doktorhabilitowany
18.12.08, 01:04
Serdeczne gratulacje dla zgranego zespołu aktywistów blokowych,
zwolenników i propagatorów słupków na placyku przed naszym
apartamentowcem. Wreszcie gorzej sytuowani mieszkańcy będą mogli
przejść z godnością na przystanek komunikacji zbiorowej a ogół zyska
estetyczny i adekwatny do prestiżu miejsca plac.
Jestem przyzwyczajony do wysokiego standardu i teraz wchodząc do
budynku,czuję się jak na Manhattanie. I jestem spokojny o to, że
karetka i straż dojadą na czas i uratują nas wszystkich. Jako
człowiek spostrzegawczy zauważyłem, że przemądre, uchylne słupki sa
zastawione przez niesubordynowych kierowców samochodami.To dałoby
się rozwiązać grodząc także uliczkę pod blokiem, najważniejsze
jednak, że wreszcie ogrodzono placyk, który od dziś będzie wizytówką
naszego apartamentowca. Swoją drogą zagrodzoną uliczkę można by
zamienić w pasaż spacerowy, na którym w wolne od pracy dni
mieszkańcy wystawialiby swoje wytwory, a komitet blokowy mógłby
organizować obowiązkowe zebrania i ogłaszać odpowiednie
rozporządzenia regulujące życie mieszkańców.
Rozważmy także postawienie ławeczki, na której za dnia okoliczni
emeryci, bezrobotni i matki zmęczone spacerem, zaś wieczorem
młodzież i bezdomni amatorzy trunków będą mogli odpocząć i omówić
wchodzących i wychodzących mieszkańców. Tak się robi na luksusowych
osiedlach we wszystkich europejskich stolicach.
Bravo!
Odkąd wróciłem z konferencji rozmyślam.
Co by tu jeszcze ogrodzić?
Jako osoba rozważna i właściciel miejsc w garażu na dwa auta patrzę
na sytuację ze spokojem i doceniam ludzi z wolnym czasem oraz
inicjatywą. Samochody ubogich mogą parkować pod jakimiś slumsami
naprzeciwko,u nas będzie ekologiczny placyk. Zróbmy mu zdjęcie i
umieśćmy w gazetce aktywu blokowego. (na zdjęciu koniecznie
promiennie uśmiechnęci aktywiści i eleganccy panowie z ochrony)