IP: 12.21.160.* 04.04.07, 14:37
Ciekaw jestem Twojej opinii na temat artykulu w dzisiejszej Gazecie na temat,
wiadomo jaki.
Jesli uwzglednimy wskaznik sily nabywczej to mamy jeszcze miejsce na podwyzki
cen mieszkan. Nie wiem jak sie czujesz, ale ja na Twoim miejscu przeprosilbym
tych wszystkich ktorzy wstrzymali sie z kupnem mieszkan bo uwierzyli w Twoje
argumenty. I oczywiscie wiem co napiszesz .. w USA ceny spadaja ...
Pozdrawiam,
Obserwuj wątek
    • Gość: Marcin Re: Do Poshi IP: 213.17.216.* 04.04.07, 14:59
      Ty chyba nigdy nie słyszałeś o artykułach sponsorowanych...Nie zawierzaj tak
      gazetom bo wyjdziesz na tym jak zabłocki na mydle. Dziennikarze mogą wiele
      rzeczy pisać bo oni za konsekwencje pomyłki nie będą odpowiadali. A tym
      bardziej, jeżeli artykuł sponsorowany jest przez wiadomo kogo.
      • Gość: majkel Re: Do Poshi IP: *.unknown.be.uu.net 04.04.07, 15:17
        napisalem na innym forum na temat tego paszkwila

        jest pare pytan dlaczego do porownan "analitycy" wybrali najdrozszy w europie
        londyn
        czy dlatego ze te dwa miasta sa na podobnym poziomie rozwoju i znaczenia
        gospodarczego na podstawie ilosci ludzi przyjezdzajacych do tych miast
        i tak dalej
        czy zeby udowodnic teze ze jeszcze moze cena wzrastac
        bo porownujac je z "tanszymi miastami" paryz berlin rzym madryt okazalo by sie
        ze ceny w wawie sa juz wyzsze niz tych miastach
        strasznie tendencyjny ten artykulik
      • Gość: zwolennik Poshi Re: Do niePoshi IP: *.unused.zigzag.pl 04.04.07, 15:24
        nie wiem dlaczego porównują W-wę do Londynu.
        W Londynie wzrata liczba mieszkańców, mieszkania kupują szejkowie i rosyjscy
        oligarchowie, mieszkanie w Londynie to kwestia prestiżu. Nie rozumiem, dlaczego
        wspomniamy wskaźnik 0,3m2/1pensję ma być również wskaźnikiem warszawskim.
        Dlaczego nie porównują Warszawy do Sztokholmu czy Berlina - gdzie już jest
        taniej niż w W-wie.

        Podaż mieszkań gwałtownie rośnie - ostatnio widziałem kilka artykułów o wejściu
        w deweloperkę firm dotychczas nie związanych z budownictwem.

        Dotychczas tylko ludzie rzucali się na mieszkania - teraz amok zaczyna ogarniać
        deweloperów.

        Nasz rynek zachowuje się nieracjonalnie - o czym świadczą "stojące" w miejscu
        ceny wynajmu.

    • wegorkie2 Re: Do Poshi 04.04.07, 16:34
      Jak nie potrafisz porządnie przeanalizować takiego artykułu, sprawdzić dlaczego
      porównują akurat to miasto i akurat ten wskaźnik i od kogo to porównanie
      pochodzi, czym się zajmuje firma której pracownikiem jest ten "analityk" oraz
      przynajmniej pobieżnie zweryfikować tej oceny w szerszym kontekście, no to
      współczuję...
      • Gość: majkel Re: Do Poshi IP: *.unknown.be.uu.net 04.04.07, 18:01
        Jak nie potrafisz porządnie przeanalizować takiego artykułu, sprawdzić dlaczego
        porównują akurat to miasto i akurat ten wskaźnik i od kogo to porównanie
        pochodzi,

        no nie wiem moze to jest jakas utajona analiza ktorej nie rozumiem
        wklej mi fragment gdzie jest wyjasnione dlaczego akurat z londynem jest to
        porownanie bo NIE WIDZE moze juz slepy jestem
        • wegorkie2 Re: Do Poshi 04.04.07, 22:30
          Ok, już tłumaczę:

          > sprawdzić dlaczego porównują akurat to miasto

          Bo w innych miastach europy wskaźnik cena metra do średniej płacy wykaże że w
          Warszawie jest drożej niż w Europie. Można to sprawdzić.

          > i akurat ten wskaźnik

          Bo przy innym wskaźniku (np. cena najmu do ceny m2) pokaże że Londyn jest tańszy
          od Warszawy.

          > i od kogo to porównanie pochodzi, czym się zajmuje firma

          Wystarczy poczytać:

          ceeproperty.pl/rynek_nieruchomosci-13-pl.html
          firma jest bezpośrednio zainteresowana tym aby ludzie WIERZYLI że ceny będą
          rosnąć. Im więcej ludzi w to UWIERZY, tym większy ZYSK firmy.

          Proste?
          • Gość: majkel Re: Do Poshi IP: *.unknown.be.uu.net 05.04.07, 12:11
            nie zrozumialem zartu myslalem ze jestes z tych dla ktorych to normalne
            • wegorkie2 Re: Do Poshi 05.04.07, 12:39
              To nie był żart. Nie zauważyłeś po prostu że mój pierwszy post nie był
              odpowiedzią na Twój post tylko na post "nieposhiego", stąd nieporozumienie.
    • poszi Re: Do Poshi 04.04.07, 17:33
      Odpowiedź tutaj:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=60220176&a=60259147
      > Jesli uwzglednimy wskaznik sily nabywczej to mamy jeszcze miejsce na podwyzki
      > cen mieszkan.

      Patrz wyżej. Miejsce to jest na obniżki. Ci pseudoanalitycy fałszują dane, żeby
      udowodnić swoje z góry ustalone tezy.

      • Gość: ! A widzieliscie to???????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.07, 19:13
        Autor raportu CEE Property Group twierdzi, że najwiekszy wzrost będzie w 2007
        r. w Poznaniu - 50%. Równoczesnie, wpisując do Google nazwę "CEE Property
        Group" jako pierwszy wyświetla się tekst: "CEE Property Group przedłużyło
        termin przyjmowania zapisów na zakup mieszkań w Poznaniu..." Odpowiedź nasuwa
        się sama - mieszkania nie idą, to napisali raport, żeby nakręcić rynek. A tezy
        z raportu powtórzyły bezmyslnie wszystkie gazety - tak rękami dziennikarzy,
        kreuje się fałszywy boom na rynku nieruchomości


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=60220176&a=60325677
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,4036716.html

        A teraz to!!!!!!!!!!!!!!!


        CEE Property Group przedłużyło termin przyjmowania zapisów na zakup mieszkań w
        Poznaniu. Są to najlepsze lokale na proponowanych inwestycjach.

        www.ceeproperty.pl/




        • Gość: Johnny Re: A widzieliscie to???????? IP: *.171.81.244.crowley.pl 05.04.07, 19:32
          Jestem przekonany i dolaczam pana z CEE property do mojego pocztu analitykow
          Polskich nieruchomosci, obok moich innych ulubiencow: pani z szybko.pl, pana z
          rednethotproperty oraz przesympatycznych naganiaczy z ekspandera i open
          finance. Mysle ze nie raz jeszcze uslyszymy od tej grupy w tym roku.
    • Gość: zenek Re: Do Poshi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.07, 21:01
      A gdzie informacja że to artykuł sponsorowany. Przy środowej wyborczej, gdzie
      jest dodatek budownictwo i wszyscy, którzy usiłują sprzedać jeszcze jakimś
      frajerom mieszkania po 2 x więcej niż są warte i płacą po kilkadziesiąt tysięcy
      zł. za moduł reklamowy pojawia się artykuł, uzasadniający zakup tych mieszkań.
      Proponuję tym, co chcą kupić mieszkanie zrzucić się po kilka zł na anty-
      artykuły.
      Porównanie do Londynu. Ha-ha-ha. Choć to nie śmieszne a głupie po prostu. A
      dlaczego nie do Dubaju czy Bombaju. To są NIERUCHOMOŚCI. Tego wywieźć się nie
      da. Hiszpania to Floryda Europy, Londyn ma 8 mln ludzi i City, Warszawce nadal
      jeszcze bliżej do Mińska niż Londynu więc dajcie spokój z tą retoryką.
      Średnia europejska to powyżej 1 mkw za średnią pensję. A w londynie jakiś szejk
      kupił ostanio apartament za 100 mln funtów. Rozumiem, że to autor w przebłysku
      wliczył do średniej. Inny poziom zamożności, rezerwy finansowe rodzin budowane
      od pokoleń i pensje na poziomie zabezpieczającym egzystencje. Co tu porównywać.
      Fakty są takie:
      - stopy procentowe rosną
      - banki weryfikują plany sprzedaży kredytów
      - szykuje się wypływ prawie miliona mieszkań pospółdzielczych z darmowego
      przekazywania
      - popyt wyhamowuje - 3 mln brakujących mieszkań to bzdura, bo chcieć a móc kupić
      to dwie różne rzeczy. Ludzie pomieszkają u rodziców jeszcze trochę i już.
      - wyż demograficzny wyjeżdza, a ci co zostają zarabiają zbyt mało, żeby szaleć.
      A gdzie miejsce na dzieci to już nie wiem.
      - na rynku najmu spokój, co oznacza, że popyt na mieszkanie na swoim jest
      stabilny
      - wszyscy rzucili się do budowania, co spowoduje zwiększenie podaży, konkurencję
      i w efekcie spadek cen
      - potencjalni nabywcy mądrzeją i przestają reagować paniką na takie bzdury jak
      ten artykuł
      - rynek nie znosi próżni. Jak jest górka to najpierw się kroi frajerów a później
      dostosowuje do fali.
      - koszt budowy mkw przyzwoitego mieszkania w dużym mieście z działką to obecnie
      ok. 3,5 tys. zł. Przy marże spadną, bo chętnych na taki zarobek jest wielu. A
      polacy kupują od bylekogo. Bez sprawdzania ładują się w interesy na umowy
      rezerwacyjne czy przedwstępne bez notariusza z WANIA Development itp. więc
      deweloperem może być każdy, bo buduje z pieniędzy nabywców.

      Przestańcie się ludzie wzajemnie nakręcać i przelicytowywać w amoku po 10 kzł o
      mieszkanie z wielkiej płyty na 9 piętrze obok zsypu, a przede wszystkim słuchać
      specjalistów (którzy przypadkiem pracują dla deweloperów lub banków) i
      redaktorów, którzy za czapkę (dużą) ryżu napiszą co im każą.
      Społeczeństwo niedoświadczone w kapitalizmie to i łatwo daje się manipulować
      cwaniakom.
      A banki zacierają ręce. Zakładają stryczki na szyję. Jak się skończy wariactwo
      cenowe to tylko oni zostaną na wierzchu i będą doić, dociskając pętelki.
      Rozsądku życzę.
      • r.k tak! 05.04.07, 12:31
        nareszcie ktos napisał cos ciekawego, tutaj nie ma nawet do czego sie przyczepic
        Warszawa to nie Londyn, w jakims innym poscie ktos stwierdzil ..a co to za
        miejscowosc to Monachium? Hiszpania czy południe Francji to jest
        rzeczywiscie Floryda Europy..ale jak ktoś przy realnym koszcie wybudowania 1m
        kw mieszkania chce wydawac 9-10-lub 11 tyśków hehe a kto bogatemu zabroni,
        powiem tak petla na szyjce przez 40 lat to mało powiedziane.

        szu-szu
        • Gość: nieposhi Wesolych Swiat IP: 12.21.160.* 05.04.07, 20:53
          Smacznego jajka i mokrego dyngusa.
          Zycie, ekonomia, rynki posuwaja sie do przodu, raz ceny beda wzrastaly,
          nastepnie spadaly. Pytanie jest jak bardzo i kiedy. Poshi wierzy ze to juz sie
          zaczelo. Ja natomiast uwarzam ze biorac srednia krajowa ceny pojda jeszcze w
          gore. Oczywiscie beda miejsca gdzie ceny sa juz tak wysrubowane (Sopot,
          Ursynow, czy sie myle?)gdzie wzrostow nie bedzie badz nawet nastapi lekki
          spadek. Ale ogolnie przewiduje 5-8 % wzrost w skali kraju.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka