Dodaj do ulubionych

geniusze spekulacji

28.06.09, 10:52
Bąbel spekulacyjny w nieruchomościach i hipoteczne harakiri

Bezprecedensową beztroskę w postaci kompletnego nieliczenia się z
kosztami wykazano w ostatnich latach, gdy dynamicznie pęczniała
bańka na rynku nieruchomości (nie tylko w Polsce zresztą). Tysiące
rodzin poddały się stadnemu wzorcowi myślenia, według którego
należało kupić lokal choćby za trzykrotność jego godziwej wartości,
wspomagając się kredytem hipotecznym zaciągniętym na pół życia. I
to "najlepiej" denominowanym w rekordowo tanim franku szwajcarskim,
za namową sztabu tak zwanych doradców, którzy nie wiadomo czy byli
aż tak niekompetentni, czy też aż tak przebiegli, że wieścili
wieczne umocnienie złotego. Kompletnie zawiódł matematyczny i
ekonomiczny zmysł, który uśpił czujność wskutek biernej akceptacji
narzucanej wizji nieodwracalności trendów rynkowych panujących przez
kilka wcześniejszych lat.

Najmniej ważna w tym całym szaleństwie była właśnie cena, która
niepostrzeżenie stała się horrendalna, byle tylko dostać mieszkanie
po walce na łokcie w komitecie kolejkowym. W rezultacie metr
kwadratowy mieszkania u szczytu boomu w 2007 r. na terenie
większości dzielnic Warszawy czy Krakowa przebił 5 tysięcy franków.
Płacenie stawek sięgających kwartalnej pensji za ów metr podbiło
sumaryczną kwotę kredytu, a więc też wysokość rat płaconych nawet
przez 30 lat. Można szacować, że wychylenie cen od poziomu równowagi
rozpoczęło się już pod koniec 2004 r., przybierając kolosalne
rozmiary w latach 2006-2008. Dopiero od półtora roku trwa powrót do
cenowej normalności, który jest może na półmetku.

Trudno oszacować skalę przewartościowania mieszkań w tym okresie,
tak samo jak bardzo ciężko przybliżyć straty klientów indywidualnych
wynikłe z bezmyślnego przepłacenia. Mimo to, posiłkując się
oficjalnymi danymi Związku Banków Polskich można pokazać o jak
gigantyczne sumy chodzi. W latach kulminacji bąbla, czyli 2006-2007
udzielono łącznie 600 tys. kredytów hipotecznych na kwotę ok. 100
mld zł. Optymistycznie załóżmy, że wszystkie one zostały udzielone
na 100 proc. wartości mieszkania. Ponadto równie ostrożnie
przyjmijmy przewartościowanie lokali o 25 proc. w skali całego kraju
(w Warszawie lekko licząc jest to nadal ponad 2000 zł na 1 m kw.).
Daje to przepłacone 20 miliardów złotych w ciągu zaledwie 2
wspomnianych lat, a w ubr. nadal panowała drożyzna i pomimo letniej
zapaści akcji kredytowej w dalszym ciągu naiwnie nadpłacono za
lokale kolejnych kilka miliardów. Otrzymujemy kosmiczny rachunek
strat rzędu 25 mld zł względem sytuacji, w której zamiast
zaistniałego bąbla wzrosty byłyby zdrowe, tzn. porównywalne lub
minimalnie wyższe niż stopa inflacji. To samo dotyczy bańki
zaistniałej synchronicznie na parkiecie giełdowym. Tłum dotknięty
matematyczno-ekonomicznym analfabetyzmem zadeptał się sam, a wynikłe
straty będą pokrywać przyszłe pokolenia.
Obserwuj wątek
    • Gość: gość Re: geniusze spekulacji IP: *.gar.vectranet.pl 28.06.09, 11:20
      Chwała im za to - poważnie!
      wpompowali te pieniądze to obiegu i staliśmy się bogatsi dzięki ich
      niewolniczej pracy przez następne 30 lat!
      • jamesonwhiskey Re: geniusze spekulacji 28.06.09, 19:35
        > Chwała im za to - poważnie!
        > wpompowali te pieniądze to obiegu i staliśmy się bogatsi dzięki ich
        > niewolniczej pracy przez następne 30 lat!

        jesli piszesz to z pozycji wlasciciela firmy budowlanej ktory opchnol pare
        kwadratow to jeszcze moge to zrozumiec
        prawdziwym problem dla gospodarki jest to ze lemingi sa wrypane w kredyt ponad
        ich mozliwosci i poza jego splata nie stac ich juz na nic co oznacza ubytek
        jakiejs tam sporej grupy konsumentow
        i straty dla gospodarki
    • Gość: sator Re: geniusze spekulacji IP: *.opera-mini.net 28.06.09, 13:52
      Obnizki cen juz na polmetku? Oj, czolowce KZS mieknie pomalu rura...
      • Gość: thesopranos Re: geniusze spekulacji IP: *.chello.pl 28.06.09, 19:20
        dla którego developera pracujesz, żałosny polaczku tryskający jadem
        i żółcią?
        • jamesonwhiskey Re: geniusze spekulacji 28.06.09, 19:31
          muffa zalosny morswinie nie podszywaj sie pod innych
          i tak widac ze to ty
          • mufffa Re: geniusze spekulacji 29.06.09, 12:08
            powiedz lepiej ile już gnijesz kątem u matki gołodupcu :))))
    • deszczowy_przechodzien Re: geniusze spekulacji 28.06.09, 20:43
      Zgadzam się z tym co piszesz;). Konsekwencje tego zjawiska ponosimy
      teraz, np: wpływy do budżetu (:, które wzrosły skokowo w latach
      2006-2007 właśnie z powodu bańki a obcenie mamy wachadło w dół, lub
      też zatrzymanie naturalnych procesów na rynku (zmiana mieszkania
      mniejszego na większe, możliwość planowania popytu itp). Najgorszą
      sytuacje mają osoby które brały kredyt "pod sufit". Każdy ruch na
      rynku pracy jest dla nich problemem - na przykład obniżki pensji i
      zwolenienia jakie ostatnio były w firmach big4 powoduje że zaczynają
      być niewypłacalni i tylko pomoc rodziny ich ratuje.

      Na pewno są też pozytywne zmiane. Szereg osób - w tym ja:) zaczeły
      bardzo precyzjnie kalkulować różne warianty i jeszcze mocniej
      analizować rynek. Coraz bardziej myślę że kredyt jak będę brał musi
      być do spłacania w 5-10 lat. Resztę inwestycji muszę sfinansować z
      środków własnych - oszczędności i sprzedaży obecnego mieszkania. Na
      pewno nie mam zamiaro wejść w 20-30 lat niewolnictwo - a jeszcze
      kilka miesięcy temu rozważałem znacznie wyższy kredy.
      • smurfetka4 Re: geniusze spekulacji 29.06.09, 08:29
        > Resztę inwestycji muszę sfinansować z
        > środków własnych - oszczędności i sprzedaży obecnego mieszkania.
        > Na pewno nie mam zamiaro wejść w 20-30 lat niewolnictwo a jeszcze
        > kilka miesięcy temu rozważałem znacznie wyższy kredy.

        Brawo. brawo, lejesz miód na serce zdesperowanych kzs-owców, za taką
        obywatelską postawę należy cie się medal, może steady coś ufunduje...

        Ale nie wszyscy wezmą z Ciebie przykład. bo nie mają "obecnych"
        mieszkań, a jeśli już mają, to płacą za ich wynajem cięzki haracz
        cwaniakom krzyczącym "nie kupujcie".
        Jest oczywistą oczywistością, że mając gdzie mieszkać nie należy
        teraz (ani rok temu, ani za pół roku) kupować nowego mieszkania, bo
        ceny są (były, będą) wyśrubowane.
        Pamietaj, że gdy doczekasz się spadków, to sam również nie sprzedasz
        swojego za tyle, ile się spodziewasz. No chyba, że zakładasz, że
        swoje sprzedasz (dość) drogo, a inne kupisz tanio.





        • Gość: greg Re: geniusze spekulacji IP: 212.244.73.* 29.06.09, 08:45
          a Wy dalej swoje czy nikt nie rozumie ze taniej to dla każdego kupującego lepiej?

          wariant 1:
          swoje 50 sprzedaje po 7tys kupuje 90 po 6tys = różnica 190 tys kredytu

          wariant 2:
          swoje 50 sprzedaje po 5tys kupuje 90 po 4,5tys = różnica 155 tys kredytu

          liczby przykładowe ale czy nie lepszy jest wariant drugi ??

          tylko idioci brali 70 m2 na obrzeżach Warszawy po 8-9 za metr
          • Gość: klitka Re: geniusze spekulacji IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.06.09, 09:43
            Chciałabym doczekać czasów gdy ceny w Warszawie będą takie jak w Twoim drugim
            wariancie (nie w jakiejś zadupiastej lokalizacji...).... szczerze wątpię
            abyspadły aż do tego poziomu.... ale oby tak było ;)
          • jan_olszewski Re: geniusze spekulacji 29.06.09, 13:43
            Greg, wszyscy to rozumią tylko nie smurfetka, wytłumacz jej na
            cukierkach (wydaje się czasami, że niektórzy pośrednicy i pracownicy
            deweloperów skończyli edukację na przedszkolu - bez urazy dla tych
            pozostałych).


            > a Wy dalej swoje czy nikt nie rozumie ze taniej to dla każdego
            kupującego lepie
            > j?
            > wariant 1:
            > swoje 50 sprzedaje po 7tys kupuje 90 po 6tys = różnica 190 tys
            kredytu
            > wariant 2:
            > swoje 50 sprzedaje po 5tys kupuje 90 po 4,5tys = różnica 155 tys
            kredytu
            > liczby przykładowe ale czy nie lepszy jest wariant drugi ??
            > tylko idioci brali 70 m2 na obrzeżach Warszawy po 8-9 za metr
        • deszczowy_przechodzien Re: geniusze spekulacji 29.06.09, 21:01
          jezeli ceny beda nizsze to oczywiscie za moje mieszkanie otrzymam
          nizsza cene, powiedzmy 1 metr starego mieszkania = 0,7 metra nowego,
          mam wiec niezaleznie od ceny 35 metrow nowego splacone, pozostaje
          brakujace 45 metrow, jezeli ceny beda nizsze o 30% to 30% wiecej
          metrow splace z wkladu wlasnego a moj kredyt tez bedzie dzieki temu
          o 50% nizszy
    • Gość: asdf Re: geniusze spekulacji IP: *.aster.pl 29.06.09, 08:50
      Arkaszka, to powiedz jeszcze tym, co trzymają oszczędności w dolarach, kiedy
      Stany Zjednoczone zbankrutują. Oni chcieliby wiedzieć, a Ty na pewno to wiesz i
      się podzielisz taką wiedzą.
      • Gość: majkel Re: geniusze spekulacji IP: 195.188.191.* 29.06.09, 10:30
        > tym, co trzymają oszczędności w dolarach, kiedy
        > Stany Zjednoczone zbankrutują.


        sie o stany nie boj , kraj o najwiekszym potencjale militarnym nie bankrutuje od
        tak sobie,
      • arkaszka1 Re: geniusze spekulacji 29.06.09, 11:07
        Zbankrutować nie zbankrutują, tylko będą mieć nowych żółtych panów,
        teraz nie mogą nawet pierdnąć aby chińczycy się nie obrazili i nie
        zaczęli sprzedawać obligacji. Jeśli następny plan wspomożenia
        gospodarki będzie tak kiepski jak ten, to dolar poleci na pysk.
        • Gość: asdf Re: geniusze spekulacji IP: *.aster.pl 29.06.09, 11:20
          Widzisz Arkaszka, życie nie jest takie proste, wszystkiego nie da się
          przewidzieć. Również tego czy dolar poleci, czy nie. Tak samo z mieszkaniami.
          Nikt nie wie, czy będą tańsze, czy nie. Ty mówisz, że będą, ale nie bierzesz za
          to żadnej odpowiedzialności. Kupiłbyś w tej chwili opcje na mieszkania tańsze o
          20% w Warszawie w przeciągu następnego roku?
          • Gość: templariusz Re: geniusze spekulacji IP: *.netia.com.pl 29.06.09, 13:05
            Pitolisz bzdury, asdf.

            1. Arkaszka wypowiada się anonimowo na forum więc nie musi brać za
            nic odpowiedzialności. W przeciwieństwie do gości przedstawiających
            się z pełną powagą jako "doradcy", "eksperci"
            2. Arkaszka, wszyscy się zgodzimy, (jeżeli nie teraz, to za parę
            lat;) wieszczy scenariusz bardziej prawdopodobny od przeciwnego
            3. Z opcjami to pojechałeś. Kupując takie instrumenta jesteś w plecy
            jeżeli spadnie o 19.5%. Wstrzymując się z kupnem jestes do przodu
            nawet jezeli spadnie ledwie pare procent.

            Jakby powiedział steady, precz z forum, umoczony inwestorku;)

            Jakby powiedział st
            • satorianus Re: geniusze spekulacji 30.06.09, 10:34
              Na steadego się nie powołuj, bo coś ostatnio mieknie mu rura i podobnie jak
              Macierzyński zaczyna się odżegnywać od spadków rozumianych w sposób
              potoczny(nominalnych). I poza obelgami kierowanymi w stronę wyimaginowanych(w
              większości) ynwestorów raczej nic nie ma do dodania.
              • steady_at_najx Re: geniusze spekulacji 30.06.09, 11:42
                Satorianus trollu ? A moze pokazesz gdzie mi rura mieknie i zaczynam
                sie odzegnywac od spadkow ? Znowu trollujesz ?

                Zwyczajnie nie ma z kim dyskutowac.

                Z Toba nie dyskutuje, tak samo jak wiekszosc stalych bywalcow forum -
                kazdy wie ze to strata czasu widzac jak uzywasz pojec ktore udajesz
                ze rozumiesz i jak mieszasz fakty a watki rozpatrujesz w oderwaniu
                od innych.


                Znowu zaczynasz swoje gierki slowne mieszajac wypowiedzi.

                Pokaz trollu gdzie odzegnywalem sie od spadkow.
                • satorianus Re: geniusze spekulacji 30.06.09, 15:30
                  Tak gdzie pisałeś o spadku cen realnych
                  • satorianus Re: geniusze spekulacji 30.06.09, 15:33
                    Tam, a nie "tak". Ja wiem, że Ty jesteś ostrożny... Kilka, może kilkanaście
                    tysięcy postów i ANI RAZU nie pokusiłeś się o postawienie konkretnej hipotezy w
                    stylu: "za rok średnie ceny spadną o 10%". Zarzucasz mi miałkość, a sam
                    zajmujesz postawy, które pozwalają Ci się wywinąć z każdej sytuacji. Więc może
                    napisz w końcu coś co po jakimś czasie będziemy mogli zweryfikować.
          • satorianus Re: geniusze spekulacji 30.06.09, 10:25
            > Kupiłbyś w tej chwili opcje na mieszkania tańsze o 20% w Warszawie w przeciągu
            następnego roku?

            Otóż to. Swego czasu(lato zeszłego roku jakoś), gdy powszechna była opinia o
            tym, że u developera to się dostaje 20% upustu "z marszu" zaproponowałem solidne
            wynagrodzenie każdemu kto wynegocjuje mi taki upust we wskazanej przeze mnie
            inwestycji. Oczywiście okazało się to, co musiało się okazać - że dyskutuję z
            bandą mitomanów. A co do obstawiania przyszłych cen to sam akraszka założył ten
            wątek:

            forum.gazeta.pl/forum/w,$f,$t,$a,$seot.html?f=106&w=89151842&a=89154832
            Zbliża się półmetek.
        • Gość: majkel Re: geniusze spekulacji IP: 195.188.191.* 29.06.09, 12:41
          > teraz nie mogą nawet pierdnąć aby chińczycy się nie obrazili i nie
          > zaczęli sprzedawać obligacji

          zaczna sprzedawac cena poleci na morde i zostana z bezwartosciowym smieciem, tak
          naprawde to chinczycy maja problem


    • aarth Źródl 29.06.09, 11:26
    • aarth Źródło 29.06.09, 11:27
      Fragment pochodzi z artykułu Bartosza Stawiarskiego "Miliardowe rachunki za
      analfabetyzm matematyczny":
      gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6763414,Miliardowe_rachunki_za_analfabetyzm_matematyczny.html
      • Gość: ja Re: Źródło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.09, 22:26
        chyba żartujesz, to raczej autor artykułu cytuje Arkaszkę. Inaczej
        Arkaszka chyba by podał źródło? Jak nie ma źródła, to znaczy że
        pisał z głowy, czyli z niczego.
        • satorianus Re: Źródło 30.06.09, 10:30
          Artykuł ukazał się wcześniej.
        • Gość: asdf Re: Źródło IP: *.aster.pl 30.06.09, 11:07
          Dobre :)
          • arkaszka1 Re: Źródło 01.07.09, 21:11
            Wiadomo że skopiowałem, ja napisałbym lepszy:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka