Dodaj do ulubionych

Spółdzielnie a Developerzy

IP: 194.204.172.* 02.04.01, 14:47
Podobno jest tak, ze spoldzielnie oferuja czsami stosunkowo niska cene m2, ale
nie gwarantuja jej dotrzymania i wpisuja do umowy zapis o "ustaleniu
ostatecznej ceny na podstawie rzeczywistych kosztow budowy". Oczywiscie wiem,
co sie za tym kryje, ale negocjacje umowy sa czesto bezskuteczne... Z kolei
Developer ma cene wyzsza, ale indeksacja odbywa sie na z gory ustalonych
zasadach. Czy ktos mial juz podobne problemy ze spoldzielnia i jak to sie
skonczylo?
Obserwuj wątek
    • Gość: Joanna Re: Spółdzielnie a Developerzy IP: 145.237.237.30, 145.237.237.* 04.04.01, 14:02
      Różnice między spółdzielniami a developerami wynikają z przepisów prawa, radzę
      przeczytać prawo spółdzielcze i ustawę o własności lokali. Jest to bardzo ważne
      z punkutu widzenia sytuacji osoby, która podpisuje umowę. Co do cen
      proponowanych przez spółdzielnie są one rzeczywiście niższe, ale indeksowane
      wskaźnikami gusowskimi. Developerzy natomiast proponują często ceny stałe,
      które mogą zmienić tylko w jednym przypadku przy zmianie przepisów
      podatkowych. Ta druga mozliwość wydaje mi się korzystniejsza.
      • Gość: Beata Re: Spółdzielnie a Developerzy IP: 194.204.172.* 05.04.01, 13:04
        Dzieki za rade! Przeczytam jedno i drugie, ale chyba nie rozwieje to moich
        watpliwosci... Chodzi mi to, ze spoldzielnia podaje jakas cene i ja nawet
        jestem w stanie sie zgodzic na indeksacje wskaznikiem GUS, ale przerazaja mnie
        zapisy/wypowiedzi na temat ustalania ceny koncowej kosztorysem powykonawczym
        czy cos takiego. Zapewnienia panienki z sekretariatu: "Pan prezes postara sie,
        zeby cena sie nie zmienila, bo panu prezesowi zalezy na tym" (autentyk!!!,
        spoldzielni moze nie przytocze, ale to jedna z wiekszych na rynku warszawskim)
        na prawde mi nie wystarczaja. Czy ktos mial juz problemy z ta cena ustalona po
        zakonczeniu inwestycji?
        • Gość: wlodek Re: Spółdzielnie a Developerzy IP: *.bhv.pl 25.04.01, 15:55
          Gość portalu: Beata napisał(a):

          Zapewnienia panienki z sekretariatu: "Pan prezes postara sie,
          &#62 zeby cena sie nie zmienila, bo panu prezesowi zalezy na tym" (autentyk!!!,
          &#62 spoldzielni moze nie przytocze,
          Czy ktos mial juz problemy z ta cena ustalona po zakonczeniu inwestycji?

          Beato zastanawia mnie twoje podejscie w zadawaniu pytan i oczekiwaniu odpowiedzi
          (prawdopodobnie jak najbardziej konkretnych), a zarazem w checi podzielenia sie
          wlasnymi wiadomosciami z innymi (cytowany przezemnie fragment co do nazwy
          spoldzielni.
          • Gość: beata Re: Spółdzielnie a Developerzy IP: 194.204.172.* 14.05.01, 08:57
            Gość portalu: wlodek napisał(a):

            &#62
            &#62 Beato zastanawia mnie twoje podejscie w zadawaniu pytan i oczekiwaniu odpowiedz
            &#62 i
            &#62 (prawdopodobnie jak najbardziej konkretnych), a zarazem w checi podzielenia sie
            &#62
            &#62 wlasnymi wiadomosciami z innymi (cytowany przezemnie fragment co do nazwy
            &#62 spoldzielni.
            Włodku,
            Chętnie podzielę się moimi wiadomościami na temat warszawskich spółdzielni i
            developerów, ale tylko gdy wiem, że nikogo nie oczerniam. Uważam, że nie
            wystarczy jedna rozmowa telefoniczna, aby uzyskać pełny obraz danej firmy, bo
            pierwsze wrażenie często bywa mylące. Co innego, jeśli rozmawia się kilka razy i
            jest to kontakt bezpośdredni, jeśli przeczyta się propozycję umowy, obejrzy
            wcześniejsze realizacje, porozmawia z ludźmi, którzy z nimi już budowali - wtedy
            myślę, że można mieć jaki taki obraz całości i oceniać pozytywnie/negatywnie
            danego developera czy spółdzielnię podając jego nazwę.


        • Gość: Sylvia Re: Spółdzielnie a Developerzy IP: *.*.*.* 04.05.01, 11:44
          Polecam lekturę poradnika na stronach "gazeta.pl - Dom i nieruchomości -
          budowa z developerem lub spółdzielnią". Są tam opisane różne przypadki. O ile
          wiem to s-pnie mają gotowe umowy i dają Ci do wyboru dwie opcje albo
          akceptujesz umowę albo dowidzenia. U developera MOŻESZ negocjować warunki umowy.
          Jeśli chodzi o "ustalanie końcowej ceny protokółem ..." to też znajdziesz tam
          informacje na ten temat. Ale jeżeli koniecznie chcesz budować w takiej
          spółdzielni (nie mam inf. czy wszyskie s-nie w ten sposób ustalają ceny) to
          powiem Ci jedno jeśli lubisz ryzyko na zainwestowane (często oszczędności
          całego dorobku rodziny) to podpisuj, ale jeśli masz jakie kolwiek obawy co do
          uczciwości s-pni to lepiej wybierz inną lub developera.
          :()
          • Gość: jarekM Re: Spółdzielnie a Developerzy IP: 195.205.213.* 08.05.01, 22:27
            Spółdzielnia nie ustala ceny ale rozlicza koszty budowy i nie można tego zrobić
            przed zakończeniem budowu. To wynika z istoty działania spółdzielni. Plusem
            spółdzielni jest to że nie działa dla zysku a jak wspomniałem rozlicza
            poniesione koszty. Umowa ze sp-nią nic nie daje bo i tak nad wszystkim jest
            prawo spółdzielcze a teraz ustawa o spółdzielniach no i statut sp-ni. Wadą
            dewelopera jest doliczanie zysku ale mozna jak to wspomnianio negocjować
            wszystko. Najlepszym rozwiązaniem jest jednak renomowana sp-nia albo takowy
            deweloper. Sp-nia me tę zaletę, że jeżeli nawet cos się nie powiedzie (od klapy
            inwestycji z powodów obiektywnych aż po malwersacje ) to jeżeli sp-nia istnieje
            tj. ma spore zasoby w ekspolatacji, np. 1000-2000 mieszkań, pieniądze nie
            przepadaja a ich zwrot jest tylko kwestia czasu, ninstety w kwotach
            nominalnych. U dewelopera mozna stracic wszystko.
            • Gość: beata Re: Spółdzielnie a Developerzy IP: 194.204.172.* 14.05.01, 09:09
              Spółdzielnia ma niestety ten minus,że jeśli zaciągnęła kredyt, np. na zakup
              działki, i źle go wybrała, to kredyt wraz z odestkami rozkłada się na członków
              spółdzielni i to oni mają obowiązek go spłacić. Wynika to zazwczyczaj ze
              statutu spółdzielni, ale również z prawa spółdzielczego i z samej umowy
              zawieranej ze spółdzielnią.
              Poza tym spółdzielnia nie działa co prawda dla zysku, ale może przynosić
              straty. GW opisywała kiedyś przypadek jednej z kieleckich bodajże spółdzielni,
              która nie płacąc należności za wodę czy gaz w terminie "dorabiała" się
              potężnych odsetek karnych. W ten sposób bilans spółdzielni wychodził ujemny,
              mimo iz czerpała ona zyski z administrowaniem lokalami.
              Wszystko to trzeba wziąć pod uwagę decydując się na konkretną spółdzielnię lub
              developera. Ja niestety jeszcze cały czas nie znalazłam tej/tego właściwego.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka