Dodaj do ulubionych

Mija moda na aneksy kuchenne

IP: *.aster.pl 02.03.08, 18:49
śr., 01/23/2008 - 13:26 — Edytor
Klienci coraz częściej pytają o oddzielną kuchnię w mieszkaniu.
Takie oferty przeważają jednak w starszym budownictwie

Szukając kilkuletniego mieszkania na rynku wtórnym, musimy się
liczyć z tym, że większość oferowanych lokali będzie pozbawiona
oddzielnej kuchni. Dlaczego? – W nowym budownictwie, jak wyjaśniają
pośrednicy, przeważają mieszkania z aneksami kuchennymi. Przez
pewien czas był to bardzo popularny układ. Klienci tymczasem coraz
częściej rozglądają się za ofertami, w których kuchnia jest wyraźnie
oddzielona od pozostałej części mieszkania. A takie lokale
znajdziemy przede wszystkim w starym budownictwie – zauważa Jakub
Chalimoniuk z PL Nieruchomości. – Typ kuchni nie wpływa jednak na
cenę lokum – podkreśla.

Osobna wraca do łask

Jak podaje Marta Kosińska z szybko.pl, w tym portalu mieszkania z
aneksem kuchennym stanowią dziś około 13 proc. wszystkich ofert. –
Większość z nich to lokale powstałe w ciągu ostatnich 10 – 15 lat,
kiedy pojawiła się moda na takie rozwiązanie. Z jednej strony
wynikała ona z potrzeby – w przypadku mieszkań małych, głównie jedno-
i dwupokojowych, pozostawienie otwartej kuchni dawało dodatkową
przestrzeń. Otwarte na salon kuchnie spotyka się także w lokalach
dużych, nawet w apartamentach. – Wynika to ze zmiany stylu życia –
mniej gotujemy w domu i w związku z tym często funkcje użytkowe
kuchni są minimalne – tłumaczy Marta Kosińska.Aneksy kuchenne
znajdziemy i w starszym budownictwie. – W blokach, które powstawały
do roku 1995, przeważały mieszkania z osobną kuchnią. Część z nich
została wyremontowana i gdzie było to możliwe, zostały zrobione
aneksy. Teraz ponownie wraca się do rozkładów mieszkań z osobną
kuchnią. Często jest to jedno z kryteriów podawanych przez naszych
klientów szukających odpowiedniego dla siebie lokum – opowiada
Agnieszka Łękarska z biura Kapica-Nieruchomości. Dodaje, że aneksy
nie sprawdziły się szczególnie w małych mieszkaniach, gdzie wszelkie
zapachy kuchenne szybko trafiają do pokoju, który jednocześnie
odgrywa rolę sypialni. Nieco inaczej jest w przypadku większych
lokali, powyżej 100 mkw. Wówczas bowiem pokój, który łączy się z
kuchnią, jest zazwyczaj oddzielnym salonem. Jednak zdaniem Marty
Kosińskiej moda na otwarte kuchnie również w dużych mieszkaniach
minie i aneksy będą raczej uznawane za mankament lokum.
Źródło: Rzeczpospolita

A pamietam jak rok temu panienka z agencji nieruchomosci
przekonywala mnie ze mieszkanie z aneksem ma wieksza wartosc...

A za nastepne pol roku napisza ze najwiekszym wzieciem ciesza sie
mieszknia w blokach z lat 85-95 na przestronnych zielonych osiedlach

Polska to dziwny kraj....
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomo Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.merinet.pl 02.03.08, 20:03
      Ludzie dadzą sobie wmówić nawet największy bzdet. Mieszkanka 2 - 3
      pokojowe z anesem kuchennym to mega porażka. Smród gotowania
      rozchodzący się po całym mieszkaniu, tłuste opary osiadające na
      wszystkim dookoła, każdy kto wchodzi do mieszkania znajduje się
      najczęściej od razu w "salonie" i automatycznie w kuchni. Nocna
      wizyta w kuchni w celu nalania sobie szklanki wody kończy się
      obudzeniem reszty domowników. Co do nowych blokowisk - więzień to
      nawet się nie wypowiadam...
      • Gość: ???? Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 20:12
        Nocna
        > wizyta w kuchni w celu nalania sobie szklanki wody kończy się
        > obudzeniem reszty domowników.

        mam ok 50m salon wraz z aneksem i 2 sypialnie - nie muszę nikogo
        budzić chodząc do salonu(kuchni) po wodę
        • Gość: Tomo Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.merinet.pl 02.03.08, 20:31
          Mowa była o mieszkaniach, w których salon robi równocześnie za
          sypialnię. Polecam naukę czytania ze zrozumieniem.
          • Gość: leon Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 02.03.08, 20:54
            Szklankę wody możesz se postawić przy wyrku aby nie budzić innych
            domowników jak cię kac męczy.
            Jeśli masz kuchnie w salonie sypialnym i gotujesz kapuchę to radzę
            wywietrzyć po gotowaniu.
            • Gość: Ania Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 21:15
              No cóż, jak ktoś ma ochotę na kapustkę i smażeninę na okrągło, to
              oczywiście, że bzdetem jest robienie aneksu. W takim wypadku tylko
              osobna (zamykana) kuchnia - z oknem i bardzo dobry okap, a i tak
              zapaszki będą krążyły po mieszkaniu.
              • Gość: jozin Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 89.100.187.* 02.03.08, 21:23
                SYPIALNIA Z ANEKSEM????? whatdafak?? wkrotce bedziemy kupowac salon z kiblem i
                lazienke z garazem
                • Gość: majkel Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 02.03.08, 21:51
                  SYPIALNIA Z ANEKSEM????? whatdafak?? wkrotce bedziemy kupowac salon z kiblem i
                  lazienke z garazem


                  bueheheh dobre dobre
                  to taka polska paranoja tzw dwa pokoje z aneksem kuchennym
                  to tak naprawde jedna sypialnie
                  i salon/nie sypialnia polaczony z kuchnia
                  robi sie ciekawiej jak to wszytko sie dzieje na 35m2
                  wiec tego typu apatrament nie na daje sie dla rodziny z dziecmi
                  raczej dla jednej dwoch osob
                  • Gość: Tomo Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.merinet.pl 02.03.08, 22:09
                    Gość portalu: majkel napisał(a):

                    > SYPIALNIA Z ANEKSEM????? whatdafak?? wkrotce bedziemy kupowac
                    salon z kiblem i
                    > lazienke z garazem
                    >
                    >
                    > bueheheh dobre dobre
                    > to taka polska paranoja tzw dwa pokoje z aneksem kuchennym
                    > to tak naprawde jedna sypialnie
                    > i salon/nie sypialnia polaczony z kuchnia
                    > robi sie ciekawiej jak to wszytko sie dzieje na 35m2
                    > wiec tego typu apatrament nie na daje sie dla rodziny z dziecmi
                    > raczej dla jednej dwoch osob

                    Zgadza się, to paranoja.
                    Ale osobnik może się pochwalić "apartamentem" na strzeżonym osiedlu.
                    To ja już wolę swoje 4 pokojowe 75m2 w ramie H z ogromnym, zielonym
                    podwórkiem i bez sąsiadów zaglądających w okno...
                    • Gość: Otello39 Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.bootnetworks.com 11.03.08, 17:43
                      Moim zdaniem aneksy kuchenne nadają się wyłącznie w małych
                      kawalerkach. Starzy kawalerowie, lub stare panny (dziewczęta bez
                      obrazy proszę), którzy w dodatku nie lubią gotować moga być
                      zadowoleni z aneksów kuchennych. Jednak moim zdaniem dla rodziny z
                      dziećmi takie rozwiązanie się w ogóle nie nadaje, stąd nie dziwi
                      mnie zbytnio, że moda na aneksy mija, a i cenę będzie trudno
                      utrzymać na takim poziomie jak teraz
                      • Gość: Krezus Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 13.03.08, 23:45
                        Potwierdzam - moim zdaniem aneksy to obciach kojarzący mi się z
                        kuchennymi zapachami i oparami w całym mieszkaniu. Nie ma mowy o
                        żadnym komforcie.
          • Gość: ??? Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.08, 22:14
            W tekscie było także o mieszkaniach ponad 100m. Ty piszesz o
            mieszkaniach 2-3pokojowych,(35 -ok 100m2) więc gdzie tu brak
            zrozumienia?
            • Gość: Tomo Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.merinet.pl 02.03.08, 23:37
              Cytat z wątku głównego: "...Dodaje, że aneksy nie sprawdziły się
              szczególnie w małych mieszkaniach, gdzie wszelkie zapachy kuchenne
              szybko trafiają do pokoju, który jednocześnie odgrywa rolę
              sypialni..."

              Kto tu nie rozumie tekstu?
              • Gość: majkel Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.dhcp-ripwave.irishbroadband.ie 02.03.08, 23:55
                > szybko trafiają do pokoju, który jednocześnie odgrywa rolę
                > sypialni..."
                >
                > Kto tu nie rozumie tekstu?

                no chyba jednak ty, bo to cale stwierdzenie jest idiotyczne
                to tak jakby powiedziec ze maluch nie sprawdzil sie w roli samochodu dostawczego
                pokoj polaczony z kuchnia nie jest miejscem na sypialnie
                • Gość: alina Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.03.08, 09:07
                  ja nie widzę problemu... Przecież bardzo często można
                  zbudować/zburzyć ściankę oddzielajacą kuchnię od salonu.
                  Zrezygnowałam z takiej ścianki na etapie budowy i bardzo byłam
                  zadowolona: bedąc w kuchni miałam na oku dzieci w salonie. Otwarta
                  przestrzeń spowodowała, ze na 50 m2 dzieci mogły jeździć z motorami
                  i autkami dookoła: salon-przedpokój-kuchnia. Super! Teraz, gdy
                  dzieciaki są już większe myślę o zbudowaniu ściany. I tyle.
                  • steady_at_najx Re: Mija moda na aneksy kuchenne 03.03.08, 10:20
                    oczywiscie - wtedy masz kuchnie niewiele szersza niz rozstaw ramion.
                    • Gość: gosc Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 213.17.175.* 03.03.08, 10:37
                      ten artykul to przyklad na to jak szybko zmieniaja sie parametry
                      atrakcyjnosci mieszkan a zatem i ich wartosci rynkowej. Aneks
                      kuchenny postrzegany jest juz jako "mankament" obnizajacy wartosc
                      lokalu. Jak zatem ma sie to do ogolnego przekonania ze na mieszkaniu
                      nigdy sie nie straci i zawsze bedzie warte wiecej niz za nie
                      zaplacilismy? Czy za 4-5 lat nie okaze sie ze mieszkania budowane
                      podczas boomu 2005-2007 sa mniej warte od tych z lat 2001-2004?
                      • Gość: Broker Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 31.03.08, 21:33
                        Już teraz klienci wydziwiają, jak mówi im się o anksach kuchennych.
                        Z jednej strony trudno im się dziwić, bo to rzeczywiście mało
                        komfortowa sprawa, ale z drugiej strony przy malutkich metrażach i
                        dla singla (kawalerka) zdaje się mieć jakiśtam sens.
              • Gość: Aleksy Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.acn.waw.pl 05.03.08, 22:59
                Ty Tomo nie rozumiesz tekstu pisanego.

                Napisałeś:

                > Mieszkanka 2 - 3 pokojowe z anesem kuchennym to mega porażka.
                > Nocna wizyta w kuchni w celu nalania sobie szklanki wody kończy się
                > obudzeniem reszty domowników.


                Gość ??? odpowiedział Ci, że:

                > mam ok 50m salon wraz z aneksem i 2 sypialnie - nie muszę nikogo
                > budzić chodząc do salonu(kuchni) po wodę

                Czyli ma dokładnie takie mieszkanie, o jakim pisałeś. Gość odniósł się ściśle do
                Twojego postu.
      • Gość: Wojtas Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 27.04.08, 20:33
        Ja bym tak nie przesadzał. Zgadzam się, że aneksy kuchenne są mniej
        komfortowe niż osobne kuchnie, ale żeby znowu aż tak
        śmierdziały...znam kilka bardziej śmierdzących rzeczy.
    • crag Re: Mija moda na aneksy kuchenne 03.03.08, 12:04
      1. Dla 99% ludzi nie istnieje coś takiego jak moda na mieszkanie. Każdy wybierze
      mieszkanie jakie mu pasuje w danej chwili.
      2. Jadalnia z aneksem kuchennym to chyba żaden problem.
      3. Sprawnia działąjąca wentylacja z dodatkowym pochałniaczem zapachów
      4. Moim zdaniem dzielenie mieszkań na cele o wielkości 8m2 to poraszka, moje
      mieszkanie prawie w całości to openspace i otwarte maksymalnie na taras - 60m2 i
      dwoje drzwi do łazienki i do sypialni (+ drzwi z każdego pomieszczenia na taras)
      5. Przy aktualnym zabieganiu ludzie często nie mają czasu by skorzystać z
      kuchni, więc poco osobne pomieszczenie by zrobić sobie kawkę i kanapkę.

      Pozdrowionka, Leszek
      • Gość: magia Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 16:12
        Właśnie się dowiedziałam, ze jestm trochę na bakier z modą. My sprzedaliśmy dwa
        pokoje z oddzielną kuchnią i kupiliśmy 3 pokoje też z oddzielną kuchnią (prawie
        100 m) I po 9 latach posiadania kuchni jako oddzielne pomieszczenie już więcej
        nie chcę. Dużą kuchnię przerobiłam na sypialnię dla mojej córeńki. A w salonie
        zrobiliśmy aneks kuchenny, wywaliliśmy nawet jedną ścianę w przedpokoju, zeby
        wszystko połączyć. Nigdy kucharą nie byłam i nie będę. Miałam kuchnię oddzielną
        i znam nie jedną z aneksem. Jeżeli chodzi o zapachy unoszące się po domu to
        trzeba nie wiedzieć o czym się mówi. Różnicy nie ma. I w jednym i w drugim
        przypadku okap musi być dobrej jakości. A nawet jeżeli, to jaki problem jest w
        zapachu smacznie przyrządzanego obiadu??? Ja się teraz cieszę, bo mam salon z
        aneksem i dzięki tej decyzji dodatkowo 3 sypialnie. A jeżeli chodzi o sprzedaż
        poprzedniego mieszkania, to nie jeden klient mówił nam, że woli mieć połączone
        pomieszczenia. Wszystko zależy od gustów i potrzeb danej rodziny.
        • Gość: Saul Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 64.191.93.* 04.03.08, 16:29
          Dyfuzja zapachów w otwartym pomieszczeniu jest znacznie większa niż
          pomiędzy zamkniętymi (niekoniecznie szczelnie) pomieszczeniami.
          Innymi słowy - nowomoda z aneksami kuchennymi to jakościowo powrót
          do socjalizmu i osławionych kuchenek w przedpokojach. Wielu klientów
          woli odnowioną wielką płytę niż nowe mieszkania z aneksami
          kuchennymi. Na szczęście jest coraz więcej głosów, że w nowych
          inwestycjach (które sa na etapie planowania) nastąpi powrót do
          oddzielnych, zamkniętych kuchni ... bo to poprostu wygodniejsze.
          Prawdą też jest, że w niektórych rozwiązaniach z nieszcześnym
          aneksem kuchennym jest możliwość postawienia dodatkowej ściany i
          odgrodzenia quasi kuchenego pomieszczenia - dlatego w tych
          sytuacjach cena takich lokali będze mniej spadała, niż w sytuacji,
          kiedy konstrukcyjnie takiego pomieszczenia nie da się wyodrębnić.
          • Gość: magia Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.03.08, 17:13
            Właśnie ze względu na wygodę zdecydowałam się na aneks kuchenny. Mam porównanie.
            A jeżeli chodzi o modę, to boom na aneksy był 10 lat temu kiedy to wszystkim
            wydawało się takie fajne, modne i trendy. Dzisiaj ludzie znają już korzyści i
            minusy z posiadania i jednego albo drugiego modelu kuchni. Także sądzę, że o
            wyborze tego czy mamy aneks, czy oddzielną kuchnię decyduje jedynie nasza
            wygoda, upodobania i potrzeby. Przynajmniej tak jest w moim przypadku. Jak był
            szał na aneksy ja miałam oddzielną kuchnię. Teraz zdecydowałam inaczej. A jeżeli
            chodzi o czasy komuny to pragnę zwrócić uwagę na fakt, że wtedy te małe aneksiki
            najczęściej były bez okien wielkości ok 4 metrów, gdzie cały pokój miał jakieś
            15 m. Ja mam dzisiaj aneks w salonie, w którym są olbrzymie okna wychodzące na
            duży taras. Nie sądzę, żeby to miało coś wspólnego z komuną.
            • Gość: Saul Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 64.191.93.* 04.03.08, 17:34
              No właśnie - jak był szał na aneks - ty miałaś zwykłą kuchnię.
              Teraz, kiedy aneks kuchenny postrzegany jest jako wada mieszkania -
              Ty masz aneks. Oczywiście nie neguję, że Tobie z aneksem być może
              jest wygodniej - piszę natomiast jak zmienił się punkt widzenia
              większości klientów - poprostu pytają o mieszkania z oddzielną
              kuchnią, a przy "aneksach" albo kręcą nosem, albo żądają dużych
              rabatów cenowych...ot co.
              Zresztą teraz to w ogóle mieszkania nie idą bez dużych obniżek cen,
              więc i tak nie ma się o co spierać.
              • Gość: Adama to nie była moda tylko patologia IP: 82.177.11.* 05.03.08, 17:35
                Aneksy kuchenne nie były u nas modą ale zabiegiem marketingowym
                deweloperów, który pomagał sprzedawać klitki jako "przestronne
                mieszkania". O funkcjonalności takiego rozwiązania nikt nie pomyślał
                bo klienci i tak kupowali ale to były czasy kiedy kupowali wszystko.
                A teraz te czasu się skończyły i wiele osób obudziło się z ręką w
                nocniku a w zasadzie z sypialnio-jadalnio-kuchnio-przedpokojem w
                mieszkaniu. Każdy kto ma czas żeby się zastanować nad kupnem będzie
                takiego rozwiązania unikał a teraz ludzie czasu mają mnóstwo bo
                mieszkania czekają na nabywców. Więc aneksy odejdą do lamusa a
                mieszkania z nimi stracą dużo na wartości bo z byłego atutu staną
                się poważną wadą.
                • Gość: uuuups Re: to nie była moda tylko patologia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.03.08, 20:40
                  sugerujesz że jeśli kogoś będzie stać, na powiedzmy 36m2, to zamiast
                  pokoju + pokoju z aneksem wybierze dwa pokoje + malutką kuchnię?
                  • Gość: ala Re: to nie była moda tylko patologia IP: *.tomaszow.mm.pl 05.03.08, 22:45
                    miałam 2 kuchnie otwarte, teraz 3 mi sie buduje i nie wyobrażam
                    sobie inaczej.
                  • Gość: Backup Re: to nie była moda tylko patologia IP: *.bootnetworks.com 07.03.08, 10:48
                    Jeśli ktoś z uwagi na ograniczone środki będzie musiał kupić wersje
                    z aneksem kuchennym to poprostu będzie się domagał większych obniżek
                    cen, niż to wynika ze średniej tendencji rynkowej.
                    • Gość: ala Re: to nie była moda tylko patologia IP: *.tomaszow.mm.pl 10.03.08, 10:28
                      taaaa
                • crag Re: to nie była moda tylko patologia 06.03.08, 13:52
                  Czy Ty masz mieszkanie z osobną kuchnią na sprzedaż i dlatego tak to lansujesz?
                  A mieszkania nikt nie chce kupić bo jest na parterze ciemne i głośne ... no ale
                  ma osobą kuchnię i nic z kapuchy którą gotujesz nie czuć w innych pomieszczeniach.

                  Ja nie wyobrażam sobie przebywania w kuchni 6m2 i przygotowywania posiłków nawet
                  kanapki. Dodatkowo większość imprez przenosi się szybko do kuchni i dlatego mam
                  wielką kuchnię połączoną z salonem i kilkunastoma metrami kwadratowych okien i
                  widokiem na trawnik na tarasie.

                  Pozdrawiam Bardzo zadowolony posiadacz zintegrowanej kuchni.

                  P.S. Moje posiłki tak łądnie pachną, że aż się z mieszkania nie chce wychodzić.

                  • Gość: arek Re: to nie była moda tylko patologia IP: 213.193.148.* 06.03.08, 16:37
                    Witam,
                    Rozwiązania widzę dwa:
                    - kuchnia odzielna z funkcją jadalni,
                    - kuchnia połączona z salonem i funkcją jadalni.
                    Rozwiązanie I wymaga kuchni tak około 15 m2. Myślę, że średnio 0,5%
                    kuchni w blokach spełnia ten warunek. Roziązania pośrednie kończą
                    się wędrówkami z talerzami do salonu przy każdym obiedzie lub
                    jedzeniem na stołku wciśniętym między lodówkę a szafkę. Dziękuję
                    serdecznie.
                    Rozwiązanie II jest zdecydowanie bardziej praktyczne, moim zdaniem.
                    Ma sporo wad, ale jeżeli chce się ich uniknąć i nie popaść w
                    paranoję rozwiązań pośrednich to mieszkanie z 2 sypialniami powinno
                    mieć około 100m2 (salon - 30, sypialnie po 15, kuchnia 15, łazienka
                    5, korytarz 15 i garderoba 5). Jeżeli kogoś na to stać, proszę
                    bardzo.
                    Jeżeli ktoś chce by salon pełnił rolę salonu, sypialni i jadalni a
                    jednocześnie by było funkcjonalnie, to takie rzeczy tylko w Erze;-)
                  • Gość: MAJECZKA SUper to szkolenie IP: 218.92.8.* 24.07.08, 11:59
                    szukasz pracy?
                • Gość: Marketer Re: to nie była moda tylko patologia IP: *.aster.pl 15.03.08, 13:56
                  Taki jest właśnie rozwój produktu - najpierw robi się coś o gorszych
                  parametrach (aneksy kuchenne), a potem produkt ulepsza (oddzielne
                  kuchnie). Gdyby od razu budowali z oddzielnymi kuchniami, to
                  stracili by na rozwoju produktu i możliwości reklamowania go innym
                  (np. bardziej wymagającym klientom)
                • Gość: SGH Re: to nie była moda tylko patologia IP: *.aster.pl 01.04.08, 20:11
                  Podobno nowe "prawdziwe" apartamentowce na Woli stawiane na Woli
                  przez Pro-Urba (Hiszpanie - ponad 1500 mieszkań) będą miały osobną
                  kuchnię, a nie tą porażkę w postaci aneksu.
    • Gość: Backup Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.bootnetworks.com 07.03.08, 10:45
      Prawda jest taka, ze aneksy kuchenne z wygodą nie mają nic wspólnego
      i dlatego trudno się dziwić coraz większej ilości osób, że jest to
      dla nich wada mieszkania. W czasie jak ceny rosły był to poprostu
      sposób na oszukanie mizernej powierazchni mieszkania i wszystkim
      wydawało się, że jest ono większe.
      Poza tym oferowanie mieszkań z aneksami kuchennymi, a potem
      zwiększanie ilości projektów z kuchniami oddzielnymi to klasyczny
      przykład rozwoju produktu. Najpierw robi się produkt słabszy, a jak
      rynek się nasyca wzbogaca się produkt o dodatkowe elementy, dzięki
      czemu jest pretekst do utrzymania jego ceny.
      • Gość: ala Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.tomaszow.mm.pl 07.03.08, 23:32
        czy miałes/aś kiedys aneks?Piszesz to z własnego doświadczenia czy
        jest to Twoje wydaje mi się?A wogóle to dziwna ta dyskusja nad
        wyższością jednego nad drugim.Wiadomo że ile ludzi tyle opini.
        Niewatpliwie duże znaczenie ma metraż mieszkania i ilośc
        domowników.Jesli pokój połączony z aneksem nie musi pełnic roli
        sypialni, a jedynie salonu jak jest w moim przypadku to dla mnie
        jest to rozwiązanie idealne.
        • Gość: kasia Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.03.08, 20:45
          Też odnoszę wrażenie, że dziwna jest ta dyskusja. Oczywiście, że
          sypialnia, salon i kuchnia w jednym pomieszczeniu to połączenie
          bardzo niewygodne - ciekawe, że ktoś potrzebuje do tego opinii
          eksperta, bo mi by wystarczył zdrowy rozsądek. W dużym mieszkaniu
          aneks kuchenny może się doskonale sprawdzić, ale tu też dużo zależy
          od upodobań i stylu życia mieszkańców.
          • Gość: Beduin Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.kredytbank.pl 10.03.08, 15:55
            Ja też jakbym miał wybór - starałbym się unikać jak ognia aneksów
            kuchennych. Wyciąg powietrza tak naprawdę niewiele daje -
            tzw. "duże" pokoje połączone z aneksem są duszne, częściej trzeba w
            nich sprzątać kropoelki tłuszczu z kuchni, a co gorsza unosza się w
            nich zapaszki kuchene - pół biedy jak to zapach naleśników lub
            frytek ... ale pierogi i kapuśniak ... dziękuję
            • crag Re: Mija moda na aneksy kuchenne 12.03.08, 07:05
              Z tego co wiem, to przeciętny Beduin mieszka w namiocie/szałasie, gdzie śpi, je
              myje się i robi wszystkie inne nieapetyczne rzeczy razem, panie Beduin. ;) POZDR
              • Gość: magia Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 08:44
                Ty musisz mieć jakieś kompleksy. W Twoich wypowiedziach (w tym wątku, jeszcze kilka takich wypowiedzi jest - nie tylko Twoje - to na pocieszenie:-))jest tyle złości i pogardy, charakterystyczne tylko dla ludzi niespełnionych, z komplekasami i nieudaczników. Ja myślę,że jesteś osobą, która mieszka pewnie w jakiejś klitce. Być może z oddzielną kuchnią, w której nie ma sie gdzie ruszyć i na siłe usiłuje wszystkim wmówić, ze to jest bajer. Niestety przekonujący nie tylko nie jesteś, ale głównie żenujący. Czytając ten wątek (zresztą trochę bez sensu) można zauważyć, że jedna i druga kuchnia mają swoich zwolenników i do każdej z tych osób docierają ich własne argumenty. Ale Ty widać tego nie rozumiesz.
                Ty naprawdę masz jakiś problem. Może weź coś na uspokojenie.
                • Gość: magia Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 08:47
                  uuups, to nie do wypowiedzi poprzedzającej mnie.
                  • Gość: Wojtek Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.kredytbank.pl 12.03.08, 14:52
                    Moim zdaniem trudno mówić tu o jakiejkolwiek modzie - poprostu -
                    aneksy kuchenne okazały się pewnego rodzaju złem koniecznym z uwagi
                    na małe metraże. A poza tym jak coś smacznego się w aneksie
                    kuchennym gotuje, to co mi szkodzi, że czuję tego zapach wszędzie?
                    • Gość: MA6 Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.03.08, 22:19
                      Wszystko zależy od:
                      - wykonania (mowa także o jakości np. okapu)
                      - metrażu
                      - stylu życia
                      W rezultacie ta dyskusja nie ma sensu. To jak zastanawianie się nad tym w jakim
                      kolorze nam lepiej... rudzielec i tak w zielonym wygląda super ;)
                • Gość: KPMG Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 03.04.08, 17:40
                  Po co się wtrącasz do dyskusji. Masz aneks, a wypowiadając się o nim
                  doświadczas problemu SOD (Segregation of Duties) - innymi słowy nie
                  jesteś obiektywna w swoich ocenach.
                  PS. Co dzisiaj smażyłaś w swoim aneksie? :)
    • Gość: m. Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.range86-144.btcentralplus.com 14.03.08, 14:10
      Dlaczego od razu moda? Polaczenie kuchni z pokojem, to nie wymysl
      ostatnich lat. Np. w Niemczech budownictwo z lat 70 czy 80 mialo juz
      takie aneksy kuchenne i jesli mam wybierac aneks czy osobno kuchnie
      z salonem, wybieram to pierwsze. W obu mialam okazje sie poruszac
      przez lata i aneks zdecydowanie jest lepszy, a nie kazdy po katach
      oddzielony od siebie. Znajac do tego jeszcze panujace w Polsce
      przyzwyczajenie, ze i tak wszyscy (nawet goscie) pakuja sie od razu
      do kuchni, to rozwiazanie aneksu jest jak najbardziej dobra sprawa.
      • Gość: Stephenson Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 14.03.08, 19:28
        W każdym razie aneksy kuchenne to bardzo niewygodna sprawa - nie
        dość, ża pierogami w sypialni czuć przez dwa dni, to jeszcze ten
        tłuszcz ze smażenia. Niestety nawet najlepsze okapy niewiele dają.
        Dobrze, że tendencja się odwraca i kilka nowych projektów m.in Dom
        Development ma już oddzielną kuchnię.
        • Gość: aga Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.08, 14:41
          dla mnie mankamentem aneksu jest, ze widac wszystko co masz w kuchni. U mnie
          jest najczesciej balagan, bo z malymi dziecmi nie da sie pucowac mieszkania. A
          co rozchodzenia sie zapachow, to wydaje mi sie, ze nie ma znaczenia az tak
          bardzo- niestety w malym mieszkaniu zawsze bedzie smierdziec niezaleznie od
          rodzaju kuchni. Mialam male mieszkanie z aneksem- i to bylo dobre rozwiazanie,
          bo optycznie pokoj byl duzy. Teraz mam duze i zaluje, ze nie dalo sie wydzielic
          kuchni, bo wkurza ,mnie jak siedza znajomi i widac co sie robi w kuchni. Tak
          samo zaluje, ze mam plyte zamiast gazu, bo na tym badziewiu nie da sie gotowac.
          Ale to teraz chyba standart w Wwie.
          • Gość: KPMG Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 02.04.08, 20:31
            Dlatego ja cieszę się, że specjalnie szukałem nowego mieszkania z
            osobną kuchnią wtedy, gdy wszyscy rzucali się na aneksy. Okazało
            się, że to co sprzedawali pod pozorami nowoczesności okazało się
            kitem, który funkcjonalnie pasować może tylko singlom i jedzącym
            wyłącznie "na mieście" yuppi, a nie dla rodzin z dzieckiem.
        • Gość: ru Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.chello.pl 15.03.08, 17:16

          > W każdym razie aneksy kuchenne to bardzo niewygodna sprawa - nie
          > dość, ża pierogami w sypialni czuć przez dwa dni, to jeszcze ten
          > tłuszcz ze smażenia.

          Sypialnia to osobne pomieszczenie zarówno w mieszkaniach z aneksem, jak i z
          osobną kuchnią. Więc skoro Ci śmierdzi w sypialni, to jest coś nie tak.


          > Niestety nawet najlepsze okapy niewiele dają.
          > Dobrze, że tendencja się odwraca i kilka nowych projektów m.in Dom
          > Development ma już oddzielną kuchnię.

          Osobna kuchnia z częścią jadalną jest fajna, ale niestety mówimy wtedy
          majczęściej o większym metrażu, niż przy mieszkaniach z aneksem.


          • Gość: Aśka39 Aneks kuchenny=mniejszy komfort IP: *.aster.pl 30.03.08, 09:58
            Moim zdaniem aneks kuchenny to zaprzeczenie pojęcia komfortu.
            Najgorsze jest to, że aby funkcjonować w takim mieszkaniu trzeba być
            super zdyscyplinowanym jeśli chodzi o czystość naczyń i innych
            sprzętów kuchennych. Dlatego dla rodziny z dzieckiem moim zdaniem
            opcja aneksu kuchennego to kompletna porażka. Dziwne, że dopiero
            teraz to zauważono i dopiero teraz aneksy postrzegane są jako
            poważny mankament.
    • Gość: Narciarz W Wiedniu również nie ma aneksów kuchennych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 13:54
      Pomijając kwestię znacznie niższych cen mieszkań, o których pisałem
      w innym wątku - dodam, że w Wiedniu jak opowiadałem o naszym
      paradoksie "aneksów kuchennych" to nie mogli uwierzyć. Zgadnijcie
      jakie pytania pojawiały się z ich strony jako pierwsze ...
      oczywiście 1) a co z zapachami z kuchni, 2) a co z tłustymi oparami.
      Rzeczywiście nie można powiedziec, że zjawiska "aneksów kuchennych"
      w ogóle tasm nie ma. Otóż są takie przypadki, ale dotyczą np. tzw.
      mieszkań z pomocy społecznej, albo poprostu najtańszych ofert na
      rynku.
      • Gość: Elois Re: W Wiedniu również nie ma aneksów kuchennych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 16:37
        Jak Wam sie nie podoba aneks to postawcie sobie sciane z zelbetonu
        aby wam zapachy nie przechodzily i olej osiadal na kanapie za
        20tys..kazdy robi jak sam uwaza za stosowne wiec polemika na ten
        temat jest dla mnie bzeta mala istotna...ale jak Cie stac na
        mieszkanie 60m2 w Wawie i to na kredyt to mozesz miec kuchnie
        oddzielnie. Na mniejszych metrazach robi sie klita...ale za to
        zapachow nie ma...ale mieszkanie zagracone. Pozdrawiam.
        • Gość: Ela43 Re: W Wiedniu również nie ma aneksów kuchennych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.08, 17:52
          Po co wtrącasz się do polemiki, której sesnu nie widzisz? Człowiek
          myślący ekonomicznie (homo-economicus) nie traci energii na
          bezsensowne sprawy, no chyba, ze ma do nich stosunek emocjonalny.
          Nasze rozmowy w tym wątku sa tylko próbą oceny tzw. aneksów
          kuchennych i uciążliwości z nich wynikających.
    • Gość: Dexter38 W aneksach śmierdzi utrwalony zapach żarcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 11:28
      A mój experience jest taki, że w mieszkaniach z aneksem kuchennym
      utrwala się zapach najcześciej gotowanego w danym domu profilu
      jedzenia. Jak ktoś smaży - to czuć spalenizną i smażelizną, jak ktoś
      oszczędza i lubi pierogi, to wali kapuchą. Najgorzej, jak gospodarze
      wpadną na genialny pomysł umieszczenia jakiegoś odświeżacza
      powietrza w kącie aneksu (Brise, czy inne gó..). Jak się wchodzi do
      takiego mieszkania (a takich ostatnio najwięcej zbudowano i dobrze,
      ze moda mija) to wali za przeproszeniem kiblem.
      • Gość: Tepsowiec Re: W aneksach śmierdzi utrwalony zapach żarcia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.03.08, 15:13
        Moim zdaniem trochę przesadzasz. Zgodze się, że aneksy kuchenne nie
        są wygodą i rzeczywiście moim przynajmniej zdaniem dla rodziny z
        dzieckiem się nie nadają (gotowanie obiadów, opary zapachów itd.),
        ale dla takiego przykładowego singla moim zdaniem wystarczy. Poza
        tym biorąc pod uwagę zniżkową tendencję cenową w segmencie aneksów -
        moga one stac się całkiem atrakcyjne (oczywiście o ile nie zamieerzy
        w nich codziennie gotować dla całej rodziny)
        • Gość: mna Re: W aneksach śmierdzi utrwalony zapach żarcia IP: *.adsl.inetia.pl 25.03.08, 16:55
          Byłam bardzo zadowolona z aneksu kuchennego połączonego z salonikiem
          co dawało mi trochę przestrzeni w dwupokojowym 40m mieszkaniu do
          momentu kiedy mieszkaam w nim sama ale gdy wprowadził się maz i
          przyszło ugoscić obiadem rodzinke potem we dwójkę to bardzo
          przeszkadzło mi to że goscie obserwują jak wyjmuję pieczeń z
          piekarnika i inne czynnosci przygotowawcze opraz stojaca górę
          brudnych naczyć garów i cała wizytę spędziłam wiec sprzątajac w
          kuchni i zmywając. A gdy pojawiło sied ziecko przybyło sprzętów
          stojacych na blacie kuchennym a zewłąszcza gdy nasze dziecko zaczeło
          sie przemieszaczać to rewizja w szfkach kuchennych stała się
          ulubuionym zajeciem zaczęłm marzyć aby mieć drzwi i zamknąć je za
          sobą. Teraz w nowym 3 pok mieszkaniu mimo że kuchnia jest wąska i
          kazałm dobudować pełna scianę mimo że nikt nie będzie w salonie spał
          uwazam ze w naszej syt rodzinnej to lepsze rozwązanoie. Ale gdybym
          jeszcze raz jako pracujacy singiel miała urządzać swoje byłe
          mieszkanko znów byłaby kuchnia otwara na aneks tak jak była.
          • Gość: Violetta Co śmierdzi to ma smak IP: *.aster.pl 26.03.08, 21:39
            Pozdrawiam właścicieli tzw. aneksów :)
            • Gość: mela Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.netis.net.pl 30.03.08, 22:09
              tak sie pastwicie nad zapachami. Teraz jestem u rodziny- oddzielna
              kuchnia po przeciewnej stronie mieszkania (dwustronne: salon z
              jednej, kuchnia z drugiej) i tak samo wali przy gotowaniu jak w moim
              mieszkaniu z aneksem. Kiedys kuchnie byly albo na pietrze, albo
              nizej niz salon (stad windy do transportu jedzenia) i wtedy nie
              walilo. No ale nie kazdego stac na rezydencje.
              • Gość: Anty Aneks Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.aster.pl 01.04.08, 22:55
                Oj uwierz mi - przychylam się do stronnictwa przeciwników aneksów. W
                nowym mieszkaniu z aneksem problem nie jest aż tak intensywny. Za
                parę lat jednak okaże się, że kuchennych zapachów z kanapy, czy
                fotelu w salonie nie będzie się dało pozbyć i czytając gazetę na
                łóżku czuć będzie utrwalony zapach smażonych mrożonek z frytkami.
                • crag Re: Co śmierdzi to ma smak 03.04.08, 18:35

                  Więc tak:
                  Przeciętne sprzedawane mieszkanie ma ok 50m2 czyli przykładowo
                  Sypialnia 12m2
                  Salon 19m2
                  Kuchnia 7m2
                  Łazienka 4m2
                  Przedpokój 8m2

                  Czy ktoś z was funkcjonował w kuchni 6-8m2?
                  Czy w tej kuchni miał jadalnię?
                  Jeśli nie miał jadalni w kuchni, to czy miał ją w salonie?
                  To znaczy nie miał salonu tylko dużą jadalnię...

                  Jeśli ma dziecko, to znaczy, że śpi w jadalni? czy dziecko śpi w jadalni, suma
                  sumarum, to w jadalni też "śmierdzi".

                  Reasumując jeśli układ mieszkania (ścian nośnych okien i kanałów) pozwoli
                  konieczne jest zrobienie 2 sypialni po 12m2 i kuchnię z jadalnią 14m2 i
                  rezygnacja z salonu. Na koniec pytanie, czy kuchnia z jadalnię, to jadalnia z
                  aneksem kuchennym, czy kuchnia z aneksem jadalnym?

                  Więc pytam na koniec o czym jest ta dyskusja?

                  P.S. Mieszkałem w różnych mieszkaniach i mam trochę doświadczenia.

                  P.S. Tak jak w dobrych knajpach w dobrych mieszkaniach z dobrą wentylacją nie
                  czuć żadnych zapachów.

                  P.S. W starych mieszkaniach (wielka płyta i starsze) wentylacja nie działą
                  poprawnie i nie dość, że zapachy z kuchni lądują w sypialni, to jeszcze dym
                  papierosowy z klatki schodowej i balkonów wypełnia mieszkania. SUPER!!!

                  Pozdrawiam i życzę smacznego.
                  Leszek
                  • Gość: Teaser Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.aster.pl 03.04.08, 20:16
                    Głupoty gadasz - w mieszkaniach z wielkiej płyty i starych budynkach
                    nie było takiego nowotworu jakim są tzw. "aneksy kuchenne". Poza tym
                    ja też mam duże doświadczenia związane z mieszkaniami - najpierw
                    wynajmowałem je, a teraz mam swoje. To wynajmowane miało aneks
                    kuchenny i wtedy przekonałem się, że nigdy dla siebie mieszkania z
                    aneksem nie kupię - bo to beznadziejne jeśli chodzi o funkcjonalność
                    rozwiązanie.
                    • Gość: a takie tam Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 20:44
                      Głupoty to ty gadasz. Post Craga jest pierwszym logicznym i dokładnie obrazującym problem aneksów i kuchni osobnych. Reszta jest do bani. Najbardziej jednak zadziwia mnie fakt, ze 90 % wypowiedzi o smierdzących zapachach itp. należy do panów. Jestem ciekawa ilu z Was ma żony, które Wam te śmierdzące obiady gotują jak Wy siedzicie przed telewizorami w "oddzielnych salonach" i czekacie na nie, albo ilu z Was "przyjmuje gości" i pije winko kiedy żona jak garkotłuk przygotowuje w kuchni przyjęcie i zapierdziela z jednego pomieszczenia do drugiego z ciastem, przekąskami,ciepłym daniem, zimnym daniem, napojami, itp. Albo przeszkadzają wam widoki z kuchni!!! No gratuluje, co Wy tam macie? Stare, szare brudne gary chyba. Ja swojego widoku kuchni, ani jej zapachów się nie wstydzę. Mój mąż po 9 latach mieszkania z oddzielna kuchnią sam chciał teraz połączoną, chociażby ze względu na czas, który nawet podczas gotowania możemy spędzić razem, bo całe dnie się nie widzimy. A na koniec jedna uwaga, na temat spadających cen mieszkań z aneksami. Zerknęłam na oferty i takiej nie znalazłam. Ceny mieszkań kształtują się na różnych poziomach,z setek różnych powodów, ale do nich nie należy to czy jest aneks, czy kuchnia osobna!!! Może zamiast gadać zmyślone bzdury dajcie przykłady.
                      • Gość: Violka38 Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.aster.pl 03.04.08, 21:27
                        Kobieto zfrustrowana swoim aneksem - przykro nam, że takowy
                        posiadasz, ale nie neguj prosze opinii większości o mniejszych
                        właściwościach funkcjonalnych takiego rozwiązania. Moda minęła, Ty
                        kupiłaś z aneksem - trudno, ale rynek oczekuje wyższego standardu -
                        a wybacz - aneksy takiego nie oferują.
                        • Gość: a takie tam Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:33
                          nie kupiłam z aneksem tylko go zrobiłam. kupiłam z oddzielna kuchnią!!! I
                          zfrustrowana nie jestem bo nie mam czym. Kupiłam mieszkanie 98 m2 to o jakiej Ty
                          frustracji mówisz.
                          • Gość: a takie tam Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 21:51
                            I jeszcze jedno. W naszym bloku jest 12 mieszkań, teraz w trakcie odbiorów.
                            Metraż od 60 do 160 m2. Wszystkie były zaprojektowane z oddzielną kuchnią. Ani
                            jedno nie zostało przy takim układzie. W każdym mieszkaniu kuchnie zostały
                            otwarte na salony. To o jakim ty rynku mówisz? O jakim "mijaniu mody" w ogóle
                            jest ta dyskusja? To nigdy nie była zadna moda. Przez całe lata budowano
                            wszystko tak samo, nudno i paskudnie i na pewnym etapie zaczęto to urozmaicać. I
                            całe szczęście.
                          • Gość: a takie tam Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 22:00
                            A jeszcze jedno. O jakim ty rynku mówisz? W naszym bloku jest 12 mieszkań.
                            Metraż od 60 do 160 m2. Wszystkie w projektach miały kuchnie oddzielne. Teraz są
                            odbiory i w każdym mieszkaniu lokatorzy zmienili projekty i otwarto kuchnie na
                            salony. Ani jedno mieszkanie nie zostało z kuchnią oddzielną. A tak w ogóle to
                            co to za temat "mija moda...". jaka moda, to nigdy nie było zadną modą. Po
                            latach budowania paskudnych, nudnych i wszystkich takich samych tandetnych
                            mieszkań, na pewnym etapie zaczęto je urozmaicać. I całe szczęście. Szkoda
                            tylko, ze niektórzy stanęli na etapie, ze mieszkanie powinno mieć przedpokój z
                            którego jest wejscie do każdego pomieszczenia: kuchni, pokoiku, łazienki itd.
                            Uważam, że to jest jedynie brak wyobraźni...
                        • Gość: arek Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.chello.pl 03.04.08, 21:43
                          Drodzy wielbiciele oddzielnych kuchni,
                          Powiedzcie, proszę gdzie spożywacie rodzinne posiłki. W kuchni? To
                          chyba na stojąco, bo stół na 4 osoby z krzesłami to się raczej w
                          standardowej kuchni nie zmieści. A może wędrujecie z talerzami do
                          salonu?
                          Tak na marginesie, to w nosie mam mody na temat mieszkań. Swoje
                          rozplanowałem tak, jak mi wygodnie...
                          • Gość: a takie tam Re: Co śmierdzi to ma smak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.08, 22:17
                            Większość na pewno wędruje z talerzami przed telewizor do "oddzielnego salonu".
    • Gość: Violka 38 Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 03.04.08, 23:12
      Nie ruszaj gówna bo śmierdzi - tak skomentowałabym oburzenie
      posiadaczy luksusowych aneksów kuchennych na oczywiste probelmy
      funkcjonalne związane z ich codzienną eksploatacją przez standardową
      rodzinę z dzieckiem. Szkoda, że rynek uważa inaczej i większość
      nowych projektów będzie jednak miała osobne kuchnie ... ciekawe
      dlaczego?...:)
      • Gość: arek Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.chello.pl 03.04.08, 23:27
        No proszę,
        Kulturalnie, na temat i z odniesieniem do argumentów adwersarzy. Nie
        będę rozwijał zaganienia preferencji much, a podobno są ich
        miliony... Gdybyś jednak zaprezentowała jakieś żródła swoich
        przemyśleń, a przede wszystkim odniosła się do argumentów, byłbym
        wdzięczny. Każdy szuka takiego mieszkania, jakie mu pasuje i na
        jakie go przede wszystkim stać. Na 50m w czwórkę, niezależnie od
        rozkładu będzie po prostu niewygodnie. Wracając do meritum, to nawet
        jeżeli są planowane osobne kuchnie to z reguły różnica na etapie
        budowy polega po prostu na niezbudowaniu jednej ściany. I jak pisał
        już ktoś w tym wątku, wielu ludzi się jednak na to decyduje...
      • Gość: a takie tam Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 09:49
        Dalej klepiesz tylko po to, zeby klepać. Pytam się jaki rynek???
        Rynkiem są klienci. Jakie oczywiste problemy? To co piszesz to tylko
        puste słowa bez żadnych argumentów. Miałam kuchnię osobną kiedy nie
        miałam dzieci. Teraz je mam i DLA MNIE funkcjonalniejsza jest
        kuchnia połączona. Każdy ma INNE potrzeby i wystarczy tylko to
        ZROZUMIEĆ. A Twoje wypowiedzi bardziej podchodzą pod frustarcję.
        Nasi znajomi maja różne kuchnie i różnej wielkości mieszkania. W
        każdym bądź razie u nikogo z tych co maja kuchnie połączone, nawet w
        niewielkich mieszkankach kanapa kotletami nie śmierdzi i nigdzie na
        meblach nie ma osiadającego tłuszczu. Dla mnie wybór był prosty,
        albo kuchnia w aneksie, albo oddzielna - ale wtedy nie mam sypialni,
        tylko śpię w salonie. Wolę,żeby każdy z domowników miał swój kącik.
        Co ciekawe, po przeczytaniu kilku postów bez przekonujących
        argumentów przeciwników kuchni połączonych, utwierdziłam się tylko w
        przekonaniu, że połączenie kuchni z salonem to była dobra decyzja.
        A ten tekst "nie ruszaj gówna bo śmierdzi" to chyba pisałaś o sobie.
        • Gość: Ania Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 82.177.11.* 04.04.08, 12:35
          Z mojego punktu widzenia zakup mieszkania z aneksem okazał się
          pomyłką. Nie dość, że muszę się dostosowywać do domowników jeśli
          chodzi o hałasy z kuchni (mikser, ubjanie kotletów, zmywanie itp.)
          bo oni w tym czasie oglądają w salonie połączonym z kuchnią TV to
          jeszcze ciągle jestem na widoku. Domownicy ok ale jak spodziewamy
          się wizyty to wiadomo człowiek się poczuwa, żeby jednak mieć czysto
          w tej kuchni, więc nie ma mowy o odkaładniu porządków na dla mnie
          wygodny czas. A już kompletną porażką jest to jak mam coś gotować na
          oczach mojej teściowej, która lubi do nas wpadać. Normalnie to bym
          się zamknęła w kuchni i niech sobie mamusia w salonie na kanapie
          posiedzi - no ale jak kanapa z salonem jest w kuchni to mamusia ma
          oko na wszystko :(((. Nigdy więcej aneksu!
          • crag Re: Mija moda na aneksy kuchenne 04.04.08, 12:38
            To widzę masz problem z rodziną a nie z aneksem. U mnie wszyscy lubią gotować
            razem ... to świetna zabawa i czas na rozmowę. Przy telewizorze lub książce nie
            pogadasz.
            Pozdrawiam, Leszek
    • crag Mija moda na życie rodzinne... 04.04.08, 12:35
      Podsumowując z punktu widzenia posiadacza aneksu kuchennego lub kuchnio-jadalni:
      - Brak klaustrofobicznych pomiszczeń, ze stertą brudnych nazyń ;) jak ktoś nie
      ma zmywarki.
      - Jeśli ktoś mało gotuje, to nie traci powierzchni mieszkania na dodatkowe
      niepotrzebne pomieszczenie.
      - Jeśli ktoś dużo gotuje, nie jest wyalienowany w ciasnej kuchni i ma kontakt z
      rodziną (może rozmawiać, pilnować ałych dzieci, rozmawiać ze znajomymi) Często
      mi się zdaża gotować coś wspólnie z dziewczyną i znajomymi, rozmawiać podczas
      mycia naczyń, siekania pietruszki lub pilnowania czegoś na "ogniu". Konieczna
      jest wtedy bardzo wydajna wentylacja. (Wychodzi na to, że osobna kuchnia to
      najlepsze rozwiązanie dla singla kucharza
      - Nie ma potrzeby biegania przez mieszkanie z talerzem, lub jedzenia w sypialni.
      (Chyba, że chodzi o romantyczną przekąseczkę przy łóżku).

      Dodatkowo malowanie tak czy inaczej jest konieczne co kilka lat i meble też nie
      są wieczne

      P.S. Najlepsze imprezy zawsze przenoszą się do kuchni, a w kuchni 6m2 to można
      ją tylko samemu imprezować ;).

      Jeśli chodzi o kuchnie osobną to:
      - duża kuchnia z jadalnią (jeśli się ma duże mieszkanie lub dom)- u mojej mamy
      za miastem kuchnia ma ze 20m2 i jak ją odwiedzamy spędzamy tam cały cały.
      - mała kuchnia osobna jeśli się ma pomoc kuchenną z Ukrainy i nie ma
      konieczności wchodzenia do kuchni ... chyba, że po lód do drinków.
      - mała kuchnia + system kamer i głośników na mieszkanie ;)

      Pozdrawiam i życzę miłego dnia, Leszek
      • Gość: Gość Re: Mija moda na życie rodzinne... IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 13:14
        Jak sie nie ma co się lubi to się lubi co się ma... :))
        Dla młodej pary lub singla aneks jest ok, ale jak się dorobisz
        dwójki dzieci i będzie trzeba trochę więcej gotować to zobaczysz jak
        to jest.
        Nie oszukujmy się, aneks i jadalnia jest ok, aneks + salon -
        ostatecznie może być jeśli reszta domowników ma swoje pokoje
        (dziecko swój, rodzice sypialnię), ale salon z aneksem + pokój dla
        dziecka to dla mnie wielka porażka, nie wyobrażam sobie gotować w
        pokoju w którym się śpi, pracuje, ogląda telewizję i wypoczywa
      • Gość: Gość Re: Mija moda na życie rodzinne... IP: *.toya.net.pl 04.04.08, 13:24
        Napisałeś "Jeśli ma dziecko, to znaczy, że śpi w jadalni? czy
        dziecko śpi w jadalni, suma
        sumarum, to w jadalni też "śmierdzi".

        Rozumiem że lepiej jest jak śpi w kuchni? Bo kuchnia w salonie to
        dla mnie nie salon tylko kuchnia z sofą i telewizorem Ble :) Poza
        tym przy jedzeniu to się nie ogląda telewizji ;)
        Tak więc zgodziłbym się na aneks w pokoju tylko pod warunkiem, że
        reszta pomieszczenia pełniłaby funkcję jadalni - stół krzesła i
        niewiele poza tym + oddzielny salon wypoczynkowy z fotelami
        książkami tv. Jeżeli salon ma pełnić funkcję jadalni to sorry ale
        kuchni ja w nim nie chcę, nie mam ochoty na widok smażących się
        kotletów i odgłos zmywania podczas relaksu przy TV. Już wolę się
        przejść z tym talerzem niż patrzeć na brudne gary po gotowaniu.
        Sorry ale ja najpierw jem potem zmywam gary i patelnie, a jeść
        kotleta z widokiem na brudną patelnię w której się smażył??? Ohyda.
        Ciekawe dlaczego w restauracjach kuchnia jest oddzielna? (no może z
        wyjątkiem orientalnych i pizzerii gdzie proces przyrządzania stanowi
        atrakcję) A i powodzenia w ugoszczeniu rodziny na Wigilii lub innej
        większej imprezie z stosami potraw czekającymi w tym aneksie i
        garami.
        Ci co tak gloryfikują aneksy to chyba głównie single którzy w życiu
        nie gotowali dla więcej niż 2 osób (ew. osoby z lekka sfrustrowane
        nietrafionym zakupem)

        • Gość: a takie tam Re: Mija moda na życie rodzinne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 13:31
          ojej, i znowu ta frustracja... nie potrzeby , nie upodobania tylko
          frustracja...
        • Gość: arek Re: Mija moda na życie rodzinne... IP: *.teleatlas.com 04.04.08, 15:52
          Bardzo mi się podoba Twój punk widzenia. Mam dwoje dzieci. Dla mnie
          implikuje to chęć posiadania 3 sypialni. Do tego kuchnia z jadalnią,
          oddzielny salon, korytarz, łazienka i robi się momentalnie minimum
          100m. Mnie po prostu na to nie stać. Dlatego musiałem zaakceptować
          jakiś kompromis by się zmieścić na 75m. Wyszło na to, że mam
          kuchnię+jadalnię+salon w jednym na 26m2. Priorytet w postaci
          oddzielnych sypialni dla dzieci i dla nas został zachowany.
          Osobiste wycieczki na temat zadowolenia z zakupu mieszkania
          radziłbym sobie darować
          p.s. W moim domu nikomu nie przeszadzają odgłosy gotowania czy
          zmywania podczas ogladania TV. Po prostu obowiązki wypełniamy razem,
          a później odpoczywamy razem...
          • Gość: a takie tam Re: Mija moda na życie rodzinne... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.08, 20:37
            Ja w podobnej sytuacji wybrałabym dokładnie taki sam kompromis jak Ty zrobiłeś.
            Mieszkanie mam trochę większe - 98m2, ale analizując nasze potrzeby, i po
            spotkaniu z fajnym architektem, oddzielna kuchnia poszła jako pierwsza "pod
            nóż". A wcale nie była mała bo miała 15m2. W zasadzie mam to co Ty, 3 sypialnie:
            dla nas i osobne dla dzieci oraz kuchnię+salon+jadalnię. Różnice mam na kilku
            innych dodatkach, ale w tym temacie to już nie istotne.
            ps. Będąc bezdzietną parą mieliśmy z mężem kuchnię oddzielną bo tak nam się
            wydawało dobrze i nie braliśmy pod uwagę innej opcji. W momencie kiedy pojawiło
            się dziecko każdego dnia żałowałam że nie mam kuchni połączonej z salonem. Także
            mit o aneksach dla singli też mnie nie przekonuje.
    • Gość: Wojtek S. Aneksy kuchenne nie zachwycają, ale da się żyć IP: *.aster.pl 04.04.08, 20:09
      Pozwolę się dołączyć do dyskusji. Generalnie moim zdaniem posiadanie
      aneksu kuchennego, mimo pewnych wad nie jest jakimś wielkim
      problemem, a szczególnie w sytuacji, gdy ktoś nie może kupić sobie
      mieszkania z sensowną zamkniętą kuchnią. Ostatnimi czasy
      rzeczywiście na siłę wprowadzono do Polski modę na aneksy, która
      okazała się średnia i mało przystająca do naszego profilu życia. Dla
      mnie "singla, bez dzieci itd." aneks nie jest wielkim problemem i
      właśnie takie mieszkanie posiadam. Jedyne co mnie czasem wkurza to
      to, że kupowałem w czasie, kiedy innych opcji poprostu było bardzo
      mało, no ale trudno.
    • Gość: cocone Niezupełnie IP: *.aster.pl 06.04.08, 14:04
      Aneksy kuchenne a właściwie salony z aneksem są zwyczajem w
      mieszkaniach/apartamentach typu studio, nie tylko w Warszawie czy
      Krakowie ale i w Nowym Yorku czy Mediolanie. W Wiedniu również.
      Tylko, że takie lokale nie są przeznaczone dla rodzin z dziećmi czy
      osób chcących eksperymentować w kuchni lecz dla singli, góra 2 osób,
      aktywnie żyjących, pracujących i żywiących się głównie poza domem.
      Zaś aneks bardziej służy przygotowaniu śniadania, prostych potraw
      czy odgrzaniu gotowych niż przygotowywaniu wykwintnych obiadów czy
      kolacji dla rodziny i znajomych.
      W tym przypadku, aneks jest w pełni uzasadniony i uznany.
      Fakt, dziwić może chęc posiadania takowego przez rodzinę z dziećmi,
      w mieszkaniu 100-metrowym czy większym, ale cóż - to już rzecz
      gustu...
      • Gość: Hania Re: Niezupełnie IP: *.aster.pl 06.04.08, 19:55
        Sprostowanie - to rzecz gustu za granicą. U nas to po prostu
        zakamuflowane kukułcze jajo - podrzucone przez deweloperów
        nieświadomym nabywcom.
        • Gość: Agnieszka 40 Niehigieniczny aneks IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 19:43
          Przychylam się do panującej opinii o niższej wartości aneksów
          kuchennej w stosunku do oddzielnych kuchni. Intryguje mnie kto
          wymyślił takie cudo, żeby w głównym pokoju mieszkalnym smażyć frytki
          i kotlety ... porażka.
    • Gość: rewers kuchnia kuchni nie rowna, a aneks aneksowi IP: 195.90.102.* 07.04.08, 08:40
      sa rozne rodzaje aneksow i rozne kuchni. czesto zdarza sie, ze aneks jest
      bardziej funkcjonalny od kuchni. i odwrotne. kuchnia zeby spelniala swoje
      zadanie przygotowywania i spozywania posilkow dla kilkuosobowej rodziny, musi
      miec co najmniej 12m2. a taki rozmiar jest rzadkoscia. najczesciej jest to
      malutka klitka, gdzie 2 osoby ma trudnosci z minieciem sie. stad koniecznosc
      otwarcia takiej kuchni na pozostala czesc mieszkania. deweloperzy czesta stosuja
      taki chwyt by zaoszczedzic na kosztach(brak okna, mniejsza ilosc scian)dlatego
      dobry aneks rowniez jest rzadkoscia. powinien on posiadac okno, bardzo dobra
      wentylacje(komin). musi byc odzielony od salonu chociaz niewielka scianka,(
      oczywiscie z szerokim wyjsciem na salon), by zachowac odrobine dyskrecji podczas
      przygotowywania posilkow i by wyraznie oddzielic czesc robocza od czesci
      wypoczynkowej. gdy nie ma okna w aneksie, mozna pokusic sie o zbudowanie scianki
      z kolorowych, szklanych pustakow.
      • Gość: Gość Re: kuchnia kuchni nie rowna, a aneks aneksowi IP: *.toya.net.pl 07.04.08, 09:16
        A no właśnie! 80 procent aneksów nie jest przy oknie tylko w
        przeciwległym rogu pokoju, bo ma piony wspólne z łazienką. Dramat...
        nie mówiąc już że wspólny pion z ubikacją powoduje całkiem niezłe
        cofanie zapaszków... Ja dziekuje
        • crag Re: kuchnia kuchni nie rowna, a aneks aneksowi 07.04.08, 12:28
          Mam mieszkanie w nowobudowanym budynku. Aneks kuchenny ma 5m2 okna i do aneksu
          dołączona jest jadalnia , która będzie oddzielana od salonu przesuwną ścianą. Po
          rozsunięciu ścianki pomieszczenie ma 35m2. Początkowo developer proponował
          oddzielną kuchnię 8m2.
          Dodatkowo mieszkanie ma oddzielną wentylacją nawiewno-wywiewną -> więc nie wiem
          o czym kolega pisze.

          P.S. Wszystkie mieszkania na osiedlu mają w planie oddzielną kuchnię.
          Pozdrawiam
          • Gość: gosc Re: kuchnia kuchni nie rowna, a aneks aneksowi IP: 213.17.175.* 07.04.08, 13:09
            to masz wyjatkowe szczescie

            w wiekszosci blokow oddawanych w tym roku aneks ma ksztalt wneki
            dolepionej do tzw salonu , aneks z oknem i dodatkowo mozliwoscia
            chocby prowizorycznego oddzielenia scianka to rzadkosc...
    • Gość: External37 Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.bootnetworks.com 08.04.08, 17:44
      A mi z kolei aneksy kuchenne kojarzą się ze stylem studenckim i
      ogólnie-akademikowym. Nie zapomnę, jak w akademiku właśnie kolega
      miał kuchenkę elektryczną, trzymaliśmy ją w naszym pokoju na
      parapecie i od czasu do czasu coś pichciliśmy sobie. W sumie nie
      było to takie straszne (gdyby nie ogólny syf tym powodowany), ale
      dramat się pojawiał, gdy jeden z kolegów przywoził po każdym
      weekendzie tzw. "gołąbki" od mamy. Mimo usilnych próśb gotował je
      potem przez 3 kolejne dni, a ja ponieważ nie lubię tego typu
      zapachów - ewakuowałem się na te dni do innego pokoju ... w ten
      sposób poznałem zresztą swoją obecną żonę:) Tam, gdzie teraz
      mieszkam aneksy kuchenne kupowane są wyłącznie przez osoby możliwie
      mało korzystające z kuchni (single, juppi itd.). No ale co kto lubi.
      Mnie tam w akademiku aż tak źle nie było, a bieżące niedogodności
      naszego "aneksu kuchennego" okazały się przyczyną miłych wspomnień.
      • Gość: Mol Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.aster.pl 12.04.08, 14:40
        No to bardzo miło się dla Ciebie historia z "aneksem w tle"
        skończyła. Ale dla taych co kupili takie mieszkania w celach tzw.
        inwestycyjnych to trochę umoczyli bo trend związany z aneksami juz
        się odwrócił i zamiast zaletą stał się zasadniczą wadą mieszkania.
        • Gość: ????? Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 17:10
          Kupiłem mieszkanie 92m2 w którym miałem całkowitą dowolnośc
          ustawienia ścian. Podstawowym warunkiem jaki postawiłem architektowi
          był połączony salon z kuchnią razem ok45m2. Dla mnie zaleta jest
          duzy open-space a wadą oddzielna kuchnia nawet 20m2
          • Gość: Elżbieta Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.aster.pl 12.04.08, 19:16
            A dla mnie zaletą jest zachowanie dużych standardów sanitarno-
            funkcjonalnych, których aneks kuchenny nie daje. Podobnie uważa
            większość moich znajomych.
            • Gość: ??? Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 20:48
              A dla mnie zaletą jest zachowanie dużych standardów sanitarno-
              > funkcjonalnych, których aneks kuchenny nie daje. Podobnie uważa
              > większość moich znajomych

              Mogła byś napisać ile Twoim zdaniem m2 powinna mieć kuchnia w
              mieszkaniu ok 50m2, typowego dla rodziny
              2+1
              • Gość: mna Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.adsl.inetia.pl 27.04.08, 21:19
                Mamy kuchnię 10m swobodnie mieści się w niej stół dla 2+2 i jest
                jeszcze dużo miejsca a po rozsunieciu stołu jeszcze jedna osoba sie
                zmieści. Zasmakowawszy po aneksie (zresztą z boku salonu z osobnym
                oknem i własnym poionem kan. gdzie miecił się stół) odddzielnej
                kuchni w nowym mieszkniau kazałm oddzielić kuchnię 10m od salonu, a
                ze jest długa i wąska zaplanowalam zabudowę w kształcie lit L tak że
                stól dla 4 osob zmieci się. Nawet w kuchni 7-8m można mieć stół dla
                4 osób i jeszcze swobodę ruchu o ile jest ona kwadratowa i dobrze
                przemyślane ustawienie mebli. Wąska długa kichowata kuchnia to jest
                problem. Niestety developerzy nie wysilali sie ostatnio na dobre
                projekty mieszkań z max kwadratowymi pomieszczeniami. Mam nadzieję
                ze to sie teraz zmieni.
            • Gość: a takie tam Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.08, 22:09
              Nasi znajomi i my:
              1.98 m2 - aneks
              2.340m2 - aneks
              3.140m2 - aneks
              4.89m2 - aneks
              5.81m2 - aneks
              6.240m2 - aneks
              7.45m2 - aneks
              8.84m2 - aneks
              Nie zmieścilibyśmy się w twoich standardach sanitarno-funkcjonalnych.
              tragedia... A i ta moda cały czas mnie zadziwia. Jesteśmy zacofani i nasi
              znajomi też... I mało tego - wszyscy sami sobie te aneksy zrobiliśmy. Jestem
              ciekawa ile na tym straciliśmy?
              • Gość: Violetta Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.aster.pl 12.04.08, 23:45
                Biorąc pod uwagę powoli spadające ceny mieszkań i niechęć klientów
                do aneksów kuchennych - sądzę, że z tytułu spadających ogólnie cen
                straciliście ok 10-15%, a z powodu aneksu kuchennego ok. 5%
                • Gość: a takie tam Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 08:53
                  to było pytanie retoryczne, ale... nie straciliśmy ani tych 10-15 ani tych 5.
                  Tłumaczyć mi sie nie chce, bo i tak sensu nie ma...
                  Jeszcze jako przykład może gazeta Dom i Wnętrze. Jestem ciekawa dlaczego w
                  jednej z lepszych gazet na rynku na temat mieszkań i nie tylko za każdym razem
                  zdjęcia z najciekawszych mieszkań, domów i apartamentów są z kuchniami połączonymi.
                  • Gość: Violetta Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.aster.pl 13.04.08, 16:14
                    Skoro nie ma sensu tłumaczyć - to po co uczestniczysz w dyskusji?
                    PS. Posprzątałeś już gary po obiedzie, czy dalej wystawiasz je w
                    swoim aneksie na widok znajomych?
                    • Gość: a takie tam Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 16:29
                      Po pierwsze: posprzątałaś
                      po drugie: nie muszę.
                    • Gość: halo Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.08, 17:15
                      Udzieli wreszcie odpowiedzi jakiś amator oddzielnych kuchni? pytałem
                      o powierzchnie kuchni np w mieszkaniu 55m2, rodzina 2+1
                      • crag Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy 13.04.08, 18:04
                        Wydaje mi się, ze nie udzieli i proponuje odnieść się do konkretnych mieszkań
                        proponowanych przez developerów. Wynika to z faktu, że mieszkanie mieszkaniu nie
                        równe.
                        Pozdrawiam, Leszek
                        P.S. Ja będe miał mieszkanie 55m ;).
                    • Gość: Anka Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.aster.pl 13.04.08, 18:53
                      Jak Ci aneks śmierdzi to kup se 100 metrowe mieszkanie z oddzielną
                      kuchnią. Niestety nie każdego na to stać, a aneksy są poprostu
                      kompromisem między małymi metrażami a jakąśtam stratą na komforcie
                      (dla jednych większą, dla drugich mniejszą). Ja też posiadam aneks i
                      porostu trzymam dyscyplinę kuchenną tj. mało smażę na oleju i od
                      razu (nawet czasem przed jedzeniem) zmywam garnki.
                      • Gość: Land Lord Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.aster.pl 14.04.08, 19:56
                        A ja chciałem tylko dodać, że w celach do wynajmu również znacznie
                        lepiej sprawdzją sięmieszkania z oddzielną kuchnią. WYnajmującyc
                        (szczrgólnie w parę osób) nie chcą mieszkać w tzw. "salonie z
                        aneksem", przez który przechodzą pozostali domownicy, żeby sobie
                        zupę ugotować.
                        • Gość: żałosne Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.04.08, 21:32
                          HA,HA,HA widzę że naganiacz z asterki ciągle aktywny.Wygląda mi to
                          na jakiąś frustracje spowodowaną nabyciem niewielkiego mieszkania z
                          oddzielną kuchnią - czyli najprawdopodobniej gniota
                          • crag Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy 15.04.08, 06:23
                            Gniot - mało okien, na północ, parter przy ruchliwej ulicy - ale dwa razy
                            droższe bo ma oddzielną kuchnię ;)
                            Pozdr.
                            • Gość: Ania Re: Aneksy kuchenne, a styl studencko-akademikowy IP: *.aster.pl 03.06.08, 21:04
                              Przynajmniej właścicielowi - amatorowi kanapek z cebulą - mniej
                              zaśmierdza się odzież trzymana w pokoju z aneksem.
                              • Gość: jacek mnie rozczulilo to przejscie "nakuchnie" ... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.08, 21:10


                                chyba zacisne zeby i kupie

                                to wyjatkowy atut
      • Gość: External37 Re: Aneksy kuchenne, a problem wynajmu IP: *.bootnetworks.com 17.04.08, 13:49
        W jednym z wątków ktoś porusza dodatkowy problem aneksów. Otóż
        trudniej jest wynająć np. takie dwupokojowe z aneksem komuś innemu
        niż np. parze - osoba mieszkająca w pokoju z aneksem musi dopuszczać
        pozostałych lokatorów - de facto - do wynajmowanego przez siebie
        pokoju. W rodzinie oczywiście problem ten jest marginalny, ale warty
        do rozważenia dla tych, którzy kupują mieszkanie z myslą o
        póxniejszym wynajmie.
        • Gość: Doc-tor Re: Aneksy kuchenne, a problem wynajmu IP: *.aster.pl 18.04.08, 07:48
          A co w tym dziwnego? Chciałbyś spać sobie w sobotę rano w pokoju a
          aneksem a wtem sąsiad z drugiego pokoju wchodzi do ciebie, żeby
          skorzystać z kuchenki?
    • Gość: Ania Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 19.04.08, 19:00
      Rozglądam się właśnie za mieszkaniem i byłam oglądać u koleżanki,
      która sobie niedawno sprawiła lokum z aneksem...no cóż koleżanka
      chciała mnie jakoś ugościć i upichciła coś dobrego na tą okazję -
      tyle, że zapach tej kolacji czułam już jak weszłam, długo po
      zjedzeniu i jeszcze w domu na ciuchach bo siedziałyśmy w salonie z
      aneksem...Podróże kształcą - już wiem, że nie szukam takiego
      mieszkania....
      • gabryella Re: Mija moda na aneksy kuchenne 20.04.08, 12:49
        Kuchnia zamknięta, dająca odpowiedni komfort użytkowania musi mieć
        min. ok. 10 m2, tak do dodania w temacie.
        • Gość: Taxido36 Re: Nieszczęsne aneksy kuchenne IP: *.bootnetworks.com 21.04.08, 13:15
          A ja tam wolę najmniejszą nawet ale oddzielną kuchnię, niz te
          nieszczęsne aneksy...kto je w ogóle wymyślił? Przecież to jest
          niewygodne, niepraktyczne i mało higieniczne. Na wynajem się nie
          nadaje, a do życia też nie bardzo. Nie wyobrażam sobie na przykład
          posiadania szafy z moimi koszulami w pokoju z aneksem ... no chyba,
          ze zapachy kuchenne pełniłyby rodzaj straszaka np. na mole. Ja tam
          wolę pachnieć lawendą niż rosołem, więc aneks jest nie dla mnie.
          • crag Re: Nieszczęsne aneksy kuchenne :) 21.04.08, 15:40
            Witaj,
            Ja się wychowałem w mieszkaniu z oddzielną kuchnią połączoną z jadalnią. Od
            sypialni dzieliły kuchnię 2 pary drzwi, a mimo to w całym mieszkaniu, w
            sypialniach też pachniało jedzeniem - nawet na klatce schodowej (blok z początku
            lat osiemdziesiątych). Teraz mam mieszkanko z aneksem i jak się gotuje też
            trochę pachnie, ale wiem, iż jest to sprawa źle rozwiązanej/działąjącej wentylacji.

            W nowym mieszkaniu będe miał bardzo wydajny system wentylacji nawiewno-wywiewnej
            i nie będe się bał otworzyć drzwi do sypialni i salonu.

            P.S. NIe wyobrażam sobie kuchni bez jadalni i dużego stołu. Jak się gotuje to
            garnki widać, ważne by nie leżały zapleśniałe przez kilka tygodni ... nawet w
            oddzielnej kuchni.

            Pozdrawiam.
            • Gość: Ivone Re: Nieszczęsne aneksy kuchenne :) IP: 64.18.149.* 24.04.08, 22:44
              Poza wydajnym systemem wentylacji jak to fachowo nazwałeś nawiewowo-
              powietrznej doradzam Ci latanie ze ścierką nazączoną detergenten po
              całym pomieszczeniu z aneksem - pozbędziesz się mikrokropelek
              kropelek tłuszczu na meblach. Na niemiłe zapachy doradzić mogę
              Brise. Sposób wypróbowany - sam niestety też mieszkam w aneksie, ale
              rok temy praktycznie innych nowych nie było. Może za kilka lat
              zmienię sobie mieszkanie na takie z oddzielną kuchnią - zobaczymy
              • Gość: Lingua Re: Nieszczęsne aneksy kuchenne :) IP: *.aster.pl 29.04.08, 20:22
                Za kilka lat to twoje mieszkanie z aneksem będzie dużo mniej warte
                niż normalne rozwiązanie. Trzeba było myśleć przy zakupie, że mody
                mijają i nie bez przyczyny w większości cywilizowanych krajów
                standardem jest oddzielna kuchnia, a nie jakiś pożal się boże aneks.
              • crag Re: Nieszczęsne aneksy kuchenne :) 30.04.08, 09:05
                Widzę temat nie zmierza ku końcowi :).

                1. Sam zrezygnowałem z kuchni, która była "default'owo" w projekcie mieszkania
                na rzecz jadalni z kuchnią (bez salonu) o pow ok 17m2.

                2. Niewielkim nakładem kosztów mogę przywrócić pierwotny stan rzeczy.

                3. Zyskałem jeden pokój - salon z funkcją sypilani dla gości.

                4. Rozumiem, że w osobnej kuchni nie trzeba wogóle sprzątać.

                5. W Sytstemie wentylacji N-W jest funkcja wietrzenia mieszkania: świeże ciepłe
                powietrze jest tłoczone do sypialni i salonu a zasysane z kuchi i toalety i
                usuwane na zewnątrz. Przy tradycyjnym systemie grawitacyjnym w zimie konwekcja
                jest w miarę zadowalająca, lecz w lecie na górnych kondygnacjach powietrze stoi
                i nawet wiatraki nie pomagają.

                6. Przykro mi bardzo, że mieszkasz w aneksie. To musi byś traumatyczne przeżycie.

                Pozdrawiam i życzę miłego dnia
                Leszek
                • Gość: Krakus Re: Nieszczęsne aneksy kuchenne :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.05.08, 10:30
                  A ja wręcz przeciwnie - jak tylko zobaczyłem z czym się "je" temat
                  aneksów kuchennych - od razu stwierdziłem, że na pewno nie kupię
                  takiego ersatzu kuchni - przecież to dramat - jedyna zaleta jest
                  taka, że w bieda małych mieszkaniach - wydaje sie że są one większe.
                  Niestety cała reszta to kiła - śmierdzi w głównym pokoju, trudniej
                  wynająć takie mieszkanie, ktoś w nocy wstaje do kuchni (oops
                  przepraszam aneksu) i wszycy wstają na nogi. W ogóle aneksy nie
                  nadają się do zastosowań rodzinnych - może tylko dla singli i
                  nieudaczników, którzy kupują 45 metrowe mieszkanie i chcą je na siłę
                  optycznie powiększać nie zwracając na niewygody posiadania
                  nieszczęsnego aneksu.
                  • crag Re: Nieszczęsne aneksy kuchenne :) 04.06.08, 09:00
                    Kto Ci każe spać w pokoju z aneksem (jadalni) - mówimy tu o sytuacji, że pokój z
                    aneksem jest nie zamieszkany. Zamiast dwóch pomieszczeń (6+10) i komunikacj -
                    masz pokój np18m2 spełniający funkcję jadalni, kuchni i najchętniej odwiedzanego
                    pomieszczenia w mieszkaniu.
                    Pozdrawiam
                    Leszek
    • Gość: Miastowy Re: Polska to dziwny kraj.... IP: *.chello.pl 20.04.08, 13:26
      Nie dziwny, tylko chłopski.Tak jak kiedyś ukryte wiejskie bezrobocie
      likwidowano budując Nowe Huty, tak obecnie wypłacając chłopom
      zasiłki unijne. Ale żywa gotówka nie tyle zaspokaja apetyty chłopstwa
      (bo to jest ze względów genetycznych niemożliwe), co je potęguje. W
      efekcie mieliśmy do czynienia z kolejnym najazdem chłopstwa na
      miasta, związanym z wysypem tanich, wręcz głodowych ofert pracy.
      Miastowi nie brali takiej pracy, ale chłopstwo wsparte unijnymi
      zasiłkami - owszem. W efekcie powstała nowa klientela mieszkaniowa.
      A ci ludzie chcieli mieszkać tak jak byli nauczeni: w kuchniach. W
      wiejskich domach życie występuje wyłącznie w kuchniach,w pokojach -
      szczególnie w tych znajdujących się na piętrach, nawet nie ma
      podłóg. Ot i cała tajemnica popularności "aneksów kuchennych.
      • Gość: rewers Re: Polska to dziwny kraj.... IP: 195.90.102.* 20.04.08, 14:58
        chyba najsbardziej nieprawdziwa i ksenofobiczna opinia w temacie. na wsiach od
        wiekow istnieje podzial pomieszczen w domu na tzw. czarne pokoje i biale.
        czarne sluza do pracy a biale do wypoczynku i zapraszania gosci. je sie
        zazwyczaj tylko w kuchni. jeszcze do nie dawna nie do pomyslenia bylo by
        przygotowywac posilki na oczach zaproszonych gosci.
        • Gość: Matylda Re: Polska to dziwny kraj.... IP: *.aster.pl 25.04.08, 21:31
          Bardzo ładnie się ta dyskusja rozwija - od aneksów do kultury
          spożywania posiłków w zależności od miejsca pochodzenia....gratuluję
          wzniosłości ale sprawa aneksów jest jak najbardziej przyziemna i
          nieromantyczna - po prostu śmierdzi w mieszkaniu żarciem, a tłuszcz
          osiada na meblach w salonie...proza życia, eh
          • Gość: recenzent Re: deweloper?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 20:02
            Czy zauważyliście że wątek jest wiecznie podbijany przez jedną i tą
            samą osobę "IP aster". Ten sam infantylnie namolny styl" anty
            aneksowy".
            - Jeśli sprzedajesz mieszkania, których jedyną zaletą jest
            oddzielna kuchnia, powinnaś naganiać w nieco bardziej inteligentny
            sposób. To co robisz jest zbyt czytelne!!!!!
            • Gość: kensiowski Re: deweloper?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 21:45
              Oczywiscie ze zauwazylismy. To nie moze byc przypadek. Ja jednak stawiam na to
              ze podbija menda z kliki produkcyjnej. To musi byc osraniec z budowlanki ktory
              zeni plyty gipsowe i mysli naiwniaczek ze ludzie sie rzuca do budowy scianek
              dzialowych. W majtach ma pelno brazowego ze strachu ze mu dykty nie zejda z
              magazynu. To chce napedzic troche koniunktury :D
              • Gość: recenzent Re: deweloper?? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.05.08, 22:15
                Stawiam że to ktoś z deweloperki. Mieszkania idą średnio a tu taki
                hit oddzielna kuchnia. No Panie!!!! Tylko brać!!
                A można było ten pijarek zrobić na forum nieco subtelniej ale
                zatrudniają ludzi z łapanki to pdpisuje się taka:
                Elżbieta ,Violetta,Hania, Matylda itp. a styl ten sam.
                • Gość: Snappy Re: Sfrustrowani posiadacze aneksów? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.05.08, 12:01
                  Ludzie - skąd tyle żółci u Was? A najciekawsze jest to, ze piszecie
                  z jednego IP, prezentujecie ten sam styl i rozpaczacie, jak ktoś ma
                  tradycyjne lub poprostu negatywne zdanie na temat aneksów
                  kuchennych. Cieszcie się swoimi aneksami i nie miejscie pretensji,
                  ze innym klimat aneksowy nie odpowiada.
                  • Gość: Violetta Re: Sfrustrowani posiadacze aneksów? IP: *.aster.pl 07.05.08, 21:51
                    Popieram kolegę - nie wiedzieć czemu temat aneksów wzbudził aż tyle
                    negatywnych emocji ich posiadaczy. Rozumiem poniekąd ich złość, że
                    oto chwilowo wylansowany przed 2 laty szczyt mody okazał się wyrobem
                    mieszkaniopodobnym, niedostosowanym do potrzeb standardowej rodziny.
                    W sumie to dziwię się developerom ... te nieszczęsne aneksy to aż
                    taka oszczędność w kosztach budowy, że opłacało się zrobić wokół
                    tego całą filozofię i PR?
                    • Gość: kulomb18 Normalnie mieszkac IP: *.mysmart.ie 04.06.08, 04:11
                      Widzialem juz aneks w 14 metrowym mieszkaniu w Pruszkowie - to nie bylo
                      najszczesliwsze rozwiazanie ale scianka zesulaby reszte pozorow wygody
                      apartamentu ktore wlasciciel zachwalal jako wspaniale dla rodziny z dzieckiem.
                      Budwalem 140 metrowe z aneksem i 2 srednimi sypialniami w NY - takze zadna
                      rewelacja a mieszkanko tez tylko dla malzenstwa z dzieckiem. Caly feler to ilosc
                      pieniedzy ktore koles moze wylozyc i dzieci ktorym chce/musi zapewnic jakies
                      funkcje zyciowe. Jedni i drudzy maja aneks bo pracuja a nie zajmuja sie caly
                      dzien przygotowywaniem wyzywienia dla wielodzietnej rodziny - ktora jako ta
                      jedynie ilosciowo poprawna moralnie moglaby pozwolic Polsce na nie postarzanie
                      sie dalsze spoleczenstwa. A na razie mamy drozyzne mieszkaniowa a zbliza sie
                      zywieniowa, osiagajac apogeum przy przejeciu eurowaluty, jesli kurs euro nie
                      dorowna pln. Rzad nadal blokuje powrot amnestyjny rodakom z Anglii ale w zamian
                      sciaga mongolow i chinoli dla poprawy wskaznika oplacalnosci przedsiembiorstw
                      budowlanych pod pozorem przyszlego sukcesu euro 2012
                      • Gość: jacek ponad tydzien temu na bankomacie znalazlem kartke IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.06.08, 08:05


                        z potwierdzeniem operacji

                        saldo -2500 PLN
                        dostepne srodki 312 PLN

                        12 marca ... 3 tygodnie do wyplaty ...

                        pewnie kredyt na 100 lat
    • Gość: ridgeley Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 88.220.32.* 04.06.08, 10:33
      Mamy mieszkanie 83m, trzy sypialnie i salon z aneksem. Dla nas
      kuchnia otwarta na salon to strzał w 10-kę. Można gotować i
      jednocześnie kontaktować się z domownikami czy gośćmi, pilnować
      dziecko, oglądać TV. Zapachy i hałas nie jest problemem, bo nie
      codziennie smaży się rybę czy hałasuje mikserem. Poza tym, mamy
      ładne, podwójne drzwi przesuwne, więc salon zawsze można odgrodzić
      od reszty mieszkania. Takie drzwi pełnią także rolę ozdobną. Otwarta
      kuchnia ZMUSZA do utrzymywania porządku, co wg mnie jest także
      plusem. U nas nie ogląda się dużo TV, więc tak naprawdę mamy dużą
      jadalnię z kuchnią w jednym. Jak się ma spore mieszkanie, gdzie
      każdy domownik ma swój kąt, to aneks jest b. dobrym rozwiązaniem,
      gorzej jest w przypadku gdy salon z aneksem służy za sypialnię.
      Kdybym budował dom, to kuchnię z jadalnią także bym połączył z
      salonem dużymi drzwiami przesuwnymi.
      • Gość: Ania Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 04.06.08, 19:45
        Nie ma to jak dorabiać ideologię do własnych potrzeb. Każdy narzeka
        na syrenki i moskwicze (czyli motoryzacyjny odpowiednik aneksów
        kuchennych), ale Ty oczywiśącie będziesz je chwalił, bo posiadanie
        czegoś takiego, mimo że mniej wygodne - zmusza Cię do pewnej ascezy,
        czyszczenia garów 5 minut po obiedzie, powstrzymywania się od cebuli
        z pomidorem i smażonej ryby. Sorry stary - ja wolę zjeść na co mam
        ochotę i wstać w nocy do prawdziwej osobnej kuchni, nie budząc
        wszystkich w około. Syrenka zmusza do nauczenia się podstaw
        mechaniki samochodowej, aneks kuchenny ZMUSZA do powstrzymania się
        od wygody - ot co. Jak będziesz miał dzieci, to zrozumiesz dlaczego
        aneks kuchenny to towar typu "opakowanie zastępcze" lub "wyrób
        czekoladopodobny".
        • Gość: ridgeley Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 217.153.99.* 04.06.08, 23:25
          >Nie ma to jak dorabiać ideologię do własnych potrzeb.
          to działa w obydwie strony

          >Każdy narzeka na syrenki i moskwicze (czyli motoryzacyjny
          > odpowiednik aneksów kuchennych)
          oj, widzę, że starsza koleżanka na tyle STARA, że owe syrenki i
          moskwicze pamięta, bo ja nie wiem co to jest :((

          >zmusza Cię do pewnej ascezy,
          >czyszczenia garów 5 minut po obiedzie
          mylisz się, gary wkładam do ZMYWARKI 2 min po obiedzie, nie lubię
          chlewu w domu, jak co poniektórzy

          >powstrzymywania się od cebuli
          >z pomidorem i smażonej ryby
          jem to, na co mam ochotę

          >Sorry stary
          vide uwaga o syrenkach i moskwiczach,kobieto po przejściach ze
          zmarszczkami na szyi i celluulu... celilulu... celluliti... czy jak
          to tam zwał...

          >ochotę i wstać w nocy do prawdziwej osobnej kuchni
          >nie budząc wszystkich w około.
          u mnie w salonie nikt nie sypia, tym bardziej w aneksie

          >Syrenka zmusza do nauczenia się podstaw
          >mechaniki samochodowej,
          jeżdżę czymś, co spokojnie wyciąga 200 km/h i chyba to nie jest to
          coś co się nazywa syrenka

          >Jak będziesz miał dzieci, to zrozumiesz dlaczego
          >aneks kuchenny to towar typu "opakowanie zastępcze"
          >lub "wyrób czekoladopodobny".
          koleżanka chyba pochodzi z innej epoki, bo grypsuje używając
          niezrozumiałego słownictwa. a co do dzieci, to posiadam i również z
          tego powodu chwalimy sobie OTWARTĄ kuchnię
          • crag Re: Mija moda na aneksy kuchenne 05.06.08, 09:15
            Witam, popieram, ale zbyt wiele w tej wypowiedzi emocji. Ja uznaje fakty:
            - dzieci i oddzielna kuchnia to pomyłka -> małe dzieci demolują Ci mieszkanie, a
            Ty Aniu siedzisz w zamkniętej (żeby zapachy nie rozeszły się na mieszkanie)
            kuchni w stosie brudnych garów . Spędzasz czas po pracy sama w kuchni, gdy inni
            wypoczywają w salonie lub na tarasie. Tymczasem Ridgeley nawet jak coś przyżądza
            do jedzenia cały czas ma kontakt z innymi domownikami, którzy mogą mu pomagać,
            bo się mieszczą w jego dużej kuchni otwartej na salon.

            Odzielna kuchnia (mała) jest dla singli bez zmywarki, którzy stawiają brudne
            naczynia i czeakją aż się same oczyszczą.

            Pozdrawiam i życzę miłego dnia, Leszek
            • majka_24 Re: Mija moda na aneksy kuchenne 05.06.08, 10:34
              crag napisał:

              > Witam, popieram, ale zbyt wiele w tej wypowiedzi emocji.

              witam, przepraszam za emocje, ale kobieta mnie wkurzyła... Raz, że
              się spufala zwracając się lekceważąco do mnie per "stary". Dwa, że
              próbuje mi wmówić, że to ja sobie coś wmawiam, bo nie potrafi
              zrozumieć, że coś czego ona nie akceptuje, nie jest problemem dla
              innych. Tak sie składa, że ja i moja żona jesteśmy zadowoleni z
              aneksu. My jednak mamy duże mieszkanie, a salon z aneksem nie pełnią
              funkcji sypialni. Do tego dobry okap i drzwi przesuwne odgradzające
              salon od reszty mieszkania. Gdybyśmy stawiali dom, to także
              decydowalibyśmy się na OTWARTĄ kuchnię, może nie aż tak otwartą jak
              aneks, ale kuchnia zupełnie zupełnie oddzielona od salonu nie
              wchodziłaby w grę. My lubimy duże przestrzenie, choć oczywiście,
              kuchnia musiałaby mieć możliwość odgrodzenia od salonu. To jednak
              załatwiałyby drzwi przesuwne, które wg mnie są wyjątkowo użtkowe.
              Na zakończenie uwaga, że podczas smażenia ryby czy gotowania bigosu
              nawet w przypadku oddzielnej kuchni zapach rozchodzi się po całym
              mieszkaniu. Nie ma na to siły...
              • swinston56 Re: Mija moda na aneksy kuchenne 05.06.08, 16:27
                A ja tez wybrałbym osobną kuchnię zamiast aneksu - właśnie z uwagi
                na opisane wyżej niewygody i rozprzestrzeniające się zapachy
                kuchenne. No ale co kto woli
                • Gość: smierdziuszek Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: 212.76.37.* 05.06.08, 16:42
                  hm... wlasnie pieke rybe. Czuc w calym mieszkaniu, a kuchnia nie jest w aneksie.
                  I co teraz?



          • crag Re: Mija moda na aneksy kuchenne 05.06.08, 09:19
            P.S. Posiadanie syrenki lub moskwicza to teraz bardzo nominująca sprawa. To jak
            mieszkanie w kamienicy - może być rudera, a może być luksusowy apartament ... to
            zależy od Ciebie.
    • Gość: Sailor Re: Mija moda na aneksy kuchenne IP: *.aster.pl 02.07.08, 18:14
      Mody na aneksy to nigdy nie było. Aneksy były tylko koniecznością
      wynikającą z ekstremalnie małych metraży, w których prowizorkę
      kuchni trzeba było przecież jakoś wsadzić. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka