Dodaj do ulubionych

troche o subprime - polecam

27.01.08, 13:51
Polecam lekture - ciekawie napisane

"/.../Dla ekonomistów i finansistów staje się coraz bardziej
oczywiste, że zapalnikiem w tym przypadku był fakt załamania się
boomu budownictwa mieszkaniowego w Stanach Zjednoczonych i
związanego z nim rynku kredytów subprime. "

biznes.onet.pl/7,1465250,prasa.html
Obserwuj wątek
    • steady_at_najx Re: troche o subprime - polecam 27.01.08, 14:28
      cytat :

      W pewnym momencie okazało się, że kasy subprime i banki zgromadziły za dużo funduszy, budownictwo za dużo materiałów budowlanych i zasobów siły roboczej, a deweloperzy za dużo dzialek pod zabudowę oraz mieszkań i domów na sprzedaż. Zaczęło działać prawo popytu i podaży. Pomimo obniżania stóp procentowych od pożyczek mieszkaniowych oraz pewnej nieznacznej obniżki materiałów i usług budowlanych, nadal notowano spadek kredytobiorców.

      Możliwe, że to nie wywołałoby jeszce załamania rynku, gdyby nie wspomniana poprzednio gwałtowna zwyżka cen ropy naftowej i w konsekwencji wzrost cen i kosztów utrzymania. Myślę, że dopiero nałożenie się tych dwóch czynników spowodowało załamanie się rynku budownictwa mieszkaniowego i kredytów subprime.

      koniec cytatu.

      I chociaz zgadzam sie z tym ze nie bylo u nas kredytow subprime (a jesli byly to w znikomej ilosci) to czy nie widac w tym troche podobienstw do obecnej sytuacji ??
      • steady_at_najx Re: troche o subprime - polecam 27.01.08, 14:30
        I chociaz zgadzam sie z tym ze nie bylo u nas kredytow subprime (a jesli byly to w znikomej ilosci) to czy nie widac w tym troche podobienstw do obecnej sytuacji ??

        mala poprawka dla jasnosci :

        I chociaz zgadzam sie z tym ze nie bylo u nas kredytow subprime (a jesli byly to w znikomej ilosci) to czy nie widac w tym troche podobienstw do obecnej sytuacji w naszym kraju ??

        dodatkowym czynnikiem jest "wzrastajace ryzyko inwestowania w nieruchomosci" na calym swiecie, wiec prosze bez niedorzecznosci o lawinie inwestorow ze swiata...
        • thesopranos Re: troche o subprime - polecam 27.01.08, 22:39
          > I chociaz zgadzam sie z tym ze nie bylo u nas kredytow subprime

          o nie Steady. Subprime jest i u nas i to całkiem sporo... U nas nie ma
          analogicznej klasyfikacji kredytów jak w USA, ale jak rodzina ma dochód netto 5
          tysięcy a sama rata (np. w CHF) to 2,5 tysiąca i do tego pracują raptem od 2 lat
          to właśnie jest odpowiednik subprime
    • Gość: docent Re: troche o subprime - polecam IP: *.aster.pl 27.01.08, 15:05
      www.expander.pl/gallery/expander/38/40/38409.pdf
      Polski krach hipoteczny możemy zaobserwować zerkając na wykres na
      stronę nr 7 powyższego opracowania.
      • Gość: hj Re: troche o subprime - polecam IP: *.cable.casema.nl 27.01.08, 22:51
        Nie bardzo rozumiem co tam zaobserwowales na tej stronie 7. Oswiec
        mnie prosze ....

        Dzieki
    • poszi Okropny artykuł 27.01.08, 23:20
      Odradzam czytanie, a tym którzy przeczytali polecam jak najszybsze wymazanie
      tego z pamięci. :)

      Ten artykuł przedstawia pewną garść prawd, półprawd i kompletnych bzdur.
      Poczynając od drobiazgów takich, że to się nazywa "subprime loans" a nie
      "credits" (brr) po jakieś kompletne farmazony o żyrantach dla "Sama".

      To zdanie "Pomimo obniżania stóp procentowych od pożyczek mieszkaniowych oraz
      pewnej nieznacznej obniżki materiałów i usług budowlanych, nadal notowano spadek
      kredytobiorców" jest nieprawdą jeśli chodzi o rok 2006.

      Przypuszczenia dlaczego bańka runęła są śmieszne nie wspomniawszy, że to wzrost
      cen był jednym z głównych hamulców dalszego zadłużania się.

      Wreszcie mówienie o "dorobku życia" w przypadku wielu pożyczkobiorców jest jakąś
      kolorystyczną poezją. Całą istotą tego, że subprime zaczęły się tak szybko walić
      (w odróżnieniu od innych grup kredytów, w szczególności od tzw. Alt-A, o którym
      mówi się mało, a którego problemy dopiero wypłyną) było/jest to, że to ludzie,
      którzy nie mieli nic do stracenia. Ani wkładu własnego, ani majątku, ani nawet
      dobrej historii kredytowej, której utraty mogłoby im być szkoda. Pominięcie
      tego w jakiejkolwiek dyskusji o tym problemie zupełnie wypacza sens.

      Poza tym ten artykuł jest koszmarnie napisany po polsku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka