Gość: ???
IP: 212.75.100.*
02.02.07, 20:02
witam Wszystkich,
( nie jest to ferta ale prośba o radę )
za 2-3 m-ce sprzedawać będziemy mieszkanie 51,5 m na Tarchominie nieopodal
Odkrytej. Dwa pokoje + oddzielna, widna kuchnia, balkon 6 m. Mieszkanie
całkowicie umeblowane. Oddane do zamieszkania w połowie 2003. Blok z cegły ,
1 piętro. Okna płn-wsch. Do garażu pzynależy garaż pod blokiem wyposażony w
ogromną stalową szfę, mocowania na rowery, własne żródło prądu.
Nowe mieszkanie, większe odbieramy ok. maja i stad moje pytanie.
Czy cena ok. 320 000 zł jest możliwa do uzyskania? Tak własciwie nasza oferta
abstrachując od kwoty ( jaka ona będzie dokładnie nie wiem ), którą podaję
będzie jedną z atrakcyjniejszych ze względu na na fakt, że nie śni nam się
finalizowć sprzedaży długimi miesiącami i ponosić koszty utrzymania
mieszkania, w którym mieszkać nie będziemy. Kwestii wynajmu nie bierzemy pod
uwagę.
Prosze nie piszcie tylko o atmosferze Tarchomina . Polfie, Czajce itd, itd.
Nie po to mój post by poraz kolejny wysłuchiwać filozofii o atrakcyjności
poszcególnych dzielnic. Jaki jest Tarchomin myślę, że każdy wie. Sa minusy
ale plsusów również dużo. Mieszkamy tu 4 lata i gdyby nie to ,że zdecydowanie
powiększyła nam się rodzina nie śpieszylibyśmy się ze zmianą.
Bardzo proszę o ocenę moich oczekiwań.
Za poważne odpowiedzi dziękuję.
Kasia.