06.10.07, 14:46
biznes.onet.pl/14,1443209,,3254,ft.html
co tam Financial Times, ważne że poszi jest ze swą świtą :)
pewnie spekulanci zrobili ściepę na ten artykuł w FT :))
Obserwuj wątek
    • Gość: majkel Re: uhehehe IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 06.10.07, 15:25
      nie wiem z czego sie smiejsz


      cytat z tego artykulu

      "Trzypokojowe mieszkanie w centrum Warszawy kosztuje 75 tys. funtów"


      wniosek: stek bzdur
      ktos kto to pisal nie popisal sie zbytnio
    • Gość: Statystyczny Re: uhehehe IP: *.chello.pl 06.10.07, 16:58
      Droga Morfinko!
      Pomijając fakt, że cena trzypokojowego mieszkania w centrum Wawy w tym artykule została bardzo zaniżona (75 tys. funtów po 5,4 zł to 405 tys. zł. Jeśli mieszkanie 3 pokojowe ma 70 m, to wychodzi 5,8 tys. za m, jeśi ma 65 to 6,2. tys za m - czyli ceny z drugiej połowy 2005 r., nie zaś aktualne), to jeszcze nikt się nie odniósł do tego, że zyski z wynajmu nie pokryją kosztów raty i utrzymania mieszkania. Ilu znasz ludzi, którzy wynajmują 3 pokojowe mieszkania za więcej niż 2 tys. zł? Ja nie znam nikogo takiego. Wkręcają tych biednych angoli, ale raczej wielu się nie nabierze, bo sami widzą co się dzieje u nich. A wracając do naszego własnego podwórka - Wawa przestaje być atrakcyjna jako miejsce pracy dla osób zarabiających poniżej 2,5 tys. na rękę - właśnie z powodu wysokich kosztów utrzymania (wynajem i żywność). Ponadto, w związku z tym, że bezrobocie w innych rejonach spadło, migracja do Wawy też zmalała (przyjeżdża coraz mniej ludzi). Firmy też, o wiele częściej niż dawniej, wybierają na siedziby inne miasta niż Warszawa. Nie ma możliwość, żeby mieszkania drożały, lub żeby ich wynajem stanowił wspaniały interes (nie jeśli są kupowane przy aktualnych cenach).
      • Gość: Wasyl Re: uhehehe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 17:05
        Zwlaszcza,ze w duzych miastach w UK typu Birmingham,Liverpool czy
        Manchester ceny mieszkan sa podobne jak w Warszawie czy Krakowie:-
        )))))))))
      • morfinka_12 rnorfinka to nie morfinka, taki mały datal. 06.10.07, 17:18

        • Gość: td ===== IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.10.07, 17:50
          Wiecie, trafne spostrzezenia... jednak artykulik z ft bardzo rozsadny. Ja od
          siebie dodam tylko raporcik specjalny z rzepki o funduszach inwestycyjnych.

          Abstrahujac od wszelkich analiz fundamentalnych, jakie staracie sie ulomnie
          przeprowadzac - rynek i tak robi swoje. To tak troszke jak z wyborami i PiSem...

          Szczescie cale, ze na rynku nieruchomosci nie ma short-sale'a.... bo ja, w
          przeciwienstwie do licznych uczestnikow tego forum, nie zycze nikomu klepania biedy.

          Udanych inwestycji amigos.
          • Gość: john Re: ===== IP: *.aster.pl 06.10.07, 20:30
            • Gość: johnny Re: ===== IP: *.aster.pl 06.10.07, 20:38
              ton tego artykulu jest taki, ze te fundusze wietrzac szanse
              (przycisnietych deweloperow) kupuja pakietowki, ale takze ze sporym
              dyskontem. cytowany i uwielbiany tutaj przez nas Pawel Grzabka,
              czlowiek imajacy sie w zyciu niejednego, ale na ogol tego co jest w
              danym momencie hot, na pewno w tym momencie nastawia sie na tego
              typu posrednictwo (upychanie po ukrytych dyskontach), po uwczesnym
              nagananiu owiec na wzrosty do poziomu cen z UK.
          • Gość: Jose Rodriguez Re: ===== IP: *.gprsbal.plusgsm.pl 06.10.07, 20:43
            ,,(...) na rynku nieruchomosci nie ma short-sale'a.... ''

            w pewnym sensie jest, kazdy musi gdzies mieszkac i kazdy chcialby
            miec cos na wlasnosc, wiec ten kto nie ma mieszkania, mozna
            powiedziec, ze ma krotka pozycje, stad tyle frustracji u osob,
            ktorym rynek odjechal w ostatnich latach. Idac dalej, ten kto ma 1
            mieszkanie, jest square, a dopiero naprawde long jest ten kto ma
            wiecej niz ten lokal, w ktorym mieszka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka