argentatus
12.04.06, 08:59
Zmarł wielki filozof i pisarz Stanisłw Lem. To wielka strata dla
polskiej kultury i polityki. Strata dla wszystkich myślących ludzi.
Myślę że ślady Jego obecności i Jego wyobraźni odcisnęły się w
umysłach wielu czytelników.
Mam nadzieję że zaakceptował by ( może nieudolne ) próby nawiązania
do jego słowotwórstwa i kreacji słownych. W hołdzie dla NIEGO
kilka przekleństw, zwiazanych z nieodpartymi uczuciami jakie
ogarniają mnie, kiedy nasza " klasa polityczna " - cudzysłów
nieprzypadkowy, daje swoje POPISY w SAMOOBRONIE LIGI POLSKICH PSLÓW:
Szczególnie postać nowego Dyzmy, wpływa aktywująco na moją wyobraźnię:
- Baszcza jegoć w kurdypan wszczęchwiona !
- A chmyst jemu w dzieżban napulkwany, wcichwia w pązdę !
- Wychmerdolić go ! Zaniechwościć i wymisiurkać w jędro !
- A takoż, sturba jego w chyłę rzypczy w paćmę wypurchloną !
- A w bandolinę go ! A w stulkę ! Wymlaskolić, wysturchać i
wypędraczyć !
- Zmięchać jego odpaść bez litości ! Wytruchlić gędy i zalimonić chmyst !
- Zachrobocić jego glazur, wywnętoszyć serdele i obciumkać mu chmyst
z garłacza !!!
Ale mi ulżyło ....
Pozdrawiam, wszystkich czytelników SF i miłośników naszego wieliego
pisarza. Rzecz jasna zachęcam do kontynuacji i dalszej zabawy.