Dodaj do ulubionych

Mam szczescie...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.07, 18:03
Szukalam czegos ciekawego u dewelopera...szukalam i szukalam....ceny ogromne i nie bardzo na moja kieszen, zawzielam sie na rynek wtorny, kilka miesiecy przynioslo rewelacyjny skutek,dzialka 1100 m2, dom 250 m2 powierzchni urzytkowej, dom ma obecnie 7 lat i kupilam go za cale 650 tys..Praktycznie w dniu zakupu juz moglam w nim mieszkac, ale wprowadzilam jeszcze kilka zmian i po 3 miesiacach juz mieszkalam cieszac sie tym co mam za calkiem niewielkie pieniadze....ludzie szukajcie na rynku wtornym a naprawde mozna znalesc ciekawe oferty i ceny sa naprawde nizsze niz u dewelopera...no chyba ze ktos ma inne zdanie niz moje.Ja obecnie finansowo jestem do przodu, juz zarobilam na moim nowym domu, bo nic w niego nie wkladam i przez najblizsze kilka lat bede mieszkala sobie spokojnie, pozdrawiam kupujacych
Obserwuj wątek
    • jan-w Re: Mam szczescie... 05.08.07, 18:34
      Nic nie zarobiłaś. Może zarobisz kiedy sprzedasz. Teraz mogłaś co najwyżej
      zaoszczędzić. A czy naprawdę, dopiero się przekonasz. Może miałaś szczęście, a
      może dom ma wady techniczne, prawne lub leży na trasie planowanej autostrady.
      Napisz ponownie z 3 lata.
      • Gość: raf Re: Mam szczescie... IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.07, 22:15
        dobre !!! ja też zarobiłem na swoim mieszkaniu a rodzina na 4 ;) tylko ile -
        przecież gdzieś mieszkać trzeba hahahhaaha jeszcze raz - co z tego że moje
        mieszkanie kosztuje 600 tyś a nie 300 tyś - NIC
      • Gość: Jose Rodriguez Re: Mam szczescie... IP: 195.42.249.* 06.08.07, 09:20
        zazdrosc, straszna rzecz.

        I bardzo dobrze, ze nie dalas sie poniesc fali paniki, kupuje sie nie to co
        popadnie, ale to co sie chce.
    • Gość: gosc Re: Mam szczescie... IP: *.adsl.inetia.pl 05.08.07, 22:32
      a gdzie ten domek?
      • Gość: jania 202 Re: Mam szczescie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 11:21
        Na trasie Otwockiej
        • czesiu71 Re: Mam szczescie... 06.08.07, 12:08
          Pod Dęblinem?
          • Gość: giewont Re: Mam szczescie... IP: *.189.72.19.e-plan.pl 06.08.07, 13:00
            nie pod slomczynem... przegrales zycie
        • markus02 Re: Mam szczescie... 06.08.07, 14:19
          Ciekawe bardzo bo na trasie Otwockiej, dokładnie na Szafirowej też mogłem
          niedawno kupić domek w całkim przywoitym stanie, w miarę duży, działka 700m
          (jak dla mnie i tak za duża). Cena wywoławcza około 700tys., nie pamiętam już
          dokładnie, super komunikacja, do kolejki 5min, autobus nocny pod nosem ...
          Jeden tylko manakament, 100 m od domu będzie przebiegała Południowa Obwodnica
          Warszawy ... Jak komuś nie przeszkadza autostrada (będą ekrany itp) to fajna
          okazja - ja się nie zdecydowałem.
          Powiem szczerze, że nie wierzę w okazje. Zawsze to jest rachunek ekonomiczny,
          jakaś przyczyna musi być takiej a nie innej ceny. Ja bym łatwo nie zrezygnował
          z 200-300tys.
          Pozdrawiam,
          • Gość: niedowiarek Re: Mam szczescie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.07, 15:14
            Ja również nie wierzę w okazje każda cena ma swoje uzasadnienie
            niedowiarek
            • Gość: Joł Re: Mam szczescie... IP: 195.117.230.* 06.08.07, 15:55
              albo sprzedający miał WIELKIE Serduszko i stwierdził, że ludziom trzeba pomagać
              i puścił poniżej wartości rynkowej ;-) To był ten najbardziej optymistyczny
              scenariusz. Ten pesymistyczny podany został przez kolegów we wcześniejszych
              odp. Chodzi o np. bliskość planowaj obwodnicy, stacji trafo, oczyszczalni
              ścieków, terenu podmokłego, wad konstrukcyjnych budynku, itd. W kazdym bądź
              razie życzę koleżance, która kupiła ten domek, aby okazało się to w jej
              przypadku rzecywiście wielką okazją i aby jej się dobrze mieszkało. Pozdrawiam
    • Gość: optymistka? Re: Mam szczescie... IP: 198.178.234.* 07.08.07, 12:09
      ja też nie wierzę w okazje, ale mi się chyba udało - trafiłam na
      sprzedającego, który był CZŁOWIEKIEM. mógł sprzedać za więcej, za
      gotówkę, ale jako że się umówił ze mną dotrzymał ceny i poczekał na
      kasę. mieszaknie jest już dużo więcej warte...
      ale przyznam długo szukałam ofert bezpośrednich (to był początek
      tego szaleństwa, a ja musiałam kupić mieszkanie mamie...)
      fakt - wcześniej tanio sprzedałam mieszkanie poza Warszawą... (też
      była to okazja i żadnego podstępu w tym nie było ;-)).

      teraz szukam domu dla siebie (trasa Otwocka) i jednak boję się okazji
      • jotde2 Re: Mam szczescie... 07.08.07, 12:23
        > ja też nie wierzę w okazje, ale mi się chyba udało - trafiłam na
        > sprzedającego, który był CZŁOWIEKIEM. mógł sprzedać za więcej, za
        > gotówkę, ale jako że się umówił ze mną dotrzymał ceny i poczekał na

        naiwna ?

        > kasę. mieszaknie jest już dużo więcej warte...

        tego sie dowiesz jak je sprzedasz .
        • Gość: optymistka? Re: Mam szczescie... IP: 198.178.234.* 07.08.07, 15:40
          myślę, że bez problemu znalazłabym kupca na 35m2 na Muranowie za
          więcej niż 250 tys...
          więc może jednak nie naiwna
        • Gość: Joł do Jotde2 IP: 195.117.230.* 08.08.07, 10:45
          Witaj Jotde2 ;-) Widzę, ze wszędzie węszysz podstęp i nie wierzysz w
          to, że są jeszcze ludzie, którzy mają jakieś zasady, kierują się
          dobrem sprawy oraz częściowo interesem swojego kontahenta ;-)
          Spotkaliśmy się już na forum, ale w innym wątku dlatego nie dziwię
          się twoją wypowiedzią i tworzeniem wokół sprawy własnej teorii.
          Skoro dziewczyna pisze, że już zarobiła na mieszkaniu kupując je
          jakiś czas temu to chyba nie jest to jakaś nie możliwa rzecz ?
          Mniej, czy więcej, ale zarobiła ;)
          • jotde2 Re: do Jotde2 08.08.07, 11:50
            > Witaj Jotde2 ;-)

            :)

            Widzę, ze wszędzie węszysz podstęp i nie wierzysz w
            > to, że są jeszcze ludzie, którzy mają jakieś zasady, kierują się
            > dobrem sprawy oraz częściowo interesem swojego kontahenta ;-)

            moze i są (świadkowie jechowy ?;)) ale niema na to co liczyć i nim
            sie kogoś tak oceni to nalezy sie 10 razy zastanowić a nie od razu
            skakać do góry.

            > Skoro dziewczyna pisze, że już zarobiła na mieszkaniu kupując je
            > jakiś czas temu to chyba nie jest to jakaś nie możliwa rzecz ?
            > Mniej, czy więcej, ale zarobiła ;)

            wierze że zarobiła kupując jakiś czas temu ale niewierze w
            bezinteresowność sprzedającego czyli np że miał innego klienta za
            wieksze pieniądze (chyba że chodziło o 5 zl ;)) ale jesli tamtan
            dawał by 1000zl za m2 wiecej czyli razem ok 35tys to by niebyło
            uczciwych .kazdy ma swoją cene:/
    • Gość: kolo gdzie IP: *.chello.pl 08.08.07, 13:12
      na trasie Otwockiej dokładnie bo mi sama działke w miedzeszynie/radosci
      150 m od przystanku 521, 1600 m2 wyceniono na ponad 1 000 000 i takie tam sa
      ceny wiec jak dom moze kosztowc 650

      z tego co wiem to w otwocku dzialka 1500 m kosztuje ok 700 000

      wiec to jest linia otwocka daleko za Otwockiem wtedy to jest mozliwe tylko co to
      za okazja?
      • thesopranos Re: gdzie 08.08.07, 13:39
        > z tego co wiem to w otwocku dzialka 1500 m kosztuje ok 700 000

        1500 metrow w Otwocku mozna znalezc za 300 tys i nikt kupować nie
        chce, oferty wiszą miesiącami - oczywiście są wyjątki zarówno w
        jedną jak i drugą stronę

        to że oferty sprzedaży działek czy domów wiszą w cenie 700 tys czy 2
        mln to wcale nie znaczy że znajdzie się kupiec - wiem bo sam
        sprzedawałem działkę ostatnio i wiem jak długo ogłoszenie wisiało,
        ilu było zainteresowanych i jaka była cena transakcyjna w porównaniu
        do okolicy która wydaje się być bardzo droga...

        Wydaje mi się, że jeżeli jakieś transakcje dochodzą do skutku to
        właśnie w takich cenach jak opisane w tym wątku - pozostałe oferty
        to pobożne życzenia sprzedających... kwestia tylko czy ktoś ma
        trochę zdrowego rozsądku żeby zejść z ceny czy woli żyć marzeniami
        ciesząc się zyskami na papierze i wypatrując latami jakiś
        zainteresowanych... to że ktoś wycenia działkę na 1 mln to wcale nie
        oznacza że po takiej cenie ktoś to kupi
        • Gość: kolo Re: gdzie IP: *.chello.pl 08.08.07, 15:07
          nie rozumiem co ci chodzi bo mam wrazenie ze sam sobie przeczysz
          na rozpisywanie sie o roznicach w dzialkach cenach itp. oraz polemiki szkoda czasu

          wyrazilem swoja opinie i tyle

          pzdr







Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka