Dodaj do ulubionych

Bemowo Park

IP: 195.136.36.* 21.02.03, 09:00
Dla potencjalnych mieszkańców Bemowo Park.

Park spalin


Bemowscy urzędnicy zgodzili się na budowę osiedla mieszkaniowego tuż obok
projektowanego przedłużenia autostrady. Developer sprzedający mieszkania nie
informuje jednak potencjalnych lokatorów o tej nieprzyjemnej niespodziance.



Kameralne budynki - kompleks Bemowo Park - mają powstać w ciągu czternastu
miesięcy od chwili rozpoczęcia budowy, czyli od marca 2003 roku. Wtedy w
ziemię zostanie wbita pierwsza łopata. W trójkącie ulic Wrocławska, Rosy
(przydłużenie Radiowej w kierunku Dywizjonu 303) i linii tramwajowej 20
biegnącej na Boernerowo zostanie zbudowanych osiem 3-, 4-piętrowych bloków z
mieszkaniami o powierzchni 46-95 metrów kw. Metr będzie kosztował 3-3.2 tys.
zł, podziemne miejsce parkingowe ponad 23 tys. zł.

- Przyjmujemy wstępne zapisy na mieszkania. Nie podpisujemy jeszcze umów, bo
inwestor nie załatwił wszystkich formalności - dowiedzieliśmy się w biurze
firmy Emmerson Nieruchomości, która będzie sprzedawać lokale na Bemowie.
Budynki będą gotowe w połowie 2004 roku, czyli dwa, trzy lata przed
wybudowaniem drogi ekspresowej między podwarszawską Konotopą, gdzie dobiegnie
autostrada A2, a pobliską Trasą Armii Krajowej. Łącznik autostrady z małą
obwodnicą Warszawy przebiegnie w odległości najwyżej kilkudziesięciu metrów
od nowych budynków. Na ten temat w biurze Emmerson Nieruchomości niczego
jednak nie można się dowiedzieć. Sprzedawcy nie pytani milczą jak zaklęci, a
zapytani bagatelizują problem. Twierdzą, że nic nie słyszeli, nie wiedzą i
nie znają się.

Zamiast informować o tym, jak naprawdę wygląda sytuacja, mydlą oczy ponętną
wizją łączenia mieszkań, mamią przestronnymi balkonami, pięknym deptakiem,
który powstanie przed blokami. Tymczasem miejsce, w którym powstanie Bemowo
Park, jest wyjątkową miną komunikacyjną. Minusem jest nie tylko projektowane
przedłużenie autostrady. Budynki staną kilkanaście metrów od jednego z
najbardziej ruchliwych skrzyżowań Bemowa, które do tego figuruje na
liście "czarnych punktów" "Życia Warszawy", czyli miejsc, gdzie dochodzi do
największej liczby wypadków. Do tego po obu stronach projektowanego osiedla
biegną tory tramwajowe. Atmosfera zatem rzeczywiście będzie kameralna...

Poza tym postawienie ośmiu bloków na tak małej działce jest działaniem
karkołomnym. Mieszkańcy będą sobie zaglądać w okna i żyć "na kupie". Z
pompatycznie zapowiadanych deptaków pewnie niewiele wyjdzie. - Od początku
byłem przeciwnikiem tego projektu. Osobiście nigdy nie chciałbym mieszkać w
takim punkcie - nie ukrywa Grzegorz Ociesa, były radny prawicy Bemowa.

Kto naraził przyszłych mieszkańców na takie "luksusy"? Decyzję w sprawie
warunków zabudowy wciśniętego między ulice Bemowa niedużego trójkąta gruntu
wydali urzędnicy Bemowa, kiedy dzielnica była jeszcze gminą. Decyzję podjęto
w ostatnich tygodniach poprzedniej kadencji samorządowej, we wrześniu 2002
roku, pod okiem byłego burmistrza Bemowa Wiesława Sikorskiego. Decyzja
zapadła, choć było pewne, że w przyszłości tuż obok pobiegnie droga
ekspresowa o wyjątkowo dużym natężeniu ruchu.

- To wszystko jest zgodne z planem zagospodarowania przestrzennego. Ten teren
może być zabudowany blokami - wyjaśnia Wojciech Bohdanowicz, rzecznik
dzielnicy Bemowo. - Musimy jednak liczyć się z pewnymi niedogodnościami.
Żyjemy w dużym mieście. Ktoś, kto kupuje mieszkanie, powinien wcześniej
dowiedzieć się, jak będzie wyglądała dana okolica za kilka lat. Uniknie
rozczarowań.

MARCIN HADAJ/Data: 17.02.03

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka