Dodaj do ulubionych

Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 ????

IP: *.aster.pl 02.02.08, 00:57
Zastanawiam się, czy przy obecnych cenach materiałów, robocizny i ziemi
mieszkanie w Warszawie lub innym dużym mieście może być tańsze niż 6000 zł/m2.
Dużo osób wykrzykuje, że spadek cen jest bliski. Ale niech ktoś mi powie czy
mieszkanie może być tańsze gdy w obecnej sytuacji koszt wybudowania m2
mieszkania to ok.3500zł. Do tego dochodzi cena działki ok. 1500 zł/m2
powierzchni mieszkania. Doliczmy jeszcze koszty projektów - ok.200 zł/m2
mieszkania, koszty reklamy i sprzedaży - 200 zł/m2 mieszkania, koszty własne
dewelopera - ok.350 zł/m2 mieszkania i koszty finansowe ok.10%.

Wg tych wyliczeń 1m2 typowego mieszkania powinien kosztować min.6.270 zł.
Dodam jeszcze, że w powyższej kwocie nie ma zarobku dewelopera.

Jak to jest? Logicznie myśląc należy wątpić w spadki cen. Szczególnie gdy
ludzie chcą zarabiać coraz więcej a pracowników budowlanych nadal brakuje bo
nikt jeszcze nie zapłaci takiemu tyle co może zarobić w Irlandii (6.000 netto
zł/m-c)
Obserwuj wątek
    • fido1979 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.02.08, 08:10
      Część z tych kosztó powinieneś podzielić jescze na ilość
      kondygnacji, zwłaszcza grunt.
      • Gość: Budaś Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 02.02.08, 10:10
        Nie rozumiem. Cenę gruntu i wykonawstwa wyrażoną w metrze kwadratowym mieszkania
        chcesz jeszcze dzielić przez ilość kondygnacji???? Niby z jakiej paki???
        • Gość: pytajec I zrobiła nam się piękna dyskusja :) Gratuluję !! IP: *.aster.pl 04.02.08, 19:28
          Mamy już 50 postów w tym wątku. I jakie wnioski już wyciągam....
          Murarz chce zarabiać więcej niż obecnie bo jak nie to wyjedzie do Irlandii.
          Sprzedawca i producent materiałów budowlanych chcą zarabiać jak najwięcej a
          właściciel ziemi chce sprzedać ją jak najdrożej.
          A WSZYSCY do kupy krzyczą na tym forum, że mieszkania powinny być tańsze :)
          Niektórzy pozwalają sobie nawet na stwierdzenia, że nie tylko powinny, ale nawet
          będą tańsze :)
          Coś chyba nie tak z moją logiką :))
    • Gość: jarek Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.wro.vectranet.pl 02.02.08, 08:54
      a 2 lata temu było to wszystko możliwe ?
      a w berlinie czy dortmundzie jest to możliwe ? jakim to magicznym
      sposobem ? robocizna tam tańsza ?:)
      • fido1979 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.02.08, 09:23
        Nie ulega wątpliwości, że to możliwe, ale są też pewne granice co
        do "zdołowania" kosztów.
        • Gość: jarek Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.wro.vectranet.pl 02.02.08, 11:10
          oczywiscie wynoszą one około - ceny z przed 2-5 lat + inflacjia czy
          wzrost płac .
          pytanie ile to bedzie trwało ?póki co chyba buduje sie drogo i
          koszty odtworzeniowe czyli pierwsza bariera oporu jest dość
          wysoko ,chyba jak sie bedzie budować mniej mieszkań i firmy
          budowlane zaczną schodzić z cen to bedzie sygnał zadyszki i dużych
          zjazdów .póki co to sa tylko drobne korekty.
          • Gość: jarek Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.wro.vectranet.pl 02.02.08, 11:13
            > wysoko ,chyba jak sie bedzie budować mniej mieszkań i firmy

            oczywiscie pod wpływem mniejszych zamówień :)
      • Gość: oni Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.nsn.uu3.net 05.02.08, 09:33
        oni są na innym etapie rozwoju gospodarczego... i takie porównanie do Niemiec
        czy jeszcze gorsze do USA są nieadekwatne...
        U nich mieszkania tanieją tam gdzie jest ich b.dużo, stoją wybudowane i nie
        bardzo ma kto w nich mieszkac,

        u nas sytuacja jest zupelnie odwrotna - ciagle mamy braki w mieszkaniówce i to
        jak niektórzy liczą na ok. 1,5mln mieszkań,
        przy tempie budowania w tym roku 120tyś M, jeszcze sporo czasu upłynie zanim
        podaż zrównoważy się z popytem,
        poza tym na nowe budownictwo zawsze bedzie popyt, bo to co sie budowalo za PRL
        to szczyt brzydoty, każdy z czasem jeśli tylko pozwolą mu na to środki będzie
        chciał zamienic stare szare blokowisko na nowe kameralne osiedle z garażami,
        tarasami i zielenią..
        Moją tezę potwierdza fakt że na nowe M w niezłej lokalizacji i bez oczewistych
        minusów (np. tory kolejowe 50m od budynku etc.) czekasz nadal ponad rok.. i nie
        wiesz co kupujesz tak naprawdę, nie można chyba tego nazwac rynkiem kupującego
        ??? Jak chcesz tu i teraz to musisz zapłacic odpowiednio więcej..

        Jeśli chodzi o Niemcy to znam przykłady z Berlina - tam jak chcesz to znajdziesz
        ładne mieszkanie lokatorskie za nieduży czynsz (100m2 w cenie poniżej zasiłków
        na dwójke dzieci..), jest wiele firm które mają całe osiedla mieszkaniowe pod
        najem, sporo M doszło z Berlina wschodniego, sporo ludzi wyjechało za dobrze
        płatną pracą bardziej na zachód (Monachium). Ceny są zatem niskie, można miec
        gdzie mieszkac za nieduże pieniądze a jednoczesnie maja rozwiązania lepsze od
        naszego prywatnego "najmu na dziko" ;) dlatego spora częśc ludzi nawet nie myśli
        o kupnie...
        Gdyby u nas tak było to myślisz że mieszkania by tyle kosztowały ? niestety tak
        nie jest bo jak wspomniałem na początku posta jesteśmy na innym poziomie rozwoju..
        Szwecja miała PKB per capita w 1962r. takie jak Polska obecnie...
    • Gość: x-eros Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.02.08, 09:26
      standard to 2700-2800, owszem można drożej, nawet powyżej 3500 za metr
      1500 za działkę? to chyba przy parterowej zabudowie... podziel to przez ilosc
      kondygnacji mieszkalnych
      koszty własne w podanej przez Ciebie wysokosci to już marża dewelopera,
      normalnie są to kwoty niższe od kosztów projektu czy reklamy z sprzedażą, coś na
      siłę podnosisz koszty w tych obliczeniach

      czyli:
      2800 metr + 300 działka + 250 projekty z pozwoleniami + 200 reklama i sprzedaz =
      3550 do tego marża 20% = 4300
      4300.........
      • Gość: pytajec Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 02.02.08, 10:18
        Tak, w Warszawie ceny terenu pod budownictwo wielorodzinne odniesione do 1 m2
        powierzchni użytkowej mieszkania zaczynają się w okolicach 1500 zł/m2 PUM. Nie
        wiem czemu chcesz to dzielić przez ilość kondygnacji.
        Podane przez Ciebie koszty robocizna+materiały dotyczą obecnie raczej hali
        magazynowej niż budynku mieszkalnego. LCorp podpisało ostatnio umowę na
        generalne wykonawstwo standardowego budynku na pradze, gdzie cena tego
        wykonawstwa wraz z materiałami odniesiona do m2 powierzchni użytkowej mieszkania
        wynosi ok 4.100 zł/m2 PUM.
        Dane na temat cen transakcyjnych zakupu terenów i podpisywanych umów na
        generalne wykonawstwo można znaleźć np w komunikatach dla inwestorów podawanych
        przez spółki giełdowe.
        Nie mam interesu żeby zaniżać ceny. To nie mój biznes.
        Chciałbym tylko sprowokować dyskusję w oparciu o logiczne argumenty a nie chęć
        kreowania rzeczywistości, jak to czyni wiele osób na tym forum. Sorry....mi nie
        wychodzi mniej niż 6.000 zł/m2 :-(



        > 1500 za działkę? to chyba przy parterowej zabudowie... podziel to przez ilosc
        > kondygnacji mieszkalnych
        • Gość: as Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 10:49
          koszt ziemi przy zakupach duzych powierzchni az do 2007 np na
          tarchominie i Białołece wynosił 120-380zł metr. Dopiero z poczatkiem
          2007 sprzedajacy zaczeli szalec. Duza ilość gruntów które są w
          posiadaniu develop jest zakupiona po relatywnie niskich cenach. Nie
          pisze o centrach miast ale do takich danych nie mam dostepu
        • mak-si Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.02.08, 11:04
          Spójrz na Developera Włodarzewska SA. Byłem ostatnio u nich -
          sprzedają mieszkania na Białołęce za 5.550 - 5.800 PLN/m2. Więc te
          koszta muszą u nich być niższe, żeby im się to kalkulowało.
          • Gość: we Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 02.02.08, 11:15
            dlaczego im sie kalkuluje 5800 m2 już odpowiadam takie ceny są ale
            tylko dlatego że developer kupił ziemie napewno że 2 lata temu może
            rok itaka cena jest dlaniego korzystana jak by kupił kilka miesiecy
            temu ziemie pod ten projekt to cena by był sporo drosza.
          • wojtas-81 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 10.02.08, 14:25
            cena we Wlodarzewskiej to wcale nie 5500 jak ktos przytoczyl, a 5700-7200 -
            czyli jak to zawsze bywa, najbardziej chodliwe mieszkania 2-pokojowe beda po
            7000-7200, a za 5700-6000 beda sprzedawac duze czteropokojowe pewnie

            www.wlodarzewska.pl/_p_sloneczne.html
            jak ktos chce kupic obecnie mieszkanie na Tarchominie od developera, to powinien
            sie nastawiac na ceny okolo 6500-7000
        • Gość: d Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 02.02.08, 11:12
          A jeszcze 2 lata temu jak ceny były ponad dwukrotnie niższe Ci wychodziło? :)
          • Gość: we Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 02.02.08, 11:17
            takie ceny wprowadzają w developerzy kiedy mają dawno kupione
            grunty,ale to się w koncu skonczy bedą musieli kupowac a co za tym
            idzie albo podnosic cene za m2 albo wycofywac się
        • Gość: jarek Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.wro.vectranet.pl 02.02.08, 11:19
          no to już dostałeś odpowiedz

          i było np.-2-5 lat temu
          i jest -przykład dał kolega mak-si
          i bedzie -jak pył opadnie ,chyba że po przegonieniu w cenach niemiec
          przegonimy scisłe centra londynu czy paryza :)
          • scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.02.08, 14:59
            w tych pięknych miastach nic nowego w tych absurdalnych cenach nie
            oferuje się do sprzedaży. Paryż i Londyn to duże i rozległe miasta.
            myślę, że wewnątrz pierwszego peryferyku na barbesie mógłbyś kupić
            tanio albo nawet taniej. ale barbes to stolica świata arabskiego.
            gratuluję wspaniałych sąsiadów i uważaj na swoją córkę, aby nie
            pracowała , z innymi dziewczynami, w arabskim burdelu . poz
            • steady_at_najx Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.02.08, 16:36
              >Paryż [...] to duże i rozległe miasta

              doedukuj sie i nie kompromituj sie publicznie
              • yaremma Zwlaszcza Paryz:-))))))))) 03.02.08, 17:36
                steady_at_najx napisał:

                > >Paryż [...] to duże i rozległe miasta
                >
                > doedukuj sie i nie kompromituj sie publicznie


                Powierzchnia
                Paryz-87 km2
                Barcelona 100 km2
                Wloclawek-84 km2
                Torun-116 km2
                Plock-88 km2
                Berlin-892 km2
                Warszawa-517 km2
                Istambul-1539 km2
            • Gość: lisa Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.fbx.proxad.net 26.02.08, 02:46
              Szkoda ze ludzie pisza takie glupoty, ale co zrobic, internet nie
              moze zatrzymac glupoty. Mieszkam w Paryzu od 30 lat, i przykro mi ze
              Polacy stracili ta ich slynna goscinnosc i wielkosc. W paryzu ludzie
              zyja w poblizu tych "arabow" i ludzi roznych pochodzen i
              umieja "korzystac" z tej wymiany. Jak przyjechalam do paryza, ludzie
              mnie zaakceptowali nie patrzac ze jestem Polka, z kolei rodacy co
              byli na miejscu patrzyli tylko zeby jak najwiecej skorzystac. Sa
              dzelnica Paryza co metre kwadratowy kosztuje ponat 6 tys euros i
              inne co moze dojsc de 18 tys euros
      • Gość: xxx niekt działki w Wawie dają ponad 3tys w mkw mieszk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 21:20
        vide: Chełmska, teren Bellony, Grzybowska (Platinium) i Browary na Grzybowskiej.
        • Gość: thelima Re: niekt działki w Wawie dają ponad 3tys w mkw m IP: *.aster.pl 02.02.08, 21:25
          A niektóre 300pln. No i co tego?
          • Gość: xxx Re: niekt działki w Wawie dają ponad 3tys w mkw m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 22:10
            przeczytaj pierwszy post, zrozumiesz, co z tego
    • Gość: thelima Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 02.02.08, 20:31
      Nie, nie może. 6000pln/m2 to dobro obiektywne, aksjomat, nadane nam przez stwórcę...

      A poważnie. 1500pln/m2 to koszta działki w cenie mieszkania? Skąd masz taką
      informację?
      • thesopranos Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.02.08, 21:16
        Poza tym trzeba pamietac ze developer kasuje srednio 25 tysia za kazdy
        garaz co przy gestej zabudowie stosowanej ostatnio pozwala w duzej
        mierze pokryc koszty dzialki i w m2 mieszkania dzialki juz nie ma

      • Gość: xxx z informacji spółek IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.02.08, 21:25
        wystarczy przeliczyć koszt gruntu przez całkowity metraż mieszkań. Weź,
        dziecinko, kajecik, ołóweczek i policz to dla wymienianej przeze mnie Bellony,
        zajezdni na Inflanckiej i na Chełmskiej. No chyba że nie wiesz, ile ma być
        mieszkań/metrów i po ile kupiono działki. te informacje są jawne, poszukaj w
        przetargach i pozwoleniach na budowę.
        • Gość: thelima Re: z informacji spółek IP: *.aster.pl 03.02.08, 19:12
          Dziecko, od kiedy najdroższe grunty stolicy mają odpowiedzieć "Czy może być
          taniej niż 6000"? Jeśli weźmieny ceny Inflanckiej to wyjdzie, że nie może być
          taniej niż 13000. Tylko co z tego?
          • Gość: xxx pytałaś, skąd ma info o 1500pln w cenie mieszkania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 22:14
            i dostałaś odpowiedź. To nie była odpowiedź na pytanie z pierwszego posta, masz
            kłopoty ze zrozumieniem tekstu.
            • Gość: thelima Re: pytałaś, skąd ma info o 1500pln w cenie miesz IP: *.inetaccess.pl 04.02.08, 16:40
              Jeszcze raz przeczytaj moje pytanie. Tym razem ze zrozumieniem.

              lima
    • Gość: a jednak Błędne dane i błędne prognozy IP: *.acn.waw.pl 02.02.08, 22:52
      Na szczęście koszty robocizny niedługo spadną.
      Rząd intensywnie pracuje nad sprowadzanie firm budowlanych z Chin. Chińczycy
      wybudowali u siebie wszystko co potrzeba na olimpiadę i teraz wyszkoleni ludzie
      nie mają roboty, chętnie popracują u nas. Przy okazji budowania Polski stadionów
      i autostrad, przyjadą tez ekipy stawiające bloki. u nas będą budować Żółci, a
      polscy budowlańcy na długo zostaną na Wyspach, bo tu ich miejsca pracy będą już
      zajęte.

      Koszty materiałów w zeszłym roku wzrosły, po czym spadły do poprzedniego poziomu.

      Młodzież garnie się do nauki zawodu budowlańca. Za parę lat będziemy więc mieć
      nadmiar budowlańców na polskim rynku pracy.



      Aha, w wyliczeniach autora wątku przesadzone są koszty budowy m2 mieszkania.
      Ponadto wielu deweloperów kupiło tanio ziemię na zapas kilka lat temu, więc
      jeszcze długo mogą budować dużo taniej, niż 1500 zł/m2 mieszkania za działkę.


      W zeszłym roku deweloperzy przyznawali się, że na tak wysokie ceny składa sie
      ich (deweloperów) bardzo wysoka marża, bo koszty gruntu i budowy wzrosły minimalnie.
      • s_karol Re: Błędne dane i błędne prognozy 03.02.08, 04:01
        niedługo rzesza budowlańców, a raczej tzw. pomocników murarza wróci
        do Polski z Irlandii, bo tam już zaczyna się sypać...
        Irlandia wyrosła na świadczeniu prostych usług,
        jako że nie ma tam żadnego przemysłu, a montownie ze względu na
        położenie, nie powstawały, to gospodarkę nakręcił wewnętrzny popyt
        budowlany, związany ze wzrostem zamożności
        teraz firmy wychodzą do tańszych miejsc, nowe mieszkania stoją puste
        Irlandczycy jeszcze nie widzą tego problemu, 15 lat na fali dało im
        złudne poczucie bezpieczeństwa
        Z drugiej strony jak ktoś zarabiał 1000eur/tydzien, to nie bedzie
        chcial w Polsce robic za 600 na miesiac, niemcy sa blisko
        zatem szansa w Chinczykach
        • Gość: majkel Re: Błędne dane i błędne prognozy IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 03.02.08, 18:06
          Irlandia wyrosła na świadczeniu prostych usług,
          jako że nie ma tam żadnego przemysłu, a montownie ze względu na
          położenie, nie powstawały, to gospodarkę nakręcił wewnętrzny popyt
          budowlany, związany ze wzrostem zamożności

          jestes smieszny piszac te bzdety a najciekawsze ze pewnie wierzysz w to co piszesz
          przemyslu ciezkiego raczej nie ma,
          montownie sa i to nawet sporo dla przykladu IBM , DELL
          sa centra duzych firm na europe np google czy yahoo
          do tego duzo wysokiej technologii IT czy farmaceutyka
          ale niech ci bedzie wiesz lepiej
          • s_karol Re: Błędne dane i błędne prognozy 03.02.08, 19:34
            przeczytaj proszę to co sam napisałeś
            co do IBM to zgoda, to jedna z większych firm IT,
            ale chyba zapomniałeś że dell zwija swoją montownie z limerick.
            przez proste usługi właśnie miałem na myśli IT,
            gdzie jedyną inwestycją jest wynajęcie budynku i łączy
            te wszystkie centra właśnie zajmują się głównie obsługą klienta.
            A nie każdy lubi/potrafi rozmawiać z Hindusami - vide support HP
            Rozumiem, że może Ci to być nie po myśli, bo cieszysz się swoim
            interentem bezprzewodowym, ale zwróć też uwagę na to, że także
            Polacy w dużej mierze przyczynili się do utrzymania gospodarki na
            wysokich obrotach, poprzez konsumpcję i chociażby utrzymywanie
            się/wzrost horrendalnie wysokich cen wynajmu mieszkań.
            Przeciętny Irlandczyk jak zarabia 30kEUR to się b. cieszy,
            mieszkanie jak zapewne wiesz kosztuje min 1kEUR (1 bed).
            Ja wiem, że oni kochają mieszkać wspólnie, sharing, itd, ale sam
            pomyśl jak długo taki stan się utrzyma.
            Jeszcze trochę, budowlanka podupadnie (pokaż mi 2 taki kraj, gdzie
            inżynier zarabia mniej niż pomocnik murarza), Polacy zaczną wracać i
            posypie się i to ostro. A biorąc pod uwagę poziom zadłużenia, to ho
            ho.
            No ale naprawdę życzę Ci jak najlepiej i jak najwięcej, jak tylko
            długo się da.
            • Gość: majkel Re: Błędne dane i błędne prognozy IP: 195.188.191.* 04.02.08, 10:43
              ale chyba zapomniałeś że dell zwija swoją montownie z limerick.
              > przez proste usługi właśnie miałem na myśli IT,

              nie zwija tylko otwiera montownie w polsce dodatkowo
              a campus technologiczny della zostaje na miejscu

              A nie każdy lubi/potrafi rozmawiać z Hindusami - vide support HP

              mozliwe ze support dla polski jest z hindusami
              HP ma ogromny budynek kolo UCD z supportem dla zachodniej europy

              Przeciętny Irlandczyk jak zarabia 30kEUR to się b. cieszy,

              przecietny irlandczyk
              za 30 to nawet palcem nie kiwnie
              polglowek po podstawowce na budowie ma 1000 na tydzien
      • Gość: a jednak Ceny materiałów są jak przed rokiem - wykres IP: *.acn.waw.pl 03.02.08, 17:39
        Gość portalu: a jednak napisał(a):

        > Koszty materiałów w zeszłym roku wzrosły, po czym spadły do
        > poprzedniego poziomu.

        O, proszę. Wykres cen materiałów w zeszłym roku:
        bi.gazeta.pl/im/2/4892/m4892402.jpg
        I dla zainteresowanych cały artykuł mówiący o tym, że w tym roku "analitycy"
        przewidują podobny scenariusz:
        gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33209,4892418.html
    • Gość: decker Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.121.225.195.static.bait.pl 03.02.08, 09:43
      Pryz Twoich wyliczeniach jest 1 bardzo poważny błąd. W czasie stagnacji nikt nie
      kupuje ziemi => tanieje(tutaj jest ogromne pole do spadków), niewiele się buduje
      => tanieją materiały(a mogą bo marże na tym rynku są niezłe) itp. Czym wg ciebie
      się różni mieszkanie w Białymstoku za 2600zł od mieszkania w Warszawie za 9000
      oprócz ceny działki(około 1000zł w m2 mieszkania)?
      • Gość: pytajec Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 03.02.08, 10:14
        Koszt budowy mieszkania w Białymstoku od budowy mieszkania w Warszawie różni się
        ceną ziemi, ceną robocizny, być może minimalnie ceną materiałów i prawdopodobnie
        także standardem.

        Nie słyszałem o żadnej nowej inwestycji w Białymstoku z mieszkaniami w cenie
        2600zł/m2. Daj linka to chętnie zainwestuję w taką okazję.
        • scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 03.02.08, 16:06
          nie rozumiem dlaczego mam douczyć się czegoś co jest związane z np. paryż lub
          londyn. byłem tam wielokrotnie, przy czym paryż znam bardzo dobrze. będę tam w
          najbliższy weekend. poz
          • Gość: jajaaj Scott IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 18:01
            Ale z ciebie idiota:-)
      • Gość: Bialystok Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 22:24
        Ceny w Bialymstoku zaczynaja sie od 4500.
    • Gość: mgmg Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 03.02.08, 18:12
      do pana założyciela tego debilnego wątku

      czy idąc na bazarek kupić pomidor interesuje Cię ile kosztowały
      nawozy sianie zbiór transport tego pomidora itp itd? Liczysz to ,
      podejmując decyzję o zakupie?

      Ja np mam to głęboko w D. Jak 1 pomidor będzie kosztował 10zł to go
      po prostu nie kupię - wezmę paprykę. A pomidor zgnije albo
      sprzedawca zejdzie do 30groszy i sprzeda nawet ze stratą , byle
      sprzedać.
      • scott22 Re: Czy mieszkanie może być marzeniem ? 03.02.08, 18:31
        my, polacy mamy wspaniałą cechę- bezinteresowna zazdrość. nie patrzymy co możemy
        zrobić, aby było nam lepiej. tylko chcemy równać wszystkich w dół. co to tych
        wywodów, że jacyś inwestorzy kupili taniej działki dlatego teraz oni będą taniej
        sprzedawać nie jest właściwe. oni już mają zysk. po co im niepewne interesy? oni
        już zarobili. teraz muszą tylko sprzedać ziemię. to samo co na giełdzie-
        realizujemy zyski. pamiętajcie- bogatemu Pan Bóg dzieci kołysze a biednemu
        ...... poz
      • Gość: c racja, ale nie tylko ty kupujesz pomidory... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.02.08, 22:17
        poza tym papryka może nie być tańsza;)
      • thesopranos Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 03.02.08, 23:39
        Pomidora nie kupujesz na kredyt na 40 lat placac 30-50% pensji co miesiąc, więc
        chyba warto się zastanowić czy czasem nie może być taniej?
    • Gość: Asiula_30_w-wa mieszkanie nie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 09:36
      Słusznie prawisz, tylko zapomniałeś że na tym forum roi się od kreatorów
      rzeczywistości, którzy zaklinają rynek w nadziei na obniżkę cen mieszkań. Ci
      ludzie nie będą rzeczowo dyskutować i nie przeczytają Twoich racjonalnych
      argumentów. Oni tylko Cię zakrzyczą. Moim zdaniem również ciężko się spodziewać
      mieszkań tańszych niż 6 tys/m.
      Pozdrawiam.
      • Gość: :-) Re: mieszkanie nie może być tańsze niż 6000 zł/m IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:30
        W Pradze czy Berlinie mozna kupic mieszkania ponizej 6 tys za
        metr ,ale w Warszawie nie! Bo Warszawa to metropolia z gorsza
        infrastruktura niz lukaszenkowski Minsk:-)))))))
    • thesopranos Mieszkanie może być tańsze niż 6 tysięcy 04.02.08, 12:09
      www.cichyzakatek.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=29&Itemid=45
      • Gość: Asiula_30_w-wa Re: Tylko w Garwolinie (60 km od Warszawy) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:30
        Teren kupiony za 100 zł/m2 PUM i standard garwoliński.
        Do ceny 4tys/m2 dochodzą zapewne jeszcze komórki lokatorskie, garaże, miejsca
        parkingowe i balkony.
        Ja dziękuję i nie będę dojeżdżała 60 km do pracy :))))
        • Gość: :-) Re: Tylko w Garwolinie (60 km od Warszawy) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 13:36
          60 km od Berlina to mozna kupic duzy dom za kilkadziesiat tysiecy:-
          )))))))))))


          www.gazetawyborcza.pl/1,82709,4753533.html
          Piotr Wychadończuk ze Szczecina za 50 tys. zł kupił przedwojenny,
          dwustumetrowy dom w malutkiej niemieckiej wsi Hochenseldoff kilka
          kilometrów od granicy. A do tego ponad 5,5 tys. m ziemi

          - Na mieszkanie w Polsce mnie nie stać. W Szczecinie za te pieniądze
          mógłbym kupić sobie garaż - mówi. - Poza tym urodziły mi się
          bliźniaczki, więc musiałem poszerzyć przestrzeń życiową, idąc na
          Zachód.
          Joanna i Tadeusz Czapscy we wrześniu odebrali klucze od leśniczówki
          koło Tantow, którą kupili wraz z trzema hektarami ziemi,
          dziesięcioma sarnami, nietoperzem i oczkiem wodnym pełnym karasi.

          Ich posiadłość leży 25 km od centrum Szczecina. W Polsce Czapscy
          mieszkali w blokowisku-sypialni. - Dojazd z naszego osiedla do
          centrum zajmuje tyle samo co dojazd z Tantow - tłumaczy Tadeusz. -
          Po Schengen wsiadam i jadę. Keine grenzen!

          No i ta cena - za wszystko zapłacili 90 tys. euro.

          Leśniczówkę Joanny i Tadeusza okalają drewniane żerdzie i żywopłot.
          Z daleka widać paśnik i wysoką siatkę, do której podchodzą sarny.
          Mają dla siebie 2 ha lasu. Tylko zimą trzeba je dokarmiać.

          Mamy równe chodniki

          - Ten dom był cztery razy tańszy niż taki sam w polskiej wsi. Na
          dodatek mamy równe chodniki, oświetloną jezdnię, jest bezpiecznie -
          tłumaczy Bartek Wójcik.

          Dom z 1865 roku ma 200 m kw. i 1000 m działki. W przeliczeniu na
          złotówki - 100 tys
          • scott22 Re: Tylko w Polsce 04.02.08, 13:49
            myślę, że należy skoncentrować się na zarabianiu. proszę brać
            przykłady z natury. możemy ochładzać tylko do -273 celsjusza a
            ogrzewać do plus nieskończoności. koncentrujmy się na podnoszeniu
            dochodów. nie da się żyć bez kosztów. podany przykład jest fajny w
            przypadku ludności przygranicznej, ale co z tymi co mieszkają w
            głębi kraju ? napewno jakimś tam rozwiązaniem byłoby poprawienie
            dróg dojazdowych. narazie jest to temat nie poruszany przez nikogo.
            poz


            • Gość: Pit Re: Tylko w Polsce IP: *.uk.marsh.com 04.02.08, 17:25
              Do nieskonczonosci? A temperatura Plancka?

              Skoro mowisz o przykladach z natury to czemu nie podac przykladow w jakich
              temperaturach moze przezyc czlowiek, albo jaka jest maksymalna temperatura ciala
              czlowieka.

              Wychodzac z blednych zalozen dochodzisz do blednych wnioskow.
        • thesopranos Re: Tylko w Garwolinie (60 km od Warszawy) 04.02.08, 15:28
          > Teren kupiony za 100 zł/m2 PUM i standard garwoliński.
          > Do ceny 4tys/m2 dochodzą zapewne jeszcze komórki lokatorskie,
          garaże, miejsca
          > parkingowe i balkony.
          > Ja dziękuję i nie będę dojeżdżała 60 km do pracy :))))

          ja nie piszę o atrakcyjności tylko o kosztach i cenach.

          Jeżeli ten w garwolinie może kosztować 4 tysie to na bialolece czy
          wilanowie, jezeli grunt nie kosztuje 100 pln pumu tylko 1 tysiac to
          moga spokojnie sprzedawac za 5 tysi albo i po 4,5 tysia jak
          margaritka a nie po 8-10.

          Fakt, ze grunt ostatnio zyskał spory % w kosztach ogólnych budowy,
          ale nie przesadzajmy. Jak ktoś zrobił głupotę i płacił po 3-5 tyś
          PUM za grunt to musi sprzedawac po 8-10 tysiecy zeby zarobic - co
          wcale nie znaczy, że ktoś to kupi. Ale jeżeli ktoś potrafi liczyć i
          kupił działkę nawet po 1 tys PUM to jak widac cena 6 tysiecy za m2
          mieszkania to wcale nie jest tanio.

          ps. działka to taki sam koszt jak murarz, cegła czy architekt.
          Trzeba za to zapłacić/kupić i należy się zastanowić czy to się
          opłaca. Jak architekt będzie chciał 1 mld dolarów za projekt małego
          osiedla to wcale nie znaczy, że m2 mieszkania "musi kosztować" 15
          mln $.

          Punktem wyjścia jest m2 stanu developrskiego z marżami itp a te
          wynoszą ok 3 tysiąca - reszta to kwestia tego ile developer zapłaci
          za grunt. Und das ist alles.
          • Gość: pytajec Re.....a rzeczywistość jest inna :) IP: *.aster.pl 04.02.08, 19:41
            thesopranos napisał:
            >Punktem wyjścia jest m2 stanu developrskiego z marżami itp a te
            > wynoszą ok 3 tysiąca

            Polecam Ci poniższy dokument:
            www.lcc.pl/foto/raporty_biezace/rb_025_2007_01_08_2007.pdf
            Czarnecki podpisał umowę na generalnego wykonawcę w cenie 4.352zł/m2PUM.

            Jak sądzisz, z jakiego powodu tak przepłacił...wybierz jedną z niżej podanych
            odpowiedzi jeśli jesteś jej pewny:

            a) na warszawskiej pradze buduje super luksusowy budynek, w bardzo wysokim
            standardzie

            b) lubi dobrze wynagradzać swoich usługodawców

            c) firma Erbud S.A. jest światowym liderem budownictwa

            e) bo takie są ceny rynkowe

            Liczę na rzetelną odpowiedź.
            • poszi Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) 04.02.08, 20:05
              > Czarnecki podpisał umowę na generalnego wykonawcę w cenie 4.352zł/m2PUM.

              No tak, jak będzie rozdawał lokale usługowe i miejsca postojowe za darmo, to
              tyle to pewnie wychodzi. Może wypadałoby to odjąć z kwoty kontraktu? A wtedy
              wychodzi sporo mniej. Dzieląc przez całkowita powierzchnię użytkową netto
              wychodzi 2645 zł/m2.
              • Gość: pytajec Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) IP: *.aster.pl 04.02.08, 20:11
                Rozumiem, że wg Ciebie w tej inwestycji sprzedawane będa biegi i spoczniki
                klatki schodowej, altany śmietnikowe a także ciągi komunikacyjne w garażu
                podziemnym ? :)
                • poszi Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) 04.02.08, 20:28
                  > Rozumiem, że wg Ciebie w tej inwestycji sprzedawane będa biegi i spoczniki
                  > klatki schodowej,

                  Nie, ale koszt m2 sprzedawanej powierzchni będzie się zawierał w przedziale
                  2645 a 4352zł/m2. A ile dokładnie, to nie wiadomo, bo nie podano, jaka część
                  powierzchni całkowitej jest wspólna. Ale nie będzie to 4352 zł/m2 na pewno. A
                  14 lokali usługowych i 448 miejsc postojowych to jest lekko licząc kilkanaście
                  milionów zł.
                  • Gość: pytajec Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) IP: *.aster.pl 04.02.08, 20:47
                    Masz rację :) W takim razie policzmy uwzględniając to co napisałeś:
                    "A 14 lokali usługowych i 448 miejsc postojowych to jest lekko licząc
                    kilkanaście milionów zł". Załóżmy, że miejsce parkingowe kosztuje 30tys a każdy
                    lokal usługowy (sklepik) 400 tys. Wychodzi nam "kilkanaście milionów zł" -
                    19.000.000.
                    Teraz 19 mln odejmijmy od całkowitej sumy kontraktu (115.900.000 - 19.000.000 =
                    96.900.000zł)
                    W ten przybliżony sposób (po kosztach) pozbyliśmy się pozostałej powierzchni
                    użytkowej innej niż mieszkalna. Teraz śmiało możemy wyliczyć koszt wykonania
                    pozostałych części budynku w odniesieniu do 1 m2 powierzchni mieszkania
                    (96.900.000zł/26.630m2).
                    Dalej wychodzi sporo - 3.640 zł/m2PUM :-(((
                    • Gość: Tybylec Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 21:42
                      Przedstawiane koszy budowy są całkowicie wirtualne.
                      W swoim czsie miałem do czynienia z kosztorysowaniem wg osławionych
                      KNR-ów. Kosztorysy za tę samą robotę różniły w wielu przypadkach o
                      30-40 % zależnie od wiedzy, inwencji i zaangażowania kosztorysanta.

                      Koszt przedstawiane przez firmy są zawsze takie żeby zysk dla Urzędu
                      skarobowego wyszedl na okolice 0%, lub na minimalną wartość.
                      Odchodzą więc najprymitywniejsze numery typu zatrudnienie 80-letniej
                      babci członka zarządu jako konsultanta, dwytygodniowy wyjazd
                      służbowy na Bali (jakos tak przy okazji z rodziną) w celu
                      sprawdzenia możliwosci ekspansji działalności firmy na tym terenie i
                      spotkań z miejscowymi "kontrahentami", nie mówiac już o standardzie
                      takim jak kupowanie na firmę dla wszystkich członków zarządu
                      samochodów służbowych po 200000 zł, super wypasionych laptopów itd
                      itd. Robi się wszystko aby maksymalnie nadmuchać "koszta" i
                      odprowadzić jak najmniejszy podatek.
                      Bazowanie na wyliczanych lub dla Urzedów Skarbowych "kosztach" firm
                      jest po prostu naiwnoscią.
                      Bardziej wierze opiniom znajomych którzy niedawno się pobudowali.
                      Mówią o kosztach budowy domu dla siebie , czyli z materiałów dobrej
                      jakosci, na poziomie rzędu 2500-zl/m2 (bez działki), z pełnym
                      wykończeniem, w dobrym standardzie.
                      Uważam za niemozliwe aby koszt zbudowanego w najtańszych
                      technologiach, przy uzyciu możliwie najtańszych materiałów (bo
                      przecież ich wynikajace z marnej jakosci, sypanie się za kilka lat
                      to bedzie problem Tego co kupił a nie tEGO co sprzedał) metra
                      kwadratowego w zwykłym bloku był dwa razy wiekszy niż w domu.
                      • Gość: Tybylec PS. Serdecznie przepraszam za literówki. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 21:44
                      • fido1979 Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) 04.02.08, 22:12
                        Kilku spraw z tego opisu nie rozumiem. Ok, zawyżane koszty, ale
                        rozumiem, że masz na myśli generalnego w tym przypadku? Pytanie czy
                        tak sfrajerować dałby się inwestor i wziął taki kontrakt, zamiast
                        tańszego? Bardziej zrozumiałe byłoby, gdyby Twój opis tyczył się
                        kosztów developera, a nie zmieni to wartości samego kontraktu, tylko
                        powiększy koszty finalnie.

                        > Bardziej wierze opiniom znajomych którzy niedawno się pobudowali.
                        > Mówią o kosztach budowy domu dla siebie , czyli z materiałów
                        dobrej
                        > jakosci, na poziomie rzędu 2500-zl/m2 (bez działki), z pełnym
                        > wykończeniem, w dobrym standardzie.
                        Co dokładnie znaczy "pełne wykończenie"? Jeśli odpiszesz mi, że
                        wykończone choćby panelami podłogi, kafle w łazience, kuchnia itd.,
                        to przepraszam, ale nie uwierzę, bo moi znajomi mówią jednak coś
                        zupełnie innego. A poza tym ja wierzę w mniejsze koszty budowy domu
                        niż mieszkań przez developera, mimo efektu skali. Z prostej
                        przyczyny. Budują to ludzie zatrudnieni na etacie, w określopnym
                        czasie, a nie Zenek za flachę położy tynk, Zbyszek za skrzynkę
                        wymuruje.

                        Dodatkowo kontrakt ten jest zapisem o wybudowaniu danej powierzchni
                        pomieszczeń, ale nie ma mowy czy z pełną infrastrukturą. Tzn. czy
                        czasem nie inna firma doprowadzała instalacje itp.

                        Znalazłem taki kontrakt niegdyś i próbowałem go laicko przeliczyć,
                        oczywiście nie twierdzę, iż nie zrobiłem jakiegoś błędu:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=186&w=69844141&a=73646583
                        • Gość: Tubylec Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 22:57
                          Mówie oczywiście o kosztach wykazywanych przez developmera, bo na
                          takich wyliczenia różnych "expertow" sie opierają.
                          A przy okazji to co napisałeś, he he he:

                          >A poza tym ja wierzę w mniejsze koszty budowy domu
                          > niż mieszkań przez developera, mimo efektu skali.
                          > Budują to ludzie zatrudnieni na etacie, w określopnym
                          > czasie, a nie Zenek za flachę położy tynk, Zbyszek za skrzynkę
                          > wymuruje.

                          Musze przyznać że większej bzdury niż ta, o panach Zenku i Zbyszku
                          co to buduja domy jednorodzinne za flachę a bloki tylko na etacie
                          dawno nie słyszałem, . Udał cie się dowcip miesiąca.
                          Sprobuj kariery w kabarecie. Śmiać sie będą do łez.
                          • fido1979 Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) 05.02.08, 08:35
                            Gość portalu: Tubylec napisał(a):

                            > Musze przyznać że większej bzdury niż ta, o panach Zenku i Zbyszku
                            > co to buduja domy jednorodzinne za flachę a bloki tylko na etacie
                            > dawno nie słyszałem, . Udał cie się dowcip miesiąca.
                            > Sprobuj kariery w kabarecie. Śmiać sie będą do łez.

                            Tak więc warto było dla największej bzdury tu zajrzeć. A poważnie.
                            Albo niestety odebrałeś to dosłownie, albo (stawiam na to drugie),
                            nie zrozumiałeś. Otóż było to mocno przejaskrawione. Podam takie
                            przykłady. Pewien developer budował 30 km od wielkiego miasta.
                            Zatrudniał tylko kilku robotników, a pracowało kilkudziesięciu.
                            Developer był zarazem firmą budowlaną. Reszta pracowników robiła "na
                            czarno" i dostawali na koniec dnia tzw. dniówki, które wydawali
                            sobie pod sklepem. To byli robotnicy z czasów PRL, którzy się
                            stoczyli, ale fach wciąż mieli w ręku i woleli być u siebie niż
                            dojeżdżać do dużej aglomeracji i robić na etacie. Wszystkim się to
                            opłacało, a najbardziej wiadomo komu. A co do budowy domku. Znajomi
                            zaoszczędzili w weekend kilka tysięcy, bo kładli dachówkę z pomocą
                            swoich bliskich. Myślę, że słyszałeś o metodach gospodarczych.
                            • Gość: Tubylec Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:00
                              Jeśli twierdzisz że amatorzy samodzielnie potrafią prawidłowo
                              wykonać konstrukcje dachową pokrytą dachówką ceramiczną to musisz
                              być zupełnie out of topic.
                              • fido1979 Re: Re.....a rzeczywistość jest inna :) 05.02.08, 10:09
                                Gość portalu: Tubylec napisał(a):

                                > Jeśli twierdzisz że amatorzy samodzielnie potrafią prawidłowo
                                > wykonać konstrukcje dachową pokrytą dachówką ceramiczną to musisz
                                > być zupełnie out of topic.

                                Pisałem o kryciu dachówką, a nie o konstrukcji. Być może jestem out
                                of topic, ale opisuję to, co widziałem, więc dziwię się, że nie
                                widząc wiesz lepiej. Ale takich tutaj sporo, więc nie dziwi mnie to.
                                • Gość: Tubylex Przepraszam jesli poczułeś sie urażony. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:37
                                  Ja jednak pisałem normalnym dla pracującego Warszawiaka trybie
                                  budowy wlasnego domu, a nie o własnoręcznej budowie domu czy stodoły
                                  gdzieś na wsi za pomoca krewnych i znajomych.
                    • thesopranos Do Pytajec 05.02.08, 00:59
                      wejdź na forum muratora albo nawet tutaj w kategorie dom i zapytaj ile kosztuje
                      stan developerski budowany przez prywatnych inwestorów - zwyczajnych ludzi.

                      Stan pod klucz i to przyzwoity to 2,5 tysiąca brutto. Stan developerski to 1,5
                      tysiąca max i to z dobrych materiałów.

                      Developerzy budują z reguły szybko i tanio bo nie budują dla siebie, więc a
                      firmy budowlane ostatnio zawyżały stawki bo też chcieli trochę z tego tortu dla
                      siebie jak widzieli ile zarabiają developerzy i producenci cegieł - to i oni
                      zamiast 2 tysiecy za PUM chcieli 3 tysiące i więcej. A że budować chciał każdy i
                      szybko bo nabrali od ludzi pieniędzy to zgadzali sie na takie warunki. Teraz
                      mogą zrywać umowy bo jak zapłacili za grunt po 3 tys/PUM i firmie budowlanej
                      kolejne 3,5 tys/PUM to rzeczywiście taniej niż za ok. 8 tysięcy sprzedać nie
                      mogą co wcale nie znaczy, że kogoś to obchodzi.
                      • Gość: Aśka_29_W-wa Re: Do Pytajec IP: *.aster.pl 05.02.08, 05:17
                        Masz rację ale wydaje mi się nieudane porównanie kosztów budowy domku
                        jednorodzinnego z wielorodzinnym. A wiesz jaka jest różnica w cenie i jakości
                        pomiędzy budową w technologii tradycyjnej a żelbetowej? Wiesz jaka jest różnica
                        w cenie między budynkiem z garażem podziemnym a budynkiem bez takiego garażu i
                        ile kosztują roboty ziemne? A wiesz jaki jest koszt wind? A wiesz jaka jest
                        różnica w cenie budowy budynku 1-kondygnacyjnego a 5 kondygnacyjnego, wiesz ile
                        kosztuje transport pionowy na budowie? itd, itp....
                      • Gość: ttdd Re: Do Pytajec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 06:58
                        2500 brutto stan pod klucz? - biore!
                        Nawet za m2 powierzchni calkowitej...
                        Wejdz jeszcze raz na forum muratora, i przeczytaj ostatnie posty, nie te sprzed
                        3 lat.
                        Ja licze, ze swoj dom 200 m2 pu postawie systemem gospodarczym za ok 3750 pln/m2
                        pod klucz. Jak wyjdzie? - pewnie bede musial na koniec posilic sie kredytem, bo
                        i tak nie starczy kasy...
                        • Gość: Tubylec Re: 2500 brutto stan pod klucz? - biore! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 08:51
                          Gość portalu: ttdd napisał
                          > Ja licze, ze swoj dom 200 m2 pu postawie systemem gospodarczym za
                          >ok 3750 pln/m
                          Należy pamiętać że w budowie domu istotny koszt może stanowić
                          doprowadzenie mediów. Zwykle relacja jest taka że jeśli jest dalej
                          od mediów tym tańsza działka co w efekcie sumarycznym się
                          wyrównuje. Trzeba też mieć sporo czasu żeby poszukać materiałów w
                          rozsądnej cenie. Różnice w cenach potrafią być znaczne, choć i tak
                          zapłacisz zawsze więcej od dużego hurtowego odbiorcy jakim jest
                          developmer. Jeśli jak piszesz nie budowałeś domu domu na kredyt i
                          nie musiałeś przedstawiać bankowi znacznej części rachunków za
                          wykonane prace, to cena przy 200m2, bez ceny działki, jest
                          zadziwiająco wysoka.
                          Oczywiście budując dom z super materiałów i przy super wykończeniu
                          można wejść i na tę cene albo i na wyższą.
                          Ale wtedy nie porównój kosztów budowy takiego domu do budowy bloku.
                          Koszty budowy możesz wtedy porównywaćać do kosztów budowy
                          apartamentowca z prawdziwego zadarzenia sprzedawanego po 20000++/m2.
                          PS.
                          Szybkiego ukończenia budowy i przyjemnego zamieszkania w nowym domu
                        • thesopranos Re: Do Pytajec 05.02.08, 10:53
                          > Wejdz jeszcze raz na forum muratora, i przeczytaj ostatnie
                          > posty, nie te sprzed

                          tak się składa, że czytam i parę wątków tam było. Najciekawszy był w
                          czasach spekulacji materiałami budowlanymi w zeszłym roku gdy cegła
                          kosztowała nawet 3 x tyle co teraz.

                          forum.muratordom.pl/koszt-budowy,t102344.htm i tym ludziom
                          jakoś nie wychodziło 3750 tyś za m2 a ceny materiałów mocno spadły,
                          szczególnie ścienne.

                          > Ja licze, ze swoj dom 200 m2 pu postawie systemem gospodarczym
                          > za ok 3750 pln/m

                          nie wiem jaki dom chcesz postawić. Ale jeżeli to ma być wysoki
                          standard z prawdziwym marmurem na podłodze, dębiną na podłodze i
                          meble od Klera i to wszystko w domu parterowym to jest to
                          prawdopodobne.

                          Przykładowo, samo podniesienie dachu w domu parterowym o 1,5 metra
                          powoduje, że przybywa powierzchni użytkowej nawet 80% podczas gdy
                          koszt dachu jest taki sam. A cena za m2 spada o kilkadziesiąt %
                          nawet. Dom domowi nierówny. Wszystko zależy od rodzaju dachu, bryły
                          i przede wszystkim materiałów, stolarki itp.

                          Ale to nie ma nic wspólnego z prostymi klockami stawianymi przed
                          developerów bez żadnego wykończenia. Wstawienie jednej windy nie
                          powoduje, że cena m2 mieszkania w takim bloku musi być 1 tyś pln
                          wyższa.

                          Budowa domku jednorodzinnego jest tańsza w pewnych obszarach np.
                          możliwość zatrudnienia ekipy na czarno ale nie korzysta z efektu
                          ekonomii skali jaką ma developer, który ma rabaty u producentów mat.
                          budowlanych i hurtowników, i pozostałe koszty stałe rozkładają się
                          na większą ilość m2.

                          Jeżeli nawet Ty piszesz, że wyjdze Ci 3750 za m2 pod klucz to jak to
                          się ma do bloku w stanie developerskim za 8 tysięcy?
        • Gość: :-) Taniej nie bedzie!!!!!!!!!:-))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 15:30
          Zwlaszcza,ze cena m2 w wawie to jedynie 2670 euro ,a w takim
          Frankfurcie to az 2020 euro:-))))))))))))))))))))))))
          • Gość: docent Re: Taniej nie bedzie!!!!!!!!!:-))))))) IP: *.aster.pl 04.02.08, 22:21
            a w takim Kijowie, panie omnibusie?
            • Gość: :-) Jeszcze wam Kijow i Moskwa zostaly:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:18
              post z innego forum:-)


              Podaję ceny domów w USA.

              8937 Hanson Grove Court Manassas, VA 20109:
              Starting Bid: $129,000
              Previously Valued To:* $415,900
              No. of Bedrooms: 4
              No. of Bathrooms: 2.5
              Total Rooms: 8

              9045 Brewer Creek Place Manassas, VA 20109:
              Starting Bid: $119,000
              Previously Valued To:* $405,600
              No. of Bedrooms: 3
              No. of Bathrooms: 3
              Total Rooms: 7

              8218 Winstead Pl, #202 Manassas, VA 20109
              Starting Bid: $59,000
              Previously Valued To:* $270,000

              źródło www.ushomeauction.com/auction_details.php?auc tionID=H-018

              Wybrałem 3 pierwsze oferty z wyszukiwarki na stronie aukcyjnej
              domów, Starting Bid = cena startowa (nie łudźcie się że ktoś to
              licytuje bo chętnych brak) Previously Valued = wyceniany w cenie
              boomu kiedy to ludzie na to kredyty brali i budowali.

              Nie odpisujcie też głupich komentarzy o tym że to domy amerykańskie
              kawał deski i tyle, dwa pierwsze domy są z lat 2006-2007 cegła
              wykończenie takie że u nas teraz to 2mln sobie krzyczą za takie
              pałace, trzecie dom też z cegły ale bodajże z 90r.

              Takich ofert są tysiące na stronach aukcyjnych w USA a dlaczego? Bo
              napędzili się w owczym pędzie tak jak my teraz i brali te domy po
              400tyś dolarów, a teraz za 1/4 ceny każdy dom można kupić i do tego
              banki nie mogą tego sprzedać bo nikt domów już nie chce a kredytów
              nikt nie spłaca.

              Kolejna rzecz zaraz krzykną niektórzy że podałem jakieś wioski,
              dobra niech to będą nawet wioski, idźcie na allegro i znajdźcie z
              2007 roku w warm-maz dom chociaż w połowie tak wielki wyglądający i
              wykończony jak te wystawiane po 100tys dolarów za mniej niż 400tyś
              zł. a mówimy o najbiedniejszym regionie warm-maz.

              W szczycie boomu te domy w USA kosztowały tyle ile cenią się za
              nasze rudery dzisiaj, ciekawe jak to się u nas skończy? Analizę
              sytuacji pozostawiam jako pracę domową i zapytanie na google "kryzys
              nieruchomości w USA" warto poczytać i przeanalizować bo u nas mówi
              się o kryzysie ale nikt nie tłumaczy jak On przebiegał i jak wygląda
              a znajdziemy zgodność 100% z sytuacją w Polsce.


              • Gość: Tubylec Re: Jeszcze wam Kijow i Moskwa zostaly:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 09:35
                W Stanach Zjednoczonych jest często tak że, jak jakiś Ford albo inny
                producent zamknie fabryke części (na ogół jedyną w danym mieście) to
                nie ma praktycznie żadnej pracy w promieniu 200km (Patrz nasze
                polskie Starachowice w latach 90-tych ubiegłego wieku po upadku
                miejscowego przemysłu). Ludzie się masowo wyprowadzają, a ceny
                nieruchomosci spadają do minimalnego poziomu.
                Podawanie jak przykładu do porownań cen z amerykańskiej prowincji
                lub tzw. "upadłych miast" (np. Detroit) jest mało wiarygodne i
                obarczone ryzykiem popełnienia znacznego błędu wynikającego z braku
                znajomosci lokalnych realiów.
                • Gość: :-) Re: Jeszcze wam Kijow i Moskwa zostaly:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:00
                  Srednia cena domu dla calych Stanow Zjednoczonychw grudniu to az
                  219200$=525000zl:-))))))))
                  • fido1979 Re: Jeszcze wam Kijow i Moskwa zostaly:-) 05.02.08, 10:15
                    Gość portalu: :-) napisał(a):

                    > Srednia cena domu dla calych Stanow Zjednoczonychw grudniu to az
                    > 219200$=525000zl:-))))))))

                    Wniosek z tego taki, że w Polsce przed boomem problem drożyzny w
                    przypadku domków także występował. Ciekawe, bo odkąd pamiętam zawsze
                    było za drogo. Jak znajomi kupowali za 3400 mkw, to wszyscy mówili,
                    że idioci. Dodam, że nie jestem zwolennikiem obecnych cen, uważam że
                    korekta wystąpi, ale nie popadajmy w skrajności.
                  • Gość: . Re: Jeszcze wam Kijow i Moskwa zostaly:-) IP: *.aster.pl 09.02.08, 14:05
                    .
                • Gość: Tubylec Re: Jeszcze wam Kijow i Moskwa zostaly:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:17
                  Przepraszam sprawdziłem - akurat Manassas jest 35 km od Waszyngtonu.
                  Jest tylko jedna drobnostka:
                  "The racial makeup of the city was 72.05% White in 2000.
                  In 2005 non-Hispanic whites were 56.8% of Manassas' population."
                  Jak jest teraz nie wiem . Ale wygląda na to że miasteczko
                  przekształca się z roku na rok w kolorowe getto. To że nie pozostaje
                  to bez wpływy na ceny nie ulega wątpliwości
                  • Gość: :-) Naucz sie czytac statystyki:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:29
                    As of the censusGR2 of 2000, there were 35,135 people, 11,757
                    households, and 8,441 families residing in the city. The population
                    density was 3,537.0 people per square mile (1,366.1/km²). There were
                    12,114 housing units at an average density of 1,219.5/sq mi
                    (471.0/km²). The racial makeup of the city was 72.05% White, 12.91%
                    African American, 0.36% Native American, 3.43% Asian, 0.09% Pacific
                    Islander, 7.89% from other races, and 3.26% from two or more races.
                    [[Hispanic(U.S. Census)|Hispanic]] of any race were 15.13% of the
                    population.

                    In 2005 non-Hispanic whites were 56.8% of Manassas' population.
                    13.3% of the population was African-Americans. 0.5% were Native
                    Americans. 3.8% were Asian. 25.6% were Latinos.
                    en.wikipedia.org/wiki/Manassas,_Virginia#Demographics
                    Statystyka z 2000 roku obejmuje wszystkich bialych-
                    Anglosasow,hiszpanskojezycznych etc.Dane z 2005 dotycza tylko
                    bialych niehiszpanskojezycznych.Po doliczeniu Hiszpanow i Latynosow
                    wyjdzie ,ze biali nadal stanowia ponad 70% ludnosci miasteczka:-)

                    en.wikipedia.org/wiki/Manassas,_Virginia#Demographics


                    • Gość: Tubylec Re: Masz racje - przeoczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 10:53
                      Nie zmienia to jednak faktu że podawanie danych na temat cen
                      wybranych, konkretnych nieruchomosci w innych krajach w oderwaniu od
                      lokalnych realiów jest bezsensowne.
                      PS.
                      Tak wiem bańka w US pękła -ceny gwaltownie spadły. Inwestorzy na
                      całym świecie ,również w Polsce przekonali się że również
                      nieruchomosci potrafią ostro pojechać w dół i nie są wcale tak
                      idealną i pewną inwestycją jak się powszechnie WYDAWAŁO. Na pewno
                      nie pozostanie to bez wpływu na popyt inwestycyjny na nieruchomości
                      w Polsce, a co za tym idzie i na ceny.
                  • Gość: r2d2k Re: Jeszcze wam Kijow i Moskwa zostaly:-) IP: 217.8.176.* 05.02.08, 15:35
                    Tylko ze kolego Waszyngton jest jednym z najbardziej czarnych miast
                    w USA (ponad 70%)
                    • Gość: :-) Odrazu wiedzialem ,ze tak bedzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.02.08, 18:05
                      Zaraz beda udowadniac,ze USA musi byc taniej nizx w Polsce ,bo jest
                      duzo kolorowych:-)
                      W Nowym Jorku i Chicago powinno byc jeszcze taniej:-)))))))

                      Census 2000
                      Nowy Jork
                      Biali nielatynoskiego pochodzenia-37%
                      Czarni-28%
                      Hiszpanie i Latynosi-27%
                      Azjaci -10%
                      Chicago
                      Biali nielatynoskiego pochodzenia-32%
                      Czarni-37%
                      Hiszpanie i Latynosi-26%
                      Azjaci -4%
                      Los Angeles
                      Biali nielatynoskiego pochodzenia-30%
                      Czarni-11%
                      Azjaci-10%
                      Hiszpanie i Latynosi-47%

                      • s_karol Re: Odrazu wiedzialem ,ze tak bedzie 05.02.08, 23:59
                        no i co z tego, że w stanach ceny domów są niższe?
                        w stanach wszystko jest tańsze (za wyjątkiem usług np. medycznych,
                        itp)
                        Litr benzyny kosztuje 1,91pln; nowe samochody 1/2-1/3 tego co w
                        Polsce, laptopy połowę tego co w Polsce.
                        Benzyna podrożała na przestrzeni ostatnich 2 lat o 50% a sprzedaż
                        aut nie spadła, ani pojemność silników. A ograniczenie 80km/h
                        Ale prawda jest taka, że jak chcesz porządny dom w białej okolicy
                        kupić to musisz liczyć sie z wydatkiem $400-500k
                        Domom z aukcji bliżej do tzw. townhouses, nie wiem dlaczego uważasz
                        że on jest z cegły? One są drewniane, niech Cię nie myli okładzina.
                        A tak przy okazji to nowy dom (taki drewniany, że przywożą go na
                        miejsce i składają) kosztuje $19k, troche przypomina barak, ale
                        ludzie tak mieszkają, więc o cenie tak naprawdę decyduje działka, a
                        raczej jej położenie i ile czasu zajmie dojazd do pracy.
                        W Detroit jak ford upadł/zwalniał ludzi to w czarnej dzielnicy domy
                        były sprzedawane po $29k i nie było chętnych.
                        • Gość: czytacz_w_wa Re: Odrazu wiedzialem ,ze tak bedzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 14:32
                          Dziwię się czemu osoby wykrzykujące spadki cen mieszkań nie założyły wątku o
                          spodziewanym spadku cen benzyny. Przecież benzyna w stanach jest o 1/3 tańsza
                          niż u nas :)))
                        • Gość: majkel Re: Odrazu wiedzialem ,ze tak bedzie IP: 195.188.191.* 06.02.08, 15:16
                          s_karol napisał:
                          > no i co z tego, że w stanach ceny domów są niższe?


                          wez swoje wymysly zachowaj dla siebie
                          pare watkow wyzej byles "specjalista" od irlanii z wiedza ktora
                          mozna o kanto dupy rozbic
                          teraz sie ujawniasz jako specjalista od USA no normalnie omnibus
                          • Gość: co za barany Re: Odrazu wiedzialem ,ze tak bedzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 19:07
                            W najbiedniejszym kraju UE ceny jak w najbogatszych krajach Europy.
                            Nawet bialoruski Minsk ma porzadne metro ,a wy tu wygadujecie
                            glupoty,ze ma byc drozej ,bo wawa to metropolia:-))))))))))))
                            Nowy Jork sie nie liczy ,bo kolorowi,Berlin tez nie ,bo enerdowo i
                            Turcy,Wieden,Hamburg,Frankfurt,Bruksela to brud , syf i bieda z
                            nedza,Praga i Budapeszt to wiochy.Niech do waszych pustych lbow
                            dotrze,ze w najdrozszej dzielnicy Berlina ceny sa nizsze niz na
                            Bialolece!!!!!!!!!!!!!!
                          • s_karol Re: Odrazu wiedzialem ,ze tak bedzie 07.02.08, 05:33
                            sluchaj majkel, zachowaj te infantylne komentarze dla siebie,
                            ja się opieram na faktach i to co piszę jest do zweryfikowania
                            mieszkałem między innymi w irlandii i w stanach,
                            to co piszę to są fakty, jeśli Ty uważasz, że w irlandii każdy
                            zarabia 30k eur (za wyjatkiem budowlancow, o ktorych zarobkach
                            napisalem wyzej), to jestes w bledzie
                            w stanach jak pisałem wszystko, poza usługami jest tańsze i co z
                            tego
                            przetrzyj oczy i obudz sie
                            • scott22 Re: cena czyni cuda 07.02.08, 10:21
                              tak, cały czas mówimy o jakiś cenach. jedni, o cenach ze świata lnnl
                              o cenach bardzo niskich. ale, jak to będzie to dopiero pokaże
                              <rynek>. te wszystkie wasze chciejstwa są po prostu MARZENIEM. poz
                              • Gość: M Tylko ze teraz nie ma granic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 11:31
                                Jak ktos ma placic za mieszkanie w polskiej czesci Cieszyna 4k za
                                metr, to oczywiste,ze kupi w czeskiej czesci miasta za 1,5k za metr.
                                • s_karol Re: Tylko ze teraz nie ma granic 07.02.08, 17:19
                                  Myślę, że każdy na tym forum się zgodzi, że ceny w Polsce są bardzo
                                  wysokie i te ceny nakręcili kupujący.

                                  Pytanie czy ceny spadną, tego do końca nikt nie jest pewien.
                                  Porównywanie cen do innych państw nie zawsze ma rację bytu, dlatego
                                  że wiele towarów i produktów (nawet wartościach nominalnych)
                                  kosztuje w Polsce więcej niż gdzie indziej w Europie
                                  chociażby art. spożywcze, za wyjątkiem świeżych wyrobów i warzyw
                                  będą tańsze za granicą niż w Polsce,

                                  w Irlandii paliwo jest tańsze niż w Polsce, nie mówiąc o Luxemburgu.
                                  Jeśli chodzi o Warszawę, która ciągnęła wzrosty, to ludzi stać było
                                  (i jest) na mieszkania po 8-10/m, z tym że jak ktoś wspominał, kto
                                  miał kupić ten kupił, a pozostali chętni czekają mimo środków.

                                  Jeśli chodzi o mniejsze miasteczka, gdzie perspektyw brak, a ceny
                                  poszły w górę 3x, to oczywiste jest, że kto może wyjedzie do UK i
                                  jak odłoży 800-1000 funtów, to super, a nawet w Warszawie tyle na
                                  start się nie da odłożyć.

                                  Dla wyjaśnienia, jedno z mieszkań sprzedałem, bo nie bardzo wieżę w
                                  dalsze wzrosty w Warszawie. Z 2 strony jak ceny nieruchomości rosną,
                                  to większośc zyskuje (banki, pośrednicy, właściciele), a tylko
                                  mniejszości zależy na spadkach.

                                  Jakie są możliwe dalsze scenariusze?
                                  Poza niewielką stosunkowo liczbą osób, które kupiły mieszkanie
                                  inwestycyjnie (np. JWC Górczewska ww systemie 10/90 za około 3/m i
                                  oni mają z czego schodzić z tych chyba 8/m za cesje) to pozostali
                                  jak nie muszą nie sprzedadzą znacznie poniżej niedawnych cen
                                  rynkowych. Kogo kredyt przyciśnie wbije zęby w ścianę, ale
                                  mieszkania nie odda - taka nasza natura, prawda.

                                  Więc jedyna szansa na spadek cen pojawi się jak developerzy zaczną
                                  obniżać ceny - wiadomo to pociągnie rynek w dół. Z kolei tych
                                  znaczących nie jest tak wielu, działki mają, wystarczy że wstrzymają
                                  planowane projekty i ceny się zatrzymają - oczywiście muszą sprzedać
                                  rozdrapane inwestycje i to daje największe szanse na obniżki.
                                  Zauważcie, że developer ma b. niskie koszty własne i może
                                  praktycznie od ręki zmniejszyć biuro i przezimować.

                                  A mieszkanie w Polsce (Wa-wa) oczywiście może mniej kosztować niż
                                  6k/m i to w przyzwoitej lokalizacji i standardzie, ale jak wiadomo
                                  ceny wyznacza rynek

                                  No zobaczymy, życzę wszytkim, trafnych decyzji i własnego dachu nad
                                  głową. Pozdrawiam
                                  • Gość: Tubylec Re: Tylko ze teraz nie ma granic IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.08, 23:33
                                    s_karol napisał:
                                    > Poza niewielką stosunkowo liczbą osób, które kupiły mieszkanie
                                    > inwestycyjnie (np. JWC Górczewska ww systemie 10/90 za około 3/m i
                                    > oni mają z czego schodzić z tych chyba 8/m za cesje) to pozostali
                                    > jak nie muszą nie sprzedadzą znacznie poniżej niedawnych cen
                                    > rynkowych.

                                    Wyobraź sobie że jest calkiem liczna grupa osób która bedzie musiała
                                    mieszkanie w miare szybko spredać.
                                    Są to ci, ktorzy budują indywidualnie domy. Wśrod wszystkich moich
                                    znajomych którzy zdecydowali się na taki krok, plan finansowy jest
                                    natepujacy:
                                    1) Kupujemy działkę z środkow własnych
                                    2)Bierzemy kredyt i budujemy, jak nie styka to dopożyczamy na krotko
                                    od rodziny
                                    3 Przy koncu budowy sprzedajemy dotychczasowe mieszkanie,najlepiej z
                                    minimum miesięcznym terminem wyprowadzki, a uzyskane ze sprzedaży
                                    pieniądze przeznaczamy na wykonczenie domu tzn. kupno zabudowy
                                    kuchennej,szaf wnekowych, mebli, zrobienie drugiej łazienki,
                                    docelowego ogrodzenia posesji a w końcu z tego co pozostanie
                                    spłacamy dlugi w rodzine i cześc kredytu z banku tak aby nas nie
                                    zjadly odsetki.
                                    Generalnie regułą jest że budują się ludzie ktorzy mają już
                                    mieszkanie.
                                    Moim zdaniem bardzo ostrożnie szacując, możemy przyjąc że co
                                    najmniej 3/4 budowanych w Województwie Mazowieckim przez inwestorow
                                    indywidualnych domów jest budowana na tej zasadzie i ich ukónczenie
                                    będzie skutkować pojawieniem się na rynku wtórnym odpowiedniej
                                    liczby mieszkań które muszą być sprzedane w max 3-4 miesiące.
                                    Jeśli ktoś ma czas i wiedze, to zachęcam do poszukania danych
                                    statystycznych na temat ilosci domów w budowie w Warszawie i
                                    okolicach (budowanych przez indywidualnych inwestorow) i oszacowania
                                    potencjalnej ilosci dodatkowych mieszkań ktore po ich wybudowaniu
                                    pojawią sie na rynku wtórnym (lub juz na nim sa, czekajac z coraz
                                    większa niecierpliwoscią na kupca). Mysle że gdyby ktos zechciał
                                    podzielić się takimi danymi, byłoby to ciekawsze niż przytaczanie
                                    cen domw w USA, Irlandi, Rumunii itd.
                                    • yaremma kto bedzie kupowal te drogie mieszkania? 08.02.08, 08:47
                                      Urodzenia w Polsce
                                      1983-740 tys
                                      1992-500 tys
                                      1998-400 tys
                                      2003-350 tys
                                  • Gość: pedro16 Re: Tylko ze teraz nie ma granic IP: *.adsl.inetia.pl 26.04.08, 23:24
                                    Witam jestem nowym urzytkownikiem

                                    Sporo się teraz mówi o kosztach ekspolatacji mieszkan.Czy są ciepłe
                                    ( dobrze wizolowane.Czy wogle zastanawialiście się przy kupnie nad
                                    tą problematyką.
                                    Ostatanio szukałem troszkę info na necie na ten temat.Dotarłem do
                                    portalu www.sprawdzdewelopera.com Jest tam naprawdę parę ciekawych
                                    artykulów na tema ekspolatacji mieszkań.
                                    Po wizicie u developera, przesłąłem do nich projekt i są oni wstanie
                                    mi wyliczyć na jakim poziomie będa moje przyszłe koszty.
                                    Ostatnio znowu słyszałem po podwyżkach za prąd i gaz.
                                    Czy robiloście takie rachunki przed podięciem własnej decyzji.
                                    Dzięki za odpowiedz
                                    pozd p16
    • Gość: Młodyniebogaty Czy może być tańszej niż 6000 zł/m2.Tak... IP: *.acn.waw.pl 10.02.08, 15:06
      Czy może być tańszej niż 6000 zł/m2.Tak w
      Zegrzu,Tłuszczu,Małkini,Nasielsku,Warce,Wołominie,Otwocku,Węgrowie,Ga
      rwolinie,Pułtusku,Płońsku,Pilawie,Górze Kalwari, Mińsku
      Mazowieckim,Pruszkowie. Ale nie w Warszawie. Sprawdziłem wszystkie
      gazety, poniżej 7,5tys nic się nie kupi.KZS niech nie robia nadziei
      tym co szukają własnego kąta. Tak jak ja.Tanio to w 2003 można było
      kupić. Powrotu nie ma do tych cen i nie będzie. Jeżeli się mylę to
      proszę o przykłady.
      • Gość: znawca Re: Czy może być tańszej niż 6000 zł/m2.Tak... IP: *.chello.pl 10.02.08, 15:12
        Gratuluje samopoczucia.Poczekaj jeszcze 6 miesiecy to zobaczysz
        mieszkania po 6tys. w Warszawie.Koszty budowy + dzialka to ok.4000.
        To jest rynek albo Deweloper bankrutuje albo sprzedaje po kosztach !
        • Gość: qwerty Re: Czy może być tańszej niż 6000 zł/m2.Tak... IP: *.aster.pl 01.03.08, 12:51
          Z pewnością :) Szczególnie, że utrzymanie zakupionej działki to grosze, więc
          każdy woli trzymać nieruchomość niż budować na niej ze stratą. Ehhh...cieniasy :)
      • zyski_na_papierze Re: Czy może być tańszej niż 6000 zł/m2.Tak... 10.02.08, 15:38
        Gość portalu: Młodyniebogaty napisał(a):
        > Powrotu nie ma do tych cen i nie będzie. Jeżeli się mylę to proszę o > przykłady.

        proszę bardzo:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=75521000
        • Gość: :-) A w centrum Budapesztu mozna za 4,5 tys zl:-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.02.08, 15:50
          Powierzchnia: 74m2
          Piętro: 4
          Lokalizacja: centrum miasta
          Rok budowy: 1989
          Ilość pięter: 6
          Winda: tak
          Ogrzewanie: gazowe
          Stan techniczny: bardzo dobry
          Cena: 21 mln FT ( 340.000 zł )

          www.adamczyk.com.pl/apartamenty-w-budapeszcie---sprzedaz.php?PHPSESSID=b086c5758f652f2e8d0761d21fa3b93f


          • kensio Re: A w centrum Budapesztu mozna za 4,5 tys zl:-) 05.05.08, 15:30
            Z tym stanem technicznym to bylbym ostrożny...

            Po drugie, co to Budapeszt... Może i masto troszkę ładniejsze nawet
            niz Katowice czy Wawka... ale mieszka sie tam słabo i światowy
            kapitał będzie omijał to miejce do Euro 2012 2032 2067 oraz 3210.
            Nie ma wątpliwości ze Budapeszt jest totalnie niereprezentatywny na
            tle innych wiodących państw Wspólnej Europy.

            Oby nieruchomości w Polsce zwrastały w cenie a polakom żyło sie
            coraz poldej we własnym kraju! Amen.
            • Gość: gosc Re: A w centrum Budapesztu mozna za 4,5 tys zl:-) IP: *.acn.waw.pl 25.06.08, 22:35
              W Berlinie kosztuje 1,4€ za metr. Z reszta 2 lata temu mozna bylo kupic za
              3.000, a teraz nagle dwa razy tyle. W innych miastach moza kupic za 3tys za
              metr, czyli widocznie sie da wybudowac, bo koszty robocizny i materialow sa
              poruwnywalne, a dzialka juz dawno temu byla kupiona.
    • Gość: . nie może :( IP: *.aster.pl 11.02.08, 23:36
      • Gość: Ewelina38 Re: Bez problemu może być taniej niż 6k. IP: *.aster.pl 27.04.08, 12:56
        Jest nadmiar podaży. Wysokie stopy procentowe, część budowlańców
        wraca z wysp bo funt staniał, ceny działek już dawno zaczeły taniec
        (transakcyjne). Ceny już powoli spadają, więc bez problemu dojdzie
        do 6k, albo i niżej. Pozdrawiam
    • Gość: as Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.net2u.pl 26.02.08, 08:45
      źle liczysz w Gdańsku np eurostyl buduje a 4200-4600 brutto, a swoj
      zysk w tym maja.
      • Gość: L Srednia cena m 2 w Warszawie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 21:55
        2800 euro
        4250 dolarow

        A zloty sie umacnia:-)
    • Gość: znawca Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.chello.pl 01.03.08, 17:42
      Chyba twoje wyliczenia dotycza nie typowego mieszkania ale
      apartamentu w sprzedazy za 10 tys..Czyli dew. zarabia ok.40%!
      Przy tanim budowaniu JWC i inne ,koszt to ok.1500 do 2500 z
      metr.dodaj dzialke mak. 1000 zl. 4000 to caly koszt czyli jak dew.
      wezmi 5000 zl to ma 20 % zysku.To jest bardzo duzo.
      • steady_at_najx Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 27.04.08, 11:22
        JWC oglosil marze w wysokosci 47% brutto - a to nie oznacza 47% zarobku ale ok 100% zarobku, sprzedajac mieszkanie za 400 zarabia 200 tysiecy.

        pl.wikipedia.org/wiki/Marża
        Faktycznie nie ma z czego schodzic i naturalnie obrazi sie na klientow na dodatek, ze tez to cholerne pospolstwo nie chce im dawac takiego zarobku no, skandal.
        • Gość: antybajkopisarz Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 27.04.08, 11:44
          Wiesz ile aktualnie wynosi koszt budowy przypadający na 1m2 powierzchni
          użytkowej mieszkania (PUM) ??? Najniższy standard budowany na Białołęce to ok.
          3800 PLN. Do tego dochodzi koszt działki wynoszący na Białołęce ok 800 PLN do 1
          m2 PUM. Wiesz ile kosztują projekty, uzgodnienia, doprowadzenie mediów,
          niezbędna infrastruktura, promocja, działy sprzedaży, nadzór inwestorski, itd
          ???? To z kolei ok. 1000 PLN do PUM.
          RAZEM: 5.600 !!!!
          NIE KŁAM, że deweloper sprzedający 1m2 mieszkania na Białołęce za 6.000 PLN
          zarabia 100% podczas gdy jego wytworzenie kosztuje 5.600 PLN.

          Nie róbcie ludziom wody z mózgu cwaniaczki.
          • Gość: witek Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.08, 11:53
            hahahahaaaaahhahahahha :)))))
            • kensio Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 27.04.08, 14:36
              Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2?:

              A. nie moze być (dla wszystkich mocno umoczonych mieszkanka
              najlepiej na kredyt... dostaja w pupke na wartości mieszkanka oraz
              kosztu pieniążka... nie dziwne że bredzą 3 po 3)

              B. moze być (wszyscy inni) :D
              • Gość: dr. No mufffa roździawiaj paszcze. Będzie grubo. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 14:52
          • Gość: ~stx Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.08, 17:14
            Kompletne brednie - to ty nie rób ludziom wody z mózgu. Ziemia na
            Białołęce na inwestycje, które są teraz kończone i w których można
            jeszcze kupić mieszkania to była kupiona za jakieś 100 pln za metr i
            mniej.Zeby nie być gołosłownym od roku mieszkam w mieszkaniu
            kupionym od DD na Derby 7 za 3300 za metr. Deweloper trzymał
            rezerwację umowy przez ponad 6 miesięcy i w momencie kiedy umowa
            byla juz popdpisywana rozpoczął sprzedaz osiedla sąsiedniego (derby
            10 budowanego na ziemi którą juz miał długo w swoim posiadaniu) za
            cenę 5500 - 6000 za metr. Generalne wykonastwo miał podpisane na D10
            w cenie 2600 netto za metr powierzchni uzytkowej. Więc jeszcze raz -
            to ty nie opowiadaj bajek...

            Pozdrawiam
            • Gość: Asiulka Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 28.04.08, 00:42
              Dobrze, że napisałeś iż tak byyyyło :)
              Aktualna cena ziemi na Białołęce - ok. 600-1000PLN/m2PUM
              Aktualna cena generalnego wykonawstwa marnego standardu - min. 3.500 PLN/m2PUM
              Do tego koszty finansowe, reklama, pracownicy, zarobek.
              Taniej niż 6.000 obecnie SIĘ NIE DA !!!!

              Błagam, jak dyskutujesz to używaj danych aktualnych a nie głębokiego archiwum :)

              Buziaki.
              • Gość: ~stx Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 01:15
                Normalnie łopatą do głowy trzeba....
                To może drukowanymi literami:
                ZIEMIA NA KTÓREJ SĄ AKTUALNIE BUDOWANE I SPRZEDAWANE INWESTYCYJE NA
                BIAŁOŁĘCE KOSZTOWAŁA DEVELOPERA 100 PLN ZA METR. CENA 1000 PLN ZA
                METR TO MOŻE WEJŚĆ DO INWESTYCJI KTÓRA TERAZ SIE RYSUJE, JEŚLI
                DEVELOPER BYŁ NA TYLE GŁUPI ZE KUPIŁ TAKĄ ZIEMIĘ.
                Więc dla mnie to równanie ma taki wynik 100 pln ziemia + 3500 pln
                robocizna (niech ci będzie chociaz liczyłbym 3000) + 20% kosztów
                developera (biuro, pracownicy, rekalmy marża i takie tam) raze daje
                ok. 4500. I takiego spadku oczekuje z 6500 jakie jest ostatanio na
                białołęce.

                Pozdrawiam
                • Gość: a Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.04.08, 11:39
                  Oczekuj dalej :) Z pewnością budowa mostu północnego spowoduje obniżenie cen
                  mieszkań na Białołęce :)))
                  Czeka, czekaj, czekaj.

                  PS.
                  100 zł/m2 ziemi ... takie ceny były 5 lat temu chłopaku :))
                  • Gość: ~stx Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.crowley.pl 28.04.08, 13:13
                    5 lat temu mówisz. Ciekawe, to ja dwa lata temu trafiłem na dobroczyńców bo mi
                    sprzedali 1000 metrów w cenie 130 pln/m.
                    A czekam na niższe ceny w sensie ciekawostki bo sam dla siebie jestem
                    developerem i chatkę stawiam więc za 1,5 roku ci powiem ile po tych wszystkich
                    podwyżkach materiałów i robocizny kosztuje wybudowanie. 3500 to może zapłacę ale
                    z kompletnym wykończeniem.

                    Pozdrawiam.
                    • Gość: siur Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 28.04.08, 18:55
                      I gadaj z "deweloperem" który nie widzi różnicy pomiędzy ceną ziemi pod
                      budownictwo wielorodzinne a jednorodzinne.....który nie widzi różnicy pomiędzy
                      kosztami budowy budynku wielorodzinnego z garażem podziemnych w technologii
                      żelbetowej a budową domku dla psa z pustaków i desek :))
                      Taaaak....tylko profesjonaliści mówią, że będzie taniej :))
                      • Gość: ~stx Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.crowley.pl 28.04.08, 19:58
                        No dobra "specjalisto". Wyjaśnij mi różnicę w cenie między Derby 7 a Derby 10.
                        Derby 10 oddano jakieś 10 miesięcy po Derby 7. Ziemia była kupowana za takie
                        same pieniądze parę lat temu. Metr mieszkania na 7 kosztował 3300, metr
                        mieszkania na 10 3000 więcej. Standard dokładnie taki sam (garaże podziemne
                        również tu i tu). Osiedla stoją obok siebie dokładnie przez płot.

                        Pozdrawiam
                      • Gość: znawca Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.chello.pl 28.04.08, 20:43
                        Leszczu , wejdz sobie na sprawozdania z firm budowlanych i przelicz
                        po ile ostatnio podpisywal Warbud umowe z Marvipolem na budowe
                        Melody Park.Jak policzysz to koszt wybudowania pod klucz calego
                        osiedla wynosi ok.4 tys na metr.A Marvipol sprzedaje po 8 tys. Teraz
                        dodaj koszt dzialki jakies 1tys. a nastepnie podziel 5/8 *100% i
                        wyjdzie marza jakies 37,5% ! Malo, mog spokojnie sprzedawac nawet po
                        6,5 tys.i tak zarobia na czysto 15%.A to jest dobry zysk.
                        • Gość: leszcz Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: 213.241.6.* 29.04.08, 08:23
                          Nie wiem, jak tobie ale mi wyszlo ponad 5000 za metr, nie wiem po
                          ile kupili dzialke, ale przyjmijmy ze po 1000, uzgodnienia, obsluga
                          sprzedazy, koszty kredytu, reklama itp itd, i ladujemy na min 7.000.
                          Dodam ze to wszytsko w cenach netto, wiec brutto mamy, jakies 7.500
              • steady_at_najx Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 28.04.08, 09:56
                > Taniej niż 6.000 obecnie SIĘ NIE DA !!!!

                Nikogo nie interesuje za ile wybudowal deweloper. Rozumiesz
                dziewczynko ? Tzw "koszty" a raczej "pseudo koszty" niewiele
                potencjalnego klienta interesuja.

                Pora zeby deweloperzy zaczeli planowac i ograniczac koszty (ale nie
                w ten sposob ze wynajmuja najgorsze ekipy - to juz ma miejsce) ale
                rezygnujac z wyjatkowo drogich samochodow sluzbowych (np wyzsze
                kierownictwo jednej ze spolek dew. jezdzi A8), rozsadniej planowac
                inwestycje i nie placic dowolnej ceny za ziemie.

                Tlumaczenie "ze tyle kosztuje dewelopera" jest po prostu smieszne.
                Skoro w Niemczech wybudowanie m2 mieszkania (wykonczonego!!)
                kosztuje mniej niz w Polsce (a nie sadze ze robocizna czy ziemia
                byla tam tansza) to cos w calej sprawie jest nie tak....

                To "cos nie tak" latwo odszukac - jesli JWC sprzedaje na marzy 47%
                to wynika z tego ze kupujac mieszkanie za 400 tysiecy ok 200 tysiecy
                placisz czystego zarobku dewelopera (brutto)

                Teraz policz sobie dziewczynko czy "sie nie da" i szoruj do biurka
                bo moze klient zadzwoni ktory chce mieszkanie kupic a ty akurat w
                kuchni i dziennie nie bedzie nawet jednego...

              • Gość: BEN Błagam!!! Nie zachowuj się jak słodka idiotka!!! IP: *.centertel.pl 30.04.08, 07:51
                Chyba, że nią jesteś w realu. Pzdr.
          • Gość: znawca Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.chello.pl 27.04.08, 22:46
            Czlowiek skad masz te bzdurne dane ,dewelope ci powiedzial ! Jakos
            pod Piasecznem sprzedaja po 5000zl metr ! Koszt budowy razem z
            projektem to maks.3000zl wiec jak deweloper sprzeda po 4500 (-300zl
            ziemia) to zarabia ok 40% .A takie przebitki nigdzie sie nie
            zdarzaja.(no chyba przemyt spirytusu albo kokainy)
            Zajdz na ziemie!
            • Gość: Asiulka Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 28.04.08, 00:44
              Budowa w cenie 3.000 za m2 ???? Chyba domu jednorodzinnego pod Białymstokiem :)
              Zejdź na ziemię.
              • Gość: znawca Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: 198.36.86.* 28.04.08, 12:38
                TY CHYBA JESTES OSZOLOMIONA INFORMACJAMI OD DEWELOPEROW.A JA MAM
                INFORMACJE OD GENERALNYCH WYKONAWCOW!
              • Gość: rynek Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: 85.219.168.* 28.04.08, 13:41
                jeśli nie potrafisz wybudować za taką cenę to znajdą się inni a Ty splajtujesz. Są widać sprawniejsze firmy od tej na podstawie, której masz światopogląd
    • artremi Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 28.04.08, 01:20
      Czy mieszkanie moze byc tansze niz koszty jego wybudowania?
      Zdecydowanie tak. Banka mieszkaniowa pekla lub zaczyna pekac w ponad
      20 krajach. W wielu przypadkach firmy deweloperskie sprzedaja duzo
      ponizej kosztow wlasnych, oby tylko pozbyc sie mieszkan za ktore
      musza placic bankom. Oczywiscie osoby prywatne nie moga drozej
      sprzedac jesli jest na rynku wiele niesprzedanych mieszkan/

      Gość portalu: pytajec napisał(a):
      > Zastanawiam się, czy przy obecnych cenach materiałów, robocizny i
      ziemi mieszkanie w Warszawie lub innym dużym mieście może być tańsze
      niż 6000 zł/m2.
      • scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 29.04.08, 11:49
        tak, ale przy konkretnych uwarunkowaniach. możliwe, że taką cenę
        mogą osiągnąć mieszkania już wybudowane, ale z jakiś tam powodów
        nazwane- małoatrakcyjne tzn. duże, żle zlokalizowane lub
        nieatrakcyjne ustawienia. te nowowybudowane, które będzie
        sprzedawane po wybudowaniu NAPEWNO NIE. zysk nowych czasów dla
        nowych klientów jest taki, że przyjdą, zobaczą, porównają z innymi
        inwestycjami i SAMI ocenią z jakich powodów proponowana cena jast
        właśnie taka. poz
        • kensio Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 30.04.08, 07:46
          Scott 22:

          Bredzisz to samo na wielu wątkach... obowiązkowo majteczki do
          przeglądu... przyłożymy brązowy miernik muffy :D
        • Gość: BEN Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.centertel.pl 30.04.08, 07:56
          NA PEWNO!!! to Napoleon nie żyje!!!
          • scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 30.04.08, 11:09
            ksenio, ja nie bredzę. ja tylko pokazuję metodykę, którą się
            posługuję. zwróć uwagę, że to samo powtarzam KONSEKWENTNIE od
            jesieni 2007. jeżeli dostrzegasz błędy w moim rozumowaniu to PROSZĘ
            O WSKAZANIE I WYTŁUMACZENIE, dlaczego wg. Ciebie jest to złe. bicia
            piany jako argumentacji na nie, osobiście nie przyjmuje. poz
            • kensio Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.05.08, 12:17
              scott22:

              Metodyka jest taka (mocno agregując):

              Moze spadnie (a ch.. jak musi niech spada) ale beda spadac kurniki
              pod mostem, domki na kurzych stopkach 2m od trasy szybkiego ruchu,
              apartamenty 5 m od zlewni szamba oferowane jako wyjatkowa atrakcja
              architektoniczna

              Broń Cie Panie Boże jednak żeby spadały zajebiste mieszkanka, czyli
              takie jakie mam ja Scott22 (zajebiste w swoim mniemaniu oczywiscie -
              bo rynek może mówić co innego)...

              Argumentacja jest tak nachalna ze tylko czytelnik IQ=10 by sie nie
              zorientował...

              Stąd pilna potrzeba badania mierniczkiem Muffy...
              • Gość: dr No Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 12:58
                Panie prezesie ! Niech go pan pomierzy. Ale, czy na pewno ten przyrzad jest
                dokladny ? Dotychczas pan prezes mierzyl osrane odbyty tych mend z kliki
                developersko-agencyjnej swoimi niezawodnymi metodami organoleptycznymi.
                W koncu nie ma nikogo na miedzynarodowym rynku RE kto by dorownal panu prezesowi
                w uzywaniu gietkiego i sprawnego jezyka w zidentifikowaniu, analizie,
                przetrawieniu i trafnej ocenie stanu sciezki kalowej osrancow z kliki. Niech pan
                prezes trzyma sie tych wyprobowanych metod ktore doprowadzily pana prezesa do
                grubych sukcesow na rynku RE.
                • Gość: p Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.08, 10:09
                  Nie wiem, czy wiecie, ale elementy takie jak zagospodarowanie
                  terenu, przyłącza, drogi,itp, (czyli wszystko co jest poza
                  budynkiem) jest od początku roku opodatkowane stawką 22%. Czyli
                  zwiększa wartość całej inwestycji o około 0,5%. Niby niewiele, ale
                  zawsze jest to podwyżka.
                  • scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 05.05.08, 15:21
                    ksenio, bicie piany to niewątpliwie twoja specjalność. nie bawi mnie
                    to czy masz swój własny kąt w którym gryzą ciebie demony nieudanego
                    życia. wymiana poglądów na tym forum, którą stosujasz to demagogia
                    flustrata. ja robię swoje i żyje mi się z tym bardzo komfortowo. a
                    kleenci i tak przyjdą i obejrzą to , co inwestor ma do sprzedania.
                    wygra lepszy produkt za dobrą cenę. poz
    • Gość: Grzmil Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.aster.pl 02.07.08, 17:21
      Na ulicy "Skarbka z Gór" na Białołęce w ramach tzw. "weekendowej
      promocji" dostajesz 10% mniejszą cenę bez targowania, więc już masz
      poniżej 6k
      • kinia341 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 02.07.08, 22:16
        Na osiedlu gdzie kupiłam mieszkanie cena jest 4800zł za metr. Osiedle
        jest na samej granicy Warszawy lecz od strony Ząbek. Do budowanych
        osiedli na Targówku jest tylko 5 km a różnica w cenie ogromna. Dojazd
        z Ząbek jest ok, mieszkam tu od kilku lat i teraz czekam na klucze od
        mojego dewelopera. Odbieram je w tym miesiacu. Można kupić mieszkanie
        poniżej 6 tys......
        • Gość: scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 00:02

          oczywiście, że może. tylko poczekaj co kupujesz. może tylko marzenia? cały czas
          twierdzę, że mój ulubiony <rynek> idzie w kierunku gotowych mieszkań. klient
          przyjdzie, zobaczy i porówna z innymi produktami i SAM OCENI PROPONOWANĄ CENĘ. poz
          • Gość: Leszek Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 00:15
            Na razie to klient przychodzi ogląda, a jak usłyszy od developera cenę to
            dostaje ze śmiechu drgawek i wychodzi.


            Gość portalu: scott22 napisał(a):
            > twierdzę, że mój ulubiony <rynek> idzie w kierunku gotowych
            > mieszkań. klient przyjdzie, zobaczy i porówna z innymi produktami > i SAM
            OCENI PROPONOWANĄ CENĘ.

            • Gość: scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.08, 00:27

              do :gość leszek- czy ty miałeś możliwość rozmowy z klientem, który był
              zainteresowany lokalem mieszkalnym? mój typ brzmi - NIE. DLATEGO TO TWOJE
              TWIERDZENIE O RZEKOMYM ŚMIECHU JEST TU CONAJMNIEJ NIE NA MIEJSCU. nikt, kto chce
              coś kupić nie przychodzi do punktu sprzedaży dla draki. klient zanim się pojawi
              to wykona w celu poznania ceny telefon i zajrzy na www. poz
    • Gość: BartoszW Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 IP: 193.201.167.* 04.07.08, 07:49
      A dlaczego kupującego maja obchodzić koszty jakie poniósł
      deweloper??? Da tyle za metr ile uzna za stosowne i ile go będzie
      stać.
      • scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 04.07.08, 22:42
        owszem, kupującego nie obchodzi poniesiony koszt, ale możliwa cena zakupu lokalu
        mieszkalnego. adwersarzu, zgodzisz się ,że ktoś kogo stać ma cenę np. 6k nie
        idzie do punktu sprzedaży gdzie jest proponowana cena np. 10k ? tak więc ,
        rzekomy śmiech to BUJDA. poz
        • scott22 Re: Czy mieszkanie może być tańsze niż 6000 zł/m2 07.07.08, 00:32
          będę głosił cały czas - klient przyjdzie i sam oceni. ale to
          dopiero wtedy jak lokal mieszkalny będzie wybudowany. <rynek>
          podąża do tego, aby klienci kupowali gotowe mieszkania. poz
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka