Dodaj do ulubionych

MIŁY BEBIAKU

IP: 212.87.3.* 10.10.03, 13:44
Zaczelam swoj watek
Witam,
W przyszlym roku bede odbierala mieszkanie budowane przez spoldzielnie.
Przede mna problemy o ktorych dyskutujecie. Ale teraz jestem jeszcze zielona.
Czy ktos lopatologicznie moze wyjasnic jakie sa oplaty zwiazane z
wyodrebnieniem wasnosci hipotecznej i jak to sie dzieje w przypadku
spoldzielni.

Twoja odpowiedz

Jeśli będzie to umowa ustanawiająca odrębną własność lokalu w wykonaniu
pisemnej umowy zawartej przez Ciebie ze spółdzielnią o wybudowanie mieszkania
to (o ile nic sie nie zmieni oczywiście) powinnaś zapłacić:
- połowę taksy notarialnej, co liczy się (już tę połowę) tak: 550,-zł + 0,25%
od nadwyżki powyżej 60.000,-zł [oczywiście liczy się to od wartości lokalu];
- podatek VAT 22% od taksy, którą wyliczysz sobie w/g wzoru podanego wyżej;
- opłata za wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 33,-zł;
- opłatę sądową za wpis do księgi [też od wartości lokalu}: 6.600,-zł + 5% od
nadwyżki powyżej 100.000,-zł i z tego co wyjdzie do zapłacenia 1/20 część;
- opłatę sądową za druk księgi wieczystej: 40,-zl
- wypisy: łącznie ok. 350,-zł (za 1 stronę z VAT-em 7,32,-zł)
Czy to w miarę jasne dla Ciebie? Jeśli nie bardzo to podaj przybliżona
wartość
mieszkanka a ja Ci te opłaty policzę. Pozdrowionka serdeczne. B.

Mily Bebiaczku (to z sympatii za pomoc potrzebujacym),
Zaczne od poczatku. Jesli chodzi o umowe ustanawiajaca odrebna wlasnosc
mysle,
ze pojawi sie w przyszlym roku przed oddaniem mieszkania i mojej deklaracji
czy
ma byc to: 1)mieszkanie wlasnosciowe czy 2)ustanowieniem odrebnej wlasnosci.
Koszt mieszkania na chwile obecna 190000 zl. Ale dodam jeszcze pare
szczegolow.
Ja jestem czlonkiem spoldzielnie, ale wspolnie ze mna koszty budowy ponosi
moja
corka (w roznych procentach-nie wiem czy to ma znaczenie). Moje pytanie
odnosnie kosztow notarialnych dotyczy wersjii 2-giej.Rozumiem, ze przy
zaciagnieciu kredytu bankowego dochodza jeszcze koszty ustanowienia hipoteki.
Jakie sa inne koszty pomijajac wysokosc kredytu (czy owysokosci kredytu jest
najwieksza oplata). Kredyt bedzie tylko na nas. Teraz inne ciekawostki.
Mieszkanie jest przeznaczone dla corki. Nastepne moje pytanie czy przekazywac
go w spoldzielni jeszcze przed podpisaniem aktu notarialnego i ew.
ustanowieniem hipoteki czy dopiero pozniej. Nie wiem jak to sie odbywa.
Chodzi
mi o minimale jednorazowe ponoszenie kosztow. Teraz to ja nie wiem czy mnie
zrozumialas. Ale jesli nie pisz prosze. Bardzo serdecznie dziekuje za pomoc
poprzednia i obecna. Pozdrawiam.

Grabka.
Obserwuj wątek
    • Gość: Bebiak Re: Do Grabki IP: *.acn.pl 10.10.03, 16:55
      Cześć Grabka, już wczoraj wieczorem przygotowałam dla Ciebie odpowiedź, ale
      nie mogłam jej wprowadzić na forum (coś z komputerem, ale co - oczywiście nie
      wiem). "Przytaszczyłam" to drogą elektroniczną do biura i stąd wysyłam, to co
      wyskrobałam wczoraj:) Dobrze sobie przemyśl to wszystko co Ci tu napisałam.


      Gość portalu: Grabka napisał(a):

      > Mily Bebiaczku (to z sympatii za pomoc potrzebujacym),

      Dzięki, strasznie śmieszny jest ten zwrot "Bebiaczek". Ktoś z forumowiczów go
      wymyślił i czasem się pojawia wywołując szczery uśmiech na mym pyszczku:))

      > Jesli chodzi o umowe ustanawiajaca odrebna wlasnosc mysle,
      > ze pojawi sie w przyszlym roku przed oddaniem mieszkania i mojej deklaracji
      >czy ma byc to: 1)mieszkanie wlasnosciowe czy 2)ustanowieniem odrebnej
      >wlasnosci. Koszt mieszkania na chwile obecna 190000 zl. Ale dodam jeszcze
      >pare szczegolow.

      A ja od razu tu napiszę, że oczywiście nie wiem co będzie po nowym roku, co
      nie oznacza wcale, że coś ma się zmienić. Jednak prawda jest taka, że
      najczęściej nowy rok przynosi nam zmiany w przepisach różnistych a ja mogę się
      oczywiście wypowiadać na tle obowiązujących przepisów.

      > Ja jestem czlonkiem spoldzielnie, ale wspolnie ze mna koszty budowy ponosi
      >moja corka (w roznych procentach-nie wiem czy to ma znaczenie). Moje pytanie
      > odnosnie kosztow notarialnych dotyczy wersjii 2-giej.

      Przy wersji nr 2 jest oczywiście możliwość nabycia tego lokalu przez Was obie
      w takich częściach jak dokonywałyście wpłat (to nie musi być po równo).
      Przewiduje taką możliwość Ustawa o spółdzielniach mieszkaniowych(tam jest taki
      przepis, który mówi, że członek spółdzielni ma prawo wskazać osobę wspólnie z
      nim ubiegającą się o ustanowienie odrębnej własności lokalu). Jeśli jako
      członek wskażesz córkę jako taką osobę to nabędziecie mieszkanie na
      współwłasność w częściach ułamkowych.
      Generalnie kiedy nabywa się w udziałach to koszty są wyższe, bo liczy się od
      każdego z udziałów (a taksa ustawiona jest tak, że im kwota wyższa tym
      procentowo mniej). Ja jednak uważam, że przy nabyciu w tym trybie od
      spółdzielni powinno się mimo udziałów pobierać taksę od wartości całego
      mieszkania, bo to tryb szczególny związany z członkiem spółdzielni i budową
      dla niego lokalu, a praktyka (jak znam życie) jest zapewne różnorodna. Wiem
      jednak, że są kancelarie, które pobierają od całości i jest to moim zdaniem w
      tym przypadku prawidłowe.
      Od 190.000,-zł gdyby liczyć od całości to opłaty by wynosiły:
      - taksa: 875,-zł + VAT 192,50,-zł
      - wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 33,-zł
      - opłata sądowa za wpis do ksiegi wieczystej: 555,-zł
      - opłata sądowa za druk nowej księgi: 40,-zł
      - wypisy: ok. 380,-zł
      Żeby Ci policzyć (moze na wszelki wypadek) jak by było od udziałów musiałabyś
      mi napisać w jakich udziałach byście nabywały.

      > zaciagnieciu kredytu bankowego dochodza jeszcze koszty ustanowienia
      hipoteki.
      > Jakie sa inne koszty pomijajac wysokosc kredytu (czy owysokosci kredytu jest
      > najwieksza oplata). Kredyt bedzie tylko na nas.

      Koszty związane z ustanowieniem hipoteki uzależnione są od wysokości hipoteki
      (nie kredytu). Żebym Ci je mogła policzyć powinnaś mi napisać jakiej hipoteki
      i w jakiej wysokości żąda bank, a może to być:
      - jedna kaucyjna (dla zabezpieczenia spłaty i kredytu i odsetek);
      - zwykła dla zabezpieczenia spłaty kredytu i równoległa kaucyjna dla
      zabezpieczenia spłaty odsetek.
      I jeszcze jedno w tym temacie: czy kredyt został udzielony na budownictwo
      mieszkaniowe czy na nabycie lokalu; to różnica, a korzystniej jest aby było to
      budownictwo mieszkaniowe bo wówczas - ale tylko jeśli Wy obie nabędziecie i
      tylko Wy oraz Wam obu i tylko Wam udzielono kredytu - nie ma opłaty sądowej od
      wpisu hipoteki do księgi.
      Byłby tylko podatek od czynności cywilnoprawnych.

      >Teraz inne ciekawostki.
      > Mieszkanie jest przeznaczone dla corki. Nastepne moje pytanie czy
      przekazywac
      > go w spoldzielni jeszcze przed podpisaniem aktu notarialnego i ew.
      > ustanowieniem hipoteki czy dopiero pozniej. Nie wiem jak to sie odbywa.
      >Chodzi mi o minimale jednorazowe ponoszenie kosztow.

      Jasne, że najsensowniej przy takim docelowym zamiarze byłoby aby córka od razu
      nabyła sama to mieszkanie, ale... pojawiają się tu pewne kwestie do omówienia.
      Pamiętaj, że US ma prawo wezwać córkę celem zbadania skąd wzięła środki na
      nabycie (czy budowę) całego lokalu. na to musi byc przygotowana. Następna
      sprawa również poniekąd jest związana z US. Jeśli zmiany w umowie ze
      spółdzielnią i niejako scedowanie praw na córkę to sensie prawnym trudno
      byłoby się wybronić, że nie była to darowizna (wówczas: darowizna pieniędzy),
      od której jest podatek sięgający co do zasady do 7% w I-szej grupie
      podatkowej. Jest kwota wolna (raz na 5 lat), ale nie jest ona szokująco
      wielka.
      Z kolei gdyby założyć, że teraz nabędziecie obie to potem (już jak będzie
      księga) to możesz jej podarować swoj udział. Jeśli nie ma innego mieszkania to
      podatku od darowizny nie zapłaci, ale z kolei zapłaci taksę notarialną za
      umowę darowizny już w normalnej wysokości plus opłatę sądową za wpis do księgi
      wieczytej (też w normalnej wysokości). Możecie jeszcze - zamiast darowizny -
      wówczas znosić współwłasnosć porpzez przyznanie córce całego mieszkania (póki
      co w I-szej grupie nie ma podatku), sądowa za wpis jest niziutka (20,-zł), i
      taksa od wartości całego mieszkania.
      To wszystko trzeba przeliczyć na konkretnych kwotach i wybrać to co tańsze.
      Pamiętaj też i o tym, że jeśli nabędziecie obie i ustanowicie hipotekę to
      zasadne byłoby przed "przekazaniem" całego lokalu córce zapytać bank, czy
      zawarcie umowy darowizny lub zniesienia współwłasności nie będzie naruszeniem
      umowy kredytowej. Ten problem z bankiem pojawia nam się również i przy tej
      konstrukcji gdybyś już teraz zdecydowała "scedować" swoje prawa w spółdzelni
      na córkę: co z bankiem w takiej sytuacji? Kredyt to nie pożyczka przecież,
      którą można spożytkować na dowolny cel. Kredyt zostaje udzielony na konkretny
      cel i co? Został Ci udzielony kredyt na nabycie mieszkania i go nie nabywasz?
      Czy to nie będzie uznane przez bank za naruszenie warunków umowy kredytowej?
      Tyle masz rzeczy do wyjaśnienia i trochę do zastanowienia się. Ja Ci wskazałam
      (mam nadzieję, że w miarę jasno) jakie "niebezpieczeństwa" widzę przy takich
      czy innych posunięciach. Musisz nad tym pomyśleć zanim cokolwiek zrobisz, bo
      potem może być za późno na zmiany.

      >Teraz to ja nie wiem czy mnie zrozumialas. Ale jesli nie pisz prosze.

      Mam nadzieję, że dobrze zrozumiałam postawiony przez Ciebie problem oraz, że
      cokolwiek udało mi się wyjaśnić.

      > Bardzo serdecznie dziekuje za pomoc poprzednia i obecna.

      A proszę bardzo:))) Póki co (nadal) cała przyjemność po mojej stronie:)
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. Gdyby coś było niejasne to oczywiście się
      upomnij. B.


    • Gość: Grabka Re: MIŁY BEBIAKU IP: 212.87.3.* 13.10.03, 14:24
      Witam serdecznie,
      dziekuje za bardzo szybka odpowiedz. Teraz podam Ci nastepne dane pomocne do
      ustalenia oplat notarialnych. Nasz procentowy udzial to 65 i 35%. Szczerze
      powiedziawszy jestem zaskoczona podwojna oplata, ale bardzo prosze o
      uswiadomienie co mnie czeka w wypadku gdy ktos naliczyl oplaty nie od calosci.
      Wszystkie sprawy notarialne bedzie zalatwial "notariusz Spoldzielni" i mam
      nadzieje, ze zostane potraktowana od calosc. Jesli chodzi o przekazywanie.
      Musialam wziac mieszkanie na siebie ze wzgledu na charakter pozyczki (a wogole
      to tez musialysmy obie przystapic do inwestycji bo sa to zrolda gotowki "TWOJE,
      MOJE,itd"). Krotko mowiac jesli przekazalabym mieszkanie teraz moja corka
      moglaby miec problemy z US-wersja I podana przez Ciebie. Wersja II -Corka nie
      ma innego mieszkania . Tu nasuwa mi sie kilka pytan bo jak wspominalam jestem
      zielona w tych problemach. Wybacz i prosze o cierpliwosc. "Podarowac swoj
      udzial" to znaczy, ze najpierw zalatwiam ten dar w Spoldzielni, potem z
      notariuszem (czy to tez robi notariusz spoldzielni czy kazdy inny i czy te
      oplaty ktore wymienilas sa od tej czesci darowanej), a na koncu z US. Czy
      dobrze mysle?
      Natomiast nie rozumiem wersji III -"zamiast darowizny zniesc wspolwlasnosc
      poprzez przyznanie corce calego mieszkania. Gdzie kiedy i jak sie to zalatwia,
      jaka jest roznica miedzy wersja II czyli darowizna, no i konkretnie za ile
      wychodzi wersja III.
      Jesli chodzi o sprawe hipoteki to bardzo dziekuje za wskazanie czekajacych nas
      problemow. Jak sie na tym nie znam tak mysle, ze przekazujac mieszkanie corce
      obojetnie ktora wersja naruszylabym prawo bankowe. Ale wyjasnie problem w
      banku. Mam nadzieje,ze okazesz spokoj czytajac moje nowe watpliwosci.
      Zniecierpliwiona czekam na wiesci co mnie jeszcze czeka. Do milego.

      Grabka
      • Gość: Gaga Re: MIŁY BEBIAKU IP: *.crowley.pl 13.10.03, 15:03
        Miły Bebiaku , ja mam podobną sytacje i nie wiem jak do tego podejść.

        Teoretycznie kupiłam meiszkanie na współwłasność z rodzicami.
        Wygładało to tak ,że oni najpierw podpisali umowe ze spółdzielnia na budowę
        mieszkania i zapłacili ze swojego konta ok. 80 % wartosći mieszkania i
        skorzystali też z tzw. dużej ulgi budowlanej ( główny powód tego zamieszania) ,
        a po ok. 1,5 roku ja dopiałam się do umowy i zapłaciłam ostatnie 20 % z mojego
        konta.

        Członkiem spóldzielni jestem tylko ja, więc spółdzielnia wystawiła umowę na
        mnie jako członka, a rodzice figurują jako wspólwłaściciele , ale nie strona
        umowy.
        Żadna cześć ułamkowa nie jest określona w Umowie ze spóldzielnią.
        Mam tylko kopie przelewów z banku, które dokumantują, kto co przelewał na
        konto spółdzilni.

        Co będzie dalej, jeżeli rodzice chcieliby mi dać np. darowiznę ze swojego
        udziału , albo ją mi sprzedać. Od jakiej kwoty beda liczone wszelkie opłaty ?
        od 80 % wartości nmieszkania? I to od wartości zapłaconej spółdzielni, czy od
        wartości rynkowej? Pozdrowiania
        • Gość: Bebiak Re: Do Gagi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 00:14
          Już dziś nie zdążę Ci napisać (zrobiło się diablo późno), ale wrócę tu jeszcze.
          Przepraszam i pozdrowionka. B.
          • Gość: Bebiak Re: Do Gagi IP: *.acn.pl 15.10.03, 18:21
            >Teoretycznie kupiłam meiszkanie na współwłasność z rodzicami.
            >Wygładało to tak ,że oni najpierw podpisali umowe ze spółdzielnia na budowę
            >mieszkania i zapłacili ze swojego konta ok. 80 % wartosći mieszkania i
            >skorzystali też z tzw. dużej ulgi budowlanej ( główny powód tego
            >zamieszania), a po ok. 1,5 roku ja dopiałam się do umowy i zapłaciłam
            >ostatnie 20 % z mojego
            >konta.
            >Członkiem spóldzielni jestem tylko ja, więc spółdzielnia wystawiła umowę na
            >mnie jako członka, a rodzice figurują jako wspólwłaściciele, ale nie strona
            >umowy.
            >Żadna cześć ułamkowa nie jest określona w Umowie ze spóldzielnią.
            >Mam tylko kopie przelewów z banku, które dokumantują, kto co przelewał na
            >konto spółdzilni.

            Od razu tu oznajmiam, że jak dojdzie do podpisywania aktu notarialnego (w tym
            momencie następuje nabycie) to będziecie musieli wskazać notariuszowi udziały
            w jakich nabywacie, czyli pewnie rodzice w 8/10 a Ty w 2/10 (co zresztą
            pokrywa sie z Waszymi wpłatami). Notariusz musi określić w akcie w jakich
            udziałach nabywacie ten lokal.

            >Co będzie dalej, jeżeli rodzice chcieliby mi dać np. darowiznę ze swojego
            >udziału , albo ją mi sprzedać. Od jakiej kwoty beda liczone wszelkie opłaty ?
            >od 80 % wartości nmieszkania? I to od wartości zapłaconej spółdzielni, czy od
            >wartości rynkowej?

            Rozumiem, że chodzi Ci tutaj już o darowiznę czy sprzedaż udziału w lokalu,
            czy tak? Jeśli tak to będziecie musieli poczekać aż po podpisaniu aktu sąd
            urządzi dla tego lokalu księgę wieczystą. Będziecie tam wpisani jako
            współwłaściciele w udziałach wskazanych w akcie. Wszelkie opłaty od tej Waszej
            umowy (już w żaden sposób nie związanej ze spółdzielnią) będą pobierane od
            rynkowej wartości przedmiotu tej umowy, czyli jeśli rodzice podarują Ci cały
            swój udział to opłaty te będą pobrane od wartości 8/10 części tego mieszkania,
            jak udział mniejszy (bo nie muszą darować całego - mogą jakąś część ze swojego
            udziału) to i opłaty niższe oczywiście. Pamiętaj również i o tym, że gdyby
            rodzice z jakichś przyczyn sprzedali Ci sój udział to jeśli to uczynia porzed
            upływem 5 pełnych lat (nie liczy się roku podpisania aktu notarialnego) to
            zapłacą podatek dochodowy 10% a Ciebie US ma prawo zapytać skąd wzięłaś
            pieniądze na to nabycie.
            Gaga, nie wypowiadam się tutaj na jeden temat bo się na tym nie znam ale chcę
            Ci jedną rzecz zasugerować. Napisałaś, że rodzice skorzystali z ulgi
            budowlanej. Zanim cokolwiek podpiszecie (już po nabyciu, czyli czy darowiznę
            czy sprzedaż) dowiedz się, czy z uwagi na tę ulgę rodzice mogą tego zbycia
            dokonać. Podkreślam: ja się na tym (czyli na ulgach) nie znam, ale być może są
            jakieś ograniczenia czasowe co do zbycia aby takiej ulgi nie utracić. Być może
            również piszę to zupełnie bezpodstawnie, ale tak mi właśnie przyszło do głowy
            (ja bym sprawdziła).
            Można jeszcze w Waszym przypadku zamiast umowy sprzedaży na Twoją rzecz czy
            darowizny udziału rodziców zastanowić się nad umową zniesienia współwłasności
            (chyba Grabce tu o tym pisałam). Znając konkretne wartości można policzyć co
            będzie tańsze: darowizna czy to zniesienie współwłasności, ale wydaje mi się,
            że raczej zniesienie (choć bez kwot trudno to zdecydowanie orzec).
            Napisz mi Gaga czy ja dobrze zrozumiałam Twój problem, bo być może (tego się
            zawsze obawiam) poszłam w niewłaściwym kierunku, a jeśli dobrze to czy dla
            Ciebie wszystko w miarę zrozumiale napisałam. Jeśli źle zrozumiałam Twój
            problem to bardzo proszę: przybliż mi go jakoś a ja będę dalej myśleć.
            Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie. B.


            • Gość: GAGA Re: Do Gagi IP: *.crowley.pl 16.10.03, 08:21
              Koczany Bebiaku , b.dziękuje. To że jakieś opłaty i tak trzeba ponieśc ,czy
              przy sprzedaży, czy darowiżnie , to wiem. Dziwiło mnie tylko że ułamkowe
              udziały nie są podane w Umowie ze spółdzielnią, a jedynym materiałem dowodowym
              sa te wydruki przelewów bankowych, które za 5 lat pewnie zblakną i może będą
              nieczytelne.Miałam wątpliwości czy spóldzielnia wystawiła tę umowę prawidłowo.
              Wolałabym ,żeby w Umowie była jasnośc i tyle.
              Jeżeli cos z tym fantem będe robić, to i tak nie wcześniej niż za 5 lat.
              Możliwe ,że sprzedamy to mieszkanie i problem sam się rozwiąże.

              Bebiaku, podziwiam Cie, ze chce ci się ludziom pomagać, inni pobierają za
              dzielenie się swoją wiedzą słone opłaty, a na dodatek jeszcze czesto żle
              doradzają. Pozdrowienia

              GAGA
      • Gość: Bebiak Re: Do Grabki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.03, 00:13
        Cześć Grabko:)
        Gość portalu: Grabka napisał(a):

        > Witam serdecznie,
        > dziekuje za bardzo szybka odpowiedz. Teraz podam Ci nastepne dane pomocne do
        > ustalenia oplat notarialnych. Nasz procentowy udzial to 65 i 35%. Szczerze
        > powiedziawszy jestem zaskoczona podwojna oplata, ale bardzo prosze o
        > uswiadomienie co mnie czeka w wypadku gdy ktos naliczyl oplaty nie od
        > calosci.

        Grabko, trudno to nazwać podwójnymi opłatami, bo to niezupełnie tak. Oczywiście
        łączne koszty w takim przypadku byłyby wyższe niż liczone od całości, ale nie
        są to podwójne opłaty. Przy cenie całości 190.000,-zł i takim procentowym
        podziale w przypadku pobrania opłat od udziałów wynosiłyby one:
        - 65% tj. wartość 123.500,-zł
        taksa notarialna 708,-zł + VAT 155,76,-zł
        sądowa za wpis do księgi: 388,80,-zł
        - 35% tj. wartość 66.500,-zł
        taksa notarialna 566,-zł + VAT 124,52,-zł
        sądowa za wpis do księgi: 229,50,-zł

        Plus do tego: opłata za druk księgi (jedna), opłata za wniosek do sądu (jedna),
        opłata za wypisy (jedna).

        > Wszystkie sprawy notarialne bedzie zalatwial "notariusz Spoldzielni" i mam
        > nadzieje, ze zostane potraktowana od calosc.

        Zawsze od całości będzie oczywiście mniej, a ile mniej to starałam się pokazać.
        Życze pobrania od całości (choć wpływ mój na to żaden).

        > Jesli chodzi o przekazywanie.
        > Musialam wziac mieszkanie na siebie ze wzgledu na charakter pozyczki (a
        wogole to tez musialysmy obie przystapic do inwestycji bo sa to zrolda
        gotowki "TWOJE, MOJE,itd").
        Krotko mowiac jesli przekazalabym mieszkanie teraz moja corka
        > moglaby miec problemy z US-wersja I podana przez Ciebie.

        Teraz jeszczce nie możesz "przekazac meiszkania" bo go po prostu nie masz.
        teraz ewentualnie możesz "scedować" (to potoczne określenie) swoje prawa
        wynikające z umowy zawartej ze spółdzielnią na rzecz córki, ale jest to (pisłam
        o tym) darowizna pieniędzy, od której należny jest podatek sięgający do 7%.

        >Wersja II -Corka nie ma innego mieszkania . Tu nasuwa mi sie kilka pytan bo
        jak wspominalam jestem zielona w tych problemach. Wybacz i prosze o
        cierpliwosc. "Podarowac swoj udzial" to znaczy, ze najpierw zalatwiam ten dar w
        Spoldzielni, potem z notariuszem (czy to tez robi notariusz spoldzielni czy
        kazdy inny i czy te oplaty ktore wymienilas sa od tej czesci darowanej), a na
        koncu z US. Czy dobrze mysle?

        Przy tej wersji byłoby tak. Obie nabywacie od spółdzielni to mieszkanie we
        wskazanych udziałach tj. jedna 65%, druga 35% (nabycie następuje aktem
        notarialnym niejako). Czekacie, aż właściwy sąd założy księgę wieczystą, a jak
        ta już będzie idziecie do wybranego przez siebie notariusza (to już nie ma
        żadnego związku ze spółdzielnią) i dokonujesz darowizny swojego udziału w tym
        mieszkaniu na rezcz córki (tu już by była darowizna udziału w mieszkaniu, a nie
        pieniędzy jak poprzednio pisałam). Taka darowizna byłaby bez podatku, bo córka
        nie ma innego mieszkania, byłaby taksa notarialna (jeśli ten większy udział
        jest Twój to od jego wartości 1.417,-zł + VAT 311,74 + wniosek 150,-zł + VAT
        33,-zł) oraz opłata sądowa za wpis do księgi 1.555,-zł oraz wypisy (ok. 180,-
        zł).

        > Natomiast nie rozumiem wersji III -"zamiast darowizny zniesc wspolwlasnosc
        > poprzez przyznanie corce calego mieszkania. Gdzie kiedy i jak sie to
        zalatwia, jaka jest roznica miedzy wersja II czyli darowizna, no i konkretnie
        za ile wychodzi wersja III.

        Ten wariant od II-giego może się różnić tylko opłatami bo skutek taki sam:
        córka staje się właścicielką całego lokalu. Prosiłam o te wartości, żeby
        zobaczyć co będzie tańsze: czy darowizna udziału w mieszkaniu (wersja II) czy
        zniesienie współwłasności (wersja III). Przy wersji III procedura wygląda tak:
        Obie nabywacie od spółdzielni to mieszkanie we wskazanych udziałach tj. jedna
        65%, druga 35% (nabycie następuje aktem notarialnym niejako). Czekacie, aż
        właściwy sąd założy księgę wieczystą, a jak ta już będzie idziecie do wybranego
        przez siebie notariusza (to już nie ma żadnego związku ze spółdzielnią) i
        zawieracie umowę zniesienia współwłasności w taki sposób, że przyznajecie całe
        mieszkanie córce. Tu opłaty wygladałyby następująco: jeśli córka nic z tego
        tytułu by Ci nie płaciła (a pewnie nie)to nie byłoby podatku, taksa notarialna
        1.750,-zł + VAT 385,-zł + wniosek 150,-zł + VAT 33,-zł + opłata sądowa za wpis
        córki do księgi 20,-zł + wypisy ok. 180,-zł.
        Wychodzi przy tych kwotach na to, że umowa zniesienia współwłasności byłaby
        tańsza niż umowa darowizny (może nie bardzo bardzo dużo tańsza, ale jednak
        tańsza).

        > Jesli chodzi o sprawe hipoteki to bardzo dziekuje za wskazanie czekajacych
        nas problemow. Jak sie na tym nie znam tak mysle, ze przekazujac mieszkanie
        corce obojetnie ktora wersja naruszylabym prawo bankowe. Ale wyjasnie problem
        w banku.

        Koniecznie zwróć na to uwagę i porozmawiaj z bankiem, bo skutek wersji II czy
        wersji III jest taki sam: w obu przypadkach przestajesz być współwłaścicielem
        tego mieszkania, a wyłącznym właścicielem staje się córka.

        >Mam nadzieje,ze okazesz spokoj czytajac moje nowe watpliwosci.
        > Zniecierpliwiona czekam na wiesci co mnie jeszcze czeka. Do milego.

        Okazałam spokój i wierzę, że w miarę jasno to napisałam i coś Ci tam
        rozjaśniłam. Gdybyś "coś" miała to oczywiście się odezwij. Pozdrawiam Cię
        serdecznie. B.
        I przepraszam za literówki (pewnie sie znajdą) ale bardzo późno dziś wróciłam
        do domu, zrobiło się już późno, nie bardzo mam już czas na zczytywanie, a
        starałam się chociaż na część postów odpowiedzieć (choć na wszystkie mi się
        dziś nie udało). Buziaki.
        • Gość: Grabka Re: Do Grabki IP: 212.87.3.* 15.10.03, 15:58
          Mily Bebiaczku,
          Wrecz nie wiem jak mam wyrazic Ci swoja wdziecznosc za udzielone porady. Jesli
          chodzi o literowke to bylam w takiej samej sytuacji (pisalam w pospiechu a po
          wyslaniu i przeczytaniu listu glosno smialam sie ze swoich bledow).Dzieki Twoim
          radom i skrupulatnemu wytlumaczeniu nie moge powiedziec, ze jestem zielona.
          Wiem co nas czeka. Oby do przyszlego roku juz nic nie wymyslili odnosnie
          dodatkowych oplat bo juz wiecej nie zniose wydatkow. Czytajac kolejne listy
          widze ze podobne problemy maja inni przyszli nabywcy,a wogole co list to inny
          problem. Wspolczuje Ci odpowiedzi na wszystkie listy, ale szczerze podziwiam.
          Pewnie podziwia Cie wielu "Gosci forum". Ja w kazdym razie jesli bedziesz
          typowana do "Rekordow Guinesa" odnosnie najwiekszej liczby bezinteresownie
          udzielonych porad jestem pierwsza w poparciu Twojej Szanownej Osoby. Jestem Ci
          strasznie wdzięczna.

          Grabka.
          P.s. To wcale nie znaczy, ze juz sie nie odezwe.
          • Gość: Bebiak Re: Do Grabki IP: *.acn.pl 15.10.03, 18:23
            Strasznie cieplutko mi się zrobiło po przeczytaniu Twojego postu, za co
            dziękuję, a treść "PS" mnie serdecznie rozbawiła:)) Pozdrawiam Cię Grabka
            gorąco. B.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka