Dodaj do ulubionych

korki w centrum

IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.07, 01:03
no właśnie - temat obok aczkolwiek jak sie mają ceny w centrum - 15/m2 i up
za tą cenę te korki ? Ja osobiście wolę mieszkać na Bielanach za 8 za metr i
dojeżdzac na Wole (rondo Daszyńskiego) w 10 min niż mieszkać w centrum za 15
za metr lub w Wilanowie ;) bo wtedy dojazd hmmm 45 min. Nie wspomnę o
Białołece bo to jest dramat cokolwiek gdziekolwiek.
stary warszawiak
Obserwuj wątek
    • Gość: gg Re: korki w centrum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 01:09
      ale o co chodzi?

      kto pracuje na targówku woli mieszkać na targówku

      ale życie koncentruje sie w centrum ... wiec cena w centrum jest najwyzsza -
      prpste i logiczne
      • Gość: raf Re: korki w centrum IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.07, 01:25
        jakie życie jest w centrum ? konkretnie ? moja duża firma jest na Woli ? -
        rondo Daszyńskiego - jest tam KBC, Orange, BPH - ci ludzie nie stoją w korkach
        i się śmieją z tych co jadą do centrum.
        • Gość: mgmg Re: korki w centrum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 01:37

          nie ma co gadac
          • Gość: raf Re: korki w centrum IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.07, 01:43
            ? a tak a propo 85% firm jest po "prawej" stronie Wisły.
          • Gość: raf Re: korki w centrum IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.07, 01:45
            ? ja nic nie mówię od 2 h bo narzyczona śpi ;) ale coś tam piszę i staram się
            na temat :)
            • Gość: gggm Re: korki w centrum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 01:51

              na temat ..ale przez pryzmat własnego nosa i zapewne po drinku ;) nie
              dostrzegasz że dzielnica Centrum jest tak nazwana ponieważ stanowi swego
              rodzaju...CENTRUM. czy jest to zrozumiałe czy dalej obstajesz za prawą stroną
              wisły?

              nie neguję że akurat dla Ciebie - i na pewno dla 400 tysiecy innych mieszkancow
              stolicy - mieszkanie w centrum nie stanowiłoby atrakcji ponieważ wygodniej im
              np zejść z 1 piętra na parter domu w Ząbkach gdzie prowadzą działalność gosp.
              To jednak nie zmienia faktu że Ząbki nie staną się przez to najdroższą
              dzielnicą.

              nie chce mi sie dalej tłumaczyć

              spróbuj wyłuszczyć swoje tezy na skyscrapercity na wątkach dot manhattanu - oni
              też stoją w korach i przepłacają... co za barany no nie?
              • Gość: raf Re: korki w centrum IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.07, 02:01
                no barany :), może inaczej - pracowałem (i pracuję) dla najwiekszych firm i one
                nie mieszczą sie w centrum więc może wątek - mieszkam w cnetrum , płacę 15 k za
                metr i mam do pracy 1 przystanek, 10 min, 500 m - to jest firma/ miejsce
                etc........ .Po prostu pytam z ciekawości - jakie są motywy mieszkania w
                centrum za 15(ostanio)-20k za metr ? Albo inny wątek - podaj firmę - mieszcząca
                się w CEN w której warto pracować i mieszkać w CEN za 15k/m2 :)
                zaczyna, :Plus? Marriot ? eeeee BZWBK ? vo dalej :) ? ....

                • Gość: gmm Re: korki w centrum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 02:05

                  wiesz ja akurat nie znam żadnej firmy z centrum ale szwagier podobno stał koło
                  goscia który coś w centrum kiedys załatwiał i mówił że dużo tam luda.

                  nie wydaje mi się żeby ta dyskusja miała jakikolwiek sens .
                • kozodoj Re: korki w centrum 23.06.07, 12:38
                  W centrum lubia mieszkac snoby i imigranci z prowincji. Snobom sie podoba, ze
                  drogo i "prestizowo" a prowincjuszom podoba sie, ze jest halas, brud i smrod, bo
                  to przeciez "wielkie miasto". I bardzo dobrze, korzystaja na tym normalni
                  mieszkancy normalnych dzielnic.
                  • Gość: rdi Re: korki w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 13:37
                    W centrum lubia mieszkac snoby i imigranci z prowincji. Snobom sie podoba, ze
                    > drogo i "prestizowo" a prowincjuszom podoba sie, ze jest halas, brud i smrod,
                    b
                    > o
                    > to przeciez "wielkie miasto". I bardzo dobrze, korzystaja na tym normalni
                    > mieszkancy normalnych dzielnic.

                    To jak nazwiesz mieszkających od lat w blokach z lat 60,70?
                    • Gość: gggm Re: korki w centrum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 14:15
                      po co ta dyskusja

                      sa ludzie którzy są skłonni płacić najwięcej za Centrum. co to komu
                      przeszkadza?

                      ale nie dziwi mnie, że ci którzy nie są skłonni tyle płacić, nazywają tych
                      pierwszych 'snobami' 'imigrantami z prowincji' .przyczyna jest prosta. wywody
                      te, mające na celu pokazanie jacy to frajerzy mieszkają w centrum, na pewno
                      pomagają w zachowaniu poczucia wyższości tym którzy zostali zepchnięci dalej
                      albo i nawet za warszawe. każdy sobie jakoś musi wytłumaczyć sytuację życiową z
                      korzyścią dla siebie
                      • Gość: raf Re: korki w centrum IP: *.adsl.inetia.pl 23.06.07, 16:44
                        to nie dyskusja tylko moje pytanie - na które nikt nie odpowiedział. Kupujesz
                        mieszkanie w centrum - japrośze o info czemy ? po co ? jakie są plusy ? może
                        też się przeprowadzę :)
                        • Gość: ggg Re: korki w centrum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 23.06.07, 17:40

                          bez urazy, ale myślę że tobie żadna odpowiedź nie pomoże tego zrozumieć.

                          Ty po prostu pracujesz , jak samo to mówisz - w Dużych Firmach - , które NIE SĄ
                          w Centrum .. ergo - w Centrum nie ma nic specjalnego... i wszystko jasne.

                        • wypasior już tłumaczę 23.06.07, 18:16
                          pojedyncze przykłady rejonów śródmieścia bo to dzielnica niejednorodna
                          - okolice mokotowskiej, al. wyzwolenia: tam mieszka sporo bardzo kulturalnych
                          ludzi, dużo profesorów itp. czyli płacisz także za porządne towarzystwo, mniej
                          dresów i innej swołoczy, podobnie al. ujazdowskie, al. szucha, al. róż - w tym
                          obszarze umieszczone ważne urzędy, ambasady, mieszka sporo ludzi ze świecznika,
                          dyplomatów.. sąsiedztwo pięknego parku łazienkowskiego (należy do śródmieścia),
                          jest gdzie pospacerować

                          inny obszar, muranów (śródmieście północne) - okolica zaciszna a jednocześnie
                          centralna, można pospacerować po parku krasińskich (jest tam też plac zabaw)

                          stare miasto + mariensztat - jeśli nie widzisz różnic pomiędzy starówką a
                          dzielnicami peryferyjnymi to szkoda gadać..

                          przykłady jeszcze można mnożyć (pominąłem powiśle, park saski i inne); mimo
                          wojny zachowało się trochę obszarów z klimatem, spójnych architektonicznie i
                          zamieszkiwanych przez lepszy sort ludzi, dzielnice peryferyjne to w większości
                          sypialnie obsadzone desantem z prowincji
                          ja widzę ogromną różnicę, ty nie widzisz sensu płacenia więcej za coś co dla
                          ciebie nie jest żywą tkanką bogatą w historię i ciekawe miejsca a jedynie
                          miejscem do przespania się po pracy, jeśli twoim kryterium wyboru dzielnicy
                          jest tylko dojazd do niej to po co pytasz o inne przesłanki
                          • Gość: tesc Re: już tłumaczę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.07, 21:58
                            muranow rzadzi :-)
                          • Gość: ghr Re: już tłumaczę IP: *.189.72.18.e-plan.pl 23.06.07, 23:36
                            > ludzi, dużo profesorów itp. czyli płacisz także za porządne towarzystwo, mniej
                            > dresów i innej swołoczy, podobnie al. ujazdowskie, al. szucha, al. róż - w tym
                            > obszarze umieszczone ważne urzędy, ambasady, mieszka sporo ludzi ze świecznika

                            duzo iprezwoiczow oddajacyhc tresc zoladka gdzie sie da (al.roz sienadaje
                            wsmienicie hehe )

                            stare miasto + mariensztat - jeśli nie widzisz różnic pomiędzy starówką a
                            > dzielnicami peryferyjnymi to szkoda gadać..
                            >

                            zaraz z tym mariensztetem to byla okreslona piosenka jak to bylo

                            widzieles kiedys piekna starowke ?

                            > zamieszkiwanych przez lepszy sort ludzi, dzielnice peryferyjne to w większości

                            peryferia hehe to warszawa byles kiedys w mediolanie madrycie lub innym
                            europejskim miescie?

                          • Gość: lander Re: już tłumaczę IP: *.pg.com 28.06.07, 13:55
                            inny obszar, muranów (śródmieście północne) - okolica zaciszna a jednocześnie
                            > centralna,

                            Śródmieście i strona północna to jest najgorsze miejsce do zamieszkania w
                            Warszawie. Zaciszna bo tam nic się nie dzieje oprócz coniedzielnej mszy.
                            Nieciekawa, obskurna i zapyziala. Centralna? w sensie swej peryferyczności
                            chyba:) Przecież tam cos takiego jak zycie kulturalne nie istnieje. Dla mnie to
                            Warszawa kategorii B lub C nawet. Sorry, ale takie jest nie tylko moje
                            odczucie. Staram się tam nigdy nie zapuszczać.

                            Zgadzam się natomiast, że mokotów i południowa część Warszawy (po obu stronach
                            Wisły) to zupełnie inne miasto. Ten rejon po prostu tętni życiem. Nie każdego
                            stać na zamieszkanie tam ale coz... nie przypadkowo.

                            Poza tym miejsca z tak zwanym klimatem... zależy kto jaki klimat lubi. Ja moze
                            stane sie bardziej nostalgiczny po 30 :)

                            • Gość: happy wawa kat. C ? IP: *.chello.pl 28.06.07, 15:30
                              Południowe dzielnice wawy są modne wśród dorobkiewiczów i w tym sensie się coś
                              tam dzieje, tam mieszczą się nowe firmy i nowe mieszkania, nic innego. Poza tym
                              Śródmieście jest najdroższą dzielnicą i kupcy nie wybierają jej z powodu
                              niemożności pozwolenia sobie na Mokotów. Piszesz też, że w Śródmieściu nie
                              istnieje życie kulturalne.. ręce opadają, to gdzie istnieje w większym stopniu?
                              • Gość: lander Re: wawa kat. C ? IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.07, 20:16
                                Mokotów jest zdecydowanie droższy od śródmieścia. Pomijając złotą - chociaż
                                ceny są bardzo zblizone:)
                                Ciekawe dlaczego ludzie zamożni (dorobkiewicze:)) wybierają południe Wa-wy?
                                Pewnie chcą mieć gorzej niż mogliby mieć:) A mało zamożni (i widzisz tu mógłbym
                                się pokusić o obraźliwe określenie - ale tego nie zrobię:)) aby sobie
                                zrekompensować tę bolesną dla nich rzeczywistość, wolą sobie pomyśleć: "tożto
                                moda wśród tych... dorobkiewiczów!:))

                                Pozdrawiam!
                                • Gość: obiektywny Re: wawa kat. C ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.07, 20:44
                                  jestes pojebem. gownem chorego szczura.
                                • Gość: happy Re: wawa kat. C ? IP: *.chello.pl 28.06.07, 21:30
                                  mokotów jest zdecydowanie droższy od śródmieścia?

                                  dane za kwiecień 2007:

                                  www.gazetaprawna.pl/numery/1945/n1.gif
                                  • Gość: lander Re: wawa kat. C ? IP: *.dip.t-dialin.net 28.06.07, 23:00
                                    Proponuję nie przykladac tak bacznej uwagi do tego typu statystyk, ale
                                    zdecydowanie bardziej na wysokosc REALNIE zawieranych transakcji;)

                                    Pozdrawiam.
                                    • Gość: Alonzo Re: wawa kat. C ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.06.07, 10:09
                                      A gdzie masz zbiorcze informacje na temat REALNIE zawieranych transakcji? Bo
                                      jeśli masz na myśli, że kumpel twojego śwagra sprzedał drożej, więc ty wiesz,
                                      że REALNIE jest drożej, to chyba trochę za mało...
                            • Gość: xin Re: już tłumaczę IP: *.stansat.pl 30.06.07, 00:04
                              Hmmm... Co masz na myśli mówiąc 'południowa część Warszawy'? Ursynów, Wawer? Ja
                              Ci powiem tak, dla mnie Mokotów to faktycznie dzielnica południowa (nie mylić z
                              okolicami Domaniewskiej, bo choć tam jest tzw. Galeria Mokotów, to dla mnie tam
                              zawsze był i jest Służewiec Przemysłowy). Północna dzielnica to oczywiście
                              Żoliborz, wschodnia to Praga Pn i Pd, zachodnia to Wola i Ochota. Nostalgiczny
                              nie jestem, ale jeśli człowiek całe życie w mieście mieszkał to na wieś się nie
                              wyprowadzi. Jak dobiję 30 też pewnie nie będę nostalgiczny.
                              Mokotów jest fajny, ale nie porównuj Ursynowa lub Pragi Pd z Centrum bo się
                              ośmieszasz. A tak w ogóle to polecam przewodnik po Warszawie, bo chyba w centrum
                              tego miasta jeszcze nie byłeś skoro uważasz, że na Ursynowie, czy w Wawrze lub
                              innym Aninie zlokalizowane są tętniące życiem centra kulturalne i centra
                              rozrywki. Zacznij od kin, potem teatry, dalej restauracje hehehehe... O ulicy
                              Złotej słyszałeś no bo Złote Tarasy, ale np. Nowy Świat, czy Krakowskie
                              Przedmieście Ci umknęły. Jak kiedyś przyjedziesz do miasta wieczorem to polecam
                              te miejsca.
        • frankhestain jestes niewatpliwie 24.06.07, 00:38
          jakie życie jest w centrum ? konkretnie ? moja duża firma jest na Woli ? -
          > rondo Daszyńskiego - jest tam KBC, Orange, BPH - ci ludzie nie stoją w korkach
          > i się śmieją z tych co jadą do centrum.


          czlowiekiem bardzo wewnetrznie bogatym skoro zycie to dla ciebie praca i dom
    • Gość: cudanakiju korki taczer w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:10
      człowiek, który dopasowuje miejsce zamieszkania do miejsca pracy musi być
      dozorcą w budynku, w którym dostanie służbówkę, albo debilem, któremu się
      wydaje, że całe życie będzie pracował w jednym miejscu
      • Gość: ggg Re: korki taczer w centrum IP: *.189.72.19.e-plan.pl 24.06.07, 00:15
        jezeli komuś przyjdzie chęć zastanowić się nad tym jakże ważnym zagadnieniem

        to może oświeci go taka myśl że z centrum będzie mu średnio wszędzie najbliżej


        ale oczywiście są ludzie których czas jest wart niewiele, i lubią tracić go na
        wymyślanie teorii dlaczego akurat centra wszystkich miast upodobali sobie
        debile i frajerzy
        • Gość: cudanakiju Re: korki taczer w centrum IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.07, 00:21
          > ale oczywiście są ludzie których czas jest wart niewiele, i lubią tracić go na
          > wymyślanie teorii dlaczego akurat centra wszystkich miast upodobali sobie
          > debile i frajerzy

          nie piszę, że debilem jest ten , kto mieszka w centrum, tylko, że ten, kto szuka
          mieszkania tam, gdzie pracuje , bo bedzie miał blisko do kieratu

          jeden lubi przedmieście, inny sródmieście, jeden brunetki, drugi blondynki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka