Dodaj do ulubionych

Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientów ?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 17:16
Witam,

Myślę, że sytuacja dojrzała do tego, aby sprawę seryjnych oszustów firmy (?)
Marvipol - ubrać w nowy wątek. Wszyscy oszukani przez Marvipol muszą mieć
miejsce aby wymieniać swoje uwagi z pola walki z OSZUSTAMI oraz aby ew. nowi
klienci wiedzieli i byli świadomi jak wiele ryzykują związując się z firmą
Marvipol.

Ja właśnie złożyłem pozew do sądu (a właściwie uczyniła to kancelaria
prawnicza w moim imieniu) - o odszkodowanie.

Nasza sprawa ciągnie się już kilka miesięcy i dotyczy inwestycji
Kazimierzowska Residence. Mieszkanie klasycznie - sprzedaż starego i kredyt na
nowe. Wszystko było pięknie - do czasu gdy z przyczyn osobistych chciałem
sprzedać mieszkanie drogą cesji.

Tych, którzy nie wiedzą, prawo cesji przysługuje klientowi, a Marvipol NIE
MIAŁ NIC - ABSOLUTNIE NIC DO TEGO (takie jest prawo, taka jest umowa). Sprawa
cesji ciągnęła się bardzo długo, gdyż Marvipol piętrzył problemy. Najpierw
przez siedem miesięcy nie chciał sprzedać garażu (bez czego mieszkanie trudno
jest sprzedać), a jak się już to udało - celowo spłoszył jednego z klientów -
twierdząc, że na przeciwko firma X wybuduje wielki wieżowiec, który zasłoni
światło. Próbowali także okraść naszego agenta - proponując sprzedaż
mieszkania bez agencji - pewnemu klientowi od nich (tu łapóweczkę chciał
przytulić p. Paweł W. z działu sprzedaży...) Odmówiłem... Potem, gdy już
mieliśmy klienta (wpłacił zadatek) - robili wszystko aby nie doszło do umowy
cesji. A to prezes widmo wyjechał, a to umowa cesji przesłana do naszego
agenta była z jakimś absurdalnym zapisem, że my i nowi klienci mają wpłacić
całą kasę a potem oni w 14 dni przeleją nasze pieniądze... itp.

JUŻ szczytem cynizmu było zachowanie mec. (?) Malareckiego, który z jednej
strony przez kilka tygodni "negocjował" umowę cesji z nami a z drugiej strony
PRZYGOTOWYWAŁ ROZWIĄZANIE UMOWY Z MOJEJ WINY !!! Przeciągając czas - chciał
aby minęły jakieś terminy.

W dniu gdy miała w końcu nastąpić cesja - na pół godziny przed nią -
wspomniany p. Paweł W. - zadzwonił i powiedział ze jest jakas zaległosc (11
tys) i jest grozba rozwiązania umowy.

Pieniądze w ciagu godziny były na ich koncie w ich banku - jednak zamiast
umowy cesji czekało pismo rozwiązujące umowę. Można sobie tylko wyobrazić
sytuacje - gdy w ich biurze był agent, kupujący i strona sprzedająca. Do boju
został wystawiony chyba najśmieszniejszy człowiek z Marvipolu (co on tam robi
?) - dyrektor honorowy (jak się określa) - który nie mając żadnych uprawnień
przez kilka godzin nas zwodził. Okazało się szybko, że Marvipol "pomylił" się
ze swoimi wyliczeniami i pieniądze pojawiły sie na ich koncie w ostatniej
chwili. Nic to oczywiscie nie zmieniło - umowa nadal była "rozwiązana".

Potem wyszła sprawa aktu notarialnego (rzekomo, że niby dwa razy się nie
stawiliśmy na nim... - co nie jest prawdą - bo Marvipol nie powiadomił nas w
sposób - jaki przewidywała umowa - ale to już będzie wyjaśniał sąd).

Zresztą na tym akcie się ostaecznie stawiliśmy, ale okazało się, że MARVIPOL
nie dotarł do notariusza !!!!!!!!!!!!! i odwołał termin !!!!!!! Czyli sami
sobie zaprzeczyli. Gdyż gdyby NAPRAWDĘ chcieli ów akt podpisać - mieli
szansę... Ale nie chcieli - woleli ukraść z pół miliona.


Poza tym, cieżko się czyta brednie kogos podpisującego się nickiem Marvipol.
Widać, jak dramatycznie chcą się tłumaczyć na forum (TŁUMACZY SIĘ TYLKO WINNY
- niby banał ale...) - aby zachować resztki dobrego imienia...

Poza tym Marvipol zmienił klucze w już odebranym mieszkaniu (GDZIE ZASTRZEGAŁ,
ŻE PRZEKAZANE KLUCZE SĄ JEDYNYMI JAKIE SĄ NA TYM ŚWIECIE...).
CZYLI MARVIPOL WŁAMAŁ SIĘ DO MOJEGO MIESZKANIA I ZMIENIŁ ZAMKI.

