Dodaj do ulubionych

Biznes życia

IP: 83.15.157.* 30.09.08, 11:58
Dużo tu takich mądrych na forum. Jedni piszą że ceny spadną na 100% inni, że
wzrosną na 100%. Jest kilku przodowników i z jednej i z drugiej strony.
Proponuje dla was biznes. Na łamach GW ogłoszenie: „ Gwarancja ceny na
mieszkanie: już dziś gwarantuje Ci cenę aktualną lub niższą. Jeżeli ceny
wzrosną dopłacę różnice. Jeżeli spadną oddasz mi 5% od różnicy. OKAZJA!!!!”
Podobny zapis dla tych z drugiej strony.
Pozdrawiam napuszonych.
Obserwuj wątek
    • Gość: majkel Re: Biznes życia IP: 195.188.191.* 30.09.08, 14:15
      to sie nazywa kontrakt terminowy
      zabezpieczenie zakupienia towaru po dzisiejszej cenie bez wzgledu na
      wzrost czy spadek


      jednak ciekawi mnie dysproporcja jaka proponujesz
      pelny zwrot gdy wzrosnie i 5% roznicy gdy spadnie
      czegos chyba nie do konca tu rozumiesz a sie niepotrzebnie tu
      rzucasz
      • Gość: Piotrek Re: Biznes życia IP: 83.15.157.* 30.09.08, 15:00
        Ładnie się nazywa. Gdy czytam wiele komentarzy na tym forum ludzie są przekonani
        do swoich racji. Jeżeli ja bym miał przekonanie że coś sie stanie na rynku na
        100% zrobiłbym coś żeby na tym zarobić. Dysproporcje są adekwatne do
        przekonania tych osób.
          • Gość: Piotrek Re: Biznes życia IP: 83.15.157.* 30.09.08, 18:52
            Chodziło mi o odpowiedzialność za słowa. Skąd u licha ktoś może wiedzieć, że
            ceny mieszkań spadną lub wzrosną? Spadną o 50%? Ja tego nie rozumiem. Najpierw
            byli kupujący po 7500tys/m2 a teraz nie znajdzie sie nikt za 6500 Bez ironii.
            Proszę wytłumaczcie mi dlaczego mieszkania mają spaść o 50% (jak w jednym w
            wątku) a nie np. o 10-20%?
            I ile w/g was trzeba czekać?
            • Gość: djgpp Re: Biznes życia IP: 195.90.102.* 30.09.08, 21:21
              Rzadko się tutaj wypowiadam, ale niech będzie. Na całym świecie przy
              standardowych warunkach (nie ma bańki mieszkaniowej lub też nadmiaru pustych
              mieszkań) przyjmuje się, że średnio jedna miesięczna przeciętna dla danego
              miasta pensja brutto pokrywa koszt 1 metra przeciętnego mieszkania. Dla Warszawy
              to jest w tej chwili coś około 3700 zł.
              Aby być uczciwym należy dodać, że w Wa-wie brakuje mieszkań, nadmierny popyt
              powoduje, że bardziej się liczy zdolność kredytowa niż wartość realna, dlatego w
              tej chwili możemy cenę mieszkania wiązać z 2 wskaźnikami: średnia pensja netto +
              oprocentowanie kredytów. Dalej już nie umiem liczyć, osobiście będę kupował gdy
              znajdę coś fajnego za 4k
            • Gość: arkaszka1 Re: Biznes życia IP: *.chello.pl 01.10.08, 22:51
              Cenę pompowały
              1) panika ( taniej być nie może)
              2) Przy niskiej podaży ceny musiały zrównoważyć popyt
              3) Dzięki zwiększeniu okresu kredytowania 2x zwiększyła się znacznie
              zdolność kredytowa przeciętnego Kowalskiego
              4) Optymizm konsumencki
              Ceny ostudzą
              1) większa dojrzałość klientów, teraz developerzy mają panikę
              2) duża podaż mieszkań
              3) Znaczne ograniczenie dostępności do kredytów
              4) kryzys spowoduje liczne zwolnienia z pracy, pogorszenie płac
              pesymizm konsumencki itd

              dodając 2+2 jeśli kryzys gospodarczy się nasili się, spadki mogą
              sięgnąć nie 20-30% a nawet 50%. Brak taniego pieniądza bardzo
              ograniczy popyt na nieruchomości.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka