Dodaj do ulubionych

Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań

IP: *.ptim.net.pl 26.05.07, 21:10
Właśnie rozmawiałem ostatnio ze znajomą z Wiednia. Zapytałem ją o ceny
mieszkań w jej mieście. Powiedziała, że jej wymarzone mieszkanie w bardzo
dobrej dzielnicy Wiednia kosztuje 250 tys. euro czyli 950 tys. zł za 90 m2,
czyli 10,5 tys. zł za metr. Powiedziała, że niestety ją nie stać na nie bo
zarabia na rękę tylko 2 tys. euro a zatem 7,6 tys. zł.

10,5 tys. za metr w bardzo dobrej dzielnicy Wiednia na rok przed mistrzostwami
europy w piłce nożnej, które mają się tam odbyć i to jeszcze przy dwukrotnie
wyższych pensjach od nas. Co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • Gość: lipa U nas EURo nie będzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.05.07, 21:20
      Dym na Ukrainie a nasi nieudacznicy nie wprowadzają ustaw..Wkrótce bańka pęknie
      • Gość: rentier Re: U nas EURo nie będzie IP: *.acn.waw.pl 27.05.07, 00:32
        a cotam wieden.
        nie ma to jak bialoleka
        • Gość: roman Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 62.231.56.* 27.05.07, 00:47
          Sądzimy, że Twoja znajoma b. licho zarabia.
          I od kiedy w Warszawie pensja wynosi 3,8k netto?
          Tyle dostają studenci przy podejmowaniu pierwszej pracy.
          Pozdrawiam
          • Gość: conqueror69 Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 01:05
            Lol, Roman, to ja mam pytanie - studenci czego!? 3800 netto?:D Hehehehhe,
            przestan snic, musza miec kupe farta i watpie, by byla to pierwsza praca. Swoja
            pierwsza ladnych pare lat temu podjalem w banku za 3500 ale brutto. Teraz of coz
            zarabiam wiecej niz owi studenci o ktorych mowisz, ale mam grube cv i sporo
            doswiadczenia...
          • Gość: zetor Studenci pracuja ,ale za 5zl za godzine:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 10:34
            Oj warszawioki wam sie pie.. w glowach:-)
            Ludzie ze stolycy hehe

            Zarobki w Polsce dwa razy nizszy jak w Austrii.Dowcip roku:-)
            • Gość: FFF Mlody lekarz zarabia w Polsce 300 euro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 10:38
              idioci



          • yaremma Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań 27.05.07, 13:52
            Gość portalu: roman napisał(a):

            > Sądzimy, że Twoja znajoma b. licho zarabia.
            > I od kiedy w Warszawie pensja wynosi 3,8k netto?
            > Tyle dostają studenci przy podejmowaniu pierwszej pracy.
            > Pozdrawiam
            Jasne!!!!!!
            I dlatego prawie cale roczniki absolwentow wyjezdzaja pracowac na Zachod.Wola
            1000 euro netto w Irlandii od 3800 zl w Polsce.Chyba jacys idioci ,co nie?:-)
    • Gość: jam Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.broadband.pl 27.05.07, 09:38
      100 lat temu, przed I wojną światową Wiedeń był stolicą wielkiego
      środkowoeuropejskiego mocarstwa Austro-Węgier o liczbie ludności wynoszącej 52
      800 000 (1900), był czwartym pod względem liczby mieszkańców miastem Europy
      (ponad 2 mln mieszkańców.)
      Dziś Wiedeń jest stolicą małego państwa Austrii o liczbie ludności 8 184 691, a
      ludność Wiednia ongiś wielkiej stolicy wynosi zaledwie 1 631 000 (2005).
      • Gość: ??? Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.proxy.aol.com 27.05.07, 11:33
        Ja wyglada to wymarzone mieszkanie? Studio? Pokoj gdzies u rodziny? a z drugiel
        strony to co daja takie porownania?? Niby dlaczego Warszawa nie moze byc
        drozsza od Wiednia? A co takiego jest ten Wieden??? Kompleksy przez was
        przemawiaja. Czyli Polska zawsze ma byc najgorsza, najtansza i na koncu?
        • Gość: g Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.acn.waw.pl 27.05.07, 11:43
          glupis
          • Gość: :-))))))))))))))) Ceny mieszkan podobne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 12:12
            Tylko zarabkie inne

            Placa minimalna
            Polska-950zl brutto
            Holandia,Wielka Brytania,Francja ,Irlandia,Belgia -5000zl
          • robertkk Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań 27.05.07, 16:53
            Ja w 2000 roku na dzień dobry miałem 3200 netto. Politechnika poza Wawą
            Od tamtej pory chyba się poprawiło? Kto pracuje w Warszawie, to wie jakie są
            stawki - porównywanie do średniej krajowej nie ma sensu.

            Na początku może i lekarz zarabia 300EUR (a dyżury?), ale z czasem to się
            zmienia - nie znam biednych lekarzy.

            A jeśli chodzi o wyjazdy, to ludzi ciągnie kasa - wiadomo, jednak większość
            tych którzy wyjeżdzają nie jest z Warszawy, czy większych miast. Więc jak ktoś
            ma alternatywę mieszkać z rodzicami i nie robić nic, to podejmuje jakąkolwiek
            pracę za te 1000EUR i się cieszy. Ktoś kto wyjeżdża świadomie, a nie w
            desperacji, nie pracuje za takie stawki.

            Co do porównywania Zachodu i Polski. Warszawa nie ustępuje zarobkami, a często
            infrastruktura jest znacznie lepsza. Inne większe miasta gonią Warszawę,
            niestety małe miasteczka - tragedia. Na Zachodzie różnice między stolicami a
            mniejszymi miastami są znikome, ale trzeba pamiętać o olbrzymiej pomocy jaką
            zachód dostał z planu Mashalla.

            Byłem niedawno w Warszawie, oglądałem miasto z perspektywy porównania do innych
            stolic zachodnio-europejskich. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić, a takiej
            ilości nowych inwestycji (mieszkaniowo-biurowo-przemysłowych) inne stolice mogą
            nam pozazdrościć. Komunikacja miejska stoi na naprawdę przyzwoitym poziomie,
            drogi są proste i szerokie, kto był na zachodzie wie o czym mówię. Czekam tylko
            aż zbudują to co siskom ma na swoich stronach. Zaraz pewnie padnie przykład
            Londynu - tyle że to jedna z największych metropolii na świecie, metro ma chyba
            ponad 100 lat, ale też kto jechał w szczycie ten wie jakie to 'przyjemne'.

            Co do cen mieszkań w Warszawie - owszem oderwały się od kosztów i realiów, ale
            skoro są chętni to dla developerów zielone światło - koszty budowy już zresztą
            rosną - oczywiście sztucznie, ale jednak. Czy balon pęknie jak głosi większość
            na forum (szcunek dla poszi'ego za rzeczowość), pewnie tak, ale jak to się
            odbędzie tego nie wiadomo - najlepsze chyba rozwiązanie, gdyby ceny zostały na
            aktualnym poziomie, a developerzy zaczęli oddawać do użytku gotowe mieszkania,
            a nie puste ściany z oknami, bez podłóg i wyposażenia.
            Pozdrawiam
            • Gość: thesopranos Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.adsl.inetia.pl 27.05.07, 19:28
              > Na początku może i lekarz zarabia 300EUR (a dyżury?), ale z czasem to się
              > zmienia - nie znam biednych lekarzy.

              ja znam takich co mieszkaja w mieszkaniach po 30 metrow i kilka lat w zawodzie
              ale znam takich co maja piekne domy ale robia wałki kasujac za operacje po kilka
              tysiecy pracujac w panstwowych szpitalach albo pracuja na 2 zmiany i splacaja
              kredyty za mieszkanie w bloku 50m2.

              > Co do porównywania Zachodu i Polski. Warszawa nie ustępuje zarobkami, a często
              a do jakich stolic w takim razie porównujesz Warszawę?

              > Byłem niedawno w Warszawie, oglądałem miasto z perspektywy
              > porównania do innych stolic zachodnio-europejskich.
              > Naprawdę nie mamy się czego wstydzić, a takiej ilości nowych inwestycji
              >(mieszkaniowo-biurowo-przemysłowych) inne stolice mogą nam pozazdrościć.

              np które mogą nam pozazdrościć? Widać że nie mieszkasz w Warszawie...

              > Komunikacja miejska stoi na naprawdę przyzwoitym poziomie,
              > drogi są proste i szerokie, kto był na zachodzie wie o czym mówię.

              ????????????? sprobuj przejechać z ursynowa/kabat na wole albo albo z mokotowa
              na bialoleke w godzinach porannych albo ok 16-18... najlepiej w zime -
              próbowałeś kiedyś?

              Warszawskie metro jako jedynie prześciga te zachodnie :)

              Warszawa:www.metro.waw.pl/page.php?id=8
              Londyn: www.afn.org/~alplatt/tube.html

              Tylko nie mów ze ich dogonimy
              www.metro.civ.pl/newssite.php?misc=search&subaction=showfull&id=1179659771&archive=&cnshow=news&ucat=&start_from=&


              > aż zbudują to co siskom ma na swoich stronach. Zaraz pewnie padnie przykład
              > Londynu - tyle że to jedna z największych metropolii na świecie,
              > metro ma chyba

              tak padnie :) bo do londynu jezeli chodzi o ceny mieszkan wszyscy bardzo lubimy
              sie porównywać... Wiec moze podaj mi stolice ktora ma gorsze metro albo nie
              posiada obwodnic?

              > Co do cen mieszkań w Warszawie - owszem oderwały się od kosztów i realiów, ale
              > skoro są chętni to dla developerów zielone światło - koszty budowy już zresztą
              > rosną - oczywiście sztucznie, ale jednak. Czy balon pęknie jak głosi większość

              pęknie - czy nie pęknie jest nieważne dla tych 2 mln ludzi która emigrowała -
              właśnie z tej radości... jaka to Polska i Warszawa są fajnym miejscem do życia...

              > Co do porównywania Zachodu i Polski. Warszawa nie ustępuje zarobkami, a często

              to skąd Twoim zdaniem taka duża emigracja?

              Dziwi mnie Twój optymizm :) ja niestety należe chyba do tej grupy która wiecej
              sensu widzi w emigracji niż w pozostaniu w tym chorym kraju, a jak na warunki
              warszawskie zarabiam dobrze (ktoś mógłby powiedzieć ze nawet bardzo dobrze) -
              ale biorąc pod uwagę siłę nabywczą tych pieniędzy i standard życia w warszawie
              to niestety ale się poddaje...

              ps. co do bezposrednich porownan - pracownik stacji benzynowej w Irlandii
              zarabia 9 euro na godzine (moze sobie kupic 7-8 litrow benz) w warszawie taki
              sam czlowiek dostaje 6 pln... (czyli moze kupic... 1,2 litra benz)

              patrz: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=62467763&a=62467763
              • Gość: hehe Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 20:17
                www.barcelona-tourist-guide.com/maps/barcelona-metro-map.html

                upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/4c/Budapest_Metro_Map.PNG
            • Gość: thelima Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.aster.pl 27.05.07, 19:48
              > Byłem niedawno w Warszawie, oglądałem miasto z perspektywy porównania do innych
              > stolic zachodnio-europejskich. Naprawdę nie mamy się czego wstydzić, a takiej
              > ilości nowych inwestycji (mieszkaniowo-biurowo-przemysłowych) inne stolice mogą

              Byłem w większości stolic Europy i tak brzydkiej, brudnej, z beznadziejną
              komunikacją, z tak krótkim metrem jeszcze nie widziałem...

              lima
              • Gość: hehe Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 20:20
                homepage.univie.ac.at/horst.prillinger/metro/m/largemap.html
      • Gość: thelima Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.aster.pl 27.05.07, 19:45
        Różnic jest więcej:

        a) cztery linie metra pokrywające 80% miasta,
        b) S-Bahn pokrywający 80% okolicznych miejscowości
        c) Piękno architektury, czystość, okolica
        d) Kilka autostrad dochodzących wprost do miasta
        e) obwodnice Wiednia
        f) równe drogi, dostosowane do natężenia ruchu
        g) wszechobecny porządek

        Polecam wyjazd do Wiednia, porównywanie Wiednia do Wawy jest
        po prostu śmieszne...

        lima
        • Gość: hehe Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 20:22
          en.wikipedia.org/wiki/Vienna_U-Bahn
          • Gość: thelima Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.aster.pl 27.05.07, 20:27

            To dołóżmy jeszcze S-bahn - który jest przedłużeniem metra...

            en.wikipedia.org/wiki/Vienna_S-Bahn
            lima
        • Gość: thelima Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.aster.pl 27.05.07, 20:26
          > a) cztery linie metra pokrywające 80% miasta

          Oczywiście w Wiedniu jest 6 linii metra...

          lima
          • Gość: hehe Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.05.07, 20:34
            Jeden przejazd barcelonskim metrem kosztuje niecale 2,5zl:-)

            Ale przeciez Polska to druga Hiszpania:-)))))
            • robertkk Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań 28.05.07, 00:09
              Co do miast bez obwodnic lub takich w których te obwodnice nie spełniają swojej
              roli, bo praktycznie stoją: Paryż, Bruksela, Dublin, Londyn.
              Paryż i Londyn mają metro, b. dobrze rozwinięte, b. mocno zatłoczone.

              Dublin 1,5 lini tramwajowej, metra brak, komunikacja publiczna w formie gwiazdy,
              czyli porównując do Warszawy przejazd z Bemowa np. na Pragę nie jest możliwy,
              czy z Woli na Mokotów.

              Bruksela 2 linie metra + zapchane ulice + wymarłe miasto w weekendy, jak się
              wszyscy rozjezdzają + dzielnice 'czarna Afryka' gdzie mieszkańcy załatwiają
              potrzeby fizjologiczne na środku chodnika.

              Porównując Polskę do Europy Zachodniej chyba większość z Was zapomina, o pomocy
              jaką dostały te kraje od US i o tym jak to w Polsce budowano huty, żeby
              produkować stal dla ZSRR. Mieszkałem w Warszawie kilka lat, teraz mieszkam
              poza, w różnych stolicach w Europie i opisuję to co widzę, a nie co mi ktoś
              opowiedział.

              Thesopranos: Emigracja praktycznie nie dotyczy Warszawy.
              Jeździłem wielokrotnie w różnych godzinach przez Warszawę, nie jest perłowo,
              ale nikt nie każe jeździć głównymi drogami. Fakt nie jeździłem nigdy z
              Tarchomina w takich porach, domyślam się że nie jest ciekawie, zwłaszcza teraz
              jak Gdański nie funkcjonuje jak należy, no powrót cały czas koszmar.
              Ale uwierz mi gdzie indziej jest tak samo - Niemcy - najlepsze drogi na
              świecie, ale nie zawaham się powiedzieć, że jedne z najbardziej zapchanych.
              Bruksela i cały Benelux (aha Luxemburg nie ma metra ani obwodnicy ;-) stoi w
              porannych korkach. W Irlandii mogą pomarzyć o takich drogach jak u nas.
              Mówisz o zarobkach - w tym wątku ktoś wspomina, że znajoma zarabia w Austrii
              2kEUR, to jest 7600pln - nie masz tyle?, ja wyjechałem bo chciałem więcej. Są
              tacy co mają więcej - nie tracą czasu na forum ;-).
              Jeśli weźmiemy średnią to oczywiście jest znacznie gorzej, dlatego że
              zróżnicowanie pensji na zachodzie jest znacznie mniejsze niż w Polsce.
              Sukces Irlandii na świecie, tak chętnie porównywanej do Polski - niskie
              podatki, biedny kraj z niskim poziomem wykształcenia, niskie wymagania płacowe,
              emigracja taka (20-30 lat temu), że średnia wieku rosła -> sciągneło to tam
              wiele firm - głównie proste usługi (zdalne, bo transport z wyspy drogi), ale w
              miarę upływu lat konkurencyjność maleje i coraz więcej firm się zwija. Jeszcze
              trochę i się skończy eldorado.
              Teraz na topie są Indochiny - schemat ten sam, z tym że tam jest dużo więcej
              produkcji.
              Owszem paliwo jest tańsze w Irlandii niż w Polsce, a najtańsze chyba w
              Luxemburgu, ale w takiej Polsce lekarz leczy 'za darmo', a na zachodzie trzeba
              płacić.

              Co do emigracji, powtarzam, wyjeżdzają głównie ludzie, którzy nie mają
              perspektyw u siebie w okolicy, oni zarabiają na start w życiu i podejmują pracę
              za niewygórowane stawki, a co zarobią odłożą lub prześlą do rodziny -
              większość z nich wróci - ja sznuję takich ludzi, co nawet na zmywaku pracując
              (chociaż tak naprawdę to żadkość) zarabiają na siebie i rodzinę, zamiast usiąść
              i biadolić.
              Jest wiele różnic (np. średnie pensje) i podobieństw (niestety ceny !!), mam
              tylko nadzieję że w Polsce bedzie coraz lepiej, na szczęście na razie
              społeczeństwo radzi sobie samo, mimo 'pomocy' ze strony rządu. Ja na wszelki
              wypadek wziąłem sprawy w swoje ręce i nie licząc na emeryturę od państwa,
              staram się zarobić na spokojną starość i utrzymać rodzinę, czego i Wam
              wszystkim życzę. Jest to łatwiejsze za granicą, fakt.
              • Gość: jarek Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.wro.vectranet.pl 28.05.07, 09:50

                > Porównując Polskę do Europy Zachodniej chyba większość z Was zapomina, o
                pomocy jaką dostały te kraje od US i o tym jak to w Polsce budowano huty, żeby
                > produkować stal dla ZSRR

                powody naszej sytuacji w decyzji wyjazdowej nie są istotne .
                istotne jest tylko to gdzie jest lepiej,coś niejestem przekonany ze bilans
                migracji miedzy warszawą a resztą europy (poza polską, a moze nawet i z
                polską ) jest na korzyść warszawy .czy jest wazne omawianie jaka ta warszawa
                świetna czy nie ?
                wiochmeni jadą do londu a nie do wawy:)
                a to ze wszyscy jeszcze nie uciekli to niezasługa zalet wawy tylko ogromnej
                ludzkiej inercji .
                piszesz ze długo mieszkasz w róznych miastach europy .
                sentyment juz ciągnie co ?:)

                > Mówisz o zarobkach - w tym wątku ktoś wspomina, że znajoma zarabia w Austrii
                > 2kEUR, to jest 7600pln - nie masz tyle?, ja wyjechałem bo chciałem więcej. Są
                > tacy co mają więcej - nie tracą czasu na forum ;-).

                jak juz sie przehwalamy to ja mając malutką jednoosobową firme mam ponad 4tys
                euro/mies tego co mi zostaje w łapie po odliczeniu wszystkiego co wydam
                (piwko ,dragi tez ;))i mam czas na forum :)i joggin a od pazdziernika do
                kwietnia na siłownie :)
              • Gość: thesopranos Do Robertkk... IP: 192.193.245.* 28.05.07, 11:22
                > roli, bo praktycznie stoją: Paryż, Bruksela, Dublin, Londyn.
                > Paryż i Londyn mają metro, b. dobrze rozwinięte, b. mocno zatłoczone.
                > Dublin 1,5 lini tramwajowej, metra brak, komunikacja publiczna
                > w formie gwiazdy czyli porównując do

                duze miasta zawsze maja problemy z komunikacja - ale cywilizowane miasta maja
                alternatywe: metro vs tramwaje vs autobusy vs samochody.

                W warszawie jak ktos nie chce mieszkac w domku albo kupic wieksze mieszkanie
                musi sie liczyc z dojazdami samochodem do pracy. A miasto bez obwodnicy
                powoduje ze kazdy jedzie przez centrum i przez 5 mostow ktore mamy - nawet ten
                jedzie z zakopanego do gdanska musi przejechac przez centrum...


                > Bruksela 2 linie metra + zapchane ulice + wymarłe miasto w weekendy, jak się
                > wszyscy rozjezdzają + dzielnice 'czarna Afryka' gdzie mieszkańcy załatwiają
                > potrzeby fizjologiczne na środku chodnika.

                tak jest wszedzie - duze miasta nie rozwijaja sie przyrostem naturalnym tylko
                imigracja. W warszawie w sobote i niedziele mozesz przejechac z jednego konca
                miasta na drugi w ciagu 30 minut podczas gdy w tygodniu zajmie Ci to pewnie ze
                2,5 godziny w godzinach szczytu.

                > Porównując Polskę do Europy Zachodniej chyba większość z Was
                > zapomina, o pomocy jaką dostały te kraje od US i
                > o tym jak to w Polsce budowano huty, żeby

                ale to nie zmienia faktu ze warszawa to oblesna dziura bez
                infrastruktury. "gonimy zachod" ale bardzo malo skutecznie...

                > Thesopranos: Emigracja praktycznie nie dotyczy Warszawy.

                dotyczy, tylko w mniejszym stopniu. Ale jezeli Warszawa jest taka atrakcyjna to
                czemu ludzie ze wschodniej polski wybieraja np. Londyn, Dublin itp zamiast
                warszawy? nawet Ci ktorzy nie znaja jezyka wola pojechac na zachod a nie do
                wawy?

                > Mówisz o zarobkach - w tym wątku ktoś wspomina, że znajoma zarabia w Austrii
                > 2kEUR, to jest 7600pln - nie masz tyle?,

                mam sporo wiecej - tylko ze ja mam studia mgr i robie mba w najlepszych
                polskich uczelniach, znam angielski... a tam tyle dostaje czlowiek na stacji
                benzynowej po szkole podstawowej ktory ledwie mowi swoim wlasnym jezykiem...
                taka drobna roznica...

                > ja wyjechałem bo chciałem więcej.

                sam widzisz... Powiem wiecej. Znam ludzi z wielu krajow EU ktorzy pracuja na
                analogicznych stanowiskach do mojego i oni zarabiaja tyle samo co ja tylko ze
                oni w euro albo funtach a ja w pln...

                > tacy co mają więcej - nie tracą czasu na forum ;-).

                dla mnie forum to zrodlo wiedzy i duzo rzeczy tutaj omawianych wykorzystuje w
                pracy ale - mam to szczescie ze zdobywanie informacji i analizy rynku to moje
                normalne zajecie :)))

                > Sukces Irlandii na świecie, tak chętnie porównywanej do Polski - niskie
                > podatki, biedny kraj z niskim poziomem wykształcenia, niskie
                > wymagania płacowe,

                Irlandia powiela sukces USA, przynajmniej z przed lat :) bo imigranci to ludzie
                z reguly przedsiebiorczy ktorzy nie placza nad bezrobociem w kraju i nie boja
                sie wyjechac. Polska nie powinna miec jedynie kompleksow jedynie w zakresie
                poziomu edukacji - polacy to geniusze w porownaniu do innych krajow :)

                > Co do emigracji, powtarzam, wyjeżdzają głównie ludzie, którzy nie mają
                > perspektyw u siebie w okolicy, oni zarabiają na start w życiu i podejmują
                > pracę za niewygórowane stawki,

                tylko ze te niewygorowane stawki to np. 1,5-3 tys euro ktore umozliwiaja
                normalne zycie. Co do braku perspektyw to jest tylko kwestia jakie ludzie maja
                wymagania od zycia....

                > a co zarobią odłożą lub prześlą do rodziny -
                > większość z nich wróci

                ja w to nie wierze. Tak samo jest z USA - wyjechalo tam kilka milionow i jakos
                nie wracaja :) Mam wielu znajomych w Irlandii i zaden nie mysli nawet o
                powrocie tylko sciagaja swoje zony, dziewczyny, dzieci.

                Jeden powiedzial tak: ja zarabiam tutaj 3 tys euro na reke, pracuje 8-10 godzin
                dziennie tak samo jak pracowalem w warszawie, dom do zamieszkania, ze zrobiona
                kuchnia, lazienka itp (szeregowiec jakies 120-150 metrow z ogrodkiem) w
                Dublinie kosztuje srednio 250 tys euro (mozna znalezc od 160 tys uero w gorszym
                miejscu do 350 tys euro w bardzo dobrym miejscu), do pracy moge dojechac w 30
                minut. Zeby kupic sobie taki domek wystarczy mu w Dublinie 85 pensji. Gdybym
                chcial wrocic do warszawy dostalbym prawdopodobnie jakies 4 tys pln netto
                podczas gdy domek o takiej powierzchni nawet w najgorszym miejscu warszawy
                (daleki wawer i daleki wilanow) w stanie developerskim kosztuje od 650 tys pln
                i zeby to wykonczyc do standardu jak w Dublinie musialby dolozyc do tego
                jeszcze ze 200 tys czyli taki domek to 850 tys... czyli potrzebuje jakies 212
                pensji czyli 3 razy wiecej... do tego samochod, benzyna (drozsze niz w
                Irlandii) i godzina w jedna strone do pracy, czyli 2 godziny dziennie, czyli 8
                godzin w tygodniu musialby spedzac w samochodzie. A jak zapytalem go czy tak
                samo mysla inni polacy to powiedzial ze namawiaja kazdego zeby wyjechal z tego
                moherowego zascianka

                > społeczeństwo radzi sobie samo, mimo 'pomocy' ze strony rządu. Ja na wszelki
                > wypadek wziąłem sprawy w swoje ręce i nie licząc na emeryturę od państwa,
                > staram się zarobić na spokojną starość i utrzymać rodzinę, czego i Wam
                > Jest to łatwiejsze za granicą, fakt.

                Jest to zdecydowanie latwiejsze. Tez bardzo chetnie bym wyjechal z tego kraju
                juz dzis ale z przyczyn osobisty zrobic tego na razie nie moge :( Ja tez nie
                licze na emeryture od panstwa i sam inwestuje i oszczedzam, tak samo jak ludzie
                na calym swiecie... ale pomysl o tych ludziach ktorzy maja kredyty na 40 lat po
                0,5 mln itp i cala pensje co miesiac wydaja na zycie na podstawowym poziomie i
                raty, nie bedac w stanie wygenerowac zadnych sensownych oszczednosci...

                > staram się zarobić na spokojną starość i utrzymać rodzinę, czego i Wam
                > wszystkim życzę.

                I wzajemnie :)

                ps. ja tez szanuje ludzi ktorzy sami decyduja o swoim losie, Ci co wyjezdzaja
                to wielka strata dla kraju, dla gospodarki, dla przyszlych emerytow itp.
                Zawsze bede przypominal wszystkim jakim to polska jest zacofanym i biednym
                krajem, zebysmy nie zapomnieli o tym ze mozna zyc inaczej. Jak ktos twierdzi ze
                nie powinnismy miec kompleksow itp to mnie krew zalewa bo zamiast "gonic
                europe" ludzie zaczynaja mowic "przeciez u nas wcale zle nie jest" i zamiast
                sie rozwijac staja w miejscu a przed nami jeszcze dluuuuuuuuga droga a sama EU
                i jej pomoc to jak krew w piach jezeli wszystkich sie lustruje zamiast zajac
                waznymi sprawami dla ludzi - zniechecajac ich do emigracji a nie odwrotnie...
                • Gość: jarek Re: Do Robertkk... IP: *.wro.vectranet.pl 28.05.07, 14:49
                  > i jej pomoc to jak krew w piach jezeli wszystkich sie lustruje zamiast zajac
                  > waznymi sprawami dla ludzi

                  jestes młodym człowiekiem (ja mam 38 wiec tez :))
                  ale pamietam tą komune i wiem w jakim syfie tu sie zyło i ktos powinien za to
                  zaplacic ,po to powinna byc lustracja.
                  co do reszty to sie zgadzam :)
                  • Gość: thesopranos Re: Do Robertkk... IP: 192.193.245.* 28.05.07, 15:34
                    > zaplacic ,po to powinna byc lustracja.
                    > co do reszty to sie zgadzam :)

                    ja uwazam, ze:

                    1. Historie zawsze trzeba wyjasnic i "urealnic" ale w madry sposob. Jak jakis
                    SBek ktory nekal ludzi w imie "prawa" ma teraz ma emeryture 5 tys netto za 10
                    lat "ciezkiej" pracy w sluzbach wywiadowczych/bezpieczenstwa to nalezy go
                    dokladnie "przejrzec" i zabrac mu te emeryture ale nie na zasadzie
                    odpowiedzialnosci zbiorowej - niektorzy w tamtych czasach pracowali "uczciwie".
                    Nie mozna wszystkich wrzucac do jednego worka. Bo niby dlaczego taki sbek,
                    czesto zwykly urzednik, ma miec wieksza emeryture niz nauczyciel akademicki czy
                    inny pracownik administracji.

                    2. Polacy nie dorosli do tego aby lustracje przeprowadzic. Najlepiej by bylo
                    zamknac to archiwum na 50 lat i pozniej dopiero otworzyc jak juz nikogo zywego
                    z tej ekipy by nie bylo tylko po to aby historycy mogli te informacje
                    wykorzystac.... ale

                    3. Uwazam ze te archiwa sa nic nie warte. Wszystkie wazne teczki, akta,
                    protokoly zostaly juz pewnie albo spalone ("PSY" - Stopczyk, co wy tam palicie?
                    -Stopczyk: Ja? Radomskie... ale jak pan major woli, to Franz ma Camele), albo
                    sa w szafach lesiakow, glowach kiszczakow i nikt tego nie pozwoli nikomu
                    opublikowac. To co zostalo to zwykli ludzie, ktorzy nic w tym systemie albo nie
                    znaczyli i nic "strasznego" nie robili. Zwykli ludzie nie istotni dla sprawy.
                    Kiedys kazdy kto wyjezdzal za granice musial blagac o paszport i podpisywac
                    rozne dziwne papierki i cholera wie co w tych teczkach ci sbecy wypisywali,
                    zeby dorobic sobie zaslug...

                    Na pewno nie mozna dopuscic do sytuacji gdzie caly rzad i tv skupiaja sie tylko
                    na lustracji. To jest wazne ale nie najwazniejsze... nie teraz...na pewno nie
                    az tak wazne jak emigracja 2 mln ludzi... potrzeba reform gornictwa, sluzby
                    zdrowia, nfz, zus, administracji itp
                    • Gość: antythe Re: Do Robertkk... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 14:21
                      Thesopranos ty nie masz co robić człeku . Zajmij się pracą , znajdź sobie
                      kobietę lub mężczyznę a nie zaśmiecaj tego forum swoją bezensowną obecnością!
                      antythe
            • Gość: Gość Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.Red-81-33-47.dynamicIP.rima-tde.net 28.05.07, 20:21
              Gość portalu: hehe napisał(a):

              > Jeden przejazd barcelonskim metrem kosztuje niecale 2,5zl:-)
              >
              > Ale przeciez Polska to druga Hiszpania:-)))))

              Jeden przejazd barcelońskim metrem kosztuje 1,25 EUR a to jest trochę więcej niż
              2,5 zł, wiem bo dzisiaj jechałem :-)
    • Gość: prawie emigrant Bo Polska to pop$#!@% kraj :( IP: *.magma-net.pl 27.05.07, 13:12
    • Gość: raf Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 193.24.24.* 28.05.07, 10:13
      najlepiej jest tam gdzie :

      - jest narzeczona
      - bierze się ślub
      - są kochane osoby - rodzina, rodzice, przyjaciele
      - ma sie dom i dobrą pracę

      Wybieram Bielany a może wkrótce Bemowo :)

      Byłem w Wiedniu (pól roku tem :), byłem w wielu miejscach może i ładniej,
      więcej metra, może i taniej, może i są autostrady tylko co mi po tym jak nie ma
      tam moich bliskich. Mam całą masę zanajomych - powiecie z warszawki bo są to
      ludzie z Warszawy - tu się urodzili i tu mieszkają od urodzenia. Może i było im
      trochę łatwiej - mieszkają nie na tarchominie, rodzice im pomagali, skończyli
      dobre szkoły. Nikt z nich nigdzie nie wyjeżdza a temat emigracji hmmm jeśli
      ktoś musi, nie ma innego wyjścia to OK ale w naszej ocenie to nic pozytywnego.
      Ja się cieszę bo będzie mniejsza konkurencja na rynku, mniej samochodów
      może ;) , mniej ludzi którzy zwyczajnie mają ten kraj w poważaniu. Ja i moi
      znajomi zostajemy - budujemy ten kraj, jego dobrobyt i dobrze nam z tym. Tu
      choć nie jest nudno jak w Londynie (na angielski chodzę do gościa, który po 10
      latach uciekł z City bo miał dość - zyje w Wawie i uczy angielskiego - bardzo
      mu się podoba). Mam znajomego, który po kontrakcie w Hiszpanii wraca do Polski -
      bardzo się cieszy. Jego żona jest w ciązy i nie wyobraża sobie narodzin
      dziecka gdzie indziej niż TU - w Warszawie. Po prostu należymy do osób, które
      bardzo się wzruszają na meczu Legii gdzie 15 tyś osób śpiewa "Moje miasto a w
      nim kolorowy mój świat..." i nie zmieni tego cena m2 ani kolejny most ani żaden
      dureń u władzy.
      • Gość: majkel Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.unknown.be.uu.net 28.05.07, 11:38
        TU - w Warszawie. Po prostu należymy do osób, które
        bardzo się wzruszają na meczu Legii gdzie 15 tyś osób śpiewa "Moje miasto a w
        nim kolorowy mój świat..." i nie zmieni tego cena m2 ani kolejny most ani żaden
        dureń u władzy.

        qurde wzruszylem sie chyba kupie apartament 30m2 za pol miliona i bedziemy tam
        zyc jak w niebie z cala rodzina nawet babcia sie zmiesci
        • Gość: raf Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 193.24.24.* 28.05.07, 12:13
          nie wiem co kupujesz. Ja mieszkanie mam.
          • Gość: majkel Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 62.231.54.* 28.05.07, 23:06
            > nie wiem co kupujesz. Ja mieszkanie mam.

            widze ze chciales blysnac cos ci nie wyszlo, ciesze sie ze masz mieszkanie
            ale ja nie mam wielu w moim wieku tez niema i myslisz ze beda placic po 10k za
            m2 w tej smiesznej wawie zeby pokrzyczec na meczu legii wez ostygnij predzej
            wyjada w normalne miejsce
            • Gość: raf Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 193.24.24.* 29.05.07, 16:06
              ja błyskam tylko w nocy w pełni księżyca. nie mam zamiaru stygnąć.
              przedstawiłem swój punkt widzenia i wielu znajomych, których znam.
              Przykro mi, że akurat ty nie mas zmieszkania i nie chcesz płacić 10k. Może po
              prostu nie płać to sytuacja się sama przeczyści na rynku i ceny będą realane np
              5 tys za metr.
              • Gość: majkel Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.unknown.be.uu.net 30.05.07, 12:15
                przedstawiłem swój punkt widzenia i wielu znajomych, których znam

                ale ty i trzech twoich znajomych nie jestescie zadna grupa reprezenatatywna
                spojz troche szerzej na to co sie dzieje
                90% spoleczenstwa zarabia ponizej sredniej krajowej
                • Gość: raf Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 193.24.24.* 30.05.07, 13:10
                  Nie mam 3 znajomych tylko 30, nie jestem reprezentatywny - wiem no i co z
                  tego ? Przecież ja o tym nie dyskutuje, nie wiem czemu mnie atakujesz.
                  Przedstawiłem swój punkt widzenia - koniec kropka. Ja do Wiednia nie jadę bo
                  nie mam po co.
                  • Gość: jarek Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 88.156.80.* 30.05.07, 15:26
                    a kogo chłopie obchodzi co ty robisz ?
                    • Gość: raf Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.adsl.inetia.pl 30.05.07, 20:22
                      a Twój post jest a propo czego ? Masz coś sensownego do powiedzenia ? Jesli nie
                      to wyłącz komputer i nie czytaj.
                      • Gość: jarek Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.wro.vectranet.pl 30.05.07, 21:52
                        a ty swoje pierdoly jak kochasz warszawke wypisuj na blogu
      • Gość: bolig Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.acn.waw.pl 28.05.07, 22:11
        Legia niedawno polegla z Austria Wieden. To jest fakt. Taka samo jak
        wielokrotnie mniejszy budzet Legii
        Inne fakty to relacja ceny metra do dochodow. Reszta to sentymenty, ktore sie po
        obu stronach rownowaza
    • Gość: Dyzio Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 195.42.249.* 28.05.07, 12:07
      sadze tyle, ze Polacy sa na maksa popier... i tylez samo placa co sa popier...
      ale coz, zastaw sie a postaw sie - taka juz nasza natura...
      • Gość: hehe Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 23:29
        Ludnosc

        Austria-8 mln
        Polska-38 mln

        PKB


        Austria-236 mld euro
        Polska-204 mld euro

        Woj
        Wieden-65 mld euro,lud -1,6mln
        Mazowsze-42 mld euro, lud-5,2 mln

        • Gość: T1000 Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.05.07, 10:11
          "Thesopranos: Emigracja praktycznie nie dotyczy Warszawy"


          To moze przejdz sie na jakies warszawskie blokowisko i pogadaj z
          miejscowymi.Normalne jest ,ze polowa mlodych ludzi pracuje poza Polska.Kogo nie
          zapytasz to albo byl w Anglii albo sie tam wybiera w najblizszym czasie,bo
          wiekszosc znajomych juz tam jest:-)
          • Gość: olo Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: 213.17.162.* 29.05.07, 20:07
            Jasna sprawa. Przecież żeby zostali na tych blokowiskach to nie mieszkaliby u
            siebie, tylko u rodziców.
            JAZDA!!!
    • Gość: bobo Re: Wiedeń kontra Warszawa - ceny mieszkań IP: *.centertel.pl 30.05.07, 22:08
      "wymarzone mieszkanie w bardzo dobrej dzielnicy Wiednia" - to pojęcie względne.
      Twarde fakty - co to za dzielnica???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka