Dodaj do ulubionych

agencyjne koszmarki

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.05.06, 23:40
Mam akurat domki do sprzedania i w odpowiedzi na moje ogłoszenia zgłosiło się
do mnie sporo agencji. Zwykle odpowiadam, że mogą do mnie przyjść, jeśli bedą
mieć konkretną propozycję. Nie trafia to jednak do nich. Kopiują moje
ogłoszenia, oferują ludziom moje domy nie mając żadnego pojęcia o inwestycji,
a mimo to spodziewają się zapłaty prowizji zarówno od nabywcy, jak i ode
mnie. Ludzie!!!! To jest 6% ceny domu za nic!!! Oni nawet nie znają treści
moich ogłoszeń, nie analizują ceny, ani oferty, nie robią po prostu nic!!!
Wyobraźcie sobie, że moje ogłoszenie w necie pojawia się pośród kilku
ogłoszeń zamieszczonych przez agencje, a dotyczących mojej oferty. Bez żadnej
umowy ze mną, bez mojej zgody, z treścią przepisaną słowo w słowo i z ceną
powiększoną o prowizję. Oni nie robią nic poza wrzuceniem oferty w system i
czasem zamieszczeniem bezpłatnych ogłoszeń. Dziś zadzwoniła baba, która nawet
nie wiedziała, że budowa nadal trwa! Ale poinformowała mnie, że ma klienta,
któremu ponoć moja oferta odpowiada.
Wszystkich zainteresowanych zakupem domu, czy mieszkania, zachęcam do
czytania ogłoszeń. Zawsze uda się trafić na ogłoszenia bezpośrednie. Bez
prowizji za nic.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kaowiec Re: agencyjne koszmarki IP: 57.66.195.* 26.05.06, 09:37
      Mam podobne odczucia co do jakości usług tzw. agencji nieruchomnosci. Jako
      kupujący mieszkanie doświadczyłem ignorancji, arogancji, niekompetencji i
      zwykłej amatorszczyzny ze strony kilkunastu agencji (no może jedna była na
      jakimś tam poziomie).

      Polecam wątek odnośnie kupna mieszkania z pominięciem agencji.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=41164691
      • Gość: m Re: agencyjne koszmarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.06, 14:19
        Trzeba chyba zacząć sprzeciwiać się takim praktykom.
        Kogo tak naprawdę reprezentuje taka agencja? Czyich interesów powinna pilnować?
        Za co miałaby wziąć pieniądze? Tylko za łut szczęścia przy powiązaniu stron
        transakcji? W obecnym stanie działania agencji pośrednictwa są zwykłym
        naciąganiem obu stron transakcji.
        Bezwzględnie tylko jedna strona powinna płacić prowizję, tym bardziej, że i tak
        prowizja doliczana jest do ceny nieruchomosci.Ta strona podpisywałaby umowę
        skierowaną na wykonanie pracy przez agencję i uzyskanie określonego celu.
        • Gość: Maciek Re: agencyjne koszmarki IP: *.bas.roche.com 26.05.06, 14:45
          Myślę że dobry model powinien wyglądać tak:

          1. Chcę sprzedać nieruchomość.
          2. Wysyłam do 10 albo 50 agencji zapytanie ofertowe: "Mam nieruchomość taką i
          taką, nie wiem ile jest warta. Chcę sprzedać w ciągu np. 3 miesięcy. Jaką cenę
          Państwo ZOBOWIĄZUJECIE SIĘ uzyskać na rynku".
          3. Zbierasz oferty od wszystkich agencji i wybierasz tą która oferuję najwyższą
          cenę.
          4. Podpisujecie umowę. Agencja zobowiązuje się sprzedać nieruchomość w ciągu 3
          miesięcy. W tym czasie ja nie mogę sprzedać nieruchomości poza nią (jest
          wyłączność).
          5. Jeśli agencja sprzeda za cenę zaoferowaną lub wyższą w ciągu 3 miesięcy,
          dostaje 3% prowizji od ceny.
          6. Jeśli agencja nie sprzeda za cenę jaką obiecała w ciągu 3 miesięcy, umowa
          jest rozwiązywana, a agencja płaci mi karę, np. 1% ceny nieruchomości.

          Co sądzicie o takim systemie?
          • Gość: Schumacher Re: agencyjne koszmarki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 26.05.06, 16:34
            lipa Panie ... lipa ;-)

            chciałbyś zrobić interes życia, cy cuś ??? Mógłbyś sobie wtedy co 3 miechy
            pobierać po 1% od agentur za nic ;-) bo nawet jesli mieliby klienta ty mógłbyś
            robić wszystko, aby nie sprzedać nieruchomości lub sprzedać tym, którzy byli
            zainteresowani w ciągu tych 3 miesiący, ale po terminie obowiązującej umowy ;)
            nie zapominaj, że nieruchomość jest warta tyle, ile ktoś zechce za nią
            zapłacić, a nie tyle ile sobie zażyczysz ;-)
            • Gość: Maciek Re: agencyjne koszmarki IP: *.bas.roche.com 26.05.06, 18:34
              Widzę że nie do końca rozumiesz moją ideę.

              > bo nawet jesli mieliby klienta ty mógłbyś
              > robić wszystko, aby nie sprzedać nieruchomości

              A w jakim celu, skoro wtedy nie dostałbym 1% kary? (Agencja nie płaci kary bo
              wywiązała się - przyprowadziła klienta w podanej cenie)

              > lub sprzedać tym, którzy byli
              > zainteresowani w ciągu tych 3 miesiący, ale po terminie obowiązującej umowy ;)

              Ta? A teraz to jak jest? Agencje się zabezpieczają przed tym, w moim modelu
              poprzez wyłączność są jeszcze lepiej zabezpieczone.

              > nie zapominaj, że nieruchomość jest warta tyle, ile ktoś zechce za nią
              > zapłacić, a nie tyle ile sobie zażyczysz ;-)

              To chyba Ty o tym zapominasz. Właśnie z tego powodu to agencja wyznacza cenę a
              nie ja, bo agencja wie ile na rynku ludzie są gotowi dać za dane mieszkanie. W
              ten sposób odsiewa się profesjonalistów od pseudoagencji która nawet nie potrafi
              wycenić mieszkania. Przemyśl to sobie dobrze.
              • Gość: m Re: agencyjne koszmarki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.06, 15:43
                Przede wszytskim trzeba unormować wysokość prowizji i ustalić jednego jej
                platnika. Bezwzględnie agencja musi reprezentować interesy jednego
                zlceniodawcy. Za jakość samego aktu odpowiada i tak notariusz. Bardzo ważne
                jest też określenie zakresu zobowiązań agencji wobec zleceniodawcy i zakresu
                podejmowanych przez nią działań. A także sposobu kontroli wykonania umowy. Dziś
                agencje próbują tylko wydoić obie strony nie robiąc przy tym nic i nie ponosząc
                żadnej odpowiedzialności.
                Pośród agentów tylu jest ludzi mówiacych o wartościach moralnych wiążących sie
                z ta pracą, jest przecież obowiązek posiadania licencji, ale w dalszym ciągu
                nikt nie spróbował naprawić chorego układu przyjmowania zleceń i wynagrodzenia.
                Dlaczego? Zwykła chęć zysku i "łowienia ryb w mętnej wodzie"? Niemożliwe jest
                chyba aby nie znali opinii jaka na ich temat krąży pośród ludzi. Ich rynek też
                się zmienia i powinni zadbać o jego przyszłość, zanim zastąpią ich np. prasowo-
                internetowe molochy ogłoszeniowo-pośredniczące :) Wolą jednak gonić za doraźnym
                zyskiem i podcinać gałąż, na której siedzą. I dobrze. Znikają z rynku źli
                deweloperzy, to znikną i złe agencje. Pewnie znikną wszystkie ;)
              • Gość: Schumacher Re: agencyjne koszmarki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.05.06, 17:08
                A w jakim celu, skoro wtedy nie dostałbym 1% kary? (Agencja nie płaci kary bo
                wywiązała się - przyprowadziła klienta w podanej cenie)

                są jeszcze inne aspekty sprzedażowe nie koniecznie związane strikte tylko i
                wyłącznie z ceną ;) a np. termin wyprowadzki, zdanie kluczy, z meblami ... bez.
                Nawet jeśli cena będzie ok to coś innego może już nie iść w parze z interesami
                obu stron, więc nie koniecznie musi dojść do transakcji.

                Ta? A teraz to jak jest? Agencje się zabezpieczają przed tym, w moim modelu
                > poprzez wyłączność są jeszcze lepiej zabezpieczone.


                tak, ale w okresie trwania umowy ;) Później umowę sprzedazy może podpisać ktoś
                z rodziny o innym nazwisku ;) hehe

                To chyba Ty o tym zapominasz. Właśnie z tego powodu to agencja wyznacza cenę a
                > nie ja, bo agencja wie ile na rynku ludzie są gotowi dać za dane mieszkanie. W
                > ten sposób odsiewa się profesjonalistów od pseudoagencji która nawet nie
                potraf
                > i
                > wycenić mieszkania. Przemyśl to sobie dobrze.

                Już jednym wyceniałem mieszkanie i cena była dokąłdnie taka sama jak wyceniła
                Pani rzeczoznawca majątkowa, ale ja w tej chwili robię to bardziej
                hobbystycznie ;) W każdej branży działają czarne owce, więc nie ma się o co
                gorączkować, że jedna ag. podchodzi profesjonalnie do sprawy, a druga mniej.
                Miotają sie pomiędzy ofertami, które często są aktualne w ciągu kilku godzin.
                Dopóki się rynek nie ustabilizuje sytuacja się nie zmieni
    • dzaju Re: agencyjne koszmarki 27.05.06, 16:19
      Zanim wystawilam woje mieszkanie na sprzedaż sledzilam forum przez kilka
      miesiecy.Ponieważ wszyscy narzekali na brak ofert bezposrednich, zamiescilam w
      końcu w internecie, na forach i w GW ze bezp. sprzedam. Zglosily sie moze przez
      tydz. 4 osoby , agencjom w tym czasie dziekowałam.
      Potem inne osoby ktore juz maja za soba sprzedaż powiedzialy że tą metodą mogę
      pół roku szukać nabywcy. Ludzie boją sie kupować bezposrednio zeby ich nie
      oszukano a poza tym nie maja czasu na szukanie .Choc bezposrednio jest
      taniej.Teraz nie odmawiam agencjom, jest wiele chętnych ,zobaczymy.Śmieszy mnie
      ze na 20 dzowniacych agentow tylko 4 przyszło zrobic zdjecia i wypytać o
      mieszkanie dokladnie, ale to ich sprawa czy sa rzetelni czy nie. Ja chcę
      sprzedać, a czy uda sie bezposr. czy przez posrednikow-zobaczymy.
    • Gość: garfild Re: agencyjne koszmarki IP: 80.72.38.* 27.05.06, 22:01
      Ja do tej pory "zdejmuje" z różnych stron internetowych "moje" ogłoszenia, a
      oferta już od pół roku nieaktualna. Nie musze dodawać, że nie ja je tam
      umieszczałem.
    • Gość: edi Re: agencyjne koszmarki IP: *.aster.pl / *.aster.pl 27.05.06, 22:46
      Może,ktoś wpadnie na pomysł portalu, gdzie "agencjom wstęp wzbroniony", ale za
      to będzie wymagał od sprzedających np zdjęć. Qrde, jak można wybrać mieszkanie
      do obejrzenia nie widząc fotki. Przydałaby się fotka otocznie itp.

      Ja zaplacę chętne za profesjonalną pomoc w zakupie miszkania, ale nie za to,
      agencja x to punkt przerzutowy(na dodatek wirtualny- hehehe), kosztujący w
      sumie 6%. Zastanawiam się po co im wiedza i uprawnienia do obrotu
      neruchomościami. Przecież trudniej sprzedać jabłko, niż mieszkanie według
      takich metod.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka