Dodaj do ulubionych

Inwestprojekt - opinie

16.08.02, 15:14
Potrzebuje informacji/opinii nt Inwestprojektu - nosze sie z zamiarem
podpisania umowy - osiedle na Tarchominie. Szczegolnie licze na obecnych
mieszkancow osiedla wybudowanego przez Inwestprojekt.
Z gory dzieki.
Obserwuj wątek
    • Gość: figo_dido Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.pbk.pl / 10.0.99.* 18.08.02, 07:33
      CZeść
      Czy mógłbyś mi powiedzeć ile tam kosztuje i jakie są mieszkania (ile metrów)
    • Gość: anka Re: Inwestprojekt - opinie IP: 195.94.218.* 19.08.02, 12:26
      dominiar napisał(a):

      > Potrzebuje informacji/opinii nt Inwestprojektu - nosze sie z zamiarem
      > podpisania umowy - osiedle na Tarchominie. Szczegolnie licze na obecnych
      > mieszkancow osiedla wybudowanego przez Inwestprojekt.
      > Z gory dzieki.

      Jestem mieszkańcem b. zadowolonym. Osobiście gdy czytam opowieści o osiedlach
      JW zastanawiam się czy jestem taka bezproblemowa czy też u nas jest wszystko
      OK. Ale to jest moja prywatna opinia. Nie jestem zaprzyjaźniona z nikim z
      osiedla więc nie mogę mojego zdania poprzeć innymi wypowiedziami. Ja jednak
      jestem zadowolona zarówno ze stanu technicznego jak i zarząnia osiedlem.
      Problemów finansowych z nimi nie miałam, ale teraz tak szybko sie wszystko
      zmienia że niewiadomo. Ja kupiłam mieszkanie gdy już można było odbierać klucze
      tak więc nie mogę nic powiedzieć jak wyglądał cały proces budowy.
    • Gość: Kielek Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.riviera.pw.edu.pl 21.08.02, 10:21
      Witam!! Tez sie imam z zakupem tam mieszkanka, nawet jedno juz zarezerwowalem,
      ale mam kilka uwag:
      1.Nie wiem, czy czytales umowe, ale jest beznadziejna - nie jestem prawnikiem,
      a juz ja poprawiam sam na podstawie innych
      2. Z tego, co mi wiadomo, to nie sprzedali jeszcze zadnego mieszkania, a 7 jest
      zarezerwowanych (na 54) - skad wiec wezma kase na dalsza budowe
      3. Pomieniali troche plany architekta - niektore sciany maja 15cm, a nie 20, a
      dzialowe miedzy pokojami po 6 zamiast 12.

      Jak bedziesz cos wiedzial prosze o kontakt na pzaleski@elka.pw.edu.pl
      Hej!!!
      • dominiar Re: Inwestprojekt - opinie 30.08.02, 19:41
        A co dokładnie nie podobało Ci się w umowie?
        Poza tym jestem ciekawy, czy da sie z nimi negocjowac - skoro nie sprzedali
        jeszcze mieszkan to pewnie moga obnizyc troche cene?
        Niepokoi mnie tez 24-miesieczna administracja ze strony Inwestprojektu - jakie
        sa tego koszty? No i w ogóle ile wynosi czynsz na tym osiedlu??
        • Gość: Kielek Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.riviera.pw.edu.pl 01.09.02, 21:58
          Hej!
          Problem w tym, ze jakiekolwiek rozmowy z niemi sa bezskuteczne. Na dwie strony
          poprawek zgodzili sie na dwie - zapis, ze na gruncie nie ma wlasnoisci osob
          trzecich i, ze wpisza dokladna date rozpoczecia budowy. A ze umowa jest do
          dupy - krotko mowiac - to nie podpisasem i Tobie tego nie radze!!!
          Rozmawialem z mieszkancami ich poprzednich inwestycji i mowili, ze mieszkania
          sa mniejsze od planowanycho ..... niecale 2% - mowi to Ci cos?? - ktos tu na
          czym zarabia!!
          W projekcie jest, ze sciany maja miec 20cm - maja 15, dzialowe zwiezily sie z
          12 na 6.
          Z 24 mies okresem jest OK, bo mozna latwo udowodnic im niegospodarnosc i zerwac
          umowe nawet po miesiacu - aby zawiazala sie wspolnota.
          Jakbys chcial jakies dokladniejesze informacje, to mejluj pod
          pzaleski@elka.pw.edu.pl
          • Gość: Odkryta Re: Inwestprojekt - opinie IP: 217.8.160.* 02.09.02, 14:14
            Troche martwi mnie wasz poglad na tę firmę. Ja mieszkam w jednym z oddanych juz
            budynkow na Odkrytej 46 i naprawde nic jak do tej pory nie wzbudzilo we mnie
            wielkich obaw. Moze bylam niezbyt doswiadczona albo zbyt ufna, bo zeczywiscie
            nie probowalam negocjowac warunkow umowy, ale dawalam ja do prawnika i nie
            doszukal sie zadnych specjalnych przekretow. Nawet jesli takie byly, to nie
            stwierdzilam jakis niekorzystnych dla mnie zachowan z ich strony ani przy, ani
            po oddaniu. Mieszka mi sie dobrze, sprzataczki krzataja sie codziennie, firma
            zobowiazala sie pomalowac jeszcze raz klatki po roku od oddania - jak juz
            wszyscy sie wprowadza. Zadnych problemow z ustanowieniem ksiegi wieczystej i
            hipoteki nie mialam. Akty notarialne w 1,5 mca po oddaniu, ktore zreszta odbylo
            sie w terminie. Mieszka sie dobrze, patrze ze swoich okien na budowe nowego
            budynku. Wydaje sie ze roboty sie posuwaja. Pytalam sie budowlancow, jak
            wyglada sprzedaz to rzeczywiscie podobno marnie, ze 3 sa sprzedane a kilka
            zarezerwowanych, ale to wlasciwie chyba wszedzie jest posucha. Pytalam sie czy
            placa robotnikom, powiedzial ze jest OK, inwestuje Inwestprojekt. Szczerze
            mowiac my-mieszkancy tych dwoch budynkow mielismy szczescie; wszystkie
            mieszkania byly wykupione ze wzgledu na konczaca sie ulge budowlana... z tego
            byc moze powodu byla kasa na wykonanie wszystkiego dobrze i w terminie...a
            teraz ...sama nie wiem.
            • dominiar Re: Inwestprojekt - opinie 04.09.02, 10:19
              A mozesz podac ile wynosza czynsze na tym osiedlu?
            • Gość: Piotr Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.polkomtel.com.pl 04.09.02, 11:17
              Zauważ, że posty dotyczą aktualnej inwestycji.

              Z poprzedniej inwestycji SOB zebrał raczej pochwały, natomiast aktualne
              obserwacje dot. grubości ścianek nie można uznać na "plus" tej firmie.

              A fakt, że nie wybudowane mieszkania nie są jeszcze sprzedane jest NORMALNY i
              KORZYSTNY DLA KLIENTÓW.

              W Warszawie za dużo było przekrętów i ludzie słusznie się obawiają utraty
              pieniędzy, które musieliby spłacac całe życie.

              IMO prawdziwy inwestor powinien mieć pieniądze na budowę, a nie używać klientów
              detalicznych jako taniej instytucji kredytowej.
              • toanka Re: Inwestprojekt - opinie 06.09.02, 15:02
                Mieszkam na Odkrytej od stycznia i jestem baaaaaardzo zadowolona. Firmę znam
                dość dobrze, bo moja mama pracowała w niej długo. Z tego powodu tu kupiłyśmy
                mieszkanie. Firma jest solidna, ma certyfikat ISO 9002 wydany przez TUV NORD i
                spokojnie mogę ją polecić. Kupowałam mieszkanie jeszcze w czasie budowy, więc
                wszelkie zaproponowane przeze mnie zmiany można było wykonać. Sama poprosiłam o
                cieńsze ścianki by tym sposobem zyskać troszkę powierzchni użytkowej. Również z
                załatwieniem niezbędnych formalności u notariusza nie było problemów. wszystko
                było ok. Poza tym osiedle jest administrowane super profesjonalnie,nie ma
                problemu w kontaktach z administratorem, firma otwarta jest na propozycje
                mieszkańców. Są one wdrażane po ustaleniach ze wszystkimi. Sprzątaczki
                codziennie dbaję o czystość. W poprzednim miejscu zamieszkania, pod tym
                względem , było strasznie.
                Uważam także, że koszty nie są wygórowane. Każdy inny administrator, może
                zaproponować niższą cenę a potem zrobić przecież podwyżkę. Tu jest na prawdę
                ok. A sprawa administrowania budynkami przez rok od oddania budynków to świetny
                pomysł. Przez ten czas wychodzą wszelkie usterki techniczne, które można od
                razu naprawić. Inwestprojekt postanowił po roku odmalować raz jeszcze klatki.
                Przecież podczas wnoszenia mebli ludzie obijali ściany i teraz, gdy wszyscy się
                wprowadzili zalepią te ubytki i będzie już super pięknie.
                A co do następnej inwestycji podobno wszyskto idzie zgodnie z planem.
                Jesli chcesz coś jeszcze wiedzieś to pisz do mnie.
                • dominiar Re: Inwestprojekt - opinie 06.09.02, 15:17
                  Dzieki za pocieszajace info ;)
                  Jakbys jeszcze mogla napisac ile dokladnie wynosi czynsz w Twoim budynku..
                  • Gość: Aga Re: Inwestprojekt - opinie IP: 212.106.1.* 10.09.02, 13:42
                    Czynsze wynoszą ok. 9 zł za metr kw. mieszkania, w tym spora część to koszt
                    ochrony i administracji, co wiąże się chyba z niedużą liczbą właścicieli
                    mieszkań w 2 blokach i mam nadzieję, że te proporcje zmienią się, gdy kolejny
                    blok zostanie zasiedlony :-). Dosyć drogo wychodzi ogrzewanie, sporo trzeba
                    było dopłacić latem za 3 m-ce ogrzewania zimowego, gdy jeszcze tu nie
                    mieszkałam i kaloryfery były przykręcone.
                    Ogólnie jakość oddanych budynków jest niezła, choć zdarzały się niedociągnięcia
                    w niektórych mieszkaniach czy na klatkach.
                    Mieszkańcy są raczej mało zainteresowani sprawami wspólnoty mieszkaniowej, bo
                    na dwu kolejnych zebraniach nie było quorum, a na jakimś wcześniejszym zebraniu
                    nieformalnym chyba było więcej osób.
                    Metraże rzeczywiście zostały zaniżone, w przypadku mojego mieszkania nawet
                    powyżej 2%, ale cóż, dopiero niedawno znalazłam przepis, który potwierdził moje
                    racje. Z pewnością nie jest to firma - oszust, ale bardziej zależy jej na kasie
                    niż zadowoleniu lokatorów (oceniam tak po tonie prowadzonych zebrań
                    wspólnoty).Niewątpliwy plus to ładne rozkłady mieszkań :-)
                    Podsumowując, decyzja należy do Ciebie.
          • Gość: jola Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.dialup.supermedia.pl 12.09.02, 12:17
            Cześć!!!
            Tak się złożyło, że jesteśmy mieszkańcami Odkrytej 46. Mieszkanko kupiliśmy w
            Inwestprojekcie i myślimy, że jest to nasza trafiona decyzja. Nie wiemy skąd
            masz takie pomysły bo wydaje nam się, że nie tylko nie znasz się na prawie jak
            sam pisałeś ale i na budownictwie. Z naszą umową byliśmy u znajomego prawnika i
            nie miał uwag. Jesteśmy zadowoleni z wykonania naszego budynku oraz z
            wywiązania się Inwestprojektu z umowy i terminów. Jeśli chodzi o powierzchnie
            wszystko udało się wyjaśnić. Nasze mieszkanie było trochę wieksze niż w umowie
            lecz nie przekroczyło 2% i nie dopłacaliśmy. Drobne usterki, które wykryliśmy
            przy przekazywaniu mieszkania zostały szybko naprawione. Myślę, że o lepszego
            inwestora w dzisiejszych ciężkich i "przekrętnych" czasach trudno.
            • Gość: Kielek Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.riviera.pw.edu.pl 12.09.02, 22:41
              Hmmm... masz racje, na prawie i na budownictwie nie znam sie wogole, dlatego
              zaczerpnalem wiedzy u specjalistow z tych dziedzin. A wiec tak - budowniczy
              powiedzial mi, ze buduja rozsadnie, tylko nie podoba mu sie, ze zmienili
              grubosci scian i w takim wypadku nie wie, jak bedzie z ociepleniem - powinni
              dac wiecej, ale czy dadza?? Poza tym mial kilka uwag, ale to szczegoly.
              Natomiast prawnik.... u prawnika byle - nieznajomego, zajmujacego sie prawem
              budowlanym - powiedzial mi, zebym nie zgadzal sie za nic na niektore punkty, a
              inne zebym negocjowal. I poradzil mi jeszcze jedna rzecz - zebym sprawdzil, czy
              Inwestprojekt wie, co robi i co ma w umowie. A wiec na zywca przepisalismy
              kilka punktow z kodeksu cywilnego (na ktorym opiera sie umowa), ktore to zmiany
              zostaly nastepnie kategorycznie odrzucone. A co do wielkosci mieszkania i tych
              2% - rozmawialem z kilkoma mieszkancami i mowili mi, zebym wystrzegal sie tego
              punku - u nich poobcinali po kilka centymetrow tak, ze mieszkanie bylo mniejsze
              o niecale 2% - a wiesz dobrze jakie sa tego konsekwencje. I tu sie najbardziej
              zdziwilem, ze Inwestpr nie zgodzil sie na zmine owych 2% na 0% - czyli krotko
              mowiac - place za to co biore (czy to nie jest uczciwe???).
              A o podejsciu do klienta to juz nie wspomne - poganianie mnie, ze juz trzeba,
              bo to, bo tamto, bo sa inni klienci... chyba mnie olewali delikatnie mowiac, a
              juz bylem na 90%, ze kupie to mieszkanie.
              Ogolnie ich zachowanie jest troche dziwne - na rynku mieszkaniowym nie jest za
              wesolo (2 tygtemu mieli sprzedane 1 z 54 mieszkan i 3 zarezerwowane - nie
              sadzisz, ze to deka malo na inwestycje, ktora ma sie zakoczyc w czerwcu
              2003???), a oni zachowuja sie jakby byli panami wszystkiego i nic nie mozna
              powiedziec.
              Moze i buduja dobrze, czy uczciwie??? - jedni (np. Ty) mowia, ze tak, inni, ze
              ich orzneli na tym i tamtym (porozmawiaj z mieszkancami wszytkich poprzednich
              inwestycji inwestycji).
              Ja szukam dalej, bo niepodoba mi sie uklad, w ktorym ja place 200 tys., a ktos
              mna rzadzi - ja tez mam zamiar miec tu cos do powiedzenia (taka kasa na
              chodniku nie lezy)......
              • Gość: jola Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.dialup.supermedia.pl 13.09.02, 09:00
                Witaj kochany Kiełku,
                otóż nie mogę zgodzić się z Twoimi poglądami w sprawie zakupu mieszkania w
                Inwestprojekcie. Ja i nasi sąsiedzi są bardzo zadowoleni i z samego mieszkania
                i z obsługi przez pracowników i z administrowania. Rozmawiając z ludźmi nie
                miałeś farta - trafiłeś na takich samych smutasów jak ty. Jeśli mogę doradzić
                po koleżeńsku piękne mieszkania i tanio budują w Wilanowie, warto się tam
                zakręcić.
              • Gość: AAA Re: Inwestprojekt - opinie IP: 217.8.160.* 13.09.02, 10:36
                Gość portalu: Kielek napisał(a):

                > A o podejsciu do klienta to juz nie wspomne - poganianie mnie, ze juz trzeba,
                > bo to, bo tamto, bo sa inni klienci... chyba mnie olewali delikatnie mowiac,
                a
                > juz bylem na 90%, ze kupie to mieszkanie.
                > Ogolnie ich zachowanie jest troche dziwne - na rynku mieszkaniowym nie jest
                za
                > wesolo (2 tygtemu mieli sprzedane 1 z 54 mieszkan i 3 zarezerwowane - nie
                > sadzisz, ze to deka malo na inwestycje, ktora ma sie zakoczyc w czerwcu
                > 2003???), a oni zachowuja sie jakby byli panami wszystkiego i nic nie mozna
                > powiedziec.

                .....

                > Ja szukam dalej, bo niepodoba mi sie uklad, w ktorym ja place 200 tys., a
                ktos
                > mna rzadzi - ja tez mam zamiar miec tu cos do powiedzenia (taka kasa na
                > chodniku nie lezy)......



                Taaa, widzę całe Twoje podejście: JA MAM $$$ JA JESTEM PANEM.

                Szukaj dalej, bo ja nie chcę takiego sąsiada.




                > Moze i buduja dobrze, czy uczciwie??? - jedni (np. Ty) mowia, ze tak, inni,
                ze
                > ich orzneli na tym i tamtym (porozmawiaj z mieszkancami wszytkich poprzednich
                > inwestycji inwestycji).


                Odkryta 46 jest ich (z tego co wiem) drugą inwestycją "osiedlową". O jakich
                innych inwestycjach piszesz???
                • Gość: RR Re: Inwestprojekt - opinie IP: 212.106.1.* 13.09.02, 13:43
                  Gość portalu: AAA napisał(a):

                  > > Ogolnie ich zachowanie jest troche dziwne - na rynku mieszkaniowym nie jes
                  > t za wesolo (...) i zachowuja sie jakby byli panami wszystkiego i nic nie mozn
                  > a powiedziec.

                  > Taaa, widzę całe Twoje podejście: JA MAM $$$ JA JESTEM PANEM.

                  A cóż w tym złego? Kupuję samochód, chcę, żeby był bezpieczny, wygodny i co tam
                  jeszcze. Kupuję mieszkanie, chcę wiedzieć, czy będzie dobrze wybudowane i
                  dobrze zarządzane.
                  W kazdym normalnym kraju klienta, zwłaszcza z którego się zyje, traktuje się
                  przynajmniej uprzejmie i uczciwie, a tym uprzejmiej, im więcej się na tym
                  zarabia. A developer nie jest instytucją charytatywną.
                  U nas natomiast nie tylko, że czy człowiek ma pieniądze i daje komuś na
                  chlebek, czy nie, jest traktowany przez niektóre firmy jak uprzykrzenie,
                  delikatnie mówiąc. Ale co mnie najbardziej dziwi, to to, że inni, jak Ty,
                  którzy też może byli albo zostaną tak kiedyś potraktowani wspierają taką
                  postawę. I tak mamy piekiełko albo wyizolowanych ludzi, którzy się do siebie
                  nie uśmiechają i nie odpowiadają na dzień dobry - obrazek powszechny przy
                  Odkrytej, aczkolwiek są tam i wyjątki.
                  Przepraszam innych gości tego portalu za wycieczkę poza meritum, ale wkurzyło
                  mnie, że w portalu służącym uzyskiwaniu informacji na normalne pytania i uwagi
                  nagle pojawili się zapaleńcy, których jedynym argumentem jest atakowanie
                  pytających.
                • Gość: Kielek Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.riviera.pw.edu.pl 13.09.02, 17:18
                  Gość portalu: AAA napisał(a):

                  > Gość portalu: Kielek napisał(a):
                  >
                  > > A o podejsciu do klienta to juz nie wspomne - poganianie mnie, ze juz trze
                  > ba,
                  > > bo to, bo tamto, bo sa inni klienci... chyba mnie olewali delikatnie mowia
                  > c,
                  > a
                  > > juz bylem na 90%, ze kupie to mieszkanie.
                  > > Ogolnie ich zachowanie jest troche dziwne - na rynku mieszkaniowym nie jes
                  > t
                  > za
                  > > wesolo (2 tygtemu mieli sprzedane 1 z 54 mieszkan i 3 zarezerwowane - nie
                  > > sadzisz, ze to deka malo na inwestycje, ktora ma sie zakoczyc w czerwcu
                  > > 2003???), a oni zachowuja sie jakby byli panami wszystkiego i nic nie mozn
                  > a
                  > > powiedziec.
                  >
                  > .....
                  >
                  > > Ja szukam dalej, bo niepodoba mi sie uklad, w ktorym ja place 200 tys., a
                  > ktos
                  > > mna rzadzi - ja tez mam zamiar miec tu cos do powiedzenia (taka kasa na
                  > > chodniku nie lezy)......
                  >
                  >
                  >
                  > Taaa, widzę całe Twoje podejście: JA MAM $$$ JA JESTEM PANEM.
                  >
                  > Szukaj dalej, bo ja nie chcę takiego sąsiada.
                  >
                  >
                  AAaaaa przepraszam masz tu moje 200 tysiecy ktore znalazlem sobie gdzies tam i
                  robznimi co zechcesz, a jak bedziesz miaal humor to sprzedaj mi mieszkanie,
                  blagam Cie, blagam Cie, blagam Cie, blagam Cie, blagam Cie, bo ja nie wiem. Te
                  pieniadze sa mi zbedne i blgam cie, tyle jest pieniedzy wokolo i tak latwo
                  zarobic 200 tys w tydzien,wiec nie interesuje mnie zbytnio co zrobisz z tymi
                  pieniedzmi - napisz umowe, a ja podpisze ja nawet nie czytajac....

                  Zawstanow sie co mowisz!!!!
                  Skoro wydaje tyle pieniedzy, ktorych zarobienie nie przyszlo mi latwo, to chce
                  sie troche zabezpieczyc i wymagam od innych tego, czego ode mnie wymagano jak
                  je zarabialem
                  >
                  >
                  > > Moze i buduja dobrze, czy uczciwie??? - jedni (np. Ty) mowia, ze tak, inni
                  > ,
                  > ze
                  > > ich orzneli na tym i tamtym (porozmawiaj z mieszkancami wszytkich poprzedn
                  > ich
                  > > inwestycji inwestycji).
                  >
                  >
                  > Odkryta 46 jest ich (z tego co wiem) drugą inwestycją "osiedlową". O jakich
                  > innych inwestycjach piszesz???
                  • Gość: AAA Re: Inwestprojekt - opinie IP: 217.8.160.* 13.09.02, 17:46
                    Gość portalu: Kielek napisał(a):

                    > Gość portalu: AAA napisał(a):
                    >
                    > > Gość portalu: Kielek napisał(a):
                    > >
                    > > > A o podejsciu do klienta to juz nie wspomne - poganianie mnie, ze juz
                    > trze
                    > > ba,
                    > > > bo to, bo tamto, bo sa inni klienci... chyba mnie olewali delikatnie
                    > mowia
                    > > c,
                    > > a
                    > > > juz bylem na 90%, ze kupie to mieszkanie.
                    > > > Ogolnie ich zachowanie jest troche dziwne - na rynku mieszkaniowym ni
                    > e jes
                    > > t
                    > > za
                    > > > wesolo (2 tygtemu mieli sprzedane 1 z 54 mieszkan i 3 zarezerwowane -
                    > nie
                    > > > sadzisz, ze to deka malo na inwestycje, ktora ma sie zakoczyc w czerw
                    > cu
                    > > > 2003???), a oni zachowuja sie jakby byli panami wszystkiego i nic nie
                    > mozn
                    > > a
                    > > > powiedziec.
                    > >
                    > > .....
                    > >
                    > > > Ja szukam dalej, bo niepodoba mi sie uklad, w ktorym ja place 200 tys
                    > ., a
                    > > ktos
                    > > > mna rzadzi - ja tez mam zamiar miec tu cos do powiedzenia (taka kasa
                    > na
                    > > > chodniku nie lezy)......
                    > >
                    > >
                    > >
                    > > Taaa, widzę całe Twoje podejście: JA MAM $$$ JA JESTEM PANEM.
                    > >
                    > > Szukaj dalej, bo ja nie chcę takiego sąsiada.
                    > >
                    > >
                    > AAaaaa przepraszam masz tu moje 200 tysiecy ktore znalazlem sobie gdzies tam
                    i
                    > robznimi co zechcesz, a jak bedziesz miaal humor to sprzedaj mi mieszkanie,
                    > blagam Cie, blagam Cie, blagam Cie, blagam Cie, blagam Cie, bo ja nie wiem.
                    Te
                    >
                    > pieniadze sa mi zbedne i blgam cie, tyle jest pieniedzy wokolo i tak latwo
                    > zarobic 200 tys w tydzien,wiec nie interesuje mnie zbytnio co zrobisz z tymi
                    > pieniedzmi - napisz umowe, a ja podpisze ja nawet nie czytajac....


                    Chętnie. Ba! Nawet BARDZO chętnie!!! ;-)


                    >
                    > Zawstanow sie co mowisz!!!!
                    > Skoro wydaje tyle pieniedzy, ktorych zarobienie nie przyszlo mi latwo, to
                    chce
                    > sie troche zabezpieczyc i wymagam od innych tego, czego ode mnie wymagano jak
                    > je zarabialem
                    > >
                    > >


                    Mi też zarobienie pieniędzy nie przyszło łatwo.
                    Czytając Twoje posty odniosłam wrażenie, że za wszelką cenę chcesz ich
                    przyłapać na kantowaniu. Czy myślisz, że Inwestprojekt też z góry zakłada, że
                    każdy potencjalny klient to oszust???


                    • Gość: Kielek Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.riviera.pw.edu.pl 16.09.02, 20:54
                      Ja wcale nie uwazam, ze kantuja, ale chcialem wcisnac do umowy kilka zapisow,
                      ktorymi sie ubezpieczalem (co wg mnie jest czyms normalnym przy operowaniu
                      wieksza czescia swojego majatku w czasach takiego zastoju na rynku
                      mieszkaniowym), a jezeli Inwestprojekt nie bal by sie tego, to by sie zgodzil -
                      moze i faktycznie niektore mieszkania sa wieksze, ale w takim wypadku
                      wykreslenie tych 2% (i zastapienie cena proporcjonalna do wiekosci) z umowy
                      dziala wrecz na korzysc inwestora, wiec szczegolnie tu nie rozumiem oporu
                      Inwestprojektu (wydawalo mi sie, ze to jest punkt, ktory przejdzie bez
                      problemu, a tu.....).
                      Tak wiec nie mowie, ze sa oszustami i kantuja, ale mowia ze sa diabelnie
                      nieelastyczni jezeli chodzi o omwe - sklonni byli zmieniac terminy wplat i
                      wpisac dwie inne niewiele znaczace zminy - to troche za malo.
                      A mieszaknie i punk bardzo mi sie podobaly, tempo prac tez bylo OK - mieli
                      wrobla ( anet golebia:) ) w garsci i ..... go wypuscili.
                      • Gość: Odkryta Re: Inwestprojekt - opinie IP: 217.8.160.* 26.09.02, 08:16
                        Dobre wiesci!!!
                        wczoraj rozmawialam z budowlancami-jako osoba bezstronna, bo juz mieszkajaca na
                        Odkrytej. Dowiedzialam sie ze 16 mieszkan jest sprzedanych, wiec jest postep...
                        mowia ze jak jeszcze 10 zostanie sprzedanych to rozpoczynaja budowe kolejnego,
                        ostatniego juz na tej dzialce budynku. Jest wiec szansa-obiektywnie oceniajac-
                        na szczesliwe, jak to bylo we wszesniejszych ich budowlach, zakonczenie
                        inwestycji...Namawiam...mieszka sie super....Na poczatku wydawalo mi sie ze ten
                        nowo budowany budynek bedzie mial ze wszystkich stron widok na sasiednie bloki,
                        ale ta czesc wschodnia zgrabnie wkomponowana zostala w przerwe miedzy budynkami
                        Akacji...sadze ze jest nawet atutem, ze budynek jest odsuniety troche od
                        Topolowej, bo nocni piraci....bywaja okropni...
                        Pozdrawiam wszystkich
                        • Gość: IGIdeus Re: Inwestprojekt - opinie IP: lonhhsgdpx* / *.uk.deuba.com 16.01.03, 10:46
                          Jak sie dowiedzialem w biurze, smietniki zostaly usytuowane na parterze w
                          blokach.
                          Czy nie ma z tym problemow? Trzaskanie dzwiami, smieci przed smietnikiem, a
                          najwazniejsze... jak z "fetorem" wydobywajacym sie z kublow? Czy nie ma
                          problemow z robactwem i gryzoniami?

                          IGIdeus
    • Gość: gwiazdka Re: Inwestprojekt - opinie IP: 194.200.250.* 03.12.02, 18:39
      Moi Drodzy,
      wlasnie znalazlam Wasza wymiane opinii dotyczaca Inwestprojektu. I musze
      powiedziec, ze sprawila mi ona prawdziwa ulge - bo widze, ze moje spostrzezenia
      na temat szczegolnie obslugi w tej firmie, a takze umowy, calkowicie sie
      pokrywaja z wczesniejszymi opiniami. Spodobalo mi sie mieszkanie, ale
      baaaaardzo nie spodobala mi sie umowa (pomijajac sprawy merytoryczne, takie jak
      brak jakichkolwiek zabezpieczeń, bylo mnostwo bledow "technicznych"). Ale
      pomyslalam sobie, ze moge ja przeciez negocjowac - tak pisza wszedzie, rowniez
      w Gazecie Wyborczej, tak rowniez powiedziano mi w Krajowej Izbie Budownictwa,
      która przyznala Inwestprojektowi Certyfikat Dewelopera. Poradzilam sie
      prawnikow, z ktorymi pracuje, spisali mi oni uwagi do umowy, ktore
      przedstawilam. I co? Przetrzymali umowe, a wprowadzili moze 2 maloznaczace
      poprawki - nadal byly bledy techniczne... W tym czasie, gdy zorientowali sie,
      ze cos chce zmieniac i pytam o wiele rzeczy, przestali byc dla mnie mili,
      zaczeli zachowywac sie tak, jakby chcieli mnie bardzo zniechecic. Np.
      twierdzili, ze jestem jedyna osoba zglaszajaco poprawki do umowy, bo wszyscy ja
      podpisali od razu, gdyz jest taka udana - opracowali ja prawnicy z Senatu
      (???!!!). Pytali ciagle, czy w koncu kupuje to mieszkanie (a ja caly czas
      mowilam, ze zalatwiam rozne rzeczy w banku, u notariusza), bo tu tyle ludzi sie
      dopytuje, i o to konkretnie wlasnie mieszkanie. Natomiast ja, bedac w biurze
      Inwestprojektu chyba z 6 razy, slyszalam 1 (jeden) telefon w sprawie
      mieszkania, a oprocz mnie nie bylo nigdy zadnego zainteresowanego. Gdy
      probowalam intwerweniowac u Prezesa... Moja rozmowa z nim zakonczyla sie moim
      placzem (oczywiscie "poza antena"). Ten czlowiek potraktowal mnie okropnie. Nie
      moge opisac calej rozmowy, ale tylko powiem, ze znow nawiazal do tego, ze
      jestem jedyna, ktore domaga sie zmian, i ze jestem "przewrazliwiona, bo pewnie
      od niedawna dopiero mieszkam w Warszawie i czuje sie oszolomiona duzym miastem"
      (nie wiem skad ta pewnosc, ze jestem z "prowincji"). I znowu, ze prawnicy z
      Senatu, ze wspaniala umowa, ze on tu ze mna rozmawia traci czas, a ja mam
      jakies pretense...Nie dawal mi w ogole dojsc do glosu, krzyczal, zeby
      zagłuszyc, itp. Cala rozmowa byla upokarzeniem mnie i choc nie naleze do osob
      wybitnie wrazliwych - na jej mysl jeszcze skora mi cierpnie. Na koniec zas, jak
      juz sie wygadal, zapytal: a czego wlasciwie Pani ode mnie oczekuje? Bylam tak
      wsciekla i roztrzęsiona, ze nie mialam ochoty juz wiecej rozmawiac. Ludzie,
      powiedzcie mi, czy to wszystko tak powinno wygladac? Czy ja mam sie tak
      stresowac za prawie 200 tys. zlotych? A co bedzie potem, jak beda zarzadzac
      osiedlem przez min. 2 lata? Podobnie jak ktos z Was, bylam juz na 100% pewna,
      ze kupuje (bylam na budowie chyba z 8 razy, rowniez z rodzina, prawie dograla m
      wszystko w banku, u notariusza). Mam ochote wyslac im te wszysktie wasze opinie
      faksem (bo emailem to nawet nie potrafia sie poslugiwac). Czekam na slowa
      wsparcia i ewentualne propozycje wywiadu nt. jak odstraszyc klienta.
      • Gość: Piotr Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.plusgsm.pl 03.12.02, 22:35
        Niestety mam podobną opinie.
        Dwa razy zadałem im pytanie mailem i je zignorowali, w takim razie po co
        barany publikuja adres e-mailowy, jak go nie potrafia używać?

        Poza tym, co robia łaskę, że sprzedają lokal za 200 tys? W sytuacji, gdy
        ludzie coraz mniej kupują?

        Ale mam dla Ciebie dobrą wiadomośc - na tej budowie ponoć jest b. mało
        sprzedanych mieszkań, poczekaj aż je wykończą i kup gotowe. U nich lub u kogoś
        innego! Na Tarchominie jest coraz więcej gotowych mieszkań i nie będziesz
        miała kłopotu z wyborem. A arogancki developer pójdzie z torbami - prezes
        firmy pewnie wiedział o jej kłopotach finansowych, dlatego był taki nerwowy.

        Pozdrawiam,
        Piotr
        • Gość: Życzliwy Re: Inwestprojekt - opinie IP: 213.77.124.* 19.12.02, 14:50
          Och, gdzie te czasy kiedy czekalo sie na mieszkanie 20 lat, gdzie te czasy
          kiedy za zalatwienie glupoty trzeba bylo dac bomboniere sekretarce, panu
          prezesowi zytnia, kielbase ... :)
          Niestety teraz klient ma zawsze racje, niektore firmy nawet maja specjalna
          filozofie, oprogramowanie (CRM) nakierowane na klienta itepe itedee.
          Rozmowa z panem prezesem rozwalila mnie. Fajne mieszkanie, ale ... dziekuje.
          Nastepny niezadowlony z umowy, rozmowy i traktowania klienta.
        • Gość: Pasikonik Re: Inwestprojekt - opinie IP: 213.77.124.* 19.12.02, 15:02
          Witajcie,
          Po przeczytaniu powyzszej historii o Investprojekcie po prostu szlag mnie
          trafil. Moi znajomi mieli rownie niemile kontakty z prezesem. Najwyrazniej
          niektorzy Panowie "Prezesi" (przez duze "P") nie zauwazyli, ze czasy sie
          zmienily. To juz nie ta epoka, w ktorej na mieszkanie trzeba bylo czekac 20
          lat, a prezes spoldzielni mieszkaniowej byl bogiem. Ja 3 lata temu kupilem
          mieszkanie u developera Mostostal Export i teraz widze, ze mialem ogromne
          szczescie. Umowa byla OK, zero problemow formalnych. Niestety, nie obylo sie
          bez klopotow z dosc niska jakoscia robot wykonczeniowych, ale.. taka juz chyba
          jest nasza smutna polska tradycja :-( Do standardow zachodnich jeszcze nam
          daleko.

          Na tym jednak nie koniec historii. Tak sie sklada, ze "Gwiazdka" to bliska
          znajoma mojego kolegi. Przed chwila dotarla do mnie informacja, ze Pan Prezes
          Investprojektu po przeczytaniu wyslanego przez nia postu na tym forum
          zadzwonil do niej i zagrozil, ze wytoczy sprawe cywilna o znieslawienie (!)
          Wniosek jest tylko jeden: omijajcie te firme z daleka. Uwazaja sie za
          dewelopera, ale przy takim nastawieniu do klienta powinni... handlowac
          burakami. (na razie maja jednego, na dobry poczatek :-)

          pozdrowienia,
          Pasikonik

          PS. Panie Prezesie, czy mnie tez zamierza Pan pozwac do sadu? Jesli nie, to i
          tak bardzo chetnie stawie sie na sprawie jako swiadek.
          • Gość: Piotr Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.plusgsm.pl 19.12.02, 23:11
            Gość portalu: Pasikonik napisał(a):


            > PS. Panie Prezesie, czy mnie tez zamierza Pan pozwac do sadu? Jesli nie, to
            i
            > tak bardzo chetnie stawie sie na sprawie jako swiadek.

            Ja też chcę byc pozwany przez "prezesa"!
            W końcu to na moje maile nie odpowiedział i zdradzenie tego faktu można chyba
            potraktować jak zniesławienie?
            Proszę...
            Jako odkupienie mogę dać darmowy kurs obsługi Outlooka, jestem informatykiem :-
            )
            • Gość: E. Getter-Lisowska Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 29.12.02, 19:49
              Szanowni Internauci!

              Jako prezes firmy, z czysto marketingowego
              zainteresowania od dawna śledzę wypowiedzi potencjalnych
              klientów na forum gazeta.pl (i to nie tylko w tej grupie
              dyskusyjnej). Cóż, jest to źródło wiedzy zarówno o
              kliencie, jak i o konkurencji...

              Na dziś mam propozycję: zapoznajcie się z tym, co w
              sprawie ma do powiedzenia druga strona. Ten post będzie
              przydługi, ale inaczej się nie da. Przeczytacie - to OK.
              Zlekceważycie - Wasze prawo wyboru. Obrzucicie mnie
              błotem - nie zdziwię się, bo tak już jest, że anonimowość
              czasami dodaje ludziom odwagi i używają wtedy słów i
              określeń, które nawet by im nie przeszły przez myśl w
              sytuacji "twarzą w twarz".

              Ja osobiście nigdy nie biorę udziału w festiwalu braku
              wzajemnego poszanowania, pomówień i nieumotywowanej
              niczym niechęci. Jestem pragmatykiem z natury i wyboru,
              więc wiem, że każemu nieporozumieniu można położyć kres,
              jeżeli taka wola jest po obu stronach. Ja ją deklaruję.

              Znam od strony merytorycznej sprawę Gwiazdki, nie wiem
              natomiast, dlaczego doszło do konfliktu z moim Zastępcą.
              Mogę wyrazić jedynie ubolewanie, że tak się stało.
              Wierzę, że żadna ze stron nie miała złych intencji i
              zapewne przykry przypadek sprawił, że wymknęło się jakieś
              nieopatrzne sformułowanie i rozmowa nabrała zbyt wysokiej
              temperatury. Jednak niech pierwszy rzuci kamieniem ten,
              kto jest bez winy (szczególnie zachęcam do przemyśleń
              autorów "baranów" i "buraków").

              Kiedy dochodzą do głosu emocje, rozsądek traci słuch i
              bierze sobie wolne. Tak stało się niestety i tym razem. A
              że nie ma dymu bez ognia, mogę przypuszczać, że Gwiazdka
              w zdenerwowaniu przejaskrawiła w swym poscie dramaturgię
              rozmowy, co z kolei u mego Zastępcy wywołało nieadekwatną
              do tej sprawy reakcję obronną - odwołanie się do Temidy.
              Czuję się w obowiązku, aby z twarzy obu stron zetrzeć
              barwy wojenne i zakopać topór. Źle się stało, ożyły
              demony. Czas je uśpić w rzeczowej dyskusji.

              Gwiazdko, Pani umowie poświęciliśmy, wraz z prawnikami,
              sporo czasu, by osiągnąć konsensus i wydawało się, że
              jesteśmy na dobrej drodze. Niestety, w obrocie
              gospodarczym nie można oczekiwać, iż dostawca towaru (tu:
              mieszkania) będzie rzucany przez klienta na kolana, bo
              ten płaci. Proszę zauważyć, że ponad 95% umówionej kwoty
              wraca do klienta na wiek wieków w postaci mieszkania -
              deweloper nie chowa tych pieniędzy do kieszeni, by
              zapewnić sobie dostatne życie. A do kilkuprocentowego
              zysku nie ma prawa tylko ten, kto nic nie robi.

              Jeśli zaś chodzi o umowę, to była ona przedmiotem oceny
              ekspertów z Krajowej Izby Budownictwa, którzy nie
              zgłaszali do niej zastrzeżeń, i jest analizowana
              każdorazowo przez banki udzielające kredytów. I jeszcze
              jedno: co Pani rozumie pod enigmatycznym sformułowaniem
              "'technicznych' błędów"? Chętnie ustosunkuję się na forum
              do Pani uwag. Być może ich zasadność sprawi, że
              udoskonalimy swój produkt, pod warunkiem jednak
              zachowania w umowie prawnej ochrony obu stron. Tekst
              umowy dla wszystkich zainteresowanych zamieścimy w ciągu
              kilku dni pod adresem:
              www.inwestprojekt.com.pl/umowa.html.

              My też mamy swoje złe doświadczenia z klientami. Co
              powiecie na to, że ktoś od 3 lat kiwa nas i komornika,
              mieszka sobie spokojniutko za 90% ceny w przekazanym mu
              zgodnie z umową dużym mieszkaniu, nie przystępuje do aktu
              notarialnego, a w dodatku to nasza firma, jako prawny
              właściciel lokalu, ponosi przez cały czas koszty jego
              eksploatacji? Wiem, co powiecie: frajerzy, że dali się
              wykiwać. Otóż to, ale ta sztuka jest na jeden raz i
              dlatego kładziemy szczególny nacisk na ochronę przed
              powtórką. Nie zakładamy oczywiście, że każdy klient
              będzie chciał nas nabrać (podobnie jak nie każdy
              deweloper jest złodziejem - tak naprawdę i po jednej, i
              po drugiej stronie trafiają się tylko nieliczne "czarne
              owce", które rzucają cień na uczciwą większość), jednak z
              racji istnejącego niebezpieczeństwa potrzebujemy mieć w
              umowie pewne zabezpieczenie.

              Z drugiej jednak strony, za punkt honoru stawiamy sobie,
              aby za umówioną cenę w terminie przekazać klientom dobre
              jakościowo mieszkania. Proszę poszukać potwierdzenia tych
              słów u dotychczasowych nabywców - mieszkańców. O wynik
              takiej sondy jestem zupełnie spokojna, ponieważ wszyscy w
              firmie pracowaliśmy i pracujemy rzetelnie na nobilitujące
              świadectwa i nagrody. A jeśli ktokolwiek myśli, że takie
              "zabawki", jakimi są pozytywne opinie wielu banków,
              Certyfikat Zarządzania Jakością ISO 9001, Certyfikat
              Dewelopera czy Referencje i członkostwo w Business Centre
              Club, kupuje się na Stadionie Dziesięciolecia, to...
              niech szybko skorzysta z takiej okazji, bo może się ona
              nie powtórzyć.

              Wiem, nie ma szans, by jeden post przywrócił zaufanie
              zawiedzionych, tym bardziej, że siłą rzeczy jest
              ogólnikowy. Proszę jednak potraktować go jako zaproszenie
              do rozmowy o problemach, które ze swej natury są ważne
              dla obu stron. Tych, którzy mnie zrozumieli, szczególnie
              serdecznie pozdrawiam, a tych, którym nasze intencje
              pozostają nadal obce, żegnam bez urazy.

              Ewa Getter-Lisowska
              Prezes Zarządu SOB "Inwestprojekt"

              PS. Chętnym udostępniam do bezpośredniej korespondencji
              mój adres e-mail: e.lisowska@inwestprojekt.com.pl
              (zapewniam, że potrafię się posługiwać programem
              pocztowym). A wszystkim Państwu u progu Nowego Roku 2003
              życzę - w imieniu swoim i współpracowników - udanych
              wyborów mieszkań, zadowolenia z małych i dużych
              codziennych osiągnięć na polu zawodowym i osobistym,
              życzliwości ludzi i dla ludzi, zdrowia oraz optymizmu.
              • Gość: Piotr Re: Inwestprojekt - opinie IP: 212.76.37.* 02.01.03, 12:17
                Dzień Dobry,

                Przede wszystkim chciałbym pogratulować odwagi wystąpienia na tym forum - jak
                wiadomo dość wrogo nastawionym do firm, które zachowując się jak beton ze
                starej epoki biorą pieniądze z całkiem nowej epoki.

                Czekamy na projekt umowy - na wskazanej stronie jeszcze go nie ma.
                Nie chciałbym zbyt mocno dyskutować o tezach Pani odpowiedzi (mój wątek o e-
                mail miał charakter trochę humorystyczny, choć w dobie CRM warto go jednak
                przeanalizować).

                Myśle jednak, że nie na miejscu jest występowanie w charakterze cierpiętnika,
                który zarabia "tylko" 5% marży. Ta teza jest dość mocno lansowana przez
                developerów warszawskich, ale jakoś nikt nie poparł jej rzeczywistym
                rachunkiem kosztów (koszty gruntu - przecież ciągle dość niskie w Białołęce,
                koszty pracy i materiałów, zyski związane z faktu bycia płatnikiem VAT, zyski
                kapitałowe z obrotu cudzymi pieniędzmi, w momencie, gdy budowa istnieje tylko
                na papierze, a wpłaty INWESTORÓW indywidualnych - Waszych klientów - pracują
                na lokatach).

                Przecież gdyby to nie było opłacalne, to byście nie budowali?!

                Pozostaję z pozdrowieniami na nowy rok 2003.
                • Gość: E. Getter-Lisowska Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 06.01.03, 18:49
                  Witam,

                  Miło usłyszeć choć jedno słowo uznania na tym forum, mimo
                  iż wchodząc tu nie czułam w sobie heroizmu, podobnie jak
                  nie zamierzałam zepsuć innym zabawy głowami deweloperów.
                  Zareagowałam, bo mowa była o firmie, za którą czuję się
                  odpowiedzialna.

                  Nie mam silnie rozwiniętego poczucia plemiennej
                  przynależności do wspólnoty deweloperów. Skala, na jaką
                  od kilku lat SOB "Inwestprojekt" prowadzi tę działalność,
                  nie jest bowiem wielka, a przede wszystkim działalność
                  deweloperska jest tylko jedną z kilku, jakie dużo
                  wcześniej na budowlanym rynku zdobyły nam uznanie i
                  przychody.

                  Z tego też powodu uogólnione zarzuty kierowane pod
                  adresem jakiegoś "zbiorowego dewelopera" trafiają u mnie
                  w próżnię. Przepraszam, ale mogę zabrać głos tylko w
                  charakterze pojedynczego, konkretnego dewelopera, betonu,
                  barana, czy czego tam jeszcze.

                  Panie Piotrze - stop! Było sympatycznie, ale mimochodem
                  "wkręca" mnie Pan w cierpiętnicze intencje. A to
                  nieprawda. Dokonał Pan całkowicie błędnej interpretacji
                  moich słów. Nie twierdzę, że nasza działalność się nam
                  "nie opłaca"; nie twierdzę również, jakoby
                  pięcioprocentowy zysk był zyskiem niewystarczającym. We
                  fragmencie mojego postu, do którego Pan nawiązuje,
                  zamierzałam jedynie dać wyraz temu, że wyobrażenia
                  inwestorów o niebotycznych zyskach są bardzo dalekie od
                  prawdy. Nie chcę jednakże z tymi wyobrażeniami
                  polemizować, bo to prowadzi do nikąd. Istotą rzeczy jest
                  przecież co innego - to mianowicie, że dwie strony umowy
                  dochodzą do porozumienia wtedy, gdy obie są przekonane,
                  że na tym nie stracą, a wręcz przeciwnie - odniosą
                  korzyść. Jeśli nie, do zawarcia porozumienia po prostu
                  nie dochodzi.

                  Nie chcę być niedelikatna - podobnie jak do siebie nie
                  dopuszczam urazy z powodu wyrażonego przez Pana
                  krzywdzącego poglądu - ale nie uniknę szczerości: Pana
                  tok rozumowania jest błędny. Pamiętając o tym, że temat
                  tego wątku to "Inwestprojekt - opinie" i nic więcej,
                  spróbuję odnieść się do Pańskich tez, a gdzieniegdzie
                  zadać pytania.

                  1. "niskie koszty gruntów na Białołęce"
                  - Czy mieszkania na droższych warszawskich gruntach też,
                  jak nasze na Białołęce, są w cenie 2.850 zł, czy może
                  ca. 4000 (Ursynów, Mokotów, Stawki, Żoliborz), a na rynku
                  wtórnym nawet do 8000 zł(Starówka)?
                  - Czy Klient z nader bogatej oferty wybiera dewelopera
                  pod przymusem, czy też zgodnie ze swoimi możliwościami i
                  preferencjami?

                  2. "Koszty pracy" - sądzę, że w codziennych gazetach do
                  woli można się naczytać o tym, że koszty pracy w Polsce
                  (głównie narzuty na wynagrodzenia) są bardzo wysokie. Bo
                  koszt pracy to wynagrodzenie pracownika oraz wszelkie
                  składki, które trzeba naliczyć i odprowadzić z konta
                  pracodawcy.

                  3. "Materiały"
                  - Czy mam rozumieć, że uznając koszty materiałów za
                  niskie sugeruje Pan, iż generalny wykonawca robi
                  oszczędności na jakości? Jest rolą inspektora nadzoru;
                  który czuwa on nad zgodnością jakości materiałów i
                  wykonania z zatwierdzoną w pozwoleniu na budowę
                  dokumentację projektową, żeby do tego nie dopuścić w
                  imieniu dewelopera i inwestora. Umowy z wykonawcą są
                  zazwyczaj ryczałtowe, a projekt określa, "z czego" ma być
                  realizowany budynek.

                  4. "Zyski związane z faktem bycia płatnikiem VAT" - VAT
                  pobierany przez dewelopera z tytułu ustawy (7%) jest
                  zatrzymywany w jego kieszeni, lecz w całości odprowadzany
                  do skarbu państwa.

                  5. "Zyski kapitałowe związane z obrotem cudzymi
                  pieniędzmi (...) gdy budowa istnieje tylko na papierze"
                  - Jak wygląda proces inwestycyjny od A do Z?
                  - Prawda jest taka, że już na starcie, zanim pojawi się
                  jakikolwiek klient, deweloper kupuje grunt, opłaca akt
                  notarialny, wykonanie koncepcji architektonicznej
                  niezbędnej do wydania pozwolenia na budowę, ponosi koszty
                  badań geodezyjnych, prowadzenia służby przygotowania i
                  realizacji inwestycji, wykonania projektu budowlanego i
                  wykonawczego, projektów sieci, uzgodnień technicznych,
                  obsługi finansowo-księgowej, przygotowania placu budowy,
                  promocji sprzedaży, a wreszcie samej budowy (bo wykonawcy
                  trzeba płacić na bieżąco w miarę postępu robót), nadzorów
                  autorskich, inspektora nadzoru i kosztów ogólnych.
                  - Najczęściej jest tak, że inwestycja "idzie", deweloper
                  zainwestował w nią grube miliony, podczas gdy na półmetku
                  budowy ma dopiero 30% nabywców, których wpłaty -
                  podkreślam - w ratach natychmiast są spożytkowane na
                  pokrycie kosztów budowy zakupionych mieszkań?

                  Informuję jednocześnie, że pod wspomnianym adresem
                  www.inwestprojekt.com.pl/umowa.html jest już
                  dostępny tekst naszej umowy, obowiązującej na I kwartał
                  br. z uwagi na rozłożenie rat. W II kwartale 2003 budynek
                  będzie zakończony, a więc wpłaty ulegną zmianie.

                  Ponadto, z satysfakcją mogę Państwu donieść, że bez
                  względu na dalsze losy przygotowywanej przez Sejm ustawy
                  i jej terminu wejścia w życie, SOB "Inwestprojekt" wraz z
                  PKO BP SA (XV O/W-wa) podjął decyzję o wprowadzeniu od
                  stycznia 2003 r. rachunku powierniczego. Informacje na
                  jego temat można uzyskać w Dziale Inwestycji naszej
                  firmy. Myślę, że ten fakt definitywnie wyeliminuje
                  wątpliwy wątek zysków z wpłat inwestorów. W ten sposób
                  pierwszy mit legł w gruzach. Wiem, że i na następne,
                  przynajmniej w naszym przypadku, przyjdzie niebawem pora.
                  Za pół roku zadadzą im kłam - nie po raz pierwszy
                  zresztą - zadowoleni mieszkańcy kolejnej inwestycji.

                  Pozdrawiam,

                  Ewa Getter-Lisowska
                  Prezes Zarządu SOB "Inwestprojekt"
                  • Gość: Kiełek Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.01.03, 23:33
                    > 3. "Materiały"
                    > - Czy mam rozumieć, że uznając koszty materiałów za
                    > niskie sugeruje Pan, iż generalny wykonawca robi
                    > oszczędności na jakości? Jest rolą inspektora nadzoru;
                    > który czuwa on nad zgodnością jakości materiałów i
                    > wykonania z zatwierdzoną w pozwoleniu na budowę
                    > dokumentację projektową, żeby do tego nie dopuścić w
                    > imieniu dewelopera i inwestora. Umowy z wykonawcą są
                    > zazwyczaj ryczałtowe, a projekt określa, "z czego" ma być
                    > realizowany budynek.
                    >
                    Hmmm..... jak sie jeszcze interesowalem zakupem u was mieszkania, to bedac na
                    budowie zauwazylem male niedociagniecie: scianki dzialowe byly 2 razy ciensze
                    niz na projekcie. Jezeli wiec SOB nie uwzglednil tego w kosztorysie, to chyba
                    mozna nazwac to oszczedzaniem na materialach (abstrahujac od tego, czy
                    technologicznie to cos zmienia, czy nie - koszt "wyprodukowania" jest
                    mniejszy). Dokladnie nie pamietam, ale ocieplenie tez mialo miec mniejsza
                    grubosc niz w projekcie (dane od kierownika budowy).
                    Obecnie mam juz mieszaknie, bez zadnych problemow zainwestowalem moje pieniazki
                    w inna inwestycje. Powiem tak: nie, to nie - poszedlem do innego, gdzie nie
                    robiono mi problemow z negocjowaniem umowy (o ile mozna mowic o negocjacjach w
                    SOB). Mam zla opinie na temat SOB jako o sprzedawcy (o administrowaniu nic nie
                    wiem) - wydalem pieniadze na opinie prawnicza waszej umowy (prawnik mial nad
                    czym pracowac - dobrze, ze nie bral za ilosc poprawek), stracilem kupe czasu,
                    narobilem sobie nadziei, delikatnie mowiac bylem napalony, a wy tego nie
                    wykorzystaliscie.
    • Gość: Piotr Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze IP: proxy / *.polkomtel.com.pl 07.01.03, 13:42
      Czy ktoś z obecnych mieszkańców mógłby podac stawkę czynszu za mieszkanie i
      miejsc parkingowe lub garaż?

      W końcu SOB życzy sobie 2 lat administrowania (o rok ponad wymóg ustawowy)
      • Gość: SOB Inwestprojekt Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 17:51
        Koszt administrowania obecnie wynosi 1,35 zł (po
        włączeniu do eksploatacji budynku Odkryta 46B wyniesie
        0,90 zł). Pozostałe koszty liczone w przeliczeniu na m2
        mieszkania wynoszą 5,63 i obemują c.o., ubezpieczenie
        majątkowe, konserwacje, sprzątanie, ochronę, energię
        elektryczną oraz c.o. i wodę na cele wspólne. Konserwacja
        domofonu płatna jest za lokal w kwocie 2,50 zł/miesiąc.
        Pozostałe opłaty wg. wskazań licznika przy limicie c.w. 2
        m3/os., z.w. i ścieki 5 m3/os. oraz śmiecie 6,02 zł/os. -
        w formie zaliczki.

        SOB Inwestprojekt
        • darowa Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze 09.01.03, 13:07
          W tej nowej inwestycji jest winda. Czy za nia dodatkowo sie placi, czy jest juz
          wliczona w czynsz? to samo tyczy sie funduszu remontowego - gdzie jest wliczony?
          Pozdrawiam
          D.
          • Gość: Inwestprojekt Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.01.03, 08:56
            Fundusz remontowy jest tzw.funduszem celowym, przeznaczonym wyłącznie na cele
            generalnych remontów , przechowywanym na subkoncie. Jego utworzenie zależy
            od woli właścicieli lokali, podobnie jak stawka.
            W budynku przy ul. Odkrytej 46 właściciele uchwalili, że będzie to 0,50
            zł./m2. W sprawie windy nie możemy dziś udzielić wiążącej odpowiedzi,
            ponieważ na tym etapie nie ma jeszcze umowy dotyczącej konserwacji i nadzoru
            technicznego. Doświadczenie jednak wskazuje, że jest to kilka złotych od osoby
            w skali miesiąca.
            SOB "Inwestprojekt"
      • Gość: Obserwator Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 10.01.03, 15:05
        No cóż Piotrze w myśl zasady "jak nie kijem go to pałką" chcesz z innej
        strony "czepnąć się" Inwestprojektu - czynsze i aż dwa lata administrowania -
        jeżeli osiedle administrowane jest dobrze - a obecnie istniejące budynki przy
        Odkrytej SĄ, to dwa lata mogą ulec przedłużeniu na kolejne dwa lata itd....
        Wypowiedzi Pani Getter-Lisowskiej są dla mnie jasne i w rzeczowy sposób
        odpierają radosną nagonkę na developerów, z powodzeniem uprawianą na łamach
        tegoż forum. Pozdrowienia
        • Gość: Piotr Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze IP: *.plusgsm.pl 10.01.03, 19:12
          Gość portalu: Obserwator napisał(a):

          > No cóż Piotrze w myśl zasady "jak nie kijem go to pałką" chcesz z innej
          > strony "czepnąć się" Inwestprojektu - czynsze i aż dwa lata administrowania -

          ???
          Na konkretne pytanie dostałem konkretną odpowiedź i jestem z niej zadowolony.
          Nie bardzo rozumiem, dlaczego pytanie zostało potraktowane jako atak, to była
          zwykła ciekawość i chciałem to porównać z opłatami na moim osiedlu.
          • Gość: ada Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze IP: 217.8.160.* 14.01.03, 16:32
            Jakie czynsze? Powiem krótko - takie same. Natomiast koszty Inwestprojekt
            obcina sobie o połowę. Dlaczego obniżkę kosztów odczuje tylko jedna strona???

            Wspólnota budynku przy Odkrytej 46 jako zadowolone grono mieszkańców,
            postanowiła podpisać umowę z Inwestprojektem na dalsze zarządzanie
            nieruchomością.
            Na zebraniu w siedzibie Inwestprojektu na początku grudnia, nikt nie
            podejrzewał, że Inwestprojekt, który zapewniał nas iż umowę podpisujemy na
            TAKICH SAMYCH warunkach, świadomie przemilczy pewne informacje.

            Wszyscy żyli w błogiej nieświadomości do czasu pojawienia się na klatkach
            informacji o NOWYCH godzinach pracy NOWEGO administratora.

            NOWYCH godzin pracy NOWEGO administratora jest o POŁOWĘ mniej!!!!

            NOWY administrator dostępny będzie przez 4 godziny dziennie. Z czego jeden
            dzień pan administrator będzie spędzać poza osiedlem.
            Te cztery godziny mają wystarczyć na dotyczasowe dwa budynki, a za czas jakiś
            na trzy. (Lista społeczna do administratora zostanie zatwierdzona kolejną
            uchwałą.)

            Renegocjacja umowy nie wchodzi w grę bo sprytny Inwestprojekt podpisaną przez
            siebie umowę przesłał już do zarządu wspólnoty.

            Oburzona i postawiona przed faktem dokonanym wspólnota może podpisać umowę lub
            szybko poszukać nowego zarządcy....

            Swoją drogą ciekawe co jeszcze przemilczał lub przemilczy Inwestprojekt???



      • Gość: Ryszard Kabatek Re: Inwestprojekt - opinie - jakie czynsze IP: *.softax.pl 24.01.03, 10:12
        Gość portalu: Piotr napisał(a):

        > Czy ktoś z obecnych mieszkańców mógłby podac stawkę czynszu za mieszkanie i
        > miejsc parkingowe lub garaż?
        >
        > W końcu SOB życzy sobie 2 lat administrowania (o rok ponad wymóg ustawowy)

        We wspólnocie mieszkaniowej nie ma czynszu. Wysokość opłat bieżących oraz
        opłat na fundusz remontowy ustala wspólnota, a nie firma administrująca.

        Ja mieszkam przy Odkrytej 46A i co do wykonania budynku nie mam większych
        zastrzeżeń, oczywiście poza tą ordynarną skrzynką na OC w korytarzu, której
        Inwestprojekt nie zechciał wkuć w ścianę i brakiem działającej anteny radiowej.
    • Gość: Mekk Opinia z pierwszej inwestycji IP: *.softax.pl 14.01.03, 12:27
      Kupiłem mieszkanie w pierwszej inwestycji Inwestprojektu
      (Odkryta 7E) i jestem zadowolony - mieszkanie powstało na
      czas, nie było żadnych cyrków przy odbiorze czy aktach
      notarialnych, usterki były drobne i usuwane dość szybko.
      Owszem, można się przyczepić do różnych drobiazgów (dla
      mnie najbardziej dotkliwe sa brak placu zabaw dla dzieci
      oraz decyzja o wyłożeniu używanego przez większość
      lokatorów przejścia płytkami które przy wilgoci lub
      zimnie robią się koszmarną ślizgawką) ale bez przesady.
      Zasadniczo mieszka się dobrze.

      Zarazem dość szybko po podpisaniu aktów zdecydowaliśmy (i
      uważam że była to dobra decyzja) o rozstaniu się z
      Inwestprojektem jako administratorem. Nie dlatego, żeby
      administrowali źle (przeciwnie, pan Zięba był
      zdecydowanie najlepszym administratorem jakiego
      kiedykolwiek spotkałem), lecz dlatego, że byli drożsi niż
      wyspecjalizowane firmy administracyjne. Ale to w sumie
      naturalny porządek rzeczy.

      Jeśli chodzi o 'uczciwość', mam tylko jedną uwagę -
      Inwestprojekt trochę naciągnął nas przy dwóch okazjach -
      życzył sobie czynszu za lokal administracji i za lokal
      ochrony. Skończyło się tym, że zrezygnowaliśmy z używania
      tych lokali (administracja ma kanciapkę w piwnicy,
      ochrona budkę przy wejściu, dotychczasowe lokale zostały
      sprzedane na biuro i rozszerzenie mieszkania).

      • Gość: Piotr Re: Opinia z pierwszej inwestycji IP: proxy / *.polkomtel.com.pl 21.01.03, 14:49
        Gość portalu: Mekk napisał(a):

        > Kupiłem mieszkanie w pierwszej inwestycji Inwestprojektu
        > (Odkryta 7E) i jestem zadowolony - mieszkanie powstało na
        > czas, nie było żadnych cyrków przy odbiorze czy aktach

        W nowym bloku na odkrytrej nie będzie gazu, tylko energia elektryczna.
        Czy w związku z tym udaje Wam sie podpisywać umowy ze STOEN na druga, tańszą
        taryfę?
    • martynka22 Re: Inwestprojekt - opinie 17.01.03, 17:27
      Witaj,
      odebrałam mieszkanie 6.12.2001 na Odkrytej - wszystko odbyło się zgodnie z
      planem - tzn. terminy, odbiór itd. Z mieszkaniem nie miałam żadnych problemów
      technicznych ( rok gwarancji się skończył) - byłam nawet zadowolona z
      administratora i zarządzania - niestety na zebraniu mieszkańców odniosłam
      wrażenie, że większość ludzi kupiła mieszkania tylko po to , żeby pokłócić się
      z zarządem i stworzyć silną opozycję w postaci wspólnoty mieszkaniowej...Dobry
      admin został zwolniony...
      Ogólnie Nowodwory to fajne osiedla, coraz bardziej "cywilizowane":). Tylko
      kulturalnej rozrywki trochę brakuje.
      PZDR
      • Gość: mieszkaniec Re: Inwestprojekt - opinie IP: 212.69.76.* 22.01.03, 11:25
        Trudno dziwic sie wspolnocie mieszkancow ze dba o swoje interesy a nie o
        finanse firmy Inwestprojekt.
        • Gość: martynka22@gazeta. Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.lukowa7.waw.pl 16.02.03, 18:08
          Oczywiście, że dbanie o własne interesy to ważna sprawa , jednak także w tym
          trzeba wykazać się kulturą osobistą i nie prowokować dalszych utarczek skoro
          złożyło się podpis pod umową - nie ma sensu wykłócać się , kiedy rację i tak ma
          2 strona.......
      • Gość: aga Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 22:03
        Również chcę kupić mieszkanie u tego developera, ale niepokoi mnie punkt w
        umowie nt. Indeksacji ceny mieszkań. Czy osoby z wczesniejszych etapów miały z
        tym do czyniemia i jak to przebiegało.
        Będę wdzięczna za wszelkie informacje w tym temacie.
        Pozdrawiam wszystkich
        • Gość: makatka Re: Inwestprojekt - opinie IP: 212.69.73.* 25.01.03, 12:47
          Mieszkam przy ulicy Odkrytej i jestem bardzo zadowolona. Tez miałam punkt w
          umowie dot. indeksacji, lecz Inwestprojekt nigdy z tego punktu nie skorzystał.
          Co do samej umowy to coóz... jestem prawnikiem i przewerowałam tą umowę z
          moimi przyjaciółmi i z moim doradca kredytowym w prawo i w lewo i szczerze
          mówiąc nie znaleźlismy tam nic takiego co by dyskfalifikowało tę firmę.
          Osobiści odsyłam do umów np. PKO Development budującego na Bemowie. Jak
          czytałam ta umowę to włos mi się jeżył na głowie. Mieszkanie było oddane
          miesiąc przed terminem. NIe było problemów z negocjowanie wielkości i terminów
          wpłat. Co do administracji, to jesem bardzo zadowolona, a nowego
          administratora zastąpiłi znów pan Zięba, o którego powrót stanowczo
          domagalismy się. Oczywiście zawsze będą drobne starcia i spięcia ale gdyby
          wszystko było zbyt pięknie to by nie było prawdziwe. W końcu chodzi tu jaby na
          to nie spojrzec o stosunki biznesowe. A co do wyboru mieszkań na Tarchominie
          to pozostawiam to przyszłym kupującym. NIe chcę nikogo namawiać, ale gdybym
          miała wybierać jeszcze raz to bym się nie zastanawiała i podjęłabym taką samą
          decyzję. Osobiście jestem za, i mówię to z własnych doświadczeń. A co do
          wielkości mieszkania, to mietraż okozał sie większy niż w umowie, i nie
          dopłacałam ani grosza. Z kolei co do placu zabaw, to mieszkańcy się nie
          zgodzili na budowę placu zabaw, gdyż zrobienie placu zabaw pod oknami innych
          sąsiadów byłoby nie fair. MOże więc posadzimy drzewka ale to juz jest decyzja
          wspólnoty.
          Pozdrawiam wszystkich dyskutantów.
          • Gość: alex Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.03, 22:46
            Gość portalu: makatka napisał(a):

            > Mieszkam przy ulicy Odkrytej i jestem bardzo zadowolona. Tez miałam punkt w
            > umowie dot. indeksacji, lecz Inwestprojekt nigdy z tego punktu nie
            skorzystał.
            > Co do samej umowy to coóz... jestem prawnikiem i przewerowałam tą umowę z
            > moimi przyjaciółmi i z moim doradca kredytowym w prawo i w lewo i szczerze
            > mówiąc nie znaleźlismy tam nic takiego co by dyskfalifikowało tę firmę.
            > Osobiści odsyłam do umów np. PKO Development budującego na Bemowie. Jak
            > czytałam ta umowę to włos mi się jeżył na głowie. Mieszkanie było oddane
            > miesiąc przed terminem. NIe było problemów z negocjowanie wielkości i
            terminów
            > wpłat. Co do administracji, to jesem bardzo zadowolona, a nowego
            > administratora zastąpiłi znów pan Zięba, o którego powrót stanowczo
            > domagalismy się. Oczywiście zawsze będą drobne starcia i spięcia ale gdyby
            > wszystko było zbyt pięknie to by nie było prawdziwe. W końcu chodzi tu jaby
            na
            > to nie spojrzec o stosunki biznesowe. A co do wyboru mieszkań na Tarchominie
            > to pozostawiam to przyszłym kupującym. NIe chcę nikogo namawiać, ale gdybym
            > miała wybierać jeszcze raz to bym się nie zastanawiała i podjęłabym taką samą
            > decyzję. Osobiście jestem za, i mówię to z własnych doświadczeń. A co do
            > wielkości mieszkania, to mietraż okozał sie większy niż w umowie, i nie
            > dopłacałam ani grosza. Z kolei co do placu zabaw, to mieszkańcy się nie
            > zgodzili na budowę placu zabaw, gdyż zrobienie placu zabaw pod oknami innych
            > sąsiadów byłoby nie fair. MOże więc posadzimy drzewka ale to juz jest decyzja
            > wspólnoty.
            > Pozdrawiam wszystkich dyskutantów.



            Ja przy okazji. Twierdzicie, że w wiekszosci mieszkania wykonane są w porzadku,
            że jestescie z nich zadowoleni.A coż takiego miałoby tam byc zwracajacego
            uwagę już w wejściu? Krzywe ściany, garbaty sufit? To nie te czasy inie te
            pieniądze. Ale czy ktoś zadał sobie trud i zlecił profesjonalne badanie
            projektu ( jesli był )i stanu wentylacji waszych mieszkań? Czy podobnej ocenie
            poddawaliście izolacje akustyczna pomieszczeń np łazienki ? Czy zadaliście
            sobie trud zbadania czy materiały użyte do budowy maja stosowne atesty
            jakosciowe i użytkowe ? Dopiero jak to zbadacie można twierdzić,że mieszkanie
            jest w porzadku. A póżniej zbadajcie współczynnik miedzy cena jednego metra
            a jakoscia mieszkania. Wtedy też wyjdzie ocene rzetelności developera, bo
            to co twierdzi Pani Prezes jest mało przekonywujące.
            • Gość: martynka22@gazeta. Re: Inwestprojekt - opinie IP: *.lukowa7.waw.pl 16.02.03, 18:13
              Hmmmm, faktycznie tego nie zrobilismy ( za pewne) - ale wiesz, że postąpiłeś
              dobrze kiedy z mieszkaniem nie ma żadnych problemów technicznych itd.,
              kominarz, gazwonik i elektryk nie mają żadnych zastrzeżeń i wiesz też kiedy
              zrobiło się źle gdy kupiłeś mieszkanie od JW Construction i okna są nie
              szczelne, drzwi wypadają, ściany są krzywe a tynk jest tzw.3 kat i odpada
              płatami.....

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka