Gość: loki IP: *.chello.pl 07.08.05, 19:02 Jak sądzicie, po ile bedą mieszkania za rok, o tej samej porze? Ursynów:? Centrum:? Tarchomin:? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Paweł33 Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.08.05, 19:38 Wybierz się do wróżki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s Re: ceny mieszkań IP: *.aster.pl 07.08.05, 20:28 Myśle że napewno nie stanieją. Będą stały w miejscu jeśli złotówka nie będzie zabardzo słabła albo zdrożeją. Napewno ci którzy lokują pieniądze w mieszkania na wynajem na tym nie stracą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loki Re: ceny mieszkań IP: *.chello.pl 07.08.05, 20:42 Być może tak będzie. Ale ja myslę tez o takim scenariuszu: obecnie jest mala podaz, duzy popyt> Jest zbyt malo pozwolen, nie sa ptzygotowane plany zagospodarowania. Jednak to zapewne sie zmieni: rynk nie lubi prozni. Skoro sa ludzie, ktorzy chca kupic mieszkania to trzeba taki produkt zaoferowac. A to pociagnie za soba wyrownanie popytu i podazy, a tym samym ceny mieszkan moga spasc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misiek Re: ceny mieszkań IP: *.aster.pl / *.aster.pl 07.08.05, 23:12 Niech i tak będzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: ceny mieszkań IP: *.bas.roche.com 08.08.05, 13:04 Popyt został nakręcony przez spadające stopy procentowe i taniejące kredyty. Znam szaleńców co biorą mieszkania po 400tys. na 100% kredytu. Taniejące kredyty spowodują spadek zyskowności wynajmu, bo każdy kto chce wynająć porównuje cenę najmu z ratą kredytu i ludzie się będą wyprowadzać aby kupić na kredyt własne mieszkanie. Ceny mieszkań być może nie spadną, może i wzrosną, natomiast coraz mniej się opłaca wynajmować komuś. Takie jest moje zdanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: ceny mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 10:25 ano biorą takie kredyty - bo widzą, że oprocentowanie jest najniższe w historii, a ceny miezkań rosną. sam też wynajmowałem mieszkanie przez 2 lata w W-wie (1.200 PLN co m-c) wziąłem kredyt na 100% wartości, niedługo odbieram mieszkanie. ratę kredytu będę miał ok. 1.500-1.600 PLN miesięcznie, czyli niewiele więcej niż za wynajem. mieszkanie kupiłem poniżej 4.000 PLN/m2, a dziś obok sprzedawane są po 4.500 PLN/m2 w razie pogorszenia sytuacji finansowej w najgorszym wypadku mogę: a) wynająć komuś to mieszkanie za kwotę nie niższa niż rata kredytu, b) sprzedać i dzęki wzrostowi ceny w międzyczasie, nawet po odliczeniu wszystkich kosztów wyjść na +. W/G MNIE KLUCZOWĄ SPRAWĄ JEST LOKALIZACJA MIESZKANIA. BO NA PEWNO CENY SZYBCIEJ ROSNĄ I BĘDĄ DALEJ ROSNĄĆ W ŚRÓDMIEŚCIU, MOKOTOWIE, OCHOCIE, URSYNOWIE - GDZIE JEST I BĘDZIE NAJWIĘKSZY POPYT NIŻ NA DALEKIEJ BIAŁOŁĘCE, W URSUSIE CZY PIASECZNIE. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: soren Re: ceny mieszkań IP: 195.205.254.* 09.08.05, 15:02 > sam też wynajmowałem mieszkanie przez 2 lata w W-wie (1.200 PLN co m-c) > wziąłem kredyt na 100% wartości, niedługo odbieram mieszkanie. > ratę kredytu będę miał ok. 1.500-1.600 PLN miesięcznie, czyli niewiele więcej > niż za wynajem. Dolicz opłaty za nowe mieszkanie (prąd, woda, fundusz remontowy itp.) i wyjdzie, że za nowe mieszkanie + spłata kredytu placisz ponad 2 tyś., a więc prawie dwa razy tyle co wynajem. > w razie pogorszenia sytuacji finansowej w najgorszym wypadku mogę: > a) wynająć komuś to mieszkanie za kwotę nie niższa niż rata kredytu, Pytanie, czy znajdziesz takiego łosia. Poza tym sam będziesz musiał komuś płacić za wynajem mieszkania. Na ulicy mieszkać nie będziesz. > b) sprzedać i dzęki wzrostowi ceny w międzyczasie, nawet po odliczeniu > wszystkich kosztów wyjść na +. Ceny mieszkań musiałyby rosnąć w galopującym tempie - same odsetki to jest kilkadziesiąt procent udzielonego kredytu, nie liczę prowizji, opłat notarialnych itp. Poza tym Twoje mieszkanie będzie mieszkaniem używanym, więc wzrost jego wartości nie będzie tak znaczny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kiki Re: ceny mieszkań IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.08.05, 15:49 > sam też wynajmowałem mieszkanie przez 2 lata w W-wie (1.200 PLN co m-c) > wziąłem kredyt na 100% wartości, niedługo odbieram mieszkanie. > ratę kredytu będę miał ok. 1.500-1.600 PLN miesięcznie, czyli niewiele więcej > niż za wynajem. Dolicz opłaty za nowe mieszkanie (prąd, woda, fundusz remontowy itp.) i wyjdzie, że za nowe mieszkanie + spłata kredytu placisz ponad 2 tyś., a więc prawie dwa razy tyle co wynajem. - tak, ale spłacam SWOJE mieszkanie, a raty mam malejące, więc z każdym rokiem realnie będzie mnie to mniej kosztować (inflacja, wzzrost realnych zarobków) > w razie pogorszenia sytuacji finansowej w najgorszym wypadku mogę: > a) wynająć komuś to mieszkanie za kwotę nie niższa niż rata kredytu, Pytanie, czy znajdziesz takiego łosia. Poza tym sam będziesz musiał komuś płacić za wynajem mieszkania. Na ulicy mieszkać nie będziesz. - pewnie że znajdę - przecież ludzie przyjeżdżający do W-wy "na ulicy mieszkać nie będą". poza tym w przypadku braku pracy w dłuższym okresie, wracam do mieszkania u starych i mieszkanko samo mi się spłaca :) > b) sprzedać i dzęki wzrostowi ceny w międzyczasie, nawet po odliczeniu > wszystkich kosztów wyjść na +. Ceny mieszkań musiałyby rosnąć w galopującym tempie - same odsetki to jest kilkadziesiąt procent udzielonego kredytu, nie liczę prowizji, opłat notarialnych itp. Poza tym Twoje mieszkanie będzie mieszkaniem używanym, więc wzrost jego wartości nie będzie tak znaczny. - no wlaśnie w takim tempie ostatnio wzrosły (dzisiejsze 4.500 PLN za wciąż niewykończone mieszkanie w tym samym miejscu w porównaniu do 3.950 PLN które zapłaciłem 10 m-cy temu to 14% wzrost!!!) a odsetki mam w wysokości ok. 2,5% (CHF) na rynku wtórnym mieszkania wykończone w bloku obok są sprzedawane powyżej 5.000 PLN/m2 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: -yna Re: ceny mieszkań IP: *.l / *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 13:37 Na Tarchominie zapewne takie jak dziś przy Kabatach.Jest już cena inwestycji trochę dalej niż Tarchomin-w Markach.Szukaj www.sam-81.pl . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: s do Maćka IP: *.aster.pl 08.08.05, 21:32 Zapomniałeś dodać że żeby wynająć mieszkanie nie potzreba legitymować się stałymi dochodami i innymi zabezpieczeniami. Każde młode małżeństwo może sobie jakoś poradzić z ratą wynajmu ( dogadać się z właścicielem ) Banki przy udzielaniu kredytu kierują się czystą kalkulacją tabelkami i z nimi przeważnie nie da się negocjować. Zawsze musi być konkretna kwota dochodów i ani złotówki mniej. Są też potrzebne przeważnie zabezpieczenia których większość ludzi nie posiada. Jakby dostanie kredytu na mieszkanie było takie proste to po co tyle ludzi własne pieniądze oddawałoby do worka bez dna jakim jest wynajem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luka Re: do Maćka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.08.05, 09:14 panowie i panie, je.. to, co będzie to będzie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greggi Re: ceny mieszkań IP: 83.238.15.* 09.08.05, 09:42 Nieruchomości nigdy nie tanieją to jest pewne cena może iść tylko do góry Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: ceny mieszkań IP: *.bas.roche.com 09.08.05, 10:04 Hehe, kiedyś Ty się urodził? Lat 2001-2002 nie pamiętasz? Odpowiedz Link Zgłoś
pawelm11 Re: ceny mieszkań 09.08.05, 11:09 Mysle, ze ceny mieszkan w niektorych miejscach moga nieznacznie spasc...jak sie okaze np, ze bedzie bardzo glosna droga, market, korki etc. Dzis topowe lokalizacje jutro moga sie okazac tylko poprawne. Szczegolnie jak ktos kupowal na Ursynowie z widokiem na las (he he he). Albo w Wilanowie gdzie ma byc bogato a moze sie okazac ze bedzie przecietnie, tloczno i glośno ;-( Z drugiej strony w centrum, a szczegolnie na starej Pradze wzrost powinien byc staly ;-D. Jesli powstanie 2ga linia metra to lokalizacje na Pradze beda chyba najbardziej zyskowne. Ps W latach 2001-2002 gospodarka byla w tak oplakanym stanie a bezrobocie dynamicznie roslo, ze nawet w Wwie zaczelo brakowac roboty stad korekta cen.....mysle ze teraz bedzie lepiej i nie bedzie spadków ;-D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kate Re: ceny mieszkań IP: *.ipartners.pl / *.ipartners.pl 09.08.05, 13:31 Wydaje mi sie ze ceny beda rosnac, rownac do sredniej europejskiej. W koncu Hiszpanie czy Irlandczycy wykupujacy hurtowo mieszkania wiedza co robia. Mysle, ze sa tez lokalizacje na ktorych na pewno sie nie straci,np. Mokotow, Zoliborz, Saska Kepa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Greggi Re: ceny mieszkań IP: 83.238.15.* 09.08.05, 15:32 Taaaaa pamiętam to zdanie z niedawnego artykuły "Ceny w niektórych miejscach mogą spaść" jest to klasyczne naciąganie danych statystycznych gdzie jeden zarejestrowany przypadek np na przedmieściach Ciechocinka próbuje się przełożyc na Warszawę, prędzej was w grobach zobacze niż ceny na ursynowie zaczną spadać!!!!! Ceny twardo podążają za płacami a ze względu na częściowe otwarcie rynku pracy (UK) oraz nieuchronne otwarcie reszty rynków pracy UE za pare lat płace zaczną się wyrównywać z tego prostego powodu że niewidzialna ręka rynku nie zna różnic rasowych czy narodowościowych i to jest po prostu ekonomiczna i matematyczna nieuchronność, jesli ktoś tego nie rozumie tylko próbuje zabłysnąć teraz tezami i spadku cen i tym samym porównywać mieszkanie do akcji na GPW to jest po prostu ekonomicznym ignorantem!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: ceny mieszkań IP: *.chello.pl 19.12.05, 20:52 Nie wiem po ile beda za rok... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paulajal@gazeta.pl Re: ceny mieszkań IP: *.spray.net.pl 19.12.05, 21:37 Za rok, to trudno mi gdybać za ile będą, obstawiam, ze drozsze jednak, ale myślę, ze na dłuższa metę mieszkania będą drożeć, zwłaszcza w tzw. prestiżowych lokalizacjach i tam, gdzie niewiele już da się dobudować. Na Tarchominie czy na Bemowie jest jeszcze duzo wolnych terenów, więc tam może aż tak szybko może nie będą drożały, ale jednak, a Mokotów i Centrum już na pewno zdrożeją w szybszym tempie. Mam mieszane uczucia co do Wilanowa, ciekawe jak wypali całe to miasteczko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yoda Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.05, 22:14 Będą kosztowały tyle ile ,,jelenie'' czyli My zapłacą... Nie porównujmy Warszawy do Hiszpani nie ten klimat etc. i Irlandii praktycznie 0 % bezrobocia. Myślę że ceny już są na samym szczycie- są miejsca ale jest ich niewiele, które jeszcze zdrożeją, reszta czeka korekta. Ludzie już teraz szukają pracy w innych miastach - Wrocław , Kraków, Gdańsk- tam jest taniej i niestety ładniej... Warszawa przestała być dojną krową, jest tu drogo, drogie jest tutaj ,,życie" , a pracy zaczyna brakować. Do jakiej stolicy w Europie Wawa ma równać ceny - Madryt, Berlin, Praga, Londyn... Chyba tam nie byliście, Wawa się nie ,,umywa" do tych miast... Banki i develop. blefują nas co chwila - a to Vat 2008, a to niby blokada kredytów CHF... ale nic z tego Vat zostanie 7% a kredyt CHF zostanie . To tylko po to żeby nas nastraszyć i sprzedać końcókę nieatrakcyjnych mieszkań. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja tam nierzekam Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 10:58 a ja jestem pewnien ze bedzie drożej. i wiem jak to wykorzystac. Od trzech lat zabrabiam na tym fakcie. Teraz mam właśnie w gotówce 400 tysiecy. A zaczynałem od zera... brałem wielkie kredyty - bez strachu. I aby było jasne moja praca jest ot zwykła, żadnych kokosów.. Teraz przez rok - dzieki drobnej transakcji jestem 200.000 do przodu od kwietnia... To daje ponad 16 tys miesiecznie. wiec skoro mozna zarobic na nieruchomosaciach (legalnie i bez podaktów...) to znaczy ze ceny idą w górę i będą szły- a jak przestaną (tfu tfu) to i tak zostanę z tym co uzbierałem... I tyle Odpowiedz Link Zgłoś
hanka_t Re: ceny mieszkań 20.12.05, 16:35 A ja zarobiam na funduszu inwestycyjnym przez 3 lata (niecale) 97%, czyli 2 razy tyle. Bez klopotu, bez kredytu, bez podatkow. Teraz sprzedalam jednostki, bo jest chyba szczyt hossy ale moze robie blad i powinnam trzymac dluzej. Ale na pewno nie kupie za te pieniadze mieszkania, bo w tej chwili nie jest to oplacalna inwestycja, ceny sa zbyt wysrubowane. Poza tym moi znajomi tez liczyli ile to zarobili na mieszkaniu, a tu od 6 miesiecy probuja je sprzedac i nikt im nie chce dac takich pieniedzy, jakie bierze deweloper dwie ulice dalej. Ludzie chyba wola placic za calkiem nowe mieszkannia, ktore sami urzadza jak chca, nie wiem... ale oni maja klopot ze sprzedaza. Nieruchomosci nie sa jedyna mozliwoscia pomnazania pieniedzy.Inwestujac w fundusz rownowartosc 25 m2 mieszkania wg dzisiejszych cen moge kupic, na Kabatach 30 m2, wiec jakby wiecej zarobilam na funduszu niz na przyroscie wartosci mieszkania. A poza tym inwestycja w mieszkanie tez ma swoje ryzyko: moga ci obok wybudowac autostrade, dyskoteke czy hotel i wtedy spada jego wartosc. Mam nadzieje, ze ten owczy ped, sztucznie podsycany przez lobby deweloperow wkrotce sie odwroci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: matematyk patyk Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.12.05, 22:17 Haniu, aby tak zarobić musiałaś zainwestować 100 % swych oszczędności w jeden z 4 czy 5 funduszy AGRESYWNYCH, które osiągnęły takie zyski, reszta czyli kilkaset innych produków osiągnęło znacznie niższe zyski. jesli to zrobiłaś - czyli powierzyłaś 100 % swych oszczędności na agresywny fundusz akcji - to nie masz na ten temat zielonego pojęcia... Więc albo blefujesz, albo miałaś super farta - i jesteś nieodpowiedzialna. Teraz co do mojego postu - a kto Ci powiedział że ja handuję wykonczonymi mieszkaniami... To oczywiste ze ludzie nie kupią tego... ale (nie będę Ci podsuwał pomysłu jak zarobić...) Twoje wywody są niesamowite. Z tą autostradą to tak jak Ty miałabyś kupić akcje, które jutro idą w dół o 90 %... Pamiętaj bowiem że akcje są NIEPRZEWIDYWALNE - natomiast jak włożysz pół miliona w rynek nieruchomosci (oczywiscie rozsądnie) to na pewno nie wylądujesz z połową tego za rok. A z akcjami tak może być... Wiec - pamietaj ja zarabiam bez podatku, bez strachu i nie mam ceny jednostowej, która moze spasć na łeb i szyję... PS - ja zarobiłem tyle od zera... A jak Ty byś chciała zarobić 400.000 zł na akcjach nie mając nic ??? Odpowiedz Link Zgłoś
zbig72 matematyk - 100% racji... 27.12.05, 08:18 na funduszach już niejeden się przejechał (same prowizje i opłaty "od wyszystkiego" zjadają dużą część zysków), nieruchomości są na pewno lepsze (mieszkanie zawsze będzie w cenie, mniejszej większej - ale będzie, a fundusz...) no i oczywiście sprzedaż wykończonych mieszkań to żadnen interes, bo po pierwsze kosztu wykończenia nigdy do końca sobie nie zwrócisz, a po drugie kto by chciał kupić coś zrobionego wg. czyjegoś innego gustu??? Odpowiedz Link Zgłoś
alicja_123 Re: ceny mieszkań 27.12.05, 16:54 Gość portalu: matematyk patyk napisał(a): >PS - ja zarobiłem tyle od zera... A jak Ty byś chciała zarobić 400.000 zł na > akcjach nie mając nic ??? Rozumiem, ze pierwsze mieszkanie podarowal Ci jakis deweloper a dalej juz samo jakos poszlo....? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: od alicji Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.12.05, 22:07 Miałem ok 20 tys z pożyczki studenckiej (której nie przepuściłem). Poszło na wkład. Kupiłem mieszkanie na Mokotowie za 130 tys - poszlo niedawno za bez kitu 220 tys. Oczywiscie kupowałem na kredyt w 2002 w $ na górce (dolar po 4,2). Potem miałem niezły okres w pracy (własna działanosc) - co pozwoliło mi uzbierac nieco kasy, czesc zaporzyczyłem się u rodziny i dzieki szalnie niskiej cenie dolara spłaciłem w momencie gdy był po 2,99 :-) kredyt. Dzieki temu zamiast tam ok 100 tys spłacałem 70 tys. I tak wiec za nie wielkie pieniadze miałem mieszkanie. Potem dzieki wzrostowi wartosi sprzedałem za jak pisałem 220 tys. W miedzyczasie nowy kredyt - i juz mieszkania w nowym budownictwie... I tak poszło. dalej nie bede się chwalił bo poco mi konkursencja :-) PS - chodziło mi o to ze na mieszkaniach mozna na prawde sie dorobic... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: ceny mieszkań IP: *.robbo.pl 28.12.05, 23:02 Strasznie kombinujesz, a niepotrzebnie. Najpierw naśmiewasz się z kogoś że nie ma rozumu bo za 100% kupił fundusz agresywny a potem opisujesz jak to dolary sprzedawałeś na górce a kupowałeś w dołku. Nie prościej poradzić forumowiczom aby kupili los na lotto i zakreślili takie licznby jakie akurat będą wylosowane? Prościej, taniej, bez kredytów. Duży zysk. Lepsze to niż mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
alicja_123 Re: ceny mieszkań 29.12.05, 00:04 Policzmy więc Twoje nic: - 20 tys, pożyczki studenckiej, - plus kasa z własnej działalności gospodarczej, - plus kredyt, z którego 70 tys. musiałeś spłacić, to jest 1-sze mieszkanie; a następnie: - spłaciłeś poprzedni kredyt a na różnicę w cenie nowego mieszkania 400 tys. minus 220 tys. = 180 tys. wziąłeś następny kredyt, który będziesz spłacał przez najbliższe 20 lat... Ale jak to ładnie brzmi... z niczego mam 400 tysięcy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do ali udn macieja Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 08:30 Macieju poczytaj dokładnie nie handlowałem dolarami a jedynie miałem wiedzę i szczęćie wybrać w 2002 roku kredyt w dolarach (zaciągnąłem go gdy dolar był ponad 4 zł) a SPŁACIŁEM KREDYT gdy dolar przeliczało się po 2,99 dokładnie w grudniu 2004 roku. Wiec nie rób tu ze mnie cinkciarza. A JA NA pewno sie nie nasmiewałem z kogos kto kupuje akcje - stwierdziłem jedynie ze to bardzo ryzykowna forma zarobku. co do alicji... tez poczytaj dokładnie - bo piszę jak zarobiłem do nieco ponad 200 tysiecy. Wiesz mi nie zależy na tym abys mi uwierzyła (bo co to zmieni :-), ale chce pokazac Wam jak mozna zarabiac dużą kasę... Kupić, sprzedać, jak doszedłem do 400.000 to juz sami pomyślcie - tym niemniej w pełni legalnie (Maćku słowo kombinator oznacza naginanie prawa - a ja zarabiam w swietle prawa legalnie - tak robi wiele osób. PS do alicji - kredyt jak biorę to na 30 lat (mniejsze odsetki) i go już spłaciłem trzy razy :-) - zarabiając za każdym razem sporo kasy. PS 2 - ruszcie głową zamiast deprecjonować moje osiągnięcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do ali Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 08:33 fajnie dodajesz ale nie doczytałas ze co robie dalej - chce aby pozostało moją słodką tajemnicą. Po co mi konkurencja :-) ps ZAPMINASZ ZE KUPUJACY DAJE ZAWSZE ZNACZNIE WIECEJ NIZ JA WYDAŁEM NA MIESZKANIE :-) A Z CZASEM KREDYT cI NIE JEST POTRZEBNY. OWSZEM KILKA LAT CZLOWIEK ZMIENIA MIEJSCE ZAMIESZKANIA ALE Z RACJI WIEKU MOZE SOBIE NA TO POZOWOLIC ABY POTEM GODNIE ZYC... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: ceny mieszkań IP: *.robbo.pl 29.12.05, 10:44 Po pierwsze - branie i spłacanie kredytu w walucie jest handlem walutą. Więc gdyby kursy były odwrotne to co - zarobiłbyś tyle samo? Nie udawaj głupiego. Po drugie nie uważam Cię za kombinatora. Przeciwnie - uważam że Twoja działalność jest pożyteczna, bo tak naprawdę to Ty kredytujesz budownictwo w Polsce. I ponosisz ryzyko tego. Że na tym zarabiasz - no to gratuluję. Ja też zarabiałem na akcjach i obligacjach i to też jest niczym innym, tylko kredytowaniem działalności spółek giełdowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dygersja Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:18 jest ryzykiem - ale nie handlem walutą... Ryzyko podobne, ale handel jest gdy świadomie kupujesz coś aby sprzedać drożej (czyt walutę). A tu jest handel mieszkaniami. Nie walutą... To dość istotne moim zdaniem. PS lepiej chyba aby robili to Polacy , bo ja zarobione pieniądze wydam w polsce i zarobi je kolejny polak - napędzając gospodarkę, Gdy zato brytyjczyk kupi 40 mieszkan i je sprzedaje to zysk wyda u siebie... A polacy odkupią od niego to mieszkanie i wydadzą więcej kasy ... ot taka dygresja Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciek Re: ceny mieszkań IP: *.robbo.pl 29.12.05, 19:26 Oczywiście że lepiej że Ty to robisz. Oczywiście większość Polactwa jak na Ciebie spojrzy to powie "kombinator", "spekulant" czy "cwaniaczek". Tymczasem tacy jak Ty pozwalają inwestycjom budowlanym rosnąć, bo zapewniają im finansowanie. Domyślam się że kupujesz we wczesnej fazie projektu, a sprzedajesz jak jest stan surowy gotowy do wprowadzenia się. Dzięki Tobie ktoś może kupić mieszkanie gotowe, bez ryzyka i Ty zarabiasz. Nie za darmo ale za to że poniosłeś ryzyko że developer padnie, że osiedle nie będzie takie jak w planach, że koszty wzrosną itp. A jak jest hossa to zarabiasz bardzo dużo. I tak powinno być, bo jak okaże się że popyt zgaśnie, to Ty zostaniesz ze swoimi mieszkaniami i wtedy nikt Ci nie będzie współczuł tak jak teraz zazdrości. Generalnie takie osoby jak Ty - myślące i z inicjatywą - napędzają całą tę naszą gospodarkę - i czym więcej takich osób jak Ty, tym lepiej. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lukas Re: ceny mieszkań IP: 217.153.150.* 29.12.05, 16:43 Kady, kto w tym kraju kupi mieszkanie 2,3,5 lat temu zarobil na tym, bo ceny mieszkan poszly w gore. To nic nadzwyczajnego. Wszyscy moi znajomi, ktrzy pobrali kredyty na 100 % wartosci mieszkania w 2002 roku teraz splacaja kredyt, ktory stanowi juz tylko 50% wartosci tego samego mieszkania. No ale na mieszkaniu zarabia sie wtedy, kiedy nie jest to Twoje miejsce zamieszkania lecz lokata kapitalu, bo w przeciwnym razie wszyscy jestesmy milionerami. PS Ale Ty sie troche placzesz w tych wyjasnieniach wiec wydaja mi sie lekko naciagane. Odpowiedz Link Zgłoś
zbooycerz Re: ceny mieszkań rosną w cyklach potem spadają 29.12.05, 18:09 aktywa drozeją jak stopy procentowe spadaja nieruchomosci drozeją jak stopy procentowe spadaja nieruchomosci drozeją jak rosną czynsze (na razie nie rosną i chyba nie będą? grunt by nie spadaly ;) konsumpcja i standard rosnie jak rosną dochody wzrost dochodow to wzrost zdolnosci a nie cen mieszkan generalnie bedzie roslo choc juz nie tak szybko a najtrudniejsze miec pierwsze splacone do konca mieszkanie, ktore jeszcze rosnie w cenie i powstrzymac sie od konsumpcji w jakims tam momencie (np nie kupowac samochodu albo nie jechac do Egiptu ;) gratulacje i wytrwalosci dla myślących Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: do lukasa Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.05, 19:11 ale wiekszość Twoich znajomych przejadła różnicę, a ja nie - stawałem się właścicielem coraz większej częsci mieszkania. Potem całości. co mam kręcić ? - mam gdzieś to co o tym myślisz. ja na tym poważnie zarabiam. Mam teraz trzy swoje mieszkania - mieszkam w jednym - innymi obracam i to jest mój majątek . I zarabiam naprawde niezłą kasę. A jak to zostanie moją tajemnicą - choć dla Ciebie jest to "plątanie się". Cóż... Odpowiedz Link Zgłoś
zbooycerz Re: ceny mieszkań 29.12.05, 19:39 waluta czy PLN? czesto zmieniasz banki? mieszkasz w wykonczonym? kogos mi to przypomina ;) pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hm Re: ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.05, 15:10 nie sądzę... aczkolwiek napisz gdzie mieszkasz :-) może się znamy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: daf Re: ceny mieszkań IP: *.chem.uw.edu.pl 27.12.05, 16:20 > A ja zarobiam na funduszu inwestycyjnym przez 3 lata (niecale) 97% hehe ja zarobilem przez ostatnie 2 miesiace na gieldzie 185% a Ciebie fundusz wydoil z polowy zysku, gratuluje inwestycji :) Odpowiedz Link Zgłoś
beata772 Re: ceny mieszkań-spadną 20.12.05, 17:12 Zostaje vat 7% do 2015-tak uzgodniono w protokóle dodatkowym do budżetu UE w Brukseli Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hmm Re: ceny mieszkań IP: *.chello.pl 21.12.05, 19:34 jesli wat pozostaje bez zmian to ceny nie powinny tak galopowac Odpowiedz Link Zgłoś