KODEKS CYWILNY W TAKICH SPRAWACH JEST JEDNOZNACZNY - jest to odebranie siłą
czyjejś własności czyli mówiąc nieco bardziej przyziemnie - jest to KRADZIEŻ...

Prawo w naszym kraju mówi jasno - musisz komuś udowodnic, że złamał umowę. Jak
nie zapłacę raty za samochód, to nikt nie ma prawa się włamać i odwieźć
samochodu do salonu... Musi UDOWODNIĆ przed sądem ,że ja zawiniłem.

Poza tym oszukanych osób jest ok 8-10. a nie trzy jak pisze Marvipol.


Jest jeszcze kilka kwiatków, których ze zrozumiałych względów tu nie podam.
Aby nie ułatwiać pracy panu Malareckiemu. Niech się chłopak nieco spoci przed
sądem.

Ja do tego teraz podchodzę już na względnym luzie - mam z czego życ, mam na
proces i dobrą kancelarię.

Piszę to jednak aby każdy kto się odważy podpisać umowę z Marvipolem,
wiedział, że ryzykuje wiele. Bardzo wiele.

Myślę zatem, że warto zebrać się i razem działać. Trzeba sprawę nagłośnić - bo
takie złodziejstwo, cynizm i brak poszanowania bliźniego - muszą znaleźć
swoją karę.

NIE wiem jak ten Nizo jest w stanie rano spojrzeć w lustro...

Zapraszam do wątku wszystkich oszukanych -

będę też informował o postępach przed sądem - co polecam też innym. Nie prawdą
bowiem jest, że oszukani nic nie mogą zrobić... Owszem mogą i jest kilka
istotnych przesłanek do wywalczenia dużego odszkodowania od Marvipolu.

Ave
Obserwuj wątek
    • rarely Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó 01.02.07, 18:08
      przykro mi ale nic nie rozumiem

      domyslam sie ze jestes wkurzony ale operowanie konkretnymi nazwiskami i nazwami
      firm w konteksie twojch zarzutow to odwaga bo mozesz miec proces o znieslawienie
      • Gość: rzadki Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientów IP: *.eranet.pl 01.02.07, 19:11
        rarely - zupełne nie szkodzi, że nie rozumiesz. Nie pisz więcej, zrozum.
        • Gość: rarely to powiedz bystrzacho o co chodzi IP: *.chello.pl 01.02.07, 22:53
          bo jezeli ty zrozumiales ten belkot to chyba jestes autorem obu postow
    • Gość: Marvipol Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.02.07, 19:20
      Szanowny Panie Grzymski
      Przedsatwianie nie prawdziwych faktow i oczernianie firmy znajdzie swoj final w
      sadzie.
      To ze nasi klienci sprzedaja mieszkania - czy jak Pan to przedstawia dokonuja
      cesji nic nam nie przeszkadza, nawet jak zarabiaja na tym pieniadze ich ryzyko
      ich zysk. Ale podstawowa zasad jest zeby wywiazywali sie z umowy a nie
      miesiacami nie wplacali pieniedzy i unikali podpisania aktu. Tu oczywiscie
      klania sie watek podatkowy a moze i karny. Jak sie domyslam nie chcial Pan
      kupic i sprzedac mieszkania tylko wziasc kase "boczkiem" i nie zaplacic
      podatkow.
      Jakies wizje wiezowcow itp wyssal Pan z palca, ze niby gdzie mial on powstac?
      Czy poinformowanie Pana klienta ze nie wywiazuje sie Pan z terminow platnosci i
      unika aktu bylo zle? Moze powinnismy biednego Kowalskiego wpuscicc w maliny?
      zaplacil by Panu kilkaset tysiecy zlotych i potem zostal z niczym?
      Obrazanie przez Pana naszych pracownikow czy tez Mecensa pokazuje tylko Pana
      poziom kultury.
      Ciekwawe ze pozostalych 120 klientow jest zadowolnych.
      Pozdrawiam
      Ps. jakie to miliony Panu ukradlismy?
      • Gość: RO Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:17
        Szanowny Panie Grzymski
        > Przedsatwianie nie prawdziwych faktow i oczernianie firmy znajdzie swoj final w
        >
        > sadzie.

        >Jak sie domyslam nie chcial Pan
        > kupic i sprzedac mieszkania tylko wziasc kase "boczkiem" i nie zaplacic
        > podatkow.

        hehehe... a tutaj też mamy do czynienia z ,,oczernianiem,, , czy może już nie ?
        • Gość: OR Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.02.07, 20:33
          W sumie sprawa wydaje się prosta: miał Pan prawo zrobić cesję umowy zgodnie z
          umową i nikt nie powinien Panu w tym przeszkadzać, druga strona powinna na to
          wyrazić zgodę.
          Lektura wypowiedzi i wnioski są oczywiste.
    • Gość: meduza Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.aster.pl 01.02.07, 20:28
      Witam,

      znamy tę firmę od najgorszej strony, znamy zastraszanie, pokrzykiwania o nie
      podpisaniu aktu i takie tam dyrdymały (teraz to sa dyrdymały - wówczas nie
      były) W budynku Przy Agorze - pomimo planów i wzięcia kasy od klientów - nie
      wybudowali jednego poziomu parkingu.
      • Gość: Marvipol Sprostowanie IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 01.02.07, 21:01
        Jak to latwo kogos pomowic.

        Kwestia garazu: pierwtony projekt przewidywal budowe 2 miejsc garazowych na 1
        mieszkanie, jeszce przed rozpoczeciem budowy wiadomo bylo ze tyle miejsc
        garazowych nie znajdzie chetnych i zmieniono projekt uzyskujac stosowne
        zezwolenia. Czy ktos kto chial kupic garaz nie mogl? czy ktos kto kupil i
        zaplacil nie dostal garazu? NIE. Kazdy kto chial kupic, kupil i jest
        posiadaczem. Czy pomiomo ceny 2980 zl za 1 m2 komus rozwiazano umowe? NIE

        Wiec jak okradl? Z czego okradl? Kwestie jakosci pomijam po jest tu
        wystarczajaco duzo pozytywnych postwo na ten temat.

        Kwestia aktow: jest to czesty problem, wynikajacy z nie zrozumienia realiow.
        Czesto klienic denerwuja sie ze nie chcemy podpisywac aktow w ich kancelariach.
        Prosze pamietac ze podpsianie akt to ok 2 godzin + dojazdy.
        Tak wiec jezdzac do innych kancelari mozna by podpsiywac ok 2 aktow dziennie.
        W budynku mam 150 mieszkan, czyli 75 dni roboczych, co daje ponad 3 miesiace.
        W Panstwa przyadku reprezentujacy Panstwa adwokat (jak sie potem okazalo chyba
        nie do konca adwokat) upar sie na kancelarie, ktora jak sie okazalo prowadzi
        ktos z jego rodziny. Chyba sprawa nie wymaga komentarza.
        Akty zostaly podpsiane, otrzymali Panstwo w kancelari spore znizki, ksiegi
        wieczyste zostaly zalozne bez problemow - a to jest glowny powod podpisywania
        aktow w renomowanje i sprawdzonej kancelari, jeden blad np. w metrazu i
        wszystko trzeba poprwiac we wszytskich aktach - mam tu na mysli udzial w
        czesciach wspolnych.

        Pozdrawiam
        • Gość: qwert Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 01.02.07, 22:12
          Firma posiada zaiste zaskakujace standardy obslugi Klienta. Jakkolwiek moglam
          podchodzic z dystansem do wypowiedzi Panstwa Klientow, o tyle poziom obslugi,
          zaprezentowany na forum (pyskowki, obrazanie Klientow i grozby ) zdecydowanie
          odbiega od respektowanej ( przeze mnie ) normy. Nie zostane nigdy Waszym
          klientem a swoja opinia podziele sie z innymi. Nie zakupilam mieszkania
          Marvipolu ( zrobilabym to, gdyby firma wypuszczajac mieszkania do sprzedazy
          posiadala prawomocne pozwolenie na budowe - tak na marginesie). Zenujace. To
          "profesjonalne" wystapienie bedzie sie za firma ciagnelo dlugo po tym, jak
          zakonczycie inwestycje. Rzucam temat od rozwage, nie dotyczy mnie los waszych
          niezadowolonych klientow. Raz jeszcze: zenujace, bardzo zenujace.
        • Gość: meduza Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 01.02.07, 22:19
          Szanowny Panie Marvipol

          1. Nikt nigdy nie poinformował przyszłych lokatów o zmianach. "Mleko się
          wylało" gdy otrzyamaliśmy zezwolenie na użytkowanie WARUNKOWE!!!!! budynku
          Przy Agorze - jest 136 lokali - zakładając, że planowaliście Państwo 2 miejsca
          parkingowe na lokal - miejsc takich powstać powinno 272 (sic!!!). BZDURA!!!
          Musiałby powstać 3 kondygnacyjny parking podziemny.

          2. Lokatorzy chcieli kupić miejsca parkingowe - ale zostały sprzedane (było ich
          za mało) Usyłyszeli, że mogą postawić samochody na parkingu obok bloku płacąc
          oczywiście abonament (sic!!!). Nota bene - parkingu już nie ma - został zajęty
          przez budowę metra.

          3. kancelaria

          Duża cześć lokatorów Przy Agorze proponowała Państwu inną (jedną) kancelarię.
          To Państwo nie chcieliści o tym słyszeć. A dla dlaczego - jest to jasne, dla
          każdego z Państwa klientów - tak sądzę i nie wymaga komentarza. Ja na prośbę o
          zmianę kancelarii usłyszałam - że jak się nie podoba, to odstępujemy od umowy
          a na mieszkania są chętni na liście rezerwowej.

          Którejkolwiek sprawy by się nie dotknął - przypomnę STOEN i inne nie dokończone
          rozliczenia (pisać dalej???) zawsze jest coś, co nie przystoi firmie, która
          szczyci się medalami, certyfikatami itd, itp...
          • Gość: Piotr jw IP: *.acn.waw.pl 01.02.07, 22:38
            Podpisuję się obiema rękami i nogami pod wszystkimi zarzutami ws. Marvipolu.
            Firma to złodziejski syndykat. Nie dorasta nawet do pięt JW i DD. Nie
            powierzyłbym im nawet jednej złotówki. Unikajcie jak ognia.
          • Gość: Marvipol Re: Sprostowanie IP: 213.241.6.* 01.02.07, 23:18
            Szanowna Pani Meduzo
            ad.1 od chwili ruszenia sprzedazy projekt tak wygladal. Co do parkingu mial on
            skladac sie z 3 poziom, mozliwe ze pominela Pani parking na poziomie "0"

            ad.2 poniewaz nie bylo obowiazku nabywania garazu, niektorzy klienci nie
            decydowali sie na nabycie garazu a inni kupowali 2, nikt na etapie zakupu
            mieszkania nie dostal odmowy. Nikt nie jest w stanie przewidziec ze w
            przyszlosci ktos bedzie chcial nabyc miejsce. Wymagalo by to budowy miejsc z
            zapasem - kazda inwestycja musi byc na koncu sprzedan.

            ad.3 w temacie kancelarii podtrzymuje swoje stanowiwsko, wydaje mi sie ze
            powinna Pani potwierdzic ze wynagocjowana stawka w kancelarii byla identyczna
            jak w proponowanej kancelarii

            pozostale kwestie: rachunki nie zostaly poplacone gdyz z dnia na dzien
            przejelicie Panstwo zarzadzanie i to nowy zarzadca powinien je oplacic, gdyz
            byly to zobowiazania wspolnoty a nie Marvipol

            W kwestii sposobu komunikacji: jesli nasze wypowiedzi byly zbyd mocne to moge
            tylko przeprosic ale prosze zrozumiec ze imienne pomawianie pracownikow i to
            tak mocnymi epitetami powoduje iz nawet profesjonalista traci zimna krew.

            Kwestia sprzedazy przed uzyskaniem pozwolenia, jest to praktyka wielu firm.
            Oczywiscie decyzje co do zakupu, kazdy podejmuje indywidualnie, zwracamy tylko
            uwage ze na tym etapie mieszkania sprzedawane sa za nizsze stawki, tak wiec
            decyzja pozostaje w reku Klienta.

            Pozdrawiam
            • Gość: silent_killer Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 01.02.07, 23:41
              Panie Marvipol - Klient ma zawsze rację, a to znaczyłoby, Marvipol kłamie
            • Gość: sprite Re: Sprostowanie IP: *.spray.net.pl 02.02.07, 04:18
              > ad.3 w temacie kancelarii podtrzymuje swoje stanowiwsko, wydaje mi sie ze
              > powinna Pani potwierdzic ze wynagocjowana stawka w kancelarii byla identyczna
              > jak w proponowanej kancelarii

              co Pan prawa nie znasz? nie wolno przypuszać kupującego do konkretnego
              notariusza skoro to on ponosi koszty,stawka tu nie gra roli


              > pozostale kwestie: rachunki nie zostaly poplacone gdyz z dnia na dzien
              > przejelicie Panstwo zarzadzanie i to nowy zarzadca powinien je oplacic, gdyz
              > byly to zobowiazania wspolnoty a nie Marvipol

              pytanie kiedy zostały wygenerowane te koszty i czy dotychczasowy właściciel
              zarządca przekazał zgromadzone środki z czynszów zawiązanej wspólnoscie
              czy po prostu przytulił pieniążki a zostawił ranchunki?
            • Gość: Amarez Re: Sprostowanie IP: *.acn.waw.pl 02.02.07, 07:01
              dom.gazeta.pl/nieruchomosci/1,73497,3876167.html Może pan omówi sprawę
              waszej klientki z którą rozwiązaliście umowę na podstawie żekomo nie wpłaconych
              rat za mieszkanie
            • Gość: swoj Re: Sprostowanie IP: 80.54.122.* 02.02.07, 08:50
              proszę mi powiedzieć
              1. jak według przepisów wygląda stosunek liczby mieszkań do liczby miejsc
              parkingowych
              2. co marvipol "zrobił" aby uzyskać warunkowe pozwolenie na uzytkowanie, gdyz
              nieruchomość Przy Agorzez została wybudowana nie zgodnie z warunkami zabudowy i
              zagospodarowania teremu nr 329/2000 oraz decyzji burmistrza Bielan nr 96/2001
              zatiwerdzająca projekt i zezwalająca na budowe.
              Rachunki (stoen i rozliczenie do dnia 31.06.2006r.) o których piesz Meduza
              dotyczą okresu w którym marvipol był administratorem, także proszę czytających
              formu nie wprowadzać w błąd i wskazywać że dotyczy to nowego administratora
            • Gość: meduza Re: Sprostowanie IP: *.pg.com 02.02.07, 09:09
              Szanowny Panie Marvipol

              ad 1. Co do parkingów: przedstawiony został mi projekt składający się z dwóch
              poziomów podziemnych - wybudowano jeden - oraz parking tzw. O - mający byc
              pierwotnie - parkingiem dla klientów lokali usługowych. Wybudowano jeden
              parking podziemny dla lokatorów oraz parking na poziomie O tez został
              przeznaczony dla lokatorów - i już tu jest niezgodność z planem zagospodarownia
              przestrzennego. Sądzę, że firma Marvipol jako profesjonalista - świetnie wie o
              czym piszę.

              2. Stawka u notariusz została wymuszona niajako przez lokatorów - pierwotnie
              nie było mowy o zniżce - do dnia dzisiejszego posiadam pismo od Państwa, w
              której jest podana kwota - bez zniżki - jaką powinnam zapłacić za akt.
              Podpisywanie aktów odbywa się grupowo 5-6 osób, więc proszę nie pisać o
              strasznym kłopocie związanym ze zmianą kancelarii.

              3. Rachunki STOEN - proszę nie przypisawac tej sprawy nowemu zarządcy. Sprawa
              została ewidentnie położona przez Państwa. Teamt STOEN-u "urodził" się w
              styczniu 2006 r. Pomijam fakt, że olewacie Państwo swoich klientów nie
              odpowiadajac na pisma. A co ze sprawą nadpłat, które powstały w okresie
              sprawowania zarządzania przez Państwa - do dzis nie zobaczyliśmy zwróconej
              złotówki. A kwota jest dość znaczna. Jest jeszcze jedna nie wyjaśniona kwestia
              finansowa, o której firma MARVIPOL świetnie wie.

              Gwoli sprostowania poprzedniego postu, w której mowa o kwocie za 1 m 2
              mieszkania - 2980zł./ Proszę dopisać, że jest to kwota netto + 500 zł netto za
              metr balkonu/tararu + miejsce parkingowe ca. 18.000 netto. Oraz to co
              najważniejsze - ceny z roku 2003.
              Z wyrazami szacunku
        • Gość: sprite Re: Sprostowanie IP: *.spray.net.pl 02.02.07, 04:11
          > Kwestia aktow: jest to czesty problem, wynikajacy z nie zrozumienia realiow.
          > Czesto klienic denerwuja sie ze nie chcemy podpisywac aktow w ich
          kancelariach.
          >
          > Prosze pamietac ze podpsianie akt to ok 2 godzin + dojazdy.
          > Tak wiec jezdzac do innych kancelari mozna by podpsiywac ok 2 aktow dziennie.
          > W budynku mam 150 mieszkan, czyli 75 dni roboczych, co daje ponad 3 miesiace.

          Wasza wygoda to nie jest żaden argument, kupujący ma prawo wybrać notariusza
          choćby to była jego ciotka, babka, albo ciotka jego kolegi!
          • abba29 Re: Sprostowanie 02.02.07, 07:47
            Drogi developerze takie są prawa rynku klient płaci = klient wymaga. Natomiast czytając posty stwierdzam iż stosujecie taktykę klient płaci = developer stawia wszystkie warunki.
            Nie zależnie od koniunktury na rynku są pewne granice, których NIEWOLNO PRZEKRACZAĆ. Chyba że zależy Wam na szybkiej i skutecznej autoreklamie.

            Proszę zapamiętać o kilku zasadach:
            1. Klient MA PRAWO WYMAGAĆ – płaci za to mieszkanie duże pieniądze zazwyczaj zadłużając się na 20-30lat
            2. Klient powinien otrzymać towar jaki zastał mu zaproponowany do sprzedaży. Jak to możliwe pierwotnie sprzedawaliście większą ilość garaży a następnie bez konsultacji redukujecie tę ilość.
            3. Klient ma prawo zrobić cesję jeżeli w umowie przedwstępnej nie ma mowy o zakazie takich praktyk.
            4. Klient MIE MOŻE BYĆ ZASTRASZANY. Z wypowiedzi jasno wynika iż każdy ruch niewygodny dla developera, mimo iż w pełni zgodny z prawem - zastraszany jest iż odstąpimy od umowy.
            5. Klient ma prawo wybrać notariusza – tak jak powiedział poprzednik może być nim ciotka.
            6. Stosowanie w/w praktyk przeczy używaniu słowa „profesjonalista”.

            Dyskusja na forum zeszła do poziomu jakiego nie powinna reprezentować żadna szanująca się firma. Sądy rozstrzygają o takich sporach.

            • Gość: Tomek Re: Sprostowanie IP: 213.241.6.* 02.02.07, 08:22
              abba29
              Czytam twoje posty za nic nie wiem o co ci chodzi, ani nic u nich nie kupilas,
              ani nie mialas zamiaru, ot jakas nawiedzona istotka.
              Kupilem u nich mieszkanie, chodzilem z umowa do swojego adwokata i poza
              drobnymi poprawkami nie bylo do czego sie przyczepic.
              Kwestie notariusza tez analizowlem, ale w umowie jest napisane jak byk "ze
              sprzedajacy wzywa kupujacego do podpisania aktu" ciekawe jak by mieli mnie
              wezwac do mojego notariusza.
              A argument ze klient placi to moze go wybrac, moze tez chcesz zeby kazdy
              wybieral wykonawce i bylo by 100 firm na budowie??
              Zapytaj sie kazdego notariusza czy rozsadnym i bezpiecznym jest przewlaszczanie
              nowego bloku u kilku roznych notariuszy, a dopiero potem plec te bzdury ja
              takie pytanie zadalem - sprawdz tez u innych developerow jak to jest.
              Sory ze to pisze bo zaraz mi sie oberwie w stylu "ty pracownik marvipol itp
              itd" ale krew mnie zalewa jak czytam te bzdury.
              Na koniec do marvipol. szkoda czasu i nerwow zeby bawic sie w dyskusje na
              forum. Aninimowo kazdy kazdego moze opluc.
              Pozdrawiam przyszlych sasiadow z inwestycji pory !!
              Ps. kiedy beda nowe zdjecia z budowy?
              • abba29 Re: Sprostowanie 02.02.07, 08:40
                Takie jest moje zdanie. Ty masz prawo do swojego.
                A co do notariusza to znam inne praktyki z autopsji. Jeżeli zbierze sie grupa min 5 osobowa na okreslony dzień, to nie było problemu z podpisaniem aktu u innego notariusza.

                • abba29 Re: Sprostowanie 02.02.07, 08:50
                  Jestem klientką Marvipolu - i wszytko przede mną bo mieszkanie dopiero zaczęło się budować. Bardzo dobrze że ludzie piszą o swoich doświadczeniach. Dzięki temu będę sama jeździła do Marvipolu i dowiadywała się o terminy kolejnych wpłat. Oraz na masę innych kwestii (ważnych dla mnie) zwrócę większą uwagę.
              • 4panerny Re: Sprostowanie 02.02.07, 10:18
                Nie mam nic wspólnego z tym tematem od tak sobie czytam i zastanawia mnie
                zdumiewająca praktyka, która polega na tym, że osoby piszące z tego samego IP
                wcielają się w różne postaci prawda Panie Marvipol:))
              • Gość: obserwatorka Re: Sprostowanie IP: *.crowley.pl 02.02.07, 10:51
                A Tomek pisze z takiego samego IP co Marvipol....

                zapewne zupełnie przypadkowo ;-)


                • Gość: Tomek Re: Sprostowanie IP: 213.241.6.* 02.02.07, 18:17
                  Widac mamy tego samego dosatwce, ja mam netie. Ale jak zwykle jak ktos cos mowi
                  ok to pracownik itp.
                  Powinni to forum nazwac Developerzy - informacje negatywne i wtedy bylo by
                  jasne ze piszemy tylko zle :)

                  Dziekuje za nowe zdjecia z pory.

                  Pytanie o te garaze, o co chodzi z tym wylacznym uzytkowaniem, bo na pory ma
                  byc tak samo.
                  • Gość: Agora Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 02.02.07, 18:45
                    to samo IP u Pana TOMKA oraz duzo szczegolowych informacji o innych
                    inwestycjach tj. Pan Tomek wypowiadal sie w innym watku tego forum jako
                    mieszkaniec naszego budynku i to z dosc szczegulowymi danymi dotyczacymi sprawy
                    dziwne ze teraz jest juz inwestorem na wiatracznej
                    • Gość: Agora Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 02.02.07, 18:49
                      no to napewno najlepiej Panu Panie Tomku Marvipol wyjasni co z tymi garazami
                      jak to ma byc bo jesli je Pan Kupuje a ma byc tak jak u nas to nie staje sie
                      pan ich wlascicielem i tu jest problem z bankami bo ludzie biora kredyty na
                      kwote kupna mieszania+miejsca garazowego a defakto nabywca ma tylko hipoteke na
                      mieszanie po zalozeniu ksciegi wieczystej i banki sie dziwia a co z
                      zabezpieczeniem kwoty na miejsce przeciez one nie maja hipotecznej wlasnosci bo
                      sa czescia wspolna budynku tak jak np wejscie czy klatka schodowa
                      • Gość: RO Re: Sprostowanie IP: *.crowley.pl 02.02.07, 18:51
                        tak z ciekawości - vat za miejsca garazowe mieliście 7 czy 22 % ?
                        • Gość: Agora Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 02.02.07, 19:15
                          Naturalnie ze 22 % jak za kupno garazu co nie mialo miejsca niestety
              • Gość: Przy agorze 28 Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 04.02.07, 10:53
                "Czytam twoje posty za nic nie wiem o co ci chodzi, ani nic u nich nie kupilas,
                ani nie mialas zamiaru, ot jakas nawiedzona istotka."

                Za to ciebie latwo zrozumiec. Jak sie probuje byc klakierem Marvipolu (udajac
                niezalezna osobe), to wypadaloby chociaz pisac z inego IP niz gosc o nazwie
                MARVIPOL...Czy wy naprawde macie swoich klientow za wiekszych debili niz ci z
                reklamy Mediamarktu?

                " Sory ze to pisze bo zaraz mi sie oberwie w stylu "ty pracownik marvipol itp
                itd" ale krew mnie zalewa jak czytam te bzdury."

                A teraz to pan jest juz zabawny.

                " Na koniec do marvipol. szkoda czasu i nerwow zeby bawic sie w dyskusje na forum."

                No to posluchaj pan siebie i zjezdzaj stad;) W przeciwnym wypadku proponuje sie
                udac do do pschiatry, jednostka chorobowa z ktora mamy tu doczyczynienia nazywa
                sie schizofrenia, albo jak kto woli oszustwo, obluda. Pan Adamowicz, czy moze
                pan Malarecki?
                • Gość: klient Re: Sprostowanie IP: 212.244.167.* 04.02.07, 17:36
                  istnieje jeszcze jeden punkt na ktory powinni nowi nabywcy mieszkan zwrocic
                  uwage :
                  1. Gwarancji i rekojmi na budynak i mieszkania udziela wam Marvipol na 3 lata
                  zgodznie z obowiazujacym prawem.
                  2. pytanie kto kontroluje i odpowiada za stan techniczny budynku - odp: zarzad
                  ( zarzadca )
                  3. A kto jest tym zarzadem zgodnie z umowami kupna? odp: Marvipol
                  czyli gwarancodawca jednoczenie jest podmiotem sprawujacym nadzor nad gwarancja!
                  Czy nue dziwi was ile kasy mozna zaoszczedzic w tej sytuacji z punktu widzenia
                  Marvipolu. To co zalataja prowizorycznie i nie bedzie sie rzucac w oczy w
                  stanie technicznym budynku w okresie gwarancji wydzie juz na swiatlo dzienne
                  kiedy ewentualie zarzad po 3 latach przejmnie ktos inny niz Marvipol i bedzie
                  trzeba przeprowadzac ewentualne naprawy to kto za to zapalci oczywiscie my
                  wszyscy wlasciciele mieszkan bo juz jak bym to slyszal wypowiedzi Marvi :
                  przeciez tego nie bylo w okresie gwarancji wiec teraz to juz wasz problem.
                  TERAZ JUZ WIECIE DLACZEGO MARVI TAK UPARCIE CHCE ZARZADZAC PRZEZ 3 LATA a czemu
                  nie przez 2 lub 4 ?
                  trzymajmy sie za kieszen i w przyszlosci drodzy sasiedzi
        • Gość: Agora Re: Sprostowanie IP: *.aster.pl 02.02.07, 13:00
          i to macie przykald kolejego interpretowania spraw po Marvipolowsku
          1. nie sprzedaliscie nikomu w tym budynku garazu bo ich nie wyodrebniliscie
          tylko potraktowaliscie miejsca postojowe jako czasc wspolna i zapisaliscie w KW
          ze z danego miejsca moze kozystac tylko wlasciciel danego mieszkania to nie
          jest zapis zdefiniowany jak tranzakcja kupno-sprzedaz bo uzytkownik nie stal
          sie wlascicielem miejsca za ktore zapalcil. jest to nastepstwem tego ze nie
          przyjeli by wam budynku z tak mala iloscia miesc bo nie wybudowaliscie 2go
          poziou a zakrecenie sprawy z pozwoleniami na budowe to jeszcze tez bedziemy
          wyjasnic bo ani pierwsze pozwolenie warunkowe ani drugie nie obejmuja
          wszystkich miejsc ???? no i takze gdzie jest spelniony warunek z pozwolenia
          warunkowego ????
    • Gość: swoj Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: 80.54.122.* 02.02.07, 08:29
      jestem jednym z oszukanych tzn. szantażowanych przez ćwierćinteligenta Nizio
      ale na szczęście już po sprawie.
      co do Malareckiego nie nie trzeba się nim przejmować bo to totalny cienias
      kazdy inny prawnik nawet bez doświadczenia go pożre.
      • Gość: ojej Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 17:23
        Przykro , nie jestem co prawda Klientem Marvipou , ale przykre chociaż trochę
        rozumiem i developera i jego Klientów.
        Klienci mają tendencję do wyolbrzymiania problemów , ale problemy pewnie
        istnieją i trzeba je rozwiązać w sposób polubowny a nie wzajemnie się atakować.
        ataki oraz wzajemne oczernianie się nic nikomu nie dadzą wręcz przeciwnie.
        Musi być dobra wola z dóch stron a nie wieczne odwracanie "kota ogonem"
        Jak rozumiem meritum sprawy powinno się sprowadzać nie do tego kto komu dokopie
        tylko jak rozwiązać wspólnie problem?

        Ojej
        • Gość: Ania Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.chello.pl 03.02.07, 17:40
          Gość portalu: ojej napisał(a):

          > Klienci mają tendencję do wyolbrzymiania problemów (...)

          Bo klienci są w tej sprawie stroną, która ponosi większe koszty niż zyski, zaś
          w przypadku developera jest odwrotnie. A więc jakoby automatycznie klient ma
          prawo żądać od developera aby absolutnie nic nie było wykonane poniżej
          oferowanego na wstępie poziomu.

          Obecnie ja też "jestem" w trakcie budowy. I to nie jednego lokum, a dwóch, z
          czego jedno jest mieszkaniem w Warszawie, a drugie domem w Johannesburgu. I nie
          wiem jak to możliwe, ale z mieszkaniem warszawskim już pojawiły się jakieś
          problemy (a choćby opóźnienie i to ponad półroczne w stosunku do pierwotnej
          wersji umowy), zaś dom w Johannesburgu rośnie zgodnie z planem, bez obciachów w
          stylu naszych polskich, praktycznie wszystkich, developerów. Nie ma opóźnień,
          nie ma oszczędzania na materiałach budowlanych, miejsc parkingowych na koniec
          wyszło o kilkadziesiąt więcej niż w planie, a właśnie wczoraj odebrałam pismo,
          że udało się znaleźć finanse na wybudowanie drugiego basenu (standardem jest
          jeden na osiedle).
    • Gość: Iza Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.07, 19:23
      No ładnie, ładnie państwo "Marvipol". Żeby się takiego wątku dorobić.... Wstyd!
    • frankhestain i dobrze ci tak jeb...spekulancie 02.02.07, 21:36
      trafil swoj na swojego jak developer chce orznac to zle jak ty cwaniaczku
      chciales zarobi to dobrze

      masz dziadu za swoje
    • Gość: Paweł O. Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.merinet.pl 03.02.07, 00:02
      Skoro developer od razu wie o kogo chodzi w danym przypadku to:
      a) jest tych przypadków mało i najprawdopodobniej wynikają z niedbałości klientów
      b) oddelegowana jest specjalna osoba do czytania forów internetowych i
      udzielania się na nich
      c) w danych przypadkach obydwie strony zawiniły, zachowują się jak dzieci i
      żadna ze stron nie potrafi przyznać się do swoich błędów

      Patrząc na zaciekłość z jaką jedna i druga strona odpowiadają na swoje posty
      wersja "c" jest najbardziej prawdopodobna.
      • Gość: asd Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientó IP: *.aster.pl 03.02.07, 14:11
        O jakiej winie obu stron mowisz czlowieku?
        Zawinilo 150 rodzin? Mieszkancy sa winni, ze nie wybudowali sobie jednego
        poziomu garazy i w zwiazku z tym nie otrzymali pelnego pozwolenia na
        uzytkowanie? Mieszkancy spieprzyli budynek, ze co kilka miesiecy sa powodzie bo
        to rura peknie, to deszczowka zaleje itd itp? Zanim sie odezwiesz to zorientuj
        sie w sytuacji a potem sie wypowiadaj.
        • rarely czytaj uwaznie 05.02.07, 12:45
          wypowiedz totyczyla pierwszego post gosciu to ewidentny spekulant chcial
          odsprzedac mieszkanie cesja zeby nie placic podatkow ubral to wsszystko w ladne
          slowka

          i bardzo mu tak dobrze
      • Gość: meduza Re: Jak Marvipol kradnie miliony od swych klientów IP: *.aster.pl 04.02.07, 10:34
        Jeśli develper olewa klientów - a tak było Przy Agorze - to takie forum jest
        jedynym miejscem, żeby ostrzec innych potencjalnych klientów i uczulić ich na
        pewne "niuanse", które się z czasem pojawiają. Do dnia dzisiejszego ten
        developer nie rozliczył się ze Wspólnotą za pobrany czynsz, nie zwrócił
        nadpłat, jakie mieli lokatorzy. Samo podejście developera do tematu kancelarii -
        brak zgody na zmianę jest cichą umową pomiędzy developerem a notariuszem. Nota
        bene - czy nikogo nie dziwi fakt, że wszellkie akty notarialne dokonywane są u
        jednej pani notariusz. Jeśli nie wiadomo dlaczego i o co chodzi - to chodzi o
        kasę.
    • Gość: Paco Przykro, że dyskusja zeszła do tego poziomu... IP: 212.160.172.* 05.02.07, 13:00
      każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii.
      Osobiście uważam, że takie forum służy wszystkim - również MV - mają
      darmowe "badanie opinii społecznej" i ewentualną szansę na zmianę "podejścia".
      Ale to co się tu dzieje, to już przesada.
      Wyzwiska, nazwiska, słownictwo (frankhestain - skąd się wziąłeś?).

      Jako klienta MV nie napawa mnie już optymizmem "etap radosnego wyczekiwania na
      wymarzone lokum", a przede wszystkim sposób rozwiązywania
      potencjalnych "niedomówień".

      Czy nic w tym kraju nie może być normalne?

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka