Dodaj do ulubionych

Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć

IP: *.chello.pl 16.10.06, 11:06
W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" kilka prognoz nt. rynku nieruchomości.
Zdecydowana wiekszość specjalistów jest zdania, że ceny nadal będą rosnąć,
choć już nie w takim tempie jak dotychczas. Vide poniższy artykuł:
"W stolicy i tak drogo
W Warszawie, niekwestionowanym liderze, jeśli chodzi o najdroższe mieszkania,
ceny we wrześniu wzrosły średnio 5,5 proc., w porównaniu z sierpniowymi
ofertami i wynoszą średnio ok. 6,5 tys. zł.

Największy skok w stolicy odnotowano w dotychczas tanim - Wawrze, o ponad
32,2
proc., czyli z ok. 3,9 do ok. 5,1 tys. zł za mkw.

Sporo również wzrosły stawki na Targówku z 4,4 do 5,3 tys. zł za mkw., co
stanowi ok. 20,1 proc., a na Ursusie odnotowano wzrost z ok. 4,9 do ok. 5,3
tys. zł, czyli o ok. 19,5 proc.

Najmniej podrożały mieszkania w warszawskim Wilanowie - o 1 proc., osiągając
poziom 6,6 tys. zł, oraz na Woli, gdzie we wrześniu za mkw. mieszkania trzeba
było zapłacić średnio 7,2 tys. zł. Najdroższe pozostaje oczywiście centrum -
gdzie średnio mkw. mieszkania kosztuje ok. 12,5 tys. zł. Stawki te w
porównaniu
z sierpniem wzrosły do 6,3 tys. zł.

Najwolniej nowe mieszkania drożały we wrześniu w Poznaniu (3,9 proc.) i
Krakowie (4,4 proc.).

Uboga oferta
Wiele wskazuje na to, że ceny nowych projektów nadal będą rosnąć w całej
Polsce. Dlaczego?

- Dziś dramatycznie brakuje mieszkań. Może to prowadzić do symbolicznych
zwyżek
stawek, choć równie dobrze może dojść do gwałtownych zmian na rynku -
twierdzi
Maciej Dymkowski.

Powodów kurczącej się podaży jest kilka.

- W wielu miastach są ograniczone możliwości kupna nowych działek
budowlanych,
tereny w atrakcyjnych lokalizacjach są bardzo drogie. Rozwój rynku hamuje w
znacznym stopniu także brak planów zagospodarowania przestrzennego. Dziś
średnio zaledwie ok. 15 - 20 proc. terenów w polskich miastach jest objętych
nowymi planami - twierdzi Tomasz Błeszyński.

- Do wzrostu cen mieszkań w znacznym stopniu przyczyniają się wysokie ceny
materiałów budowlanych oraz samych działek. Brakuje także rąk do pracy -
dodaje
Maciej Dymkowski.

DOROTA KACZYŃSKA
Obserwuj wątek
    • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.icm.edu.pl 16.10.06, 12:52
      nie kompromituj się naganiaczu...
      • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 13:37
        To było do dziennikarki z "Rzeczpospolitej"? Dziwne, że nawet nie zauważyłem
        prób rzeczowej polemiki z tezami artykułu. Naprawdę, mam niezły ubaw obserwując
        te "ataki" kilku frustratów, nie mogących pogodzić sie z faktem, że nie zdążyli
        kupić na czas. Zero rozumnej argumentacj- tylko inwektywy.W ich oczach
        postępująca z miesiąca na miesiąc zwyżka cen musi wynikać ze spisku jakichś
        diabolicznych sił" deweloperów, agencji public relations, płatnych agentów
        Mosadu i cyklistów". Panowie uuura, poszi, xxx szkoda waszych wysiłków. Trendu
        nie powstrzymacie. Trzeba troche poczytać na ten temat.Dobrze radzę, odejdzie
        od monitora, zabierzcie się do jakiejś sensownej pracy - a może uda się wam
        jeszcze zarobić na jakąś kawalerkę.
        • poszi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 14:11
          > - Dziś dramatycznie brakuje mieszkań. Może to prowadzić do symbolicznych
          > zwyżek
          > stawek, choć równie dobrze może dojść do gwałtownych zmian na rynku -
          > twierdzi

          Jak polemizowac z czymś takim. Przecież to jest wręcz komiczne.

          Poza tym artykuł opisuje procentowe wzrosty z czym nie ma co polemizowac, a
          jedyne argumenty, które podaje to:

          1. Brak planów zagospodarowania przestrzennego

          To przecież duży element ryzyka. Skoro ceny wzrosły, bo nie ma planów, to co się
          stanie, jak plany zostana uchwalone?

          2. Drogie działki

          Działki drożeją, bo drożeją mieszkania, a nie odwrotnie. Zmniejszy się popyt na
          mieszkania, zmniejszy się na działki i ceny spadną.

          3. Brak rąk do pracy

          To moim zdaniem najpoważniejszy argument, bo najtrudniejszy do zbalansowania,
          ale to tez jest skutek gigantycznego popytu, który jeśli osłabnie, zmniejszy tez
          presje na płace. Dodatkowo koniunkutra zagranicą "wysysa" pracowników, a ta
          koniunktura dostaje zadyszki.

          Poza tym te argumenty nie przestawiaja skali. Już wiele razy pisałem, że za
          część wzrostów odpowiadają czynniki fundamentalne, ale nie za tak wielkie.
          Tymczasem zarówno stosunke ceny do zarobków, jak i ceny do wynajmu jest na
          niebotycznym rekordowym poziomie.

          > Mosadu i cyklistów". Panowie uuura, poszi, xxx szkoda waszych wysiłków. Trendu
          > nie powstrzymacie. Trzeba troche poczytać na ten temat.

          No właśnie poczytać. Radzę przeczytać historie innych baniek spekulacyjnych i
          jak się skończyły. Wszystkie bez wyjątku skończyły się krachem. Dokładnie tak
          samo było z bańką interenetową. Sceptyków wyzywano od frustratów i takich, co
          żałują, że się nie załapali. To było zaledwie kilka lat temu, a już się o tym
          zapomina.

          • wypasior Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 20:42
            ty ciągle o "bańce spekulacyjnej"

            jak kupowałem apartament w wawie w 2004 roku (dobra dzielnica, basen, garaże i
            różne duperele) to miałem do dyspozycji kilka porównywalnych lokali (multico,
            skanska, morskie oko...) do wyboru do koloru - baseny, garaże fitnessy -
            wszystko z upustem, negocjacje itp.. nie piszę o całej masie różnej białołęki w
            śmiesznych cenach

            teraz wpisz w aaaby lub coś podobnego wymagania: śródmieście, st. żoliborz lub
            st. mokotów ... co wyjdzie? dwa kiepskie budynki na krzyż, brak podaży ciekawych
            nieruchomości.. do tego w wawie jest trochę ludzi z kasą

            w średnim przedziale cenowym też nie ma cudów, porównując rok 2004 i 2006 widzę
            wyraźną różnicę w podaży a nie wpływ spekulacji
            • poszi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 18.10.06, 15:43
              > w średnim przedziale cenowym też nie ma cudów, porównując rok 2004 i 2006 widzę
              > wyraźną różnicę w podaży a nie wpływ spekulacji

              A to popyt nie wpływa na wykupywanie ofert? Tak się składa, że w 2005 roku
              oddano do użytku więcej mieszkań w Warszawie niż w 2004 (www.stat.gov.pl). Rok
              2006 ma szanse być kolejnym rokiem wzrostu podaży. To że brakuje ofert to skutek
              ogromnego popytu, w tym popytu spekulacyjnego, a nie mniejszej podaży.
        • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.icm.edu.pl 16.10.06, 14:29
          człowieku, w niemal każdej twojej wypowiedzi widać brak logiki i spójności

          " trendu nie powstrzymacie " - trend ma to do siebie, że nie trwa wiecznie,
          czyli się zmienia, nie wpajaj ludziom ciemnoty że wzrosty będą wieczne

          " diaboliczne siły" - tak się składa, że pracuję w reklamie online, i tego typu
          usługi świadczy co druga agencja reklamowa lub PR (to jest bardzo popularne i
          co ważne skuteczne, bo ludzie są oszukiwani, myślą że to prawdziwe opinii).
          Robią tak developerzy, politycy jak i producenci tabletek antykoncepcyjnych. To
          się dzieje. Próbując mówienie o tym ośmieszać, potwierdzasz przypuszczenia, że
          jesteś właśnie jednym z pracowników takich firm.

          " frustrat" - nie wiem jak inni "frustraci", ja mieszkanie kupiłem ponad rok
          temu, aktualnie rozglądam się za działką pod Warszawą, pod dom. W sumie więc
          gdzieś mam ceny mieszkań (swojego sprzedawać narazie nie zamierzam), jednak nie
          mogąc czytać tych bredni jakie tu wypisujecie niektórzy, pozwalam się sobie
          odezwać, zwłaszcza że widzę w tym działania sponsorowane, które znam z pracy
          zawodowej.

          "dziennikarki z Rzeczpospolitej" - to że w Rzeczpospolitej pokazują się różne
          opinie, to zaleta tej gazety (w przeciwieństwie np. do Gazety). Swoim
          komentarzem nie odniosłem się wcale do treści artykułu, tylko to Twoich trochę
          desperackich działań - umieszczanie wątku z takim tytułem jest właśnie taką
          desperacją.

          Odwracając pytanie , czy może kupiłeś mieszkanko pod inwestycję za 8000/m2 na
          ursynowie i zaklinasz rzeczywistość?
          • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 16:02
            Nie interesuje mnie grupa frustratów - która w komiczny sposób próbuje
            natychmiast utrącić każdy pogląd odmienny od ich własnego. Interesuje mnie
            dotarcie do zwykłych ludzi, którzy stoją przed dylematem: kupić mieszkanie
            teraz po obecnych (wysokich) cenach czy też poczekać na "pęknięcie
            spekulacyjnej bańki" i znaczącą obniżkę cen. Jestem przekonany, że jeśli
            uwierzą takim ludziom jak uuura czy poszi - to obudzą sie z ręką w nocniku, bo
            okaże się, że za 3 miesiące, za pół roku - będą musieli zapłacić jeszcze więcej.
            A wtedy będzie im kupić jeszcze trudniej niż obecnie. A wy zapewne będziecie im
            wtedy tłumaczyć, że "bańka" pęknie, tylko że... kiedyś. Jest jasne, że, kiedyś
            dojdzie do korekty - ale nie w przeciągu najbliższego roku. A moje posty
            odnoszą się do a k t u a l n e j sytuacji, do wyborów o zakupie podejmowanych
            teraz i w najbliższych tygodniach. W moim przekonaniu to forum powino służyć
            ludziom - a nie rozgrywkom agencji pr, takim jak ta w której pracujesz.Zajmuję
            się tą problematyką zawodowo - bardziej w aspekcie finansowym. Uważam że mam
            coś do powiedzenia w tych kwestiach i zamierzam to robić nadal. Z tych powodów
            nadal będę kontrował na tym forum złą wolę, dyletantyzm, i poglądy "jedynie
            słusznej partii".
            • poszi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 16:24
              > Nie interesuje mnie grupa frustratów - która w komiczny sposób próbuje

              Należę do kategorii frustatów, komików, czy obu naraz :)

              > wtedy tłumaczyć, że "bańka" pęknie, tylko że... kiedyś. Jest jasne, że, kiedyś
              > dojdzie do korekty - ale nie w przeciągu najbliższego roku. A moje posty
              > odnoszą się do a k t u a l n e j sytuacji, do wyborów o zakupie podejmowanych
              >
              > teraz i w najbliższych tygodniach.

              Co z tego, że w najbliższych tygodniach czy miesiącach ceny najprawdpopodbniej
              wzrosną (tez tak zresztą uważam). Dla kogoś, kto chce kupić, żeby zamieszkać nie
              ma to znaczenia, jeśli istotnie bańka później pęknie, więc lepiej na to poczekać
              (poza cenami wpłynie to niesamowicie na wybór i warunki zakupu). Dla kogoś, kto
              chce na tym zarobić, droga wolna, ale w USA zwrot trendu nastąpił w bardzo
              krótkim czasie i spekulanci zostali z domami, których mimo obniżek cen nie mogą
              sprzedać. A wielu tych, którzy kupili żeby zamieszkać przekonało się, że ich na
              to nie stać. Raty rosną, a nie ma jak pozbyć się tego balastu.

              • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 16:57
                "jeśli istotnie bańka później pęknie, więc lepiej na to poczekać
                (poza cenami wpłynie to niesamowicie na wybór i warunki zakupu)."
                To ile radzisz poczekać tym młodym ludziom: rok, dwa, trzy ? A jeśli nie chcą
                lub nie mogą tyle czekać? Skąd masz tę pewność, że "niesamowicie wpłynie to na
                wybór i warunki zakupu"? Czyżby to oznaczało, że twoim zdaniem dojdzie do
                gwałtownego krachu na rynku i ceny spadną na łeb na szyję? Skąd to wiesz? A
                może rację mają ci, którzy uważają, że korekta będzie niewielka, a potem ceny,
                chociaż w dużo wolniejszym tempie znowu ruszą w górę?
                • poszi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 17:12
                  Nie wiem, jak mocna będzie korekta. Wiem jednak, że ceny w długim terminie rosną
                  tak jak zarobki. Jeśli ceny wystrzeliły o grube kilkadziesiąt procent w ciągu
                  raptem kilku lat, a zarobki o kilkanaście, to albo spadną ceny, albo wzrosną
                  zarobki, albo jedno i drugie w odpowiedniej proporcji. W obu przypadkach zakup
                  będzie mniejszym obciążeniem dla budżetu domowego. A ponieważ w tej chwili można
                  wynająć mieszkanie taniej niż odsetki od kredytu, można spokojnie to przeczekać
                  inwestując zaszczędzoną różnicę.

                  > A
                  > może rację mają ci, którzy uważają, że korekta będzie niewielka, a potem ceny,
                  >
                  > chociaż w dużo wolniejszym tempie znowu ruszą w górę?

                  Taki scenariusz był możliwy jakiś czas temu. Po tegorocznym szaleństwie uważam,
                  że to jest nieprawdopodobne, bo nierównowaga pomiedzy cenami a wartością
                  fundamentalną jest zbyt wielka. W Polsce nie było nigdy spektakularnego krachu,
                  ale też nie było tak spektakularnego boomu. A poza tym inflacja maskowała
                  spadki. W warunkach kilkunastoprocentowej inflacji stałe ceny to już spadek.
                  Przy obecnej niskiej inflacji już nie.
                  • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 18:09
                    Nadal unikasz odpowiedzi na pytanie na jak długo ludzie myślący o zakupie
                    mieszkania maja się wstrzymać z zakupem.Na rok, dwa, trzy? Porada, aby wynajeli
                    mieszkanie i czekali..na krach rynkowy jest doprawdy kuriozalna(to ten twój
                    chyba niezamierzony komizm, o który pytasz)
                    • poszi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 19:19
                      > Nadal unikasz odpowiedzi na pytanie na jak długo ludzie myślący o zakupie
                      > mieszkania maja się wstrzymać z zakupem.Na rok, dwa, trzy? Porada, aby wynajeli
                      >
                      > mieszkanie i czekali..na krach rynkowy jest doprawdy kuriozalna(to ten twój
                      > chyba niezamierzony komizm, o który pytasz)

                      Dlaczego kuriozalna? Wiadomo, kiedy ceny są w pobliżu wartości fundamentalnej.
                      Wtedy, kiedy długoterminowy kredyt o stałej stopie na zakup mieszkania jest
                      tańszy niż wynajem. Gdyby wynajem był droższy niż jest, to być może bym czegoś
                      takiego nie proponował. A skoro jest tańszy, to czekanie jest jak najbardziej
                      opłacalne.

                      Poza tym krach nie nastapi w ciągu miesiąca czy dwóch. Spadek potrwa (sądząc po
                      przykładach historycznych) tyle samo, ile trwał wzrost, czyli minimum kilka lat
                      (oczywiście ceny nie osiągną poziomu z roku 2002, ale przełom 2004/05 jest jak
                      najbardziej w zasięgu), jednakże kupowanie opłacalne już może być przed
                      osiągnięciem zupełnego dna, jeśli będzie to tańsze niż wynajem, bo pod koniec
                      spadków ceny już nie zmieniają się gwałtownie. Po pewnym czasie od szczytu
                      pojawiał się w czasie historycznych krachów wysyp licytacji bankrutów, który też
                      był świetną okazją do tanich zakupów.

                      • Gość: Reflektor2 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.crowley.pl 17.10.06, 10:15
                        Poszi,

                        Pewnie wiele osób się z Tobą nie zgadza, ale trzeba przyznać, że Twoja
                        argumentacja co do zachowania się cen jest merytoryczna i wyważona.

                        Niemniej jednak nie dziwię się ludziom, że kupują teraz jakiekolwiek
                        mieszkania, bo decyzja o kupnie - tego jedynego - mieszkania, wygląda mniej
                        więcej tak:
                        "Dziś wiem, że stać mnie na mieszkanie za x.
                        Jutro ceny mogą spaść, ale też mogą wzrosnąć. Jest to ryzyko.
                        Jeśli spadną, to zarobię.
                        Jeśli wzrosną to nie będzie mnie na nie stać.
                        W związku z tym wolę dziś zadłużyć się i kupić, niż ryzykować i EWENTUALNIE
                        zyskać, albo EWENTUALNIE NIE kupić."
                        Ludzie nie lubią ryzyka (oczywiście piszę tu o zachowaniach statystycznych, i
                        nawet kilkadziesiąt przykładów odmiennych tych zachowań statystycznych nie
                        zmieni).

                        Pozdrawiam

                        P.S. Moja argumentacja dotyczy oczywiscie ludzi kupujących mieszkania na
                        własny użytek, gdzie myśl o ROI jest parametrem wtórnym, jeżeli w ogóle
                        uwzględnianym
                        • poszi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 17.10.06, 14:12
                          > Niemniej jednak nie dziwię się ludziom, że kupują teraz jakiekolwiek
                          > mieszkania, bo decyzja o kupnie - tego jedynego - mieszkania, wygląda mniej
                          > więcej tak:
                          > "Dziś wiem, że stać mnie na mieszkanie za x.
                          > Jutro ceny mogą spaść, ale też mogą wzrosnąć. Jest to ryzyko.
                          > Jeśli spadną, to zarobię.
                          > Jeśli wzrosną to nie będzie mnie na nie stać.

                          Oczywiście. Niekupienie to też ryzyko. I jeśli kogos stać, to kupno nie jest
                          takie zupełnie nierozsądne. Ale wielu ludzi nie stać. Stopy mogą (i prawie na
                          pewno to zrobią) wzrosnąć, złoty może osłabnąć. Banki udzielają większych
                          kredytów niż to wynika ze zdrowego rozsądku. Popadnięcie w tarapaty, które grożą
                          bankructwem, to dużo gorsza sytuacja niż hipotetyczne wynajmowanie do końca życia.

                          Jest jednak jeszcze jeden problem. Ludzie kupują coraz gorsze mieszkania
                          (mniejsze, gorzej połozone). Nawet jeśli kogoś stać na coś takiego (biorąc pod
                          uwagę wzrost stóp), to musi sobie zdawać sprawe, że jeśli ceny spadną, to będzie
                          w tym mieszkaniu "uwięziony", bo nie może go sprzedać, jeśli suma zadłużenia
                          jest większa niż wartość mieszkania, chyba że pokryje róznicę. Wynajem nie ma
                          takiego problemu.

                          Natomiast spekulowanie mieszkaniami w obecnych warunkach to igranie z ogniem.
            • wegorkie2 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 16:37
              > Zajmuję się tą problematyką zawodowo - bardziej w aspekcie finansowym.

              No to się wyjaśniło.

              A myślałem uura przesadza ze swoją teorią spiskową. A tu proszę.
            • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.icm.edu.pl 16.10.06, 16:45
              Lulu, nadal nie odpisałeś czemu tak zależy Ci, żeby ludzie mieli przekonanie
              że ceny mieszkań będą rosły? Bo nie da się ukryć że ci zależy.
              • wegorkie2 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 16:54
                uura, lulu napisał(a):

                > Zajmuję się tą problematyką zawodowo - bardziej w aspekcie finansowym.

                Zapewne sprzedaje kredyty.
                • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.icm.edu.pl 16.10.06, 16:57
                  tak silne zaangażowanie świadczy że nie reprezentuje interesów grupy (np.
                  kredytowej, developerskiej) albo nie tylko reprezentuje interesy grupy , ale
                  jest indywidualnie zainteresowany dmuchaniem bańki - zapewne kupił co najmniej
                  jedno mieszkanie pod tzw. inwestycje
                • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 17:07
                  Nie wiem kim ty jesteś i o to nie pytam. Takie są reguły w Internecie. Ważne,
                  co masz do powiedzenia - a ty nie masz nic. Jeśli zżera cię ubecka ciekawość -
                  to mogę być dla ciebie płk. Lesiakiem. Albo GTR(Jednoosobową Grupą trzymającą
                  Rynek). Albo Matą Hari.
                  • wegorkie2 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 17:15
                    Hehe, ale frustracja, czyli trafiłem.
                    Ale czego się wstydzić, sprzedaż kredytów też interesujące zajęcie, więc nie
                    rozumiem Twojej złości. Ja też mam m.in. kredyty w ofercie swojej działalności.

                    Ja naprawdę lulu nie mam nic do Ciebie, pogląd na nieruchomości nieco odmienny,
                    ale nie bierz tego do siebie. Możliwe że Ty masz rację, o czym się przekonamy za
                    jakiś czas.

                    Pozdrawiam!
                    • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 19:03
                      Przykro mi, że nie mogę cię usatysfakcjonować ale nie mam nic wspólnego z
                      działalnościa kredytową.Przepraszam, was panowie, że musiałem was dzisiaj kilka
                      razy zagonić w kozi róg - ale to było silniejsze ode mnie. Kończy mi się
                      zwolnienie lekarskie i nie będę miał tyle czasu co ostatnio dla was - trzeba
                      wracać do pracy - ale obiecuję że o was nie zapomnę. Na pewno jeszcze do was
                      wrócę -jakby były jeszcze jakieś trudne sprawy, jakieś niezrozumiałe słowa -
                      śmiało pytajcie. Naprawde postaram sie pomóc - ja wiem, że rzeczywistość może
                      być dla was bardzo, bardzo frustrująca. Miłego wieczoru
                  • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.icm.edu.pl 16.10.06, 18:28
                    To nie żadna ubecka ciekawość, istotne jest nie tylko to co jest mówione, ale
                    także kto mówi, jaki ma w tym interes. To dlatego istnieje tak wiele
                    niezależnych instytucji badawczych, i jeszcze więcej udających tę niezależność,
                    by móc wpływać na ludzi.

                    Twoja irytacja jednocześnie Cię demaskuje. Prawdopodobnie pracujesz przy
                    udzielaniu kredytów, a dodatkowo zaciągnąłeś kredyt mieszkanie na handel.
                    Ponieważ jesteś zainteresowany wzrostem cen, Twoje opinie są nieobiektywne a
                    więc niewiarygodne.

                    Warto, żeby nawet w anonimowym internecie, użytkownicy wiedzieli, ktoś zacz.
                    • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 19:11
                      Nie pochlebiaj sobie, chłopcze.Więcej luzu. Irytację i frustrację to ja
                      zauważam u ciebie. A propos - dopominasz się aby inni się przedstawiali - a
                      jakoś nic nie mówisz o sobie.Jesteś na bezrobociu? Zżera cię zazdrość,że inni
                      kupili mieszkanie a ty przespałeś sprawę? Przeczytaj mój post powyżej. Postaram
                      się wam pomóc i doradzić. Staram się zrozumieć waszą złość i frustrację
                      chłopcy, naprawdę. Domyślam się, że ta zwyżka cen jest dla was bardzo bolesna.
                      No, wprost zwariować można, prawda? I to takie niesprawiedliweeeeeee.
                      • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.icm.edu.pl 16.10.06, 19:58
                        Jakbyś czytał uważnie wątki, dziś już napisałem, że pracuje w reklamie online.
                        Posiadam od ponad roku własne mieszkanie, które kupiłem w 85% za gotówkę, a
                        obecnie rozglądam się za działką pod dom. Bezrobocie mi jak narazie nie grozi,
                        przeciwnie, mam pracę perspektywiczną i dość dobrze płatną. Więc jakośtam się
                        przedstawiłem. Na pewno niezależy mi specjalnie by ceny mieszkań rosły albo
                        malały, bo swojego narazie sprzedawać zamiaru nie mam.

                        Luzu brakuje tobie, a za to narasta u ciebie złość i irytacja, co widać
                        wyraźnie w coraz bardziej zjadliwych i niemerytorycznych wypowiedziach.

                        Dziwie się, że tak bardzo chcesz pomagać i doradzać frustratom, mimo że cię tu
                        na forum atakują, opluwają. Filantrop czy kłamczuszek?
                        • Gość: lulu55 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.chello.pl 16.10.06, 20:11
                          Jaki polemista -cytuję:"nie kompromituj sie naganiaczu" - taka polemika.
                          • Gość: johnny Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: 217.8.161.* 17.10.06, 09:38
                            "Zajmuję się tą problematyką zawodowo - bardziej w aspekcie finansowym", ale
                            nie sprzedaje kredytow. Znaczy po prostu, pracuje i splaca kredyt. Lulu, aby
                            doradzac "zwyklym ludziom" musisz:
                            a. nauczyc sie znaczenia slowa "relatywny". Prosilem cie o to, ale nie
                            posluchales i ciagle uwazasz ze wszystko powinno kosztowac tyle samo, zarowno w
                            Polsce, na Manhatanie jak i w Burkina Faso. Od impulsu telefonicznego, przez
                            Big Maca po m2.
                            b. moja osobista rada: po przebytej chorobie trzeba stopniowo zaczac odstawiac
                            leki.
                      • wegorkie2 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 17.10.06, 09:57
                        Tak tak, wszyscy są sfrustrowani a Ty wyluzowany:

                        > Ważne, co masz do powiedzenia - a ty nie masz nic.
                        > Jeśli zżera cię ubecka ciekawość

                        Ale spokojnie, jak poznasz znaczenie słowa "relatywny" oraz kilku innych
                        trudniejszych, to może w przyszłości decyzje dotyczące finansów w których
                        pracujesz będą trafniejsze... czego Ci życzę.
    • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.icm.edu.pl 16.10.06, 14:42
      Lulu, korci mnie zapytać - czemu tak zależy Ci, żeby ludzie mieli przekonanie
      że ceny mieszkań będą rosły?

      Rozumiem "frustratów", bo nie kupili na czas i chcieliby by staniało, ale czemu
      tyle włanego czasu poświęcasz Ty??

      pozdrawiam z nutką podejrzenia hehe..
    • ol4 Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 14:52
      a w ktorej to czesci? bo ogladam rzepę i jakos nie moge znalezc
    • Gość: Lukas ceny bedą rosnąć w nieskończoność!!!!!!!! IP: *.sgib.com 16.10.06, 15:00
      Będą rosnąć i rosnąć. Wywindujemy je tak, ze żaden Angol ani Amerykaniec nie
      będzie pluł nam w twarz i kupował naszch mieszkań. Będziemy je kupowac tylko
      my, bo tylko nasz będzie na nie stać!
    • Gość: est-ymator Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: 212.157.110.* 16.10.06, 18:47
      Sory, ale wydaje mi się, ze ceny osiagneły juz poziom wyczerpujący możliwośći
      zmniejszania zdolności kredytowej oraz długości kredytu większości tych, którzy
      nie kupili sobie mieszkania.
      • Gość: est-ymator Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: 212.157.110.* 16.10.06, 18:52
        miało być sztucznego zwieksznaia zdolności kredytowej
        • Gość: BeNEk Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.aster.pl 16.10.06, 19:32
          Ludzie byłem w Berlinie z ciekawości przystanąlem na ulicy przy kilku witrynach
          z ofertami mieszkań. Tam jest chyba taniej ale raczej nie drożej za mieszkanie
          57 m2 49.000 euro, za 76 m2 100.000 euro, za 67 m2 87.000 euro. Pierwsze
          mieszkanie bylo w dzielnicy Tiergarten, pozostałe nie wiem dokładnie ale były
          zdjęcia budynków to nie była wielka płyta ale fajnie utrzymane budynki były
          zdjęcia. Wierzyć sie nie chce .... ale tak jest.
          • Gość: trader Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.06, 19:36
            a spodziewales sie w polsce normalnosci?
          • poszi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć 16.10.06, 19:40
            > Ludzie byłem w Berlinie z ciekawości przystanąlem na ulicy przy kilku witrynach
            >
            > z ofertami mieszkań.

            Och, to już było na tym Forum przerabiane dzisiątki razy :) Zawsze pojawiały się
            zastrzeżenia, że Berlin to DDR, że tam jest bezrobocie i że w ogóle w Warszawie
            jest lepiej pod każdym względem.

            Prawda jest oczywiście taka, że Niemcy nie miały w ostatnich latach bańki
            spekulacyjnej i tamtejsze ceny to są ceny które historycznie występowały na
            Zachodzie. Ale jakoś hurraoptymiści wolą porównywać z Hiszpanią i Irlandią,
            gdzie ceny również przekroczyły wszelkie granice rozsądku.
            • Gość: . Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 11:42
              Poszi wszystko ok, ale nie pisz głupot, że cena wynajmu jest niższa od
              wysokości odsetek od kredytu....
              • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.unused.zigzag.pl 17.10.06, 11:49
                Jest niższa!
                Za kredyt 500 tys zapłacisz odsetek 30 000 rocznie (6% w PLN)
                Za tą kasę kupisz w Warszawie 60m-70m mieszkanie.
                W dobrym miejscu wynajmiesz je za 2000 miesięcznie. Max 2500 zł (z czynszem!)
                Jeśli uda Ci się wynająć.
                I nic cię nie obchodzi - ani remonty, ani amortyzacja mieszkania.
                Daje ci to również ogromną mobilność.
                • Gość: . Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 12:19
                  Nie jest!
                  Wystarczy wziąć tańszy kredyt, np w CHF, powiedzmy na 3,5%, odsetki przy twoich
                  założeniach będą wynosić ok 1450 pln/miesiąc, za tyle nie wynajmiesz mieszkania
                  wartego ok 500.000.
                  Poza tym, zakładając że ceny mieszkań będą rosły - wolniej czy szybciej, nawet
                  z korektami, zarabiasz na własnym m, przy wynajmie ten pociąg ci cały czas
                  ucieka.
                  • Gość: xyz Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.warszawa.dialog.net.pl 17.10.06, 12:36
                    Oprocentowanie 3,5% w franciszkach na dobre parę lat należy włożyć między bajki.
                    Nikt tu nie przekonuje żeby rezygnowąć z zakupu własnego M i do końca życia
                    wynajmować. Ja uważam, że kupownie w tej chwili obarczone jest dużym ryzykiem
                    straty sporej sumy własnych pieniędzy.Jeśli plnowałbym zakup mieszkania, to
                    zdecydowałbym się w tej chwili na wynajęcie a za 2-3 lata kupił po cenie jak
                    wszystko wskazuje zdecydowanie niższej niż obecnie.
                    • Gość: . Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 12:48
                      OK, ale identycznie dzisiejsze oprocentowanie w polniszkach możesz włożyć
                      między bajki. Głosy co do tego po ile będzie m2 za trzy lata są mocno
                      podzielone, tyle samo wskazuje na to że ceny nie spadną.
                  • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.unused.zigzag.pl 17.10.06, 12:46
                    Bez problemu wynajmę mieszkanie za 1500zł!
                    www.aaaby.pl/nieruchomosci/1567433,46891,0,0,1567053.html?page=1&start=1&bid=1805616&t=iw5aaabyp80871161081539571

                    Nawet takie:
                    www.aaaby.pl/nieruchomosci/300,46891,,,,22032844,Nieruchom_Mieszk_F,.html?k=intra_n_wt_rny_oferta_wynajmu_mieszkanie_wynajem1052&b=Nieruchomosci&lp=3

                    Ty nie zakładasz, że wynajmując nie obchodzą mnie remonty i amortyzacja
                    mieszkania.
                    Zakładasz, że CHF będzie stale niskie (chociaż wszyscy wiemy, że będzie rosło).
                    Zakładasz, że kurs CHF nie wzrośnie.
                    Zakładasz, że bańka spekulacyjna będzie nadal puchła (a wszyscy zaczynają już
                    mówić i pisać o przegrzaniu)

                    Nie jestem zwolennikiem wynajmu - sam mam mieszkanie.
                    Uważam tylko, że obecnie kupowanie mieszkania to głupota.
                    Za 1-2 lata wypłynie tysiące mieszkań kupionych przez inwestorów,
                    Albo zostaną rzucone na rynek wynajmu, co jeszcze bardziej zdołuje cenę wynajmu.
                    Albo zostaną rzucone do sprzedaży i to spowoduje spadek cen mieszkań.



                    • Gość: . Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 13:01
                      Hehe, ja wcale nikogo nie namawiam do kupna, sam bym chyba poczekał, ale pewny
                      bym nie był czy robię dobrze?

                      Z ofert które podałeś, jedna jest niewidoczna, druga to nieporozumienie - i
                      raczej nie jest warta 500.000, jest na jakimś totalnym zadupiu, sprawdź gdzie
                      jest ul Lawendowa, hehe.

                      Nigdzie nie pisałem że cena kredytu będzie stała!
                      Jeżeli już o tym mowa, to zdecydowanie więcej przemawia za twierdzeniem, że pln
                      będzie się umacniał w stosunku do innych walut, więc dewizowi kredytobiorcy
                      dostaną premię.

                      Mając własne M masz pewne koszty, np remontu, ale też w dłuższej perespektywie
                      zarabiasz na wzroście wartości nieruchomości.
                      W Hiszpanii jest podobno 1 mln pustostanów, i jakoś ceny na łeb nie lecą...
                      • Gość: . Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 13:09
                        Aha, istotny suplemencik bo zapomniałem :)
                        Ceny transakcyjne w wypadku cen wynajmu mieszkań, są w 99% WYŻSZE od tych z
                        ogłoszenia, odwrotnie niż jest to na większości innych rynków, ale identycznie
                        jak np na rynku kredytów - kto nie widział tych banerów: kredyt na 1,49% itp
                        itd.
                        W gazecie jest pełno ogłoszń typu kawalerka, centrum, lux z garażem i ochroną
                        za 600 pln, spróbujcie za choćby przybliżoną cenę coś takiego wynająć,
                        powodzenia, hehe
                        • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - ceny nadal bedą rosnąć IP: *.unused.zigzag.pl 17.10.06, 13:37
                          Moja znajoma wynajmuje do końca miesiąca mieszkanie na Kabatach za 1900zł.
                          89m2 - blok 10 lat, 3 piętro bez windy.
                          Nie była w stanie znaleźć nikogo, kto zapłaciłby powyżej 2000zł!
                          Dlatego teraz je sprzedaje, bo więcej zarobi w banku na odsetkach.
                          Ma kupca za 800 000zł.

                          Nigdzie nie pisałem, że można wynająć kawalerkę za 600zł!
                          Przeczytaj uważnie!


                          LINK RAZ JESZCZE (może sie uda)
                          www.aaaby.pl/nieruchomosci/1567433,46891,0,0,1567053.html?
                          page=1&start=1&bid=1805616&t=iw12aaabyp80871161084655546

                          W Warszawie bez problemu znalazłem 790 ofert do 1600zł mieszkań pow 55m2.
                          Również takie:
                          www.aaaby.pl/nieruchomosci/300,46891,,,,22014766,Nieruchom_Mieszk_F,.html?
                          k=wigro_wiech_gazeta_pl_wt_rny_oferta_wynajmu_mieszkanie_11291-06-
                          WIWP&b=Nieruchomosci&lp=17

                          Belgradzka też jest dla ciebie be?

                          I jeszcze istotny suplemencik :
                          Cena na Wawrze to obecnie 5,2k.

                          • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.unused.zigzag.pl 17.10.06, 13:38
                            Moja znajoma wynajmuje do końca miesiąca mieszkanie na Kabatach za 1900zł.
                            89m2 - blok 10 lat, 3 piętro bez windy.
                            Nie była w stanie znaleźć nikogo, kto zapłaciłby powyżej 2000zł!
                            Dlatego teraz je sprzedaje, bo więcej zarobi w banku na odsetkach.
                            Ma kupca za 800 000zł.

                            Nigdzie nie pisałem, że można wynająć kawalerkę za 600zł!
                            Przeczytaj uważnie!


                            LINK RAZ JESZCZE (może sie uda)

                            www.aaaby.pl/nieruchomosci/1567433,46891,0,0,1567053.html?
                            page=1&start=1&bid=1805616&t=iw12aaabyp80871161084655546


                            W Warszawie bez problemu znalazłem 790 ofert do 1600zł mieszkań pow 55m2.
                            Również takie:

                            www.aaaby.pl/nieruchomosci/300,46891,,,,22014766,Nieruchom_Mieszk_F,.html?
                            k=wigro_wiech_gazeta_pl_wt_rny_oferta_wynajmu_mieszkanie_11291-06-
                            WIWP&b=Nieruchomosci&lp=17

                            Belgradzka też jest dla ciebie be?

                            I jeszcze istotny suplemencik :
                            Cena na Wawrze to obecnie 5,2k.
                            • Gość: . Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 14:22
                              Sam nie czytasz uważnie, zacytuj mnie, gdzie ja twierdziłem, że ty piszesz o
                              600 zł za kawalerkę...?????? Pisałem, że wileu sądzi, bo taki obraz można by
                              stworzyć czytając ogłoszenia.

                              Twoja znajoma wynajmując za 1900 robiła błąd, jeden przykład o niczym nie
                              świadczy, zadzwoń do Dipservice a dowiesz się ile płacą cudzoziemcy za podobne
                              mieskzania - będziesz miał drugą skrajność i wiele więcej przykładów...

                              Twierdzenie że można wynająć mieszkanie warte ok pół bańki za mniej niż 1500
                              pln bez kłopotu, no nie wiem, może można ale to chyba nie reguła.
                              Mimo wszystko kupić też można taniej niż 10.000 pln/m2.

                              Powtarzam, większość cen z ogłoszę o wynajem jest znacznie zaniżona, kto kiedyś
                              próbował wynająć to wie.

                              Zresztą ta cała dyskusja o wynajmie nie bardzo świadczy o bezsensie kupowania.
                              Teoretycznie powinna być silna koleracja, ale od lat ceny najmu są stosunkowo
                              niskie i od tych samych lat ceny zakupu bardzo rosną...
                              • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.unused.zigzag.pl 17.10.06, 14:35
                                Moja znajoma nie robiła błędu.
                                Dała rok temu (we wrześniu 2005) ofertę - 2500zł w 4 agencjach.
                                Mieszkanie wynajęła dopiero w grudniu - nie chciała już dłużej czekać na
                                chętnego - obniżyła cenę do 1900zł- od końca października telefony z agencji
                                były sporadyczne.

                                Napisałeś,
                                "od lat ceny najmu są stosunkowo niskie ..."

                                Zgadza się.
                                Gdy na rynek wypłynie tysiące mieszkań pod wynajem to ceny jeszcze spadną.

                                A cudzoziemcy zawsze płacili dużo - każdy chce im wynająć,
                                Problem - skąd wziąść tysiące cudzoziemców, którzy drogo zapłacą za nasze
                                pustostany:)?
                                • Gość: . Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.06, 15:18
                                  Jeden przykład o niczym nie świadczy.

                                  Nie wytłumaczyłeś, dlaczego mimo od lat niskich utrzymujących się cen najmu,
                                  ceny zakupu cały czas rosną.

                                  Nie wszyscy kupują pod wynajem.

                                  Sporo kupuje mieszkania jako inwestycję samą w sobie i długoterminową, wcale im
                                  nie zależy na dochodach z najmu, tak jest na całym świecie, zwłaszcza jak
                                  społeczeństwa się bogacą.
                                  Ceny zakupu mogą spaść, ale nie muszą, i wcale nie jest powiedziane, że rynek
                                  zaleje fala mieszkań pod wynajem, to wszystko nie jest takie proste i oczywiste.

                                  Tak na marginesie, ja wcale nie uważam, że mieszkania mają obecnie chore ceny,
                                  wcześniej raczej były b.tanie, kiedy niezła kawalerka w stolicy kosztowała tyle
                                  co byle auto klasy średniej/niższej w salonie, mające po paru latach wartość
                                  głównie sentymentalną.
                                  • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.unused.zigzag.pl 17.10.06, 15:35
                                    > Nie wytłumaczyłeś, dlaczego mimo od lat niskich utrzymujących się cen najmu,
                                    ceny zakupu cały czas rosną.

                                    Ceny zakupu rosną, bo pojawiły się zakupy spekulacyjne.
                                    Wcześniej tego nie było.

                                    Zwiększył się popyt, ale tylko na zakup. Nie na wynajem.
                                    Ludzie kupują mieszkania, bo chcą ZAROBIĆ (najem, odsprzedaż) a nie dlatego, że
                                    nie mają gdzie mieszkać. Wszyscy jęczą, że jest mało mieszkań- a przecież tyle
                                    jest mieszkań do wynajmu. Jest malo mieszkań do ZAKUPU!

                                    Napisałeś:

                                    > Nie wszyscy kupują pod wynajem.
                                    > Sporo kupuje mieszkania jako inwestycję samą w sobie i długoterminową, wcale
                                    im nie zależy na dochodach z najmu, tak jest na całym świecie, zwłaszcza jak
                                    społeczeństwa się bogacą.

                                    Wybacz, nie widzę sensu w trzymaniu mieszkania - ono kosztuje - czynsz, podatki
                                    (nie daj Boże kataster)
                                    W Hiszpanii wynajmują turystom.
                                    W Hiszpanii stoi dużo domów kupili wyspiarze, traktując je jako domy wakacyjne.
                                    Czy myślisz, że Irlandczyk przyjedzie do Polski na wakacje?

                                    Aha - napisz, kiedy to niezła kawalerka w stolicy kosztowała tyle, co auto
                                    niższej lub średniej klasy. Bo ja jakoś tego czasu nie pamiętam.
                                    Teraz niezła kawalerka kosztuje tyle co mercedes
                                    Już jest dobrze, czy czekamy na poziom cenowy Audi Q7?
                              • poszi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz 17.10.06, 15:45
                                > Zresztą ta cała dyskusja o wynajmie nie bardzo świadczy o bezsensie kupowania.
                                > Teoretycznie powinna być silna koleracja, ale od lat ceny najmu są stosunkowo
                                > niskie i od tych samych lat ceny zakupu bardzo rosną...

                                Wynajem silnie koreluje z prawdziwym stosunkiem popytu do podaży mieszkaniowej.
                                Wynajmem nie można spekulować, więc te ceny odpowiadają rzeczywistości. W długim
                                terminie wynajem podąża za siła nabywcza (czyli zarobkami). To że wynajem się
                                oderwał od cen mieszkań to dowód na spekulacyjność rynku zakupu.

                                Jeśli chodzi o ceny najmu, to trudno o miarodajne dane, ale zarówno ogłoszenia,
                                jak i raporty i dane podawane na forum wskazuja na to, że wynajem nie przekracza
                                na ogół (za wyjatkiem małych kawalerek, ale tam są proporcjonalnie wysokie
                                opłaty stałe) 5% ceny mieszkania (a bywa i mniej). To mniej niż kredyt w PLN (a
                                tylko kredyt w PLN ma zerowe ryzyko kursowe), a po odjęciu kosztów, które
                                również trzeba ponosić będąc właścicielem (opłaty stałe) oraz remontów, to spada
                                i poniżej 3% (ten "wynajem netto" to prawdziwy koszt wynajmu, jako różnica
                                między nieposiadaniem i posiadaniem takiego mieszkania).

                                Są oczywiście jakies śmiesznie tanie ogłoszenia "na wabika", ale jest też
                                mnóstwo ogłoszeń o zawyżonych cenach, za które nikt nie zapłaci.

                                • Gość: purpelek Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: 153.95.95.* 17.10.06, 17:26
                                  Mnie do głowy przychodzi trochę inny scenariusz. W tej chwili większość osób,
                                  mimo galopujących cen, decyduje się jednak na kupno swojego mieszkania. W
                                  pewnym momencie ceny osiągnąć mogą tak wysoki poziom, że wiele rodzin
                                  przestanie być na nie stać, natomiast będzie ich stać na wynajem. Wtedy popyt
                                  na wynajmowanie mieszkań wzrośnie, wzrosną też stawki wynajmu. Ostatecznie ceny
                                  mieszkań nie spadną, będą rosły w tempie nieznacznie przekraczającym inflację.
                                  Wyższe stawki za wynajem dadzą posiadaczowi mieszkania, w sumie ze wzrostem
                                  wartości mieszkania zwrot 7-8% z inwestycji.

                                  Czy to ma sens?
                                  • herox Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz 17.10.06, 17:30
                                    Gość portalu: purpelek napisał(a):

                                    > Mnie do głowy przychodzi trochę inny scenariusz. W tej chwili większość osób,
                                    > mimo galopujących cen, decyduje się jednak na kupno swojego mieszkania. W
                                    > pewnym momencie ceny osiągnąć mogą tak wysoki poziom, że wiele rodzin
                                    > przestanie być na nie stać, natomiast będzie ich stać na wynajem. Wtedy popyt
                                    > na wynajmowanie mieszkań wzrośnie, wzrosną też stawki wynajmu. Ostatecznie
                                    ceny
                                    >
                                    > mieszkań nie spadną, będą rosły w tempie nieznacznie przekraczającym
                                    inflację.
                                    > Wyższe stawki za wynajem dadzą posiadaczowi mieszkania, w sumie ze wzrostem
                                    > wartości mieszkania zwrot 7-8% z inwestycji.
                                    >
                                    > Czy to ma sens?

                                    Bezsens.
                                  • poszi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz 17.10.06, 17:57
                                    > Mnie do głowy przychodzi trochę inny scenariusz. W tej chwili większość osób,
                                    > mimo galopujących cen, decyduje się jednak na kupno swojego mieszkania. W
                                    > pewnym momencie ceny osiągnąć mogą tak wysoki poziom, że wiele rodzin
                                    > przestanie być na nie stać, natomiast będzie ich stać na wynajem. Wtedy popyt
                                    > na wynajmowanie mieszkań wzrośnie, wzrosną też stawki wynajmu. Ostatecznie ceny
                                    > mieszkań nie spadną, będą rosły w tempie nieznacznie przekraczającym inflację.

                                    To jest teoretycznie możliwe, ale w praktyce nieprawdopodobne, bowiem mieszkań
                                    nie brakuje. W tej chwili ogromna ilość mieszkań (kilkadziesiąt procent)
                                    kupowana jest albo w celu ponownej odsprzedaży, albo wynajmu. Albo trafią na
                                    jeden rynek, albo drugi. Rosnące stopy procentowe zmuszą do wystawienia ich na
                                    któryś z nich. Jeśli popyt na wynajem wzrósłby na tyle, że istotnie (więcej niż
                                    parę procent) wzrosłyby czynsze, to oznaczałoby dramatyczny spadek popytu na
                                    zakup mieszkania i spadek cen na tym rynku.

                                    Ja tutaj nie mam możliwości takich obserwacji, ale znajomi mówią mi, że
                                    zmniejsza się migracja do Warszawy. Spada liczba studentów, wiele osób, które z
                                    małych miasteczek wyjeżdżało do Warszawy, wyjeżdza zagranicę lub do innych
                                    miast, które szybko się rozwijają (np Wrocław). Rośnie też lokalna migracja do
                                    podwarszawskich miejscowości. Do tego jest ujemny przyrost naturalny. Nie
                                    zapowiada się na to, że popyt na wynajem będzie większy niż podaż. Możliwe jest
                                    pewne niewielkie krótkotrwałe przesilenie. W Stanach w ostatniej fazie boomu
                                    sporo domów, które były wynajmowane zostały wystawione na sprzedaż (co prawda
                                    sprzedaż z najemcą tutaj się zdarza, ale na ogół opróżnia się taką nieruchomośc)
                                    i zmniejszyła się podaż pod wynajem, ale kosztem ogromnego wzrostu podaży na
                                    sprzedaż.
                                    • Gość: K Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 20:28
                                      Taki link z przed chyba roku znalazłem. Czy nie ciekawy?
                                      tiny.pl/rgbr
                                      • Gość: K Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.06, 20:31
                                        Teraz prawidłowy.
                                        tiny.pl/rgbr
                                        • Gość: . Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 09:07
                                          Ludzie, skąd wy macie te dane???, kikadziesiąt procent mieszkań kupowana jest w
                                          celach spekulacyjnych??? albo do wynajęcia???? to bzdury i nie ma żadnych badań
                                          które by to potwierdzały. Z mojego otoczenia wszyscy kupują dla siebie, część
                                          chce się przeprowadzić do większego, ktoś kupuje dla dziecka...
                                          Czysty popyt spekulacyjny wg mnie to góra kilka procent, ale to są moje
                                          wrażenia, wynikające z ograniczonej obserwacji, dokładnie tak samo jak wasze.
                                          Są natomiast szacunki jakichś tam urzędów mieszkalnictwa, wg których w Polsce
                                          brakuje nawet kilka mln mieszakń, zresztą to nawet wynika z porównania z innymi
                                          krajami starej UE.

                                          Auto typu honda accord czy vw passat lepsza wersja kosztuje i kosztowało
                                          powiedzmy 120.000, za tyle kilka lat temu można było spokojnie kupić kawalerkę
                                          w Wawie.

                                          Powtarzam, ja nie jestem wcale zwolennikiem kupowania teraz mieskzania, ale
                                          argumentów za jest co najmniej tyle samo co przeciw.
                                          • Gość: KInga Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.chello.pl 18.10.06, 09:24
                                            Jezeli mieszkasz w nowym budynku zwroc uwage ile mieszkan stoi pustych. Jezekli
                                            ktos kupuje dla siebie zwykle chce zamieszkac jak najszybciej. Zresztą spytaj
                                            sie u developerów kupują w kólko te same osoby, a nawet spotkałam się z limitem
                                            zeby nie kupowac wiecej niz 2 mieszkania naraz.
                                            Ja musiałam zrezygnowac. 2 pokoje za 500.000 przy pensji 2500/msc to nie jest
                                            normalne.
                                          • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.unused.zigzag.pl 18.10.06, 10:18
                                            Dla mnie klasa niższa to jest Lanos za 35 000.
                                            Dla ciebie honda za 120 000.

                                            Wszystko to kwestia gustu.

                                            4 lata temu sprzedałem kawalerkę 31 m2 w bloku z wielkiej płyty (niecocieplony)
                                            na Ursynowie za 117 000zł.
                                            Nie uważałem ją za "niezłą" kawalerkę.

                                            Ale to również kwestia gustu.

                                            Piszesz:
                                            "> Są natomiast szacunki jakichś tam urzędów mieszkalnictwa, wg których w
                                            Polsce brakuje nawet kilka mln mieszakń,"

                                            Pytam - czy 4 lata temu mieszkań nie brakowało?

                                            Dlaczego 4 lata temu, bez problemu kupiłem mieszkanie w Wersalu Podlaskim KEN
                                            po 3300zł/m2, a teraz mogę je sprzedać po 8000-9000zł?

                                            Czy ludzie nagle zaczęli zarabiać zdecydowanie lepiej?
                                          • wegorkie2 Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz 18.10.06, 10:23
                                            > Ludzie, skąd wy macie te dane???, kikadziesiąt procent mieszkań kupowana jest w
                                            > celach spekulacyjnych??? albo do wynajęcia???? to bzdury

                                            Prasa podaje że na spekulacje kupowane jest obecnie 30% mieszkań.
                                            RedNet Property podaje w raporcie "Podstawy wzrostu" że 33% lub 46% (w
                                            zależności od tego jak zrozumieć ich wykres który jest trochę niejasny).
                                            Prezes Dom Development twierdzi że ok. 20%.

                                            Ja mieszkam na osiedlu które było chyba ulubioną inwestycją zagranicy, wiem o
                                            kilku inwestorach instytucjaonalnych, najczęściej kupowali niewielkie pakiety 5
                                            do 10 mieszkań. Znam jednak jednego który kupił ok. 50 mieszkań.
                                            Jeden z inwestorów już sprzedał niektóre mieszkania, drugi się szykuje do
                                            sprzedaży części. Na razie jednak te ruchy są niewielkie, większość mieszkań
                                            będą trzymać. Z innymi nie rozmawiałem na ten temat.
                                            Patrząc po tym ile mieszkań jest zamieszkałych a ile pustych, kiedy chodzę po
                                            osiedlu wieczorem, to oceniam że inwestycyjnie mogło być kupionych 40% do 50%.

                                            Twoje wrażenia po znajomych mogą być subiektywne - inwestorzy nie kupują
                                            wszędzie jak leci tylko tam gdzie jest dobry stosunek ceny do jakości.
                                            Jeśli chodzi o moje środowisko, to bardzo dużo ludzi kupuje aby przeprowadzić
                                            się do lepszego mieszkania, ale w tym czasie najczęściej mają dwa mieszkania
                                            (stare i nowe) i starego jeszcze nie sprzedają.
                                            Część znajomych (istotna całkiem) zamierza inwestować.
                                            • Gość: . Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 12:57
                                              Powtarzam, nie ma żadnych wiarygodnych danych, jaki jest udział zakupów w
                                              celach spekulacyjnych. Te dane od serwisów internetowych są na jakiej
                                              podstawie, skąd oni to wiedzą...???? 20, 30, 40% - bez jaj.
                                              Co do tego, że mieszkania świeżo oddane stoją puste, to znaczy że pewnie
                                              wszystkie w celach spekulacyjnych..., przecież jak ktoś wydaje kilka stów na
                                              chałupe, to nie jest tak ograniczony materialnie, że na drugi dzień po oddaniu
                                              budynku musi się wprowadzić, bo inaczej będzie spał na centralnym.
                                              Ktoś się pyta, czy parę lat temu nie brakowało parę mln mieszkań, a teraz
                                              brakuje? Teraz są inne realia, kraj jest w UE, gospodarka rośnie, zarobki
                                              rosną, bezrobocie spada, KREDYTY TANIE, przecież tego wszystkiego nie było, co
                                              więcej, nie zanosi się żeby coś wielkiego w tej kwestii się zmieniło, więc...
                                              Ja kupowałem jakiś czas temu mieszkanie, sporo rozmawiałem z różnymi
                                              deweloperami, stykałem się z innymi zainteresowanymi - nie spotkałem żadnego
                                              cudzoziemca albo kogoś kto by się rzucał na więcej niż jedno mieszkanie.
                                              Pogadajcie z notariuszami, 95% obrotu jest na kredyt hipoteczny /tak zresztą
                                              jak na całym świecie/ i generuje go przeciętny Kowalski.
                                              Sami nawet piszecie, że nie słychać aby cudzoziemcy którzy ewentualnie
                                              zainwestowali w Polsce, chcieli zaraz się ze swoich inwestycji wycofywać, więc
                                              jesli będzie to perespektywa kilkuletnia, to podaż z ich strony /wg mnie jednak
                                              b.niewielka/ nie wpłynie znacząco na rynek.

                                              Co do aut :) , ja pisałem o autach klasy średniej/niższej, lanos się do niej
                                              nie zalicza. Bez wzlędu na klasę, wypasiony accord to dla mnie zwykła puszka,
                                              która po 3 latach traci 50% wartości, a nawet teraz kosztuje tyle co pół
                                              kawalerki w stolicy.
                                              • Gość: purpelek Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: 153.95.95.* 18.10.06, 13:02
                                                Zaraz Cię roździobią na strzępy.....
                                                • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.unused.zigzag.pl 18.10.06, 13:20
                                                  Dlaczego ktoś ma go "rozdziobać".
                                                  Gość po prostu nie rozumie o co tu chodzi.

                                                  "." napisał:
                                                  "Teraz są inne realia, kraj jest w UE, gospodarka rośnie, zarobki
                                                  rosną, bezrobocie spada, KREDYTY TANIE, przecież tego wszystkiego nie było"

                                                  Ceny mieszkań rosną jak oszalałe dopiero od roku.
                                                  Dlaczego nie rosły tak intensywnie (kilka-kilkanaście % miesiecznie) na
                                                  początku zeszłego roku?
                                                  Zaczynam myśleć, że "." to jakiś PiS-iak, który uważa, że wszystko zaczęło się
                                                  kręcić od zwycięztwa PiSu.
                                                  Od tamtej pory - jesteśmy tygrysem Europy - i wzrost cen mieszkań jest w pełni
                                                  uzasadniony gigantycznymi wzrostami płac i gospodarki:)))))i spadkiem
                                                  bezrobocia:))) wogóle jest cacy:)))
                                                  • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.unused.zigzag.pl 18.10.06, 13:23
                                                    Aha - a wypasiona Honda Accord, to dla niego zwykła puszka...
                                                    Więc wszyscy kupimy sobie lexusy i infinity.
                                                    A co!
                                                    Stać nas!
                                                    W końcu gospodarka pędzi jak mustang!
                                                    (to może kupimy też mustangi:))
                                                  • Gość: . Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 13:47
                                                    Gość portalu: valdi napisał(a):

                                                    > Aha - a wypasiona Honda Accord, to dla niego zwykła puszka...
                                                    > Więc wszyscy kupimy sobie lexusy i infinity.
                                                    > A co!
                                                    > Stać nas!
                                                    > W końcu gospodarka pędzi jak mustang!
                                                    > (to może kupimy też mustangi:))

                                                    Stary nie kompromituj się, masz inne zdanie w porządku, ja mam własne i każdy
                                                    wyciąga swoje wnioski. Twoje personalne wycieczki to zwykła forumowa demagogia,
                                                    moim zdaniem to Ty niczego nie rozumiesz.

                                                    ps. Jak na autach znasz się tak jak na mieszkaniach to sporo tłumaczy, accord
                                                    to zwykły przeciętny samochód w całym uprzemysłowionym świecie.
                                                  • Gość: valdi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.unused.zigzag.pl 18.10.06, 14:11
                                                    Wyjrzyj przez okno!
                                                    Policz- ile widzisz samochodów o wartości >120 000zł jeżdżących bez kratek?
                                                    (kupionych przez osoby prywatne, a nie przez firmę)

                                                    Mało?

                                                    A teraz odpal google i poszukaj statystyk samochodowych. np - SAMAR.

                                                    Skoro jest tak dobrze, gospodarka rośnie, bezrobocie spada i wogóle jest cacy,
                                                    to dlaczego nasi rodacy kupują najmniej samochodów od 90 misięcy?
                                                    Dlaczego zamiast kupować zwykłe, przeciętne samochody po 120000 zł, sprowadzili
                                                    2 mln wraków po 2000-5000zł?
                                                    Dlaczego?
                                                    Jeśli "accord to zwykły przeciętny samochód w całym uprzemysłowionym świecie"
                                                    to Polska jest jeszcze nieuprzemysłowiona!
                                                    Nie stać nas na samochody po 120k, ale stać nas na mieszkania po 500k?
                                                    Rozumiesz czy nadal nie?
                                                    Mam nadzieję, że może zaczniesz coś wreszcie łapać!
                                                  • Gość: Guzik Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: 62.29.169.* 18.10.06, 15:40
                                                    Ja też uważam że Accord to zwykły samochód. W Stanach kosztuje to ok. 75K PLN (w
                                                    przeliczeniu) i kupuje się takie wózki nastolatkom.
                                                    A dlaczego ludzie kupują domy po 500K a nie samochody po 120K? No to jest chyba
                                                    jasne: dom jest tańszy!!! (czyt. rata mniejsza).
                                                  • Gość: purpelek Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: 153.95.95.* 19.10.06, 15:09
                                                    Samochodów bez kratek, o różnych wartościach jeździ coraz więcej, lub raczej
                                                    samochodów z kratkami jeździ coraz mniej, bo wraz z wejściem do EU zmieniły się
                                                    przepisy o VAT:-) Od ponad dwóch lat wszystkie firmy kupują samochody bez
                                                    kratek.
                                                  • Gość: Guzik Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: 62.29.169.* 18.10.06, 13:28
                                                    E, no, nie. Ruch (i ceny) na rynku mieszkaniowym odpaliły na jesieni 2003. Wtedy
                                                    pojawiły się ostatnie artykuły w pracie mówiące o mega tanich mieszkaniach. I
                                                    się zaczęło. Już wtedy, gdy oglądałem mieszkania używane sprzedajacy próbowali
                                                    urządzać licytacje. Ogłoszenia znikały w 1,2 tygodnie. To samo działo się z
                                                    nowymi, momentalnie zniknęły wszystkie mieszkania już wybudowane lub mające się
                                                    zaraz skończyć (pan z DD mówił mi że teraz to trzeba przyjsć tak 6 miesięcy
                                                    przed oddaniem budynku, żeby zdążyć coś kupić :).
                                                    I moim zdaniem najważniejszy czynnik to te TANIE KREDYTY.
                                              • poszi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz 18.10.06, 14:26
                                                > Pogadajcie z notariuszami, 95% obrotu jest na kredyt hipoteczny /tak zresztą

                                                Jeśli chodzi o statystyki, że większość transakcji jest pod hipotekę (nie
                                                pamiętam dokładnie raportu, ale to było raczej koło 85% niż 95%), to nie przeczy
                                                temu, że sporo kupowanych jest inwestycyjnie. Notariusze nie pytają się, w jakim
                                                celu to jest kupowane. W USA prawie wszyscy spekulanci kupowali na kredyt. Można
                                                poczytać w wielu miejscach z "poradami", jakie to są uroki dźwigni finansowej i
                                                jak zabójcze zyski można osiągnąć inwestując w Warszawie na kredyt. Nie
                                                zdziwiłbym sie, gdyby kupno inwestycyjnie miało równie duże procentowo
                                                obciążenie kredytem, jak te kupowanie "do zamieszkania".

                                                > jak na całym świecie/ i generuje go przeciętny Kowalski.

                                                Wszędzie tam, gdzie trwała bańka nieruchomościowa, spora,
                                                kilkudziesięcioprocentową część popytu stanowił popyt spekulacyjny. Tak było
                                                zarówno w USA (w szczególności w Kalifornii, Florydzie, Arizonie i Newadzie)
                                                oraz w Hiszpanii czy Irlandii. Nie chcę mi się googlowac wszystkich linków, ale
                                                tu np. podają 40% udział inwestorów w Phoenix i Tuscon
                                                www.azcentral.com/home/hb101/articles/0330calif-housing30.html
                                                Statystyki te są zresztą zaniżone, bo wielu inwestorów kłamie w aplikacjach, że
                                                kupuje dla siebie. Banki udzielają nieco korzystniejszych warunków osobom
                                                kupującym do własnych celów, bo takie kredyty mają mniejszy udział kredytów
                                                zagrożonych.

                                                Teraz te wszystkie miejsca, które miały największy udział inwestorów przodują w
                                                spadkach.

                                                Prawdą jest jednak, że w normalnych warunkach, to przeciętny Kowalski kupuje domy.
                                            • poszi Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz 18.10.06, 13:47
                                              > Jeśli chodzi o moje środowisko, to bardzo dużo ludzi kupuje aby przeprowadzić
                                              > się do lepszego mieszkania, ale w tym czasie najczęściej mają dwa mieszkania
                                              > (stare i nowe) i starego jeszcze nie sprzedają.

                                              Tego nie uchwycą żadne statystyki. Oczywiście to też anegdotalne przypadki, ale
                                              sporo było tu na Forum głosów osób, które zastanawiają się, czy po kupieniu
                                              nowego stare sprzedać, czy lepiej poczekać na dalszy wzrost, a w międzyczasie
                                              wynająć. I wiele było głosów, które radziły wynająć. Do tego zachęca to, ze
                                              stosunkowo niewielkie jest obciążenie hipoteczne starych mieszkań. Gdy ktoś ma 2
                                              kredyty do płacenia, to mniej jest skłonny do takich spekulacji.

                                              • Gość: maxim Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.06, 14:26
                                                To nie jest forum do normalnej wymiany poglądów. Założyciel tego wątku dał
                                                sobie, jak widzę, siana – bo tutaj każdy inny pogląd niż ten, że MUSI TANIEĆ –
                                                jest natychmiast rozdziobywany. Taka jest prawda. Ludzie tu zaglądają, bo
                                                szukają argumentów na „Tak” lub na „Nie” jeśli chodzi o zakup mieszkania. Ja
                                                też tego szukam.W d…pie mam frustracje jakiegoś uuura czy innego posziego,
                                                którzy przekonują się nawzajem, że tylko oni mają rację, a inni nie. Jesteście
                                                jak to towarzystwo wzajemnej adoracji – znajdżcie sobie jakieś inne forum, i
                                                nie zatruwajcie atmosfery w tym miejscu, spóźnieni spekulanci. Spadać!
                                                • Gość: uura Re: Rzeczpospolita - jeszcze raz IP: *.icm.edu.pl 18.10.06, 15:10
                                                  w dupie to mamy ciebie cepie, a w ogóle to dokładnie zachowałeś się jak
                                                  opisałeś że inni się zachowują, rozdziobałeś pogląd że musi drożej

                                                  poza tym to mam poważne obawy czy z tobą dyskutować, bo wydajesz się tzw.
                                                  analfabetą znaczeniowym, czyli człowiekiem, który używa słów nie rozumiejąc ich
                                                  znaczenia - vide "spóźnieni spekulanci"
                                                  • Gość: valdi KONIEC WĄTKU!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.unused.zigzag.pl 18.10.06, 15:34
                                                    Myślę, że czas już zakończyć ten wątek.
                                                    Szkoda tracić czas na kłótnie.
                                                    Pozdrawiam

                                                    valdi
                                                  • Gość: . koniec tych bredni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 09:32
                                                    >Wyjrzyj przez okno!
                                                    >Policz- ile widzisz samochodów o wartości >120 000zł jeżdżących bez kratek?
                                                    >(kupionych przez osoby prywatne, a nie przez firmę)

                                                    Dziecko, ale co to ma do rzeczy??
                                                    Czy accord nie kosztuje obecnie tyle co pół kawalerki w stolicy?, kosztuje, a
                                                    ile będzie kosztował za trzy lata?, pełno jest takich samochodów na
                                                    ulicach,.... ale co to ma do rzeczy????

                                                    >Mało?

                                                    >A teraz odpal google i poszukaj statystyk samochodowych. np - SAMAR.

                                                    Sam sobie odpal googla i zobacz, ile się sprzedawało nowych aut jeszcze kilka
                                                    lat temu, ponad 600 tys/rok, i jak to się ma do Twoich mądrości???, auta wtedy
                                                    kosztowały relatywnie podobne pieniądze jak dziś.
                                                    Wychodzi że wg Ciebie ludzi wtedy było stać na stosunkowo drogie samochody i
                                                    nie stać na stosunkowo tanie mieszkania, a to wszystko przy gorszych
                                                    wskażnikach ekonomicznych - brawa za logikę.

                                                    >Skoro jest tak dobrze, gospodarka rośnie, bezrobocie spada i wogóle jest cacy,

                                                    Już Ci dziecino mówiłem, koniec forumowej demagogi, polemizujesz z faktami???,
                                                    kwestionujesz gołe liczby???, może nadal jest beznadziejnie, ale mówimy o
                                                    trendzie, kumasz?

                                                    >to dlaczego nasi rodacy kupują najmniej samochodów od 90 misięcy?

                                                    To zrób badania i się ich spytaj. Wg mnie zmądrzeli i rozsądniej wydają
                                                    pieniądze. Zamiast wydawać pieniądze na auta które już po wyjeździe z salonu
                                                    tracą 25% wartości, wolą kupić mieszkanie, nawet jeśli w krótkim czasie stracą,
                                                    to w dłuższym na pewno nie.
                                                    W poprzednich latach poza tym były b.duże bariery w handlu autami używanymi.
                                                    Samochód to koszt, mieszkanie to lepsza lub gorsza ale inwestycja.

                                                    >Dlaczego zamiast kupować zwykłe, przeciętne samochody po 120000 zł,
                                                    >sprowadzili
                                                    >2 mln wraków po 2000-5000zł?
                                                    >Dlaczego?

                                                    Patrz wyżej, niektórzy ludzie z wiekiem mądrzeją. Każdy przeciętny samochód
                                                    jest po pewnym czasie takim "wrakiem".

                                                    >Jeśli "accord to zwykły przeciętny samochód w całym uprzemysłowionym świecie"
                                                    >to Polska jest jeszcze nieuprzemysłowiona!

                                                    Tu wyjątkowo masz trochę racji - co do Polski, ale nie zmienia to relacji cen i
                                                    faktu że accord to przeciętny samochód w rozwiniętym świecie. Nawet mustang
                                                    którym się tak podniecałeś parę postów wyżej, w kraju skąd pochodzi w wersji
                                                    podstawowej nie jest żadnym luksusem...

                                                    >Nie stać nas na samochody po 120k, ale stać nas na mieszkania po 500k?
                                                    >Rozumiesz czy nadal nie?

                                                    Patrz wyżej, ja rozumiem doskonale, Ty nadal nie, sam to przyznajesz.

                                                    >Mam nadzieję, że może zaczniesz coś wreszcie łapać!

                                                    Dzisiaj ma być ładna pogoda, weź dresik i idź pobiegaj trochę, chyba się tu
                                                    trochę marnujesz.
                                                  • Gość: valdi Re: koniec tych bredni IP: *.unused.zigzag.pl 19.10.06, 09:56
                                                    Niby jesteś taki mądry, a jednak nie załapałeś co oznacza "koniec wątku".
                                                    Więc jeszcze raz powtórzę:

                                                    "Myślę, że czas już zakończyć ten wątek.
                                                    Szkoda tracić czas na kłótnie.
                                                    Pozdrawiam
                                                    valdi"

                                                    p.s. "koniec wątku" oznacza, że już nie trzeba więcej nic pisać.
                                                    Że kończymy bezproduktywne wywody.
                                                    Szkoda czasu.
                                                    Powtórzę kilka razy:
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku
                                                    Koniec wątku

                                                    Rozumiesz?

                                                    Pozdrawiam

                                                    valdi (vel dziecina:) )

                                                  • Gość: johnny Re: koniec tych bredni IP: 217.8.161.* 19.10.06, 10:18
                                                    nie bedzie zadnego konca watku. temat zdecydowanie bardziej interesujacy niz
                                                    jakies tam "szukanie sasiadow". zreszta co za pomysl w szukaniu sasiadow na
                                                    forum, nie lepiej sie przejsc po bloku, jak/jesli juz go wybuduja ?.
                                                  • Gość: . Re: koniec tych bredni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 11:27
                                                    Valdi niestety nie skorzystał z propozycji joggingu mimo sprzyjającej aury, a
                                                    na dodatek teraz wydaje mu się, że decyduje o końcu wątków na forum,
                                                    paradne :))))
                                                    Valdi, spróbuj jeszcze ze sto razy wpisać koniec wątku, może pomoże? hehe
                                                  • Gość: valdi Re: koniec tych bredni IP: *.unused.zigzag.pl 19.10.06, 11:35
                                                    > Valdi, spróbuj jeszcze ze sto razy wpisać koniec wątku, może pomoże?

                                                    Jeśli potrzebujesz aż 100 powtórek i sądzisz, że to ci pomoże w zrozumieniu, to
                                                    proszę:
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku
                                                    koniec wątku


                                                    Dokładnie 100 razy!
                                                    Pomogło ci zrozumieć?
                                                    Załapałeś?
                                                    Mam nadzieję że tak!
                                                    Wreszcie!
                                                  • Gość: . Re: koniec tych bredni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 12:19
                                                    Valdi zaklinaczu rzeczywistości, poproszę miliard razy, hehe.

                                                    ps. biegi valdi, biegi byłyby w Twoim przypadku lepsze... ale zawodnik, cmok,
                                                    cmok :)
                                                  • Gość: valdi Re: koniec tych bredni IP: *.unused.zigzag.pl 19.10.06, 12:32
                                                    > poproszę miliard razy

                                                    Proszę:

                                                    "koniec wątku" x 10^9

                                                    Wystarczy?:)))

                                                    Od razu dorzucę "duodecylion razy"
                                                    "koniec wątku" x 10^72

                                                    aaaa, co tam! Masz jeszcze "gugolpleks razy"

                                                    "koniec wątku" x (10^(10^100))

                                                    Żywię nadzieję, że już nie odpowiesz.
                                                    Że zrozumiesz.
                                                    Idę pobiegać:)
                                                    valdi
                                                  • Gość: . Re: koniec tych bredni IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.10.06, 13:17
                                                    > Idę pobiegać:)
                                                    > valdi

                                                    Trzymam Cię za słowo, jak upadniesz i uderzysz się w głowę, to się nie
                                                    przejmuj, może pomoże, hehe
                                                  • Gość: valdi Re: koniec tych bredni IP: *.unused.zigzag.pl 19.10.06, 14:14
                                                    Ja tobie źle nie życzę.
                                                    Szkoda, że jest w tobie tyle jadu i żółci!
                                                    Mimo wszystko - pozdrawiam i wszystkiego dobrego.
                                                    Żegnam
                                                    valdi
                                                  • Gość: menel Re: koniec tych bredni IP: *.crowley.pl 19.10.06, 14:35
                                                    Valdi,

                                                    Dzieki za inspirujacy wpis - NAPRAWDE.
                                                    Znalazlem cala mase ciekawostek wychodzac od slowka "gugopleks" :-)))))))))

                                                    pozdrowienia
                                                  • Gość: valdi Re: koniec tych bredni _do menel IP: *.unused.zigzag.pl 19.10.06, 16:29
                                                    Drobna literówka: nie "gugopleks" ale "gugolpleks" (czyli starsza siostra
                                                    gugola" - od którego notabene pochodzi nazwa "google":) )
                                                    Cieszę się, że mogłem cię zaintrygować w taki piękny dzień:)

                                                    Również pozdrawiam:)

                                                    valdi
                                                  • Gość: menel Re: koniec tych bredni _do menel IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 19.10.06, 22:10
                                                    Tak, oczywiscie mioja literowka.
                                                    Zaczynajac od historii i anegdot zwiazanych z "google", przez nazewnictwo
                                                    wielkich liczb dotarlem az do ciekawych stron z jezykiem japonskim.
                                                    Pytalem kilka osob siedzacych gleboko w informatyce i tylko jedna wiedziala skad
                                                    jest nazwa wyszukiwarki :-))))))))))
                                                    pozdrowienia
                                                  • Gość: kamil\ "." jest w kropce! IP: *.aster.pl 22.10.06, 17:45
                                                    Brawo valdi - zakasowałeś "."
                                                    Teraz "." jest w kropce:)

                                                    Może stąd jego ksywka, hehe:)
                                                    Pozdrówka
                                                  • Gość: valdi Re: "." jest w kropce! IP: *.unused.zigzag.pl 23.10.06, 10:29
                                                    Nie miałem wcale zamiaru nikogo "zakasować"
                                                    Tak jakoś wyszło:)
                                                    Niechcący:)

                                                    Pozdrawiam

                                                    valdi
                                                  • Gość: d Re: "." jest w kropce! IP: 199.67.140.* 23.10.06, 15:56
                                                    miałeś już skończyć valdi....
                                                  • Gość: . Re: "." jest w kropce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.10.06, 14:01
                                                    Jestem w kropce, valdiemu tak wyszło i mie zakasował /a miał biegać kłamczuszek/

                                                    hehe
                                                  • Gość: kamil Re: "." jest w kropce! IP: *.aster.pl 25.10.06, 07:04
                                                    >>a miał biegać kłamczuszek

                                                    ile można biegać?
                                                    pobiegał i wrócił - tak trudno to załapać


                                                    kretyn
                                                  • Gość: . Re: "." jest w kropce! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.06, 09:05
                                                    A ile mozna pisać "koniec wątku" pędzlu?

                                                    To już chyba zdrowiej biegać? Lepiej pobiegaj z valdim...

                                                    I nie obrażaj mnie dresiku, hehe.
                                                  • Gość: kamil Do "." IP: *.aster.pl 25.10.06, 21:23
                                                    Wszędzie widzisz tylko dresiarzy.
                                                    Ciągle gadasz o bieganiu.
                                                    Do znudzenia powtarzasz te swoje "hehe".
                                                    Chłopie - powiem krótko - albo jesteś mało błyskotliwy albo po prostu potwornie
                                                    nudny.
                                                    A może i jedno i drugie.
                                                    p.s. nie pomylę się pewnie, jeśli wyskoczysz z jakimś "ynteligentnym"
                                                    komentarzem-odpowiedzią zakończonym oczywiście "hehe". Niestety:(
                                                  • Gość: . Re: Do "." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.10.06, 09:26
                                                    Poczytaj lepiej swoje wpisy...

                                                    sfrustrowana kreaturo,

                                                    hehe!
                                                  • Gość: kamil Re: Do "." IP: *.aster.pl 31.10.06, 21:22
                                                    Dzięki - wygrałem zakład!
                                                    Załozyłem sie o whiskey z kumplem, że nie wytrzaymasz, i napiszesz te swoje
                                                    tępe "hehe".
                                                    Nie pomyliłem się!
                                                    Dzięki!
                                                    hehe (ja to mam przynajmniej powód do śmiechu:)
                                                    Pozdrawiam
                                                    kamil
                                                  • Gość: . Re: Do "." IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.11.06, 10:20
                                                    Ja też właśnie wygrałem zakład,
                                                    wygrałem milion,
                                                    poszło o to że jak odpiszesz to znaczy że jesteś forumowym cwokiem,
                                                    mam nadzieję że cieszysz się razem ze mną, dzięki

                                                    co za osioł..

                                                    hehe
                                                  • Gość: valdi czy "." to gruźlik? IP: *.unused.zigzag.pl 02.11.06, 15:10
                                                    > wygrałem milion,
                                                    milion czego? prątków gruźlicy?

                                                    "." bardzo często używa swojego debilnego hehe.
                                                    Ciekawe, czy to śmiech, czy może ... kaszel?
                                                    Może "." to gruźlik? A my się z niego nabijamy.
                                                    a fe forumowicze! nieładnie!
                                                    człowiek kaszle, ma kompleks niższości (identyfikacja z ".")!
                                                    Dosyć tego - zamykam wątek!

                                                    Do "." - proszę - nie odzywaj się już.
                                                    Nie ciągnij tego wątku!
                                                    Życzę zdrowia

                                                    valdi
                                                  • Gość: . Re: czy "." to gruźlik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 08:42
                                                    hehe
                                                  • Gość: jac Re: czy "." to gruźlik? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 08:52
                                                    Panowie, obaj jesteście siebie warci. Mam prośbę - zerknijcie na tytuł wątku na
                                                    górze i wynocha z tego forum. Jeśli macie ochotę dalej popisywać się
                                                    swoją "ynteligencją" proponuję inne forum.
                                                  • Gość: v. 100 - the end! IP: *.unused.zigzag.pl 03.11.06, 09:54
                                                    > hehe


                                                    taaaaaa......
                                                    no to chyba już faktycznie koniec.
                                                    "." wyrzęził swoje ostatnie "hehe" i ...
                                                    mam nadzieję wyzdrowiał!
                                                    :)
                                                    miłego dnia wszystkim
                                                    v.
                                                  • Gość: . valdi jest teraz v. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.11.06, 15:32
                                                    hehe
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka