól naftowych ma już za sobą najwyższy poziom wydobycia -
ostrzegł główny ekonomista Międzynarodowej Agencji Energetycznej
(MAE) dr Fatih Birol w wywiadzie dla poniedziałkowego "The
Independent".

Według jego ocen zasoby ropy naftowej wyczerpują się szybciej niż
szacowano ledwie dwa lata temu, zaś globalna produkcja sięgnie
szczytu za ok. 10 lat, co najmniej dekadę wcześniej niż przewidywała
większość rządów.

Ropa naftowa
Ostatnie miesiące 2008 roku były katastrofą dla inwestorów, którzy
obstawiali wzrosty cen czarnego złota. W okresie tym ceny pikowały o
70 proc. i doprowadziły do bankructwa wielu graczy. Pozostał zatem
niesmak. Do tego ceny ropy poniżej 50 USD sprawiały wiele kłopotów z
domykaniem narodowych budżetów w krajach eksportujących surowiec.
więcej »
Jednym ze skutków będzie to, że rynkowa siła przetargowa nielicznych
producentów ropy, głównie na Bliskim Wschodzie, wzrośnie po 2010 r.,
gdy upowszechni się świadomość nadciągającego kryzysu. Ich udział w
rynku już teraz sięga ok. 40 proc.

Obecnego poziomu konsumpcji ropy nie da się utrzymać, a do tego w
państwach niezrzeszonych w kartelu OPEC maksymalne możliwości
zwiększenia wydobycia zostały już osiągnięte. Era taniej ropy
skończyła się - wyrokuje ekspert.


Sprawdź bieżące notowania surowców na naszych stronach
- Nasz ekonomiczny i społeczny system oparty jest na ropie, dlatego
zmiana wymagać będzie długiego czasu i nakładów. Im wcześniej
zaczniemy uniezależniać się od ropy, tym dla nas lepiej i musimy do
tej sprawy podejść bardzo poważnie - wskazał Birol.

- Wielu spodziewa się ożywienia globalnej gospodarki za kilka lat,
ale będzie to ożywienie powolne i kruche, które może zostać podcięte
przez droższą ropę - dodał.


Jak to dobrze, że mamy kryzys
Gdyby jesienią 2008 r. nie rozszalał się gospodarczy kryzys, światem
wstrząsnęłaby seria bardzo niebezpiecznych, regionalnych konfliktów.
O katastrofie, której udało się uniknąć, z prof. Januszem
Hryniewiczem z Centrum Europejskich Studiów Regionalnych i Lokalnych
Uniwersytetu Warszawskiego rozmawia Marcin Ogdowski. więcej »
Birol opiera swą ocenę na szczegółowej analizie ponad 800 pól
naftowych na świecie obejmujących 3/4 globalnych rezerw. Z ocen MAE
wynika, iż większość spośród największych pól ma już za sobą
szczytowy poziom wydobycia, a dynamika spadku produkcji wynosi 6,7
proc. rocznie wobec 3,7 proc. szacowanych w 2007 r.
Na zjawisko to nakłada się niedoinwestowanie sektora wydobycia ropy
naftowej w państwach produkujących ropę. Ponieważ producenci zbyt
mało robią, by uruchomić nowe źródła dostaw rekompensujących
wyczerpywanie się starych, zachodzi ryzyko, iż niedobór ropy w
reakcji na rosnący popyt może wystąpić już w 2010 r.

Nawet przy założeniu, że popyt utrzyma się na obecnym poziomie
zaspokojenie go wymagałoby czterech dodatkowych Arabii Saudyjskich,
a w przypadku wzrostu popytu trzeba by uruchomić wydobycie z sześciu
dodatkowych Arabii Saudyjskich - ocenił ekspert MAE.

Produkcja Arabii Saudyjskiej wynosiła 8,48 mln baryłek dziennie w
2007 r.

Zobacz fragment filmu "Gwałtowne przebudzenie - katastrofa naftowa"
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka