Dodaj do ulubionych

Budimex - Kompromitacja????

13.04.07, 19:33
Słuchajcie, nie mogłem w to uwierzyć, ale to najprawdziwsza prawda.
Niesamowite jest jak pracownicy i nawet zarządy dużych koncernów, godzą się
na szarganie czegoś co dla każdej firmy jest bezcenne czyli marki.


Mowa tu o jednym z większych jak nie największym koncernie budowlanym
Budimex, a konkretnie spółce córce, Budimex Nieruchomości.


A historia oto taka.


W II połowie 2005 roku Budimex Nieruchomości (BN) oddał do użytku osiedle
przy ulicy Zawiszy. Osiedle składa się z 4 bloków ABCD ułożonych w podkowę i
wielopoziomowego budynku garażowego. Jak mówią właściciele, gdy kupowali
lokale BN zarzekał się, że na osiedlu będą 4 wspólnoty: oddawany dużo
wcześniej budynek A, budynek B, budynek C i D oraz garaż. Garaż okazał się
wielką klapą handlową BN, gdyż z 5ciu pięter sprzedali zaledwie 2. I nagle
okazało się iż nie ma 4 wspólnot a dwie. Podobno za sprawą gminy W-wa Wola i
jakiś jej zaniedbań BN musiał utworzyć 1 wspólnotę BCD i Garaż. Ponieważ BN
nie sprzedał wszystkich miejsc w garażu, stał się istotnym udziałowcem
wspólnoty. Drugim sprytnym ruchem wpisał sobie w akty notarialne prawo do 3
letniego zarządzania powstałymi na osiedlu 2 wspólnotami. Stawka była nie
wąska – 1,43 za m2. Potem w drodze łaski obniżyli do jednego złotego.
Sytuacja była jak to zwykle – pracujący dla BN zarządca (nie będę wymieniał
nazwiska, ale jest to osoba znana wśród warszawskich wspólnot, niestety ze
średniej, delikatnie mówiąc, strony – nazwijmy dalej panem X ), był trochę
między młotem a kowadłem. Niby starał się coś robić, walczyć o egzekwowanie
praw właścicielskich i gwarancyjnych od BN, a z drugiej strony np. nie chciał
pokazać wszystkich kwitów finansowych wspólnoty, zwłaszcza za okres
przejściowy, kiedy nie były jeszcze podpisane wszystkie akty notarialne. A
był to dość długi okres, gdyż spora część ludzi zwlekała z ich podpisywaniem
do marca 2006.


I tak życie się toczy do 30 listopada 2006. Nie wiadomo dlaczego BN wypowiada
obu wspólnotom Zarząd. (Punkt 1 – na jakiej podstawie – zobowiązani są go
prowadzić przez 3 lata według Aktów Notarialnych). Tym czasem piszą: „Decyzją
Zarządu spółki Budimex Nieruchomości Sp. z o.o., z dniem 31/12/2006 zostanie
zlikwidowany pion zarządzania nieruchomościami Wspólnot Mieszkaniowych. W
związku z powyższym Budimex Nieruchomości wypowiada zarząd nieruchomością
powierzony.....” A teraz następuje najciekawsze, w dalszej części pisma
proponują „w celu zachowania ciągłości funkcjonowania Wspólnoty, sugerujemy
powierzenie zarządzania dotychczasowemu zespołowi...”, czyli panu X, tym
razem działającemu we własnym imieniu. Od tego momentu dzieje się ciekawie –
bez konsultacji z Radą Osiedla, pracownicy Pana X, zaczynają biegać po
lokalach i zbierać podpisy pod uchwałą wspólnoty o przekazaniu zarządu Panu
X. Jak się Rada Osiedla dowiedziała, udało się jej powstrzymać podpisywanie
uchwały. RO postanowiła przedstawić mieszkańcom zmianę formy zarządu na
Zarząd Właścicielski i przeprowadzić przetarg na wybór nowego
Administratora – oczywiście Pan X został zaproszony do przetargu, ale
przepadł. Doszło co corocznych zebrań wspólnot. We wspólnocie A (jest
mniejsza) nie było problemu z kworum i jakoś przegłosowali co chcieli, w B
zaczęło się. BN ma około 20% udziałów, dzięki budynkowi garażowemu.
Oczywiście nikogo nie przysłał na zebranie w celi głosowania. Na zebraniu
niestety nie było kworum, więc RO udała się, z notariuszem, do BN. Ich głos
wystarczyłby na zmianę formy zarządu i zamknięcie sprawy. Tymczasem o dziwo –
BN się nie zgodził. W między czasie w necie ukazało się ogłoszenie o naborze
do pracy do BN na stanowiska Zarządców Nieruchomości. (ciekawe zatrudniać
ludzi do zlikwidowanego pionu). I nadchodzi dzień 5/04. BN rozsyła pismo że z
powodu braku zarządu BN występuje do Sądu o wyznaczenie zarządcy
przymusowego, ze wskazaniem na BN (gdzie od 4 miesięcy nie ma pionu
zarządzania).

Tymczasem RO zebrała ponad połowę głosów na powierzeniem zarządu innej niż BN
spółce.... Ciekawe co BN na to....


Cała sprawa śmierdzi na kilometr. Najpierw BN postanowiło zrezygnować z
zarządu ale wcisnąć na to miejsce siłą swojego człowieka Pana X. Teraz gdy
się okazało że to nie możliwe, wszelkimi sposobami stara się zablokować wybór
innego zarządcy. Wspólnota A, która ma już nowy zarząd właścicielski nie może
doprosić się przekazania dokumentacji. BN odsyła ich do Pana X, a Pan X jest
nie uchwytny, a jak go złapać to mówi że on już nie jest pracownikiem BN i
tak dalej. Wygląda to tak, jakby BN postanowiło pożegnać Pana X, dając mu w
wianie Osiedle Zawiszy. Pytanie zasadnicze – czy warto dla zarządzania małym
osiedlem narażać dobre imię takiej firmy Budimex. Ciekawe czy Hiszpańscy
właściciele BN zdają sobie sprawę. Cdn....
Obserwuj wątek
    • Gość: asia Syfiarze....gorzej niż JWC :( IP: *.aster.pl 15.04.07, 00:38
      j.w.
    • Gość: olo ale o co chodzi IP: *.chello.pl 15.04.07, 06:32
    • Gość: qp Re: Budimex - Kompromitacja???? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.04.07, 14:51
      Standardowa procedura BN (a pewnie i wszystkich innych developerow)...

      Kiedy juz sprzedadza mieszkanie klient staje sie zbednym balastem i
      firma ma go juz glebowo w ...

      powazaniu.

      • Gość: gość V Re: Budimex - Kompromitacja???? IP: *.chello.pl 16.04.07, 18:08
        znam spraw i to co niektórzy wypisują, mam na myśli brednie i swoje stworzone
        historie to ogarnia mnie pusty śmiech. Jak nasz naród jest beznadziejny.
        Oczernia się firmę lub osobę bez sprawdzenia faktów ..... A tak na marginesie
        komu miał je przekazać jak nie było ani zarządu ani zarządcy , miał je wysłać w
        kosmos? Kto był uprawniony do odbioru dokumentów po zakończonym okresie
        wypowiedzenia przez budimex???? Ludzie trochę wiedzy i faktów a potem oczerniać.
        Apropo z tego co wiem to wspólnota miała 4 miesiące na znalezienie nowego
        zarządcy i co ? Oczywiście to dzięki "naszej, wspaniałej" Radzie Osiedla ,
        której to tak podobno wszystko zawdzięczamy trwało to aż do końca marca i nie
        było komu przekazać dokumentów ani nie miał kto nami zarządzać. Rzeczywiście
        wielkie podziękowania na forum, kmpletna bzdura, to ci ludzie znali całą
        sytuację i powinni zareagować wcześniej a nie teraz wielka obraza majestatu, że
        budimex wystąił o zarządcę komisarycznego , i bardzo dobrze zrobił bo do tej
        pory nie zebrano by podpisów pod uchwałami. Oczerniać kogoś jest łatwo ale sami
        sobie narobiliśmy niezłego bagna.
        • zlotykrol Re: Budimex - Kompromitacja???? 16.04.07, 20:22
          Z moich źródeł wynika że nie zmieniono zarządu bo BN się nie zgodził na zarząd
          właścicielski i dzięki temu zabrakło wymagenj większości 50% udziałów. Czy tak
          nie było????????????????????
        • Gość: Pan Talone Pieknie, pieknie... IP: 208.53.138.* 16.04.07, 21:00
          No tak... Pieknie.

          Powolanie zarzadu komisarycznego na wniosek BN, ze wskazaniem na BN, ktory
          SAM(!!!) pod koniec roku wypowiedzial umowe o zarzadzanie (wpisana do aktow
          notarialnych na kilka lat!) i ktory zlikwidowal pion zarzadzania nieruchomosciami.
          To sie bardzo trzyma kupy! To kto niby mial zarzadzac ta nieruchomoscia?!

          I w czym problem dla BN? O zarzadnie niesprzedanymi pietrami w garazu?
          :>
    • Gość: mrt Re: Budimex - Kompromitacja???? IP: *.play-internet.pl 13.04.14, 01:22
      Przestrzegam, chyba że ktoś lubi mocne skoki adrenaliny. Brak możliwości obejrzenia kupionego mieszkania przed odbiorem kluczy (najpierw: zasłanianie się trwającą budową i tym, że podwykonawca nie wyraża zgody na wejście na teren osiedla - co okazało się, delikatnie mówiąc, nieprawdą; potem: technicznym odbiorem budynków zezwalających na użytkowanie), deweloper nie zrobił nawet 1 dnia otwartego na osiedlu. Osoby w biurze sprzedaży tak niekompetentne, że aż człowieka dławi - każda odpowiedź wygląda mniej więcej tak: "w tym momencie nie mamy takich informacji", "ciężko powiedzieć", "na tę chwilę nie jesteśmy w stanie udzielić takiej informacji" (przykłady: Czy będzie możliwość wyjścia z osiedla przez klatki schodowe od strony ulicy, czy tylko przez główną bramę wjazdową? Czy monitoring będzie obejmował również wejścia do klatek schodowych od strony ulicy? Kiedy będą znane ostateczne obmiary mieszkania? Czy planowane jest zorganizowanie dnia otwartego?). Terminy wpłat wypadają tuż po dłuższych świętach albo w poniedziałek (brak możliwości zmiany). Plany osiedla i makiety niezgodne z rzeczywistością, miała być duża przestrzeń między budynkami i miejsca postojowe, postawili okna w okna. Komórki lokatorskie wyglądają tak: young-city.warszawa.pl/attachment.php?aid=762 (tak tak, stały się już przedmiotem drwin wśród ludzi, którzy kupili mieszkania u innych deweloperów). Gdybym miała kupować mieszkanie jeszcze raz, nigdy nie zdecydowałabym się na Budimex Nieruchomości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka