michal.macierzynski
15.07.09, 16:35
Zapewne sam link to za malo i poprzedni watek zostal wyciety.
Chcialem podzielic sie z ciekawa analiza z rynku USA. Jak na dloni dowodzi
ona, ze rynek wraca do sredniej, nawet jesli okresowo bedzie "wyskakiwac"
ponad linie trendu.
Syntetycznym wskaznikiem ceny metra jest sredni dochod roczny gospodarstwa
domowego (lub miesieczna pensja). I tak na przyklad banki stosowaly maksymalna
wartosc kredytu wg wzoru 3,5 x dochod roczny. To oczywiscie ograniczalo ceny
nieruchomosci. Ten ogranicznik przestal obowiazywac w sytuacji pojawienia sie
kredytow typu subprime. Nagle kredyt otrzymywaly osoby, ktorych na to nie bylo
stac, ale mechanizm dziala - bo rosly ceny nieruchomosci - znacznie szybciej
niz zobowiazania takiego klienta wzgledem kredytodawcy. W razie czego zawsze
mozna bylo dom sprzedac i wyjsc na swoje. Taki hazard za pozyczone pieniadze.
Obecnie zakrecenie kurka z kredytami powoduje, ze nastepuje implozja - rynek
zapada sie pod wlasnym ciezarem. Warto pamietac, ze rynek ten jest wyjatkowo
niedoskonaly . Brak tu przejrzystosci i standarzyacji jak na gieldzie. Dlatego
nie nalezy stosowac takich samych miar jak do rynku kapitalowego. Procesy sa
rozlozone na lata - okresy spadkow lub stbilizacji cen nie traja 3-4 kwartaly
- a co najmniej tyle lat. Tyle slowem wstepu. a teraz link
www.youtube.com/watch?v=nSH9KEF8Rso