Dodaj do ulubionych

Pytanie o ceny sprzed bańki

IP: 77.253.123.* 06.09.08, 08:27
Witam,
jestem młodym człowiekiem, któremu potrzeba szukania własnego M załączyła się
około 2 lat temu. Wcześniej z racji i młodego wieku i przekonania że nie będę
musiał się przeprowadzać nie zwracałem uwagi co się działo na rynku, jakie
były ceny oraz warunki kredytowe.
Czy Ci co pamiętają mogliby podać kilka szczegółów? Czy uważacie że wtedy ceny
były w równowadze lub jeśli nie to czemu nie były? Od jakiego momentu uznaje
się że ceny wpadły w szał? Czy myślicie że warunki sprzed hossy mogą się
powtórzyć i czy byłyby one lepsze od ryzyka przegrzanej gospodarki?
Obserwuj wątek
    • arkaszka1 Re: Pytanie o ceny sprzed bańki 06.09.08, 09:31
      Tak, ze względu na małą dostępność kredytów ceny były skorygowane z
      popytem,pamiętam 4-5 lat temu można było kupić mieszkanie przy
      Puławskiej/Wałbrzyskiej po 3,5k/m2 a trafiały się jeszcze tańsze i
      ludzie nie rzucali się na nie, po prostu sprzedaż szła spokojnie.
      Niestety nie ma specjalnie szans na to że takie ceny wrócą, ale
      poziom 5,5-6k w niezłej lokalizacji jest spokojnie do osiągnięcia.
      Poniżej tych cen developerom nie opłaca się budować ( wzrost cen
      materiałów, gruntu itp). Równowagę została zachwiana poprzez
      pojawienie siędużej liczby potencjalnych klientów posiadających
      teoretycznie gruby portfel kredytowy 2 x większa zdolność = 2
      większa cena przy podobnym popycie i podaży a dodać należy do tego
      trochę paniki i zwiększony popyt a ceny wzrosły w niektórych
      wypadkach nawet o 300%
      • Gość: Rozum Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.aster.pl 06.09.08, 10:25
        Bardzo trafne uwagi

        powiedzialbym tylko tak ...

        - KREDYTY BYLY DOSTEPNE TYLKO LUDZIE NIE W PELNI TO SOBIE
        USWIADAMIALI
        - PONADTO STOPY BYLY WYZSZE
        - W MEDIACH SWYTWORZONO MEGA NAGONKE NA WZROST CEN MIESZKAN I ZIEMI
        I TO SPOWODOWALO, ZE LUDZIE RZUCILI SIE NA KREDYTY, A DEWELOPERZY Z
        DNIA NA DZIEN PODNOSILI CENY



        CO DO CEN ...
        5-6 K ZA METR MIESZKANIA W WARSZAWIE W DOBREJ LOKALIZACJI JEST
        MOZLIWY, ALE KONIECZNE BYLOBY POWOLANIE PRZEZ RZAD GLUPIEGO TUSKA
        PRZYNAJMNIEJ JEDNEJ DUZEJ SPOLKI DEWELOPERSKIEJ (REALIZUJACEJ DUZO
        PROJEKTOW) KTORA DZIALALABY NA ZASADZIE PRAWIE NON-PROFIT WOWCZAS
        POZOSTALI DEWELOPERZY NIE MIELIBY WYJSCIA I MUSIELIBY ZEJSC Z
        MARZAMI
        WYSTARCZY, ZE TA SPOLKA BEDZIE DZIALALA W WARSZAWIE I ZAPROPONUJE
        MIESZKANIA W KILKUNASTU INWESTYCJACH PO 4-6 TYS .... WOWCZAS NIE MA
        BATA, CALA RESZTA DEWELOPEROW SKULI OGON I ZACZNIE DOSTOSOWYWAC
        CENY W DOL, JAK SPADNA CENY W WARSZAWIE TO SPADNA CENY W INNYCH
        MIASTACH

        TO JEST PROSTE TYLKO, ZE TUSK I JEGO POPRZEDNICY ROWNIEZ SA DURNI
        JAK BUT I NIE ZROBIA TEGO
        • Gość: spider Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.multimo.gtsenergis.pl 06.09.08, 13:18
          > TO JEST PROSTE TYLKO, ZE TUSK I JEGO POPRZEDNICY ROWNIEZ SA DURNI
          > JAK BUT I NIE ZROBIA TEGO

          Nie są durni, Tusk i PO to są cwaniaczki pozoranty. Nic nie zrobią dla zwykłego
          szarego człowieka. To jest "klasa" polityków ściśle związana z "byznesmenami"
          pokroju Kulczyka i takim co najwyżej będą robić dobrze. Jedyna partia która
          próbowała (próbowała bo nie jest takie proste przebić się przez tą ścianę
          powiązań niemalże mafijnych) był PIS. Dzięki nim moi rodzice mogli wreszcie
          otrzymać na własność mieszkanie spółdzielcze które spłacali przez 30 lat.
          Niestety "wolne" media pokroju TVN, czy Polsatu zrobiły ludziom papkę z mózgu
          skutecznie obrzydzając PIS. Przecież ta nagonka aż raziła w oczy i skłaniała do
          zastanowienia czemu oni ich tak niszczą... odpowiedź jest jedna: for money!
        • Gość: Marcin Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.08, 14:20
          Więc uważacie że kiedyś ludzie nie byli świadomi możliwości brania kredytów?
          Czemu mamy nie wrócić do trendu dawnych cen? Średniomiesięczne wynagrodzenie w
          Warszawie to około 3000 brutto. Przy nawet optymistyczniejszej opcji daje nam to
          2500PLN na rękę. 2 osoby + 1 małe dziecko = 5000PLN na rodzinę.
          Kredyt musi wynosić max 1500PLN na 30 lat dla około 50m2.
          Spadając musimy dojść do punktu równowagi. Czy się mylę?
          • Gość: nina Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.acn.waw.pl 06.09.08, 18:16
            nie uważamy tylko wiemy. Mam 32 lata i dobrze pamiętam jak było. Po
            pierwsze przez cale lata praktycznie nie było czegoś takiego jak
            kredyt hipoteczny. Kredyty były trudno dostępne (wiele wymogów do
            spełnienia, wysokie marże) i oferowane przez nieliczne banki. W
            latach 2001-2002 było ogromne bezrobocie i wiekszosc absolwentów
            frustrowała sie w pierwszej kolejnosci brakiem pracy (lub praca za
            800-1200 zł) i mieszkań też nie było. W zwiazku z rozwojem
            gospodarczym, rozwojem sektora finasowego oraz większą
            wiarygodnością naszej godpodarki pojawił się łatwo dostępny kredyt
            hipoteczny. No i przez chwilę był taki historyczny moment, kiedy
            ceny mieszkań były w bardzo korzystnej relacji do zdolności
            kredytowej wielu ludzi. Wielu "wygrało ten moment", ale większośc
            nie. Dlatego nadal mamy sytaucje, że nie tylko 20-latkowie są
            sfrustrowani wysokimi cenami mieszkań, ale w kolejce czeka jezcze
            tysiace osób kilka starszych. Biorąc pod uwagę, że potrzeby
            mieszkaniowe realnie istnieją, gospodarka się rozwija, a płace i
            aspiracje rosną, przypuszczam, że jeszcze przez wiele lat ceny będą
            pozostawały na "najwyższym możliwym poziomie". Szczególnie, że nowa
            pulę mieszkań tworzą rozproszeni developrzy, niedokapitalizowani,
            działający na małą skalę, ktorzy nie współpracują z żdanymi
            insytucjami państwa, prawo i gospodarowanie ziemia pod zabudową są
            zabagnione, a popyt na wynajem jest tak duży, że nawet mieszkanie w
            substandardzie łatwo jest wynająć normalnemu wypłacalnemu
            człowiekowi.
            • steady_at_najx Re: Pytanie o ceny sprzed bańki 06.09.08, 18:51
              > nie. Dlatego nadal mamy sytaucje, że nie tylko 20-latkowie są
              > sfrustrowani wysokimi cenami mieszkań, ale w kolejce czeka jezcze
              > tysiace osób kilka starszych. Biorąc pod uwagę, że potrzeby
              > mieszkaniowe realnie istnieją, gospodarka się rozwija, a płace i
              > aspiracje rosną, przypuszczam, że jeszcze przez wiele lat ceny będą
              > pozostawały na "najwyższym możliwym poziomie"


              uwaga , naganiaczka powraca !!

              do twojej marnej wiadomosci naganiaczko - rynek zaczal juz weryfikowac twoje nedzne posty, moze czas to zauwazyc ?
        • womysia Re: Pytanie o ceny sprzed bańki 06.09.08, 16:32
          Mam nadzieje, ze to zart. Socjalizm juz przerabialismy. Nie dziala.
          • satorianus To nie socjalizm! 06.09.08, 17:14
            Wbrew pozorom jest to dobry pomysł na stymulacje mechanizmów wolnorynkowych. Z
            powodu dużych barier wejścia rynek developerski jest tak naprawdę oligopolem ze
            wszystkimi negatywnymi konsekwencami tego faktu.
    • Gość: Pamietam te czasy Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.adsl.inetia.pl 06.09.08, 09:39

      opinieekonomiczne.blox.pl/2007/11/Cena-metra-kwadratowego-mieszkania-wg-gus.html
      bi.gazeta.pl/im/2/2393/m2393382.jpg
      wyborcza.pl/1,75248,2392738.html
      A koszt budowy m2 mieszkania w stanie developerskim to ok. 2,5 tys za m2 + cena
      grunty w m2 mieszkania - w sumie 3,5-4 tys wiec cena 5 tys za m2 w Warszawie w
      dobrym miejscu jest do osiągnięcia.
      • Gość: jarek Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.wro.vectranet.pl 06.09.08, 13:23
        > opinieekonomiczne.blox.pl/2007/11/Cena-metra-kwadratowego-
        mieszkania-wg-gus.html


        i tak np. od 2004 roku średnia pensja wzrosła ok 30 % a cena m2 o
        100 %

    • Gość: marcus2 Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 10:25
      Jeśli chodzi o spadek cen mieszkań w przeciągu następnych dwóch lat
      to raczej nie liczył bym na spadki rzędu 50%. Z obserwacji
      konkretnych ogłoszeń widzę, że ludzie którzy chcą sprzedać
      mieszkanie obniżają trochę ceny (obserwuję jedno w Śródmieściu gdzie
      cena spadła w ciągu 1.5 roku z 520k zł do 400k obecnie - ale to i
      tak nadal dużo bo jest do remontu). Natomiast ważną kwestią jest
      inflacja i zachowanie cen mieszkań. Jeśli popyt jest zrównoważony z
      podażą ceny mieszkań zwiększają się o stopień inflacji+premia. Jeśli
      ceny stoją w miejscu to tak na prawdę realna cena się zmniejsza (i
      raczej pójdzie to w tą stronę czyli obniżka cen nie taka duża, ale
      inflacja zbije realną cenę do punktu równowagi). W ostatnim okresie
      jest kilka czynników które wpływają na obniżenie popytu/podwyższenie
      podaży (choć nie zawsze na każdy segment rynku). Są to:
      1. Ograniczenie akcji kredytowej z kilku powodów - banki boją się
      sytuacji gdzie wartość kredytu przekroczy wartość zabezpieczenia,
      spadek płynności (głównie na rynku europejskim lecz większość
      polskich banków ma centrale zagraniczne więc to wpływa), podwyżka
      stóp procentowych i ogromne ryzyko kursowe (co widać w okresie
      ostatnich dwóch tygodni)- nie tylko banki ale i ludzie ostrożniej
      podchodzą do kredytu.
      2. Pojawienie się na rynku mieszkań spółdzielczych wykupionych za
      grosze (ale jest to zazwyczaj segment wielkiej płyty)
      3. Efekt podatkowy o którym nikt nigdy nie mówi - osoby które kupiły
      mieszkanie w celach spekulacyjnych muszą czekać ze sprzedażą 5 lat
      albo wykorzystać roczną ulgę meldunkową (i właśnie dla większości
      inwestorów mija rok od czasu zameldowania). Tak więc cała premia za
      ryzyko wędruje do inwestora (bez US).
      4. Oczywiście zwiększony popyt polski i zagraniczny przyciągnął
      wiele firm budujących tanio i sprzedających drogo (gdzie jest wysoka
      marża i rynek nie jest blokowany napływa wielu chętnych też zarobić).
      5. Ludzie nie podejmują już bezmyślnie decyzji o zakupie mieszkania.
      Kredyt na 600-700k zł nie przeraża ale raty miesięczne już tak. Np.
      mnie nie stać na płacenie raty 5-6k zł miesięcznie bo na tzw. życie
      nie zostało by za dużo. Dodatkowo, tak wysoka rata nie będzie w
      najbliższym czasie (2 lata pomniejszona) a ograniczenie jej poprzez
      waluty obce nie jest najlepszym pomysłem (przynajmniej przez
      następne 9 miesięcy i niech chwilowe dołki cię nie zmylą). Wykup
      opcji też nic nie daje bo w konsekwencji twój kredyt staje się
      złotówkowy. Część ludzi też stara się 'przeczekać' ten czas co także
      zmniejsza popyt.
      6. Zakusy KNB do zmiany (restrykcji) w zakresie liczenia zdolności
      kredytowej w walutach (co wpływa na pkt.1 )
      7. Oczywiście spowolnienie na rynku USA i Europejskim - wiele osób
      twierdzi że nie mają one wpływu na Polską gospodarkę, co jest trochę
      dziwne bo konsumpcja w Polsce nie jest na najwyższym poziomie, a
      dużo firm jest tzw. eksporterami więc spadek popytu w państwach Unii
      spowoduje spadek produkcji u nas (dodatkowo wzmacnianie złotówki
      powoduje spadek przewagi komparatywnej polski w zakresie taniej siły
      roboczej)

      Pewnie kilka punktów pominąłem ale wg. mnie obecnie nie ma obecnie
      przesłanek do wzrostu cen nieruchomości - można więc spokojnie się
      zastanowić nad kupnem i wyważyć decyzję. Wiadomo też że nie
      wszystkie mieszkania zachowają się tak samo. W obliczu nadchodzącego
      spowolnienia mieszkania skierowane do klienta 'masowego' powinny się
      ustabilizować (lub spaść), natomiast mieszkania luksusowe - te nie
      spadną nigdy, nawet podejrzewał bym wzrost w związku z rozwijającą
      się elitą finansową w Polsce (czytaj ludzi bogatych pretendujących
      do nazwy bogacze).

      Oczywiście jest to mój własny pogląd i zapewne ktoś zaraz przytoczy
      zupełnie przeciwną teorie i argumenty and in the end it is your
      choice.

      Pozdrawiam,
      Marcus
    • Gość: homik Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.acn.waw.pl 06.09.08, 17:44
      Ceny mieszkań na przełomie 2003/2004 w lokalizacjach, które sprawdzałem (rynek
      pierwotny, mieszkania 2 pokojowe ok 40-50 m2) wyglądały mniej więcej tak:
      Ursynów - 4000 - 4500 zł/m2, Gocław ok 3500 zł/m2.
      Zdecydowałem się na Gocław. W tym roku sprzedałem za 10 tyś/m2.

      pozdrawiam,
      bromsky
      • steady_at_najx Re: Pytanie o ceny sprzed bańki 06.09.08, 18:53
        >> Zdecydowałem się na Gocław. W tym roku sprzedałem za 10 tyś/m2.

        ninka to ty ?

        pokaz no homik to mieszkanko co niby sprzedales na goclawiu za 10k/m

        i to jeszcze w tym roku kiedy nawet w lepszych dzielnicach staly
        • Gość: Szpila Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.gprs.plus.pl 06.09.08, 18:55
          oj zazdrosnik Steady, zazdrosnik...
        • Gość: homik Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.acn.waw.pl 07.09.08, 13:40
          Nie wierzysz? Wieczorem wrzucę skan aktu notarialnego.
        • Gość: homik Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.acn.waw.pl 07.09.08, 21:03
          www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/141acfafef09c1fb.html - proszę, oto
          fragment skanu aktu notarialnego, w którym czarno na białym widać, że można było
          sprzedać mieszkanie na pradze za 10 tys zł/m2.
          • Gość: jacek szok po prostu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 21:21
            to znaczy ze jestem strasznie bogaty

            dzieki ...

            porabany kraj - skoro zamieszkuja go tacy nieszczesnicy, ktorzy
            zakladaja sami sobie sznur na szyje i przywiazuja nim wielki, ciezki
            kamien

            400 k za klitke na Pradze ... chocby byla ze zlota
          • joserodriguez Brawo homik 08.09.08, 09:19
            piekny strzal ! :) I to na Pradze, a nie na Saskiej Kepie czy gdzie
            indziej :) To mieszkanie to moze bylo w tych nowszych blokach przy
            Wale po drugiej stronie Statoil?
          • Gość: dziadek Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.crowley.pl 08.09.08, 12:11
            no i ty na to panie steady ???

            Btw. ja też sprzedałem wisoną 33,4 na Gocławiu po blisko 10 k / m2.
            Pisłaem o tym tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=106&w=77697012&a=77822837

            bez garażu ani komórki i super wyposażenia (panele, kabina, zwykle
            meble), za to z oknami na Fieldorfa.
            Możesz sprawdzić w statystykach oferty net za marzec 2008 r- agencja
            podała tam 33 m2 i 330 tys zł, z czego musiałem im dychę odpalić.

            widzę, że wcale nie był to przypadek, takie ceny po prosyu
            fukcjonuja. jeśli znasz inne (nowe budownictwo) to podaj.
      • Gość: jacek Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 21:12
        w 2003 moj kumplus trafil 100 m kw na rosola po 3400 za m kw w
        gotowym bloku

        w tym czasie cala masa dewelopcow dzielila duze metraze na dwa
        mniejsze ...

        w 10 k na Goclawiu to nie wierze - chyba ze z wyposazemiem za 3 k na
        m kw - przy okazji w 2003 roku armatura lazienkowa czy wyposazenie
        kuchni kosztowalo nieraz i 2,5 raza wiecej niz w Reichu
    • joserodriguez Re: Pytanie o ceny sprzed bańki 06.09.08, 22:41
      jeden obraz zamiast potoku slow:
      thch01.tripod.com/temp/PKB_CPI.Wibor3M.m2.jpg
      skala lewa do dynamiki PKB oraz ceny w k/m2, prawa - inflacja i 3M
      Wibor. Dane kwartalne, opracowanie wlasne. Co do cen, to staralem
      sie ujac zbierac srednia cene normalnego ,,niezlego'' mieszkania,
      dosc malo danych dla lat 00'-04', bo tez wtedy sie tym nie
      interesowalem ;)

      Nie bede sie silil na jakies prognozy, ale warto zauwazyc, ze nawet
      w ,,ciezkich czasach'' nieruchomosci trzymaja jakas wartosc, wiec
      moze nie bedzie tak, jak niektorzy licza, ze jak gospodarka zwolni,
      to ceny mieszkan zleca na pysk.
      Chociaz jakby porownac niedawny ,szal' i to, co sie dzieje teraz w
      USA, UK, Hiszpanii i nie tylko, to pierwsze skojarzenie to banka
      internetowa z przelomu wiekow.


      > Witam,
      jestem młodym człowiekiem, któremu potrzeba szukania własnego M
      załączyła się około 2 lat temu. Wcześniej z racji i młodego wieku i
      przekonania że nie będę musiał się przeprowadzać nie zwracałem uwagi
      co się działo na rynku, jakie były ceny oraz warunki kredytowe.Czy
      Ci co pamiętają mogliby podać kilka szczegółów? Czy uważacie że
      wtedy ceny były w równowadze lub jeśli nie to czemu nie były? Od
      jakiego momentu uznaje się że ceny wpadły w szał? Czy myślicie że
      warunki sprzed hossy mogą się powtórzyć i czy byłyby one lepsze od
      ryzyka przegrzanej gospodarki? <
      • Gość: Woytek Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.adsl.inetia.pl 07.09.08, 10:46
        Link nie dziala :(
        • joserodriguez Re: Pytanie o ceny sprzed bańki [link] 07.09.08, 11:04
          obrazek znajduje sie tutaj:
          thch01.tripod.com/temp/
          lub view full size:
          thch01.tripod.com/temp/PKB_CPI.Wibor3M.m2.jpg
      • Gość: jarek Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.wro.vectranet.pl 07.09.08, 14:50
        > Nie bede sie silil na jakies prognozy, ale warto zauwazyc, ze
        nawet
        > w ,,ciezkich czasach'' nieruchomosci trzymaja jakas wartosc, wiec
        > moze nie bedzie tak, jak niektorzy licza, ze jak gospodarka
        zwolni,
        > to ceny mieszkan zleca na pysk.

        tak, w "cięzkich czasach" które były ok roku 2002 ceny znacząco
        niespadły.
        było to spowodowane tym że wcześniej niebyło bańki i ceny m2 szybko
        oparły sie o sciane kosztów .
        teraz ta ściana ma za dużo piasku i będzie sie osuwać .
    • Gość: Jerzyk Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.09.08, 23:24
      Pruszków kupowałem w 2002 roku 60m2 wielka płyta 2000zł/m2.
      Ofert na mieszkania w metrażu 55 - 72 m2, 3 pokoje w Pruszkowie raptem
      kilkanaście. Sprzedający prawie całowali po rekach - zero popytu, kupowało się
      wtedy za gotówkę.

      W 2008 roku średnia cena ofertowa na www.oferty.net - 6301 zł/m2 :)
      ofert na podobne mieszkania w Pruszkowie 269 i z tygodnia na tydzień przybywa.
      Po tych cenach ofertowych również zero popytu. Oferty wiszą od miesięcy.
    • Gość: inny ja Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: 212.76.37.* 07.09.08, 02:48
      to forum jest starsze niż boom w nieruchomościach i można sobie
      wiele poczytać np. z podawanego roku 2004

      dla pocieszenia obecnych potencjalnych nabywców:

      1. wiele osób nie potrafi powiedzieć ile zapłaciła za mieszkanie,
      najczęściej pamięta tylko początkową stawkę za m2, w tamtych czasach
      umowy były indeksowane na różne sposoby więc płacili więcej
      2. ponieważ kupowali często nawet przed pozwoleniem na budowę,
      wpłacane etapami kwoty trzeba dyskontować ówczesnym kosztem pieniadza
      3. bezpieczeństwo transakcji było dużo niższe, chociaż obecnie znowu
      się pogarsza; ryzyko było różne dla każdej inwestycji, więc trudno
      tu zastosować jakieś współczynniki korygujące, ale wspomniana
      powyżej inwestycja na rogu Puławskiej i Wałbrzyskiej nie wyglądała
      dobrze, chociaż z opóźnieniami miała happy end
      4. koszty notarialne były wyższe
      5. tak bezkontekstowo budynki wygladądały gorzej (np. architektura,
      elewacje, powierchnie wspólne) i nie wyglądały tak ładnie na
      wizualicjach, o zgrozo potrafiły nie być ogrodzone i chronione
      (niestety lokalizacje i same mieszkania miały lepsze)
      6. na wspomnianym również Ursynowie za wspomniane ok. 4000/m2
      mieszkania do 50m2 w sensownym miejscu i u wiarygodnego developera
      lub spółdzielni rozchodziły się w kilka dni
      7. garaże prawie nie podrożały od 10 lat
      • Gość: as Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.onlinehome-server.info 07.09.08, 12:19
        Za rok równowagi podaż/popyt w Warszawie raczej uznałbym 2003. W 2002 była górka
        podaży. W 2004 zaczęły nawet sprzedawać się inwestycje, które trochę postały
        (mocno ograniczony popyt na początku nowego wieku z różnych powodów, część z
        nich ładnie ktoś pokazał na rysunku). W niektórych z nich zfrustrowani
        deweloperzy w międzyczasie postawili na 'jakość' np. skuli parapety i wstawili
        marmurowe, poprawili klatki schodowe itp. Później okazało się, że niepotrzebnie
        :) - ogłupieni ludzie kupiliby każdy towar zwany 'apartament'.
    • ot_byt Re: Pytanie o ceny sprzed bańki 07.09.08, 12:30
      2003r.:
      Warszawa-Żoliborz kawalerka wielka płyta 2700/m2
      Radom-Zamłynie mieszkanie 60m2 wielka płyta 1300/m2
      Radom-Planty kawalerka stare budownictwo 700/m2

      Ceny nie były kosmiczne jak teraz, a i tak nie było szału na
      kupowanie.
      • Gość: Władek Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.09.08, 23:29
        To jest forum "Deweloprzy Warszawa" i g... nas obchodzi co ile
        kosztowało w prowincjonalnym Radomiu. To dziura, jakich wiele,
        importująca tylko przyjezdnych do naszego miasta.
        • Gość: vlad4 Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: *.nat.student.pw.edu.pl 07.09.08, 23:44
          taka prawda koledzy .. Ceny wybudowania tez były niższe.
          Zastanawiam sie kto to teraz wszystko kupi.
          www.pobudujmy.pl
        • Gość: dzika.bestia Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: 213.17.170.* 08.09.08, 10:11
          uuu .... 'warszawiak z krwi i kosci', gdzie jego przodkowie przybyli z
          zasciankowych Kresow, co widac po tonie tego postu
          • Gość: noody Re: Pytanie o ceny sprzed bańki IP: 193.24.24.* 08.09.08, 12:03
            /OT mode on/
            jak zwykł mawiać dziadek na widok przyjezdnych "budowniczych" Warszawy:
            "Możesz człowieka wyprowadzić ze wsi, ale wieś przestaje wychodzić z człowieka
            dopiero w 3 pokoleniu" ... I niestety coś w tym jest.
            /OT mode off/

            A żeby było w temacie:
            czerwiec A.D. 2003 62 m2 za 3050 pln/m2, nowe gotowe do odbioru (Grochów w
            części między Wiatraczną, a Garwolińską.)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka