Dodaj do ulubionych

raport oferty.net

IP: *.aster.pl 26.02.08, 22:59
miasto 12'07 (PLN) 01'08 (PLN) zmiana (%)
Bia?ystok 4 719 4 655 -1,4
Bydgoszcz 4 193 4 329 3,2
Gda񳫼/td> 7 149 7 161 0,2
Gdynia 7 199 7 188 -0,2
Katowice 4 531 4 708 3,9
Krak󷼯td> 8 051 8 248 2,4
Lublin 5 348 5 176 -3,2
?󤼼/td> 4 905 4 760 -3,0
Pozna񼯴d> 6 249 6 278 0,5
Rzesz󷼯td> 4 880 4 937 1,2
Sopot 10 948 11 105 1,4
Szczecin 5 087 5 181 1,8
Warszawa 9 540 9 566 0,3
Wroc?aw 7 523 7 500 -0,3

Co powiecie o raporcie? Nic , bo ceny są oczywiście zawyżone?(a
poprzednio nie były..). Pewnie lepiej wrzucać pojedyncze ofery
suteren, TBSów, i lokali z ustanowioną służebnością ale za to po
3850zł/mkw jak to robi pies_na_bielizne.
Obserwuj wątek
    • pies_na_bielizne Re: raport oferty.net 26.02.08, 23:04
      Gość portalu: mgmg napisał(a):

      > miasto 12'07 (PLN) 01'08 (PLN) zmiana (%)
      > Warszawa 9 540 9 566 0,3
      >
      > Co powiecie o raporcie? Nic , bo ceny są oczywiście zawyżone?(a
      > poprzednio nie były..). Pewnie lepiej wrzucać pojedyncze ofery
      > suteren, TBSów, i lokali z ustanowioną służebnością ale za to po
      > 3850zł/mkw jak to robi pies_na_bielizne.

      hahahaa, czekajcie sobie na wzrosty cen +200%
      ja kupilem puta EUR/USD.
      • Gość: mgmg Re: raport oferty.net IP: *.aster.pl 26.02.08, 23:08
        > hahahaa, czekajcie sobie na wzrosty cen +200%
        > ja kupilem puta EUR/USD.

        wtopa, robaczku. Na nic nie czekam. Ty za to czekasz na pokaźne
        spadki, i założyłeś wątek który Cię skompromitował (i to dwukrotnie,
        bo nie jesteś zbyt lotnym umysłem). Szukaj dalej tych swoich tanich
        TBSów i mieszkań z babcią w środku.. Do roboty!
        • pies_na_bielizne Re: raport oferty.net 26.02.08, 23:10
          Gość portalu: mgmg napisał(a):

          > > hahahaa, czekajcie sobie na wzrosty cen +200%
          > > ja kupilem puta EUR/USD.
          >
          > wtopa, robaczku. Na nic nie czekam. Ty za to czekasz na pokaźne
          > spadki, i założyłeś wątek który Cię skompromitował (i to dwukrotnie,
          > bo nie jesteś zbyt lotnym umysłem). Szukaj dalej tych swoich tanich
          > TBSów i mieszkań z babcią w środku.. Do roboty!

          haha juz pisalem ze nie musze szukac, mam 2 mieszkania i jakos
          sobie radze :) Szukam czegos wiekszego 120-150m do 1tys. EUR/m2 :)
          • Gość: mgmg Re: raport oferty.net IP: *.aster.pl 26.02.08, 23:15
            ale co mnie to obchodzi co ty masz a czego nie masz? ide o zakład że
            kazdy forumowicz ma to głeboko w D który z nas ma jakie
            mieszkania ..nie rozumiesz tego jełopie? Dyskusja toczyła się o
            cenach , nie o twoim pałacu, pojmujesz? Czemu zmieniasz temat?
      • pies_na_bielizne Re: raport oferty.net 26.02.08, 23:23
        pies_na_bielizne napisała:

        > ja kupilem puta EUR/USD.

        wlasnie przelecial 1.5045. ;(
        niesamowite..zobaczymy co sie będzie działo
    • zyski_na_papierze mam lepszą zagadkę 26.02.08, 23:17
      Gość portalu: mgmg napisał(a):
      > Co powiecie o raporcie? Nic , bo ceny są oczywiście zawyżone?

      mam lepszą zagadkę: typowe dwupokojowe mieszkanie, raptem takie za pół miliona,
      kredyt na 20 lat, 7%, z samych odsetek(!) do banku trzeba oddawać miesięcznie
      około 3000 zł. Za około 1000zł mniej można wynająć podobne mieszkanie, tyle że
      wykończone, w miejscu które aktualnie najbardziej pasuje. Te dwa kafle na
      korzyść wynajmu można dawać np na mierną lokatę 6%. I teraz zagadka: co się
      stanie z zamarłą sprzedażą, jeżeli ceny jeszcze urosną? Bo jak rozumiem,
      chciałbyś...

      P.S.
      jak to mówił Kondrat? A rodacy policzyli? Policzyli! Czekają na wiosnę? Nie
      czekają! Boją się wzrostów? Nie boją! Muszą kupować te mieszkania? Nie muszą!
      P.S.2.
      na forum naprawdę zostały same niedobitki, w tym ja :-P
      P.S.3 jednak wątpię, by polscy developerzy dostali nagrodę Nobla, ale rodakom
      jakiś cukierek za podstawy ekonomii się należy (no bo przecież bez sensu już
      tego nie biorą)
      • Gość: mgmg Re: mam lepszą zagadkę IP: *.aster.pl 26.02.08, 23:20
        >Bo jak rozumiem,
        >chciałbyś...

        źle rozumiesz - nie chciałbym.

        Zadałem pytanie, co myślicie o raporcie. Czemu te ceny nadal się
        utrzymują, przy -jak się szacuje-małych obrotach.
        • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.02.08, 23:30
          Moim zdaniem skromnym temu, że:
          (w grę wchodzi więcej psychologii niż ekonomii, w końcu - zgodnie ze słowami
          większości ludzi tutaj - deweloperzy to nie ekonomiści, tylko cwaniaki;p)
          sprzedaż się zmniejszyła, bo wiele osób czeka na te tak szumnie zapowiadane
          spadki. Niektórzy mogą czekać krócej, niektórzy dłużej. Ale jednak nikt nie może
          czekać w nieskończoność, bo mieszkać gdzieś trzeba.
          Więc część deweloperów (tych mniejszych lub młodszych rynkowym stażem) porobiła
          promocje, część obniżyła lekko ceny - oni nie mogą czekać ze sprzedażą.
          Ale te ich obniżki nie wpłyną w jakikolwiek znaczący sposób na ogólną tendencję.
          Na ich podstawie średnia cena za m2 nie spadnie zbyt mocno.
          Więc odbiór społeczny będzie taki, że JEDNAK NIE SPADA!
          A jak nie spada, to może rację mieli ci, którzy mówili, że będzie rosnąć.
          A jeżeli może rosnąć, to nie czekamy już dłużej.
          I kupują...

          Deweloperów, którzy mogą ze sprzedażą na dużą skalę czekać pół roku czy nawet
          rok, jest na rynku większość.
          I oni nie mają powodu do obniżek.
          I nie obniżą, bo wiedzą, że za czas jakiś (średnio długi, patrząc na proces
          inwestycyjny) sprzedadzą za tę cenę, którą teraz wystawili, a jak zaczną dobrze
          sprzedawać, to będą mogli podwyższyć ceny (również po to, żeby spełnić odczucia
          społeczne, o których powiedziałem wcześniej) i tym sobie odbiją chwilowe
          spowolnienie sprzedaży.
          • heheheheh Re: mam lepszą zagadkę 26.02.08, 23:39
            Zgadza się mieszkać gdzieś trzeba. Mój kumpel właśnie sprzedał mieszkanie 3
            pokojowe, za 2200 pln wynajmuje super standard też trzy pokoje które płaci z
            odsetek z lokaty, jeszcze mu górką kasa zostaje
            • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 00:05
              Moje gratulacje dla Twojego kumpla.
              Sporą ma tę lokatę, skoro mu same odsetki na mieszkanie starczają.
              A ja mam wielu znajomych, którzy mieszkania kupili, bo chcą mieć (nie wdaję się
              w to, czy to mądre, czy nie) SWOJE.
              • heheheheh Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 20:12
                > Moje gratulacje dla Twojego kumpla.
                > Sporą ma tę lokatę, skoro mu same odsetki na mieszkanie starczają.

                700 k wystarczy ?


                > A ja mam wielu znajomych, którzy mieszkania kupili, bo chcą mieć (nie wdaję się
                > w to, czy to mądre, czy nie) SWOJE.

                SWOJE ? Chyba na razie banku a nie swoje.
                • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 21:37
                  I tu jest drobne nieporozumienie.
                  NIESWOJE ma Twój kumpel. Kompletnie nie swoje. I w każdym momencie może z niego
                  wylecieć.
                  A oni mają SWOJE. W dziale KW dotyczącym własności są wpisani oni, nie bank.
                  A bank jest wpisany w dziale IV.
                  To jest drobna różnica.

                  I jest jeszcze jedna - po 10, 15 latach wpis z działu IV im zniknie.
                  I będzie nie tylko ich, ale w dodatku bez hipoteki.
                  A Twój kumpel może i 40 lat płacić.
                  I nigdy nie będzie jego.

                  ...taka drobna różnica...

                  A cóż... 700k i bawić się w wynajem....
                  moje gratulacje.
                  • heheheheh Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 22:06
                    > I tu jest drobne nieporozumienie.
                    > NIESWOJE ma Twój kumpel. Kompletnie nie swoje. I w każdym momencie może z niego
                    > wylecieć.

                    W każdym momencie jak wyleci to wynajmujący mu ciężką kasę za taki numer
                    zabuli...Poza tym ofert na wynajem nie brakuje a wręcz ich przybywa, popatrz na
                    nowo oddawane inwestycje - mieszkania jeszcze nie powykańczane a już z adnotacją
                    do wprowadzenia z miesiąc

                    > A oni mają SWOJE. W dziale KW dotyczącym własności są wpisani oni, nie bank.
                    > A bank jest wpisany w dziale IV.
                    > To jest drobna różnica.

                    Tak tyle że 15 lat wyrzeczeń, oszczędnego życia wakacji nad Bałtykiem....za 50m2
                    apartament

                    > I jest jeszcze jedna - po 10, 15 latach wpis z działu IV im zniknie.
                    > I będzie nie tylko ich, ale w dodatku bez hipoteki.

                    Wtedy będzie wreszcie ich,...

                    > A cóż... 700k i bawić się w wynajem....
                    > moje gratulacje.

                    Też mu gratulowałem, przekaże mu gratulacje od Ciebie ma jaja...
                    • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:14
                      > W każdym momencie jak wyleci to wynajmujący mu ciężką kasę za taki
                      > numer zabuli...
                      Jaką ciężką kasę? Przecież to jego mieszkanie. Może nim rozporządzać, jak tylko
                      chce. A każdą umowę można wypowiedzieć. Trzeba tylko dotrzymać terminów
                      wypowiedzenia.
                      >Poza tym ofert na wynajem nie brakuje a wręcz ich przybywa
                      Tych na sprzedaż też, więc nie rozumiem argumentu.
                      > Tak tyle że 15 lat wyrzeczeń, oszczędnego życia wakacji nad
                      > Bałtykiem
                      Taaa.... nad Bałtykiem. Czasem się i tak zdarza. Jak akurat tamtędy ich samolot
                      przelatuje, to są nad.
                      > za 50m2 apartament
                      pomyłka, za 150m2 apartament
                      > Wtedy będzie wreszcie ich...
                      ale będzie, a to, które wynajmuje Twój kumpel nie będzie jego nawet za 50 lat.
                      > Też mu gratulowałem, przekaże mu gratulacje od Ciebie ma jaja...
                      Przekaż. I jak będziesz mu przekazywał, to powiedz mu też, że skoro ma jaja, to
                      niech w końcu zacznie ich używać.
                      • heheheheh Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 22:26
                        Bawisz mnie ;) ale irytujesz jednocześnie bo nie umiesz czytać ze zrozumieniem

                        > > W każdym momencie jak wyleci to wynajmujący mu ciężką kasę za taki
                        > > numer zabuli...
                        > Jaką ciężką kasę? Przecież to jego mieszkanie. Może nim rozporządzać, jak tylko
                        > chce. A każdą umowę można wypowiedzieć. Trzeba tylko dotrzymać terminów
                        > wypowiedzenia.

                        Nic nie pisałeś o dotrzymywaniu terminów, napisałeś "I w każdym momencie może z
                        niego wylecieć"

                        > >Poza tym ofert na wynajem nie brakuje a wręcz ich przybywa
                        > Tych na sprzedaż też, więc nie rozumiem argumentu.

                        Argument prosty wybór coraz większy nie tu to gdzie indziej i taniej

                        > > Tak tyle że 15 lat wyrzeczeń, oszczędnego życia wakacji nad
                        > > Bałtykiem
                        > Taaa.... nad Bałtykiem. Czasem się i tak zdarza. Jak akurat tamtędy >>ich samolot
                        > przelatuje, to są nad.
                        > > za 50m2 apartament
                        > pomyłka, za 150m2 apartament

                        Tak tak wczasy za granicą, apartament 150m2 pewnie to po co im kredyt skoro w
                        kasie pływają ? I kupują 150m2 apartament zamiast domu ? ;))) jesteś coraz lepszy

                        > > Wtedy będzie wreszcie ich...
                        > ale będzie, a to, które wynajmuje Twój kumpel nie będzie jego nawet za 50 lat.
                        > > Też mu gratulowałem, przekaże mu gratulacje od Ciebie ma jaja...
                        > Przekaż. I jak będziesz mu przekazywał, to powiedz mu też, że skoro ma jaja, to
                        > niech w końcu zacznie ich używać.

                        Tacy eksperci jak ty mówili to samo gdy szedł short na wigu20 po 3900 pewnie się
                        modlisz żeby z mieszkaniami nie było to samo ;)
                        • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:38
                          > pewnie się modlisz żeby z mieszkaniami nie było to samo ;)
                          Nie modlę się o nic związanego z pieniędzmi. Do Boga zgłaszam się z mniej
                          przyziemnymi sprawami, pieniądze pozostawiam własnemu rozumowi. I jakoś na tym
                          wychodzę.

                          > Tak tak wczasy za granicą, apartament 150m2 pewnie to po co im
                          > kredyt skoro w kasie pływają ? I kupują 150m2 apartament zamiast
                          > domu ? ;)))
                          To, że ty uważasz, że lepiej mieć dom niż mieszkanie - twoje święte prawo. A
                          inni mogą uważać inaczej - ich święte prawo.
                          Czasem nawet mając gotówkę opłaca się wziąć kredyt na mieszkanie (zwłaszcza,
                          jeśli kupuje się je dla siebie a nie na inwestycję) a kasę włożyć w fundusze.

                          > Nic nie pisałeś o dotrzymywaniu terminów, napisałeś "I w każdym
                          > momencie może z niego wylecieć"
                          Oczywiście, że może, na tym to polega - przychodzi właściciel i mówi 'za miesiąc
                          was tu nie ma'. I nie mogą zrobić nic.
                          Ale rozumiem cię... "nic nie pisałeś o dotrzymywaniu terminów"...
                          No tak, nie ostrzegłem cię, co za chwilę powiem. I jak tu można ze mną
                          dyskutować, skoro użyłem argumentów, który ci wcześniej nie zapowiedziałem.
                          Ale odpowiedz - jaką 'grubą kasę' zabuli im właściciel przy rozwiązaniu z nimi
                          umowy najmu?
                          Za co???!!!
                          • heheheheh Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 22:57
                            Coż jesteśmy na innym poziomie abstrakcji chyba...

                            > No tak, nie ostrzegłem cię, co za chwilę powiem. I jak tu można ze mną
                            > dyskutować, skoro użyłem argumentów, który ci wcześniej nie zapowiedziałem.
                            > Ale odpowiedz - jaką 'grubą kasę' zabuli im właściciel przy rozwiązaniu z nimi
                            > umowy najmu?
                            > Za co???!!!

                            Najpierw piszesz o wylatywaniu cyt"w każdym momencie" - do tego się odnosiłem.
                            Później jednak piszesz o wypowiedzeniu - wiem jak działa nie musisz mi tłumaczyć...

                            > Czasem nawet mając gotówkę opłaca się wziąć kredyt na mieszkanie (zwłaszcza,
                            > jeśli kupuje się je dla siebie a nie na inwestycję) a kasę włożyć w fundusze

                            Openfiancnce albo expander w zeszłym roku rekomendowali zakup mieszkania z
                            kredytem ponad 100% nawet jak masz gotówkę i inwestycje tego co zostanie w
                            giełdę...Z perspektywy czasu to pięknie wygląda :) A fundusze jak rozumiem to
                            wątek humorystyczny, podoba mi się to poczucie humoru
                            • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 23:15
                              > Najpierw piszesz o wylatywaniu cyt"w każdym momencie"
                              w perspektywie długoterminowej, a tak chyba powinno traktować się inwestycję w
                              mieszkanie (niezależnie czy inwestycję czysto mieszkaniową, czy zarobkową),
                              miesiąc to jest w każdej chwili.
                              Ale whatever.

                              > Openfiancnce albo expander w zeszłym roku rekomendowali zakup
                              > mieszkania z kredytem ponad 100% nawet jak masz gotówkę i
                              > inwestycje tego co zostanie w giełdę...Z perspektywy czasu to
                              > pięknie wygląda :) A fundusze jak rozumiem to wątek humorystyczny,
                              > podoba mi się to poczucie humoru

                              Chyba faktycznie jesteśmy na innym poziomie abstrakcji...
                              na ile czasu zaciąga się kredyt?
                              a ile czasu giełda spada?
                              ehhh.... jeżeli ty w ten sposób patrzysz na inwestycje, to cóż twoja rzecz....
                              pierwsze oceny można będzie może za 5 lat wyciągać. I to też baaardzo ostrożne.
                              A fundusze dlaczego miałyby być humorystyczne?
                              O jakich funduszach słyszałeś?
                              • heheheheh Re: mam lepszą zagadkę 28.02.08, 22:14
                                > ehhh.... jeżeli ty w ten sposób patrzysz na inwestycje, to cóż twoja rzecz....

                                coż zboczenie zawodowe

                                > A fundusze dlaczego miałyby być humorystyczne?
                                > O jakich funduszach słyszałeś?

                                Pogadamy jak wig20 będzie na 2500
          • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 26.02.08, 23:45
            Gość portalu: 10% napisał(a):
            > Niektórzy mogą czekać krócej, niektórzy dłużej. Ale jednak nikt nie
            > może czekać w nieskończoność, bo mieszkać gdzieś trzeba.

            powiedz to Francuzom, Niemcom itp, bo najwidoczniej tego nie wiedzą.
            Mylisz się, jeżeli coś ktoś musi, to w tym przypadku akurat sprzedający.

            > Na ich podstawie średnia cena za m2 nie spadnie zbyt mocno.
            > Więc odbiór społeczny będzie taki, że JEDNAK NIE SPADA!
            > A jak nie spada, to może rację mieli ci, którzy mówili, że będzie rosnąć.
            > A jeżeli może rosnąć, to nie czekamy już dłużej.
            > I kupują...
            i dalej....

            weź jednak choć raz pod uwagę cenę, a nie tylko jej procentową zmianę. Będziesz
            mógł wtedy wszystko zobaczyć na nowo :-)
            • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 00:06
              > weź jednak choć raz pod uwagę cenę, a nie tylko jej procentową
              > zmianę. Będziesz mógł wtedy wszystko zobaczyć na nowo :-)
              Uwierz mi, że wiem, jakie są ceny.
              I wcale nie twierdzę, że są za niskie.
              Ale to, czy chciałbym, żeby spadły nie znaczy od razu, że spadną.
              A nie spadną jeszcze zbyt szybko.
              • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 00:23
                Gość portalu: 10% napisał(a):
                > A nie spadną jeszcze zbyt szybko.

                uzasadnienie poproszę tu:
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76250719
            • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 00:07
              > powiedz to Francuzom, Niemcom itp, bo najwidoczniej tego nie wiedzą.
              > Mylisz się, jeżeli coś ktoś musi, to w tym przypadku akurat sprzedający.

              Czyli tam nikt nie kupuje mieszkań, tak?
              To sprawdź sobie sprzedaż chociażby takiego francuskiego dewelopera, jak Spirit.
              • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 00:18
                Gość portalu: 10% napisał(a):
                > Czyli tam nikt nie kupuje mieszkań, tak?

                nie, tego nie napisałem :-P
                To ty napisałeś "Ale jednak nikt nie może czekać w nieskończoność, bo mieszkać
                gdzieś trzeba.", a ja ci na to żebyś powiedział to francuzom i niemcom, bo oni
                najwidoczniej tego nie wiedzą. Pobieżnie przeszukaj sieć to się dowiesz, że
                więcej niż połowa niemców wynajmuje mieszkania (chociażby dlatego, że jest to
                wygodniejsze, gdy np zmienia się pracę). A skoro nie wiedzą, że nie mogą czekać
                w nieskończoność z zakupem, to powinieneś ich uświadomić...
                • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 00:31
                  A jaki - w przybliżeniu - odsetek ludzi w Polsce wynajmuje mieszkania?
                  • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 00:39
                    Gość portalu: 10% napisał(a):

                    > A jaki - w przybliżeniu - odsetek ludzi w Polsce wynajmuje mieszkania?

                    pytasz w kontekście tego:
                    "Ale jednak nikt nie może czekać w nieskończoność, bo mieszkać gdzieś trzeba."
                    czy to ma być już jakiś inny wątek?
                    • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 00:54
                      Pytam o to w kontekście Twojego stwierdzenia o odsetku wynajmujących w Niemczech
                      i Francji.
                      Mógłbym też zapytać o ten odsetek w Grecji, Portugalii czy chociażby (dla
                      lepszego porównania sytuacji) Słowacji, Czech lub Węgier.
                      • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 01:01
                        Gość portalu: 10% napisał(a):

                        > Pytam o to w kontekście Twojego stwierdzenia o odsetku wynajmujących w Niemczec
                        > h
                        > i Francji.
                        > Mógłbym też zapytać o ten odsetek w Grecji, Portugalii czy chociażby (dla
                        > lepszego porównania sytuacji) Słowacji, Czech lub Węgier.

                        google popsute czy co? Co tutaj porównywać? Story jest takie, że to sprzedający
                        MUSZĄ sprzedać, a kupujący MOGĄ kupić. Wbrew twojej tezie..

                        :-\
                        a to czy większy odsetek wynajmuje na Węgrzech niż w Mołdawii wg mnie nic więcej
                        do wątku nie wniesie.
                        • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 01:06
                          No. W końcu usłyszałem to od kogoś z KZSu - co tutaj porównywać.
                          :)

                          Ale jednak to Ty przytoczyłeś przykład Niemiec i Francji, więc chyba jednak
                          porównywanie coś wnosi - a jeśli nie, to po co w ogóle zaczynałeś przytaczać
                          Niemcy i Francję?
                          Chyba, że (co dla mnie najbardziej prawdopodobne) nie spodziewałeś się, że ktoś
                          może ten kierunek dyskusji pociągnąć a kiedy to już się stało, wystraszyłeś się
                          własnych argumentów, bo zrozumiałeś, że mogą się przeciwko Twojej tezie odwrócić.

                          • poszi Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 01:45
                            > Chyba, że (co dla mnie najbardziej prawdopodobne) nie spodziewałeś się, że ktoś
                            > może ten kierunek dyskusji pociągnąć a kiedy to już się stało, wystraszyłeś się
                            > własnych argumentów, bo zrozumiałeś, że mogą się przeciwko Twojej tezie odwróci

                            A jaka jest Twoja teza? Że dużo w Polsce się wynajmuje czy mało? I jak to ma
                            wpływać na argument przedmówcy, że kupować nikt nie musi, żeby mieszkać.

                            W Polsce mniej się wynajmuje niż na ogól na Zachodzie (z niewielkimi wyjątkami,
                            np. Hiszpania)

                            Wg spisu powszechnego (tabl. 5(17)). Odsetki całości

                            Zamieszkiwane przez właściciela: 48,1%
                            Będące własnością osób fizycznych i niezamieszkiwane przez właściciela: 7,0% (na
                            ogół wynajem nierynkowy=kwaterunek)
                            Spółdzielcze własnościowe zamieszkiwane przez właściciela: 18,6%
                            Spółdzielcze własnościowe niezamieszkiwane przez właściciela: 0,75%
                            Spółdzielcze lokatorskie (obecnie uwłaszczone, więc równoważne własnościowym): 9,4%
                            Wynajmowane od gmin: 11,6%
                            Wynajmowane od zakładów pracy: 2,2%
                            Wynajmowane od Skarbu Państwa: 1,7%
                            TBS: 0,3%
                            pozostałe: 0,3%

                            Summa summarum mieszkania zamieszkiwane przez właścicieli to 76,1%. To jeden z
                            wyższych wskaźników w Europie:

                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=62709541&a=62711026
                            • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 02:01
                              Dzięki za ścisłe dane:)
                              Oczywiście - argument, że nie trzeba kupić, żeby mieszkać jest nie do zbicia. Bo
                              nie 'trzeba'.
                              Chciałem tylko, żeby ktoś, kto zaczął porównania nie odwracał kota ogonem
                              mówiąc, że porównania przecież do niczego nie prowadzą.

                              Dane, które przedstawiłeś, same w sobie niestety nie mówią zbyt wiele, jeśli
                              chodzi o nasz temat.
                              Bo kiedy jest podany odsetek mieszkań zamieszkałych przez właściciela, to już
                              pominięto informację, czy przez właściciela z np. dwójką dorastających dzieci.
                              Chociaż oczywiście wiadomo, że statystycznie nie zmieni się to mocno, nawet
                              jeśli 3 000 000 takich dwójek dorastających dzieci się wyprowadzi.
                              Warto by też porównać te wskaźniki ze wskaźnikami z innych państw o zbliżonej
                              sytuacji gospodarczej i politycznej (czyli czy, ile czasu były pod 'zaborem'
                              radzieckim i kiedy się spod niego wydostały - co ma wielkie znaczenie, jeśli
                              chodzi o podejście do "własności"), bo taka np. Francja nieco od Polski odbiega
                              pod tymi względami. A są one moim zdaniem determinujące podejście ludzi do
                              kupowania i posiadania.

                              Na razie nie chcę na podstawie tych danych podać żadnej tezy, bo tym staram się
                              odróżnić od większości piszących tutaj, że nie stawiam tezy na podstawie
                              własnego widzimisie i wycinka danych, który przetworzę na jedyny właściwy,
                              pasujący mi sposób.
                              Ale postaram się dotrzeć do tych informacji i wtedy owszem, pewnie jakąś tezę
                              postawię:)

                              A, no i warto by też sprawdzić nie tylko statyczne dane, ale też ich zmiany w
                              ciągu ostatnich powiedzmy 25-30 lat.
                              • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 10:20
                                Gość portalu: 10% napisał(a):

                                > Oczywiście - argument, że nie trzeba kupić, żeby mieszkać jest nie do >
                                zbicia. Bo nie 'trzeba'.

                                w końcu. reszta nie jest na temat.
                                • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 14:32
                                  Reszta jest jak najbardziej na temat.
                                  A nawet bardziej, niż zastanawianie się, czy 'trzeba' kupić.
                                  Bo mieszkań nie 'trzeba' kupować tak samo, jak nie 'trzeba' kupować nowych
                                  ubrań. Są przecież lumpeksy.
                                  Nie 'trzeba' też kupować nowych samochodów, są przecież komisy i giełdy.
                                  I jest bardzo wiele osób, które kupują ubrania w lumpeksach a samochody w komisie.
                                  Ale nie powoduje to znaczącego spadku cen nowych samochodów czy ubrań.
                                  I nie powoduje to spadku ich sprzedaży.
                                  To są po prostu różne segmenty rynku.
                                  I tak samo jest z mieszkaniami. Część ludzi wynajmuje a część nie.
                                  I pomimo tego, że nie 'trzeba' ich kupować, to jednak ludzie je kupują.
                                  I to też są różne segmenty rynku.
                                  Samo 'trzeba - nie trzeba' jeszcze na nic nie ma wpływu.
                                  Bo to, że nie 'trzeba' nie znaczy, że nie 'można'.
                                  • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 15:27
                                    > Nie 'trzeba' też kupować nowych samochodów, są przecież komisy i
                                    > giełdy. I jest bardzo wiele osób, które kupują ubrania w lumpeksach > a
                                    samochody w komisie. Ale nie powoduje to znaczącego spadku cen
                                    > nowych samochodów czy ubrań.

                                    prawie.
                                    Sęk w tym, że normalna cena metra mieszkania (normalna w sensie
                                    najpowszechniejsza, najczęściej spotykana) to przez długie lata około 1 średnia
                                    pensja. Od półtorej roku jest to 0.5 tej pensji. Nie tak dawno był silny i nagły
                                    wzrost, może już niektórzy zapomnieli.
                                    Nierozstrzygalna teraz dyskusja się toczy wokół tego, czy ten nowy wskaźnik jest
                                    wybrykiem, czy też "początkiem, nowej świeckiej tradycji" i się utrzyma.

                                    Wracając do twojego stwierdzenia dotyczącego samochodów. Zakładając, że
                                    producenci samochodów wyczuliby okazję, znacząco podnieśli ceny samochodów,
                                    przez rok wszystko co zrobili, na pniu by się sprzedało. Potem zabrakłoby już
                                    tych 'pędzących' i sprzedaż by zamarła. Do ludzi z oporem i z opóźnieniem
                                    dotarłoby jednak, kurde zamiast płacić np 1000 za sam koszt użytkowania
                                    samochodu (nie licząc kosztów zakupu itp, tylko OC, AC, benzyna no i te odsetki
                                    :-) ), mogę kupić za 500 karnet na taksi, i nie martwić się parkowaniem, piwem
                                    itp, jeździć kiedy chcę i gdzie chcę. To czy napisałbyś wtedy, że "Bo to, że nie
                                    'trzeba' nie znaczy, że nie 'można'" i czy nie spodziewałbyś się znacznych
                                    obniżek cen? Albo inaczej, czy Fiat, Ford, Peugeot (i tego typu marki) mogłyby
                                    utrzymać te nadmuchane ceny?

                                    Albo jeszcze inaczej. Dlaczego producenci ubrań i samochodów nie podnieśli, tak
                                    jak developerzy, w ciągu roku dwukrotnie cen? Zarobić nie chcą czy co? :-P
          • steady_at_najx Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 09:33
            Moim zdaniem skromnym temu, że:
            (w grę wchodzi więcej psychologii niż ekonomii, w końcu - zgodnie ze słowami
            większości ludzi tutaj - deweloperzy to nie ekonomiści, tylko cwaniaki;p)
            sprzedaż się zmniejszyła, bo wiele osób czeka na te tak szumnie zapowiadane
            spadki. Niektórzy mogą czekać krócej, niektórzy dłużej. Ale jednak nikt nie może
            czekać w nieskończoność, bo mieszkać gdzieś trzeba.

            [ciach]

            radze zerknac na : (nie bede powielal)

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76234276&a=76258204
            i zastanowic sie nad slynnym mitem "niedoboru" i "gdzies mieszkac trzeba" , trzeba owszem ale nie za cene wyrzeczen i prucia zyl.

            > Więc część deweloperów (tych mniejszych lub młodszych rynkowym stażem) porobiła
            > promocje, część obniżyła lekko ceny - oni nie mogą czekać ze sprzedażą.

            znajda sie tacy co czekac nie beda mogli - widac to juz po nerwowych reakcjach deweloperow..

            Caly czas fascynuje mnie przekonanie ze wszyscy deweloperzy (a przynajmniej ich lwia czesc) "moze czekac" - moze ? splacajac kredyty i budujac nie za swoje ? utrzymywac te nieruchomosci i czekac spokojnie kiedy konkurencja coraz odwazniej i smielej bedzie obnizac ceny ? Jasne....
            • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:21
              > radze zerknac na : (nie bede powielal)
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76234276&a=76258204
              > i zastanowic sie nad slynnym mitem "niedoboru" i "gdzies mieszkac
              > trzeba"
              Byłem, czytałem. I dalej twierdzę, że ceny nie spadną.
              Bo są 'ekonomiczne' powody, dla których mogłyby spaść, ale proces ustalania cen
              przez deweloperów nie polega na tym, że siada grupa ekonomistów i zastanawia się
              na wiborami...
              Chcesz się dowiedzieć, jak deweloperzy ustalają ceny?
              To zapraszam na priv. Mój adres gdzieś jest na forum.

              > znajda sie tacy co czekac nie beda mogli - widac to juz po
              > nerwowych reakcjach deweloperow..
              Jakich nerwowych ruchach????? Gdzie ty widzisz nerwowe ruchy?
              To, że ktoś kupuje reklamę, nie znaczy jeszcze, że jest zdesperowany. Gdyby tak
              było, to oznaczałoby, że całą światowa gospodarka jest na skraju bankructwa...
              Poproszę o prawdziwe przykłady nerwowych ruchów.
              A to, że niektórzy nie będą mogli czekać, już powiedziałem.
              Ale nie będą mogli czekać ci słabsi i mniejsi - a tacy ZAWSZE mają mniejszy
              wpływ na rynek niż duzi i silni.
              I to jest standard w każdej branży, że duża firma ma większe możliwości
              kreowania rynku niż mała.
              • steady_at_najx Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 12:34
                > Byłem, czytałem. I dalej twierdzę, że ceny nie spadną.
                > Bo są 'ekonomiczne' powody, dla których mogłyby spaść, ale proces ustalania cen
                > przez deweloperów nie polega na tym, że siada grupa ekonomistów i zastanawia si
                > ę
                > na wiborami...
                > Chcesz się dowiedzieć, jak deweloperzy ustalają ceny?
                > To zapraszam na priv. Mój adres gdzieś jest na forum.

                wybacz ale mam za malo czasu a za duzo pracy...

                poprosze wiec to na priv :

                steady(at)najx.com

                a co do reszty - zycie pokaze ze KZS ma racje :))
              • Gość: majkel Re: mam lepszą zagadkę IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 27.02.08, 23:49
                Gdyby tak
                było, to oznaczałoby, że całą światowa gospodarka jest na skraju bankructwa...

                jest na skraju ale czy sie stoczy czy pojdzie bokiem niewiadomo
                ostatnie 5 7 lat hossa teraz korekta albo gleboka albo taka sobie niewiadomo
        • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 26.02.08, 23:39
          Gość portalu: mgmg napisał(a):

          > Czemu te ceny nadal się utrzymują, przy -jak się szacuje-małych
          > obrotach.

          to ty nie wiesz? analitycy, deweloperzy i agencje mówią wyraźnie- na wiosnę
          popyt wróci, bo kredyty zdrożeją, a developerzy dostaną Nobla (za rozwikłanie
          mojej zagadki, której oczywiście się nie podjąłeś)

          P.S. jak na razie mieszkania które mi się w miarę podobają, i które byłbym
          skłonny kupić za 60-70% aktualnej ceny ofertowej (w sensie jedno z nich) ciągle
          są na stronach. Czasami nawet ktoś pójdzie w opis i coś o wiewiórkach napisze :-P
          P.S.2 w innym wątku masz tabele opracowane przez Rzeczpospolitą, z których jak
          byk wynika, że wielka płyta już leci. Jak chcesz to zapraszam do tamtego wątku
        • steady_at_najx Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 09:28
          > źle rozumiesz - nie chciałbym.

          nie chcialbys ?:) to powiedz czemu do spolki z ttdd tak zazarcie bronicie "stabilizacji" ?:) Jaki macie w tym interes ?:)
          • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 10:14
            Nie, nie chciałbym - niezależnie, czy w to wierzysz, czy nie. To po pierwsze.
            Po drugie - bronić to mogę swojego kota przed psami.
            Cen nie bronię, ani takich, ani innych.
            Czy chciałbym, żeby ceny spadły - chciałbym.
            Czy od mojego chcenia spadną - nie spadną.
            • steady_at_najx Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 10:18
              Gość portalu: 10% napisał(a):

              > Nie, nie chciałbym - niezależnie, czy w to wierzysz, czy nie. To po pierwsze.

              yy dlaczego odpowiadasz na pytanie skierowane go mgmg ?
              • Gość: 10% Re: mam lepszą zagadkę IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 14:24
                Sorry...:/
                W drzewku postów Twój był pod moim, więc myślałem, że do mnie:)
          • Gość: do steady Re: mam lepszą zagadkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 12:27
            Steady, niczego nie bronimy. Jako nieliczni staramy sie Wam uswiadomic, ze nic
            spektakularnego sie nie dzieje. I nie stanie. Ja zaczalem tu zagladac i sie
            wypowiadac, poniewaz wiekszosc Waszych wypowiedzi i zapowiedzi wielkich spadkow
            to po prostu BELKOT... i musialem sie do niego ustosunkowac. Proste. To przeciez
            forum. A jak na nie trafilem? Buduje domek, forum gazety dot domow jest
            zenujace, a to podforum deweloperzy:warszawa.... tragedia. Ale zawsze czyms
            nowym, ciekawym mnie zaskakujecie! Czasem mi sie nie chce wierzyc w teorie
            Darwina ;)
            • Gość: ttdd Re: mam lepszą zagadkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.02.08, 12:28
              To wyzej to ode mnie ;)
              • steady_at_najx Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 18:03
                uuu prosze pana ttdd - widze ze tutaj jakas krecia robota.....

                czyzby ttdd i kolezka od "komuszkow" "Kuby" i inwestycji w kierunku Marek to ta sama osoba ?
                • Gość: ttdd Re: mam lepszą zagadkę IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.02.08, 10:32
                  Nie
          • Gość: mgmg Re: mam lepszą zagadkę IP: 82.177.4.* 27.02.08, 16:22
            bronimy??? ja pokazałem tabelkę i pytam co o niej myslicie. odnoszę się do
            faktow nie do marzen
            • Gość: mgmg Re: mam lepszą zagadkę IP: *.aster.pl 27.02.08, 19:40
              no słucham! co jest? wkleić wam tabelkę z danymi , a KZS od razu
              tworzy sobie na własny użytek jakieś dziwne teorie- że niby
              ja 'czekam na wzrosty 200%' ???(pies na bielizne) .. 'chciałbym żeby
              wzrosło' ???(zyski na papierze).. 'bronię stabilizacji'???
              (steady) ??? Czy z wami można jeszcze normalnie rozmawiać???
              SĄ DANE Z RYNKU, I JEST PYTANIE DO WAS NA ICH TEMAT: czemu to się
              ciągle utrzymuje na tych poziomach?

              Dla opornych po raz kolejny zdementuję: Nie czekam na wzrosty. Nie
              bronię stabilizacji.

              W tym wątku miała być rozmowa o tym co faktycznie jak na razie ma
              miejsce, a nie o waszych fantazjach i życzeniach
              • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę 27.02.08, 19:54
                Gość portalu: mgmg napisał(a):

                > no słucham! co jest?

                skoro niedosłyszałeś to powtarzam. analitycy, deweloperzy i agencje mówią
                wyraźnie - na wiosnę popyt wróci, bo kredyty zdrożeją, a developerzy dostaną Nobla

                i co jest?
                Developerzy wyglądają przez okna, myśląc, że może na wiosnę jeszcze ktoś
                przyjdzie i to wszystko kupi, a lud od kilku miesięcy ma te ceny w ...

                Oni czekają, ja czekam... pożyjemy zobaczymy. Powiedz lepiej co się stało z tymi
                hucznie zapowiadanymi wzrostami, które jakoby przez najbliższe kilkanaście lat
                miały następować? Jakby co to ja tylko pytam.
                • Gość: mgmg Re: mam lepszą zagadkę IP: *.aster.pl 27.02.08, 22:53
                  >Powiedz lepiej co się stało z tymi
                  >hucznie zapowiadanymi wzrostami, które jakoby przez najbliższe
                  >kilkanaście lat
                  >miały następować? Jakby co to ja tylko pytam.

                  a niby czemu ja ci mam na to odpowiadac? co ja mam wspólnego z takim
                  gadaniem? pytaj sobie tych co tak twierdzili

                  Zresztą niech stracę , skoro prosisz mogę ci wytłumaczyć. Otóz z
                  tego co wiem to większość anali twierdziła że będą stałe 10-
                  kilkunastoprocentowe wzrosty cen przez dłuższy czas - rynek się
                  zajarał i zrobił cały ten dystans w 2,5 roku.

                  ja natomiast pytam gdzie są spadki które jakoby miały nastąpić? W
                  USA? W Hiszpanii? Przecież miały być u nas już rok-dwa lata temu?(w
                  zależności od stażu forumowych ujadaczy z KZSu)
                  • zyski_na_papierze EOT 27.02.08, 23:54
                    Gość portalu: mgmg napisał(a):
                    >...

                    lubię takie filmy, gdzie chronologia jest pokrzaczona, ale na forum to sobie
                    jednak odpuszczę
      • Gość: arek Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszcz IP: 213.193.148.* 27.02.08, 12:12
        ekaj staropolski zwyczajem!
        Witam,
        Panowie obrzucacie się łajnem jak dzieci w piaskownicy. Ale wróćmy
        do meritum. Zagadka zyski_na_papierze poziomem demagogii dorównuje
        najlepszym wzorcom made by Jarosław Kaczyński lub Andrzej Lepper:
        - "z samych odsetek(!) do banku trzeba oddawać miesięcznie około
        3000 zł"
        Wg wyliczeń na www.money.pl/banki/kalkulatory/kredytowy przy
        założeniach: 20 lat, raty równe, oprocentowanie 7% pierwsza rata
        odsetkowa wynosi rzeczywiście prawie 3 kpln (dokładnie 2916,67), ale
        raty odsetkowe są w tego typu kredycie malejące. Średnio w całym
        okresie kredytowania wynoszą nominalnie 1793,16. Właściwie dla tego
        typu porównań należałoby wziąć pod uwagę wartości realne. Przy
        założeniu inflacji 3,5% wyjdzie już tylko 816,46 pln średnio. Chyba,
        że liczymy na to, że właściciel nie podniesie nam kwoty wynajmu
        przez 20 lat...
        - "Za około 1000zł mniej można wynająć podobne mieszkanie, tyle że
        wykończone, w miejscu które aktualnie najbardziej pasuje."
        I teraz nie wiem, za ile chcesz wynająć mieszkanie. Za 1000 pln? Czy
        za 2000 pln? Zakładam, że za 1000, bo w przeciwnym wypadku reszta
        Twojego postu jest bez sensu. Wynająć dwa pokoje, 50 m2w nowym
        budownictwie za 1000 pln w miejscu, gdzie nowe kosztuje 10 kpln to
        jest nierealne!!! Gratka.pl przy założeniach budowy lata 90 i
        póżniej a cena 800-1000 zwraca 7 rekordów:
        - www.gratka.pl/dom/tresc/30-23747917-mazowieckie-warszawa-
        mokotow-bukowinska-12.html?w=04636f88b31e49bd&s=1
        wszystko fajnie, tylko z dwóch pokoi jeden jest zamknięty (do użytku
        właściciela, który będzie Cię odwiedzał - może pogadacie o rynku
        nieruchomości)
        Jedyne dwupokojowe to 35m2 na dalekim Tarchominie. Do tego kawalerki
        w dzielnicach z cenami nowych o okolicach 7-8 kpln/m2.
        Zobaczmy zatem co można wynająć za 2000 pln
        Przy założeniach do 2 kpln, 45-55 m2, lata 90 i później można już
        coś wybrać. Jest Bemowo, Targówek, Białołęka, trochę Ursynowa. Tyle,
        że to już więcej niż nominalnie rata odsetkowa. A i ceny mieszkań
        nowych w tych lokalizacjach dziś są sporo niższe niż 10 kpln.
        Konkluzja:
        - Kupować czy wynajmować?
        Moim zdaniem ciągle kupować. Twardo negocjować, szukać dobrych
        ofert, nie iść owczym pędem, ale chyba wciąż kupować.
        - Co się stanie ze sprzedażą, gdy ceny wzrosną. Pewnie początkowo
        spadnie. Ale wielkośc sprzedaży nie jest determinowana ceną a
        popytem, a to nie to samo...
        - Rynek jest w tej chwili w trendzie horyzontalnym, ale na
        spektakularne spadki bym nie liczył. Choć polecam zainteresowanym
        pilne monitorowanie rynku. Mogą pojawiać się pojedyńcze oferty od
        umoczonych spekulantów, którzy nie są w stanie długo obsługiwać lub
        nawet dostać kredytów, a liczyli na szybki zysk przy odsprzedaży
        cesji.
        Porównując kupno mieszkania do wynajmu pamiętajmy, że nie każdy ma
        ochotę się często przeprowadzać. Jak mam dwoje dzieci to jest to dla
        mnie operacje kosztowna i mocno stresująca. Własne, choć na kredyt,
        to większa szansa na stabilizację.
        pzdr
        • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc 27.02.08, 15:53
          Gość portalu: arek napisał(a):
          > Średnio w całym okresie kredytowania wynoszą nominalnie 1793,16.

          niech będzie. I co to ta oznacza? Że to jest kwota jaką przeznaczamy na koszt
          najmu, i twierdzisz, że nie można wynająć porządnego mieszkania w tej cenie,
          tak? Z pozoru tak, ale... cena z gratki którą tu pokazujesz jest to cena, która
          składa się z 3 składników: 1) kasy oddawanej temu od którego wynajmuje się
          mieszanie 2) czynszu (wliczonego w cenę) 3) amortyzacji itp wykończenia.

          Czyli tak naprawdę to jest 1793 pln kontra cena z gratki minus czynsz minus
          koszt wykończenia i remontów rozłożony w ratach. I nie mów mi że nie można
          znaleźć fajnego mieszkania w tej cenie. Strzelam - 2,5k jako ten punkt (dwa
          pokoje)? Z palcem i pocałowaniem


          P.S.
          Pomijam tu to co można zarobić na lokacie wkładając w nią pieniądze które idą na
          spłatę kapitału


          • Gość: arek Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc IP: 213.193.148.* 27.02.08, 17:09
            Witam,
            I zaczynamy rozmawiać na jakimś poziomie. Tak, moja kalkulacja pełna
            jest uproszczeń, bo trudno zawrzeć na forum to, o czym inni piszą
            książki. Nie wzięliśmy wielu kwestii pod uwagę:
            - zwrotu z inwestycji kapitałowej,
            - zwrotu z inwestycji w nieruchomość (wiesz, jak będzie cena tego
            lokum za 20 lat?),
            - przyjemności mieszkania w lokum tak urządzonym, jak chcę,
            - przyjemności wynikającej z faktu, że dopóki płacę to raczej nikt
            mnie nie wygoni,
            - łatwości zamiany wynajmowanego na tańsze/droższe w miarę potrzeb i
            możliwości finansowych
            - i pewnie jeszcze mnóstwa innych.
            Nie zapominaj, że 1793 to średnia nominalna cena miesięczna kredytu.
            Realnie jest to sporo mniej (inflacja). Istnieje oczywiście ryzyko
            podwyżki stóp procentowych. 200 pkt bazowych w górę to rata
            odsetkowa średnio już 2490 pln! Ile będzie wynosiła średnia cena
            wynajmu w okresie 20-letnim? Ciężko to porównać. Zawsze będzie to
            sprawa estymacji i założeń różnych wielkości ekonomicznych. Jako, że
            wiele kategorii jest subiektywnych, to trudno dać rekomendację dobrą
            dla każdego. Ja traktuję inwestycję w swoje mieszkanie jako
            zabezpieczenie na daleką przyszłość plus spokojny sen dziś. Nie
            muszę uzgadniać z właścicielem zmiany koloru na ścianach, nie
            zaskoczy mnie wypowiedzeniem umowy, a to dla mnie ważne. W dniu, w
            którym nie będzie mnie stać spłacać rat, pewnie nie będzie mnie
            również stać na wynajęcie czegoś podobnego... Jest ryzyko, że po
            sprzedaży zostanę ciągle z długiem, ale ponieważ kupiłem po 5,5,
            dałem 15% gotówką i wykończyłem za gotówkę to się jakoś tym narazie
            nie martwię...
            • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc 27.02.08, 17:41
              Gość portalu: arek napisał(a):

              > ... Ja traktuję inwestycję w swoje mieszkanie jako
              > zabezpieczenie na daleką przyszłość plus spokojny sen dziś. Nie
              > muszę uzgadniać z właścicielem zmiany koloru na ścianach, nie
              > zaskoczy mnie wypowiedzeniem umowy, a to dla mnie ważne...

              Nie dotykasz zupełnie kwestii ceny. Tak jakby była bez znaczenia. To, że lepiej
              jest mieć jakieś dobro, niż go nie mieć, jest tak oczywiste, że nie pozostawia
              miejsca na dyskusję :-\
              • Gość: arek Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc IP: *.chello.pl 27.02.08, 22:15
                Witam,
                Przecież nie dyskutujemy o wyższości posiadania mieszkanie nad jego
                nieposiadaniem. Rozważamy dylemat kupić/wynajmować. Jeżeli ktoś nie
                ma odpowiednich środków, ani zaoszczędzonych ani dochodów bieżących
                to jedyne nad czym się zastanawia to, kto go przygarnie pod dach...
                Pozostańmy zatem przy dylematach ludzi, którzy mają wybór.
                Opcja 1.
                Wynajmujemy mieszkanie 50m2, w nowym budownictwie, niezłej dzielnicy
                za około 2100 miesięcznie plus czynsz. Łącznie 2500.
                Opcja 2.
                Kupujemy takie mieszkanie za 500 kpln. Miesięcznie kosztuje nas to
                1793 pln plus czynsz plus amortyzacja/koszt finansowania
                wyposażenia. Łącznie 2500 Do tego bank zmusza nas do inwestowania w
                ową nieruchomość średnio 2083 pln miesięcznie. Stopa zwrotu wprost
                proporcjonalna do zmian cen na rynku nieruchomości.
                Teraz odpowiedz sobie na poniższe pytania:
                - ile nominalnie warta będzie ta nieruchomość za 20 lat?
                - czy czekasz na lepszy moment na zakup, czy może wynajm jest Twoim
                sposobem na życie? Na jakim poziomie cen uznasz, że to lepszy moment?
                - ile wart jest dla Ciebie święty spokój i który scenariusz lepiej
                Ci go zapewnia?
                - jak zmienią się koszty kredytu w ciągu 20 lat?
                - jak zmienią się koszty wynajmu w ciągu 20 lat?
                - czy owe 2083 pln jesteś w stanie zainwestować lepiej? Jeżeli tak
                to co w tej chwili polecasz?
                • Gość: kpiarz_ponury Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.02.08, 22:45
                  Brawo, brawo!!!
                  Pan Doradca dał wzorowy pokaz "sprzedaży". Zna pewnie jescze
                  kilka "technik" dla niezdecydowanych, ale...nie warto juz o tym
                  pisać. Wszystkie te wyliczenia są bardzo ładne, ale przy założeniu,
                  że BĘDZIE TYLKO ROSŁO!!! A jak wszyscy doskonale wiemy, w poważnych
                  analizach tak nie można zakładać.
                  P.S. A, tekst "czy może wynajm jest Twoim sposobem na życie?" jest
                  powalający- prawie dałem się przekonac:)))
                  • Gość: arek Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc IP: *.chello.pl 27.02.08, 22:53
                    Witam,
                    Z zasady nie odpowiadam na posty tego typu, ale niech tam. Napisz,
                    proszę, w którym miejscu moje wyliczenia są prawdziwe tylko dla
                    wzrostu cen. To, że zwrot z inwestycji jest zależny od sytuacji na
                    rynku nieruchomości to aksjomat. Czy ten stopa tego zwrotu będzie
                    dodatnia? Oto jest pytanie!
                    p.s. Jest mi zupełnie obojętne gdzie mieszkasz obecnie i co
                    planujesz. Nie szukaj wszędzie doradców i sprzedawców. Jak zaczniesz
                    szukać w szafie i lodówce to mogą Cię odesłać do Tworek...
                    • Gość: kpiarz_ponury Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 20:32
                      > Witam,
                      > Z zasady nie odpowiadam na posty tego typu, ale niech tam.
                      ...a co z nim (postem) jest nie tak?

                      > Napisz, proszę, w którym miejscu moje wyliczenia są prawdziwe
                      tylko dla
                      > wzrostu cen.
                      Nie twierdzę, że są nieprawdziwe. Przedstawiasz dwie opcje i starasz
                      się udowodnić/wskazać/sugerować właściwą. A jakby się miały twoje
                      założenia do np. sytuacji na japońskim rynku nieruchomości w latach
                      90?
                      > p.s. Jest mi zupełnie obojętne gdzie mieszkasz obecnie i co
                      > planujesz.
                      A jakie to ma znaczenie?

                      > Nie szukaj wszędzie doradców i sprzedawców. Jak zaczniesz
                      > szukać w szafie i lodówce to mogą Cię odesłać do Tworek...
                      O mnie się nie martw. Ale nie dziw się, skoro w swoim wywodzie
                      wykorzystujesz "retorykę sprzedwcy"!
                • poszi Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc 27.02.08, 23:09
                  > Kupujemy takie mieszkanie za 500 kpln. Miesięcznie kosztuje nas to
                  > 1793 pln plus czynsz plus amortyzacja/koszt finansowania
                  > wyposażenia. Łącznie 2500 Do tego bank zmusza nas do inwestowania w
                  > ową nieruchomość średnio 2083 pln miesięcznie.

                  To wygląda na kredyt 20 lat, raty malejące, 4,25%.

                  Zapomniałeś zatem dodać + koszt ryzyka kursowego, bo takiego kredytu w PLN nie
                  ma. W PLN odsetki to wyniosą ze 2900 zł.

                  Nie ma ryzyka? A może złoty się będzie umacniał? Wynajmujesz, a też chcesz mieć
                  taki dreszczyk emocji jak posiadacze kredytu w CHF. To wejdź na Forex i zajmij
                  krótką pozycję na CHF/PLN. W tej chwili dostaniesz ok. 2.25% rocznie na punktach
                  swapowych (wynikających z różnicy oprocentowania) + zysk z umacniania się
                  złotego - strata z osłabiania, tak jak na kredycie. Wystarczy 10000 zł, by zająć
                  pozycje odpowiadającą zaangażowaniu 500000 zł, to na punktach swapowych da Ci
                  ok. 940 zł miesięcznie. Za każde umocnienie złotego o grosz dostaniesz 2290 zł,
                  za osłabienie o 1 gr, jesteś 2290 zł w plecy, ale podobnie jest z kredytem.

                  Zatem albo liczysz kredyt w PLN albo do wynajmu doliczasz foreksowy carry trade
                  i wtedy obie strony są tak samo wystawione na ryzyko kursowe. Inaczej
                  porównujesz jabłka do pomarańczy. Tak czy inaczej wygląda to dużo gorzej w
                  przypadku kupna na kredyt niż wynika z Twoich kalkulacji.
                  • Gość: arek Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc IP: *.chello.pl 27.02.08, 23:19
                    Witam,
                    Dziękuję za skrócony wykład na temat terminowych transakcji
                    walutowych. Akcja 'cała Polska czyta dzieciom' przyszła jednak zbyt
                    późno. Tak wygląda kredyt w pln, na 20 lat, raty stałe,
                    oprocentowanie 7%, ale wszystko jest uśrednione dla całego okresu
                    kredytowania. Wiem, nie wziąłem pod uwagę wartości pieniądza w
                    czasie, wiem. A teraz, gdybyś mógł dołączyć do zysków pod ławką;-) I
                    więcej luzu panowie, więcej luzu.
                    • poszi Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc 28.02.08, 00:13
                      > późno. Tak wygląda kredyt w pln, na 20 lat, raty stałe,
                      > oprocentowanie 7%, ale wszystko jest uśrednione dla całego okresu

                      Ciekawy sposób podejścia do problemu, ale w ciągu 20 lat jest za dużo
                      niewiadomych., w szczególności średnie oprocentowanie.

                      Chciałbym jednak zwrócić uwagę, że nie trzeba się decydować kupić/wynająć na
                      początku i trwać w postanowieniu przez całe 20 lat. Bardziej realistyczny jest
                      rachunek, że patrzymy co będzie w ciągu najbliższego roku czy tez paru lat. Po
                      roku sprawdzamy sytuację i ponownie kalkulujemy różne warianty. Obecnie nawet
                      najwięksi naganiacze nie przewidują wzrostów cen, tylko stabilizację, a nawet
                      niewielką korektę. Zatem czekanie na wynajmie porównuje się do 2900 zł odsetek
                      od kredytu tu i teraz, a nie średniej wielkości przez 20 lat.
                      • Gość: arek Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc IP: 213.193.148.* 28.02.08, 10:14
                        Witam,
                        Oczywiście można do problemu podejść i tak. Ci co mają ten dylemat
                        dziś, to rzeczywiście stoją przed poważnym problemem.
                        Co do trwania przy danym rozwiązaniu, to jednak nie do końca tak
                        jest. Jak się pospłaca przez kilka lat kredyt rozpisany na lat 20,
                        to skłonność to sprzedaży nieruchomości i przejścia na wynajm spada.
                        Przez 4 lata z 20, spłacasz 38,2% odsetek! Sprawdzanie sytuacji i
                        kalkulacja wariantów to chyba jednak domena tych, co jeszcze nie
                        kupili. Wtedy rzeczywiście stoi się przed olbrzymim pytaniem, co
                        robić? Tak jak napisałem. 10 kpln za metr to może jednak zbyt dużo i
                        warto przeczekać rok, czy dwa.
                  • mufffa Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc 27.02.08, 23:26
                    Posz, tak szybko kobita Cię puściła bokiem?? :))
                    • zyski_na_papierze Re: mam lepszą zagadkę - a teraz pod stół i odszc 27.02.08, 23:33
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=76204535
                • zyski_na_papierze kupić/nie kupić/wynająć/nie wynająć 27.02.08, 23:23
                  zacznę od końca:

                  > czy owe 2083 pln jesteś w stanie zainwestować lepiej? Jeżeli tak
                  > to co w tej chwili polecasz?

                  jeżeli prezes JWC, można rzec, że osoba najbardziej zainteresowana w
                  nienakłonieniu ludzi do kupowania mieszkań (bo
                  bi.gazeta.pl/im/1/4970/m4970681.jpg , a szczerze wątpię by ten skok z 8
                  do 148 wynikał ze wzrostu wydajności ), mówi że mogą one urosnąć nawet 5% w
                  ciągu roku, podczas gdy poczciwe PKO PB daje 6%, to tak, jestem w stanie
                  zainwestować te pieniądze lepiej.
                  A co polecam -> byłby offtopic

                  > - jak zmienią się koszty wynajmu w ciągu 20 lat?
                  nie wiem

                  > - jak zmienią się koszty kredytu w ciągu 20 lat?
                  nie wiem

                  generalnie przy pytaniach typu co będzie za 20 lat, ja wysiadam. Przeważnie
                  wtedy sobie myślę co było 20 lat temu. A co było? Rok 1988. Perspektywa np 45
                  lat przeraża mnie jeszcze bardziej, bo przeraża mnie rok 1963 i Józef
                  Cyrankiewicz. Jeżeli chodzi o nieruchomości to w ciągu 20 lat wiele mieszkań w
                  wielu państwach potrafiło mocno wzrosnąć i mocno spaść. U nas w 2006/2007 mocno
                  wzrosły i czekają.

                  > ile wart jest dla Ciebie święty spokój i który scenariusz lepiej
                  > Ci go zapewnia?

                  nerwy mam mocne. Żaden scenariusz go lepiej nie zapewnia. Dlaczego? Chociażby
                  sprawy takie jak Czajka, autostrada przez Ursynów, baza F16 itd - nie chciałbym
                  być w skórze ludzi, którzy dowiadują się, że będą to mieli pod oknami, i nie
                  przypuszczam by mieli większy spokój niż ja teraz.

                  > czy czekasz na lepszy moment na zakup

                  oczywiście

                  > czy może wynajem jest Twoim sposobem na życie?

                  moim sposobem na życie jest zupełnie coś innego niż wynajem. Jeżeli pytasz czy
                  mógłbym do końca życia nie kupić mieszkania, to oczywiście, że tak. Pomimo, że
                  "technicznie" mnie stać. Tak jak nie muszę kupować lokalu na wakacje, by móc je
                  fajnie spędzić. Jest nawet inny aspekt - związanie się z mieszkaniem czasami
                  ogranicza.

                  > Na jakim poziomie cen uznasz, że to lepszy moment?
                  Dwie sprawy:
                  1) -25-30%
                  2) gdy przestanie się mówić o cenach nieruchomości, ich wzlotach i upadkach,
                  prognozach krótko i długoterminowych, redNetach, marżach, zyskach itp, tak jak
                  zupełnie się o tym nie mówi przy innych produktach. Dodatkowo, gdy ten rynek nie
                  będzie już kusił tych wszystkich przetwórców śledzi, producentów śrubek,
                  obieraczy marchewek itp, którzy masowo przeobrazili się w developerów. Dla mnie
                  to jest zbyt wyraźny sygnał, by się nie pchać teraz w zakup.

                  > ile nominalnie warta będzie ta nieruchomość za 20 lat?
                  gdzieś pomiędzy x a y :-)
                  • Gość: arek Re: kupić/nie kupić/wynająć/nie wynająć IP: *.chello.pl 27.02.08, 23:40
                    Dzięki za rzeczowy post. I jak z reguły bywa w życiu, każdy pozostał
                    przy swoim. Mam nadzieję, że co poniektórym przynajmniej nieco się
                    ciśnienie ustabilizowało. Miłej nocy.
    • Gość: aaa Aaaaa OOferowac to Oni sobie mogą! IP: *.chello.pl 27.02.08, 00:55
      i co im z tego. Niech podadza liczbe zawartych transakcji kupna
      sprzedazy !!!!!! to moze byc jakis wskaznik a nie ta papka, w to
      moga uwierzyc tylko niedoswiadczeni polscy inwestorzy ubrani w
      mieszkania jak pajace
    • Gość: jarek Re: raport oferty.net IP: *.wro.vectranet.pl 28.02.08, 08:49
      mgmg sam prubujesz podważać pewniejsze dane niż te bzdedy z cenami
      marzeń z onetu.
      • Gość: gmgm Re: raport oferty.net IP: *.aster.pl 28.02.08, 19:08
        no to dawaj proszę wklejaj jakiś raport cenowy przecież mu nie
        zaprzeczę cholera tylko przyjmę z wdzięcznością każde dane
        obejmujące sporo transakcji! Ale jakoś tych danych nikt nie wkleja,
        tylko każdy mi wymyśla że ja coś 'podważam' (możesz mi pokazać
        gdzie????),że czegoś 'bronię' ,że coś bym 'chciał'.. no ludzie
        rozmawiajmy o konkretnych liczbach a nie o liczbach z czyjegoś snu

        • Gość: 10% Re: raport oferty.net IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.02.08, 19:15
          Oczekujesz niemożliwego:)
        • Gość: jarek Re: raport oferty.net IP: *.wro.vectranet.pl 29.02.08, 07:58
          > zaprzeczę cholera tylko przyjmę z wdzięcznością każde dane
          > obejmujące sporo transakcji!

          ja też ,z naciskiem na "TRANSAKCJI"

          > tylko każdy mi wymyśla że ja coś 'podważam'

          nie wymyślałem ci.

          (możesz mi pokazać
          > gdzie????),

          niechce mi sie .ale wbij mgmg w autora i coś znajdziesz :)

          > rozmawiajmy o konkretnych liczbach a nie o liczbach z czyjegoś snu

          tylko że te co ty podałeś to konkretnie mówiły o ludzkich
          marzeniach .odezwij sie jak bedziesz miał możliwe do weryfikacji
          ceny tranzakcyjne.
          • Gość: gmg Re: raport oferty.net IP: *.aster.pl 29.02.08, 09:24
            ok, rozumiem, a ziemia jest płaska i tez ci nie udowodnie ze jest
            inaczej. nie ma co gadac
            • Gość: ggg Re: raport oferty.net IP: *.aster.pl 29.02.08, 09:32
              ok nie są to ceny transakcyjne, srednio załózmy 10% transakcyjną
              poniżej wywoławczej , zostaje ponad 8500 /m , i pytanie z pierwszego
              posta co o tym myślicie nadal pozostaje aktualne (ty juz nie musisz
              pisac bo napisales co myslisz)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka