Dodaj do ulubionych

ach ci biedni developerzy...

IP: *.acn.waw.pl 16.10.07, 19:53
właśnie prezes zrzeszający deweloperkę mówił w tvn sienbisi 24 biznes, że:
- stagnacja przyszła dwa lata wcześniej niż się spodziewali
- banki są głupie i irracjonalne, bo zaostrzają politykę kredytową
- nie mogą zejść z zerowych (czyt. 200%, jak to np. podaje triton), marż

no i na końcu apel do ludzi, żeby jednak kupowali. Jak nie akceptują takich
cen, to zamiast 70m2 może niech kupią 40......

no i oczywiście: obniżek nie będzie. Szkoda, że nic nie wspomniał o przegranym
życiu :)

Co się odwlecze to nie uciecze panie prezesie, ale jak musicie jeszcze
poczekać na samniewieszmco no to cóż... poczekam i ja
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.acn.waw.pl 16.10.07, 20:04
      Wreszcie w końcu człowiek, który się zna na rzeczy zabrał głos.
      Dosyć mam słuchania internetowych frustratów i ich pobożnych życzeń
      typu - będzie tanie /drożej. Skąd wy ludzie nie związani z
      budownictwem to wiecie, w tramwaju usłyszeliście?! Facet poruszył
      każdy aspekt procesu budownictwa. Widać stary praktyk z niego jest.
      Bardzo merytoryczny.Doskonale zna rynek Warszawski.
    • Gość: Ernst Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.jelonki.robbo.pl 16.10.07, 20:09
      Właśnie miałem napisać o tym w swoim wątku - najbardziej śmialiśmy
      się z kolegami z tego gościa jak zaczął narzekać na rząd, który nie
      podtrzymał dobrej koniunktury dla deweloperów rozdając w szerszej
      skali dopłat do kredytów dla rodzin ... a co on sobie myślał, że
      jeszcze potanicy będą dopłacać do tego, żeby ciągle rosły ceny
      mieszkań? Teraz rzeczywiście będą mieli problem, bo poyt nagle
      uciekł i widmo poważnych obniżek cen na horyzoncie.
      • Gość: ghr Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.189.72.18.e-plan.pl 16.10.07, 20:29
        no tak bo to koszty produkcji to 2000 +1000 działka złotych- ciagle jest i
        maja z czego obnizac
        • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 21:25
          > no tak bo to koszty produkcji to 2000 +1000 działka złotych- ciagle
          > jest i maja z czego obnizac

          Proces inwestycyjny finansowo przedstawia się tak (scena z życia wzięta):
          1. Grunt na Mokotowie, 866m2, powierzchnia zabudowy - 55%, cztery kondygnacje.
          Czyli pum wychodzi: 1905m2. Cena tej działki to 6 200 000 PLN. Deweloper nie
          przelicza ceny na m2 działki, tylko na m2 pum'u, więc to wychodzi 3255 PLN/m2 pum'u.
          2. Koszt budowy 1m2 (łącznie z materiałami, ochroną i wszystkim, co związane z
          samą fazą produkcji) - 4 300 PLN/m2 pum'u
          3. Koszt pozwolenia na budowę (jakoś nikt o tym nie pamięta) - około 3 000/m2 pum'u
          4. Koszta utrzymania inwestycji (marketing i takie tam różne) - przy inwestycji
          trwającej 4,5 roku (od samego początku, czyli momentu nabycia gruntu i
          rozpoczęcia przygotowań, nie od dnia, kiedy wjedzie pierwsza koparka) to
          wychodzi łącznie około 1 200 PLN/m2 pum'u
          Więc łączne koszta wybudowania 1m2/pum'u wynoszą około 11 700.
          Teraz - ile deweloper może wziąść za m2 mieszkania w tamtym miejscu? Budynek
          czterokondygnacyjny, niezbyt duży. Przy takim koszcie wybudowania 1m2 pum'u nie
          będzie to budynek klasy najwyższej, raczej wyższa-średnia. Nie więcej niż 16 000/m2.
          Zysk (w najprostszym przeliczeniu) 16 000 - 11 700 = 4 245/m2.
          Przeliczając to na zysk łączny (zakładając, że deweloper sprzeda wszystkie
          mieszkania przed oddaniem budynku) - 8 086 725 PLN.
          Przeliczając to na okres trwania inwestycji, wychodzi 1 797 050 PLN, czyli
          miesięcznie niecałe 150 000 PLN.
          Kwotowo nie są to złe pieniądze, ale procentowo już tak kolorowo to nie wygląda
          - 36% zainwestowanej kwoty w przypadku sprzedaży wszystkiego przed oddaniem
          budynku. A co będzie, jeżeli jakieś mieszkanie się nie sprzeda? A jak się na
          takim budynku nie sprzedadzą np. trzy mieszkania, to klapa kompletna, zysku
          totalne zero. Kolejne mieszkanie to już w ostatecznym rozrachunku strata,
          całkiem spora w dodatku.
          Dlatego właśnie deweloperzy mają marże niemałe (bo 36% to mało nie jest), bo
          ryzyko utopienia kasy jest spore. Bo tu produkt to mieszkanie - nie ma co
          ukrywać, produkt dość drogi do zrobienia. I niesprzedanie kilku mieszkań jest
          cholernym problemem.
          A - pomimo tego, że wiele osób na tym forum jakby tego nie zauważało - jest po
          prostu przedsiębiorcą i nie robi nic, bo ma wizję lepszego świata, tylko
          dlatego, że chce zarobić a nie stracić. I właśnie dlatego, że kalkuluje, przy
          jakim pułapie sprzedaży zacznie zarabiać, a na jakim jeszcze traci, do tego
          śledząc średnie obłożenie innych inwestycji wie, że sprzeda tyle a tyle - i musi
          tak skalkulować ceny, żeby przy założonej sprzedaży (+/- 10%) nie stracić, tylko
          zarobić.
          Więc się nie dziwcie.

          A teza z cytowanego postu, to po prostu - przerpaszam za wyrażenie - bzdura.



          • Gość: kawu Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.spray.net.pl 16.10.07, 21:47
            > 1. Grunt na Mokotowie, 866m2, powierzchnia zabudowy - 55%, cztery
            kondygnacje.
            > Czyli pum wychodzi: 1905m2. Cena tej działki to 6 200 000 PLN.
            Deweloper nie
            > przelicza ceny na m2 działki, tylko na m2 pum'u, więc to wychodzi
            3255 PLN/m2 p
            > um'u.

            Poprosze o konkrety dot. tej sceny z zycia wzietej. Gdzie ta
            dzialka, kto buduje etc.
            Ilekroc na forum pojawial sie watek o marzach developerow to
            towarzyszyl mu link do informacji o inwestycji (nazwa, wartosc
            kontraktu, podwykonawca).
            • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:36
              Warszawa, działka na Mokotowie, przy ul. Podchorążych.
              Deweloper włoski, posiadający w Polsce przedstawicielstwo.
              Jeszcze nie buduje, bo właśnie jest w trakcie liczenia.
              Ale prawdopodobnie zacznie budować.
              • Gość: znawca Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.chello.pl 16.10.07, 22:43
                O czy ty piszesz,ulica Podchorazych to lokalizacja jedna z
                nadrozszych w Warszawie.Wez po uwage dzialki "normalne"
                Ursynow ,Bemowo,Ochota itp.Ostatnio cztery budynki Most.Waw. buduje
                dla Marvipola po ok.4300 z metra (Melody Park) a oni wyceniaja to po
                miedzy 10 a 12 tys. z metra.
                • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:57
                  No właśnie, Mostostal buduje po 4300. Dolicz do tego działkę, koszta projektu (o
                  którym nawet nie pisałem wcześniej), koszta formalności (zostańmy przy kosztach
                  oficjalnych, bo "nieoficjalne" też bywają), koszta utrzymania inwestycji -
                  policz, ile Ci wyjdzie. Poniżej 8 500, 9 000 nie zejdziesz, choćbyś się uparł:)
                  • Gość: znawca Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.chello.pl 16.10.07, 23:03
                    Kolego koszt projektu to szacuje sie miedzy 5-10%
                    inwestycji ,dzialka to ok 1000-1500zł.Koszty budowy obejmuja
                    wszystko wiec do tego nalezy dodac jedynie zwyczajne koszty
                    prowadzenia firmy deweloperskiej. Wiec ten metr w kosztach to
                    ok.6000zł .(to sa luksusowe apartamenty) .Czy to jest normalne zeby
                    ktos chcial zarobic prawie 50% do 80%? Odpowiec sobie sam!
                    • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 23:20
                      > Kolego koszt projektu to szacuje sie miedzy 5-10%
                      > inwestycji
                      To znaczy 5-10% czego? Rozwiń myśl;)

                      Koszt budowy, który przedstawiłem, to cena, jaką płaci się generalnemu wykonawcy
                      (materiały wliczone). Ale nie obejmuje wszystkiego (cokolwiek to znaczy -
                      piszesz jak dobry programista: na wysokim poziomie ogólności). Nie spotkałem się
                      jeszcze z sytuacją, żeby w cenę generalnego wliczone było pozwolenie na budowę
                      albo koszta związane ze zgodą na użytkowanie.
                      • Gość: znawca Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.chello.pl 16.10.07, 23:30
                        Mysle o kosztach projektu budowlanego ,cena zalezy od biura ktory go
                        opracuje.Im bardziej renomowane tym projekt jest drozszy.
                        Koszty uzyskania zgody to sa juz drobiazgi (chyba ze wliczasz
                        udzialy CBA).
                        Jesli chodzi o wykonastwo to M.W nie nalezy do najtanszych.
                        Niestety zachlannosc firm Deweloperskich byla za duza i teraz
                        zaplaca za windowanie cen.Godziwy zysk dla takich duzych projektow
                        to 15-20%.
                        • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 00:51
                          Przy dużych projektach zakładany zysk (w przypadku sprzedaży rzędu 90% przed
                          oddaniem do użytkowania) nie może być niższy niż 25-30%.
                          U dewelopera pojedyncza sprzedaż generuje tak duże przychody, że ewentualna
                          pomyłka w szacowaniu jej wysokości musi być zamortyzowana wysoką marżą.

                          Koszt uzyskania pozwolenia na budowę to drobiazg??????:|:|:|:|:|
                          (nie mam na myśli "opłat dodatkowych", mówię tylko o oficjalnych kosztach).W
                          skrajnych przypadkach koszt wszelkich zezwoleń, opinii itd. dochodzi do 35-45%
                          łącznych kosztów całej inwestycji.
                          • Gość: gosciu Re: ach ci biedni developerzy... IP: 212.76.37.* 17.10.07, 01:53
                            jak wygladaly koszty uzyskania pozwolen na budowe trzy lata temu?
                            :p
                            • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 02:14
                              Podobnie, jak dziś.
                              Natomiast nieco inaczej wyglądały ceny gruntów i ceny generalnych wykonawców (w
                              dużym stopniu warunkowane cenami materiałów budowlanych).
                              • Gość: gosciu Re: ach ci biedni developerzy... IP: 212.76.37.* 17.10.07, 10:11
                                czyli, w/g Ciebie to około 3 000/m2 pum'u.. hm..
                                to skad sie braly trzy lata temu w warszawie mieszkania po 3 k? Developerzy
                                doplacali do biznesu?

                                • sasiadeczka Re: ach ci biedni developerzy... 17.10.07, 10:31
                                  nie dopłacali, tylko ceny gruntó i materiałów były niższe...a i
                                  rtynek spokojniejszy, więc aż tak się nie zarabiało jak mogło rok
                                  temu... :)
                                  Ale deweloperzy (prezynajmniej nieliczni) trochę mądrzeją...
                                  inwestycji dużo, jest w czym wybierać, a poza tym coraz częściej, a
                                  to garaż za frii, albo inne.
                                  Przyjdzcie na Targi Mieszkań na Torwarze ( www.targimieszkan.pl) już
                                  w ten weekend, przekonajcie się jak jest naprawdę. Moim zdaniem,
                                  mimo wysokich cen, to ostatni moment, żeby kupić mieszkanie :)
                                  • Gość: gosciu Re: ach ci biedni developerzy... IP: 212.76.37.* 17.10.07, 10:41
                                    Nie czytasz uwaznie
                                    podana cena ma dotyczyc _wylacznie_ kosztow pozwolen na budowe, ktore nie ulegly
                                    zmianie.
                                  • Gość: steady@najx.com Ostatni moment ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 12:44
                                    sasiadeczka napisała:

                                    > w ten weekend, przekonajcie się jak jest naprawdę. Moim zdaniem,
                                    > mimo wysokich cen, to ostatni moment, żeby kupić mieszkanie :)

                                    ostatni ? a to niby dlaczego ? bo bedzie drozej ? :>

                                    chyba Twoj szef - pan prezes firmy tak Cie nagina do reklamy....
                                    • Gość: dziewczyna z wyzu Re: Ostatni moment ?? IP: 83.238.100.* 17.10.07, 12:49
                                      To jest ostatni moment nie na kupno, tylko na sprzedaz :)
                              • lesher Re: ach ci biedni developerzy... 24.10.07, 15:37
                                Sorry, ale z tymi kosztami pozwolenia to "lekko" przegiąłeś.
                                Przecież tam nie ma nawet wysokiej zabudowy (4 piętra)! Może akurat
                                w tym przypadku ktoś zawalił sprawę i trzeba było potem "odkręcać"
                                (np. nie ma podłączenia do mediów przez sąsiednie działki
                                (służebność))??
                                O ile wiem 6 mln to są koszty pozwolenia w przypadku
                                kilkunastopiętrowych molochów, dla tej inwestycji powinno być < 1
                                mln.
                                Ale pls, napisz coś więcej na ten temat jeżeli możesz, może to ja
                                jestem niedoinformowany.

                                PS. 1200 zł/ 1m2 pum kosztów sprzedaży i marketingu to też trochę
                                dużo, ale może to jest inwestycja "z wyższej półki" i stąd to
                                wynika..
                  • Gość: swoj Re: ach ci biedni developerzy... IP: 80.54.122.* 17.10.07, 12:21
                    no własnie jesli chodzi o marvipol to to koszty nieoficjalne są
                • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 27.10.07, 18:29
                  deweloperka to taki sam biznes jak każdy inny. dziwne jest to , że
                  ktoś chce zaglądać innym do kieszeni. najlepszą weryfikacje
                  przeprowadza RYNEK .już przerabialiśmy gospodarkę nakazową i co z
                  tego wyszło WSZYSCY wiemy .skoro klienci chcą płacić jakieś ceny to
                  im pozwólmy .
              • Gość: kawu Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.spray.net.pl 16.10.07, 22:43
                i metr tej dzialki kosztuje ponad 7000 pln, a koszt pozwolenia na
                budowe to 6 mln pln??
          • Gość: zz Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 21:52
            mozna tez doliczyc do tego inne absurdalne koszty, np. koniecznosc zakupu przez
            dewelopera floty sluzbowych autek - 4000/m2 pum'u (przeciez trzeba czyms jezdzic
            zeby plakaty z ogloszeniami rozwiesic), koszty zwiazane z opieka medyczna
            pracownikow - 500/m2 pum'u (pani z biura sprzedazy musi sobie poprawic to i owo
            aby lepiej sie prezentowac), szkolenia pracownikow - 1000/m2 pum'u (najlepiej w
            egzotycznym kraju w dobrym kurorcie, bo tam podobno najlepiej wchodzi do glowy
            wiedza), itd.
            mozna by tego do usrania wymieniac, bo koszt jest kosztem przeciez.

            ps. mowisz ze pozwolenie na budowe kosztuje 6 000 000 ????
            • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:34
              Oczywiście można doliczyć dodatkowe koszta typu autka, szkolenia, opieka
              medyczna. (swoją drogą - nie spotkałem się jeszcze z deweloperem, który by sowim
              pracownikom fundował szkolenia zagraniczne. To raz, a dwa - nawet jeżeli funduje
              opiekę medyczną, to co? A jak pracodawca nie funduje opieki medycznej, to jest
              krzyk, że zły pracodawca, bo nic nie daje ludziom;p)
              Ale ja tu nie wymieniłem żadnych kosztów, które nie są niezbędne do
              przeprowadzenia inwestycji. Żadnych dodatków nie napisałem. A działka,
              pozwolenie, czy budowa - no cóż, bez tego raczej trudno jest postawić budynek.
              • Gość: zz Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 23:00
                kazdy koszt mozna czyms uzasadnic. celowo napisalem absurdy typu operacje
                plastyczne dla pracownikow zeby pokazac ze kosztami mozna manipulowac w dowolny
                sposob. ty faktycznie wymieniles tylko koszty zwiazane z ogolnie pojeta
                produkcja i sprzedaza lokali. tylko z tymi kosztami jest tak jak z kosztem wodki
                - mozesz sie sam pofatygowac do sklepu nocnego i kupic ja za 30 zl, lub
                zadzwonic po taksowke, i poprosic aby przywieziono ci flaszke do domu - za 50 zl
                (nie wiem czy takie uslugi jeszcze sa oferowane, ale kiedys byly :)).
                bedac deweloperem bedziesz sie staral wykazac male zyski, zeby placic male
                podatki, a co wrzucisz w koszty to twoja sprawa.

                nadal nie odpowiedziales na pytanie czy pozwolenie na budowe to koszt 6 000 000
                dla tej inwestycji o ktorej piszzesz.
                • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 23:16
                  Całkowity koszt pozwolenia na budowę wyniesie mniej-więcej tyle, jeżeli
                  deweloper zdecyduje się na wykorzystanie do maksimum dopuszczalnej powierzchni
                  zabudowy.
                  Jeżeli postanowi, że będzie to nie 55%, tylko np 40%, to oczywiście zapłaci
                  odpowiednio mniej.

                  PS. Takie usługi dalej są, ale nie znam taksówkarza, który pojedzie w nocy po
                  gorzałę za 20 PLNu. Zazwyczaj spotykam się z prowizją wielkości 100% ceny jednej
                  flaszki;p
          • Gość: zyski na papierze Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.acn.waw.pl 16.10.07, 22:19
            Gość portalu: ktoś tam... napisał(a):
            > cośtamcośtam i inne straszne rzeczy

            i to wszystko w ciągu 18 miesięcy.... strach się bać być deweloperem, aż dziw
            bierze że mamy tylu odważnych przedsiębiorców, którzy lawinowo weszli w tę
            branżę i znów lawinowo rozpoczęli nowe inwestycje, wiedząc, że nawet przy
            taniutkich, masowo rozdawanych kredytach, zagranicznych inwestorach kupujących
            na pniu całe piętra, panice kupujących i nocnych kolejkach do biur sprzedaży,
            oni będą najwyżej balansować na krawędzi.... w imię Ojczyzny i Honoru, pot krew
            i łzy.

            Mamona? W życiu - byle by było tylko co do garnka włożyć...co za brednie,
            przecież wiadomo dlaczego ceny mieszkań skoczyły dwukrotnie.
            • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 22:40
              Nie mamy odważnych przedsiębiorców, tylko w większości naiwnych.
              Bo kiedy kolejki ustawiały się do każdego, kto postawił krzesełko na trawniku a
              obok ustawił tabliczkę z tekstem 'tu może kiedyś coś się wybuduje', to rzucili
              się na deweloperkę wszyscy, którzy mieli trochę pieniędzy. A to nie odwaga,
              tylko w dużym stopniu głupota.
              Zresztą - sami tu piszecie (w większości), że teraz deweloperzy pobankrutują. A
              ja to tylko potwierdzam.
              I coraz większa ich ilość zaczyna to rozumieć i liczyć.
              • Gość: zyski na papierze Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.acn.waw.pl 16.10.07, 23:25
                Gość portalu: ktoś tam... napisał(a):
                > Nie mamy odważnych przedsiębiorców, tylko w większości naiwnych.

                i chciwych. Niezdrowo chciwych, bo...

                > kto postawił krzesełko na trawniku a obok ustawił tabliczkę z
                > tekstem 'tu może kiedyś coś się wybuduje',

                dalej siedząc na tym samym krzesełku, nagle (w ciągu kilku miesięcy)
                1) zrozumiał, że jego koszty będą dwukrotnie większe i podniósł cenę
                czy
                2) zobaczył kolejkę, pomyślał "O! Jelenie!" i dwukrotnie podbił cenę
                ?

                i ci starzy i ci nowi mają pole do obniżek, tak jak wykazali się podwyżkami,
                czyli zrywanie umów na prawie gotowe lokale (wzrost kosztów?!?! - bzdura), nocne
                podwyżki o kilka tysięcy jak w marinie itp...

                Jeżeli chcesz, bądź już nawet musisz, kogokolwiek przekonać do tego, że przy
                cenach 10k/m2 to jest strasznie mierny biznes, to napisz o fundamentalnych
                powodach wzrostów (nie o łatwobralnych, tanich kredytach (jak to mówił prezes,
                klienci jak klienci, ale te durne banki), wiadomo, że przy droższych kredytach
                paręnaście miesięcy wcześniej rata kredytu była mniej więcej taka sama jak przy
                2drożych mieszkaniach i taniutkich kredytach - co za tym idzie zdolność
                kredytowa pozwalała na zakup takiego samego mieszkania, z tym że dwukrotnie
                droższego - jak tu mieli nie skorzystać, co?, jakie koszty z tego wynikały?
                żadne), nie o wykupach 20-30% lokali przez spekulantów, i nie o podsycanej przez
                media panice.


                A co do głupoty - tak źle to nie jest, żeby te mieszkania miały zniknąć. Być
                może znikną poniektórzy developerzy, dadzą się wchłonąć itp - mieszkania
                pozostaną i stety będą sprzedawane. Tak jak wysypywane zboże, wieprzowina ze
                świńskiej górki i inne artykuły na których inwestorzy planowali krociowe zyski,
                ale się przeliczyli.

                Mieszkania będą dalej budowane i będą dalej sprzedawane, tylko, że po normalnej
                i godziwej dla obu stron cenie (no chyba że fundusze wywiozą je statkami do
                malezji, hehehe).

                Wracając do deweloperów, to ich największy obecny problem leży w znalezieniu
                sposobu na zaoferowanie/sprzedaż tych mieszkań nam, po znacznie obniżonej cenie.
                Nie mogą zrobić tego wprost, jeżeli mają obiekty w budowie, częściowo
                sprzedane. Bo co zrobią ci, których wcześniej złapali, gdy się dowiedzą o nowych
                cenach? Jest to dla developerów problem. Przyznaję. Naważyło się piwska no i
                niestety trzeba to teraz wypić...
          • Gość: cba Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.chello.pl 16.10.07, 22:36
            Zakładam, iż twoja kalkulacja jest prawidłowa.( nie mam powodu aby
            twierdzić inaczej) Problem jednak polega na tym, że jeżeli
            przeprowadzimy podobną kalkulację od strony potęcjalnego nabywcy, to
            na końcu nam wyjdzie, iż on też nawet jak będzie bardzo chciał to go
            na mieszkanie takie nie stać. Mówiąc krótko developer ceny nie
            opuści, bo niem jak, a klient mieszkania nie kupi, bo nie ma
            poprostu kasy. Jaki wniosek - developer zwija zabawki i nie trzeba
            być specem od budownictwa aby to zrozumieć.Pan z TV niech lepiej
            zastanowi się z kumplami nad cięciem kosztów, bez obniżania jakości,
            jak to się robi w każdym biznesie, a nie uprawia żebraczy marketing.
            Obawiam się, iż po takiej dawce arogancji jaką developerzy błysneli
            przez ostatnie kilka lat to na zrozumienie kupujących nie mają co
            liczyć. Jest czas siania i czas zbiorów.
            • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.07, 23:12
              A tu zgadzam się w 100%.
              Większość deweloperów zwinie zabawki. Niektórzy nie zdążą, tylko "zabawki zwiną
              ich". Niektórzy się zawezmą i obniżą ceny do granic możliwości (w tym biznesie
              taką granicą jest 10% marży - mniejsza, to tak jakby jej wcale nie było).
              Co do cięcia kosztów - typowe koszta trudno będzie ciąć. Nie wiem, czy spotkałeś
              się kiedyś z developerem od środka. Ja tak - jeden z bardziej 'prestiżowych'
              deweloperów w Warszawie (nie wymieniam nazwy, bo sądzę się z nimi o kasę i nie
              chcę, żeby mój post był wykorzystany przeciw mnie w sądzie) - szef-właściciel,
              "panienka z okienka" (w normalnych warunkach powiedziałbym "office manager" ale
              w tym przypadku niestety to określenie jest nie do końca adekwatne do tego co
              faktycznie robiła w firmie;p), pani "ą - ę - kierownik sprzedaży" i pan
              sprzedający mieszkania. Zarobki: od 800 netto + prowizja 190 od sprzedanego
              mieszkania (pan od sprzedawania) do 3500 (panienka z okienka). Biuro w budynku
              wybudowanym przez tę firmę, więc bezpłatne (poza prądem i tego typu historiami)
              Spora część szła na bieżące wydatki związane z prowadzeniem inwestycji, reszta
              do kieszeni prezesa (choć niezbyt wiele, bo przyszedł okres, kiedy z prestiżu
              firmy zostały nici i jakoś sprzedaż spadła;p).
              Więc faktyczne koszta obciąć trudno - jedymie niewielkie kwoty z zarobków
              pracowników. Chociaż i na to firma znalazła sposób i przestała w pewnym momencie
              płacić wykonawcy:/
              Sposobem na obniżkę cen jest obniżka jakości - i moim zdaniem właśnie w tym
              kierunku pójdzie rynek. Większość mieszkań będzie jakości, do której od
              dłuższego czasu stara się przyzwyczaić kupujących JVC (prorocy jacyś, czy
              co?;>), ale w cenie niższej niż teraz średnia o około 1 500 do 2 000. Reszta
              (może z 10% inwestycji) to będą mieszkania o wysokim standardzie (może w końcu
              pojawią się apartamenty z prawdziwego zdarzenia) w cenie średnio około 23 000.
              I tak samo rynek rozdzieli się w kwestii "przyjazności" umów.
              Im niższa cena - tym gorsza umowa. I odwrotnie.
              I to chyba będzie najsłuszniejsze urynkowienie - bo jak kogoś nie stać na
              mieszkanie wysokiej klasy, ale drogie, to kupi sporo tańsze, ale również niższej
              jakości.
              Bo jak na razie, to większość jest droga i kiepska.
              A jeżeli stanie się tak, jak piszę, to chyba będzie najuczciwiej i dla
              kupujących i dla deweloerów.

              • Gość: cba Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.chello.pl 17.10.07, 20:41
                A ja się z tobą nie w 100% zgadzam.

                Co do zejścia z marżą do 10%, to jak ich dobrze przyciśnie to i ze
                stratą będą sprzedawać. Oczywiście duzi to wytrzymają a mali padną.
                Ale nawet jak zejdą do 10%, to jak sam pisałeś oznacza to spadek cen
                o 25-30%, całkiem nieźle.
                Co do zejścia z jakością, to we współczesnym świecie jest to
                najprostrza droga do smaobójstwa. Cała sztuka polega na tym, żeby
                zaproponować kupującemu towar po cenie odpowiadającej jego
                wartości/jakości. Przy wystarczającej konkurencji na rynku, ta
                jakość musi być przynajmniej wysoka. Inaczej każdy patałach mógłby
                prowadzić dowolny biznes, a jak wszyscy wiemy tak nie jest.
                Mam również nadzieję, ze w końcu w tym kraju ludzie nauczą się
                szanować własne pieniądze i przestaną podpisywać umowy,które nie
                gwarantują nawet tak elementarnych spraw jak równość stron, albo
                ochronę kapitału do momentu przeniesienia prawa własności. Bo to są
                własinie warunki, w których jesz szansa, że nie będziesz obawiał się
                wykorzystania swoich postów w sądzie.
          • Gość: ghr Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.189.72.18.e-plan.pl 17.10.07, 04:50
            ja sie zapoznasz mimi wczesiejszymi postami to bedziesz wiedział ze kpiłem
            z niektórych wczesniejszych kalkulacji :) -zgadzam sie z Twoimi wyliczeniami :)
            • Gość: ktoś tam... Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 10:13
              Znam Twoje wcześniejsze wypowiedzi, dlatego byłem w lekkim szoku;)
              Ale mi ulżyło;)
    • Gość: raf Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.adsl.inetia.pl 16.10.07, 20:37
      >nie mogą zejść z zerowych (czyt. 200%, jak to np. podaje triton),
      marż

      oj bidulki aż mi łezka w oku się zakręciła, może zrzućmy się na
      forum na jakieś mieszkanko - proponuję coś JW albo Triton

      apeluje - KUPUJMY !!!(idę do szafy po parę baniek hehe )
      apartamenty 40 m2 przy liniach kolejowych - dobra lokata !!!

      oj poczekamy, poczekamy ale myślę że się doczekamy no bo to oni
      topią obecnie kasę a nie my :) / choć nie jestem pewien bo widze
      kilka ogloszeń od ponad 6 miesiecy i z cen nie schodzą a np taki
      DORgroup uparcie trzyma cenę choć nic nie może sprzedać od pół roku
    • Gość: dziewczyna z wyzu r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 17.10.07, 09:21
      Rozczulające. Prawie mi sie zrobilo zal biednego pana prezesa. Moze
      zarzad powinien mu obciac pensje do 800 zl/miesiac, zeby nauczyl sie
      odruchowo szukac wszedzie oszczednosci?

      Na budowlance sie nie znam, ale czytac potrafie:

      www.e-wilanow.pl/forum/viewtopic.php?
      t=30&postdays=0&postorder=asc&start=405

      Wielkie apartamenta za kilkanasie tys. od metra: robotnicy szczający
      na podłogę, najtansze kaloryfery, wilgoc na scianie, folia
      drewnopodobna zamiast drewna, gres zamiast kamienia, liczniki wody
      tuż nad blatem, przezroczyste szyby miedzy balkonami, odpływ pol
      metra od kurka, skrzynki na zewnatrz sciany, brak obiecanego
      oczka... i tak dalej, i tak dalej.

      I blaganie do narodu, zeby dalej dal sie doic.
      • Gość: steady@najx.com Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.07, 10:21
        dziewczyno ostre podsumowanie ale trafne :)

        Jest to niesamowite jak postawa deweloperow potrafila sie zmienic. Z buty, arogancji ktora krystalizowala w postaci zrywanych masowo umow (juz wykonanych wiec nie ma co bajdurzyc ze wzrosly koszty) przez postawe gentlemana az do obecnej postaci czyli proszacej. Ladnie ktos wyzej napisal, ze po poczatkowej postaci zachowania teraz na zrozumienie i wiare w wylewane slowa raczej dew. nie maja co wierzyc.
        Mowa o materialach budowlanych ziemi, etc. Jesli w innych krajach mozna budowac taniej i lepiej (tam nie znaja smiesznego pojecia "bez bialego montazu" albo znaja go bardzo umiarkowanie) - to mowienie ze w Polce "sie nie bedzie oplacalo" jest smieszne.
        Proste prawo rynkowe - jesli nie moga niech nie buduja. Mamy do cholery ten wolny rynek, prawda ? Na ktory tak chetnie powolywali sie deweloperzy-hieny jeszcze kilkanascie miesiecy temu. Sam rynek wyreguluje problemy do postaci optymalnej dla kazdego.
        • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 17.10.07, 10:34
          No dokladnie, rynek dziala cuda.

          Deweloperzy przewracaja oczami i wzdychaja, ze budowlancom duzo
          trzeba placic. Ale jesli oni rzeczywiscie zarabiaja tak duzo, a
          rpaca na nich czeka, to mlodziez zaraz rzuci sie do szkol
          budowlanych (prywatne tez pewnie powstana, skoro bedzie tylu
          chetnych) i za kilka lat (3? 5?) bedziemy mieli budowlancow wiecej,
          ergo: zarobki spadna. Dokladnie tak samo jak na poczatku lat 90.
          bylo ze specjalistami od marketingu i zarzadzania.

          Tak samo z materialami. Jesli jest takie zapotrzebowanie, to za
          produkcje wezmie sie wiecej firm, bo kazdy bedzie chcial zrobic
          biznes (tak jak za deweloperke wzieli sie producenci dżemów,
          trawników i firmy public relations). Zwiekszy sie podaz, ceny spadna
          do poziomu koszt + rozsadny zarobek (nie bedzie elementu paniki "bo
          zabraknie").

          To kolejny argument za tym, ze koszty budowy beda musialy spasc.

          • Gość: majkel Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 195.188.191.* 17.10.07, 12:50
            no nie naprawde sie wzruszylem wyliczeniami kolegi ktory pozwolenie
            na budowe szacuje na 3 tysiace za m2 no ladnie

            dziwie sie natomiast ze w polsce 2,5 k euro m2 za gole betonowe
            sciany to malo i biedaczki z firm budowlanych prawie ze po kosztach
            dzialaja a nawet musza doplacac
            a na swiecie sie oplaca za taka cene budowac i nie mowie o afryce
            czy azji ale bardziej o kanadzie czy tam wlochy,niemcy
            a argument o wzroscie plac kosztow i tym podobne pierdy
            nie sadze ze zwykly machacz lopata mia 50 zloty netto na godzine
            a jakis ktos za cos odpowiedzialny 100pln netto na godzine
            bo to sa zachodnie stawki



            • Gość: ktoś tam... Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 21:49
              Wiesz... W cenę, jaką trzeba zapłacić generalnemu wykonawcy, wliczone jest
              trochę więcej, niż wynagrodzenia.

              A co do kosztów uzyskania pozwolenia na budowę - załóż firmę, kup działkę
              budowlaną w Warszawie, powiedzmy 1 000m2, na której powierzchnia zabudowy
              określona jest chociażby na 50%, dopuszczalne 16m w górę. Przygotuj projekt (nie
              zapomnij o takich bzdetach, jak np. linia energetyczna, która idzie przez dzałkę
              i zachowaj linię zabudowy. No i drogi przeciwpożarowe i takie tam - to wszystko
              też buduje deweloper, cena tego musi być też uwzględniona w cenie mieszkania).
              A potem wystąp o pozwolenie na budowę.
              Pamiętaj, że to nie jest pozwolenie dla inwestora indywidualnego, budującego dla
              siebie dom. To jest kolosalna różnica.
              I zobaczysz, ile Cię to wyniesie.
              • Gość: znawca Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.chello.pl 17.10.07, 22:06
                Witam,
                Projekt budowlany uwzglednia specyfike dzialki.A koszt budowy
                uwzglednia zagospodarowanie terenu.Dewelpoerzy maja z czego
                schodzic ,zrobili "swinska " gorke to odczuja teraz dolek i to ich
                bedzie bardzo bolalo.(niestety to jest ich wina za przeregulowanie
                rynku)
                • Gość: ktoś tam... Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.07, 23:09
                  Czy projekt budowlany uwzględnia specyfikę działki, to nie jest taka do końca
                  oczywista rzecz. (chociaż być powina) Chyba do końca życia nie zapomnę, jak
                  jeden z tzw. "dobrych" deweloperów stracił ponad rok na przygotowanie drugiego
                  projektu tej samej inwestycji i ponowne występowanie o pozwolenie z tej oto
                  prozaicznej przyczyny, że nie sprawdził i puścił w obieg dokumenty, gdzie w
                  pierwszym projekcie droga przeciwpożarowa została zaprojektowana POZA terenam
                  osiedla (!!!!!).
                  Ale cóż, za głupotę się płaci;p

                  A to, że koszta budowy uwzględniają zagospodarowanie terenu, to oczywistość.
                  Tylko zależy, co się ma na myśli, kiedy mówi się o kosztach budowy. Czy pełne
                  koszta prowadzenia inwestycji, czy to, się płaci generalnemu wykonawcy, czy
                  jeszcze co innego. Nie zawsze w kosztach generalnego jest uwzględnione
                  zagospodarowanie terenu, często jest to tylko wybudowanie budynków a na resztę
                  jest podpisywany inny kontrakt za kolejne pieniądze. I wtedy te pieniądze też
                  trzeba wliczyć w ostateczną cenę mieszkania.
                  • Gość: johnny Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.aster.pl 17.10.07, 23:49
                    Bardzo dokladnie to wszystko wyliczone, tylko zalozenia troche
                    podkrecone :) Dajcie mi zalozenia a excel wszystko wytrzyma,
                    konsument juz niekoniecznie.
                    Deweloper kupuje mala dzialke za niebotyczna cene (a cena ziemi to
                    powinna byc wylacznie pochodna tego co da sie na niej zbudowac i za
                    ile sprzedac, ewentualnie co sie na niej da uprawiac), potem
                    wynajmuje ekipe na szczycie popytu na uslugi budowlane, doklada
                    calkiem spore koszty pozwolen (3k na pumu), ktore nijak nie chca sie
                    rozlozyc na 4 pietra (czy popyt za zezwolenia budowlane zwiekszyl
                    takze stawki?). Potem doklada godziwa marze i wychodzi PLN 16k za
                    metr. Czyz analiza nie powinna byc odwrotna: za ile ludzie kupia
                    metr w tej okolicy, w takim standardzie, i ile mozemy dac wykonawcy
                    i zaplacic za ziemie aby zarobic %.
                    ROdzaj analizy ktora nam przedstawiasz stosuje sie owszem: jak
                    regulator probuje oszacowac stawke dla konsumentow obslugiwanych
                    przez monopol.
                    • Gość: ktoś tam... Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 02:59
                      Masz w zasadzie rację.
                      I generalnie tak właśnie to się odbywa.
                      Właściciel działki, ustalając cenę jej sprzedaży patrzy na ceny mieszkań w
                      okolicy i wylicza, ile może wziąć za grunt, żeby nie pojechać za bardzo w dół
                      ani w górę (chociaż na tym rynku też zdarzają się przegięcia, ale właściciele są
                      wtedy szybko pacyfikowani przez ewentualnych inwestorów). I badając rynek
                      ustalają, ile mogą zażądać, żeby kupujący (w tym przypadku deweloper) zechciał
                      ją wziąć.
                      Tak samo generalny - ustalając cenę wybudowania 1m2 też bierze pod uwagę ceny,
                      które inwestorzy są w stanie zapłacić.
                      Deweloper ma tu mniejsze pole do popisu, bo już dwa razy sam wydał kasę - grunt
                      i budowa. I ustalając cenę musi wziąć pod uwagę już poniesione wydatki no i
                      oczywiście też to o czym pisałeś, czyli "ile mi tu zapłacą".
                      I normalnym zachowaniem każdego przedsiębiorcy jest myślenie "Staszkowi
                      zapłacili X, to mi zapłacą X+2. Przecież to tylko takie małe 2". I to działa:)
                      A co do 16 000 za m2 - sprawdź sobie, ile stoją mieszkania o cenach
                      "przeciętnych", a ile najdroższe, te najbardziej "prestiżowe".
                      A wtedy zobaczysz, że najszybciej sprzedają się te najtańsze i właśnie te
                      najdroższe, powyżej 20 000/m2.
                      Czyli Twoja teoria jest prawdziwa - tam, gdzie cena jest 20 000, tam w 85%
                      przypadków jest taka dlatego, bo wiadomo, że ludzie tę kasę zapłacą.
                      A pozostałe 15% to pseudo-deweloperzy, którzy myślą, że jak kupili kawałek
                      gruntu, to nie ma bata, zarobią, cokolwiek nie postawią.
                      A takich na szczęście coraz mniej, bo głupota w biznesie karana jest szybko:)
              • Gość: majkel Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 17.10.07, 23:47
                No i drogi przeciwpożarowe i takie tam - to wszystko
                też buduje deweloper, cena tego musi być też uwzględniona w cenie mieszkania).
                A potem wystąp o pozwolenie na budo

                nie do konca rozumiem o co ci chodzi mam gdzies koszty twierdze ze cena 10k m2
                jest nie do zaakceptowana za mieszkaniew bloku w warszawie w sredniej dzielnicy

                z drugiej strony bardzo duzo piszesz o drogach przeciwpożarowych
                wiesz mozna wycenic 100 metrowa droge z kostki brukowej na milion zlotych a
                wysianie 3 m2 trawnika na 3 miliony ale co mnie to obchodzi
                wracajac do mojego pierwszego twierdzenia 10k m2 jest cena wysoce niedorzeczna
                • Gość: ktoś tam... Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 02:49
                  No owszem, to było rozczulające:)
                  > nie do konca rozumiem o co ci chodzi mam gdzies koszty
                  Prowadziłeś kiedyś biznes polegający na produkcji czegokolwiek?
                  Tutaj nikt nie ma kosztów "gdzieś" - bo to one w dużym stopniu decydują o cenie.
                  Oczywiście, marża może być niższa albo wyższa, ale poniżej kosztów NIKT O
                  ZDROWYCH ZMYSłACH nie będzie robił czegokolwiek. Deweloper, jak każdy inny
                  przedsiębiorca, to nie jest instytucja społeczna. I zarobić musi.

                  > wracajac do mojego pierwszego twierdzenia 10k m2 jest cena wysoce
                  > niedorzeczna

                  Powinieneś dodać - wysoce niedorzeczna dla Ciebie, bo jak widać dla wielu osób
                  jest całkiem, całkiem.
                  Poza tym mamy wolny rynek - producent produkuje towar i wystawia go do sprzedaży
                  po cenie, jaką sobie założył. I właśnie tu podejmuje ryzyko, bo nikt nie zmusi
                  klienta, żeby po tej cenie ten towar kupił.
                  I Ciebie też nikt nie zmusza nie chcesz, to nie kupujesz. Krótka piłka.
                  Na tym właśnie polega piękno wolnego rynku - każdy kupuje to co chce, jeżeli go
                  na to stać.

                  A ja też chciałbym kupić sobie np. VOLVO S80 - ale mnie jeszcze na nie nie stać.
                  Tylko różnica między nami jest taka, że ja nie uważam, że 200 000 za niezbyt
                  wysoki model tego samochodu to cena niedorzeczna. Moim zdaniem jest ok. Nie stać
                  mnie, to nie kupuję, ale nie staram się robić z VOLVO złodziei i bandytów tylko
                  dlatego, że ośmielili się wyprodukować coś, co bardzo chcę mieć, a na co na tę
                  chwilę nie mam kasy.
                  I z mieszkaniami jest tak samo.
                  I z chustkami higienicznymi też;)
                  • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 08:56
                    Gość portalu: ktoś tam... napisał(a):

                    > Powinieneś dodać - wysoce niedorzeczna dla Ciebie, bo jak widać
                    dla wielu osób
                    > jest całkiem, całkiem.
                    > Poza tym mamy wolny rynek - producent produkuje towar i wystawia
                    go do sprzedaż
                    > y
                    > po cenie, jaką sobie założył. I właśnie tu podejmuje ryzyko, bo
                    nikt nie zmusi
                    > klienta, żeby po tej cenie ten towar kupił.


                    No wlasnie o to w tym watku chodzi, ze ludzie przestali kupowac,
                    wiec deweloperzy wyglaszaja odezwy do narodu w TV... Odsadzaja banki
                    od czci i wiary, bo z niezrozumialych powodow przestaly dawac
                    kredyty, a klienci nie wiadomo dlaczego przestali walic drzwiami i
                    oknami.

                    Jak widac skonczyli sie ludzie, dla ktorych 10 tys od metra to cena
                    calkiem calkiem. Koniec zabawy, trzeba zrewidowac koszty albo zwijac
                    zabawki.
                    • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 09:24
                      > No wlasnie o to w tym watku chodzi, ze ludzie przestali kupowac,

                      oo masz dostep do danych sprzedazowych ,podziel sie?
                      • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 09:33
                        > oo masz dostep do danych sprzedazowych ,podziel sie?


                        wnioskuje z apelu pana prezesa, ktory powiedział, że stagnacja
                        przyszła 2 lata wczesniej niz sie spodziewali


                        stagnacja zastój, zwł. w handlu, produkcji.
                        Etym. - łac. stagnare 'nieruchomieć' od stagnum 'stojąca woda; staw;
                        bagno'.

                        www.slownik-online.pl/kopalinski/B63029F805055EB3C12565930081D423.php


                        • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 09:45
                          no nie jesli caly czas musisz sie wspierac netem podaje ci inne użyteczne
                          adresy :

                          www.google.com
                          www.wikipedia.org

                          na pewno ci sie przydadzą
                          stagnacja zmuszalaby do zejscia z ceny ,pytam jeszcze raz gdzie sa
                          te promocje?

                          • Gość: jarek Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.wro.vectranet.pl 18.10.07, 09:54
                            > stagnacja zmuszalaby do zejscia z ceny ,pytam jeszcze raz gdzie sa
                            > te promocje?

                            juz wielokrotnie kzs ( w tym ja :)) podawaliśmy przyklady promocji
                            na to ty że to żadne promocje bo cena była wcześniej za duża albo że
                            we wrocławiu to sie nie liczy (niejestem pewien czy to ty z tym
                            wrockiem ale napewno ktoś z kzw )wiec moze powiesz co to według
                            ciebie jest promocja i obnizka ?
                            • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 10:10
                              Drogi Jarku poniewaz forum dotyczy "Developerzy: Warszawa" nie moge zabierac
                              stanowiska w sprawie cen z wrocławia zasadniczo przyczyny ku temu są dwie: nie
                              znam tego rynku , nie koniecznie mnie on interesuje.

                              a teraz rzecz druga:juz tlumaczę ci jak to było z rzeczonymi promocjami

                              w czwartek metr kosztowal dla przykladu 8000 pln w piatek dev podniósł ceny
                              do 8800 a poniedziałek wdrozyl promocje -10% i cena w wyborczej środowej
                              jest -10% czyli 8000 i rzeczywiscie
                              Drogi Jarku mamy "promocjee" tak masz racje jest taniej.

                              Jesli mialbys jakies pytania zapraszam .

                              Twoj ghhhhhhhhhr
                              • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 10:16
                                Gość portalu: ghr napisał(a):

                                > w czwartek metr kosztowal dla przykladu 8000 pln w piatek dev
                                podniósł ceny
                                > do 8800 a poniedziałek wdrozyl promocje -10% i cena w wyborczej
                                środowej
                                > jest -10% czyli 8000 i rzeczywiscie




                                Ale masz jakies wsparcie tej tezy?
                                • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 10:20
                                  obserwacje inwestcji tych inwetycji bi i novum oczekiwalas podsłuchów
                                  lub nagaran video?
                                  • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 10:31
                                    Gość portalu: ghr napisał(a):

                                    > obserwacje inwestcji tych inwetycji bi i novum

                                    Wybacz, ale nic z tego nie rozumiem.


                                    > oczekiwalas podsłuchów lub nagaran video?


                                    Niekoniecznie. Moga byc screenshoty z www dewelopera przedstawiajace:
                                    - oferte 8000 w piatek,
                                    - 8800 w niedziele i
                                    - 8000 z napisem RABAT 10% w poniedzialek.

                                    Ewentualnie oczekuje przyznania sie, ze hipoteza jest czysto
                                    hipotetyczna (czytaj: wyssana z palca), czyli zadnych screenshotow /
                                    skanow / zarchiwizowanych linkow nie masz.




                                    • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 11:37
                                      > > obserwacje inwestcji tych inwetycji bi i novum
                                      >
                                      > Wybacz, ale nic z tego nie rozumiem.
                                      >

                                      wiesz co mowisz o promocjach ja wskazuje ci devel. którzy "promuja"
                                      podajac ich nazwy lub skróty które sie przetoczyly przez
                                      forum a ty masz tylko jedna odpwoeidz

                                      > Wybacz, ale nic z tego nie rozumiem.

                                      ehehe to dobre problem polega na tym ze zaden z tych developrow nie
                                      podaje cen na stronach ani w portalach,a jesli juzw tabeli to one nie sa
                                      aktualizowane ,informacje uzyskałem telefonicznie :)

                                      a w screenshocie to ci moge wysłać jakis landszaft albo chipandal'a fajnego
                                      może troche ochłoniesz



                                      > Wybacz, ale nic z tego nie rozumiem.


                                      • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 12:45
                                        Gdyby deweloperzy podnosili cene, a nastepnie obnizali je zeby
                                        stworzyc wrazenie promocji, to by znacylo, ze nie wiedza, skad sie
                                        wziela stagnacja 2 lata przed ich zalozeniami.

                                        Tymczasem pan ę ą prezes wyraznie stwierdzil, ze winne sa BANKI,
                                        ktore z niewiadomych przyczyn zaotrzyly wymagania kredytobiorcom.

                                        Dev wiedza, ze ludzie nie kupuja mieszkan, bo ich po prostu na to
                                        NIE STAC. Tych, ktorzy mieli kase / zdolnosc kredytowa, juz wydoili.
                                        W takiej sytuacji moga sobie podnosic cene i opuszczac ja do woli, a
                                        klienci i tak nie przyjda. Chyba, ze rzeczywiscie znajda chetnych do
                                        splacania kredytow na 45 lat za apartament 18 m2.

                                        Jesli chca nadal sprzedawac, musza naprawde opuscic ceny.
                                        • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 12:56
                                          ergo moze wiec podasz ten przykład gdzie opuscili grzecznie Cie prosze
                                          po raz 3 ci bodajże 1!!
                                          • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 13:16
                                            Powtorka z gramatyki:

                                            W niedzielę idę do kina. Czy to znaczy, że juz poszłam, czy że
                                            dopiero pójdę?

                                            "Deweloperzy muszą opuścić". Czy to znaczy, ze juz opuscili, czy ze
                                            dopiero opuszcza?
                                            • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 13:21
                                              > Powtorka z gramatyki:

                                              a gdzie link skąd to wzielas?;)

                                              no to jest ta stagnacja czy była czy bedzię ?

                                              w ten sposób uda ci sie powtórzyć czasy poszukaj w necie na pewno znajdziesz
                                              cos na przypomnienie
                                              • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 13:32
                                                A czy stagnacja to synonim do obnizki?

                                                Stagnacja = brak sprzedazy, brak ruchu w interesie. Ruchu nie ma, bo
                                                ceny sa zbyt wysokie dla kupujacych. (To mamy teraz)

                                                W celu wyjscia ze stagnacji obniza sie ceny. Ceny spadna -> zacznie
                                                sie ruch -> zniknie stagnacja (To juz niedlugo bedzie).


                                                • Gość: ghr Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.189.72.18.e-plan.pl 18.10.07, 13:53
                                                  > W celu wyjscia ze stagnacji obniza sie ceny. Ceny spadna -> zacznie
                                                  > sie ruch -> zniknie stagnacja (To juz niedlugo bedzie).

                                                  no tak niedlugo to moze byc 2 h ale i 2dwa dni i 2 lata
                                                  zostałas rzecznikiem KZS- kobieta to zawsze przyjemniej sie patrzy ,
                                                  nawet jak mowi od rzeczy mozna sie poslinic (oczywscsi zakładjac , że nie
                                                  przesiadujesz przed kompem tylko dlatego że niesteyy jest to bezpieczniejsze
                                                  wiec zanim wreczymy nominacje prosimy o fote
                                                  ajajah bez odbioru
                                                  • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 14:03
                                                    > no tak niedlugo to moze byc 2 h ale i 2dwa dni i 2 lata

                                                    Czas gra na niekorzysc deweloperow, bo:
                                                    1) istnieje cos takiego jak koszty stale
                                                    2) potencjalni klienci moga zniechecic sie dlugo utrzymujacymi
                                                    wysokimi cenami i wyjechac do Anglii i tam zapuscic korzenie
                                                    3) im dluzej wstrzymuja ceny, tym wieksza jest szansa, ze ceny
                                                    opusci konkurencja (dylemat wieznia) i klienci dadza zarobic komu
                                                    innemu


                                                    > zostałas rzecznikiem KZS

                                                    Nie jestem rzecznikiem KZS. Jestem rzecznikiem moich wlasnych
                                                    pieniedzy.


                                                    > mozna sie poslinic

                                                    Tylko nie zachlap sobie klawiatury.

                                                    > ajajah bez odbioru

                                                    nareszcie
                                                  • Gość: jarek Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.wro.vectranet.pl 18.10.07, 19:57
                                                    > opusci konkurencja (dylemat wieznia)

                                                    moj ulubiony dylema ,aż dziw że za to dali nobla ?:)
                                                  • Gość: steady@najx.com Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.tvsat364.lodz.pl 20.10.07, 19:56
                                                    Gość portalu: ghr napisał(a):
                                                    > > W celu wyjscia ze stagnacji obniza sie ceny. Ceny spadna -> zacznie
                                                    > > sie ruch -> zniknie stagnacja (To juz niedlugo bedzie).

                                                    i jak zwykle powiem tylko jedno : NIE KARMIC TROLLA. Moze jak zaczniemy ignorowac jego belkot w czystej formie pojdzie sobie w cholere - mnie osobiscie mdli jak czytam jego wywody, nie majace zadnego uzadasnienia w jakiejkolwiek rzeczywistosci.
                                                    Nie mowiac o tym ze 10% od 8800 to nie 8000.

                                                    NIE KARMIC TROLLA!!!
                              • Gość: majkel Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 195.188.191.* 18.10.07, 10:51
                                w czwartek metr kosztowal dla przykladu 8000 pln w piatek dev
                                podniósł ceny
                                do 8800 a poniedziałek wdrozyl promocje -10% i cena w wyborczej
                                środowej
                                jest -10% czyli 8000 i rzeczywiscie
                                Drogi Jarku mamy "promocjee" tak masz racje jest taniej

                                naucz sie liczyc 8800 - 10% to nie 8000 jak piszesz tylko troche
                                mniej ile musisz do tego dojsc sam
                                • Gość: dziewczyna z wyzu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 83.238.100.* 18.10.07, 10:54
                                  Majkel, daj spokoj, przeciez on to wyssal z palca, bo nie ma ZADNYCH
                                  dowodow na poparcie tej hipotezy.
                                  • 220wolt Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! 18.10.07, 14:03
                                    zupelnie nie rozumiem dlaczego ktos tu jeszcze gada z tym trollem.
                  • Gość: majkel Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: 195.188.191.* 18.10.07, 11:02
                    A ja też chciałbym kupić sobie np. VOLVO S80 - ale mnie jeszcze na
                    nie nie stać.
                    Tylko różnica między nami jest taka, że ja nie uważam, że 200 000 za
                    niezbyt
                    wysoki model tego samochodu to cena niedorzeczna. Moim zdaniem jest
                    ok. Nie stać
                    mnie, to nie kupuję, ale nie staram się robić z VOLVO


                    produkcja samochodu jest duzo bardziej skomplikowana niz postawienie
                    bloku ktory to moga zbudowac czesiek z wieskiem przy pomocy lopaty
                    betoniarki i dwoch kielni
                    pozatym ten samochod ktory oplaca sie produkowac za 50 k euro na
                    zachodzie produkowany w polsce przez polskiego producenta
                    kosztowalby 150k euro zapewne bys wtedy napisal no coz przeciez
                    pozwolenie na zbudowanie tego samochodu 50 k euro mini marza i
                    wychodzi 150k no taka wyszla cena producentowi wiec kupujcie
                  • thesopranos Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! 18.10.07, 11:19
                    > A ja też chciałbym kupić sobie np. VOLVO S80 - ale mnie
                    > jeszcze na nie nie stać. Tylko różnica między nami jest taka,
                    > że ja nie uważam, że 200 000 za niezbyt wysoki model tego
                    > samochodu to cena niedorzeczna.

                    Ale w naszym przypadku to tak jakby Ci ktoś proponował Fiata Panda w
                    cenie Volvo S80 - taka jest różnica. Nikt tutaj nie mówi, że 200 tyś
                    to cena niedorzeczna za Volvo S80, ale za Fiata Pande już jest (o
                    ile nie wsadzą Ci do bagażnika 150 tyś gotówka)

                    > Moim zdaniem jest ok. Nie stać mnie, to nie kupuję,
                    > ale nie staram się robić z VOLVO złodziei i bandytów tylko

                    Volvo nie prosi w TV żeby kupić od nich Pande w cenie S80.

                    pzdr
          • Gość: stachu Re: r_o_z_c_z_u_l_a_j_a_c_e! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.10.07, 00:32
            > Tak samo z materialami. Jesli jest takie zapotrzebowanie, to za
            > produkcje wezmie sie wiecej firm, bo kazdy bedzie chcial zrobic
            > biznes (tak jak za deweloperke wzieli sie producenci dżemów,
            > trawników i firmy public relations). Zwiekszy sie podaz, ceny
            spadna
            > do poziomu koszt + rozsadny zarobek (nie bedzie elementu
            paniki "bo
            > zabraknie").

            Niestety nie do końca. Zeby założyć np. taką cementownie to trzeba
            mieć niestety złoża i prawa do emisji dwutlenku węgla. Jeśli się ma
            już złoża (akutalnie w Polsce są jeszcze dwa wolne - na jednym z
            nich Atlas będzie budował cementownie) to samo załatwianie pozowleń
            do ekploatacji trwa ok. 2-3 lat. No i trzeba kupę kasy zainwestować.
            Podobnie jest z założeniem cegielni. Duża automatyczna pracująca 24
            godzin na dobę to jest urchamiana 1,5 - 2 i też trzeba sporo kasy
            zainwestować. Więc niestety nie ze wszystkimi materiałami jest tak
            ze w prosty i szybki sposób może wzrosnąć produkcja. Odpowiedzią
            jest oczywiście import ale przy ogólnym boomie na świecie ceny rosą
            również importowanych...
    • Gość: pepe Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.10.07, 20:07
      Za kilka godzin cisza wyborcza więc jeszcze zdążę z propagangą i
      agitacją! Proponuje założyć partię obrońców firm budowlanych i
      developerskich. Główne hała wyborcze nowej partii:
      - nakładanie wysokich kar na banki, które odmawiają kredytów
      mieszkaniowych osobom bez zdolności kredytowej,
      - karanie obywateli za to, że nie chcą kupować mieszkań za cenę jaką
      dyktuje developer,
      - karanie dostawców materiałów budowlanych za brak regularnych
      obniżek cen,
      - karanie miast i gmin za to, że mają czelność sprzedawać działki
      budowlane za pieniądze,
      - karanie wydziałów architektury, budownictwa i im podobnych za to,
      że nie wydają zezwoleń na budowę od ręki.
      Myślę, że tych kilka sztandarowych postulatów, zadowoliłoby
      developerów i ich popleczników.
      • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 28.10.07, 22:17
        deweloperka to także BIZNES. NORMALNE JEST TO , ŻE PODLEGA KONTROLI.
        ALE JUŻ PRZERABIALIŚMY GOSPODARKĘ NAKAZOWĄ I PAMIĘTAMY CO Z TEGO
        WYSZŁO. NAJLEPSZYM REGULATOREM JEST RYNEK. TO ON < RYNEK > WSZYSTKO
        USTALA. POZWÓLMY WIĘC DEWELOPEROM BUDOWAĆ A KLIENTOM KUPOWAĆ.
    • Gość: pepe Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.07, 22:27
      zgodzę się z przedmówcą, tylko dodam jedno - ucywilizujmy deodatkowo
      przepisy i prawo tak, żeby kupujący był bezpieczny o swoją
      inwestycję, a developer bał się oszukiwać
      • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 29.10.07, 21:42
        <RYNEK> , TAK TO <RYNEK> SAM SIĘ OCZYŚCI. CI WSZYSCY
        PRZYPADKOWI "DEWELOPERZY" WYPADNĄ Z RYNKU. DLACZEGO ? TO PROSTE.
        NAWET JEŚLI ZNAJDĄ POTENCJALNEGO KLIENTA TO I TAK BANK NIE DA
        KREDYTU NA NIE WYBUDOWANE MIESZKANIE. OWSZEM DAĆ MOŻE , ALE JUŻ NA
        WYBUDOWANE. TAKŻE BANK NIE DA TAKIEMU NOWICJUSZOWI KREDYTU
        INWESTYCYJNEGO. CZYLI "CI NOWI" NIE MAJĄ ZA CO BUDOWAĆ.STĄD TAK DUŻO
        PLACÓW POJAWIŁO SIĘ WYSTAWIONYCH NA SPRZEDAŻ. "CI NOWI" ABY Z
        NICH "WYSKOCZYĆ" MUSZĄ ZAAKCEPTOWAĆ STRATĘ.TAK, SKORO KUPOWALI "W
        GoRCE" MUSZĄ STRACIĆ. JEST TO NORMALNE PRAWO RYNKU. POZ
        • mufffa Re: ach ci biedni developerzy... 30.10.07, 06:11
          podoba mi się jak KZS hołduje prawom rynku ;)

          na które to prawa pluł ostatnie półtora roku temu

          kali tracić na rynku - niedobrze, kto inny tracić - dobrze

          heheh
    • Gość: emka Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.interdom.net.pl 30.10.07, 13:00
      Czy ktoś zna firmę selenus budującą osiedle w Łomiankach
      a właściwie próbującą budować bo od marca niewiele się tam
      zrobiło to budowa przy ul Leszczynowej pozatym oszukują
      wykonawców , szantażują ich i nie płacą - napiszcie coś o
      nich więcej
      • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 30.10.07, 20:48
        PRZEPRASZAM, ALE MY TU MÓWIMY O PIENIĄDZACH A NIE OPINJUJEMY
        DEWELOPERA Z .... PROSZĘ SOBIE ZAŁOŻYĆ RUBRYKĘ TEMATYCZNĄ I CZEKAĆ
        NA ODPOWIEDZI.
        • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 31.10.07, 21:16
          widzę, że brak jest chętnych do porozmawiania o temacie TABU -
          kasie. szkoda, bo cały świat kręci się wokół kasy. wszelkie mordy,
          niegodziwości i wojny - brały się z powodu KASY. poz
          • Gość: cba Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.10.07, 21:33
            kasie. szkoda, bo cały świat kręci się wokół kasy. wszelkie mordy,
            > niegodziwości i wojny - brały się z powodu KASY. poz


            nie przesadzaj, zapomniałeś o głupocie :-)
            • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 01.11.07, 14:13
              jak nie patrzeć, to głupota jest pochodną : niespodziewanego i
              nieuzasadninegoprzypływu gotówki lub permanentnemu jej brakowi.
              także, stwierdzenie,że świat kręci się wokół kasy -BRONI SIĘ.
              pozostawmy świat w spokoju. nie usiłujmy burzyć istniejącego
              porządku. jak się kończą takie chore rewolucje mieliśmy możność
              sami zakosztować w minionej epoce prl-u., która była kontynuacją
              rewolucji pażdziernikowej z 1917 roku. niech nas leczą polscy
              lekarze a domy niech budują ludzie co się na tym znają. zawsze , jak
              mamy do czynienia z nowicjuszem zastanówmy się czy chcielibyśmy
              lecieć samolotem pilotowanym przez kogoś, co się na tym nie zna. poz
              • Gość: cba Re: ach ci biedni developerzy... IP: *.chello.pl 01.11.07, 19:05
                > jak nie patrzeć, to głupota jest pochodną : niespodziewanego i
                > nieuzasadninegoprzypływu gotówki lub permanentnemu jej brakowi

                nie jest pochodną braku/nadmiaru kasy tylko nierozerwalną częścią
                ludzkiej natury.Napewno jest starsza od pieniędzy i je przetrwa,ale
                to już temat do rozważań na innym forum.
                • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 01.11.07, 20:07
                  cały czas BRAK chętnych, gotowych, aby porozmawiać o kasie w
                  deweloperce. temat jest : albo trudny , albo drażliwy. mimo wszystko
                  temat tabu. zapewniam Państwa, że tu mowa jest o DUŻO mniejszych
                  kwotach niż na GIEŁDZIE. poz
                  • scott22 Re: ach ci biedni developerzy... 17.11.07, 11:30
                    cóż, jeszcze raz pociągniemy drażliwy temat -KASA. proszę zwrócić
                    uwaę, że dużym odbiorcą materiałów budowlanych jest teraz - budowa
                    dróg. a co to będzie jak zaczną budować wszystko to co jest
                    zamierzone do euro 2012??? te wszystkie nowe mosty potrzebują stali
                    i betonu. wtedy producenci znowu pokażą pazur i pociągną cene do
                    góry. znikną wtedy mali deweloperzy, bo nie dostaną betonu. i
                    problemy jak zwykle rozwiąże mój ulubiony <RYNEK>. poz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka